REKLAMA

Wojciech Bonowicz: Wielki piątek to dzień wielkiego kryzysu, świat się zatrzymał

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-04-10 19:00
Audycja:
Czas trwania:
29:24 min.
Udostępnij:

Gościem audycji jest Wojciech Bonowicz- poeta, prozaik, eseista. Rozwiń »

Wojciech Bonowicz: "Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest nadzwyczajna. Coś innego przeżywamy bardziej boleśnie, rodzina ma to do siebie, że pewnych rzeczy się nie da nadrobić, święta ludzi jednoczą. Jak przychodzi kryzys to jest coś co jest częścią życia. Były w historii gorsze momenty na ziemi. Mamy poczucie, że nie nad wszystkim panujemy. Cywilizacja daje nam poczucie bezpieczeństwa. Lokalnie jednak scenariusze science-fiction się spełniały tylko nas szczęśliwie omijały. Katastrofy przychodzą i może warto się zastanowić dlaczego .... " Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Wojciech Bonowicz pisarz poeta publicysta jest gościem kultury osobistej witam serdecznie witam łączymy się za pomocą Skype z powodów wiadomych zostajemy w domach ze względu na panującą pandemia jestem ciekawa jak Wojtku znosi ten czas izolacji ja jestem dosyć szczególnej sytuacji, ponieważ ja w ogóle bardzo dużo pracuje w domu z domu, więc te ograniczenia, które przyszły są dla mnie na pewno mniej odczuwalne dla Rozwiń » wszystkich innych no wiadomo, że chętnie bym się wybrał w przerwie do lasu i trochę odpoczął ale, ale w zasadzie ja przez te dni siedzeń pracuje tak jak pracowałem wcześniej akurat pracuje teraz nad biografią nowym wydaniem biografii Tischnera, które ma być gotowy na czerwiec, więc szedł po 10 godzin dziennie tak bym siedział, tak więc powiedziałbym, że jestem trochę uprzywilejowanej sytuacji no bo przecież jesteś Homo z trybem tak jak sam o sobie mówisz lat po rozumiem że, że robi to jakieś zapiski z tego z tego momentu, jaki obecnie przeżywamy nie za bardzo, chociaż oczywiście coś nieuchronnie się tam zanotuje Info przecież media to do tygodnika powszechnego, więc ten felieton też, jaką wnosi do do naszej sytuacji do do świątecznego numeru napisałem taki kredyt, który się, który nosi tytuł tęsknimy, bo w zasadzie rzeczywiście powiedziałem, że nie odczuwam tej izolacji tak jak inni pewnie, ale odczuwam tak jak wszyscy rodzaj tęsknoty no tęsknoty za światem tęsknoty za konkretnymi ludźmi, bo choćby nawet za tym, że nie mogę pojechać do Warszawy nie możemy rozmawiać ze sobą oczy oczy tylko ruch musi być Łodzi przez skarb pań, więc tak taką tęsknotę odczuwał oczywiście myślę, że wszyscy ją odczuwamy jakoś mamy taki szczególny czas, bo czas świąt wielkanocnych dzisiaj wielki piątek tak naprawdę nigdy takich świąt chyba nie było jeszcze w dziejach ludzkości wszyscy pozamykali swoich domach bez możliwości wejścia bez możliwości też zadośćuczynienia chociażby świątecznym tradycjom jak się w tym odnaleźć na szczególnie jak mają odnaleźć ci, dla których Triduum Paschalne to jest rzeczywiście jedno z najważniejszych okresów 1 z najważniejszych okresów roku takich dni bardzo ważny duchowo, a ja może trochę zaskoczeni moją odpowiedzią, ale mnie się wydaje, że w gruncie rzeczy mniejszym problemem są te wszystkie uroczystości religijne, bo my zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest nadzwyczajna myślę, że większość ludzi w gruncie rzeczy jest w stanie uznać tak sytuacja nadzwyczajna 1 raz jeśli nawet tymi pożyczkami prawda nie pójdziemy wieczorem nie pójdziemy na taki czy inne nabożeństwo ostatecznie ani wiara się od tego nie przewróci ani obyczaj nie umrą itd. ja myślę, że coś innego przeżywamy dużo bardziej boleśnie to znaczy, że święta są jednak takim czasem spotkania rodzinnego, bo dużo głębszego niż w innych sytuacjach w ciągu roku i to jest coś się co się tak można tak lekko powiedzieć tak to też będzie możliwe za rok przecież czy za 2 lata no ale rodzina ma to do siebie w odróżnieniu od obyczaju, że się starzeje prawda ten czas płynie nieubłaganie pewnych rzeczy będzie dla nas zrobić w związku z tym myślę, że to to jest taka próba dla nas wszystkich, żeby jak zachować ze ze świąt zażywanych także to co jest bardzo jednoczące święta, które trzeba powiedzieć złe generalnie święta ludzi jednoczą dodają ludziom taki czas to jest jakiś czas ekstra trochę taki luksusowy czas, którym jest oczywiście są proponowane pewne treści do przemyślenia w kościołach, ale nowe dla niewierzących, którzy tam idą tylko z tymi koszykami koń jesteś taki czas pewnego luksusu właśnie, dlatego że jest więcej więcej spędzony z rodziną i myślę, że to jest trudne to będzie trudny we mnie no słyszę takie świadectwa ktoś ma po drugiej stronie polskiej mówi nie pojadę nie przywiozę zawsze była albo myśmy byli Unii to czasem dotyczy też takich spraw bardzo, zwłaszcza święta wielkanocne ważne, kiedy jedziemy na cmentarze, żeby się spotkać z symboli jest naszymi zmarłymi Darii i teraz też nie nie za bardzo prawda mamy ograniczyć tę naszą aktywność niesie wydaje, że akurat chrześcijaństwo proponuje bardzo ciekawy sposób przeżywania życia w ogóle, a kryzysów w szczególności to znaczy jak przychodzi kryzys to my mówimy do kryzysu to jest PiS to jest coś jest częścią życia wielki piątek to jest dzień wielkiego kryzysu wspaniały ktoś pojawi się na świecie no i okazuje się, że nie są w stanie tego znieść trzeba kogoś zabić mówi tak trochę trywialnie, ale w gruncie rzeczy mówi o istocie tego dnia bez dzień wielkiego kryzysu i to jest dzień, w którym świat tak opisują domagali się zatrzymał tak jak dzisiaj my się uczyliśmy zatrzymać tak cięcie pochowali się po domach do, bo cała, jakby cały świat przeżywa ten kryzys, więc myślę, że to jest dobry moment, żeby trochę o tym w naszym o tym, co, czego doświadczamy pomyśleć wieś nie na zasadzie, że to jest wyjątkowe tak bardzo po były w historii momenty powiedziałbym dużo straszniejsze, a także na naszej ziemi korzy się możemy ukryć jesteśmy w ukryciu w miarę bezpieczni to już jest bardzo dużo na tle tego, cośmy przeżywali historii powiedział świat się zatrzymał świat znieruchomiał tak też mówił ostatnio Agnieszkę Holland, a ja sięgnąłem w tych ostatnich dniach znowu do swojego Dziennika końca świata, który ukazał się w czerwcu zeszłego roku mieliśmy okazję tej książce rozmawiać również w kulturze osobistej w TOK FM i powiem, że pierwsze zdanie w książce już mnie uderzyło teraz, kiedy do niej zajrzałam, a mianowicie nie wiem czy pamiętasz pierwsze zdania swoich książek, ale zacytuję no gdzie dzieją się rzeczy ostateczne, a ostatecznie to co się dzieje jest jakość przewidywalność i proste i pomyślałem sobie no tego co się dzieje dziś trudno było chyba komukolwiek jednak jak jednak przewidzieć 9 to jest ciekawa sprawa rzeczywiście, gdybyśmy tak zapytali siebie uczciwie czy ktoś z nas przewidywał, że kiedy znajdziemy się takim takim zbiorowym więzieniu trochę przyprawa ostatni zbiorowej kwarantannie to to to pewnie by tego nie przewidział, chociaż przypominam, że i filmach i powieściach bardzo nieraz popularnych takie motywy się pojawiają, bo to jakoś jest pisane także naszą cywilizację, że pewne rzeczy mogą się wymknąć udało się wiele, a wieloma sprawami zapanować, ale mamy poczucie jednak silne, że nie nad wszystkim od jakiegoś czasu zawsze słyszymy, że antybiotyki za chwilę przestaną działać, bo my tak się faszerować antybiotykami tak bez przerwy ich używamy że, że po prostu już bakterie się nań uodporniły nie będzie nie będziemy w stanie sobie z nimi z nimi poradzić musimy coś wymyśla się, ale myśmy się przyzwyczaili, że generalnie, jakby cywilizacja daje nam poczucie bezpieczeństwa IT wszystkie czarne scenariusze traktujemy trochę jako science-fiction, tyle że one nigdy nie były SA jest większy, bo one się spełniały różny w różnej formie nie w takiej pandemii jak dzisiaj mamy prawda całej w całym i w całym świecie prawie, ale lokalnie się spełniały przyjętych tych tych epidemii trochę było byśmy byli do szczęśliwej sytuacji trzeba powiedzieć, ale przypominam sobie np. pewnie też pamięta, chociaż jako mała dziewczynka może jak było pierwsze dni po Czarnobylu np. takiej ciszy niezwykłe jak już takiego dziwnego niepokoju prawda co właściwie będzie dalej można wychodzić nie można w szkole na ładowali płyn Lugola prawda no ale w dniu, w którym było była katastrofa w ciemno byli akurat tutaj też padała wracałem ze szkoły sobie spokojnie kanapkę jadłem deszczu tak myślałem pamiętam jako chłopak młody czy co to właściwie znaczy co będzie dalej w dacie czy to będą jakieś tego konsekwencje katastrofy przychodzą i teraz myślę no ten moment jest taki szczególny, żeby sobie, żeby się nad tym zastanowić, jakie są przyczyny może są takie przyczyny, które możemy usunąć prawda i czy np. da się nas wymyślić jakąś na nowo po tym wszystkim co co się wydarza teraz za chwilę musimy przerwać naszą rozmowę Wojciech Bonowicz jest gościem kultury osobistej teraz czas na informacje w radiu TOK FM za chwilę wracamy dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Wojciech Bonowicz pisarz poeta publicysta jest dzisiaj gościem kultury osobistej Witaj serdecznie w tym szczególnym dniu dzisiaj wielki piątek rozmawiamy trochę o tym co co dzieje się wokół nas coś, czego w ogóle się nie spodziewaliśmy jesteśmy w takim dosyć trudnym momencie chyba z uruchomieniem tak jak powiedzieliśmy zawieszenia ja jeszcze wspomnę książki, które już mówiliśmy przed chwilą książkę twoje autorstwa, czyli dziennik końca świata książka, która się ukazała w zeszłym roku mówiła już, że sięgnęłam w ostatnich dniach znowu do tej publikacji tam piszesz o końcu świata takim, który wydaje mi się jest dzisiaj jakoś tak blisko namacalne i nie jest to fajna wizja ani przyjemna chodzi mi taki koniec świata, który następuje kiedy, kiedy odmawiamy wysłuchania innej osoby, kiedy izolujemy się od innej osoby drugiego człowieka nie ze względu na taką izolację, która jest, jakby teraz konieczna w ogóle pisały w tej książce duże wspólnotowości o byciu razem, że teraz nastała taka wiadomo powszechna izolacja, ale wiesz, o co chodzi o takim bardziej duchowym wymiarze tego wszystkiego nie ma takiego lęku sobie, że więcej sobie jednak przez te pandemię kto, którą teraz przeżywamy jednak niedobrych uczuć odnajdziemy rozpali niż niż dobrych to jest dla mnie powiem ci szczerze wielka zagadka ja w zasadzie nie wiem no staram się wsłuchiwać różne głosy przede wszystkim to co mnie uderza to ogromne bohaterstwo wielu ludzi może jestem już tak genetycznie zaprogramowany pierwsze, że myślę przede wszystkim o tym co pozytywne na to zwraca uwagę, ale to bohaterstwo naprawdę bardzo wielu ludzi lekarzy pielęgniarek, ale też kierowców np. którzy którzy wcale cały czas jeżdżą prawda po kom jeszcze wożą jednak tych ludzi wiedząc, że narażają się na takie czy inne ryzyko nie wielu ludzi, którzy idą do pracy, bo wiedzą, że ta praca może pomóc w zwalczaniu tej epidemii nie wiem kobiety, które pracują wielkich zwalnia też walnie dzisiaj, że przedstawiły na świecie maseczek itd. niż wydaje, że my taki kryzys daje nam szansę odkrycia tego, żeby tą wspólnotą jest też pytanie oczywiście coś co z tym odkryciem zrobimy czy chcemy tą wspólnotą być, ale wiemy jedno kryzys nam mówi to bardzo wyraźnie dużymi literami, że nie przeżyjecie inaczej jako współ niż jako wspólnota już niema wspólnego działania nie jesteśmy w stanie pokonać żadnej w ogóle żadnej innej katastrofy nie, więc to mi się wydaje takie powiedziałbym trwające jako takie budzące, chociaż odrobinę nadziei w tym w tym co obserwujemy oczywiście jest druga strona ciemna strona polega na tym, że takie doświadczenia podcinają już w ludziach zaufanie do innych ludzi do życia w ogóle jak gubi się gdzieś sens skoro to to wszystko jest taki kruchy nie uświadamiamy sobie, że to jest bardzo kruchy nie nie ufamy też komunikatom ufamy innym dużo takich relacji w internecie ktoś wychodzi na spacer mieli, mówi że idziemy, a idee prawda tu bez przerwy tylko spuszczone głowy każdy każdego bykiem patrzył, bo akurat poszedłem na spacer po spotkaniu 3 wesołych, ale wszyscy byli już po pierwszej bani każdy chciał pogadać po bo człowiek potrzebuje pogadać potrzebuje drugiego i drugiego człowieka niesie wydaje, że im więcej będziemy mówić w mediach także to co robią media bardzo dobrze wtedy o tych pozytywach to znaczy o tym, że, że wspólne działanie że, że zjednoczenie się wobec tych ludzi, którzy są gotowi się poświęcić także my sami w odpowiednim momencie, kiedy będzie potrzebne będziemy skłonni do poświęceń to to wszystko nas czyni silniejszymi po prostu jak i wyjdziemy z tego silniejsi no ale oczywiście są pytania co potem no właśnie jak ta wspólnota się zorganizuje czy wróci do do swoich jak to pan mawiał piszmy do swoich kryjówek czy będzie wspólnotą jednak, które przemyśli może możemy to trochę źle budowali na tym np. za bardzo, skupiając się na na tym co zewnętrzne za mało na relacjach tak czy np. potrafimy też zadbać o siebie nawzajem wspomniałeś Józefa Tischnera i oczywiście też sięgnęłam to alfabetu Tischnera w ostatnich dniach też myśląc o tym, że, że będę rozmawiała z tobą z jego biografem alfabecie Tischnera oczywiście nie było słowa Korona wirus ale, ale było słowo nadzieja i to słowo też padło dzisiaj twoich ust to jest taki dzień ktoś taki czas żadnej nadziei warto rozmawiać ksiądz Józef Tischner mówił, że jako ksiądz filozof przez kilkadziesiąt lat pracował głównie nad ludzką nadzieją, że nad wiarą tak jak pisał nie da się pracować nad miłością nawet nie da się pracować tak jak da się pracować nad nadzieją jak jakiś poklepie nie znalazłem w tych słowach to prawda no te nadzieje to jest bardzo ciekawa sprawa pismach i 4 tam znalazłem dużo dobrych intuicji którymi się zresztą często dziele 1 z najważniejszych jest taka, że w zasadzie nie wiadomo co ta nadzieja jest prosta, żeby nie wiemy co trzymana jest, skąd nasze bierze, gdyby to było takie proste, żeby możemy powiedzmy wziąć jakąś pigułkę i od razu będziemy pełni nadziei oczywiście możemy wziąć na poprawę nastroju poprawę humoru to wiemy, bo znamy ludzką chemie wiemy jak człowiekowi pewne rzeczy poprawić, ale nadzieja w sensie takiego otwarcia na przyszłość właśnie spojrzenia na świat tak tak, że on się jawi jednak jak świat sensowne tego właściwie się nie da nie da wyprodukować nadzieja po prostu jest lub jej niema przychodzi do nas przeważnie od kogoś, kto sam jest chodzącą nadzieją rośnie z badania nadzieję coś takiego jest, więc dziwnego jest jakaś taka dziwna siła człowiek mówi Tischner, która sprawia człowiekowi po prostu chce się żyć dalej i niesie wydaje, że po co możemy sobie wzajemnie ofiarować momentach kryzysu to jest właśnie taki Kaki skupienie się na tym co co jest sensu twórcze co jest pełne sensu nie ma wątpliwości, kiedy patrzymy nie wiem na jak przyjeżdża transport z łóżkami dla dla ciężko chory, że to jest działanie pełne sensu, gdzie się skrzykują składkę robią kupują sprzęt dla szpitala to jest działanie pełne sensu lekarz no jest zostaje po dyżurze i i bierze jeszcze nasze dodatkowe obowiązki to jest pełne sensu teraz chodzi o to, żeby całe społeczeństwo jak skupiła się do tych wokół tych powiedziałbym plan sensu są plany te słupy prawda niezależnie jak tamten rząd działa prawda ludzie tak się skrzyknęli wokół tego nie im więcej tych ludzi potem jest jest zgromadzonych w tym więcej jest myślę o społeczeństwie nadziej ja to to są czasem drobne sprawy przypominam sobie taki taką historię sprzed paru dni koleżanka poszła do sklepu kupować drożdże no i tych drożdży nie ma jak wiadomo dzisiaj nagle wszyscy sobie przypomnieli, że chleb można upiec nie trzeba niczego tylko kupować no ale ale były była uprzednio w kolejce pani, której na, której sklepik sklepikarz odłożył 3 kostki drożdży nie ta pani już za nie płaciła, ale usłyszawszy głos koleżanki mówi, a to może pani odda te, chociaż 1 kostkę, bo pani nie ma nic nie to się wydaje, że to są rzeczy banalne, ale w istocie one tworzą właśnie kompletnie inne społeczeństwo czy takie społeczeństwo, w którym człowiek mówi odda, bo nie bo, bo tak trzeba nie mówi oddam, bo z tego będzie, jaki zysk albo odda bo, bo inne na mnie krzywo popatrzy tylko mówi oddam bo, bo tak dobrze nie, bo tak jest to jest społeczeństwo nadziei to społeczeństwo, które się zaraża nadzieją z tego co mówić sobie sporą nadzieję rzeczywiście jest no wiesz co ja Koś tak jak mówię, że życie wcale nie rozpieszczało znowu tak bardzo, ale jakoś mam takie wrażenie, że duże, że trochę odziedziczyła w genach może, zwłaszcza po dziadkach, którzy przecież mieli ciężkie doświadczenia wojenne niejedno widzieli niejedno przeżyli jednak zachowali w sobie taką wiarę w to, że życie jest sensowne, że my dostajemy jednak do ręki pewne klucze do tego celu 1 z tych kluczy to jest właśnie torze to jest właśnie Solidarność prawda, że w sytuacjach trudnych jesteśmy razem się mobilizuje mnie, że o, że też widzimy, czego nie musielibyśmy robić poskramia, jakby rozmaite swoje apetyty tego, więc to to to jest to jest dla mnie takie taki jakiś to bardzo w tych chwilach pomaga szukam też takich ludzi to ludzie pytają nie znał, skąd brać nadzieja nie szukajcie takich ludzi, którzy promieniują nadzieją nie ma dajcie za tymi, którzy wam serwują tylko złe nowi albo albo tylko niechęć albo tylko nienawiść jak, bo jak mówi Jurek Owsiak kocha nie niego za fochy gońca za tymi, którzy mają jasny komunikat nie wiem nawet jeśli jest trudny czasami taką postawę dla mnie naprzód Małgosia Chmielewska to jest zawsze to jest bardzo nieraz bolesne to, o czym ona piszecie mówi, ale z drugiej strony to jest zawsze jakoś jasne Ania Dymna prawda inne osoby tego typu, które po prostu mają do przekazania dobrą nowinę to za tymi ludźmi go ani za tymi, którzy ci to nieustannie ten obraz świata po prostu przy czerni, ale mówili, że ziemi właściwie dobrego ciel czy nie spotka myślę wydaje, że się jak będziemy taką dobrą sprawą karmili nie to wszyscy będziemy troszkę lepiej od żywienia nawet nic będziemy też mogli innym, jakby te z taką sprawę dobrą dawać no właśnie propos dobrej strawy, jaką możemy się karmić niepostrzeżenie w świecie zdominowanym przez narrację koronę wirusową przymknęła dość ważna data siedemdziesiąte piąte urodziny tygodnika powszechnego myślę sobie, że od siebie to jest też takie dość osobiste święto tygodnik powszechny to jest Gazeta, która była zdobyło zawsze ja pamiętam i to jest taki, który w ogóle ukształtowało pewien sposób myślenia o świecie o kościele wielu innych sprawach tych dniach takich kryzysowych jak często sobie myślę redaktora tego pisma, zwłaszcza nieżyjący już panu Turowicz, ale właśnie posłowie PiS współpracownika jakiś chociażby przez to pismo przewinęła się cała galeria ludzi i ono samo siebie też było takim wyrazem pewnej no nadziei tak to trzeba powiedzieć bardzo trudnych czasach naprawdę nieporównywalnie trudniejszych niż dzisiaj o umorzenie nie te dzisiaj w sensie też tych, które przeżywamy w związku z epidemią, ale naprawdę w czasach ogromnej presji to PiS potrafiło dawać ludziom jakiś rodzaj radości, jaki rodzaj wiary którzy, żeby przetrwały, że przejdziemy te także i to prawda ten te zakręty ciężki historii i specyfikę tygodnika było to jeśli tak wolno więcej powiedzieć, że tam się spotykały pióra przychodzące z bardzo różnych stron naprawdę w pewnym momencie, zwłaszcza w myśl o latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych w tygodniku pisywali ludzie, którzy prezentowali no i szeroką paletę poglądów od lewa do prawa do pewnego stopnia tygodnik tego ducha utrzymuje ciągle czasem jest przez to atakowany, że to, że prawda nie ma nie jest taki wyrazisty tylko, że właśnie oddaje głos i taki Itaki prawda idą wybory to pamięta podczas ostatnich wyborów samorządowych to chyba, bo jedyne pismo, w którym się pojawili wszyscy ważniejsi kandydaci do do wyborów na prezydenta Warszawy wszyscy udzielili wywiadów nie PiS zależy jak by na tym, żebyśmy ono ma swoje oblicze ideowe światopoglądowe polityczne nawet ale, żebyśmy jednak się spotykali pod mimo tych wszystkich różnic, żebyśmy zobaczyli się wzajemnie uważniej no, więc to jest takie do tak wielki owoc nadziei to, że też 75 lat to pismo przetrwały ma się całkiem nieźle nawet teraz słyszę, że w czasie kryzysu ludzie się odwraca kupują jednak tygodnik nie czy w wersji elektronicznej czy papierowe badania pokazują, że papier nie szkodzi podobnie jak fale radiowe, więc do wszystkich apel, żeby Radia słuchać GE i papier czytać no właśnie 11marca to jubileuszowe wydanie się Koza ukazało, czyli tygodnik powszechny historia raport z przyszłości, który już zabiera Czytelników podróż do roku 2045, czyli roku stulecia tygodnika rozumiem, że kiedy ukazywał się ten raport jeszcze nie było pandemii rozpędzonej nataką skalę do trochę mi się tutaj spółki liczba osób albo raczej za szybko się pokazaliśmy no bo to oczywiście wcześniej trzeba było przygotować materiały, ale tam można znaleźć też troszeczkę takich rzeczy ja nie będę mówił o tym, szczegółowo które, które pokazują, że nas w ogóle rozmaite katastrofy czekają na chwilę te dyskusje umilkły nawet niektórzy w tej chwili sobie robią z tego żarty, ale tak naprawdę katastrofa klimatyczna, której objawy będzie susza może nas dotknąć już w tym roku także będzie taka kolejna plaga po tej pandemii Ron rosła, aby się dzisiaj np. właśnie do nawet o tym, ostatnio myślałem, że przecież to się wydaje takie oczywiste dzisiaj, żeby Terence bez przerwy myjemy dezynfekujemy klatka schodowa bloku, który teraz mieszkam jest myte codziennie sprawdzanie nieco dwa-trzy dni tylko codziennie pani bardzo starannie tutaj wszystko my je no ale dlatego, że mamy nieograniczony dostęp do wody, tyle że on wcale nie jest pewny, jeżeli czegoś szybko nie zrobimy no właśnie, kiedy no, jeżeli znowu nie zaczniemy szukać sensu działań sensem to te zaniedbania się w końcu skumulują wszystkie idei mogą nas uderzyć w pamięć, a wiele lat temu byłem na dniach Tischnerowskich była taka duża dyskusja o nadziei brali w niej udział rozmaici znakomici filozofowie m.in. był czas tylu i tenor powiedział coś takiego bardzo przejmującego, że zasadzie ludzkość nie wymyśliła niczego coby się po jakimś czasie okazało błędem prawda to znaczy wszystko, co gdyby chodziło oczywiście głównie o pewne koncepcje społeczne jak organizować społeczeństwo społeczeństwo hierarchiczne okazało się w pewnym momencie błędy prawda potem kapitalizm potem socjalizm prawda teraz mamy neoliberalizm właściwie każda koncepcja z porządkowania społecznego okazuje się po jakimś czasie błędem czy to znaczy, żeby zawsze będziemy głupi nie to znaczy, żeby właśnie przeciwnie, jakby szukamy sensu zadajemy pytania i weryfikujemy nieustannie to cośmy, cośmy zrobili i myślę, że w sprawie klimatu też tak w końcu może będzie to znaczy, że dotrze do nas do większej liczby ludzi, że my musimy tutaj naprawdę coś co zrobić, bo inaczej, bo inaczej no być może to co dzisiaj się dzieje wokół nie będzie nie jest wcale takie złe w porównaniu z tym co nas czeka przyszłość, ale ja nie stracili tylko mówię, jaki powinien być cel nie ja wiem, że nie straszyć napisali w zeszłym roku piękną książką życzeniach to była akurat przy okazji świąt Bożego Narodzenia nasze okazała mówi o książce 100 lat książka życzeń i czas życzeń mamy teraz musimy kończyć, więc dość krótko, ale jak zwykle treściwie powiedz jak one moim zdaniem powinno brzmieć te życzenia, żeby rzeczywiście niosły nadzieję i co najważniejsze, żeby się spełniły to znaczy ja wszystkim życie w nadziei nadzieje, żeby przynajmniej tyle im się udało osiągnąć przez te przez ten czas świąteczny, żeby sobie wzbudzili jakąś taką chęć do bardziej jak to wzbudzą to wtedy się rozglądnąć znajdą te jasne punkty wokół będą od jasne punkty dbać, bo to nie tylko chodzi o to, żeby odkryć, ale nie zadbać być trzeba być też samemu takim jasnym punktem tego bym wszystkim życzył nam Marta też bym tego życzył oczywiście zrobiliśmy to mieli, żebyśmy takimi punktami byli dziękuję bardzo, za to spotkanie w ten wyjątkowy czas Wojciech i za życzenia też Wojciech Bonowicz pisarz poeta publicysta był gościem kultury osobistej do zobaczenia do zobaczenia właśnie dobre zdrowie teraz czas informacji Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA