REKLAMA

Juliusz Strachota: Jest mi dosyć łatwo mówić nawet o tym z czym sobie nie radzę

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-05-06 19:00
Audycja:
Czas trwania:
25:01 min.
Udostępnij:

Gościem audycji jest pisarz Juliusz Strachota. Opowiada o swojej książce "Krótka wycieczka na tamten świat" Rozwiń »

Juliusz Strachota: Nie chodzi mi po głowie żadne podróżowanie. Świat się zmienił, ta książka jest o tym, że siedzenie w jednym miejscu jest problematyczne. Ta książka bazuje na zdarzeniach, które miały i mają miejsce. Niepewnie stąpałem po swojej biografii, ale później mi przeszło, postać ma wiele moich przejaskrawionych cech z przeszłości. Oczywiście to książka autobiograficzna. Rodzinna tajemnica ujrzała światło dzienne W mojej rodzinie była masa trudnych relacji. W tej tajemnicy był zestaw rzeczy niezrozumiałych i jakaś wielka krzywda mojego taty, której nie rozumiałem. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Juliusz Strachota jest dzisiaj gościem kultury osobistej pisarz fotograf autor wydanej przez wydawnictwo byłaby powieści krótka wycieczka na tamten świat i autor wydanych wcześniej relaksu amerykańskiego turysty polskiego w ZSRR witam serdecznie dobry wieczór pisarz podróżnik pisarz podróżujący jak się odnajduje w świecie, który tak bardzo się zmienił przez ostatnie tygodnie odnajduje się dosyć dobrze Rozwiń » było od dosyć dawna praktykuje siedzenie w 1 miejscu, które może nie jest takie efektowne mniej mniej, jakby wojewódzkiego w książkach natomiast dosyć dobrze też mam bardzo dużo rzeczy na głowie w tej chwili taki, więc po prostu zajmuje się wyrabianiem sobie z nimi i jakby nie nie chodzi mi pogłowie żadne podróżowanie takiego całkiem całkiem dobrze, bo bohater krótkiej wycieczki na tamten świat jest ciągłym ruchu, kiedy czytam książkę pomyślałem w ogóle inna jest rzeczywistość, którą opisuje, że być może swojej kolejnej książce będą już chodzili sami ludzie w maseczkach nikt z nich mnie nie będzie przybijał piątki, bo tak być może będzie świat i do tego dawnego nigdy nie wrócimy po pandemii myślisz o tym, też no jest szansa znaczenie myślę na pewno kolejnej książce, która w, jaki sposób zahaczała o pandemii w tej chwili, ale rzeczywiście świat się zmieniło u już w momencie wydania tej książki już było zupełnie inny natomiast książka ma poczucie pewnym, że pewnego momentu jednak jest o tym, że siedzenie 1 miejscu jest trudne w obsłudze taki bohater próbuje, ale nie wychodzi zacznijmy od tych pytań wątki autobiograficzne ja wiem że, że te pytania często wprawiają pisarzy w zakłopotanie kryją się kryguje, ale jak rozumiem tego pytania się tych pytań się, że nie boi, bo bardzo pisze o sobie i w ogóle się z tym tak wydaje nie kryje się w tej książce bardzo nie to znaczy na nie boję się tego pytania, bo po pierwsze, ja w odpowiedzi na to pytanie, jakby piękniej Kubie to znaczy nie do końca tej granicy nie znam i jasne jest to przynajmniej dla mnie, że ta książka bazuje też na wydarzenia, które miały miejsce w radzie mają miejsce, bo jak następuje kontynuacja i trwa, a z tym bohaterem tej książki to co należy zapytać jak nie zapytać czy w tej książce coś tam to jest ważne opowiadać, jakby o sobie jak to zapytał bohatera o bohaterze na pewno napędem bohaterem on się układa trochę od relaksu amerykańskiego, kiedy jeszcze dosyć się niepewnie stąpał ME po własnej biografii ani trochę tego bohatera przekręcał na drugą stronę, ale jednak bazowało na moich perypetiach z nieba wreszcie wiedziałem jak jak to ugryźć, a później mi Debby przeszło i i oczywiście, że postać, która jest w tej książce ma wiele cech przejaskrawiony moich np. w przeszłości niektórzy bohaterowie też mają z jaskrawo one różne cechy członków rodziny natomiast oczywiście, że jest książka autobiograficzna opowiada na prawdziwe historie prawdziwe historie, ale także prawdziwe trudne sprawy w niej poruszać alkoholizmu uzależnienia od leków stany lękowe szczerze, ale tak mi się wydaje, że z dystansem dość dużą do siebie to to przychodziło czasem łapanie takiego dystansu to oczywiście, że to był to był proces to był proces w tej chwili nie ma najmniejszego problemu i czasami dziwie temu, że ludzie podchodzą do tego jak odeszli od tej religii rocznego czynno z tej perspektywy wydaje mi się już, że to jest dosyć łatwe i pewnie bez racji na nim zarzut role jak mam mam łatwiej niż niż ktoś np. jest nauczycielem albo nauczyciel może opowiadać o swoich uzależnieniach albo innych zaburzeniach psychicznych emocjonalnych itd. wydaje mi się że, ponieważ już na ten temat ileś lat temu przerobiłem to trochę jest mój obowiązek, żeby o tym, opowiadać w jakim sensie obowiązek w takim sensie, że rzeczywiście wiele osób ma z tym trudności wiele osób np. które co uzależnione i nawet już są teraz to cały czas borykają się z taką sprawą podstawą stroju na samym początku borykałem to znaczy z dojmującym wstydem, ponieważ ja byłem gościem, który np. 2 lata nie pił i nie spał i w końcu wszystkie możliwe terapia chodziłem opłotkami, bo wydawało mi się, że mam jakiś po prostu cały czas wielki moralny desek dopiero jak wyniesienie tych defektów na sztandar pozwoliło jak spojrzeć na to jak na pewnego rodzaju fakty tak i też zaczęło pozwoliło mi spoglądać na to co robiła w przyszłości na siebie w przyszłości trochę jak na takiego samego tego samego trochę innego człowieka tak w tym sensie jest mi dosyć łatwo w tej chwili i ja dalej i o tym, też jest miła mówi jak dalej sobie z pewnymi, jakby aspektami życia nie razem ale jakby tę łatwość mówienia o tym, uzyskałem też moja nieporadność i jest takim moim kapitałem wydaje mi się w tym sensie mamy obowiązek że, że jest w tej chwili łatwo o tym, opowiadać innym krótka wycieczka na tamten świat to jest opowieść o odczytywaniu korzeni twój bohater podąża śladami swojego dziadka biga miejsce, które w byłym związku Radzieckim zostawił swoją pierwszą rodzina, której nikt nie wiedział no i Julek, bo tak nazywa się bohater krok po kroku odkrywa razem z ojcem te rodzinną tajemnicę to jest jak rozumiem historia, która wydarzyła się naprawdę tak rodzinna tajemnica oczywiście istniała wyznaczają rozbroiła już niema tej tajemnicy te rodzinna tajemnica ujrzała światło dzienne na 1 dzień w zasadzie 20 lat temu jak może być Mal ja wtedy dowiedziałem, że oprócz mnie mojego brata mój dziadek miał jeszcze całą masę innych roku zobaczyłem zdjęcia rodzeństwa przyrodniego mego ojca jeszcze jedno zdjęcie wnuków mojego dziecka to zdjęcie mnie uderzyło, bo jej wnuczka mojego dziecka miała takie mocno azjatyckie rysy wtedy wydawało mi, że chiński, ale mało wiedziałem o świecie z dzisiejszej perspektywy bardzo 1 wyglądam na kogoś z sali centralnej no i tam było napisane na tym zdjęciu kochany dziadku wyszli nam swoje zdjęcie, żebyśmy mogły zobaczyć jak wygląda na dowodach moment, w którym ja przestałem być my jakby na moje poczucie bycia ukochanym wnukiem mojego dziecka zostało zachwiane natomiast to było bardzo mocne przeżycie, ale tajemnica, którą tata uratował przed swoją matką zanim, jakby rzuci te dokumenty, które świadczą o tym, że, że jej zmarły mąż miał jeszcze wcześniej 2 żony i dużo dzieci ma dużo wnuków uratował też zdjęcia, po czym zaraz jest chował na kolejne 20 lat, więc tajemnice, by gdzieś tam tak sobie co jakiś czas związała wokół mnie ja sobie nie przypominałem, ale nigdy nie miałem parę, żeby nie zgłosi się do mego taty, żebyśmy tę tajemnicę rozbroili i przyszedł kolejny przełomowy moment, kiedy stwierdziła, że już można to zrobić tak wydaje mi się, że z 1 strony to jest także był jakiś proces dojrzewania do tego to znaczy ja też miałem jak bardzo momentami trudne relacje z moim tatą w ogóle nie w rodzinie była masa trudnych lat jest tego nie ogarniał rem, zupełnie jakby czasem nie wiedział, dlaczego tak się dzieje nikt nikim nie rozmawiał o i ja myślę, że dojrzałem do tego druga sprawa jest lekarzem od tej tajemnicy co jakiś czas przypominała mi czyjaś śmierć, bo ona była jak bardzo mocno związana ze śmiercią mojego dziecka 1 dzień śmierci mego dziecka bardzo dobrze zapamiętałem jak wiadomo jednak na zawsze związało ręce ktoś z bliskimi osób umiera się o tym, przypominało tak było i w tym momencie natomiast ja i nie miałem do tego podejść to znaczy był tam jakiś taki w tej tajemnicy zestaw rzeczy trudnych i niezrozumiały to znaczy mój tata ją, jakby dalej przechowywał jak widziałem tam jest jakaś jego wielka krzywda, ale też nie miałem do do tego dostępu, ponieważ mają na to nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać kilka razy próbowałem pewnie jakoś tak siłą wręcz widzieć tę tajemnicę, ale mi się nie udawało no jednak po 20 latach nastąpił taki moment, że się udało i o dziwo, mój tata jest w tę tajemnicę oddał i zostawił do tego momentu wrócimy już za chwilę w naszej rozmowie teraz w radiu TOK FM czas na informacjach gościem kultury osobistej jest Juliusz Strachota dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Juliusz Strachota dziś gościem kultury osobistej rozmawiamy o najnowszej książce Mariusza krótka wycieczka na tamten świat to jest historia bohatera Jurka, który podąża śladami swojego dziadka dziadka biga listy odkrywa rodzinną tajemnicę odkrywają wraz z ojcem potem trochę już rozmawialiśmy w poprzedniej części kultury osobistej i lokale rodzinne tajemnice to często bardzo głęboka ciemna studnia czy to nie bały się tam zaglądać czy nie bał się, że natrafi na coś co złamie co załamie nie to znaczy w ogóle tego nie spałem, a ponieważ do takich spraw podchodzą dosyć obsesyjnie tak naprawdę, jakby szukam co jakiś stan rzeczy, które mnie zaangażują zresztą pewnie odciągnąć trochę codzienności, a że już, jakby swoją własną przeszłość miałem przeliczoną na różne na rozmaite sposoby w tym absurdalne jak kilka jeździłem od związku Radzieckim szlakiem przewodnika po osiemdziesiątego pierwszego roku w celach terapeutycznych więcej bytomian załatwione, ale tajemnicę, jakby miał takie poczucie, że tam czeka i i miałem chyba jakoś intuicyjnie takie poczucie, że być może coś z ze schematów, które w tej mojej rodzinie panują coś być może się wyjaśni, jeżeli tam sięgnę w ogóle nie bałem tego z drugiej strony kompletnie mnie nie wiedziałem co z tym zrobić, bo dopóki to tajemnica istniała były tam kilka zdjęć jakichś ludzi prawdopodobnie już z przeszłości prawdopodobnie już nieżyjących to co było elektryzujący bardzo bardzo pociągające, a potem się okazało, że ten balon tej tajemnicy przykuła dosyć łatwo i z tej tajemnicy wychodzi masa żywych ludzi i wtedy jeszcze zacząłem bać, ponieważ ja niespecjalnie potrafi je no, jakby relacje rodzinne, a nagle się rodzin zostało strasznie dużo, a i tak naprawdę jest każda część tej rodziny każdy człowiek miał zupełnie inne spojrzenie na historię tej rodziny no jak wszystko się automatycznie przedstawiały tak jakby dopóki ja miałem tajemnicę w garści to mój tata też miał poczucie, że to jest względną kontrolą najlepsi wolni ludzie to wtedy zacznie się wszyscy strażnicy też inne właśnie pojechałeś odnalazł jej członków swojej rodziny na Białorusi w Rosji Kazachstanie miał takie poczucie, że chwilami twój bohater twoje alter ego no chyba możemy tak powiedzieć jest rozczarowany tymi spotkaniami bardzo znaczy, jeżeli jest rozczarowany to wydaje mi, że nie ma nic złego, bo ja w ogóle jestem wielkim fanem rozczarowania i uważam, że to jest jakby bardzo ważny proces życiu w tym sensie stykać z rozczarowaniami im i nie ma się i byłego ostatecznie też było dzielenie pewnych pewnych iluzji i mam poczucie, że ludzie przesadnie się czasem boją rozczarował natomiast żądanie rozczarowany być może jest tak, że po prostu tam w pewnym momencie jakby tam tajemnic, jakby po prostu tajemnica się w pewnym momencie urywa to jest dosyć, jakby niesamowity proces wiązania, żeby tajemnica istnieje dopóki żyją kurczowo, jakby trzymał garść również w szufladzie, a później, kiedy tę tajemnicę, jakby to udało się otworzyć okazuje się, że jest realny świat nie jak już niema kontroli nad tą tajemnicą, jakby po prostu styka się projekty innymi żywymi ludźmi zupełnie zwyczajnym jak on jak nie ma czego dalej szukać jak nie ma już za jakościowy przebijać dalej, więc pewnie w tym sensie bohater jako poszukiwacz pewnej, jakby tajemnic niesamowitości życia może być nieco rozczarowany tak powiedzmy jeszcze, jaką rolę w tym swoim odkrywaniu i zajęciu się też swoją historię rodzinną odegrał buddyzm i postać bardzo ważna w tej książce mianowicie nauczyciel ze sensei mędrzec, która staje na drodze bohatera i w pewnym momencie odchodzi wydaje mi się, że tak byłyby w buddyzmie w ogóle nie do przecenienia w moim życiu i jest jakby codziennością o taki projekt praktyka buddyjska w dużej mierze jest to praktyka razem rzeczywiście nauczycieli jest ciekawą postacią tutaj chyba, ponieważ bohater poszukuje całe życie pewnego męskiego wzorca, którego chyba nie do końca, jakby doświadczył w dzieciństwie zresztą, gdyby schematem pytam rodzinnym SB męskiego wzorca, więc i, toteż jest także jego proces rozczarowań, bo jak się, jakby wynajduje mitycznego miejsca 1, który na początku wydaje ma dostęp do jakiejś tajemnej wiedzy po prostu i jest w stanie poprowadzić bohatera do uleczenia nie ma siły, żeby rozczarowania nie nastąpiło, bo każdy ostatecznie okazuje się zwykłym człowiekiem wydaje mi się też dosyć istotne jest i to jest tożsame z moimi poszukiwaniami ja w procesie, jakby pisania wstęp podążania za tą historią zorientowałem się żyje szukałem przez całe życie takiego męskiego wzorca i mędrca mężczyzny, a w pewnym momencie zorientowałem, że przez całe swoje życie ma spotykam mądre kobiety i te tak to się jednak kwestie, jakby mam poczucie dzieje w tej w tej książce ze to poszukiwanie tego emeryta mężczyzna jest w ogóle kompletnie absurdalne po prostu kiedy bohater jest otoczony przez masę mądrych kobiet, któremu pomagają one w wielu momentach tak naprawdę czekających, żeby np. w tym jego zagubieniu pomoc są zawsze się bardzo podoba pisze, że tych męską męskich relacjach, bo to jest taki sposób pisania chwilami autoironiczny z drugiej strony bardzo czuły, że mężczyzna z siebie wcale nie musi być twardzielem jest chwilami słaby przechodzi kryzys ma ochotę się czasem przytulić także do ojca wydaje się, że mało takich relacji opisanych jest w naszej współczesnej literaturze jeszcze do do tematu mistrza ze, ale też śmierci chciałam chciałam wrócić na chwilę, bo wokół śmierci krąży w książce też o tym, powiedział w pierwszej części naszej rozmowy wokół straty nauczyciel za mówi w pewnym momencie do Jurka życie jest po to, żeby wszystko po kolei tracić pytanie czy to już umiesz jak to jest czy stratę można pokochać czy od straty też można się uzależnić praktyka urzędu też jest jakby procesem nieustannych rozczarowań też jak udzielanie się z tych iluzji i i ponieważ jakby 1 z filarów nauki buddyjskie i jest przemijanie to jakby w pewnym momencie złapałem na tym, że to przemijanie mnie fascynuje trochę inny sposób niż wcześniej to znaczy ja to przemijanie ukochała, ale też dosyć trudna miłość, żeby jego pokonanie przemijania jak by podstawą naszej egzystencji prawda wydaje mi się bardzo bardzo bardzo leczące te piszesz przemijanie to 1 z najsolidniejszych spraw w życiu jest to jedyny fundament w zasadzie więc, dopóki się projekt opiera się tym przemijaniem, jakby generuje masę cierpienia i 1 UK buddyjska jest jakby o tym, że nasze w naszym życiu jest jakby cierpienie nieodłącznym elementem natomiast jest kilka sposobów na to, żeby to cierpienie rozbrajać nie leży go uniknąć tylko zielone jak sposób akceptowany zniknęło naszą egzystencję i jest nauka dosyć trudna mozolna i wyboista oczywiście już jak z 1 strony bohaterowi wydaje się już ma przemianie odczytane to nawet przemianie z drugiej strony zaskakuje oczywiście ta książka jest też śmierci i ona jest o tym, że był bohater tym zmarły nawiązuje kontakt o 20 latach i że z tymi zmarłymi tak naprawdę ten kontakt można odzyskać i coś takiego jest, że ta granica między żywymi zmarłymi w pewnym momencie zaciera to jest moje prywatne doświadczenie w tym sensie, że podróżowałem z tym dziadkiem, którego to jego śmierci miałem na miasto, kiedy stale ukochanego dziadka i bohatera Kościuszko owca w Chodzieży ciebie on umierał już termin był rozbrojony oczywiście dookoła natomiast, jakby tego nie zauważałem to oznacza, że jak ja po 20 latach od jego śmierci zacząłem nawiązywać kontakt z realnym człowiekiem i oczywiście niemożliwe miasto, żeby miał do końca zrozumiał jego działania musi gdzieś jest dalej tajemnica, którą się nie przebić, ale też nie mamy niepotrzebnie nic nie odkryje tego jak to było, że on dzieci zostawił i swoją żonę czy rzeczywiście było co tam się wydarzyło tak naprawdę natomiast ja naprawdę mam takie poczucie, że ja z tym dziadkiem moim zmarłym dawno temu spędziłem ostatnie 2 lata takie całkiem całkiem dobre i jedno przynajmniej 1 strona się czegoś nauczyła w tej relacji to jest dla mnie historia o uciekaniu uciekał dziadek uciekał ojciec czy Tomasz myślisz wpisaną ucieczkę też swój kod genetyczny ucieczka porzucenie piszesz przypomina mi się kasetka z misją, którą nazywam szkatułkę i że tam była pisana opowieści dziadka pt. wszystkie moje życia, czyli co chciałem znaleźć co po rzucałem, chociaż nie chciałem, ale jednak rzucałem, bo inaczej nie miałem to znaczy ten model takiego bym powiedział egoistycznej takie egoistyczne RS u mężczyzny w tej rodzinie, która w tej chwili jest bardzo duża jeszcze parę lat temu wydawała się bardzo mała jest bardzo powszechny i mężczyźni, których nigdy ze sobą nie zetknęli, którzy nie mieli szansę poznać robili mniej więcej to samo uciekali od rodzin dzieci uciekali w uzależnienia dosyć wcześnie umierali do dzisiaj ten schemat jak istnieje ja ten temat też podzielałem, ale do pewnego momentu kończyłam kończyło się to dziś tak na relacji z moim ojcem Daleszyc jego horyzont był dla mnie niewidoczny, a w tej chwili z tego zrobiła, jakby taka układanka, która się składa dziś Jan takie poczucie, że mam, jakby odpowiedzialne za swój odcinek tutaj jakby też mam jedynie moc, żeby coś z tym zrobić natomiast no ta historia dla mnie zaczyna w momencie, kiedy urodził się mój dziadek 2 lata później zmarł jego ojciec i ten mój dziadek ojca nie miał nawet nie chcę, żeby brzmiały tak dotkliwie 1 dziadek się wobec ojca, a później, jakby jego dzieci też nie miały ojca itd. tak dalej KN ale, ale tak to się tak to się układa bardzo duże, jakby czy też układa w ten sposób na świat problem z tożsamością taki, który ja miałem w sobie i też potrzebą jak i identyfikacji jest bardzo częsty w tej mojej rodzinie rozrzucone też, by po terenach byłego związku Radzieckiego mój dziadek, który mieszkał w Polsce, ale okazjonalnie uważał się za Rosjanina na Białorusi uważają za Białorusina, jakby co do tożsamości są w tej rodzinie bardzo bardzo zadłużone no, jakby moje rodzeństwo też mieszka ze wstaniem rosyjskie paszporty mają być kłopot w tym wszystkim i tych rzeczy dziedzicznych zauważyłem naprawdę bardzo wiele zauważyłem, żeby coś, czego wcześniej w ogóle nie widziałem, że tych, jakby nazwijmy to trauma bardzo dużo zaczynały mój ojciec miał bardzo duży na swoich barkach i mimo tego, że jakby ujął się w wielu momentach to tak jakby próbował próbował zatrzymać wcześniej w ogóle tego nie widziałem en i była taka takie poczucie, jakby 1 wielkiej krzywdy, które sięga, a mnie ja też w tym wszystkim jestem zagubiony, a teraz ta relacja się trochę, jakby przebudowały nas dosyć mocno przebudowały i i w sensie to znowu jest proces tak naprawdę, jakby odczarowania tego wszystkiego to znaczy i tutaj ta tajemnica, jakby cały czas działa, bo ja zaczynam, jakby zauważać jak działa ta rodzina, jakby nie nie mam takiego poczucia bycia takim wolnym elektronem tylko naprawdę, jakby ta perspektywa, że zrobiła zupełnie inna to jest dla mnie fascynujące wcześniej w ogóle nie miał takiego spojrzenia na narodziny historię, ponieważ moja rodzina była bardzo ograniczona do kilku, jakby jednostek, które ze sobą nie miały specjalne kontaktu z dedykował książkę tacie to bardzo znaczące także z zadedykował książkę tacie i być może to jest trochę także, ponieważ my stratą niespecjalnie potrafiliśmy całe życie ze sobą rozmawiać to po prostu z tej nieumiejętności możemy napisać książkę, żebyśmy pogadali to za tak to jest proszę państwa zapraszam państwa na krótką wycieczkę na tamten świat razem z Juliuszem strach oto, który był gościem kultury osobistej bardzo dziękuję za to spotkanie bardzo dziękuję oczywiście, że dużo zdrowia mam nadzieję niebawem do zobaczenia dzięki serdeczne teraz czas na informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array