REKLAMA

Czy dzięki czekoladzie przybywa noblistów? Czyli „Statystycznie rzecz biorąc” Janiny Bąk

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
24-04-2020 22:00 (Powtórka: 07-05-2020)
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
46:32 min.
Udostępnij:

Czego można dowiedzieć się ze statystyki? Jakie błędy można popełnić przy wysnuwaniu wniosków na podstawie danych? O statystyce - w lekki i ciekawy sposób

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
wieczór Radia TOK FM piątkowy wieczór Radia TOK FM przy mikrofonie Hanna Zielińska w tej części wieczoru łączymy się z Janiną Bonk dobry wieczór dobry wieczór Janina Bąk ekspertka statystyki wykładowczyni autorka książki statystycznie rzecz biorąc, której będziemy się rozmawiać również charyzmatyczna prowadząca profil Janina Dayli ten profil państwu polecamy można sobie przeglądać oglądać studiować w trakcie słuchania naszej rozmowy Janina Bąk jest gwiazdą, a Rozwiń » może nawet celebrytką, a może ambasadorką mandaty stanowi ambasadorką statystyki w Polsce, ale robi to pani niezwykle powiedziałabym hollywoodzkim stylu o no ma kim naprawdę filmowym pani filmy wpisy komentarze mają ogromne powodzenie nie wiem czy jest jakaś na świecie nagroda za szerzenie wiedzy świadomości statystycznej, ale z pewnością taka była statuetka, by się pani należała dzisiaj będziemy rozmawiać o urokach statystyki ale zanim do nich przejdziemy chciał panią zapytać jak się pani miewa w czasie pandemii licznych mamy za sobą kolejny tydzień LOK dał mu wydaje się, że przeszliśmy już do takiej fazy jakiegoś oswojenia się zwolnienia tempa przyzwyczajenia, że widzimy się słyszymy tylko za pomocą technologii na liście to słońce za oknem, które nas trochę kusi, żeby wrócić do normalnego życia też trochę wracam jak jak na panią to wszystko wpływa już coraz lepiej niż rzeczywistym miałam duży kłopot z zaakceptowaniem tego co się dzieje Emu, ale myślę, że już przebrała pogodziłam się z tym, że chwilowo jest taki stan wiadomo nie potrwa wiecznie ME szczerze mówiąc to co mnie cieszy najbardziej to, gdy wychodzą na jakiej się zakupy np. gdy widzę jak bardzo jesteśmy zdyscyplinowani de wszystkim w maseczkach widzę jak stoimy w kolejkach do sklepu z tymi 2m odległości i to nie bardzo cieszy, więc myślę, że to jest taki trochę u nas czas dla nas wszystkich i chwilowo go zdajemy na piątkę plusem przynajmniej my społeczeństwo my suweren zdajemy egzamin jak zdają go decydenci to zdaje się, że mamy my pewnie zupełnie inne zdanie, ale dzisiaj nie o tym, dzisiaj rozmawiamy bardzo apetyczne książce książce z czekoladą na okładce na książce statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekoladę, żeby dostać Nobla to pytanie jest rzeczywiście funkcjonującym pytaniem w nauce w 2012 roku Franc serii bada właśnie związki między konsumpcją czekolady w danym kraju, a ilością nagród Nobla będziemy jeszcze tylko nawiązywać, ale najpierw chciałbym panią poprosić o takie wprowadzenie do tej książki właściwie co to jest dla kogo skoro wszyscy przecież wiemy, że statystyka to jest wręcz przysłowiowa zmora, kto kiedykolwiek studiował miał statystykę akurat właśnie w ramach swoich studiów to pewnie bardzo na nią narzekał akurat nie miałam statystyki, ale miał mnóstwo kolegów, którzy mówili, że statystyka najgorszy najtrudniejszy przedmiot najcięższy do zrozumienia do nauczenia się do zdania, więc czym jest ta książka skoro ta statystyka wydaje się taka nieugięta nie do ugryzienia nie do wyjęcia tego hermetycznego nawiasu nie właśnie na początek chciałbym wszystkich zachęcić, żeby nie stawali w płomieniach na widok tytułu statystycznie rzecz biorąc zaś rzeczywiście niestety ta statystyka jest trochę takim najmniej kochanym dzieckiem dyscyplin naukowych i dlatego napisałem tę książkę, bo ona dla absolutnie każdego chciałem się w niej trochę podzielić moją miłością do tej dyscypliny po naprawdę mam w sobie dużo miłości do statystyki i tak sobie wymyśliłam, że napisze coś, kto co pozwoli ludziom, którzy być może nie mieli statystyki na studiach ani metodologii badań pozwoli im zrozumieć metodę naukową pewne schematy i algorytmy w jaki sposób dochodzimy do prawdy my naukowcy przy okazji będzie też takim drogowskazem w jaki sposób nie dać się oszukać liczb, bo czy kresową gazetowym główką najbardziej mi się marzyło, żeby przy okazji udało mi się też Spółdzielczy w ludziach takie zaufanie do nauki i naukowców o miłości do faktu no to jest takie moje marzenia trzymamy kciuki kibicujemy myślę, że wszyscy życzymy sobie podobnie pisze pani we wstępie do książki tak to nie jest podręcznik do statystyki nie ma, więc potrzeby dzwonić do zakładu pogrzeby pogrzeb owego, że halo proszę przyjechać zaraz umów zaraz umrę z nudów, bo to książka o tym, że statystyka jest wspaniała jestem bardzo ciekawa tej pani osobistej historii miłosnej właśnie ze statystyką w tle jak to się stało, że odkryła pani statystykę zafascynowała się pani nią pokochała, a następnie została wolontariuszką ambasadorką na cały świat pani film nad tak się funkcjonują pani wystąpienia broni pani tej statystyki opisuje pani tę statystykę najpiękniejszą dziedzinę Susz takiego w niej pani zauważyła jeśli chodzi o obycie to ambasadorką to był wakat po prostu nikt nie łączyć, więc stwierdziłam, że wezmę na siebie i lubię moją historię ze statystyką albowiem, gdy zaczęła swoją pracę naukową zacząłem od jakościowych metod badawczych, których zresztą też wspomina w książce i dopiero później natrafiłam na człowieka, który był moim promotorem doktoratu, który pokazał jej, że statystyka jest wspaniałym narzędziem do odpowiadania na wiele różnych pytań np. ile czas czekoladę, żeby dostać Nobla, ale nie wiem zmierzyć, kiedy ktoś awansuje w danej organizacji albo śmiertelność z takich smutnych tematu, żeby to jest narzędzie, które można może zostać użyte do odpowiadania na wiele różnych pytań z wielu różnych dyscyplin i tak naprawdę to ten 1 człowiek, na którego napotka w pewnym momencie zaraził mnie tą miłością tylko grą, a tak jak poszło u nas studia, które mnie niesamowicie areały i później wymowę głoszą mam takie poczucie, że muszę trochę spłacić ten dług niektórych zaraził tą miłością to co może teraz moja kolej jeśli mi się uda przekonać, choć 1 osobę mu, że warto się z tą statystyką zaprzyjaźnić no to będę bardzo zadowolona jako jako ludzkość od lat szuka szukamy związków przyczynowo-skutkowych różnych zjawiskach efektem tego są wszelkiego rodzaju mitologie opowieści religijne czasami literatura wreszcie opowieści naukowe narrację badawcze, jaką historię statystyka, kiedy właściwie możemy zacząć mówić o statystyce jako takiej o to trudne pytania tym się statystyka nie zajmuje własną historią, a nie nie tylko zastanawiam się, gdzie ja powinnam napisać ten punkt, ale daje kopa już wiem i w książce też wspominam o takim cesarzowi nauk społecznych, czyli Emila Durkheima, który był Francuzem i które na przełomie dziewiętnastego wieku i dwudziestego wieku jako pierwszy postanowił zbadać zjawisko społeczne, jakim były samobójstwa poprzez systematyczną analizę statystyk, czyli o sprawdził osoby, której klasy społecznej, jakiej płci i w jakim wieku najczęściej popełniają samobójstwa napisał na tej podstawie książkach i ta pozycja jest uznawana właśnie za taką pierwszą pozycję socjologiczną, która wykorzystuje te ilościowe metody badawcze, więc jeśli ktokolwiek miał jakiekolwiek zajęcia z metodologii badań czy historii nauk społecznych to na pewno Emila Durkheima tam się pojawił no i jej zawdzięczamy mu sporo zawdzięczamy to, że w tamtym momencie nauki społeczne ożenił się z parkami jak pani sobie tłumaczy, że po tylu latach istnienia metod weryfikacji naukowej metod falsyfikacji metod odróżniania korelacji od związku przyczynowo skutkowego wciąż równolegle funkcjonują ze sobą w przestrzeni publicznej narrację naukowa liczbowa właśnie statystyczna znasz racjami właśnie niż anegdotyczne mi osobistymi spiskowymi powoływanie się na jakiś własne doświadczenia jako dowód dla całego zjawiska jak to możliwe krótko, mówiąc że inne niż starożytne mitologia jednak współczesne mitologie dotyczące szczepionek dotyczące GMO dotyczące różnych innych zjawisk technologicznych cywilizacyjnych żony wciąż funkcjonują dlaczego, dlaczego krótko mówiąc statystyka nie wyparła mitologicznych narracji naszej rzeczywistości myślę, że przede wszystkim, dlatego że nikt nie uczy statystyki logiki ani poprawnego wnioskowania szkoła tak długo się nad tym zastanawiałem i dużo czasu zajęło dojście do tego, że no tak, ale skąd ludzie, którzy nie mieli na studiach takie przedmiotu mają np. wiedzieć, jakie warunki muszą zostać spełnione, żebyśmy mogli ustanowić związek przyczynowo skutkowe, jakby tej lekcji nigdy w szkole nie było i mamy ogromną lukę w edukacji, więc zawsze, gdy ktoś popełnia taki błąd w internecie namawiam wszystkich, żeby nie szydzić o zawsze powtarzamy już historia nie zna takich przypadków, że ktoś się czegoś nauczył go wyśmiano albo położono raczej dyskutujmy tłumaczy maja uważam, że nawet jeśli ktoś zadaje jakieś proste wg nas pytanie to nie jest problem z dużym problemem będzie to jeśli przestaniemy pytać zwyczajnie jeśli jest u chcieć się uczyć, więc 1 problem wielu z nas nigdy nie było uczonych jak to robić poprawnie na drugi problem, że teorie spiskowe od lat mają się we wszelkich społeczeństwach dobrze na pewno też każdy jest w stanie sobie przypomnieć niejedną legendę miejską ciekawe co to, że nauka również nauczyła się wyjaśniać te legendy miejskie i wyjaśniać to transmisje społeczną, czyli nasza motywacja do przekazywania sobie pewnych informacji en np. jest taka książka braci cha, a Th, którzy właśnie całą książkę poświęcili temu, by pokazać jakich elementów składają się tzw. przydatne historia, czyli takie, które niekoniecznie są prawdziwe lektury będziemy bardzo chętnie podawali metro jest dla nas bardzo ważne, bo właśnie co co tworzy historię Przylep tną w czasach, kiedy wszyscy siedzimy przykuci do sprzętu elektronicznego i właściwie wizję rzeczywistości budujemy tylko na podstawie tego co przeczytamy w internecie ewentualnie zobaczymy w telewizji wysłuchamy w radiu czy jakiś innych źródeł, ale to już raczej nie jest, więc w tej chwili pochodząca z dyskusji bezpośrednich wymiany zdania zdań twarzą twarz chodzenia na studia do szkoły no, więc jak uważać na tę historię przyczepne czy też co wiedzieć o tym od tych historiach, dlaczego one są takie nośne one czasami oczywiście mogą być nawet uroczy śmieszne, ale bywają również niebezpieczne jak np. właśnie jakiś historię Alfredowi tak ktoś przeszedł po jakimś nie wiem drutem pod słupem z napięciem elektrycznym następnie złamał nogę no, więc mamy dowód 5 gier szkodzi są takiego jest przy leśnego w tych historiach, które niosą się świat lepiej dalej niż narracja naukowa na dni niestety nie mamy takiego naturalnego instynktu weryfikacji dlatego musimy być bardzo krytyczny względem siebie i zawsze zastanowić się 3× czy coś jest moją opinią jest faktem mnie bardzo zależało na tym, żeby w mojej książce było faktycznie taki rozdział o teoriach spiskowych, ale nie tyle, obalając teorię tylko wyjaśniający, dlaczego one w ogóle mają tak dobrze wciąż 2001. wieku pomyślałem sobie, że Mn jest ktoś, kto napisze go znacznie lepiej ode mnie, bo ma w tym zakresie większą wiedzę to jest błąd, który jest psychologiem społecznym i ten rozdział dokładnie taki tytuł czyli dlaczego ufamy szarlatanów i przez kilkadziesiąt stron Piotr, który pokazuje mechanizm kłamstwa pokazuje co sprawia, że my tę historię rzeczywiście powtarzamy dalej na 1 z takich najważniejszych rzeczy jest to, że te historie są proste są spójne jest jakiś ciąg przyczynowo skutkowe przyszedłem po, a tak wysokiego napięcia zachorowałem na przede wszystkim emocje jeśli taka narracja zawiera emocje no to jesteśmy bardziej skłonni przekazywać dalej jest tak naprawdę bardzo dużo takich błędów poznawczych, które sprawiają, że no właśnie mamy do czynienia z takimi skrótami myślowymi i które mogą spowodować mogą wprowadzić do błędnych wniosków dlatego zachęcam wszystkich, żeby te mechanizmy poznawać mojej książce też bardzo wyraźnie zaznaczam różne błędy poznawcze tłumaczy w jaki sposób one wziąć np. na interpretację przez nas wykresów czy wyników badań i teraz nie powinniśmy się czuć źle że, że takie błędy popełniamy to jest ludzkie ja też znam te błędy, a tak zdarza mi się taką popełnić po prostu warto być ich świadomy absurd uważa, że to jest Super ciekawa, że w końcu mamy to wszystko nazwane np. istnieje coś tak jak iluzją grupowania taka która, którą teraz obserwuję bardzo często, gdy próbujemy znaleźć jakiś sens w tym wszystkim co się dzieje i iluzji grupowania to jest taka naturalna tendencja, gdzie widzimy jakieś wzorce tam, gdzie w ogóle nie ma no potrzebujemy tego potrzebujemy poczuć się bezpiecznie potrzebujemy rozumieć zasady gry, w której bierzemy udział, więc nawet jak nie umiem nie rozumiemy, skąd ten piorun na niebie no to sobie opowiadamy miejsc zajmą się jak nie rozumiemy co z tą pandemią no to tam sobie łączymy jakieś tam kropki wychodzi nam jakieś bohomazy, ale już czujemy, że wiemy tak dokładnie czy szukamy odpowiedzi chcemy wiedzieć teraz sytuacja jest o tyle trudniejsza, że jest to dla wielu z nas zupełnie nowa sytuacja niespodziewana naczyń naukowcy ostrzegali, ale ale no ale ale wielokrotnie tak zostali ignorowani Emil więc, tym bardziej szukamy jakiś odpowiedzi ani bardzo mamy się, o co oprzeć, więc myślę, że para iluzją grupowania ja tak ta sytuacja sprzyja tej iluzji ne wspomniała pani o tym, że rozeznanie w statystyce rozmiłowany w statystyce pozwala zabezpieczyć się przy trakcie interpretacji różnych informacji danych no, więc jak nie dać oszukać wykres są oszukać liczbą albo nawet nabrać się na klik bajkowe główki klik baletowe czy takie, które mają wyłącznie nakłonić nas do tego, żeby kliknąć dany artykuł, a potem przeczyta po przeczytaniu pierwszych paru zdań opuścić daną stronę, ale ruch na stronie został zanotowany reklamodawcy wypłacą swoją dolę no, więc jak i jeśli chodzi o te nagłówki ja nie przeprowadzam systematycznych badań, ale bardzo często one opierają się właśnie na wyciąganiu wniosków zależności wniosków na temat zależności przyczynowo-skutkowych tam, gdzie jest w ogóle nie uzasadnione, czyli w jakimś oryginalnym artykule naukowym pojawia się na doniesienia o korelację, że jest się z 2 czynnikami, a później, gdy ta informacja już idzie świat jest przedstawiana przez media no to okazuje się, że już wiemy, że jednak powód druga, a ja często lubię porównywać ten taki proces komunikacji artykuł naukowy media opinia społeczna, że to jest często taka gra w głuchy telefon jak zupełnie innego komunikatu niż ten, na którym kończymy dlatego ja wszystkich wszystkich zachęcam, że jeśli czytają jakieś badanie na jakimkolwiek portalu Million tym, że tak powiem to, żeby zawsze sięgnęli do źródła istnieje Google Scholar, gdzie absolutnie każdy może sobie wyszukać ten artykuł ten konkretny artykuł naukowy, który powołuje się np. dany portal tak tak niestety czasem będzie płatne i uważam, że też największy paradoks nauki żonę sfinansowana z grantów publicznych, a później niektóre artykuły są zapewniło, czyli niedostępne dla wszystkich albo za bardzo wysoką opłatą niestety tak jest, ale poszukajmy może ten artykuł faktycznie jest dostępne albo może jest opisane w jakimś czasopiśmie naukowym typu najszczersza, gdzie są podane bardziej szczegółowe informacje np. dotyczące metodologii, więc szukajmy tego oryginalnego artykułu, a później u nas dajmy sobie kilka pytań, czyli np. jak przeprowadzono dane poda dane dać ile osób zbadano i kogo jeszcze to były osoby, ale i też ile instytucji kraju zależnie od tego kto był obiektem badawczym, kiedy przeprowadzono badania en gdzie, bo ja zawsze powtarzam, że wnioski to nie paprotki nie możemy sobie tak po prostu przesadzać z miejsca na miejsce, więc mówić wziąć pod uwagę, że to jest np. inne konteksty kulturowe i więc musimy sobie zadać parę takich pytań i absolutnie każdym artykule naukowym jest sekcja dotycząca metodologii, która służy właśnie temu, że pozwala nam wyciągnąć wnioski na temat tego na ile możemy tym wnioskom badania uchwalać na ile możemy je mieć to naszej sytuacji do naszego społeczeństwa do naszego kraju, ale jak się okazuje wielu z nas nie ufa sobie wielu z nas, widząc w bardziej skomplikowane wykresy z wieloma danymi czuje, że powinien czuć się zagubiony, bo i o tym, też pani pisze w szkole o tym, też pani pisze w książce, że w szkole właśnie ktoś słyszał, że jest humanistycznym umysłem, że jest liczbowym analfabetą tymczasem pisze pani, że każdy może się nauczyć poprawnego wnioskowania i mentalnie przytula się z dowolnym modelem regresji nie ma głąb matematycznych są tylko źli nauczyciele no, więc pytanie czy rzeczywiście jest tak, że każda infografika, gdzie mamy jakiś dane BIK Delta jest faktycznie przyswajalna dla każdego chętnego tak ja krótko na temat jak ten właśnie stara się być poprawna politycznie wśród niektórych nauczycieli nie zdobyła sobie sympatię, powtarzając to właśnie zdanie, że ani umów matematycznych są tylko źli nauczyciele, ale jak mam namyśli to, że zdecydowanie zbyt często słyszy się np. gdy ktoś podchodzi do mnie po jakimś wykładzie, że o jestem mega zdziwiona zdziwiony, że on to zrozumiałe, bo przecież jakaś tam pani Halina trzeciej klasie podstawówki powiedziała mi, że już nikt się do niczego nie nadamy i nigdy nawet nie nauczy się liczyć procentów i to mnie bardzo musi, bo z UE w mojej koncepcji uczenia no to i ja mój student albo ja mój uczeń mamy relacje czysto partnerską, a na pewno nie ma tam żadnego upokarzania albo żadnej pogardy, więc szalenie mnie młodzi, że tak wielu osób faktycznie ma takie wspomnienia im się wydaje, że jeszcze, zanim zaczną jakiś wykład albo jeszcze zanim właśnie przeczytają coś to już mają w sobie takie przekonanie, że to się in takim i tak nie uda, że są na to za głupi faktycznie uważa, że jeśli ktoś natrafi na dobrego nauczyciela to jest w stanie nauczyć absolutnie każdy interpretować tabelę regresji, ale też nie każdy musi to nie jest także ja uważam, że absolutnie każdy powinien teraz zdobyć tak zaawansowaną wiedzę statystyczną, ale uważam, że wszyscy powinniśmy posiadać pewne narzędzia, które pozwolą nam nowy ciągać prawidłowe wnioski nie dać się oszukać, ale przede wszystkim wszyscy powinniśmy mieć taką świadomość, że nawet jeśli kiedyś gdzieś tam pokłóciliśmy się z tymi liczbami tu jeszcze można nadrobić no to nadrabiamy nadrabiamy również dzisiaj z panią myślę, że dobrym ćwiczeniem na oswojenie statystyki jest opowieść o powiedziałabym zabawnych pytaniach odpowiedziach, które możemy znaleźć w statystyce odniosłaby się do tytułowego pytania o czekoladę i noblistów o tym, pani pisze o tym, też pani mówiła w swoim wystąpieniu na kodeksie Franc serii 2012 roku postanowił zbadać co i odkrył co refleks set 2012 roku miał taką teorię, że czekolada wzmacnia nasze funkcje poznawcze czyli gdy mecz to szybciej myślimy lepiej myślimy i na tej podstawie wysnuł taki wniosek, że OKS nie może być tak, że w krajach, w których najwięcej czekolady będzie więcej noblistów i piło 2012 roku w 2020 Janina Bąk opisała szczegółowo czemu się pomylił, ale nie zrobiłem tego tak po prostu, żeby wytknąć ręce niestety jego palcami tylko to jest świetny przykład, który pokazuje jak wiele błędów można popełnić, próbując wysunąć wnioski z 1 badania, bo tam zmysł mniej będą miały celowy dobór próby, czyli np. mierzył spożycie czekolady tylko 1 konkretnego rodzaju to była szwajcarska Marka co być może ma znaczenie dla fakturze Schweitzer tej czekolady jak jedzą najwięcej popełnił tam błąd ekologiczne rozumowania, czyli błąd ekologiczne rozumowania jest nieuzasadnione przenoszenie wniosków skoro racji grupowych na poziom indywidualne, czyli łączeniu wnioski dotyczące spożycia czekolady danych krajach na poziom indywidualny, że jedzenie czekolady sprawia, że pojedynczy człowiek jest mądrzejsze no i przede wszystkim na to wysnuł wniosek przyczynowo skutkowy na podstawie korelacji, bo tam rzeczywiście ta korelacja była no ale to nie znaczy ciało, że jedno powoduje drugie i tam właśnie wtedy chcę powiedzieć się w tym rozdziale docieramy do tabeli regresji, która tłumaczy szczegółowo co tak naprawdę ma znaczenia dla liczby noblistów, ale chciałbym, by nikt się nie przeraża nie będziemy tutaj spoilera VAT może zostawić naszych Czytelników jest niedosytem, tym bardziej że będziemy mieć dla państwa egzemplarze książki pod koniec naszej rozmowy no ale ktoś może pomyśleć tak dobrze badania dotyczące noblistów całkiem zabawne, ale my mamy realne problemy dotyczące rzeczywistości wokół nas chcemy zrozumieć co się dzieje problem polega na tym, że bardzo wiele badań opowiadających nam świat tłumaczących nam świat jest opartych na ludzkim narcyzm nie na ludzkiej manipulacji, bo to są badania np. oparte na subiektywnych po opowieściach odpowiedziach o naszych nawykach naszych preferencjach o tym co robimy co tak naprawdę robimy opowiadamy właściwie co byśmy chcieli robić, jakbyśmy chcieli postrzegać siebie czy jak inni powinni postrzegać nas i tutaj też pojawia się wielkie pytanie na ile rzeczywiście w badaniach opartych na subiektywnym opisze siebie możemy polegać jako na opisie rzeczywistości tak to jest efekt społecznych oczekiwań, czyli bardzo dobre zbadany efekt, który polega na tym, że w pytaniach ankietowych udzielamy takich odpowiedzi, które wydają nam się akceptowane społecznie lub pożądane społecznie ani takich jak jest naprawdę, czyli np. respondenci mają tendencję do zawyżania częstotliwości z zdrowego odżywiania albo chłodzenia schowka o zaniżania znowu przekonania rasistowskich to jest duży problem z badań deklaratywnych mamy na to określone sposoby ich w obrębie badań ankietowych tam możemy używać takich takich pytań, które mają zweryfikować czy respondent kłamie czy dnia mamy również wiele różnych metod badawczych czasem ankieta nie będzie najlepsza, żeby coś spadać właśnie, dlatego że ten potencjał no i kłamstwa nieprawdy jest dość wysoki wtedy możemy sięgnąć po np. obserwacjach, więc mamy na to sposoby ale, żeby też nie było także nagle wszyscy nasi słuchacze poczyna się że są artystycznym i trochę naciągają rzeczywistość to po pierwsze, ale trochę może wszyscy jesteśmy się z tym to wróćmy może tak jest po prostu no pierwsza jak już wiemy to co się z tym poradzimy czy bardziej chciałam powiedzieć i powiem to skoro i tak już nie mam przyjaciół PE, że naukowcy również wciąż w dużej mierze są artystycznej szkoda, że już nigdy nie wróci na polską uczelniach, ale nie na front tak myślę, że to oczywiście zmienia, ale wciąż mamy pewien problem zmyśleniem o nauce i naukowcach jako czymś kimś, kto stoi na piedestale jest de ne czym jesteśmy lepszymi od całej reszty społeczeństwa i to musi się skończyć nawet użyję takiego mocnego stwierdzenia, że musi się skończyć moją uwagę, że nauka musi w końcu zacząć mówić językiem zrozumiałym dla wszystkich znowu pozbawionym pogardy, a tutaj jest ogromna rola wszelkich popularyzatorów nauki, których mamy coraz więcej, którzy robią wspaniałą robotę no pani książka jest wybitnie popularyzatorska, a nawet terapeutyczna jest terapia śmiechem uprzedza pani na początku, żeby nie czytacie w kapciach, bo nam spadną ze śmiechu i rzeczywiście to jest taki gaz na gangu trochę jak plan komediowe wszystkie przykłady właśnie do wiary, że udało się tak o statystyce napisać, że jest to lekkie zabawne śmieszne no i przy okazji też bardzo wartościowej ważne, bo to co jest dla nas wszystkich konieczne co leży w interesie nas wszystkich no to właśnie ten szacunek do nauki dodanych do faktów do weryfikacji kwalifikowany gości, bo właściwie sytuacja, jakiej wszyscy globalnie się znajdujemy w dużej mierze wynika z jakiegoś lenistwa intelektualnego jakieś ucieczki od wolności jakiegoś oddania innym właśnie prawa do do opowiadania nam czym kim właściwie jesteśmy czym jest ten świat nie chce nam się sprawdzać nie chce nam się weryfikować i wciąż uciekamy do tego złego bliźniaka metody naukowej poświęciła pani osobny rozdział, czyli do dowodu anegdotyczne go nam wystarczy, że ktoś nam opowie o mnie się sprawdziło albo uniesienie sprawdziło to jest jak się dowiedziałam od pani ulubione danie zdaniem statystyków wystarczy nam, że ktoś powie sąsiadka no właśnie nie zadziałało to czy tamto też zdrowie jak zrobić to i nie chcemy nie mamy potrzeby poszukiwania weryfikowania porównywania stąd rzeczywiście wszelkie formy popularyzacji tego zacięcia naukowego np. na polu statystycznym są bezcenne, ale też pani książka wyróżnia się właśnie tym językiem to jest nieprawdopodobne to chciałabym zapytać jest pani znana oczywiście swoim wielbicielom fanom jeszcze raz polecamy profil nie nadaje im mogę prosić pana tak adwokat ludzkości czekamy czekamy należymy do tej ludzkości to chętnie posłuchamy tak, bo oczywiście istnieje duża skłonność do korzystania z dowodów anegdotyczne i ja sama często czytam o nim w internecie i umieram w środku strony mój profil, na którym jest Komar 80 000 ludzi, czyli bardzo wiele ludzi zajmujących się bardzo różnymi rzeczami zawodowo bardzo różnym wieku posiadającą bardzo różny poziom wiedzy i to są ludzie, którzy chcą wiedzieć wciąż chcą się uczyć mają jej fragment artykułu pytają czy mogą im ufać czy nie, więc jasne wciąż mamy duży problem zdobył Damian egzotycznymi, ale naprawdę gdzieś tam jest ogromna pula ludzi nie tylko Unii na profilowane też na innych profilach popularyzujących naukę, którzy naprawdę chcą się dowiedzieć i mówi pani pani o tym, szacunku do nauki i naukowców tak, ale jemy też dodała, zwłaszcza w kontekście internetu żeśmy pilnowali tego szacunku do siebie nawzajem i do tego, że popełniamy czasem błędy, że czasem czegoś nie wiemy, że coś pytamy, bo tego też trochę w internecie brakuje łatwiej nam jest wyśmiać to, że ktoś popełnił błąd niż np. wyjaśnić, dlaczego to jest zdecydowanie bardzo ważne, bo właściwie wszyscy uczymy się od siebie i skoro coś takiego jak narracja osobista i dowód anegdotyczne działa też oczywiście warto rozmawiać przekonywać, ale pani właśnie mistrzynią tego języka, którzy tak frapuje przyciąga intryguje w książce padają nieprawdopodobne pytanie odpowiedzi jedno z pytań np. dlaczego koń szop Pracz nie dostały doktoratu no i teraz chcę zapytać o tę sztukę popularyzacji, bo tutaj my dziennikarze trochę czasami chodzimy po polu minowym rozmawiając z naukowcami, bo naukowcy właściwie niespecjalnie wciąż lubią przynajmniej w Polsce popularyzować niespecjalnie chcą być przedstawiani jako popularyzator nauki, jakby to im uwłacza mogą być profesorami mogą być doktorami mogą być badaczami ekspertami wdanej dziedzinie natomiast popularyzacja wydaje mi jakąś niższą formę uprawiania nauki niespecjalnie chętnie znaczna część z nich również daje się namówić na zmianę języka w jakimś sensie celebrują ten hermetyczny akademicki ton i język i terminy trudno jest czasami mając w studiu naukowca tak z nim rozmawiać, żeby jak największe grono słuchaczy miało z tego pożytek, a więc chcę panią zapytać o tę sztukę popularyzacji, którą wydaje się, że pani opanowała do perfekcji trzyma pani wrażenie, że to jest raczej cecha pani charakter użyto wynika z pani osobowości czy jest to coś, czego można się nauczyć ja myślę, że można się tego nauczyć i ja oczywiście się zgadzam, że wciąż mamy z tym problemu, o czym zresztą wspominaliśmy wcześniej od kiedy stale, chociaż też widzę, że to się zmienia i że zarówno wśród osoba osób otyłych najwyższych tytułach naukowych godnych podziwu czy mi dr habilitowany profesorach znajdziemy takie osoby, która wspaniale potrafią w swojej dyscyplinie opowiadać i właśnie traktować swoich odbiorców po partnersku, a z drugiej strony widzę, że coś się zmienia w nas jako społeczności akademickiej, bo coraz jestem zapraszana na jakieś wydarzenia, gdzie moim zadaniem jest właśnie nauczyć naukowców jakiś sposób mają prezentować wyniki swoich badań albo w jaki sposób ma tak rozmawiać z mediami taki sposób ludzie chcieli słuchać i była już takich wydarzeniach za granicą była na takich wydarzeniach dla polskich naukowców pracujących za granicą, ale teraz dostała również zaproszenie od Uniwersytetu Jagiellońskiego tam właśnie zawsze jest takie zadanie, że Hej, chcemy się nauczyć jak moglibyśmy rzeczywiście mówi do tych ludzi, żeby chcieli słuchać może, żeby jeszcze im się to spodobało i chcieli tam dalej poszukać źródła, więc to jest bardzo optymistyczne bardzo się podoba no to jest fajna zmiana którą, która mam nadzieję, że będzie trwać trzymamy kciuki za tę zmianę, bo wszyscy chcemy korzystać z owoców pracy naukowców na teraz chcę panią poprosić o konkretne porady dotyczące tego jak rozumieć świat pandemię liczne jak czytać wykresy na co szczególnie zwracać uwagę w Polsce, w której mamy poczucie, że dane są niepełne, że to co widzimy w oficjalnych przekazach jest częścią rzeczywistości na co zwracać uwagę jak tutaj, kiedy chcemy zrozumieć poziom bezpieczeństwa społecznego czy indywidualnego jak tutaj wracając do pytania jak nie dać oszukać wykresu na co tutaj szczególnie zwracać uwagę konkretnie w sytuacji pandemii na obecnej jak bardzo często dostaje właśnie to pytanie o Ottona ile możemy ufać oficjalnym statystykom pan liczbą i zawsze odpowiadam nie wiem no bo tak, gdybyśmy znali te prawdziwe wartości no to bylibyśmy w stanie ocenić mamy dostęp tylko do takich statystyk, jakie otrzymujemy i musimy ufać wciąż po angielsku takie przysłowie i odpływ wody w UE i ucha pracujesz tym co masz i w tym wypadku myślę, że to też jest istotne to dobrze wiemy z tyłu głowy, że być może te statystyki są niedoskonałe być może są manipulowane nie wiem jak nie chciałabym iść w tym kierunku, ale znowu jest to najlepsze co mamy i ja czasem czytam, że dobra, ale jeśli nie możemy ufać statystykom to może czas się zwrócić ku zdrowemu rozsądkowi to jest jakieś pułapkach tak to jest to jest ogromna pułapka no nie wciąż musimy zawierzyć tej nauce tym naukowcom i nauce tak problem jest taki, że przy pomocy naukowych narzędzi opracowujemy komentujemy dane, które pochodzą ze świata polityki co, do których różne portale fakt czy Kingowi np. oko Press ma zasadne wątpliwości, więc no tak tak tak dlatego ja zawsze polecam wszystkim, gdy próbujemy rozwiązać jakiś problem nucić eksperymenty myślowe kraju regulacja to jest takie co BN korzystamy zależnie od tego czy potrzebujemy albo kilku różnych metod badawczych albo kilku różnych źródeł, żeby zwiększyć rzetelność naszych wniosków, a ja mam taki nawyk chciałbym zachęcić wszystkich to jako pielęgnowania że, gdy czytam jakąkolwiek informacja albo statystyka nieważne jak bardzo nasze wydaje prawdziwa to szukamy potwierdzenia 3 różnych źródłach, a Jeślinie potwierdzenia to dyskusji na jej temat i znowu te statystyki, do których mamy dostęp no z czasem nabierzemy wiedzy na ile były prawdziwe nasilenia, ale rzeczywiście są już dyskusje, które próbują trochę ten problem rozwikłać i i możemy je śledzić jeśli chodzi o wykresy to jeśli ktokolwiek nie czyta to na blogu to doskonale wie, że jestem psycholożką tej bardzo proste i rady, która polega na tym że, gdy widzimy jakikolwiek wykres to sprawdzajmy czy skala zaczyna się od zera w przypadku wykresy słupkowe ledwie wczoraj był wykres opublikowany przez Główny Urząd Statystyczny, w którym ta skala zaczyna się od 80% przez to proporcje były zaburzone, ale celowo podaję ten przykład, dlatego że Główny Urząd Statystyczny był jedyną instytucją w mojej historii śledzenia błędnych czy zmanipulowane słów, które się przyznał tego błędu przeprosił i to szanuje niezwykle bo, bo znowu no wszyscy popełniamy błędy czasem one są celowe czasem wynikają po prostu nie uwagi, ale to dzisiaj, gdy przeczytałem te przeprosiny i wyjaśnienia strony głosu no to naprawdę zdobyli mój ogromny szacunek inną niestety obawiam się, że to jest jedyny przypadek, który ja pamiętam, gdzie rzeczywiście instytucja się przyznała do błędu przeprosiła myślę, że myślę, że to co też może nas chronić w poszukiwaniach w trakcie poszukiwań wiedzy na temat świata to też odpowiednie rozumienie czym de facto statystykę jako nauka jest o tym pisze pani książce naukowe podejście charakteryzuje się tym, że mówi o obecnym stanie wiedzy, a nie twierdzi, że coś jest pewne na 100% ogromne nieporozumienie wielu osób szczególnie właśnie proponujących jakiejś alternatywnej rzeczywistości mieszka alternatywną medycynę, które powołują się np. na zmienność wyników badań, a 50 lat temu uważano, że tak, a teraz, proszę bardzo, nauka uważa, że zupełnie inaczej no zupełną zwariować można niemal nie można wierzyć zmieniają zdanie właśnie to pamiętanie o tym, że nauka jest będzie pełna niuansów i że obecne przekazy nauki po prostu prezentują obecny stan wiedzy, a nie jakąś obiektywną skończoną prawdę myślę, że to jest dla nas taki bezpiecznik intelektualne, który pozwoli nam się nie zgubić w tym wszystkim Caracal i zawsze powtarzam, że to, że nie jest my jako naukowcy nigdy nie jesteśmy pewni to naprawdę nie jest słabość nauki, ale jej siła odsetek od zniżek w momencie gdyby, gdy powiemy tak jest na pewno to jakby stawiamy kropkę sytym AK i tym samym mówimy dobra nie musimy się już zajmować w momencie, kiedy mamy to niepewność to wiemy, że musimy być cały czas czujni musimy cały czas próbować znaleźć potwierdzenie lub zaprzeczenie tego co już wiemy no ja to jest również rzecz, którą ja w nauce kocham zdaje sobie sprawę, że może być kąt intuicyjne to, że Hej, nie jesteśmy pewni to dlaczego właściwie powinniśmy chuchać, ale naprawdę to jest siła nauki, że jakby wiecznie mamy w głowie ten znak zapytania i wiecznie chcemy sprawdzać dalej i potwierdzać dalej z nią kwalifikować własne teorie bardzo dziękuję za tę rozmowę za króciutki romans ze statystyk w piątkowy wieczór my mamy dla państwa egzemplarze książki statystycznie rzecz biorąc czekamy na państwa maile pod adresem dla was małpa, a to kropkę FM dla was małpa to krótka FM, a dzisiaj naszym gościem w tej części wieczoru była Janina Bonk ekspertka statystyki wykładowczyni osoba będąca my ambasadorką statystyki prowadząca profil Janina Dayli na Facebooku autorka książki statystycznie rzecz biorąc dziękuję bardzo, za rozmowę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - HANNA ZIELIŃSKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array