REKLAMA

Rządy niektórych krajów zachowują się jak wystraszeni klienci, którzy wykupują towar na zapas

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-04-20 21:20
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 03:36 min.
Udostępnij:

Ekonomiczne konsekwencje epidemii koronawirusa widać, jak na dłoni. Ale nie wszędzie wyglądają one tak jednoznacznie, jak można było się tego spodziewać powiedzmy, miesiąc temu. Ciekawostka: jednym z głównych bohaterów najnowszego "Cotygodniowego podsumowania roku" jest Narodowy Bank Polski. Warto sprawdzić, dlaczego

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
cotygodniowe podsumowanie roku zaczynamy witam bardzo serdecznie się nazwa Rafał Hirsch po przerwie Świątecznej przyszedł czas na kolejne wydanie podcastu, którym opowiadam o 10 najciekawszych albo najważniejszych wydarzeniach związanych z gospodarką światową albo taką krajową, które miały miejsce w ciągu ostatnich 7 dni w związku z tym, że tydzień temu nie było podcast to właściwie powinienem teraz powiedzieć, że w ciągu ostatnich 14 dni, ale jak tak patrzy na to Rozwiń » dziesiątkę, która jest przede mną no to jednak zdecydowana większość tych rzeczy, które uwzględniły tym razem no to są, jakby wydarzenia z ostatniego właśnie tygodnia ten wcześniejszy to był tydzień przedświątecznej trzeba powiedzieć szczerze, że tam niewiele rzeczy działo się na tyle ważnych, żebyśmy jeszcze do teraz o nich pamiętali były takie rzeczy, które działy się w sposób ciągły przez kilka albo kilkanaście dni i oni też będę dzisiaj mówił natomiast zaczynamy teraz na miejscu od miejsca dziesiątego, a tylko jeszcze wspomnę, że tak uprzedza na wszelki wypadek, że to wydanie podcastu nagrywam na na wsi takiej Kaszubskiej, więc istnieje taka możliwość teoretyczna nie tylko teoretyczne zupełnie realna, że np. zaczął szczekać w trakcie nagrania podcastu niespecjalnie będę miał czas na to, żeby potem powtarzać jeszcze raz od początku, więc te psy pewny jak zaczął szczekać to też nie ma kraju, ale proszę nie specjalnie na to zwracać uwagi nie ma w tym żadnego ukrytego przekazu po prostu tutaj niedaleko za płotem są przepisy i tyle, chociaż na razie nie czekają cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej Okaj miejsce dziesiąte w tym tygodniu na miejscu dziesiątym Narodowy Bank Polski, który zarobił 7 miliardów 800 000 000zł 2019 roku 95% tego zysku oczywiście idzie do budżetu państwa zgodnie z prawem, czyli budżet w tym roku zostanie ziem dostanie zęba to jakieś 7 000 000400 000 000zł oczywiście te pieniądze niezmiernie się przydadzą no bo sytuacja budżetowa w tym roku ze względu na koronę wirus będzie z pewnością ciężka 2018 roku, czyli rok wcześniej NBP nie miał w ogóle żadnego zysku miał wynik finansowy na 0, bo z tym wynikiem finansowym Narodowego Banku Polskiego jest także on może podlegać zdecydowanie bardziej niż w przypadku każdej zwykłej firmy manipulacją to znaczy jeśli władze banku uznają, że sytuacja jest taka, że nie powinniśmy oddawać zysku do budżetu państwa, ponieważ powinniśmy sobie powiększyć jakiś tam rezerwy np. związane z bezpieczeństwem finansowym państwa to wtedy bardzo łatwo jest tak wycelować tak ustawić ten wynik finansowy, żeby wyniósł dokładnie 0 i wtedy nie ma się czym dzielić z budżetu państwa w tym roku zarząd NBP uznał, że sytuacja jest inna i że w związku z tym możemy pokazać zysk pochwalić się nim potem także w związku z tym podzielić się tym zyskiem z budżetem państwa Narodowy bank polskiej uchwalił opublikował całe roczne sprawozdanie finansowe, które zresztą jest bardzo interesujące kogoś interesuje szczegóły finansowe tego jak działa Narodowy Bank Polski to polecam na stronie NBP można sobie to sprawozdanie znaleźć na dość długi ma kilkadziesiąt stron w każdym razie większe zyski z 2019 roku wynika nie tylko z tego, że NBA sobie wymyślił, że będzie mieć zysk tylko po prostu również przychody ze sprzedaży w Narodowym Banku Polskim było zdecydowanie większe niż rok wcześniej, a wynikały te większe przychody z tego, że w 2019 roku sprzedawaliśmy, jaką NBP mówimy no bo to nasz Narodowy Polski bank centralny sprzedawaliśmy też sporo obligacji, a to obligacje w ubiegłym roku dość mocno drożały na rynkach finansowych to obligacji oczywiście są elementem rezerw walutowych niektóre z nich NBP sprzedawał z zyskiem dość dużym, bo kupował je pewnie wiele lat wcześniej w związku z tym mógł sobie zaksięgować wyższe przychody i zaksięgować największe zyski także z tego powodu, dlaczego tych obligacji tyle sprzedawał, dlatego że w ubiegłym roku troszeczkę zmienia się kształt naszych rezerw walutowych po pierwsze, Mb postanowił, że kupi istotą złota no, żeby mieć pieniądze na ten zakup tego złota musiał najpierw sprzedać coś innego, więc sprzedawał obligacje najprawdopodobniej głównie euro najprawdopodobniej w euro, ponieważ druga dość istotna zmiana, o której NBP poinformował w tym sprawozdaniu to, że się zmieniła struktura walutowa naszych rezerw walutowych w 2018 roku 44% z nich było w dolarze 27% euro teraz euro jest już tylko 20%, a w dolarach jest już 51%, więc zwiększyła się waga dolara amerykańskiego zmniejszyła się uwaga euro, żeby zmniejszyć wagę euro trzeba było trzeba było pozbyć się części rezerw walutowych, które były w euro, czyli obligacji ze strefy euro pewnie niemieckich albo francuskich, a on też przecież były bardzo drogi w ciągu ostatniego roku więc, sprzedając je automatycznie księgowa liczmy też wysokie zyski w ten sposób pojawił się też ten dość duży zysk na koniec 2019 roku jeśli chodzi o tę strukturę walutową to wspomniałem o euro i dolarze łącznie 2 waluty pokrywają nam 71% całych rezerw walutowych, czyli nie wszystko jeśli chodzi o resztę nocy tam mamy aktywa denominowane w funcie brytyjskim co ciekawe w dolarach amerykańskich nowozelandzkich ciekawe jest to, że mamy część rezerw w walucie nowej Zelandii, a nie mamy np. w rezerwach walutowych ani franka szwajcarskiego ani jena japońskiego, czyli takich walut, które są zdecydowanie bardziej popularny na świecie mam wrażenie, że tutaj kluczowe jest oprocentowanie aktywów w tych krajach, bo wiadomo, że w Japonii Szwajcarii stopy procentowe są mocno ujemne, więc trudno tam liczyć na jakiś dodatkowy zarobek natomiast akurat Australia Nowa Zelandia to są takie kraje, w których stopa procentowa była trochę wyższa była powyżej zera, więc pewnie tym kierował się zarząd Narodowego Banku Polskiego czy też osoby, które odpowiadają za kształcenie polskich rezerw walutowych sprawozdanie jest dość długie, więc przy okazji można w nim też znaleźć dane dotyczące wynagrodzeń w NBP wiadomo, że jakiś czas temu to był temat dość głośny politycznie można sobie wyliczyć, bo jest podana średnia liczba zatrudnionych i łączny koszt wynagrodzeń można wyliczyć, dzieląc jedno przez drugie, że średnie wynagrodzenie miesięczne w ubiegłym roku wynosiło w NBP 11 123zł i było 32% wyższe niż rok wcześniej za błąd na miejscu dziewiątym niesamowite rzeczy ze Stanów zjednoczonych niesamowite dane ze Stanów zjednoczonych, bo to są dane już z marca, czyli z tego okresu, kiedy powoli gospodarka także amerykańska była pod wpływem epidemii Korona wirusa pod wpływem środków zaradczych, które oznaczają praktycznie paraliż gospodarczy w związku z tym dowiedzieliśmy się w ciągu ostatnich dni, że produkcja przemysłowa w marcu Stanach Zjednoczonych spadła o 54% co samo w sobie bardzo dużym spadkiem natomiast w ringu ta główna część produkcji, czyli tzw. przetwórstwo przemysłowe, czyli wszystkie fabryki tutaj mamy spadek aż 63% i ta liczba oznacza największy spadek od uwaga roku 1946, czyli od zakończenia drugiej wojny światowej wtedy ten spadek produkcji był jeszcze większy, ponieważ została wygaszona cała ta produkcja wojenna, która nakręcała gospodarkę amerykańską w trakcie drugiej wojny światowej ca inna inne działy produkcji nazwijmy to bardziej cywilne jeszcze nie zdążyły się podnieść i wtedy mieli Amerykanie na taką krótkotrwałą, ale jednak dość wyraźną zapaść gospodarczą i te dane za marzec 2020 roku są najgorsze od 1946 temu spadkowi produkcji towarzyszy spadek wykorzystania mocy produkcyjnych do poziomu 727% to jest najniższe wykorzystanie mocy w stanach od 2010 roku mieliśmy też dane dotyczące sprzedaży detalicznej, która w marcu spadła w stanach o 870% w stosunku do lutego i to z kolei są dane najgorszy w całej historii pomiarów sprzedaż detaliczną zaczęto mierzyć w takich odstępach miesięcznych w stanach Zjednoczonych w 1992 roku, czyli raptem 28 lat temu to nie jest jakiś stary wynalazek na natomiast, odkąd zaczęto mierzyć zaczęto podawać dane do takiego spadku po 870% miesiąca na miesiąc jeszcze nigdy nie było, więc to najgorsze dane z historii jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną jeszcze ciekawiej wyglądają niektóre prognozy dotyczące amerykańskiej gospodarki japoński bank Nomura poinformował, że ich zdaniem deficyt w sektorze finansów publicznych będzie miału wymiar 27% PKB w drugim kwartale w trzecim kwartale to będzie 22% PKB, czyli dziura w sektorze finansów publicznych 0203. kwartale drugi kwartał już trwa, czyli w tym momencie tak można powiedzieć będzie większa niż w czasie pierwszej wojny światowej większa niż w czasie drugiej wojny światowej w czasie drugiej wojny światowej ten deficyt był gdzieś tam w okolicach 24% PKB, a teraz zdaniem Nomury ma być 27 sytuacja jest absolutnie nadzwyczajna w gospodarce mamy zamrożenie produkcji zamrożenie popytu, aby to wszystko się totalnie nie zawaliło pod ciężarem długów, których przecież nikt nie anulował w związku z tym, że gospodarka stanęła, więc trzeba spłacać comiesięczne odsetki, żeby to wszystko dalej mogło się kręcić, żeby firmy masowo bankrutowały to trzeba wspierać pieniędzmi publicznymi i żeby te pieniądze publiczne były dostępne no to rząd musiał się w tym momencie zadłużać na znacznie większą skalę niż do tej pory efektem takiego zadłużenia jest zwiększanie czy też może nie efektem ale jakby takim skutkiem towarzyszącym jest to, że znacznie zwiększa się deficyt budżetowy deficytem sektora finansów publicznych no oczywiście w niektórych krajach ma mniejszą skalę w niektórych krajach ma większą skalę w stanach Zjednoczonych akurat uchwalono tak szerokie programy pomocowe dla firm i dla obywateli, że ten deficyt ma sięgnąć aż w drugim kwartale 27% PKB, a ściana na miejscu ósmym taki temat, który faktycznie ciągną się przez 2 tygodnie jej przyznam szczerze że, gdyby było wydanie w ubiegłym tygodniu w poniedziałek wielkanocny to pewnie byłoby na pierwszym miejscu, ale minął kolejny tydzień pierwszego miejsca temat spadł dopiero miejsce ósma już za chwilę wytłumaczy, dlaczego chodzi o ropę naftową i o porozumienie, jakie zostało zawarte pomiędzy krajami OPEC krajami współpracującymi z OPEC takimi jak Rosja, a także pierwszy raz w historii chyba ze Stanami Zjednoczonymi, a przy okazji także z Kanadą i z Brazylią to było takie wydarzenie tygodnia przedświątecznego czy, czyli torze Amerykanie wchodzą w jakiś układ z tymi krajami, z którymi zwykle walczyły na tym rynku, czyli Arabię Saudyjską krajami OPEC z Rosją tym razem przestają z nimi walczyć wchodzą z nimi układ czyli gdyby stają po tej samej stronie barykady, żeby podnieść ceny ropy naftowej na rynkach, dlaczego do tego dochodzi, dlatego że zmieniła się pozycja na rynkach światowych Stanów zjednoczonych kiedyś Amerykanie importowali ropę z zagranicy, bo swoje nie mieli wystarczająco dużo w związku z tym zależało na tym, żeby ropa była jak najtańsza i wszystkie zapędy kartelu OPEC próbowały zawsze torpedować taki czy inny sposób teraz Amerykanie Stali się największym producentem ze względu na rewolucję łupkową stał się największym producentem ropy na świecie większym nawet niż Arabia Saudyjska większy niż Rosja w związku z tym, kiedy cena ropy na świecie spada to tym razem boli to nie tylko Saudów i nie tylko Rosjan, ale boli to także Amerykanów no i Donald Tramp, który ma wybory w listopadzie chce nie dopuścić do tego, żeby cała branża naftowa zbankrutowała w stanach Zjednoczonych w związku z tym chętnie wszedł taki układ rozmowy ciągnęły się wiele dni tam bardzo trudno było osiągnąć porozumienie strony kłóciły się o to kto ile ma ograniczyć swoją produkcję no i po pewnym czasie okazało się, że w końcu OPEC Rosja są po tej samej stronie tam doszło do pewnego porozumienia potem odbyło się nadzwyczajne spotkanie krajów 20 na Platformie właśnie 20 zaczęto rozmawiać o redukcji wydobycia ze Stanami Zjednoczonymi, a także innymi państwami z tej grupy 20, które także wydobywają ropę naftową, czyli z Kanadą i Brazylii właśnie no i po naprawdę długich żmudnych rozmowach udało się doprowadzić do takiego porozumienia, które oficjalnie na papierze mówiła o tym, że kraje OPEC ograniczają produkcję 9 dziś o 9 700 000 baryłek dziennie natomiast tam trik polega na tym że ten będzie Mark ten punkt punkt wyjściowy, od którego liczył się ograniczanie produkcji był zupełnie innym miejscu niż faktyczna bieżąca produkcja w ostatnim miesiącu w Arabii Saudyjskiej w Rosji w efekcie tak naprawdę i Arabia i Rosja redukowały swoje wydobycie znacznie więcej niż tam było napisane na papierze do tego stany Zjednoczone Kanada Brazylia dołożyły swoje deklaracje redukcji o 3 700 000 na łącznie, wliczając w to wszystko wychodziło, że wszystkich wszyscy ci producenci ograniczą swoje wydobycie ropy naftowej mniej więcej o jakieś 15 000 000 baryłek dziennie jest to gigantyczna redukcja wydobycia wszystkie dotychczasowe porozumienia w ramach kartelu OPEC mówiły o redukcji o 1 000 0001,51 000 000 jak było 2 000 000 to było dużo tutaj mamy redukcję o 15 000 000 z naprawdę kolosalny krok bardzo odważna decyzja, bo to, żeby zawrócić ceny ropy naftowej, które dotarły już poniżej 30USD za baryłkę no i stanowią potężny problem zarówno w Arabii Saudyjskiej jak w Rosji jak i właśnie w stanach Zjednoczonych no i wydawało się, że to może podziałać no ale ci wszyscy, którzy czytają raporty np. międzynarodowej agencji energetyki też inne doskonale wiedzieli, że szacunki są takie, że popyt ze względu na epidemie koro na wirusa na całym świecie popyt na ropę spadł w tej chwili są różne szacunki, ale mówi się o tym, że ten popyt jest mniejszy o 25 może nawet 35 000 000 baryłek dziennie o tyle spadł popyt no i odpowiedział ze strony producentów jest wprawdzie rekordowo duże cięcie wydobycia, ale cięcia tylko 15 000 000 na cięcie o 15 to jest mniej niż redukcja popytu 25 w związku z tym rynek finansowy dość szybko doszedł do wniosku, że to jest 1 OKS z 1 strony to jest rekord, ale z drugiej strony to jest za mało i to nic nie da i specjalnie zbyt mocno się sytuacja na rynku ropy przez to nie zmieni no i reakcja rynkowa była taka też ciekawe samo w sobie tak zjedli rekordowe cięcie wydobycia i reakcja rynkowa jest taka, że ropa naftowa dalej tanieje, a nie drożeje ona drożała może przez 20 minut po ogłoszeniu tych decyzji i w ciągu ostatniego tygodnia tego, który już za nami baryłka ropy WTI tej amerykańskiej jej cena spadła w ciągu tygodnia 20 niecałych 3USD do nieco ponad 18USD baryłka ropy Brent tutaj na początku tygodnia cena wynosiła jakieś 31,5USD i skończyło się w okolicach 28USD, więc w ciągu tygodnia ceny spadły o kolejne ponad 10% tak bardzo negatywna była reakcja na to co zrobili producenci, ponieważ rynek uznał, że to wszystko jest niewystarczające natomiast nie zmienia to faktu, że układ został zawarty, że jak, gdyby w sposób oficjalny stany Zjednoczone ustawiły się po tej samej stronie co Rosja co Arabia Saudyjska oczywiście reakcji na rynku nie ma, ponieważ popyt spada jeszcze bardziej, ale jeśli w końcu zaczniemy wychodzić z tej epidemii Korona wirusa i jeśli w związku z tym popyt na świecie zacznie się odbudowywać zacznie rosnąć także popyt na ropę naftową za jakiś tam czas wzrośnie no to wtedy zakładając, że ta porozumienie dotyczące ograniczenia wydobycia dalej będzie aktywne dalej będzie ważne no to wtedy za jakiś czas możemy faktycznie zobaczyć efekt w postaci ceny ropy naftowej, które dość szybko odrabiają straty dość szybko idą w górę ale, żeby to zobaczyć co się stało najpierw musimy na świecie gospodarki na świecie musiał się uporać skoro wirusem na razie w związku z tym, że ten pot został zaniżony tak bardzo na całym świecie żadnej reakcji o tym, można, by powiedzieć winnych warunkach historycznym dealu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Rosją i Arabię Saudyjską nie było służbami na miejscu siódmym w tym tygodniu kolejny efekt kolejny skutek pandemii Korona wirusa, czyli coraz wyraźniej widać, że spada inflacja na całym świecie niektórzy obawiają się, że w związku z tym, że reakcją państwa na ten kryzys jest to, że trzeba zwiększać deficytu budżetowe trzeba czasami nawet drukować pieniądze w bankach centralnych, że to wszystko wywoła jakąś dużą inflację być może jakiś czas tak się stanie, chociaż powiem szczerze, że osobiście to nie wierzę natomiast pewne jest w tym najbliższym okresie w krótkim terminie czasu grozi nam raczej zdecydowany spadek cen ani wzrost, ponieważ w tej chwili główny efekt pandemii jest taki, że znika popyt na świecie podaż być może też zacznie w nieco większy sposób zanikać jeśli ta ten problem skoro wirusem będzie trwać znacznie dłużej no to w końcu kiedyś do takiego momentu pewnie dojdziemy, ale na razie sytuacja jest taka, że popyt zanika znacznie bardziej niż podaż co zresztą bardzo ładnie widać właśnie na rynku ropy naftowej, o którym przed chwilą mówiłem, ale nie tylko generalnie coraz więcej rzeczy zaczyna tanieć w związku z tym, że mniej osób chce albo może te rzeczy kupować już 2 tygodnie temu mówiłem, że mieliśmy dość wyraźny spadek inflacji w strefie euro no ona spadła do poziomu najniższego od kilku miesięcy, a w ciągu ostatnich kilkunastu dni mieliśmy dane ze Stanów zjednoczonych tam inflacja spadła z 23 do 1,5%, a miesiąc do miesiąca spadła o 4% to jest największy spadek miesiąc za miesiąc od 2015 roku inflacja bazowa miesiąc 2 miesiące w stanach spadła o 1% to jest pierwszy spadek inflacji bazowej 2010 roku w stanach Zjednoczonych, więc też dość were dość ważne wydarzenie w Chinach z kolei wskaźnik inflacji spadł z 52 do 43% tam można powiedzieć łatwo zauważyć ta inflacja jest na dość wysokim poziomie zdecydowanie wyższy niż w stanach i w strefie euro to ze względu na ceny mięsa, które tam drożały ostatnio jak szalone w ciągu ostatniego roku, ale to ze względu na inne zaburzenia podażowe ze względu na choroby, które powodują, że generalnie produkcja mięsa jest dość wyraźnie ograniczona, ale nawet w Chinach ten wskaźnik inflacji spadł gości wyraźnie co ciekawe tzw. inflacja producencka, czyli ceny, które są na styku producent rynek hurtowy, a nie rynek rynek detaliczny tam też mamy spadek i to już 1,5% rok do roku widać, więc bardzo wyraźnie, że tam też nie widać absolutnie żadnej presji inflacyjnej no i na tym tle bardzo ciekawie wygląda Polska w Polsce inflacja w ogóle nie chce spadać i zamarzyć o psy szczekają mówiłem, że będą czekać i zostały słychać chyba tak w każdym w każdym razie Polska bardzo interesująco wygląda na tle całego świata, bo u nas inflacja w marcu spadła z 4 i siedemdziesiątych tylko 46, czyli mogliby spadła, ale bardzo umiarkowanie co ciekawe z najnowszych danych Eurostatu wynika, że Polska w tej chwili ma najwyższą inflację w całej w całej Unii Europejskiej egzekwować Węgrami, więc my zaczynamy stanowić taki pewnego rodzaju chyba wyjątek, ale też z drugiej strony można tłumaczyć taki sposób w jaki tłumaczy to sam Główny Urząd Statystyczny, który przyznał, że istnieje w tym momencie pewien problem z pomiarem cen i w tych danych inflacyjnych za marzec większości tych danych źródłowych pochodzi jednak z pierwszej połowy miesiąca, kiedy jeszcze nie mieliśmy epidemii i nie mieliśmy rozporządzeń epidemii nie ma nie mieliśmy tych wszystkich ograniczeń, które mamy w tym momencie i wtedy jeszcze gospodarka funkcjonowała normalnie, a pamiętamy, że przed epidemią jednak mieliśmy dość wyraźną presję inflacyjną w gospodarce, więc ona, jakby jeszcze została zapamiętana w tych danych marcowych dość dużo ekonomistów większość ekonomistów, a także samorząd prognozują, że jeśli chodzi o kolejne dane za kwiecień to tutaj już ten spadek wskaźnika rocznego wskaźnika inflacji będzie zdecydowanie bardziej zauważalne niż niż do tej pory czas na miejscu szóstym w tym tygodniu taki czynnik, który może sprawić, że te prognozy spadku inflacji mogą się jednak nie sprawdzić, ponieważ niewykluczone, że ten spadek inflacji będzie trudniej zauważalne ze względu na to, że żywność może zacząć drożeć nie jutro pojutrze, ale za kilka miesięcy pod warunkiem oczywiście, że nic się nie zmieni, o co chodzi np. Rumunia wciągu ostatniego tygodnia zakazała eksportu zboża wprawdzie zakazała tylko poza tylko eksportu poza Unię Europejską, ale np. ci wszyscy odbiorcy wewnątrz Unii, którzy chcą kupić zboże Rumuni muszą zadeklarować udowodnić, że nie będą tego zboża sprzedawać dalej do kraju poza Unię Europejską jest oczywiście ograniczenie wolnego handlu w związku z tym komisja Europejska gości szybko zaprotestowała, że jak to o co chodzi przecież w Rumunii nie ma żadnego problemu ze zbożem nic nie wskazuje na to, żeby miało im zabraknąć zboża więc, dlaczego nie zakazują eksportu i NATO premier Rumunii powiedział bardzo wyraźnie głośno, że kraj nie może sobie pozwolić na to, aby pozostać bez bez zboża, czyli powoli zaczynamy obserwować jak rządzący różnymi krajami zaczynają się zachowywać troszeczkę tak jak zwykli ludzie, kiedy usłyszeli, że jest epidemia i że najlepiej nie wychodzić z domu mieliśmy w połowie marca wszyscy się rzucili robili przez 3 dni zwiększone zakupy robili zapasy po prostu prawda nie wiadomo czy one się przydadzą, ale na wszelki wypadek w związku z tym, że nie wiadomo jak będzie się sytuacja rozwijać na wszelki wypadek lepiej sobie zrobić zapasy tego nowego teraz dokładnie w ten sam sposób zaczynają zachowywać się niektóre rządy Rumunia to jest przykład najnowszej z Unii Europejskiej, ale zaczął chyba Kazachstan parę tygodni temu natomiast pewne limity jeśli chodzi o eksport zboża zboża wprowadziły również Ukraina Rosja, które są bardzo dużymi eksporterami Rosja jest wręcz największym na świecie eksporterem zboża i ten limit na szczęście został ustawiony także jest praktycznie nieistotny i Rosja i tak to co chciała eksportować to eksportowa zła, ale to jest taki sygnał, że zachowanie rządu zaczyna się delikatnie zmieniać nie można wykluczyć, że za chwilę wszyscy zaczną tak robić i że w związku z tym zniknie handel żywnością handel zbożem, a jak zniknie to mogą się zacząć pojawiać większe problemy to i ówdzie nie wszędzie zapewne pewnie nie w unii Europejskiej, ale np. kraje bliskiego Wschodu Afryki północnej to są takie kraje, które są absolutnie uzależniona od importu zboża i też widać, że one też widzą co się dzieje zmieniają swoje zachowanie np. sezonowo Egipt, który jest największym importerem zboża na świecie zwykle robi zakupy po wakacjach na jesień natomiast teraz, widząc co się dzieje już teraz zaczął zgłaszać zapotrzebowanie i chce kupić 800 000 ton teraz akurat tego nie potrzebuje, ale też chce sobie zrobić zapasy prawda, bo nie wiadomo co będzie po wakacjach nie wiadomo czy jesienią w ogóle będzie taka możliwość kupić od kogoś złoże, więc zachowanie zarówno producentów żywności jak i importerów żywności zaczyna się dość wyraźnie zmieniać i gorsze widać, że decyzje rządzących zaczynają być dyktowane przez straż przed nieznanym przez przez strach przed tym zwiększonym ryzykiem, które się pojawia wraz z Koroną wirusem, bo faktycznie nikt nie wie czy ten Korona wirus za chwilę za kilka tygodni tam za 2 miesiące zniknie czy być może pojawi się druga fala na jesieni tak dalej tak dalej cała masa różnych wykluczających się nawzajem scenariuszy i w związku z tą zwiększoną niepewnością być może rozsądnie jest właśnie zrobić sobie zwiększone zapasy żywności, ale robienie tych zapasów jak wszyscy naraz zaczną je w tym samym momencie robić no to zacznie być problem globalny jeśli chodzi o dostępność żywności i wtedy nawet oczywiście jeśli się okaże, że nie ma żadnych drastycznych scenariuszy rzekł, że gdzieś tej żywności zabrakło, ale 1 możemy być pewni ona na pewno nie będzie tanieć w takiej sytuacji, bo robienie zapasów oznacza, że zostaje sztucznie zwiększone w pewnym momencie popyt na to żywność, a podaż przecież nie zwiększy, więc w takiej sytuacji cena powinna iść w górę tak jak jeszcze dołożymy do tego zupełnie niezwiązaną skoro na wirusem susze, która jest coraz bardziej ewidentna, która może wpłynąć na to, że zbiory będą gorsze w tym roku no to może nam się zwiększy może nam się zdarzyć zwiększona zwiększony popyt z ograniczeniem wręcz podaży wtedy ceny mogą iść w górę nawet jeszcze bardziej, a jest jeszcze 1 czynnik, który może wpłynąć na to, że żywność będzie, że ceny żywności będą iść w górę w tym roku to jest czynnik związany skoro wirusem chodzi o brak ludzi do pracy w polu po prostu już w Hiszpanii jakiś czas temu lamentowali, że nikt nie ma kto zbierać truskawek, bo zwykle robią to pracownicy Maroko i w tym roku nie przyjechali no bo skoro wirusy są pozamykane granicę prawda wg raportu DnB bank Polska we Francji w tym roku zabraknie 200 000 pracowników z zagranicy we włoszech 370 000 zapotrzebowanie na imigrantów do pracy w rolnictwie w Niemczech to jest ponad 280 000 osób jeśli chodzi o nasz kraj to Unia polskiego przemysłu chłodniczego i krajowe Stowarzyszenie przetwórców owoców warzyw ktoś nazywa wspólnie napisały list do premiera kilka dni temu, żeby taki list dość rozpaczliwym tonie, żeby coś zrobił, żeby ułatwić jednak sprowadzanie Ukraińców w sezonie do kraju, żeby ktoś mógł pracować faktycznie w tym rolnictwie w Polsce, bo jeśli nie to nie będzie miał, kto zbierać owoców w sadach i waży pewnie też no i tutaj są znaczy jeśli się nie uda tych Ukraińców sprowadzić, a sytuacji, w której są pozamykane granicę raczej trudno sobie wyobrazić jak co miało wyglądać, a więc jeśli się nie uda tego osiągnąć no to są 2 scenariusze albo nikt tych truskawek czereśni i poziome nie zbierze będzie ich mniej w związku z tym i one będą zdecydowanie droższe albo trzeba będzie zatrudnić do tej pracy kogoś innego tutaj pojawiają się takie pomysły być może polskich bezrobotnych, bo za chwilę może wzrosnąć bezrobocie, więc może uda się zaprosić do tej pracy polskich bezrobotnych, ale w Polsce jest dość wysokim poziomie płaca minimalna to oczekiwania płacowe w ciągu ostatnich lat też przecież wyraźnie wzrosły efekt będzie taki, że nawet jeśli się uda znaleźć ludzi do tej pracy trzeba będzie im zapewne zapłacić więcej pewnie zdecydowanie więcej niż pracownikom z Ukrainy czy tam z Białorusi, którzy te oczekiwania płacowe mają na niższych poziomach, więc może jakimś cudem uda się zebrać te wszystkie owoce warzywa, ale w związku z tym, że ludziom trzeba będzie płacić więcej to koszt tego zbioru będzie zdecydowanie większy, a większe koszty zapewne przełoży się na to, że rolnicy będą chcieli sprzedawać w skupach owoce warzywa powyższych cenach, więc tutaj też efektem końcowym będzie wyższa cena po prostu, więc istnieje taki scenariusz, w którym jednak ceny żywności w najbliższych miesiącach mogą też wyraźnie dość wyraźnie iść w górę zresztą na rynkach światowych one już teraz idą w górę np. cena tony pszenicy z dostawą w maju na giełdzie Europejskiej Euronext wciągu ostatnich kilkunastu dni poszła w górę ze 175 do 200EUR tona pszenicy soi wzrost o 14% w ciągu kilku kilkunastu dni i nie dotyczy to zresztą tylko Europy, bo np. w Azji ton ryżu z Tajlandii na początku roku kosztowała 430USD za tonę, a teraz kosztuje ponad 550USD, czyli to jest wzrost o 27% od początku roku no areszt to też jest, że tak powiem artykułu podstawowy pierwszej potrzeby prawda tak samo jak pszenica czytam np. kukurydza, więc takie rzeczy w tym momencie na rynkach światowych bardzo wyraźnie drożeją i istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że się przełożyć także na ceny detaliczne i być może z tych wszystkich prognoz spadku inflacji ciągniętym przez spadek popytu w gospodarce globalnej nic nie wyjdzie, bo być może dostaniemy kontrę z drugiej strony w postaci bardzo wyraźnie idących w górę cen żywności to się może zdarzyć już w tej chwili widać na świecie takie sygnały, które świadczą o tym, że jest to prawdopodobne teraz miejsce piąte mówiłem przed chwilą o tym, że rządy w niektórych państwach zaczynają się zachowywać tak jak zwykli ludzie wystraszeni tym co się dzieje, czyli zaczynają robić zakupy na zapas jeśli chodzi o poziom tego wystraszeni tego strachu to dostaliśmy bardzo ciekawe informacje na ten temat z Narodowego Banku Polskiego w ciągu ostatnich dni Otóż okazało się, że tylko w marcu wyciągnęliśmy z bankomatów blisko 30 miliardów złotych takie rzeczy zwykle się nie zdarzają, a jeśli zdarzyło się w marcu to ewidentnie musiał to być wpływ tego, że zmienia się otoczenie gospodarcze, że wchodzimy w okres pandemii i w związku z tym powiem, że do końca cały czas mam problem z tym, dlaczego ludzie wyciągnęli aż tyle pieniędzy z bankomatu, zwłaszcza że dzisiaj zdecydowanie wszędzie jest promowane preferowane są płatności kartami prawda płatniczymi, a nie gotówką, a jednak byli tacy ludzie, którzy postanowili wyciągnąć więcej pieniędzy z banku być może niektórzy obawiali, że padną banki np. w nowej sytuacji tak być może ktoś mógł sobie wyobrazić taką sytuację, że mamy pandemię mamy paraliż gospodarczy i generalnie nie jesteśmy w stanie nad tym wszystkim zapanować ZOS wszystko zaczyna się za chwilę sypać i mamy sytuację jak na wojnie wręcz imamy paraliż także system finansowymi przestaną pracować banki w związku z tym, żeby się zabezpieczyć przed takim scenariuszem lepiej wyciągnąć pieniądze banków być może ktoś na taki pomysł wpadł oczywiście nic takiego nie nastąpiło i byliśmy bardzo daleko naprawdę bardzo daleko od takiego scenariuszu natomiast no ludzie, kiedy się ich wystraszy czasami są w stanie działać w sposób bardzo racjonalne na wszelki wypadek prawda na szczęście nie stało się nie stało się nic złego natomiast de la te dane wyglądają dość niesamowicie NBP podał Narodowy Bank Polski podał dane o tym co się nazywa ją przychody rozchody banknotów w pierwszym kwartale, czyli ile nowych banknotów, jaka jest wartość tych banknotów, które weszły do obiegu, jaka jest wartość tych banknotów, które wyszły zabiegu, bo są zniszczone prawda zawsze też ten ruch jest zawsze dwustronna 2 strony nie tylko na rynek są dostarczane nowe papierowe pieniądze, ale także są zawsze też jakiś tam porcję wycofywane, bo się tam przedarły ktoś jest prawo w spodniach itd. tak dalej no, więc tych w pierwszym kwartale tych rozchodów banknotów czyli wartość tych banknotów, które trafiły na rynek wynosiła 67 miliardów złotych, a to co wróciło z rynku do banku już zużyte to było prawie 37 miliardów jak jedno odejmiemy od drugiego to wychodzi na 30 miliardów 600 000 000zł w całym kwartale, a z wcześniejszych danych dotyczących wzrostu podaży pieniądza wiadomo, że wartość gotówki obiegów w styczniu lutym łącznie wzrosła tylko 2 miliardy 200 000 000zł, czyli po lutym mieliśmy wzrost o 2 miliardy, a po marcu już 30 miliardów, czego łatwo wyliczyć wynika, że tylko w marcu tej gotówki w obiegu przybyło nam papierowej gotówki banknotów przybyło nam jakieś 28 miliardów złotych niesamowity efekt bardzo rzadko spotykany ja nie sprawdzałem, ale bardzo możliwe, że to jest w ogóle rekordowy przyrost wartości gotówki w obiegu w historii, odkąd jest to liczone czy systemy bankowe mógł się przez to wywalić jakieś banki mogły w związku z tym wpaść jakieś kłopoty nie 28 miliardów bardzo byśmy bardzo możliwe to jest rekord jeśli chodzi o przypływ gotówki do obiegu, ale z drugiej strony nie jest taka kwota, która by położyła na łopatki Polski system bankowy, ponieważ wszystkich depozytów w bankach jest bilion 340 miliardów złotych, więc jak biliona 340 miliardów wyjmiemy 28 miliardów no to jest kropla w morzu nadal jednak mimo wszystko prawda, więc to dobrze bardzo bardzo dobrze natomiast jeśli ktoś z drugiej strony nie może się nadziwić temu jak nieracjonalnie byli niektórzy Polacy to chciałbym zwrócić uwagę na to, że nie jesteśmy wyjątkiem dokładnie podobna sytuacja może nie na taką skalę, ale też podobna rzucające się w oczy sytuacja miała miejsce w strefie euro wg danych Europejskiego banku centralnego także w marcu nagle wartość gotówki w obiegu wzrosła w sposób bardzo zaskakujący bardzo nagły wystrzeliła w górę w sposób rekordowy, więc nie tylko Polacy się wystraszyli pobiegli po swoje pieniądze do banku dokładnie tak samo za zareagowali Niemcy Hiszpanie czy też Holendrzy no ewidentnie tak jakoś ludzie mają zakodowane, że jeśli dzieje się wokół nich coś co trudno wytłumaczyć nie wiadomo jak długo potrwa i jest groźne to na wszelki wypadek niektórzy z nas po prostu wyciągają pieniądze z bankomatów wyciągaliśmy ich naprawdę w marcu bardzo dużo z, a na miejscu czwartym najnowsza opinia na temat Polski ze strony agencji ratingowej Standard&Poors to jest ta agencja, która wsławiła się tym, że obniżyła nam rating na początku 2016 roku jako jedyna pozostała, czyli Fitch Moody wtedy zachował zimną krew i niczego nie zmieniały standard and Poors obniżył, a potem z powrotem podniósł tym razem nie zmienił ratingu podtrzymany został rating, a minus z perspektywą stabilną, tak więc jeśli wśród tych osób, które wystraszyły się pobiegły po gotówkę do bankomatów w marcu są osoby, które nadal nie są w stanie się uspokoić i nadal drżą o to co się wydarzy polską gospodarką z polskim systemem finansowym to może opinia agencji Standard&Poors ich nieco uspokoi, ponieważ ona właśnie taka jest można powiedzieć taka jest uspokajająca można powiedzieć, że to jest taka opinia pt. wszystko będzie dobrze nie martwcie się Polska gospodarka wygląda zupełnie zupełnie nieźle oczywiście zdaniem Standards and Poors my wpadniemy w recesję w tym roku i oni prognozują, że spadek PKB w tym roku wyniesie w Polsce -2%, ale z drugiej strony -2 to nie jest jakoś strasznie dużo można powiedzieć, że recesja będzie, ale dość łagodna, a poza tym agencja prognozuje, że w 2021 roku nastąpi bardzo dynamiczne odbicie, a i wtedy nam ten dochód Narodowy urośnie znowu 480%, czyli mamy przed sobą recesję, która po pierwsze ma być dość łagodna, a po drugie, krótkotrwała, więc to jest scenariusz zupełnie jak na dzisiejsze czasy można powiedzieć, że optymistyczny inna sprawa, że nie wiadomo czy się sprawdzi prawda ale czego nigdy nie będziemy wiedzieć i ta uwaga dotyczy absolutnie wszystkich prognoz, jakie są publikowane nie tylko ze strony na ten kurs wracając z agencji ratingowej oni generalnie piszą, że są dość spokojnie polską gospodarkę i że nie widzę absolutnie powodu do tego, żeby nam np. obniżać rating, ponieważ Polska gospodarka się ich zdaniem obroni, ponieważ ma wiele mocnych stron i te mocne strony polskiej gospodarki to np. zróżnicowana i konkurencyjna gospodarka musi faktycznie my mamy taką sytuację, że nie jesteśmy uzależnieni od jakiś tam 1 gałęzi prawda nie jesteśmy uzależnia jak Arabia Saudyjska uzależnienie od ropy naftowej albo tak jak niektóre kraje Europy Środkowej nie jesteśmy uzależnieni od montowni w branży motoryzacyjnej i zleceń ze strony niemieckich koncernów motoryzacyjnych mamy gospodarkę dość zróżnicowaną dość dużą bazę konsumentów jest nas przecież dorosłych Polaków 30 000 000 zdecydowanie więcej niż tam Czechów Węgrów Słowaków, więc jak się patrzy na atak z góry na gospodarkę to też jest istotne, że nie musimy się opierać tylko eksport, ale nasza własna konsumpcja też może nam przez pewien czas przynajmniej ratować gospodarkę w kłopotach, więc wygląda to całkiem nieźle mamy zróżnicowaną i konkurencyjną gospodarkę poza tym mamy, zanim sam zarząd kurs relatywnie niskie zadłużenie faktycznie dług publiczny do PKB to jest mniej niż 50% w tej chwili poza tym agencji chodzi nie tylko dług publiczny, ale także nasze zadłużenie prywatne, które też nie jest duże w Polsce jest zdecydowanie zdecydowanie mniejsze niż w większości krajów na Zachodzie, więc mamy relatywnie niskie zadłużenie mamy płynny kurs walutowy, którym się możemy bronić, czyli tutaj można to przetłumaczyć w ten sposób, że standardem kurs nas chwali za to, że nie weszliśmy do strefy euro czy tam też niby jest płynny kurs walutowy, ale to już nie jest nasz kurs walutowy prawda, bo nie dysponujemy w tym momencie suwerenność walutową, a tutaj mamy ten atut po swojej stronie no i co ciekawe to chyba najciekawsze standardem kurs tej swojej opinii mówi kilka ciepłych rzeczy nie po adresem rządowego programu zwiększania tych wydatków rządowych co się nazywa tarczą antykryzysową tak to oni oczywiście nie wchodzą szczegóły i to czy ten program jest zagmatwany czy łatwo z niego skorzystać czy zbiurokratyzowany czy nie, bo my tutaj sobie możemy wskazać palcem bardzo wiele niedogodności wręcz czasami niedorzeczności w całych tych programach natomiast punktu widzenia agencji ratingowej ważne jest to, że taki program jest żona jest duży przynajmniej na papierze wygląda, że jest duży, że to powinno chronić polską gospodarkę przed jakąś głębszą zapaścią oczywiście Standard&Poors zdaje sobie sprawę że, żeby sfinansować taki program trzeba będzie więcej pieniędzy pożyczyć na rynku w związku z tym też zwiększy się zadłużenie w związku z tym będziemy mieć większy deficyt oni prognozują, że deficyt sektora finansów publicznych w tym roku przekroczy 6% PKB w przyszłym roku dalej będzie powyżej 3%, ale też agencja pisze, że oni nie widzą ryzyka problemów z finansowaniem wydatków, zwłaszcza że obligacje rządowe może przecież skupować od niedawna Narodowy Bank Polski, czyli coś co dla niektórych obserwatorów jest skandalem niektórzy wręcz mówią o łamaniu konstytucji o tym, że nie powinno się w ten sposób odbywać to zmodernizowanie długu z punktu widzenia agencji ratingowej, która wystawia przypomina swoją ocenę nie dla nas nie dla rządu tylko ta ocena agencji ratingowej jest dla tych, którzy kupują polskie obligacje dla tych, którzy w portfelu swoich mają Polski dług i to jest dla nich informacja czy ten dług jest bezpieczny czy nie to im właśnie standardy służb pisze, że wszystko w porządku, że ten dług jest bezpieczne, ponieważ w razie czego skupuje go Narodowy Bank Polski z rynku z ich punktu widzenia to jest świetne rozwiązanie prawda jest na rynku ktoś, kto kim wiemy, że zawsze kupi, więc nie ma ryzyka, że cena tych obligacji jakoś pójdzie do samej ten kurs pisze o tym, jakby tak można powiedzieć gości dość wyraźnie, że to jest plus jeśli chodzi o pozostałe prognozy stopa bezrobocia w Polsce zdaniem ma wzrosnąć, ale tylko do 8%, więc też nie będzie katastrofy ich zdaniem inflacja w tym roku wg agencji ma spaść do 2% w kolejnych latach ma być w okolicach 2,5%, czyli tutaj też nie ma żadnych fajerwerków w związku z tym tak jak mówiłem na początku wg Standard&Poors wszystko będzie dobrze na miejscu trzecim taki temat, który jest trochę powiązane z tym, o czym mówiłem przed chwilą agencja wcale, że standard and Poor pisze, że rozumie, że sytuację mamy taką, że trzeba się bardziej zadłużać trzeba więcej pieniędzy wydawać nawet jeśli to oznacza wydawać więcej pieniędzy z budżetu nawet jeśli to oznacza większy deficyt budżetowy no i na miejscu trzecim dane, które świadczą, że to właśnie się dzieje w tym momencie co moim zdaniem jest ciekawe samo w sobie warto zacząć od cytatu z premiera Mateusza Morawieckiego, który kilka dni temu powiedział nie pamiętam wszelkich okazji, bo dość dużo rzeczy mówi praktycznie codziennie, ale gdzieś tam w pewnym momencie powiedział takie coś będziemy na pewno zwiększa dług publiczny, ponieważ dzisiaj budżet państwa dług publiczny są głównym mechanizmem stymulowania gospodarki i powiększy się że, że tutaj w mojej strony jest szacunek pod adresem premiera za to, że powiedział wprost jasno, że nie owijał w bawełnę nie ukrywał i nawet nie kłamał, bo można, by sobie było wyobrazić, że rząd postanowi zwiększać wydatki zwiększać dług publiczny, ale będzie cały czas publicznie utrzymywał, że to nieprawda i że wcale nie zwiększa prawda w obawie przed reakcją ze strony opinii publicznej, bo wiadomo, że w Polsce opinia publiczna jest taka, że dług to zło i że deficyt co też zła, że najlepsza jest taka sytuacja, w której nie ma długu w budżecie mamy nadwyżkę zamiast deficytu już pomijam, skąd się wzięło dlaczego, ale mam wrażenie, że tak właśnie jest tymczasem Mateusz Morawiecki mówi wprost, że mamy takie czasy, że normalnie będziemy zwiększać dług publiczny i będziemy zwiększać deficyt w budżecie, bo nie ma wyjścia i w ten sposób właśnie się stymuluje gospodarkę co jest generalnie prawdą sytuacji, w której z gospodarki znikają wydatki prywatne, bo firmy nie działają ludzie nie pracują siedzą w domach, więc tych wydatków prywatnych jest zdecydowanie mniej niż zwykle no to są 2 wyjścia albo po prostu siedzimy patrzymy jak się nam wali gospodarka, bo w momencie, w którym brakuje tych wydatków na to wszystko się zaczyna sypać albo zastępujemy wydatki prywatne wydatkami publicznymi, ale takie zastępowanie oznacza wzrost wydatków z budżetu właśnie, czyli wzrost deficytu i to drugie rozwiązanie moim zdaniem zdecydowanie lepsze i na to właśnie się zdecydował Mateusz Morawiecki premier no i mieliśmy dzisiaj w poniedziałek, kiedy nagrywam ten podcast też dane dotyczące zadłużenia skarbu państwa za marzec akurat tak się ładnie zbiegło w czasie, że te dane też się pojawiły, ponieważ są niesamowite, ponieważ okazuje się, że w marcu zadłużenie skarbu państwa wzrosło w ciągu 1 miesiąca 40 miliardów złotych to jest naprawdę dużo 40 miliardów w 1 miesiąc dla porównania powiem, że cały ubiegłoroczny deficyt sektora finansów publicznych w Polsce to było kilkanaście miliardów nie pamiętam dokładnie ile, ale kilkanaście na pewno mniej niż 20 deficyt za cały rok, a teraz 1 miesiąc pożyczyliśmy czy zwiększyliśmy dług 40 miliardów to nie jest kwestia tylko nowych emisji obligacji, ale też warto pamiętać, że osłabił się złoty w marcu dość wyraźnie, a części naszego zadłużenia publicznego w walutach obcych głównie w głównie euro nie, więc tutaj był też ten efekt, że ta część zadłużenia zagranicznego zwiększyła swoją wartość w przeliczeniu na złote niestety w każdym razie ten ten dług publiczny urósł nam gaz aż 40 miliardów w ciągu 1 miesiąca 40 miliardów to jest jak mamy PKB w okolicach 2,5 biliona jeszcze nie ma 2,52300 chyba 2 000 300 miliardów no to z tego 10% jest 230 miliardów, czyli 1% 23 miliardy złotych 1% PKB no to 40 miliardów no to jest prawie 2% PKB w ciągu 1 miesiąca naprawdę niesamowite tempo, ale z drugiej strony to też świadczy o tym, że ta reakcja rządu jest szybka i prawidłowa przynajmniej od tej strony od strony finansowania wydatków czy wydatki dotrą do swoich adresatów, czyli do tych przedsiębiorstw przedsiębiorstw przedsiębiorstw w związku z tym dadzą radę się utrzymać na rynku to jest zupełnie inna kwestia czy czyta tarcza antykryzysowa będzie funkcjonować w sposób efektywny natomiast jeśli chodzi o przygotowanie finansowania od tarczy to tutaj mam wrażenie, że wszystko zostało zrobione dobrze i ten wzrost zadłużenia 40 miliardów w ciągu 1 jeśli w ciągu 1 miesiąca o tym, właśnie świadczy warto też pamiętać o tym, że oczywiście z punktu widzenia finansów państwa problemem chyba nawet większy niż poziom zadłużenia jest to ile kosztuje to zadłużenie czyli jaki jest koszt obsługi tego długu Aten koszt obsługi zależy od 2 rzeczy od tego jak duże zadłużenie jak wysoko oprocentowane na wielkość zadłużenia teraz będzie nam rosnąć, ale z drugiej strony warto pamiętać o tym, że poziom oprocentowania jest rekordowo niski Narodowy Bank Polski obniżył stopy procentowe niedawno z do rekordowo niskiego poziomu w związku z tym rentowność obligacji, która dla rządu jest informacją ile musi płacić odsetek co roku w przypadku nowych serii wypuszczonych na rynek rentowność jest na poziomie rekordowo niskie, więc można liczyć na to, że nawet jeśli zadłużyły się bardziej niż zwykle, ratując się przed Korona wirusem to nie będzie nas to kosztowało aż tak strasznie dużo, ponieważ koszty odsetek są na rekordowo niskim poziomie 2 na miejscu drugim znowu Narodowy Bank Polski można powiedzieć taki bohater tego wydania podcastu mówiłem przed chwilą o tym, że koszty obsługi długu są rekordowo niskim poziomie i że rentowności polskich obligacji są rekordowo Nisko mówiłem o tym, że, dlatego że NBP obniżył stopy procentowe, ale przecież nie tylko dlatego, ponieważ to nie jest jedyna rzecz, którą w ostatnich tygodniach robi Narodowy Bank Polski na drugim miejscu jest to jak ładnie się Narodowy Bank Polski nam rozkręca jeśli chodzi o ten proceder skupowania rządowego długu z rynku pierwsza tego typu aukcja odbyła się chyba 16marca z tego co pamiętam jakoś tak w połowie marca i pamiętam, że na rynku spotkała się z pewną dozą szyderstwa też ironii on sam słabo wyszła Narodowy Bank Polski chciał skupić z rynku 10 miliardów obligacji czy obligacje za 10 miliardów złotych potem się okazało, że udało mu się to tylko za 2 miliardy 600 000 000 ten odzew ze strony rynku nie był zbyt duży słabo to wyglądało druga aukcja była taka, że chcieli kupić za 10 miliardów kupili za 5,5, więc też no lepiej niż za pierwszym razem, ale też tutaj było trochę rzeczy do poprawienia widać było, że oni się uczą robią tu pierwszy raz w życiu nigdy wcześniej takich rzeczy przecież w Polsce nie przerabialiśmy na łącznie w marcu mieliśmy 3 aukcje skupu obligacji z rynku w wykonaniu Narodowego Banku Polskiego w ciągu tych 3 aukcji NBP ściągnął z rynku obligacji za 19 miliardów złotych oczywiście odbywało się to taki sposób, że rząd emitował można było zaobserwować, bo rząd jak emituje obligacje to informuje o tym jakie to są serii obligacji, a potem jak NBP skupuje obligacje z rynku to też informuje o tym jakie to są serii obligacji i było można łatwo zaobserwować, że to są te same serii, czyli mamy taki mechanizm, że najpierw rząd emituje obligacje kupują te obligacje banki komercyjne, a kilka dni później Mb od tych banków komercyjnych odkupuje tą samą obligację, więc w związku z tym, że Narodowy Bank Polski nie może byłoby to bardzo źle przyjęte w Polsce, gdyby bezpośrednio od rządu kupował obligacje wtedy naprawdę narażałby się na poważne zarzuty o tym, o to, że bezpośrednio finansuje wydatki budżetowe, czego nie wolno w Polsce robić moim zdaniem to nie jest takie na 100% pewne, ale przyjęło się, że nie wolno takich rzeczy robić, a już na pewno nie powinno się takich rzeczy robić natomiast niemal absolutnie takich obostrzeń jeśli chodzi o dokładnie ten sam mechanizm tylko, że pośrodku jestem pośrednik w postaci rynku wtórnego z bardzo łatwo ten zakaz obejść zamiast kupować bezpośrednio od rządu najpierw rządku sprzedaje bankom, a potem banki sprzedają to do banku centralnego i widać było w marcu ten mechanizm natomiast skala tego mechanizmu była dość niewielka widać było że, że Narodowy Bank Polski chyba się dopiero tego uczy no i przyszedł kwiecień i kwietniu 16 kwietnia mieliśmy aukcję w czasie, której za 1 zamachem Narodowy Bank Polski ściągnął z rynku 30 miliardów 700 000 000 obligacji w związku z tym razem kupiły ich już blisko 50 miliardów z tego robią nagle dość poważne kwoty dość poważne sumy to jest naprawdę dużo pieniędzy wszystkich obligacji krajowych wyemitowanych przez Polski rząd w tej chwili na rynku jest 676 miliardów złotych NBP ma w swoim portfelu już 50 z tych 676, czyli ten skup trwa miesiąc już Narodowy Bank Polski skupił ponad 7% wszystkich polskich obligacji, jakie są tych wyemitowanych w złotych, bo oprócz tego są jeszcze obligacje euro dolarach zagraniczne prawda, a na dług publiczny też składają się jeszcze też kredyty np. od różnych instytucji międzynarodowych dług publiczny nie składa się tylko wyłącznie z obligacji nasz dług publiczny jest w okolicach biliona złotych wartość wszystkich obligacji krajowych to jest niecałe 700 miliardów, więc to jest trochę mniej, więc proszę tego nie mylić wartości obligacji wszystkich obligacji z poziomem długu publicznego wartość obligacji to jest większość, ale tylko część całego długu publicznego w każdym razie jeśli chodzi o to całą emisję polskich obligacji no to Narodowy Bank Polski nagle zwiększył tempo nagle zaczął zdecydowanie większe większe zakupy i ma już z tej całości ponad 7% w swoim portfelu co też pierwszy raz w historii takie coś oglądamy to się dzieje naszych oczach jest to też coś bardzo ciekawego niesamowitego dlatego na drugim miejscu właśnie w tym tygodniu pan przyszedł czas na miejsce pierwsze w tym wydaniu podcastu to jest informacja dość świeża jest dzisiaj przypominamy, że nagrywam ten podcast w poniedziałek o godzinie dziesiątej rano zostały opublikowane dane Głównego Urzędu Statystycznego o wynagrodzeniach i o zatrudnieniu w polskich przedsiębiorstwach tylko tych przedsiębiorcach tych przedsiębiorstw, które zatrudniają co najmniej 10 osób, więc nie ma tutaj w tych statystykach tych wszystkich najmniejszych polskich firm, ale są wszystkie duże średnie, więc to też jest dość istotna część polskiej gospodarki pomijam wynagrodzenia średnie wynagrodzenie rośnie nie ma tam żadnych fajerwerków nie ma tam nic nadzwyczajnego to co wygląda w sposób nadzwyczajny to jest zatrudnienia są dane za marzec i okazuje się, że w marcu w stosunku do lutego zatrudnienie w tych przedsiębiorstwach spadło 34 200 osób, a i to jest na pierwszym miejscu w tym tygodniu dlatego, że to jest największy miesięczny spadek zatrudnienia w tych firmach w ogóle w historii te dane są podawane liczone od 2001 roku, czyli od blisko 20 lat i przez to ostatnie 20 lat nie było ani razu takiego miesiąca, w którym zatrudnienie spadło o ponad 34 000 osób dotychczasowy rekord z grudnia 2008 roku i wtedy był spadek o 33 700 teraz 34200, czyli pobiliśmy stary rekord 500 osób co się działo w grudniu 2008 roku mieliśmy kryzys ogólnoświatowy i dramatyczną sytuację w związku z bankructwem banku Lehman Brothers amerykańskiego ten bank przypomnę zbankrutował we wrześniu 2008 roku w październiku mieliśmy panikę na rynkach finansowych, a te fatalne dane z rynku pracy były z grudnia, czyli to było już 3 miesiące później, więc można powiedzieć, że to było apogeum tego kryzysu związanego z Lehman Brothers wtedy prawda potem przyszedł 2009 rok, który też wyglądał słabo, ale to już za chwilę zaczynaliśmy się tam odbijać gospodarczą, więc był największy dołek tamtego kryzysu, a tutaj mamy dane z marca marzec to jest początek dopiero kryzysu to nie jest apogeum dane za kwiecień powinny być gorsze no bo w marcu ta epidemia te wszystkie obostrzenia związane z Koroną wirusem zaczęły się gdzieś tak w połowie miesiąca dopiero prawda już za marzec widać tak szybką reakcję na rynku pracy to jest dość duże zaskoczenie oczywiście bardzo negatywne zaskoczenie, ponieważ można było oczekiwać, że firmy jednak będą się troszeczkę wstrzymywać z tymi swoimi z tymi swoimi decyzjami jeśli chodzi o taką sezonowość jak wygląda marzec na rynku pracy no to w ciągu ostatnich lat w marcu zawsze zatrudnienie rosło w firmach, bo też jakoś na sezonowość zawsze w gospodarce prawda, ale w marcu zwykle zatrudnienie rosło ostatni raz spadek zatrudnienia w marcu mieliśmy w 2013 roku, ale wtedy mieliśmy stopę bezrobocia gdzieś tam w okolicach 14%, więc nawet w 2009 roku w marcu te dane wyglądały lepiej niż w tej chwili jest 1 rzecz, która łagodzi wymowę tych danych można powiedzieć, że możemy się nią pocieszać Otóż sam Główny Urząd Statystyczny wskazuje, że w marcu poziom zatrudnienia został pomniejszony o etaty osób na zasiłkach opiekuńczych, czyli to nie jest także 34 000 osób wyleciało z roboty i są bezrobotni to oznacza, że tyle osób nie pracuje, ponieważ niektórzy z nich, że niektórzy stracili pracę z pewnością, ale niektórzy z nich poszli po prostu na urlopy na zasiłki opiekuńcze, czyli chodzi o to, że zamknięto szkoły i część z nas siedzi w domu i pilnuje dzieci, które nie mogą chodzić do szkoły albo do przedszkola w związku z tym niektórzy oczywiście są tacy ludzie w takiej sytuacji, że mogą siedzieć z dziećmi w domu i pracować z domu, ale nie wszyscy są w tej sytuacji w związku z tym niektórzy takiej sytuacji zniknęli roboty i GUS ich nie policzył jako pracujących dlatego mamy tę tak duży spadek, więc z 1 strony można się pocieszać no to, że jest -34 000 to nie znaczy, że tyle nam się zwiększyła liczba bezrobotnych to nie znaczy, że tyle osób straciło pracę, ale z drugiej strony można powiedzieć co z tego tak czy inaczej ci ludzie nie pracują w tym momencie oka może oni dalej są zatrudnieni i dalej czują się bezpiecznie i za jakiś czas spokojniejsze wrócą do tej pracy, ale w tej chwili nie pracują nie przez przypadek GUS ich nie policzył ani nie policzył, ponieważ de facto ci ludzie nie są w pracy tylko są w domu nawet jeśli dalej mają swoje umowy o pracę to nic z nich przez pewien czas nie wynika jeszcze przez pewien czas jeszcze nie będzie z nich wynikać, tak więc tak czy inaczej mimo wszystko uważam, że widać tutaj bardzo wyraźny wpływ epidemii Korona wirusa na polską gospodarkę i tych danych będzie pewnie więcej z biegiem czasu będą bardzo ciekawe natomiast jeśli chodzi o te wszystkie, które ukazały się do tej pory to ta informacja o tym, że już w marcu już pierwszego miesiąca zniknęło ponad 34 000 ludzi z pracy to jest najciekawsza informacja gospodarcza dotyczące Korona wirusa, jaka się okazało do tej pory w Polsce i dlatego jest na pierwszym miejscu w tym tygodniu w tym wydaniu tego podcast to kolejne wydanie już za tydzień żegnam się teraz, bo skoro dotarłem do końca miejsca pierwszego to znaczy, że to już koniec nie ma nic więcej dopowiedzenia psy szczekają raz jeszcze kanały w trakcie spotkań 100, więc dzisiaj to już wszystko za tydzień nie wiem czy dalej z wsi Kaszubskiej nadawał czy może już Warszawy, ale kolejne wydanie tak czy inaczej za tydzień dzisiaj to wszystko dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA