REKLAMA

Pandemia się wreszcie skończy, susza nie

Połączenie
Data emisji:
2020-04-15 13:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
15:20 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
trzynasta 22 Jakub Janiszewski przy mikrofonie znam jest prof. Bogdan chojnicki z pracowni bio klimat Logi katedry ekologii ochrony środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu dzień dobry dzień dobry pan dzień dobry państwu będziemy chyba trochę mówili w takim niezbyt optymistycznym duchu mianowicie w lesie sponsoruje na hasło jak nie euro to przemarsz wojsk mianowicie poza kłopotem z Gowinem 19 pandemię epidemię zamknięciem gospodarki mamy też kłopot dużo poważniej nie Rozwiń » właśnie czy dużo poważniejsza równie poważny narastający mianowicie suszy susza, która pojawia się po raz kolejny w tym w tym okresie wczesnej wiosny to jest jak jakaś norma w tej chwili dla Polski, że mamy takie suche wiosny to znaczy może zacznijmy od początku proszę wybaczyć trochę pana skoryguje, bo chyba trzeba zacząć, że do problemu suszy, która się pojawia przez ostatnie 5 lat właśnie dołączył nowy nowy czynnik pandemia w zasadzie proponowałbym taką perspektywę, bo niezależnie od tego jak się to pandemia otoczona ona się skończy natomiast ogromna uczelnie nie wiadomo, nawet jeżeli nawet uznamy, że skończy się za 2 lata, bo takie prognozy się, że tak powiem gdzieś pojawia pewnie jakiś ściany scenariusza no to trzeba powiedzieć, że ostatnie 5 lat na ostatnie 5 lat mieliśmy w Polsce 4 lata suszy także zmiana klimatu nie oczywiście nie ma co się tutaj przebijać nieszczęściami, ale zmiana klimatu pozostanie nawet jeśli pandemia nam przeminie i to w zasadzie tego doświadczamy, pytając trochę o normę nie chciałbym mówić, że to jest norma no ale kolejny raz z rzędu powtarza nam się to samo ten sam scenariusz i co ciekawe nie czy państwo pamiętacie rok temu w kwietniu mieliśmy bardzo podobną sytuację to właśnie pamiętam, który kierował mam wrażenie, że mieliśmy taką samą rozpoczęta czy to właśnie właśnie o to chodzi, że mieliśmy wichury pyłowe w zasadzie trochę jak Masajowie czekaliśmy na też jak wygląda schemat bardzo podobnie do tego trzeba dodać jeszcze 2 rzeczy, że 2019 rok bardzo pan do tego, by bardzo suchy i to pamiętamy czy nasz krajobraz przed takim ten okres takiej ten okres zimowy w takim stanie dość mocnego wysuszenia okazało się, że zima była najcieplejszy w historii pomiarów rzeczywiście niewiele dni w ciągu tej zimy było poniżej średniej większość, bo po prostu cieplejsza, czyli mamy rekordowo ciepłe zimy narzekaliśmy na to, że nie ma śniegu boli, skąd miałby się pojawić skoro w zasadzie ciągle mieliśmy temperatury dodatnie w ciągu w ciągu tego okresu zimowego pojawi się deszcz, który rzeczywiście osiągną trochę w glebę to jest nasza nadzieja natomiast na dziś powierzchnia zamknięta no tak generalnie powoduje, że rzeczywiście tumany kurzu unoszą się na na powietrzu no i warto pamiętać o tym, żeby traktowano kuma tuman kurzu nie mylić z burzami związkowymi czasami takie wersje zdarzeń się, że tę wersję opisu się spotyka burze piaskowe raczej zdarzenia takie bym powiedział pustynne natomiast w Polsce to raczej bym widział takie figury pyłowe albo coś co podobno, a co to jest wichura była może nie Napa no właśnie zasadzie wygląda to tak, że mamy do czynienia z silnymi porywami wiatru mogą być wywołane no przemieszczaniem się np. frontów albo zwyczajnie no no dużymi masami takimi powietrza, które generują takie silne podmuchy, ale rzecz polega na tym, że powierzchnia gleby, o ile dla pakuję może być jeszcze wilgotne, bo jak mówi zimą woda wsiąkała trochę było o tyle powierzchnia skutecznie została wysuszona i teraz tak dużo pól jeszcze nie pokryło się roślinami bony, bo wegetacja jeszcze tak praktycznie znaczy ruszyła, ale nie wszędzie po pokryła, że tak skutecznie publicznie pól mam zwichniętą powierzchnie silne podmuchy wiatru Ney niezabezpieczoną powierzchnię docinkami oczywiście wzeszłym roku jak może pan troszeczkę pamięta przyszedł ten kwiecień był rzeczywiście taki dramatyczny ręce teraz może było może troszeczkę cieplej było natomiast potem przyszedł taki maj, który nie był za, że tak pewnie czuliśmy jak ciepłe natomiast był dość gościowi porosły nam rośliny to powierzchnie trwają zabrał zabezpieczył przed przed tą no, jakby patrzeć erozją wietrzną, bo to mamy do czynienia z klasyczną erozja wietrzna czy takie nadmuchiwanie często cegle na mnie liczą na to, że te chmury, które się teraz pojawiły przynajmniej nad Warszawą jednak jakiś deszcz przyniosą natomiast pytanie ile tego deszczu, by musiało być, żebyśmy mogli powiedzieć o tym, że wychodzimy ze stanu suszy no tak spoglądają sobie ostatnie dane meteorologiczne za ostatni miesiąc Night w zasadzie no tak można powiedzieć jest, że nie jest, żeby rzeczywiście te kilka milimetrów kilka kilkanaście mm opadu, ale powiedzmy powinniśmy zanotować jakiś kilkadziesiąt oczywiście to się zdarza trzeba pamiętać, że póki co, gdzie tam gleby jeszcze ta woda jest szczególnie tych taki gleba, które są dobrze przygotowane przez rolników, ale też odpowiednio ciężkie to woda dziś jest, ale w zasadzie tak naprawdę musimy musimy otrzymać kolej w kolejną dawkę wody także trochę też taka informacja dla czy prośba do naszych słuchaczy żeby, gdy przyjdzie brzydka pogoda to, żeby po prostu nie narzekali na pogodę bo, bo rzeczywiście gleba potrzebuje to dużej dawki wody rzeczywiście ten ostatni miesiąc nie był za bardzo za bardzo wilgotne pan rzeczywiście chyba zdaje masa wiemy, że myśli pan, że tych narzekań coś się zmieni w szachach możliwych możliwe po prostu liczy cały czas na to taką statystykę, bo no, bo pan wie, że to zawsze jest także czasami jest lepiej czasami gorzej, ale średnia jest średnio tak można dość, że tak powiem w uproszczeniu powiedzieć, więc wciąż liczy na to, że nam matka natura dostarczy tych wartości powyżej zera, które sprawią, że wyjdzie średnio póki co tak póki co na to nie wygląda mamy mamy suchy suchą sukę kwiecień póki co i dobrą suchą połowę marca także generalnie trzeba powiedzieć, że czekamy nadal ma rzeczywiście trochę jest masa Sergiusz Kieruzel rzecznik prasowy krajowego zarządu gospodarki Wodnej, mówi że aby sytuacja wróciła do względnej normy niewielki, ale równomierny deszcz powinien padać przez więcej niż 20 dni co jak na tę porę roku jest mało prawdopodobne bo, bo tu warto wspomnieć, że ocena, jakby trochę uzupełnić tą informację wszystko zależy od tego jaki wodzie mówimy, bo rzeczywiście możemy, jeżeli porządnie woda ludzie to uderzy nam ten opad spłynie na powierzchnię to gleby nie będą przygotowane na to, żeby go przyswoić tak dużej ilości wtedy tam powierzchniowa warstwa wierzchnia warstwa wody powietrza spłynie do cieku to sprawi, że w rzekach będziemy żyć mieli wyższy poziom, bo rzeczywiście także w rzekach są nie notujemy jakiś tragiczny niskich poziomów, ale wciąż są niskie poziomy, bo zimową wodę przechwyciła gleba ona wnieść zawiesiła woda natomiast na zasilanie czeków tej wody no ona powolutku wypływa z gleby, ale to nie jest to Niejestem efekt jak topniejący śnieg oko ściek na wiosnę, który tak nawet po powodował wezbranie i często często powodzie takie takie losem to jest taka woda która, gdyby spadła bardzo gwałtownie, aby zasiliła na pewno nasze czeki byśmy z po zobaczyli wzrost wody w czekach natomiast gdy mówimy o od tej powodzi, która miałaby się znaleźć glebie to ona nie może spaść bardzo gwałtownie bo, bo ona musi po będzie, bo musi bardzo powoli się sączyć w głąb naszego profilu i teraz tak od wielu lat w zasadzie wielu naukowców z po mówią o tym, żeby skraju obrazu jak najbardziej zrobić to swego rodzaju gąbkę gąbkę, która będzie retencji retencjonowania wody wtedy, kiedy ona spada rzeczywiście, gdy mówimy o tych o tych wichura takich klubowych to widzimy, że powierzchnie są bardzo mocno otwarte chcemy produkować żywność, więc wycinamy wszystkiemu objawy na wszystkie wszystkie elementy krajobrazu, które nam w tej produkcji żywności przeszkadzają jednocześnie odkrywamy te pola i też sprawiamy, że tym krajobraz jest mniej działa jak gąbka bardziej płaski stół no to jest to jest ten to przesłanie, które w zasadzie powinniśmy szczególnie w kontekście no tej suszy, którą obecnie mamy jeszcze nie dramatyczny, ale taki, który naprawdę czekamy na też to przesłanie jest, więc takie, żeby myśleć jak najbardziej o tym, że krajobraz wypełnić wszelkiej wszelkiego rodzaju małymi zbiornikami wodnymi tymi, które np. były albo zostały zdetonowane może trzeba niektórym odrestaurować posadzić dużo drzew krzewów one też sprawę, że ten, że ten krajobraz nie będzie tak mocno bezbronny w warunkach takiego okresu okresu służby nawiasem mówiąc te zmiany klimatu, który są przewidywane dla Polski czy ta zmiana klimatu, która jest przewidziana na Polski to ona ma ona opisuje zasady to co się dzieje za oknami, czyli podwyższenie temperatury silny opad, a później długi okres suszy no, proszę bardzo, wchodzimy właśnie ten drugi długi okres suszy jeszcze raz powiem, że nasz krajobraz powinien być jak gąbka, która wychwytuje wodę wtedy, kiedy napada i przetrzymuje tak długo jak tylko się da żeby, żeby łagodzić skutki tych długich okresów suszy vide za oknem musimy sobie powiedzieć, że ta susza przekłada się bardzo mocno na produkcję cen na ceny żywności na produkcję żywności na rolnictwo i wzrost cen, które obserwujemy one są realne też wynikają właśnie z tego tak to, chyba że tak to znaczy wydaje się oczywiste że, a także spadek ilości produkcji spadek produkcji będzie nam taki sposób działał my czasami się próbujemy po pocieszać, twierdząc że sprowadzimy sobie tanią żywność skądinąd natomiast powiem, że właśnie ta sytuacja, w której jesteśmy nas uczy, że może nie należy nas za bardzo polegać na tym sprawa zamiany wnoszą Scott Wilson sąd są ludzie, którzy są przekonani, że sprowadzą, że żywność słyszał takie wypowiedzi ekonomistów, którzy twierdzą, że po prostu lubimy tę tanią żywność z innego regionu świata no jak spojrzymy na to co pan Jan pokazuje to inne regiony świata niekoniecznie niekoniecznie będą skore do tego, żeby sprzedawać tanią żywność szczególnie w szczególnie, gdy uświadomimy sobie, że ta zmiana klimatu dotyczy nie tylko Polski tylko całego świata czyli, jeżeli pojawiają się problemy w Polsce na to trzeba powiedzieć, że wielu innych miejscach też więc, więc ja takim optymistą nie był dlatego m.in. też wspomniałem o tym, żebyśmy złożyli sobie te rzeczy wg pewnego schematu jednak na pierwszym miejscu postawili zmianę klimatu do ona będzie nam doskwierać opieka to nie będzie także będzie Armagedon skończy się 1 dzień świat to jest postępujący proces, ale które niestety mówiąc obrazowo nie odpuszcza no właśnie to jest dość przykra perspektywa będzie się po prostu żyło coraz ciężej i drożej właśnie chyba tak należy na to spojrzeć, gdy spoglądamy na na pandemię to jest ona rzeczywiście bardzo bardzo taka dynamiczna codziennie rano sobie liczymy czy obserwujemy informacje dotyczące osób zakażonych czy też czy też zmarłych czy też wyleczonych pewnym czasie widzimy tak bardzo krótkoterminowe proces, bo w zasadzie najbardziej skupieni na pandę jesteśmy troszkę ponad miesiąca natomiast zmiana klimatu w tle bardzo powoli, ale bardzo jednokierunkową działa to i być może nam to umyka czasami no ale że widzimy, że w kontekście, gdy złożymy już do zmiany klimatu z atakiem czy po taką anemią NATO widzimy, że zaczyna się robić coraz bardziej to życie skomplikowanej rzeczywiście trudniejsze jest czasami przez lata przechodzi takie myślenie co jeśli pojawi się taki wybór jakaś erupcja dużego wulkanu proszę wybaczyć, że na antenie się taki trochę defetyzm, ale mu tak jakoś lewica się też zostanie w tedy zobaczymy jeszcze inną stronę świata, gdyby się co oczywiście, gdybyśmy doświadczy erupcji to temperatura na całym na całym globie powinna spaść to to uszanować wydawałoby się to jest remedium na zmianę klimatu Sęk w tym, że taki gwałtowny spadek z na zaburzy całkiem, jeżeli zaburzy całkiem cykl wodny, czyli tam którym, który jest gwarancją produkcji rolniczej metody w wtedy chyba nie chcielibyśmy TPN takiego schematu takiego całego, że tak powiem takie takiej przestrzeni doświadczać co ważne nawet w 1990 pierwszym roku wybuchu Pinatubo na Filipinach obniżył temperaturę pół stopnia Celsjusza, ale 1,5 roku temperatura wróciła na swoją ścieżkę rosła coraz dalej, czyli znowu widzimy fizykę atmosfery ona jest jak góruje nad wszystkim no bo nawet nawet duży lokal nie jest w stanie zatrzymać stanie dużo nieszczęścia sprawić, ale nie zatrzyma dziękuję bardzo, prof. Bogdan chojnicki pracowni i klimat Logi katedry ekologii ochrony środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu był z nami 1338 za chwilę informacje o łączenie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA