REKLAMA

"Do dziś ciężko jest mi powiedzieć, że urodziłam swojego syna". Małgorzata Nocuń o bardzo prywatnej książce "Wczesne życie"

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2020-04-22 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
26:35 min.
Udostępnij:

Jak wygląda rzeczywistość matek wcześniaków, które przyszły na świat w dwudziestym szóstym, dwudziestym ósmym tygodniu ciąży? Jaki zapach ma Odział Intensywnej Terapii Noworodka? Rozwiń »
Dlaczego Małgorzata Nocuń współautorka wielu reportażowych książek, dziennikarka od lat związana między innymi z Tygodnikiem Powszechnym, współtwórczyni magazynu Nowa Europa Wschodnia - zdecydowała się na bardzo osobistą, intymną opowieść o traumie matek wcześniaków? Co czują bohaterki z "chóru laktacyjnego"? Dlaczego traumę związaną z pierwszymi dniami, tygodniami od narodzin wcześniaka można porównać z syndromem stresu bojowego? O tym wszystkim rozmawiamy, bazując na książce "Wcześnie życie" z Małgorzatą Nocuń. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Łukasz Wojtusik audycji krakowskie Przedmieście odsłona domowa na antenie Radia TOK FM miał w domu w swoim domu także Małgorzata Nocuń znana państwu mam nadzieję pojawiające się często także w naszej ocenie dziennikarkę od wielu lat związana z tygodnikiem powszechnym od wielu lat przez wiele lat związana także nową Europą wschodnią autorka współautorka na kilku książek dzisiaj rozmawiamy o jej najnowszej książce zatytułowanej wczesne życie dzień dobry Małgosiu ty Rozwiń » dobre przeczytałem 1 tchem to była 1 z cięższych książek, jakie ostatnio czytałem to historia w skrócie państwu powiedzieć to bardzo trudne i krzywdząca dla tej książki, by opowiadać bardzo w skrócie historia tego co dzieję się z bardzo wczesnym mi wcześniej kami i ich matkami historia bezsilności matek walki nie walki lęku przerażenia samotności i o tym, dzisiaj będziemy rozmawiać moje ulubione 2 godziny to jest pierwsza godzina dwudziesta pierwsza 402 godzina dwunasta 30 to są godziny urodzin moich synów dla siebie dwudziesty druga z rodzin jest nadal ważna tak myślę, że wciąż godzina dwudziesta druga 09 jest dla mnie ważna, bo perspektywy mijającego czasu mój syn w sierpniu skończy się 3 lata ta godzina już teraz wygląda inaczej to znaczy ona w mniejszym stopniu budzi przerażenie i taki lęk natomiast większym stopniu myślę sobie o tym, że stało się coś wspaniałego, a że mój syn przyszedł na świat, że on jest, że jest już w tym momencie, a takim dużym chłopcem, a którym mogą sobie porozmawiać, chociaż chyba dzisiaj ciężko jest bardzo powiedzieć, że to co się stało o godzinie 2002. 09 już prawie 3 lata temu to był poród łatwiej jest powiedzieć, że moje dziecko ten czas przyszło na świat się na tym świecie pojawiło się, że stało się także mam, ale ciekawe, gdzie jak urodziłam tak jak kobiety mówią rodziłam swego syna urodziłam swoją córka ja mam takie poczucie, że jak sami zrobili to lekarza to znaczy lekarze uratowali moje dziecko nie powiedziałabym, że był to poród tylko była to akcja, która miała doprowadzić szczęśliwie doprowadziła do ratowania dziecka zastanawiam się na swoją książkę i znając trochę twoje poprzednie książki, bo jest to zupełnie inna opowieść o tej narracji, którą można przecież nie wiem czy państwo teksty nowe Europie wschodniej przez wiele lat czy w tygodniku powszechnym czy książki, których jest też współautorką stanowią się dlaczego, dlaczego jako dziennikarka postanowiła się tak bardzo otworzyć otwiera się w tej książce no właśnie jako takiej książki nie pisałam jako dziennikarka to znaczy ten zawód i dziennikarstwo o pozostałości zupełnie na boku ta moja książka jest takim ogromnym pewnie emocjonalnym, a protestem przeciwko widzeniu spoglądania na wcześniej łatwo jak na taki w sumie czasem zdarzające się proces, których jest dość bezbolesne i raczej dobrze się kończy, ponieważ tak wcześniactwo jest pojmowane w naszym społeczeństwie tak jest prezentowana przez media ja po prostu chyba miałam taką wielką chęć wykrzyczenia z siebie, ale też oddania głosu matkom, które poznała tej prawdy, która nas jest opuszczamy to działek wracamy do domu opiekujemy się swoimi dziećmi często cały czas powracamy do szpitali no my się z tą rzeczywistością mierzy i chyba miałam taką ochotę, żeby świat trochę dowiedział się jak to w rzeczywistości wygląda, a poza tym wydaje zresztą książka jest też w ogóle tak trudnym macierzyństwie nie tylko wcześniactwo najczęściej w dużych szpitalach oddział wcześniej czy umieścić zaraz oddział patologii noworodka i po prostu uświadomiła sobie, że macierzyństwo, które powszechnie naszych funduszy jest rozumiane jako coś bardzo przyjemne jako wyciągane jako coś co się długo przygotowuje i to przynosi radość najczęściej, że to macierzyństwo może także być ogromną traumą wiązać się z wielkim lękiem być wielką niepewnością i być cierpieniem i chciałabym, żeby po prostu nie było tak bardzo jednoznacznie rozumiane macierzyństwa różna i jak różnie ten los się też może ułożyć książka ma też taki formalnie, toteż nie zastanawiało mnie bardzo wprost charakter, dlatego że zaczyna to opowieść jako ME główną bohaterką tej opowieści z ME ktoś, kto nie znał 2 poprzednich było książek mógłby myśleć sobie, że jest jakaś fabularna opowieść o odpowiedź, że jak czytałem wchodziłem świat twój i bohaterek byłem zawieszony między kosz fikcją, a takim dojmującym zapisem sytuacji zapisem jak bardzo takiego przejmującego reportażu, dlaczego nie zdecydował się stricte takie reportaże podejście właśnie ze względu na to własne emocjonalne zaangażowanie w sprawę, jakby takie uczestnictwo w całej historii tak być może to mogłoby wydawać śmieszne, ale nie potrafiłabym pisać tej historii w pierwszej osobie liczby pojedynczej po prostu, a to dla mnie bardzo trudna do dzisiaj niemożliwa ciężko jest zatem mówić też bardzo prosty zabieg, którego dokonała można, by pomyśleć banalne, ale on pozwolił jej na pewno zdystansowanie się na pewne spojrzenie na tę historię z perspektywy łatwiej jest opowiadać o kimś niż mówić o sobie i i dlatego tak postąpiła natomiast starałam się bardzo bardzo się starałam, żeby to była książka szczera testu bardzo trudna, ponieważ ja nigdy nie pisał o sobie i nie lubię tego, ale uważa, że moje bohaterki powiedziały mi bardzo trudna rzeczy o sobie o swoich porodach swoich przeżyciach i również byłam im winna szczerość dlatego nawet przeżywam ten czas spędzony na oddziale już kilkakrotnie i starała się sobie przypomnieć wszystkie te uczucia i wszystkie te wydarzenia jeszcze raz, żeby nie minąć się jak taką prawdą i odczuć i tego co się działo, ale co ciekawe stosujesz taką ramy reporterki, która jest trochę na placu boju to jest trochę jak powiedział z wojny zresztą te po rozdziały mają takie wojenne odniesień, skąd te 2 skojarzenia stres bojowy wojna tak nawet nie jest moje skojarzenia stres, który przeżywają rodzice, bo tutaj też trzeba równościowe opowiedzieć o ojca to znaczy to nie tylko stres mam też tak tak samo stres od wyniku inaczej przeżywają i raczej nie chcą o nim mówić on jest porównywany przez psychologów badaniach naukowych badaniach właśnie do stresu syndromu stresu bojowego to jest dokładnie ten sam ten sam rodzaj traumy ten sam rodzaj stresu wydaje się, że rzeczywiście to porównanie do wojny jest bardzo na miejscu, ponieważ na oddziale toczy się walka życia ktoś, kto wchodzi na kilka minut na oczy, a z kamerą wideo, bo najczęściej podczas różnych relacji na dzień wcześniaka w listopadzie mamy właśnie taki migawki no to kręci kilka tam na kilka tam obrazków i są inkubatory jest czysto leżą dzieci są panie pielęgniarki ale kiedy byśmy się pochylili nad historią każdego z tych dzieci to są ogromne dramaty znaczy wielu z tych inkubatorów toczy się po prostu walka o życie to nawet nie każdego dnia, ale z taką walką ożycie godzinna godzina stan wcześniaka może być stabilne, kiedy mama wychodzi z oddziału natomiast w nocy może się pogorszyć dziecko może umrzeć i ta śmierć nawet jeśli twoje dziecko już dochodzi do siebie rośnie, a niedługo będzie się zbliżać do wypisu do domu do śmierci wciąż towarzyszy, dlatego że dziecko inkubator obok może umierać i chociaż lekarze starają się zapewnić większą intymność to zapewnienie całkowitej intymności jest po prostu niemożliwa na tym śmiać w ten sposób się patrzy i na pewno się bardzo współ odczuwał znając rodziców tego dziecka, więc śmierć też okaleczenia przecież z wcześniactwa duży procent dzieci szczególnie tego skrajnego wcześniactwa wychodzi z różnymi chorobami stąd to porównanie to jeszcze jedno porównanie intensywna terapia noworodka piszesz przypomina alpinizm lekarzy są w takim razie takim wspinaczem wysokogórskim ta ja byłam w szpitalu swoim 72 miesiąca naprawdę uważam, że lekarze na to nocy, ale też pani położna cały cały personel szpitala to są absolutnie lekarza powołania ci wszyscy ludzie są tam, a dlatego, że potrafią się opiekować bardzo czule w sposób bardzo przejmujący właśnie tymi maleńkimi dziećmi nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić do momentu, kiedy się z tym nie stykamy jak jak maleńkie potrafią być te dzieci, które ważą np. pół kg co takie naprawdę skojarzenie nie wiem, z jaką pierwszą z kurczaka, którą kupujemy na obiad to znaczy wagowo to są takie takie Kruszyński i oni mają w sobie jakąś niezwykłą delikatność, ale też taką właśnie wolę walki niechęć do poddawania się bardzo trudne zadanie przed nimi stoi, ponieważ oprócz pacjentów są właśnie rodzice, którzy najczęściej są losy drganie emocjonalnie, którzy najczęściej są lęku i lekarza również z tymi rodzicami na tym oddziale przebywają starają się uspokajać starają się im znaleźć jakieś zadania są zjawiskowe to prawda jest takie zdanie w swojej książce, który dotyczy byłby, gdyby wagi wcześniaków to znaczy dziś nie koreluje tamte dzieci są prawdziwe duże to jest takie zdanie, które bardzo mnie bardzo mnie ujęło z tego względu, że historia 2 bohaterek cały czas jak mantra powraca m.in. to ciągłe obwinianie się to znaczy dziś podświadomy obwinianie się też taki często w monolog złożony z wewnętrznych wyrzutów i one się też pojawiają w swej książce czasami w cudzysłowie można, by też podsumować takim taką mocną pointą tam się pojawia takie zdanie chciałabym, aby mnie nie było, a to są bardzo trudne historie czy powinniśmy lekarza czy ktoś tobie tym bohaterką od strony takiej psychologicznej czy nawet psychiatryczny pomaga ja miałam przyjemność być w szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie i mieliśmy cudowną panią psycholog, która właśnie tłumaczyła nam ten świat, która współ dzieliła z nami te emocje, które zawsze znajdowała czas, żeby z nami porozmawiać i rzeczywiście też nie nie ukrywam tego, że ja swoje traumy nie wniosłam zresztą wiele kobiet z oddziału było podobnie i skorzystałam także z pomocy psychiatry również w klinice uniwersyteckiej, które zajmują się kobietami właśnie w połogu albo pojedzie tam trudnych ciążach i uważam, że w Polsce bardzo mało o tym, mówi tego rodzaju pomoc jest bardzo potrzebna właśnie pomoc taka, którą świadczy też właśnie pan dr Jaśka, ponieważ czasem nawet kobieta może urodzić dziecko terminie natomiast różne rzeczy dzieją i czasem po prostu trzeba albo to przegadać jak mówią jak mówią lekarze panu przykład sięgnąć to farmakoterapii, czyli cały czas jeszcze jest były, by czasem tak, że nawet przy takim porodzie, który odbywał się, by w terminie matka rodzi, by czuje się słaby, ale jest zrzucone na kark właśnie samego ciężaru, jakim jest dla organizmu nie tylko dla psychiki również poród mówi się u nas poradzi przecież poradzić 2 tygodnie odpocznie wszystko będzie dobrze cha, a często za tym idzie coś co nazywane jest z tego co pamiętam po prostu depresją poporodową jest stop i niby właśnie jest to temat już eksploatowane przez media i znane, ale ja uważam, że to ryzyko, które wiąże się z konsekwencjami depresji poporodowej jest niedoceniane to znaczy te kobiety są czasem wstydzą się, by mówić o swoich emocjach czasem wstydzą się swoich partnerów jak też spotkam się takimi kobietami, które bały się do psychiatry, ponieważ mąż mówił nie może, bo uzależnił się od środków, które tam zostaną przepisane albo nie może tu nie mieć żony wariatki niestety takie takie rzeczy się zdarzają natomiast po prostu przyjście dziecka na świat jest takim zachwianiem porządku rzeczy się, do którego myśmy przywykli tak wielką rewolucją, że czasem nie da się tego unieść i naprawdę można sobie pomóc naprawdę jest wstydem proszenia o tę pomoc i mówienie o tym co było najtrudniejsze dla mnie jako czytelnika twojej książki to było to doświadczenie czytania czegoś co było też dla mnie takim zapisem z bezsilności większość opowieści swoich bohaterek innych kobiet powraca pytanie czy coś jeszcze mogłem zrobić albo czy coś zrobiłam źle, że moje dziecko przyszło na świat wcześniej niż powinno dużo wcześniej niż powinna sobie już przerobiła szczerze powiedziawszy nie wiem już teraz oczywiście mam dużo innych zajęć mam duże dziecko, które wymaga czasu i uwagi piękne trafi nie nie ma w tej przestrzeni, żeby się na stan tak bardzo zastanawiać, ale wydaje mi się rzek typem rozmawiała z mamą wcześniaka, która niedawno urodziła swoje dziecko, które do mnie zwróciłaby się tymi wszystkimi swymi lękami pytaniami to pewnie by się to we mnie obudziło rzeczywiście coś działo w tym pokoju wakacyjnym i wiele z nas dosłownie minuta po minucie analizowało dni przed porodem zastanawiało się, gdzie czegoś nie nie dopełnił myśmy czekali zrobiłyśmy, gdzie jeszcze można było losy nie zachwycić się tylko po prostu odwrócić jakoś tak wręcz mechanicznie racjonalnie medycznie, a wiem, że niebawem niewinne po prostu należy w jakiś tam grupy kobiet która, która jest skazana na takiego konsekwencja podczas podczas ciąży natomiast pewnie emocjonalnie zastanawia mogłabym znów zapędzić w taką pułapkę zastanawiania się niepewności, że może jednak gdybym np. nie pracowała do końca to byłabym spokojniejsza i nakłada ciążę potrwałaby miesiąc dłużej szyby, gdyby masz kontakt z dziewczynami kobietami bohaterkami twoimi chór wakacyjnego tak mam mam z nimi kontakt mam też kontakt w tym momencie takie szersze w ogóle z wieloma mamami wcześniaków, ponieważ poznałyśmy się na różnego rodzaju forach internetowych, które są naprawdę bardzo pomocna, ponieważ starsze mamy dzielą się doświadczeniem i to czasem jest naprawdę zbawienne, kiedy zostaje wypisany z takim malutkim maleńkim dzieckiem do domu i człowiek zastanawia się po prostu nad wszystkim to mamy potrafią uspokoić wiele lęku mam z nimi kontakt bardzo często, kiedy właśnie dopadają mnie jakieś smutki jakieś gorsze emocja to wiem, że jestem w stanie się z nimi tym podzielić, że zwolnienie mówi 2 słowa, a on przerywają i jakby kończą za mnie, że potrafią wejść w to wszystkie emocje są dla nich bardzo dobrze rozpoznane i ich bardzo takie zrozumiałe, więc chce wydaje się, że rzeczywiście także nigdy z wynikiem nie była tak blisko jeśli chodzi o taką wspólnotę doświadczeń, że czasem się porozumiewamy takimi kodami wystarczy powiedzieć jakieś jedno słowo i po prostu wszystko wiadome te wszystkie emocje są dziś są dziś na wierzchu czy też swoją książkę myślałem także cały czas trwającej debacie i różnych propozycjach dotyczących do tego co nazwałbym prawami reprodukcyjny mi, a ta książka byłyby dotyka także tego problemu, ale mam wrażenie, że że, żeby pokazuje nam że, że tak naprawdę to jest moje odczucie chciał, żebyśmy dobrze zrozumiała, że chętnie w żaden sposób nie mamy prawa stanowić o, jakby powiedzieć o ryby o czy decydować za kogokolwiek o losie jego dziecka, ponieważ jak pokazuje historia wielu z tych bohaterek ich dzieci wcześniaków tak naprawdę jesteśmy w stanie nawet wyobrazić sobie co te kobiety przeżywały przeżywają tak jesteśmy w stanie sobie tylko wyobrazić wydaje mi, że 1 z takich naprawdę najbardziej skrajnych emocji, które ja doświadczyłam w życiu to było rozmawianie oraz takie bycia z kobietami, które czekają na śmierć swego dziecka i tutaj ani one ani lekarze nie mogli już nic zrobić szpitalu nie podejmuje się decyzji o eutanazji, ale też nie nie przedłużać decyzje o tzw. trapi minimalnej tak tata to strata minimalna dzieci po prostu odchodzą, ale mama i tam codziennie przychodzą do szpitala, żeby po prostu towarzyszyć dziecku śmierci to jest strasznie emocjonalnie wykańczając c i takie zupełne pozbawienie jakiegoś sensu tych narodzin, chociaż te kobiety nie miało żadnego wyboru oznaczone zachodziły w ciąży która, zwłaszcza fanom ciążą rodziły dzieci przedwcześnie na co nie miał żadnego wpływu i tak właśnie się działo, że dzieci zaczynały umierać i umieram natomiast poznać też kobiety które, których dzieci były hospitalizowane na oddziale patologii noworodka to były dzieci, które rodzą z różnymi wadami genetycznymi, ale też kardiologicznymi i wiele z nich stało przed taką decyzją czy ROC czy usuwam ciąże i jedno chcę powiedzieć z pełnym przekonaniem zresztą naprawdę każda decyzja skład to życie które, które jest przynosi cierpienia dla tej kobiety decyzja o zabiegu jest decyzją, która wiąże się z ogromnym cierpieniem ze stratą, bo to była naprawdę chciano ich czeka na ciąża, więc jeśli ktokolwiek zamierza tutaj oceniać i informować sądy pod adresem tych kobiet naprawdę nie życzyłabym mu, aby nawet na chwilę zamienił się emocjonalnie miejscem taką matką, która po prostu nie może uznać za coś takiego emocjonalnego ukojenia sposoby spokoju po prostu nie może oddział intensywnej terapii noworodka pisze w książce ma specyficzny zapach pamięta ten zapach tak bardzo dobrze i on teraz to nie bardzo wraca podczas pandemii, ponieważ musimy dezynfekować Błonia, iż to jest właśnie zapach płynu do dezynfekcji zaś zapach jest tam to jest 1 zapach składający się z wielu zapachów natomiast pierwszym zapachem jest właśnie płyn do dezynfekcji dłoni, ponieważ żyjemy czasów dziękujemy dłonie przed wejściem na oddział, więc za każdym razem, kiedy używam tego płynu teraz to mam przed oczyma właśnie drzwi oddziału z upływem czasu nim jest także, że historię naszego dziecka naszych dzieci gdzieś nam się powoli rozmawiają pamiętasz ten moment, który pisze też 1 z najpiękniejszych dla mnie momentów w tej jednak smutnej w książce, kiedy po raz pierwszy zobaczyła kilka bez maski tlenowej tak myśleć to jest taki moment będą na pewno pamiętasz absolutnie do końca życia, kiedy pytały mnie o chwilę narodzin swojego dziecka to wydaje już dopłat cha a, że to był dla mnie takiego drugie narodziny to starszy szczycie po miesiącu zobaczyłam jak wygląda rząd ma twarz, bo wcześniej jak po części wiedziałam że, że jakoś tam burze to moje dziecko Malon ona była właśnie cała po zesłaniu Ada, a Senat rozpoczął takiego po prostu noworodka to znaczy oni tak dużo dużo mniejsze niż się dziecko, które się rodzi w terminie, ale jak wszystko miał na miejscu miał oczy nos nos taki śmieszny, bo był trochę tak rozbuchane właśnie tą marką tlenową i taki prawdziwy w tym absolutnie bardzo często sobie w ogóle tam sile jakoś tak, ale przypomina jako ślad tylko absolutnego szczęścia zwycięstwa to znaczy chyba naprawdę jedno z najpiękniejszych przeżyć w życiu ciekaw jestem, jakim doświadczeniem będzie za lat kilkanaście lektura swoje książki były przez twojego waszego syna Julka na końcu książki pisze o tym, że, że maszyna dzieje rząd to zrozumie, ale mam wrażenie czy, pisząc książkę by, by miała głowę odpowiedzialność, że w ten gość z tym jak mówiła gadać teraz rozmawiasz może z nimi rozmawiać za kilkanaście lat weźmie to książki przeczyta swoją historię MON na razie nie chcę myśleć nie jest takie łatwe zastanawia się na jaki okres w życiu to przypadkiem to będzie ten czas np. takiego płotu nastolatka, kiedy jest generalnie przeciwko rodzicom, by ona, ale pytam moich takich najlepszych przyjaciółek, które czytały tę książkę przed drukiem Jonem uspokoiły powiedział, że on podziękuje i może ja kompletnie tego oczywiście nie oczekuje zupełnie to nie po to, książka była pisana, ale raczej drugą stronę, że nie będzie miał nic za skład, że właśnie choćby te uczucia płyt będą takie neutralne, a nie pomyśli oni jako mamie, która go gdzieś tam na początku jego drogi życiowej bardzo zawiodła to jeszcze najważniejsza kwestia, bo to Julek jest 1 z bohaterów tej książki wie jak majówek jak wasze relacje czy to jest okres buntu czy już po tej pierwszej fazie buntu no właśnie jak sam straciłyśmy starsze dzieci straci ja mogę odwrócić pytanie i po prostu zadać sobie myśleć zastanawiamy, który to jest w tym momencie okres punktu, ponieważ Julek za 4 miesiące skończy 3 lata i to już potrafi powiedzieć nie, a już potrafi się nie zgadzać wyrażać własne zdania jest bardzo rozgadany lubi zadawać wiele pytań się kłócić no generalnie uważam, że jest po prostu świetne to były myślę, że dobra puenta tej historii nie jest łatwe nie są łatwe opowieści są dojmujące wczesne życie Małgorzaty na swoje książka opublikowana przez wydawnictwo czarne mogą się bardzo dziękuję ci za rozmowę za poświęcony czas dziękuję bardzo, a w radiu TOK FM teraz najwyższa pora na informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" teraz 45% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA