REKLAMA

Tożsamość narodowa w polskich dziejach

Weekendowy Poranek Radia TOK FM
Data emisji:
2020-05-03 09:20
Prowadzący:
Czas trwania:
34:10 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
majówkowy poranek w radiu TOK FM dziewiąta 22 i 13 sekund 229 lat po uchwaleniu konstytucji 3maja to świąteczne specjalne wydanie poranka Radia TOK FM Roch Kowalski jeszcze raz mówię państwu dzień dobry i od razu zapraszam na naszą rozmowę z 40 minut z państwem słuchaczami specjalne wydanie mikrofon TOK FM, w którym chcemy porozmawiać m.in. o tym jakie znaczenie dla państwa mają święta narodowe i czym dla państwa jest poczucie wspólnoty narodowej właśnie 224444044 czekamy Rozwiń » na państwa telefony już od godziny dziesiątej, a teraz nasi goście dr Małgorzata Litwinowicz zakładu historii kultury Instytutu kultury polskiej Uniwersytetu Warszawskiego przez Skypea połączyliśmy dzień dobry pani doktor dzień dobry i Jakub Majmurek z krytyki politycznej dzień dobry dzień dobry państwu mamy rozmawiać o tym, czym jest tożsamość narodowa i na przestrzeni naszych polskich dziejów na czym budowaliśmy z tego czerpiemy źródła można, by się mogłoby się wydawać, że odpowiedź na pytanie czym jest tożsamość narodowa mogłaby składać się odpowiedź właściwie kilku słów to to poczucie przynależności do danej narodowości, ale ten proces jest dużo bardziej skomplikowane niż tylko takie deklarowane poczucie przynależności pani dr Małgorzata Litwinowicz Uniwersytetu Warszawskiego, skąd w takim razie bierzemy, kiedy rozpoczynamy kształtować naszą tożsamość narodową no myślę, że można na to pytanie odpowiadać w 2 planach pierwszy plan jest taki plan indywidualny, a drugi plan jest plan historyczne dotyczące tego jak się rozwija tożsamość narodowa jakiś wspólnoty i powiedziałbym, że w tym planie indywidualnym to jak funkcjonują w tej chwili dla kształtowania tożsamości narodowej największe znaczenie mają instytucje upowszechniania tożsamości narodowej czyni np. szkoła sześcio siedmio ośmiolatki, które są wdrażane proces edukacyjny nabywają tak jest w Polsce tak wielu innych krajach nabywają takiego przeświadczenia o tym, że są uczestnikami uczestniczkami wspólnoty narodowej przez to, że rozmaite treści związane z budowaniem tej wspólnoty są elementami programu szkolnego uczą się w salach, w których wisi polskie godło obchodzone są święta narodowe itd. itd. niż to jest jak ta to przestrzeń edukacji także przestrzeń publiczna to ważna przestrzeń życia społecznego, która jest nasycona rozmaitymi znakami prawda napisami pamiątkowymi tablicami monumentami tak dalej, które nim taki nieunikniony można powiedzieć sposób przypominają nam o tym, że jesteśmy uczestnikami pewnej wspólnoty, która ma swoją historię i w tej historii się rozpoznaje, a drugi plan tego jak kształtuje tożsamość narodowa wspólnoty oni dużo bardziej skomplikowany w Polskim przypadku na pewno jest bardzo bardzo złożony to znaczy jak to się stało, że tak wiele osób mieszkających na rozległym terytorium osób, które przecież osobiście nie znają jak to się stało że, że ta ogromna rzesza ludzi poczuła się czy czuje się Polakami to jest historycznie dosyć skomplikowane przypomnę tylko, że nie tradycja pierwszej Rzeczypospolitej i regulacji prawnych pierwszej Rzeczypospolitej z takiego poczucia prawa do przynależności narodowej wyłączały jednak ogromną część obywateli to właściwie włączały tylko niewielką część tego społeczeństwa głównie Szlachta i inteligencja ewentualnie 2 kategoria obywatelstwa była zarezerwowana wyłącznie dla ludzi posiadających tytuł szlachecki co oznacza, że ogromna ogromna część społeczeństwa nie mogła używać tego tego terminu obywatel obywatelka w odniesieniu do siebie samych myślę, że to jest źródło historyczne bardzo wielu komplikacji z naszą tożsamością dzisiaj redaktor Jakub Majmurek pani doktor mówiła m.in. o tej płaszczyźnie indywidualnej w jakiej kształtujemy swoją tożsamość narodową w tym np. poprzez szkoły czy też placówki kultury pańskim zdaniem to jest indoktrynacja pewnego rodzaju czy jednak wychowanie też przychodzi do głowy pewien konflikt pomiędzy tą płaszczyzną wspólnotową, a płaszczyzną indywidualną, czego mogą się zdarzać przypadki, w których przynależność narodowa pojedynczych jednostek czy też poczucie przynależności będzie inny niż to, którego uczą się w szkołach oczywiście, że tak, że mamy w Polsce takiej grupy społeczne, które mogą czuć się, że ich doświadczenie doświadczenie historyczne zawarto ją od historii ich rodziny i jakieś ich biografii właśnie dzięki szerszej pokoleń rodziny wielopokoleniowej nie jest zupełnie obecny w tym jak szkoła i inne instytucje polskiej kultury przedstawiają polską historię polską tożsamość narodową to są np. różnego rodzaju grupy ogranicz grupy mniejszościowe grupy przeszła takie grupy, które w ogóle mieszkają w Polsce są obywatelami Polski, ale niespecjalnie czują się Polakami, choć ta Polska wspólnota stara się rościć sobie do nich prawa np. Ślązacy tak też, gdy przebudzili się narodową po osiemdziesiątym dziewiątym roku odrzucają identyfikację jako Polaków jest identyfikacja, której jakaś część polskiej większości odmawia odmawia odmawia uznania towarzysząca jak najbardziej są Polakami tylko się nie wiadomo dlaczego a najpewniej ze względu na jakąś niemiecką piątą kolumnę wydaje, że jednak czy jednak nie są do tego pytania czy to jest indoktrynacja czy edukacja to w pewnym momencie gdyby, jeżeli patrzymy na pewien proces edukacyjny w takiej formie, jakiej został wprowadzony przez państwa zachodnie w dziewiętnastym wieku to jest pewna bardzo cienka cienka granica na pewno szkoła, ale też w ogóle cały proces socjalizacji jest pewnym procesem, który właśnie ma na socjalizm, acz określonym w duchu, który ma sprawić, iż nabywany pewne określone tożsamości w tym przede wszystkim tę tożsamość polską jesteśmy bardzo ciekawe, że w Polsce ten proces toczył się mocno paradoksalnie, bo wtedy, kiedy większość państw uruchamiała tego typu właśnie sposób edukacji, który miał uczynić ich obywateli członków jakiegoś narodu ludzi obdarzonych tożsamością przede wszystkim narodową myśmy nie mieli państwa ten proces dokonywał się siłami społeczeństwa obywatelskiego często wbrew działaniu państwa, w którym społeczeństwo obywatelskie żyło, zwłaszcza to zabawę w zaborze rosyjskim można tego określić z drugiej strony już tak naprawdę ten proces socjalizacji Polaków do tego, żeby utożsamiali się przede wszystkim jako Polacy dokonał się gdzieś tak ostatecznie w PRL-u, więc kraju nominalnie komunistyczny, którego elity jednak zawsze posługiwały się dla uzasadnienia i utrzymania swojej władzy bardziej nawet narodową legitymacją odwołującą się właśnie do polskiej historii narodowej niż legitymacją komunistyczna rewolucyjną odwołujący się do tradycji Międzynarodowego ruchu robotniczego, żeby tak paradoksalnie Polska państwo narodowe Polaków grupę osób, które przede wszystkim postrzega się jako naród zmienił dopiero w PRL, więc państwo unijne nie tyle tyleż narodowe co oficjalnie komunistyczne nie chciałby jeszcze do tego do tych wątków historycznych do tego jak kształtowała się to nasza tożsamość na poziomie wspólnotowym, żebyśmy jeszcze wrócili, ale chciałbym, żebyśmy się na chwilę obecną zatrzymali w tym 1 z takich definicji tożsamości narodowej, którą przeczytałem i Anna Kurczewska pisze, że to ponad stanowi ponad warstwa i ponad klasowych wspólnota o charakterze historycznym wyposażona w cechy obiektywne tak jak terytorium państwa i język i przymioty subiektywne wyrażające się świadomości przynależności do wspólnoty z drugiej strony bardzo często w ustach polityków głównie związanych z prawicą też polityków konserwatywnych słyszy taką frazę odmienioną w różnych w różnych przypadkach, że warto być Polakiem jedni zawsze nie wiem co to znaczy, bo to trochę tak jakby była jakaś dobrowolność w poczuciu tożsamości narodowych pani pani dr Małgorzata Litwin trafił myślę, że nie ten kłopot z odpowiedzią na pytanie o wartość bycia Polakiem, że on się odwołują do takiej koncepcji narodowości poczucia narodowości tożsamości narodowej jako fenomen naturalnego czyni takiego, który człowiek ma we krwi wzięli też jest bardzo stara koncepcja no wielu myślicieli rozwijały myślę, że najważniejsza jest tutaj taka romantyczna koncepcja ukształtowana przez Her Dera, która potem miała rozmaite swoje rozwinięcia, ale w jej centrum jest jednak, którzy wspólnota narodowa jest wspólnotą naturalną związaną właśnie z pokrewieństwem i związaną z przywiązaniem do ziemi to jest coś takiego, czego człowiek jego nie może uniknąć tak czy inaczej jest uczestnikiem jakiejś wspólnoty narodowej, a inne określenie czy inny sposób myślenia o wspólnocie narodowej tożsamości narodowej to jest właśnie to co drukuje dokumenty tożsamości na gruncie wspólnoty historycznej kulturowej i wiąże z kategorią obywatelstwa i niby, jaka jest tutaj różnica różnica jest taka, że tożsamość narodową, którą postrzegamy jako fakty naturalne takie dogodne nieunikniony jest bezdyskusyjna to jest coś z tym nie nie dyskutujemy jak nie zadajemy pytań, bo to jest fakt sam siebie i w jaki sposób być może też wartość sama siebie natomiast wspólnota czy tożsamość narodowa, która jest budowana rozwijana w oparciu o jakieś takie rozpoznanie pola historii kultury i kategorii obywatelstwo on jest jednak wspólnotę narodową i poczuciem tożsamości, o którym można dyskutować to jest elastyczne to jest zmienne to podlega myślenie krytyczne Emu i mamy prawo zadawać pytania nieustannie oto czym to wspólnota jest mamy prawo aktualizować zrozumienie, bo ona nie jest wieczna rozumiemy, że zmienia się historycznie, że zakres tego pojęcia sposób przeżywania własnej tożsamości, że oni dane raz na zawsze tylko, że jest rodzajem jakiegoś zadania, które nieustannie musimy podejmować i co wydaje mi się też bardzo istotną różnicą, która się tutaj zarysowuje to wspólnota narodowa budowana w oparciu o takie doświadczenie historyczne kulturowe i kategorii obywatelstwa ona jest do pewnego stopnia wspólnotą wolą korzystać tną, czyli taką, do której przystępujemy świadomie świadomie i podejmujemy jako jakiś rodzaj zadania, a nie my jesteśmy w niej z tytułu urodzenia pokrewieństwo jakiegoś tajemniczego mistycznego związku naszych ciał dusz z ziemią, którą nazywamy ziemią polską nie wiem niemiecką norweską jakąkolwiek bądź no właśnie nawet jeśli spojrzymy na to w jaki sposób celebrujemy w cudzysłowie naszą tożsamość narodową np. poprzez obchodzenie takich świąt jak święto konstytucji dzisiejsze 3maja to jest ten jest pewna korelacja pomiędzy silnym poczuciem tożsamości taką takim przekonaniem, że ta tożsamość narodowa jest w sferze sacrum właśnie redaktor Jakub Majmurek powraca do tego pytania oto kwestie warto być Polakiem w tym bardzo oczywiście ciekawe określenie, które wiele pokazuje jeśli chodzi o dominujące dzisiaj w Polsce politycznie co najmniej myślenie co znaczy to określenie warto być Polakiem, skąd się bierze ono z 1 strony zbliża się właśnie, jakiej takiej koncepcji narodu wspólnoty narodowej, której on cały czas potrzebuje już takiego potwierdzenia swojej własnej wartości potrzebuje tego potwierdzenia zarówno przed samym sobą jak i jaki przed światem dlatego właśnie mówimy, że w tej koncepcji wystarczy po prostu być Polakiem, ale trzeba też jakimś sensie ciągle manifestować polskość jest czymś wspaniałym tą polskością cieszymy rozkosz czujemy, że jesteśmy z niej dumni, że ta polskość nie jest niczym coby nam uwierało na wszystkich tych, którzy wobec tej polskości zgłaszają różnego rodzaju wątpliwości patrzymy przez to krzywym okiem my też stąd bierze druga część tego znaczenia warto być Polakiem czy też wynikająca z tego nałogu myśleniu prawicowym taka konsekwencja, że warto być Polakiem, ale nie do końca chyba wszyscy są warci tego, by byli Polakami skoro warto być Polakiem jest też coś do czego jak, gdyby warto aspirować ani każdy chce też potrafi te aspiracje do bycia Polakiem spełni stąd też bardzo często prawicowym dyskursie tym określeniu warto być Polakiem towarzyszą różnego rodzaju figury czy to właśnie kosmopolitycznych zdradzieckich komplet morskich od jakichkolwiek innych elit, które polskości na różne sposoby się wyrzekł, które stosują wobec Zachodu imigracyjną modernizację zapatrzone w jedno wzorce ignorujące skarb naszego własnego historycznego doświadczenia też np. 2 figury polskojęzycznych mediów polskojęzycznych autorów figury figury tak jak pedagogika wstydu, które stosuje wobec tych ludzi, którzy właśnie piszą o tym co w Polskiej historii dziś na różne sposoby nie podała, więc to rzeczywiście jest szalenie ciekawe określenie, którym skupia się bardzo wiele charakterystycznych cech myślenia dominujących dziś w Polsce politycznie formacji narodzie przy czym wydaje mi się, że to sformułowanie nie odpowiada na jedno kluczowe pytanie co to właściwie oznacza być Polakiem i co czym jest polskość no tak oczywiście też, gdyby wydaje mi się, że w Polsce w ogóle mamy wielki problem z tym nie zdefiniowaliśmy sobie trochę po osiemdziesiątym dziewiątym roku także nie w PRL-u chyba także w drugiej RP tego co to znaczy Polski znaczy być Polakiem w jaki sposób rozumiemy naród rozumiemy jako wspólnotę polityczną po prostu jako obywateli Rzeczypospolitej, które ten naród jest definiowany przede wszystkim przez pewnego rodzaju wartości zapisane w konstytucji związane właśnie z ustrojem politycznym wartościami, na których on się opiera czy definiujemy go np. właśnie w kategoriach etnicznych czy definiujemy go w kategoriach przynależności do pewnej do pewnej kultury w tym nawet tak, gdyby ta przynależność często bywa bardzo zależało to co jest kulturą polską co jest polską tożsamością narodową, zwłaszcza różnego rodzaju upolitycznionych dyskusjach przede wszystkim narodowych premie dzięki bardzo wysoką bardzo okrojoną wersją polskiej narodowej historii narodowej kultury wydaje się, że druga RP gdzieś tam być może po drugiej zdarzały się 2 koncepcje narodu koncepcja Obywatelska, która próbowała, by pomyśleć drugą RP jako kolejne wcielenie pierwszy, więc kraju opartego o koncepcji obywatelstwa kraju w jaki sposób wielokulturowego itd. koncepcja narodowa PRL mimo swojego rozwoju komunistycznej ideologii realizował koncepcję narodową kulturową czy jednak Polska była krajem etnicznych Polaków przywiązanych do pewnego kanonu pewnego sposobu rozumienia polskiej kultury, a wczoraj przez długi czas trochę tego pytania unikaliśmy i w tej chwili obecna władza jednak znów bardzo mocno zdefiniowała ten to co odpowiedziała na pytanie kim kim czym jest naród no gdzież tam, łącząc sery Romana Dmowskiego z Władysławem Gomułką i z żołnierzami wyklętymi pani doktor ja bym chciał, żebyśmy wrócili na chwilę do tej sfery sacrum, bo jak patrzę na te obchody nie wszystkich świąt państwowych to mam wrażenie, że on, choć tak emeryci są wojskowe NATO jednak do złudzenia przypominają wszelkiego rodzaju obrzędy religijne wystarczy spojrzeć na to, jaką czcią traktujemy flagę narodową, żeby przy nas sunąć namyśl skojarzenie chociażby monstrancję w kościele jak tutaj troszkę położyła perspektywa powiedziała, że ten sposób obchodzenia świąt narodowych i traktowania symboli narodowych nie jakąś polską chorobą człowiek jest istotą symboliczną i znaki totemy chorągwie herby itd. dalej towarzyszą ludziom od zawsze i są obecne w każdej wspólnocie i są traktowane jako rzeczywiście takie znaki o potężnej sile sprawczej to znaczy ich obecność powoduje, że ludzie stają się tym kim są oczywiście może dziwić to przeniesienie tego doświadczenia sakralnego z przestrzeni do termicznej do przestrzeni państwa świąt państwowych, ale myślę, że to jest taką kwestią, która nie da się chyba rozmontować to znaczy, jeżeli popatrzymy na obchody wielkich świąt narodowych właściwy w dowolnym kraju zachodnioeuropejskim także pana doktora tutaj tutaj pozwolę sobie postawić wielu kropek i wrócimy do do tego wątku zaraz po informacjach TOK FM majówkowy poranek w radiu TOK FM w naszym rynku wracamy do dyskusji dr Małgorzata Litwinowicz z Instytutu kultury polskiej Uniwersytetu Warszawskiego i Jakub Majmurek z krytyki politycznej przerwałem pani doktor mówiła pani o tym, że te pewne celebracja, jaką obchodzimy wszelkiego rodzaju symbole narodowe nie jest tylko naszą polską cechą charakteru logiczną takim, że jesteśmy dzisiaj w jakimś takim interesującym momencie jak mury kościoła o tym, mówił po prawej stronie sceny politycznej jego po prawej stronie życia obywatelskiego jeśli można tak powiedzieć mamy do tak mocno rysującą się definicję polskości, a monolitycznej to chyba najlepsze określenie, a po drugiej stronie tej liberalnej lewicowej tak ją roboczo nazwałem je do tego określenia nie mamy schodzimy trochę do kod polskości, jakbyśmy bali podejść nie wiadomo czym ona jest jak właściwie traktować jakich bohaterów odegrać do tego kanonu własnego pytać w opozycji opowiadać historię cywilizowany człowiek powinien mieć dystans do tych kwestii nacjonalistycznych, ale jednak z nami trudność dostał zachować tak dalej itd. myślę, że konsekwencją tego, iż taka jest ogromna skłonność do widzenia wszelkich mających miejsce w Polsce celebracji o charakterze narodowo twórczy i państwowotwórczym właśnie jako jako taką wyjątkową mało postępową emanacją tego rozumienia wspólnoty narodowej tożsamości narodowej właśnie polską chorobę to nie jest Polska choroba jak jak widzimy obchody związane z rocznicą rewolucji francuskiej we Francji prawda czy czy rocznicami narodowymi w stanach Zjednoczonych to jakby te kwestie karalności symboli narodowych on się jednak tam potężni pojawiają mimo nieco innej koncepcji tego czym jest czym jest wspólnota narodowa na złość mam namyśli Francję, ale taką, która wydaje mi się najważniejsza chyba odpowiedziałam tu nie jest nie chodzi o to by rozmontować je, bo ten lęk wobec czy tu takie poczucie dziwności wobec tych polskich obchodów, budując skalę porównania z tym co się dzieje w innych krajach jak te symbole są celebrowane jak święta są obchodzone tylko uświadomić sobie właśnie ta dyspozycja symboliczną dyspozycja do tworzenia znaków i budowania wokół wokół tych znaków takiego doświadczenia sprawczości, że to jest po prostu uniwersalna ludzka cecha i ono w naszych czasach rzeczywiście szczególny sposób niepokojący sposób objawia się pokazuje się właśnie w tej sferze narodowej, dlatego że poczucie tożsamości narodowej jest dzisiaj w Polsce, a nie tylko w Polsce jest taką kategorię harmoniczną to znaczy taką kategorią, która pożera coraz większa i obszary doświadczenia wspólnotowości tak jak gdyby to doświadczenie bycia Polakiem celebrowanie polskości było jedyną możliwą formą celebrowania jakiejkolwiek wspólnoty międzyludzkiej tutaj widziałabym taki punkt niebezpieczeństwa i coś, czego czemu krytycznie powinniśmy się przyglądać właśnie myśląc o tym jak to doświadczenie wspólnoty narodowej objawiający się w różnego rodzaju celebracja jak ono rozwija ten swój posiadających potencjał ekonomiczny zagarniając monopolizuje ją doświadczeni wspólnoty w ogóle tak jak to doświadczenie nie mogło być lokalne regionalne zbudowane na innych innych typach wspólnotowości niż tylko ta wielka wspólnota obrażona sięgająca tam od morza do gór czy od morza można, że w regule już dziś rynek i oddajmy głos redaktora Jakuba Majmurka wie, choć to celebracja to jest oczywiście jest także w ogóle można, by się zastanawiać czy sama w sobie religia jest cały cała ta religijna symbolika od początku nie była związana z państwem z celebracją istnienia pierwszych państw jak spojrzymy na starożytny Rzym to religia starożytnym Rzymie była zawsze religią państwową dla starożytnego ziemianina pomyślenia sobie religii jako czegoś co nie jest religią państwową co nie jest religią, której się składa ofiarę bogom, żeby zapewnić sobie powodzenie w wojnie, której się różne przy pomocy Urusi, by sprawdzić jak rysuje się perspektywy wojenną byłaby jakąś koncepcją głęboko absurdalną abstrakcyjną i dziś to właśnie, gdyby cały ten proces celebracji państwa celebracji władzy celebracji religijnej gdzieś tam już w starożytności były ze sobą zawsze bardzo głęboko splecione na dzisiaj w różnych formach tego typu tego typu myślenie o wspólnocie jakoś tam przetrwało przytomnością wyłącznie do tego co mówiła pani profesor o tym, to Francja i stany Zjednoczone wydają się jednak 2 wyjątkowymi zupełnie krajami, które są jednak bardzo znacząco równo wszystkich innych krajów Zachodu i Francja stany Zjednoczone są republikami, które powstały w wyniku oświeceniowych rewolucji bardzo silnie określających ich katalog wartości przez tożsamość narodowa Francji czy Stanów nie jest tożsamością opartą właśnie na krwi ziemi oparto nawet jakiś koncepcji przeszłości, ale z tego taki nacjonalizm, który jest skierowany w przyszłości taki projekt przyszłościowy projekt budowania nowego świata w oparciu o pewne wartości wyrażone w rewolucyjnym wydarzeniu, a przez to też podejście i Francji Stanów do tego założycielskiego swojego wydarzenia jest specjalne co widzimy co roku prawda w lipcu na ulicach obu tych państw większość innych krajów Zachodu Belgia Czechy Węgry Polska wielka Brytania nie ma takiego założycielskiego wydarzenia, które właśnie konstytuował pewne charakterystyczne dla wspólnoty wartości, ale też przez to wydaje się że, że w ten sposób właśnie symbol symbolicznego obchodzenia wykończenia przestrzeni później tożsamości narodowej z nich o wiele słabszy niż tych 2 krajów tutaj raczej właśnie Francja stany jako 2 wyjątkowe Republiki powstały w wyniku oświeceniowych rewolucji są jednak na Zachodzie są na Zachodzie wyjątkiem ani reguł zdaje się, że nadal szukamy tego mitu założycielskiego i stąd chociażby próby tak olbrzymi gloryfikacji chrztu Polski, ale wiadomo że, zanim poza wartościami chrześcijańskimi czy też wiarą katolicką żadne inne wartości się nie wiążą, tyle że na tę naszą jak analizujemy naszą tożsamość narodową jak bardzo często mam wrażenie, że analizujemy bardzo na jej naiwni albo z takimi przymknięte mi oczami z 1 strony mówimy o konstytucji 3maja jako wielkim wybuchu polskiego oświecenia pod koniec osiemnastego wieku zapominając, że Polska właściwie była już podzielona pomiędzy 3 kraje sąsiadujące mówimy o złotym dwudziestoleciu międzywojennym, zapominając np. że członkowie czy też przedstawiciele opozycji byli wywożeni do Berezy Kartuskiej w końcu na drugą nogę mówimy o rozbiciu dzielnicowym est trzynastego wieku jako największej katastrofie, która spotkała średniowieczną Polskę, zapominając o tym, że był to proces, który odbywał się równolegle naturalnie we wszystkich albo większości państw europejskich ja bym się tak entuzjastycznie nie nie podłączą pod ten zbiorowy podmiot, który mówi mówimy jest jakiś mówimy o złotym polskim dwudziestolecie międzywojenne to znaczy właśnie to są wielkie etykiety jesteśmy jacyś wszyscy, którzy w jednolity sposób widzimy doświadczenie historyczne naszej wspólnoty narodowej można można już widzieć krytycznie z konstytucją 3maja tak już dzisiaj nad tym zastanawiam właśnie właściwy jest dzisiejsze święto zwrócono na nich możemy zbudować oprócz oprócz tego powtarzania, że to była pierwsza konstytucja w Europie, że była druga na świecie była tak niezwykle postępowa pierwszym artykułem konstytucji jest artykuł o o katolicyzmie jako religii obowiązującej i każe postawić za próbę za próbę zmiany tej religii to jest pierwszy artykuł tej Super postępowej oświeceniowej konstytucji więc, jakby powiedzieć ja, czyli dobrze przyjrzeć i nawet ją przeczytać na różne rzeczy tam się nam pokazują prawda, że to, że ona nie znosił pańszczyznę to, że jakiś domyślny sposób Litwa nie traci swoją odrębność nam to, że stworzenie zmieniła się właściwie sytuacja chłopów itd. itd. nadal pełnia władzy jest w rękach szlachty czy niema mowy o żadnym możemy myśleć o patrzeniu na demokrację natomiast to demokracją nie ma niewiele wspólnego z VAT i właśnie to co jest tutaj źródłem takiego poczucia celebracji inności to jest po prostu sam fakt istnienia tego dokumentu ktoś nazwał konstytucja to jest taki nasz wkład właśnie wspólnota doświadczenie naszej własnej wspólnoty narodowej może też skład w historii euro najpierw to wygląda na obrazie Jana Matejki wydaje mi się, że to jest coś co nieco kształtowało naszą wyobraźnię konstytucji 3maja tutaj chodzi o to od KUL, który zajmował się oczywiście konstytucja zawiera dzisiejszego punktu widzenia wiele zapisów, które rażą naszą, zwłaszcza lewicowo-liberalne wrażliwość na katolicyzm jako religia Państwowa pozostawienie pańszczyznę konstytucja też się ograniczało tak naprawdę liczba osób, które są uprawnione do pełnoprawnego udziału w życiu obywatelskim, ponieważ zabierała prawa politycznych tzw. Gołocie, czyli szlachcie szlachcie pozbawionej własności, która wcześniej miał równe prawa polityczne, a konstytucja wprowadzała tam mają pewne cenzus własności jeśli chodzi o prawo do uczestnictwa pełnego życiu życiu politycznym no ale wydaje się ona jest dla nas własna trochę innego powodu z tego powodu po pierwsze, jakim takim dowodem tego, że ta Polska Stanisławowskiej Polska, która Ano kilka lat konstytucji przeżyję ostateczny upadek mimo wszystko nie jest jakimś Izy i z kimś takim po prostu zaściankiem 1 wielkim Europy, ale jest miejscem, które bierze udział w wielkiej Europejskiej debacie końca osiemnastego wieku jest częścią Europejskiego oświecenia jest też dowodem na to, że polskie elity w sytuacji, kiedy wszystko już się wali mimo wszystko jakoś próbują ratować robią to lepiej zna pan z wojskami rosyjskimi ramię w ramie Konfederacja targowiska tak, ale jest jakaś część elit, które próbuje to państwo ratować próbuje w ogóle zacząć myśleć o państwo trochę innych kategoriach dłoni myślano przez ostatnie 200 co doprowadziło do jego upadków, chociaż to paradoksalnie być może tego upadku doprowadza się starać się zastanawiać, gdyby w Polsce utrzyma się ten ustrój, jaki panował nad konstytucją to nie dotrwała sobie spokojnie dobić do czasów napoleońskich tak pomału pomału Gdyni jako faktyczne rosyjski protektorat to jest też być taki wielki paradoks tej historii, ale z drugiej strony ta tożsamość narodowa Polaków o pod koniec osiemnastego wieku, ale już wcześniej musiała być dosyć dobrze zbudowana nowa jeśli spojrzymy to z 1 strony była na tyle silnie ugruntowane miała tak silny fundament pozwoliła przetrwać 123 lata zaborów, ale nawet wcześniej wspominałem o rozbiciu dzielnicowym Władysław Łokietek także próbował jednoczyć ziemie polskie właśnie pod hasłem zjednoczenia ziem polskich, czyli już wtedy, choć formalnie nie było jeszcze idei państwa Narodowego odwoływał się do pewnego poczucia wspólnoty czy też zjednoczenia wspólnotowego terytorialnego 1 z dr Małgorzata Litwinowicz, podejmując ten wątek właśnie tylko skręciła i powiedziała jeszcze może jednak takich rzeczy która, gdy się bardzo ważna dyskusji o tożsamości narodowej to znaczy języku zulu mówiąc o tym, czym jest tożsamość bardzo mocno się orientujemy w stronę jednak pewnej historii politycznej znacząc oznaczonej właśnie czynami aktami prawnymi oczywiście też bardzo ważny porządek, bo też buduje ramy prawne i w jaki sposób buduje też ramy symboliczne, ale wydaje się, że tożsamość narodową jest taki nieuchronny sposób związana z gęstą ogromną ważną sferą praktyczną symboliczną, którą jest język i ten okres, który wydaje się bliższy doświadczeniu współczesnemu niż rozbicie dzielnicowe, czyli ten okres dziewiętnastego wieku braku państwa narodu bezpłatna funkcjonowania narodu, by państwo to jest tak niezwykły okres, w którym kształtowało się norma współczesnej polszczyzny i w jakim sensie to doświadczenie wspólnoty językowej było zostałem czy wobec wszystkich instytucji życia politycznego życia obywatelskiego, bo albo ich nie było wcale albo były szczątkowe tu w zależności od tego o którym zaborze tutaj mówimy i myślę o wspólnocie narodowej tu ta kwestia zadomowienia w języku, który nie jest tylko takim narzędziem do bieżącej komunikacji tylko właśnie jest całą całą sferą symboliczną z tą sferą historyczną prawda niewielu nomen mocnych słów cytatu już odwołań historycznych miejsc wspólnych tak dalej itd. to jest to co mamy dziedzictwie języka i to się po prostu wydaje jako ważne znaczy, że to, że wspólnota narodowa funkcjonuje nie tylko jako taki byt polityczny określony właśnie mianem państwa posiadających wspólne terytorium itd. tylko, że funkcjonuje już jako tako NIK symboliczną wspólnota języka i ona akurat Polski przypadek pokazuje to dość dobrze i bardzo się wydaje ciekawy rzut to wspólnota językowa mimo swojej efemeryczne ości tegoż placu trudno uchwycić ci powiedzieć czym ona w gruncie rzeczy jest mimo swojej samotności charakteryzuje jednak bardzo dużą trwałością pani doktor zawsze przychodzi jeśli mówimy mówimy o języku o jego roli w kształtowaniu poczucie poczucia tożsamości narodowej to zawsze przychodzą też do głowy Finowie, którzy przetrwali lata ich poczucie narodowościowe przetrwało wieki zaborów świeckich właśnie m.in. dzięki temu dzięki posiadaniu własnego języka, który nas nawet nie był uregulowany ostatnie zdanie, bo musimy kończyć Jakub Majmurek, bo to oczywiście język jest tym jest tym co bardzo mocno utrzymuje wspólnoty, gdyby to stąd mamy ten fenomen narodów, które nawet, w których nie mają państwo dziewiętnastym wieku, kiedy nowoczesne narody kształtowały w tym niemniej były w stanie przeprowadzić proces narodowo twórczy no właśnie nie tylko Polaków można łatwo wskazać czy Finów, ale też np. Czechów, których w ogóle mówił, że jest to naród filologów, które już czeskie przebudzenie narodowe brało się z tego, że grupa młodych filologów zdecydowała się, że chcą budować nowoczesną czeską tożsamości tożsamość narodową kaplicę jednak między najbardziej język język jest w tym jest jest 1 z kluczowych nośników tego co nazywamy tożsamością narodową bardzo serdecznie państwu dziękuję dr Małgorzata Litwinowicz zakład historii kultury Instytut kultury polskiej Uniwersytetu Warszawskiego redaktor Jakub Majmurek z krytyki politycznej państwa moimi gośćmi byli dziękuję państwu bardzo dziękuję bardzo, wesołych świąt, a chwilę po godzinie dziesiątej oddajemy anteny państwu słuchaczom i zachęcamy do telefonowania 224444044 rozmiarem rozmawiamy dzisiaj o świętach państwowych i poczuciu tożsamości narodowej w tych wszystkich tematach pan antena będzie do państwa dyspozycji zapraszam już za chwilę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA