REKLAMA

W moich książkach zło przenosi się z człowieka na człowieka - Krzysztof Zajas nie tylko o powieści "Skowyt nocy"

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2020-04-15 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
29:23 min.
Udostępnij:

W założeniu miała to być rozmowa o książce, powieści gatunkowej. W założeniu chcieliśmy porozmawiać o Lucku, Andrzeju i innych bohaterach "Skowytu nocy". Okazało się, że to jedynie pretekst do opowieści o osamotnieniu, o złu przenoszonym z człowieka na człowieka, o roli jaką dziś pełni literatura gatunkowa. Rozwiń »
Krzysztof Zajas opowiada o swoich czytelniczych ścieżkach, swoim psie, ale także o dzienniku z czasu pandemii i języku opowiadania. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Łukasz Wojtusik witam państwa bardzo serdecznie audycja domowa jak nietrudno się domyślić nietrudno również domyślić się z jakiego powodu jak w domu u siebie w domu także Krzysztof Zając pisarz wykładowca uniwersytecki autor opowieści najpierw krakowskiej o Andrzeju wszystkim ludzką powiesiła teraz jego książka drugi tom trylogii Pomorskiej jakiś czas temu ukazał się nakładem wydawnictwa marginesy ten tom zatytułowany jest skowyt nocy dzień dobry Krzysztofa dzień dobry Rozwiń » Łukasz dzień dobry państwu chciało ruszyć jeszcze, że od razu przyznać do 1 rzeczy zacząłem czytać swoją książkę jeszcze przed pandemią, a później kontynuowanej, które przed naszym spotkaniem już w czasie rosnącej pandemii i powiem ci, że niektóre z gry bardzo ciekawe, że niektóre zdania z tej książki brzmiały mi zupełnie inaczej np. całą postać Andrzeja Krzyckiego uciekiniera trochę unikające ludzi odbieram zupełnie inaczej pierwsze moje pytanie dotyczy, bo jesteś też wykładowcą Uniwersyteckim zajmuje się literaturą czy też dzisiaj czytasz w takim kluczu pandemiczny literaturę o ideach nawet czasem z premedytacją dobierał lektury dotyczący pandemii to jest trochę związane z tym, że podczas zdalnego nauczania musimy studentów jako zainteresować czymś ściągnąć do do tego internetu to nie jest to samo co kontakt na żywo jednak z sali Zajęciowej lub więcej im dałem do czytania bastion Stephena Kinga indeks to jest właśnie powieść o pandemii do pandemii grypy przenoszonej drogą kropelkową, która wybija 90% ludzkości zostaje 10 na 10% co musi zrobić ze światem raczej z resztką świata, więc oczywiście czytam też pod tym kątem oczywiście takie teksty klasyczne dziennik roku zarazy Daniela wespół z dżumy Camusa nie czytałem, ponieważ jest zbyt oczywista, ale parę innych lektur bardzo mocno wpływa, gdy na moje odczuwanie pandemii odwrotnie pandemia wpływa na moje lektury czasem całkiem dziwny jakiś stary teksty typu rozmyślania Marka Aureliusza, do których sięgnąłem, żeby jakoś tak okrzepnąć sobie w czasie tej izolacji domowej z też ten szczyt tam pod tym kątem jak też jakiś zakłada na horyzoncie jakiś niepokój katastrofa może być opanowany i dać sobie z tym radę, ale oczywiście wszystko naokoło mówicie że, że masz chyba itd. także lektury są bardzo dziwne w tym czasie to prawda Edyta poczułyśmy, że nie jestem były jedynie, że jest nas więcej okazuje się dużo więcej do tego wątku jeszcze literatury wrócimy na końcu teraz przybliżymy naszym słuchaczom trochę historię zyskowi nocy jest trochę także, żeby zorientować się lepiej w korycie nocy trzeba przeczytać wiatraki, ale przybliży to co mogę przybliżyć, bo przypominam, że to jednak proza gatunkowa, więc zbyt wiele zdradzić nie mogę Lucek bałem się 1 z ważniejszych bohaterów tej historii zniknął już powieści wiatraki teraz szuka go Andrzej Krzycki, który przeżył pewną ważną historię przeżył zatrucie Krzycki ląduje w szpitalu, z którego brawurowo ucieka naprawdę brawurowo to jest ucieczka jak samotny Wilk szuka ludzka szuka siebie szuka sobie policjanta szuka sobie człowieka i rozmawia z psem czy masz psa mam rozmawiać z nim tak sukę rozmawiałem zresztą AXA podrzuciła mi sporo kwestii do tej powieści to znaczy wiele tych dialogów z wszystkiego z salą to są oczywiście nasze dialogi z łąki Aksu, dokąd biegamy nawet przed chwilą nie tylko działa na sam, że cały dzień minęła jezdnią nie poszedłem na łąki, ale trochę się boją, bo niby nie wolno wychodzić natomiast jest oczywiście pies jest bardzo ważny jako towarzysz przypisania takich scen do, bo sam sam tego nie myśli pewnych spojrzeń pewnych gestów min psa, który reaguje na twoje gadanie do niego tego nie myśli to musi widzieć AXA bardzo mi w tym pomagała oczywiście zatrzymuje się na tej polanie czy w lesie tak jak ty rozmawiasz z akcją tak jak główny bohater książki z halą musi się wygadać inaczej zwariuje nie przed ludźmi tych mam dosyć jeszcze trochę zostanę seryjnym mordercą przed tobą, bo ty wiesz wiesz prawda taki wynik tym swoim płaskim suszymy UB, że wieś z SB tak to prawda z ludźmi, kiedy już ma dosyć świata nie chcę dzisiaj gadać w którymś momencie masz przesyt twarzy wywodów słów przez wezwanych na tony dosłownie od rana do wieczora, a tego dosyć gdzieś pobyć sam, lecz z psem i jednak coś trzeba powiedzieć, jakie słowo dzisiaj ciśnie na usta myślę, że ten pies wie coś innego nie wiem czy więcej czy mniej niż ja, ale on wie trochę coś innego, czego ja nie wiem w AXA potrafi stanąć na środku łąki zadrzeć z UE i tak tak wspaniale nozdrzami wciągać wiat Uchacz rzeczywistość i myślę sobie jak i jaką ona ma staniał mapę okolicy w związku z tym wiatrem też tak próbuje stać ciąga z nożami, ale co tam wiem natomiast ona bardzo dużo tego typu spotkania z psem są bardzo ważne stąd pomyślałem, że wszystkie od wszystkich może uciec, ale z kimś musi rozmawiać ktoś, kto może mu powiedzieć coś innego niż ludzie to może być np. lala no to są spotkania bardzo filozoficzne Szanowni Państwo nawet pojawi się kwestia czy psy mają swoją poezję Pawlak na pewno mają zysk jak to przeczytać to skoro sam różny kontekst tak jest zazwyczaj u ciebie powieściach to jest siebie to jest już moja interpretacja przyznaje bardzo filmowo ucieczka prawie słuchaj jak z lotu nad kukułczym gniazdem jest nawiązanie luźny Forrest Gump ja tylko wliczamy niektóre z elementów, które w tej książce ja gdzieś odczytywałem twój bohater jest prawie jak uciekinier ze ściganego z Harrisonem fordem z tym, że o większe Harrison Ford próbuje udowodnić swoją niewinność natomiast Krzycki próbuje odnaleźć swojego przyjaciela, czyli wykonać misję, ale mamy tutaj 2 porównania tu misja i tu misja lubi bawić się w ogóle taką popkulturową zawartością na styku literatury innych gatunków myślę, że na tym polega moja frajda pisanie kryminału, że żongluje sobie w głowie tekstami kultury mówiąc elegancko, które gdzieś we mnie tkwią gdzieś w przysiółku nimi przed laty i one sobie pracuje po tyle głowy czasem świadomie dopuszczamy do głosu cytuje całkiem z odpowiedziałem z premedytacją natomiast czasami jony schodzą dziś podświadomie natomiast myślę, że to trochę wynika z faktu, że w ogóle nasza wyobraźnia dzisiaj jest bardzo mocno zakorzeniona w takich kulturowych schematach kliszach skojarzenia i to dlatego używam tę wolę tego używać świadomie niż płynąć jak bezwiednie to po tych tekstach, ale to prawda lub lubił się nimi bawić, bo uruchamia wtedy moją drugą stronę tego tego minister Hajda, który już nie jest profesorem akademikiem tylko tylko jest właśnie odbiorcą bardzo empatyczny kultury masowej to kolejny wątek będzie spłata również filmową istotę swojej książki policja w tej książce to nie powinna nikogo dziwić, kto czytał wcześniej inne powieści Krzysztofa Wojasa jest, jaka skorumpowana za słaba wszyscy, którzy Stali zaczęło śmierci albo upadki w życiu wszystkiego są z policji to, czego dochodzi w pewnym momencie sam bohater mówi Bogacka plan miał łatwiej nie pracował w policji kryzys wiary w praworządność policji pojawia się krzyk Krzyckiego kryzys zaufania do siebie jako policjanta tak, ale ten kryzys z chyba nie jest całkiem wydumany miał on narastał jasno ja sobie wyobrażam, że ktoś taki jak Krzycki pracując od lat policji, ale pewno takich oficerów jest sporo musi krzyknąć uderzyć w tej ściany i dość to poważnego konfliktu moralnego związanego z jego powołaniem zawodem obowiązkiem służbowym mianowicie z 1 strony jakaś taka wewnętrzna uczciwość chęć wypełnienia tego obowiązku tak jak nie przymierzając brzmiała przysięga policyjna, a z drugiej strony no no to ciągłe zatykanie się z szarą strefą z tym słabością ludzką z zepsuciem, które drąży przecież policję tak samo wszystkie inne narażone tego typu środowiska i krzyskiej krzyk wszystkich miast ma z tym problem ja sobie wyobrażałem, że taki problem jest dosyć powszechne zresztą od czasu do czasu czytamy w taki historią porządnych policjantach, którzy próbującej zrobić u siebie zwykle są za to karani przez kolegów itd. po drugie, mam wrażenie, że dzisiaj w naszej rzeczywistości na polską policję spadają bardzo poważne odpowiedzialne sprawy, a z drugiej strony nie zawsze mam wrażenie, że ona sobie z tym potrafi odpowiedni sposób poradzić trudno się temu dziwić zresztą dlatego te dylematy dlatego ci dobrzy policjanci weszli policjanci, ale taki sposób jak dym psychologicznie uzasadnione, bo nie chodzi o to że, gdy jakiś zużywanie się na policji to są to są ludzie, którzy mają prawo do słabości do chwilowych załamani itd. ale też to są ludzie, którzy przepracowują sobie swoje słabości i mięta policja jest tyle zła co zwraca uwagę czytelnikom przyszłym jest to sąd policjanci, którzy jednak dochodzą do jakichś pozytywnych rozwiązań, którzy odnajdują w sobie tę mówiąc patetycznie cząstkę człowieczeństwa i pracują jednak na zakres dla dobra ogółu zgodnie z, gdy chodziło raczej o uruchomienie pewnego procesu dojrzewania czy też pokonywania w sobie słabości po to, żeby wyjść na prostą natomiast wszystkim ma inny problem, bo on on w ogóle jest outsiderem w ogóle jest takim osobnikiem stojącym trochę na uboczu i jego przełożonym Dariusz Daszkiewicz jest najbardziej na niego zły o to właśnie, że Zrzeszenie podporządkowuje, że jest takim zła mówiącym, jakby tej prostej struktury zależności w komendzie wojewódzkiej no i to stąd stąd jego taki problem osobisty, jakby z pracą policyjną z pani łatwo, ale próbowałem jakoś psychologicznie uzasadnić to powróci jeszcze 1 rzecz, żeby być może ze względu na czasy tym się będę usprawiedliwiał, w którym teraz jesteśmy czytając skowyt nocy był coraz bardziej uświadamiają sobie nie tylko opowiedziała, że Krzycki z outsiderem Jon zawsze było liderem, ale co zresztą jest pewną cechą również powieści gatunkowej bohaterów często, że to są typy tego tego rodzaju natomiast to co nie gdzieś mocno dotykało to jest samotność poszczególnych bohaterów oni wszyscy są albo samotnie albo osamotnienie może większość z nich tych, których daje nam poznać bliżej nawet taki Kała, czyli trochę szwarccharakter tej opowieści tyle zdradzić możemy dziś jest w tym w tym w tym w swoim uporze w tym swoim wydawałoby się w tej swojej własności jest dziś pod skórą pewna samotności niezrozumienia i ból tak tak jak trochę, robiąc z niego świadomie taką Canal gatunku ową 1 chciał go uczłowieczyć tam dochodzi do tego spotkania z wszystkimi rozmowy z k, z której padają takie zarzuty pod adresem Krzyckiego, którego nie umie odeprzeć każdy ośrodek mówi o tym, bólu dziś być może być być może jest to moja cecha warsztatowa może ja rzeczywiście konstruuje głównych bohaterów w oparciu o taki schemat jeszcze egzystencjalnej samotności nie może dlatego wydaje się, że wobec takich fundamentalnych zagadnień losu indywidualnego jesteśmy jednak samotni, owszem jest przyjaźnie co za cały właściwy mechanizm narracyjny jest to sytuacja jest zbudowany wokół przyjaźni, która pokonuje wszystko ale, ale ta samotność jest czymś co chyba każdemu z nas doskwiera jednak część drugiemu rzadziej nie może nie rzeczywiście często, ale co się z tymi bohaterami moimi to prawda samotność ich gnębi jest jedno zdanie jeszcze wież, które mocno dotknęło znowu w kontekście obecnym nie powiódł, a mówi, że jesteś jakoś bardzo dotknięty moją powieść to dobrze chyba nie o to chodziło o to czy PiS z pasją, żeby dotknąć czytelnikach, więc cuchnące co jeszcze dotknę suchej nie powiem, która postać trochę zdradził, kto przeżył, kto nie przeżył jak to się rozwiązało pod koniec swej powieści mówi takie zdanie zło jest jak Franca przechodzi człowieka na człowieka i zaraża trochę potrwa, zanim dotrze do ogniska zneutralizuje też i co pan na to zwierzę to zdaniem było pierwszym zdaniem zanotowany całego skowyt nocy, zanim zacząłem pisać co były to zdanie sobie zanotowałem jako 1 z takich no takich zgrabnych bon motów, które dziś powinienem rzucić wierzy nawet nie pamiętam teraz komuś przepisałem, ale to zdanie było dla mnie ważne, bo chyba taka jest dziś moja koncepcja zła robocza domowa zamyślona na potrzeby, gdy w kryminałów pierwszej drugiej trylogii to znaczy taka takie zło które, która jednak przychodzi człowieka na człowieka, który jest może nie to, że dziedziczone ale, ale właśnie, jakby przenosi się taką łatwą drogą kropelkową człowieka na drugiego człowieka i gdzieś ciągnie cała ta historia kryminalna Pomorska ona tam tak idzie nie tylko z pokolenia na pokolenie, ponieważ ciągnie się właściwie od końca wojny, ale też z gdzieś krąży po mieszkańcach tych wiosek w okolicy Słupska 1 na drugiego przenosi się rzeczywiście jakąś jakąś dziwną tajemniczą upiorną drogą, ale jest jest jakby nie nie nie do zwalczenia tutaj ten ten młody Duda już chyba taką taką figurkę dobrze ilustrującą przenoszenie zła to ja tylko dodam państwu znowu, żeby zbyt wiele zdradzać, że jest tu oczywiście pod ziemią historia jest kwestia ziemi są oczywiście znowu gdzieś w tle tytułowe pierwszego tomu wiatraki wszystko jest w bardzo lokalnym sosie ale by gdzieś mam wrażenie no sięga głębiej poza tą lokalność staje się jakąś uniwersalną opowieścią jak już tak drążymy to jeszcze chciałem zapytać o język, dlatego że gdyby tym razem czytając kolejną swoją powie zwrócił uwagę na jego gęstość z drugiej strony na takie momenty, kiedy świadomie spowalnia akcję, żeby rozegrać jakąś scenkę mam wrażenie że, że to sprawiać dużą przyjemność jest to są oczywiście takie elementy, które pewnie konstrukcyjnie są oznaczone jako elementy, kiedy mamy się trochę rozluźnić w tej narracji jak to będzie scenka, w której policjanci przesłuchują po 1 z pierwszych morderstw chodzą do okolicznych domów tam spotykają parę jego ją i oni się plączą zeznania, ale sposób jak to opisuje jest niemożność otrzymania jakiegokolwiek sensownego zeznania przez policjantów ich zdenerwowanie jest taka, że w życiu jak może się uśmiechnąć tak zupełnie szczerze znowu dla samej fabuły to niewiele zmienia niewiele wprowadza natomiast zdarzyło się kilka takich momentów, kiedy zawód zwraca uwagę, że świadomie spowalnia akcję, żeby rozegrać jakąś scenkę tak to scenkę, której wspomniałem była tak przyjemnością dla mnie, ponieważ ona tam sama dla siebie tak to powinien być to prawda natomiast mam nadzieję, że nie chcę w tym pytaniu przemycić zarzutu, że miasto rzuciło w niektórych nie ludziom życie cieszyła się zawsze mówię, że staram się wprowadzić po pierwsze, trochę takiej obyczajowości trochę takiej taki panoramy ludzkich charakterów ciekawych i wtedy, żeby ten opis nie był nudny, żeby jednak utrzymać czytelnika przy tekście no trzeba pracować nad językiem, bo wszystko przy wprowadza do języka jak mówią najwięksi mistrzowie literatury, więc jeżeli robisz scenkę, która mogłaby być nudna, ponieważ jest właśnie przedłużeniem, ponieważ rozciąga trochę, jakby nadwyręża to oczekiwanie czytelnika, który chce, żeby znowu się co działo znowu coś działo wtedy trzeba go czymś zająć dobrze zająć go jednak gęstym plastycznym językiem dlatego też wprawki takie ćwiczenia czy można czytelnika utrzymać przy lekturze niekoniecznie za pomocą kolejnego wiadra krwi kolejnego noża wbitego gdzieś tam w brzuch czy w potylicę tylko tylko właśnie za pomocą dobrze skonstruowanej scenki, które jak mówi mogłoby nie wydziale, która jest i sprawia przyjemność na trochę innym poziomie chyba też chodzi o to, żeby nie wiem najlepiej się udaje ale, żeby trochę spóźnić i zintensyfikować język kryminału, który ma skłonność do uciekania z taką łatwą prostą potoczną relacje na temat wymyślonej narracji natomiast gdy czasami nie przywiązuje do odpowiedniej wagi do języka próbuje jakoś zmienić na własnym podwórku dobrze skoro języku to teraz przechodzimy do 2 ostatnich wątków obiecałem zapytać czy literaturę to pytanie będzie, ale wcześniej dziennik czasu pandemii zaczęły pisać taki dziennik można przeczytać w internecie tam się pojawia wiele ciekawych zdań pojawia się m.in. dawało, którym mówiłem na początku, ale przyznam, że takie zdanie wiem bezczelne, ale wszyscy mamy trudniej walka o przetrwaniu dopiero się zaczyna ja mam wrażenie, że z każdym dniem tak naprawdę ta walka tam się zaczyna czym dla ciebie ten dziennik czasu panami jest czymś co próbowałem, a właściwie o czym, o czym myślałem od dawna to znaczy 1 notować siebie na bieżąco z nie widziałem jak zacząć to pisanie Dziennika ma dla mnie taką mocną jednak obudowę snobistyczną urzędu dziennik prawda pisarz intelektualista siada będzie pisał dziennik, ponieważ ma dużo mądrych myśli trochę trochę to przeszkadzało natomiast wybuch pandemii coś co spadło na nas nieoczekiwanie wróciła na zgranie z równowagi jednocześnie nadało jakiś nowy wymiar zupełnie naszej codzienności dałem się bardzo dobrym momentem, żeby spróbować zapisywać takie na gorąco swoje wrażenia przemyślenia, ale też odczucia pewne pewne skojarzenia jakiś zaglądania pod podszewkę zdarzeń, żeby wyczytać z nich jakiś sens, a i dlatego dlatego zapisuje dzień dzień chociażby kilka zdań, żeby zanotować coś się w GM nie zmienia i jak reaguje na to co do to co się dzieje wokoło przede wszystkim w mediach bo, bo to właściwie cały obraz tego świata endemicznego mamy z mediów dziś widzimy przed laptopami przed telewizorami wpatrujemy się słuchamy od rana do wieczora nie spokojnie, włączając co chwilę nowe strony internetowej przełączając kanały telewizji, żeby się dowiedzieć czegoś nowego czegoś właściwie to było chyba pierwszy pytanie w Dzienniku, czego się właściwie chcemy dowiedzieć co znaczy, że co chcemy wiedzieć, że skończył tamten świat czy chcemy dowiedzieć się, że skończyła się pandemia i że wraca tamten świat z dnia na dzień znowu będzie fajnie wygodnie konsumpcyjnej jedziemy do galerii na zakupy ani 1 ani druga możliwość nie wchodzi dzisiaj w grę, więc jest niepokój oczekiwanie pewnego rodzaju napięcie, które nie ustępują osłabnie wzmaga się, ale nie ustępuje myślę, że jeszcze szybko nie ustąpi natomiast próbuje w tym Dzienniku też złapać coś takiego jak relacje pomiędzy zależność pomiędzy wydarzeniami zewnętrznymi tzw. rzeczywistością, a tekstem to znaczy na ile to co się dzieje na zewnątrz daje się uchwycić słowa to znaczy z wymusza na tobie pewien styl pisania dlatego bawi się obserwuje ćwiczy jak i jakim stylem właściwie powinno się pisać taki dzień NIK pandemii, która mnie nie dotyka i tylko oglądam ją w mediach czym jest czy to jest wielka tragedia jest, ale ja te tragedie oglądane widowisko w teatrze jestem raczej widzę tragedii niż uczestnikiem z drugiej strony sygnały są na tyle poważne na tyle realne, że ta tragedia nie jest tylko widowiskiem sztucznym teatralnym reżyserowanym przez kogoś, ale dzieje się naprawdę, a zatem jestem tyleż widząca uczestnikiem tylko nie wiem jeszcze na ile świadomymi najlepszym itd. tak dalej są to są bardzo ciekawe wiwisekcję właściwie samego siebie tego co się ze mną dzieje, kiedy dzień dzień przeżywam pandemii właściwie bardziej jako zbiór doniesień ze świata niż niczego, czego doświadczą sam i tak wróciliśmy do literatury literatura gatunkowa w czasie pokoju pełni taką rolę, że swoja nasze lęki nasze Strachy, że przerabiamy sobie przez nią różne własne słabości przerabiamy sobie dzięki niej różne historie dzięki kryminału z tłem społecznym przerabiamy jak kiedyś kryzysy lokalności czy też lokalne kryzysy, a literatura gatunkowa w czasach niepokoju są osoby teraz przerabiamy jako Czytelnicy widzisz ja czy państwo książkę nieświadomie znajdowałem takie momenty, które dotyczyły samotności nawiązania do zarazy wyobcowania zresztą to wyszło z naszej całej rozmowie tak, ale ja myślę, że trochę inny typ literatury teraz stanie się atrakcyjny właśnie trochę taki, jakim mówi to znaczy literatura z no właśnie brak wysoko mówiąc egzystencjalny, ale problem samotności odizolowania problem jednak oglądania się za siebie na świat życie, które przeszły, ale które w tej samej postaci może nie wrócić prawie na pewno nie wróci wszyscy mówią szkoła o tym, że już nie wróci to jest bardzo ciekawe ja nie wiem czy NATO jest najlepszy kryminał w nowe niepokoiło obawy jakiegoś wychodzenia z równowagi i przeżycia tej dziwności istnienia mówił Witkacy mamy dosyć mamy dosyć rzeczywistości nie potrzeba nam dodatkowych sztucznych podniet ze strony horroru czy kryminalnej zatruły, więc myślę, że trochę inny typ literatury dzisiaj będzie działał to znaczy literatura bardziej skupiona jednak trochę głębiej sięgająca pokłady naszej egzystencji myślę, że to jest skupiona jeśli mogę powiedzieć tak skupiona bardziej na nie działaniu się przerabianie jakiegoś motywu właśnie takiego bardziej egzystencjalnie, że bardziej na myśleniu to znaczy na tym co chciałeś wydobyć w tych uwagach o moim spowolnieniu akcji, kiedy człowiek biegnąc śpieszący się pędzący bez przerwy i zajadających się kolejnymi sensacyjnymi bezmyślnej lekturze kryminałów horroru serialu tym momencie musi zwolnić zatrzymać się uspokoić oddech zwolnić tętno i pomyśleć na chwilę zaraz zaraz co jest moim życiem co w tym życiu jest ważne, a co z mniej ważne może może to jest takie doświadczenie, które na pewno jest dzisiaj doświadczeniem powszechnym i istotne mianowicie że, żebyśmy się zatrzymali, ale też trochę mamy taką okazję, żeby posiedzieć pomyśleć o swoim życiu trochę poważniej trochę głębiej nie biegać po powierzchni aktem muszka, która na takich Łapka się ślizgają się w słońcu tylko tylko że, żeby zatrzymać pomyśleć spokojnie głębi co właściwie w tym naszym życiu jest naprawdę ważne, a co udawało taką ważność teraz zupełnie się rozpryskuje jak ktoś świetnie powiedział celebryci zniknęli z okładek magazynów pojawili się tam lekarze pielęgniarki to znaczy, że to nie jest tylko zmiana 1 osoby na drugą, ale to jest zmiana jakiegoś ciężaru istnienia może może to jest w ważnym doświadczeniem na pewno już dziejących, bo co jeszcze będzie działo tego nie wiemy natomiast na pewno się dzieje coś takiego jak pogłębieniu wymiaru egzystencji naszej dlatego poważne głębokie lektury dający trochę więcej do myślenia mam nadzieję wszystko w nocy jest takim kryminałem, który trochę jednak daje domyślenia, że takie lektury będą ważniejsze niż niż ta łatwa patka pop kulturowa, którą karmimy się w czasach wygody i przyjemnego konsumpcjonizmu dobrze to jednak konsumpcyjny w styczniu podejdę do świata na koniec zapytam czy czy Krzyckiego i ludzka już coś się dzieje znowu tak wiejskie są wszystkie oczywiście w krajach Azji i nie chce mieć do czynienia już więcej ani ludzkie ani to może pani żadnymi historiami kryminalnymi odwalił dzisiaj wszyscy jest samotnikiem takim chce zostać natomiast oczywiście Lucek nie daje spokoju mówi słuchaj stary nie możemy tego tak zostawić tam się ta sprawa dalej dzieje jedziemy na Pomorze no, więc muszą pojechać jeszcze raz jadą zabierają się wszystkich się jechać sama ludzie powiedział, że nie ma mowy teraz wiadomo dwójka no i co dalej będzie to oczywiście jeszcze nie mogę powiedzieć, ale jadą Szanowni Państwo Krzysztof zajazd drugi to jego trylogii Pomorski na razie na osłodę przed tomem trzecim wydawnictwo marginesy to skoro działaniu się to tylko życzmy sobie ja sobie życie tego zupełnie egoistycznie, żebyśmy się już nie w tej formie takiej multi medialnej, ale nie wiem jak już pociągu jadąc na targi książki albo jakiś ważny festiwal literacki lub nawet mniej ważne spotkali i porozmawiali nie tylko Krzycki bardzo dziękuję za rozmowę bardzo dziękuję dziękuję państwu i wszyscy sobie życzymy tego samego to znaczy zdrowia spokoju normalności Krzysztof Zajac skowyt nocy wydawnictwo marginesy pięknie dziękuję radiu TOK FM teraz informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA