REKLAMA

"Jedną metodą całej Polski nie nawodnimy. O strategii walki z suszą nie może decydować kalkulacja wyborcza"

Analizy
Data emisji:
2020-05-07 18:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
25:45 min.
Udostępnij:

Strategię walki z suszą autorstwa ministra Marka Gróbarczyka ocenia prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz z Politechniki Warszawska, Kolegium Nauk Ekonomiczno-Społecznych, była wiceminister rolnictwa

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
audycja analizy Agata Kowalska przy mikrofonie dzień dobry państwu dzisiaj w naszych krótszych analizach po 1840 Tadeusz Truskolaski prezydent Białegostoku nasza seria wywiadów z prezydentami miast dzisiaj Białystok oczywiście z państwa pytaniami również analizy małpa to krótka FM można wysyłać pytania do 1840, a nawet 5 minut dłużej Tadeusz Truskolaski będzie z nami od 1840 do dziewiętnastej sprawdzimy jak tam się miewa Białystok w dobie epidemii na ilu decyzji nie Rozwiń » podjął prezydent, chociaż mógł, a które podjął w stosunku do mieszkańców i instytucji miasta, ale zaczynamy analizy od ciągu dalszego pewnej rozmowy, która zaczęła się 2 tygodnie temu w analizach wtedy naszym gościem był pan Marek Gróbarczyk minister gospodarki Wodnej żeglugi śródlądowej i tak zafascynowało mnie to co pan minister nasze ręce nie mówił o walce z suszą jej skutkami, żeby myślałam, że stratą byłoby nie przypomnieć paru fragmentów tej rozmowy i stratą byłoby nie skomentować ich ekspertką ekspertka jest już z nami pani prof. Katarzyna Duczkowska Małysz z Politechniki warszawskiej i Kolegium nauk ekonomiczno-społecznych była wiceminister rolnictwa łączymy się przez Karpa dzień dobry pani profesor dzień dobry pani redaktor dzień dobry państwu ale zanim poproszę panią o komentarz do tego co mówił obecny minister gospodarki Wodnej to chciałabym, żeby pani wyobraził sobie, że od 5 lat jest ministrem od gospodarki Wodnej właśnie albo rolnictwa do wyboru, bo czasem kiedyś nie było takiego ministerstwa, jakie teraz, jakim teraz szefuje Gróbarczyk 2 dni po nich kilku przez kilkanaście otrzymamy w pierwszej części powiedziała co pani przez 5 lat, które minęło zrobiła, żeby pomóc rolnikom pomóc uprawą i zapobiegać suszy skutecznie walczyć ze skutkami właśnie w tej w tej przestrzeni związanej z produkcją żywności ja chcę powiedzieć, że jeżeli teraz mówimy o suszy to sprawa wcale nie jest nowa, dlatego że susza pojawia się co jakiś czas, a teraz ona się pojawia coraz częściej z niedostatkiem wody mamy właściwie kłopoty co rok i eksperci szacują, że ten niedostatek wody w rolnictwie dotyczy może nawet 70% użytków zielonych 14 gruntów ornych cierpi już właściwie na suszę, więc problem nie jest nowy problem narasta od lat jak przeczytamy odpowiednie raporty i odpowiednie strategie to już 2030 lat temu były zalecenia dotyczące budowy zbiorników małej retencji właśnie po to, żeby pomóc przezwyciężyć problem, ale sytuacja zmieniła po naszym wejściu do Unii Europejskiej, bo pojawiły się pieniądze więc, gdyby to ode mnie zależało to ja właśnie te 5 lat temu znając sprawę natychmiast odejdzie odezwała bym się do partnerów, bo minister tego sam nie rozwiąże, bo przecież nie będzie biegał po polach i rozwiązań rozmaitych budował proponował tylko poszukałbym partnerów tymi partnerami dla ministra są po pierwsze, samorządy po drugie, organizacje pozarolniczej rolników i po trzecie organizacje pozarządowe, dlatego że w tych organizacjach pozarządowych powstają doskonałe raporty doskonałe ekspertyzy i to wcale nie jest tak, że trzeba wpadać na jakieś genialne pomysły, bo w ogóle nie wiemy co mamy zrobić my wiemy tylko mnie korzystamy z rad ekspertów dlatego my mamy trudności, bo jeżeli Izby rolnicze krajowa rada zwraca się do ministra z pismem i rada izb rolniczych ma propozycje dla ministra to znaczy, że minister na te pomysły nie wpadł po prostu i to już teraz nie jest kwestia koncertu życzeń przygotowanie dobrego programu polega na znalezieniu partnerów i nie tylko na określeniu celów, ale powiedzeniu jak my mamy zrobić w jakim czasie co jest ultra pilne co może jeszcze trochę poczekać, kto sfinansuje co najmniej ile dołożą właściciele prywatni, czyli rolnicy co najwyżej ile pójdzie ze środków publicznych trzeba zrobić do tego montaż finansowy po prostu ruszyć z robotą, bo toż samo nie, ale gryzły nic nie pani profesor pani mówi trzeba ruszyć z robotą to nie jest to nie jest wynalezienie koła na nową znamy te rozwiązania od dawna rzeczywiście nawet opracowania z lat osiemdziesiątych czytałam na temat przeciwdziałania suszy taki bardzo spójne ze środowiskiem sposób taki, żeby nie było jednorazowe tylko, żeby ta taras i te rośliny same siebie zadały, więc skoro od lat wiemy to a, ale to nie jest robione i to rozumie nie tylko minister Gróbarczyk od 5 lat to nie inwestował, dlaczego jak pani rozumie, ale też sam przecież sami rolnicy nie palą się do tego tylko proszą o odszkodowania za straty spowodowane suszą co mają problemy najlepiej jest ręce wyciągną do państwa ja chcę powiedzieć, że my od momentu członkostwa w unii Europejskiej korzystamy z bardzo wielkich pieniędzy dla rolnictwa na wspólną politykę rolną na politykę regionalną na politykę spójności, więc w sumie to są niewyobrażalnie wysokie pieniądze i teraz, jeżeli my przyłożymy kryteria polityczne i będziemy przy budowie programu rozwoju obszarów wiejskich na kolejną perspektywę stawiać sobie pytania jak dobrać cele co my mamy zrealizować, żeby pieniądze trafiły do wszystkich, a na pewno pieniądze trafiły do najbiedniejszych to my żadnego problemu w ten sposób nie rozwiążemy, dlatego że ciągle nad strategią dla polskiego rolnictwa dominuje kartka wyborcza rolnik to jest wyborca i tak trzeba, ale Arka prowadzić tak trzeba instrumenty ustawić, żeby każdy był zadowolony na pewno ten najdroższy zaraz zaraz zaraz, bo też prawda taka, że rolnicy wiedzę mają często mają wiedzę z szyb od pokoleń na temat tej ziemi, na której pracują, na której ale i teraz ja jeszcze raz pytam jak to jest możliwe, że w gminach wiejskich gminach którymi przecież też rządzą często rolnicy tam mieszkający i w gminach, gdzie rolnicy po prostu żyją w ziemi trudno jest na masową skalę zauważyć działania przeciw suszu owe, czyli budowanie tych rowów, które nawadnia ją pole budowania zastawek, które powstrzymują spływanie ziemi itd. tak dalej, dlaczego to jest taki kłopot bo, bo z melioracją odwadniające są problemu nie mamy jak Polska długa szeroka, a właśnie od mówiąc o programie Melioracji, bo pani redaktor pewnie nasi jeszcze nie było był realizowany program Melioracji z niej, że nie było już słyszę leżały na odwodnieniu no Zachodu dzielił, a nie ma regulacji równowadze stosunków wodnych właśnie w rolnictwie na polach, dlaczego to jest takie trudne po pierwsze, dlatego, że to są inwestycje drogi po drugie, dlatego, że pola są rozdrobnione i nie ma także do 1 rolnika należy pół powiatu może przez swoje pola wziął kredyt nawet gdyby był w stanie spłacić prowadzić jakąś inwestycję to muszą się dogadać do tego partnerzy my weźmy pod uwagę, że wśród rolników wśród pól należących do rolników, którzy produkują surowce rolne są pola rolników, którzy w ogóle nie są zainteresowani ani nawodnienie ani żadną suszą, bo jeżeli szacuje się, że mniej więcej około 1 000 000 gospodarstw rolnych nie produkuje żywności i to nie są producenci rolni, choć oni z Paulem robią to dla nich żadna susza nie ma znaczenia dla po co w stodole znaczenia dopłacają też rolę interesowali, żeby nawadniać tak takie pola, które leżą odłogiem albo premierze długiem są tylko tyle przywracany do stanu używalności, żeby się łapała na dopłaty bez podanych na dopłaty oczywiście dobrze, ale mówi pani to jest bardzo drogie te tego typu inwestycja z drugiej strony pan minister, którego zaraz będziemy szeroko cytować mówił, że to niekoniecznie, bo czasem wystarczy koparka i odpowiednia mała inwestycja w te urządzenia melioracyjne, które pozwalają na powstrzymanie odpływu wody może to nie jest aż tak drogie, a karierę jak budowa wielkich zbiorników retencyjnych tak, ale trzeba być realistą wątpi, żeby każdy rolnik, który produkuje żywność jest zainteresowany dobrymi stosunkami wodnymi na jego polach w jego gospodarstwie łapał koparkę i gdziekolwiek to wszystko kopał po to, żeby zapewnić sobie jakiś dołek z wodą albo cokolwiek tego w ten sposób nie robi właśnie dlatego powiadam, że dla ministra samorządy powinny być takim partnerem samo organizacji rolników dlatego, że to trzeba zrobić z partnerami razem zobaczyć czy trzeba przeprowadzić sieć, bo może trzeba te pola nawodnić to zależy co na tych polach jest to różne są sposoby poprawy stosunków wodnych to niekoniecznie wszędzie daleko określonej powierzchni załatwić sprawę, więc dlatego trzeba zastanowić się niezwłocznie przygotować pro program wesprzeć ten program środkami finansowymi zaproponować konkretne rozwiązania ja chcę powiedzieć nie chce wymienić tutaj nazwali je Fundacja w kwietniu powstała świetna ekspertyza na temat stosunków wodnych w rolnictwie, gdzie nie tylko diagnozie sytuacji jest pisany właśnie, gdzie tej wody brakuje, jakie są braki, ale wymienione są wszystkie rodzaje wody, jakie w Polsce są dostępne, jakie można wykorzystać, żeby rozwiązać problem jedne problemy uda się rozwiązać stosunkowo szybki na inne owym inne problemy wymagają lat, ale przypomnijmy sobie, że od lat mówimy, a to mówiliśmy kaskady na Wiśle, a no właśnie nadania będziemy o tych społecznych czas pojawia się taka idea rzuca na boku i to mgłę bez Echa szuka na tym przekonali zaraz będziemy mówić o tym jak to Wisła Odra będą nas namawiać Paula to wszystko dzięki wywiadowi z ministrem Grabarczykiem zaraz te cytaty z z tej rozmowy na antenie najpierw informacja o nich wracamy z panią prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz audycja analizy Agata Kowalska przy mikrofonie z nami cały czas pani prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz z Politechniki warszawskiej Kolegium nauk ekonomicznych społecznych oraz była wiceminister rolnictwa i dyskutujemy na temat suszy przeciwdziałania suszy i jej skutkom, a jest to efekt niedawnego wywiadu tu w analizach z panem ministrem Markiem Grabarczykiem, który odpowiedzialny obecnie za gospodarkę wodną pani profesor zaraz dla będziemy cytować co mówił na antenie pan minister i wspólnie komentować zastanawiać nad tym, ale mamy pytania słuchacza rozwoju nas pan Marek, który pyta po tym co mówiła pani w pierwszej części to jak to jest pani profesor sama była wiceminister rolnictwa i co w takim razie zrobiła w kwestii walki z suszą skoro od lat wiemy, że ona jest zagrożeniem ten pan pewnie ma młodszy jest ode mnie ciut nie wie, jaka była sytuacja w momencie, kiedy nie tylko ja byłem wiceministrem ale kiedy w ogóle Polska była w okresie transformacji, jaka była sytuacja w gospodarce, jaka była sytuacja jeśli chodzi o środki adresowane do rolnictwa, ale właśnie strategii dla Polski, która w tym roku 25 lat skończyła już wtedy strategii pojawił się problem małej retencji budowy zbiorników i zatrzymywania wody dla rolnika 1004. 1007. test ten czas, gdy pani była w resorcie czy obszar 8 do Unii Europejskiej nawet jeszcze konstytucyjnej nie mieliśmy no ale rozumiem, że plan był, ale jak to nie dało się robić tej retencji bez wielkich środków z Unii nie dało się zrobić retencji, dlatego że środki były wtedy dla rolnictwa ograniczonej one głównie szły na interwencję rynkową były dopłaty do spłat zbóż były różne instrumenty, które dzisiaj w ogóle nie stosujemy, bo nie płaci Polska z własnego budżetu tylko wspólna polityka rolna jest finansowana ze środków Unii Europejskiej, a rząd Polski dopłaca w ramach własnego wkładu do strukturalnych przemian dla nas zupełnie inaczej finansowanie było ustawione to posłuchajmy w takim razie, jakie powody podaje z kolei pan minister Marek Gróbarczyk, który od 5 lat odpowiada za gospodarkę wodną w Polsce pierwszy fragment wywiadu całość oczywiście w archiwum TOK FM pokolenia Polaków pokolenia rządzących o krzyż oraz drugiej wojny światowe, a może i kawałek jeszcze drugiej RP to w Polsce tylko wyłącznie wykonywane były działania melioracyjne, a więc osób szukających na tereny nie było wykonanych żadnych instalacji, które miały na celu nawadnianie czy też taką ideę, więc proszę zwrócić uwagę, jakie ciężkie zadanie przed nami, żeby na tych urządzeniach na tej infrastrukturze wymóc poniekąd się już daje właśnie podniesienie poziomu wody tak mówił pan minister Gróbarczyk, czyli właściwie zgadzają się chyba państwo co do przyczyn prawda do przyczyn absolutnie się zgadzamy z tym, że z tym, że jeśli popatrzy na ilość opadów, która była w tzw. po wojnie jak mówi pan minister, a teraz no to zdecydowanie mniej tych opadów jest teraz niż było wtedy, ale powiedział minister teraz ruszyliśmy teraz wprowadzamy zmiany czy pani mi pani profesor to potwierdza ja chciałam powiedzieć tak, że nie potrzeba po prostu zawracać Wisły wykałaczką my Polska mamy pewne doświadczenie proszę popatrzyć, że razem z Unią Europejską weszliśmy tzw. celowe programy dofinansowywane ze środków publicznych m.in. dla rolnictwa dla wsi, zwłaszcza był taki program jest ciągle pt. wodociągowanie wsi i przecież wiemy jak to się robi, żeby je miała wodę i nie czerpała podskórnej wody ze studni post powstał program wiadomo było, kto może dostać pieniądze na co może dostać ile może dostać powstawały w związku z tym społeczne komitety struktura tych społecznych komitetów jest różna, bo tam różne podmioty wchodzą w skład takiego komitetu te komitety dostają fachową pomoc fachową fachowcy pracują z tymi komitetami tam są geodeci, którzy opowiadają jak sieć ma przechodzić mierzą działki ci, którzy się znajdują mieszkańcy, którzy przylegają do danego wodociągu dopłacają jest podzielone ile, jakie gospodarstwo ma dołożyć środków własnych i w związku z tym powstaje w ten sposób realizowany jest projekt, że to jest zbiorowy być Okaj, ale pani profesor pani mówi o wodociągach, a oni nie są w pociągach ale, ale pani redaktor w ten sam sposób będzie powstawało nawodnienie, dlatego że nam się nie szuka całej Polski nawodnić 1 metodą jasno będą posłuchajmy cofane, dlatego że innego nawodnienia wymagają truskawki, a innego nawodnienia wymaga zboże, więc w związku z tym inne są warunki na północy Polski także są warunki na południu Polski także tych form poprawy stosunków wodnych jest kilka każdy może po jak może 2 powiaty trudno powiedzieć będą musiały dobrać dla siebie najwłaściwszą no ale z tego co tylko z tego co pan minister Pitery nie poradzi na to no właśnie na to, że ma poradzić nawet zniesienie on to nowo powołane wody polskie, ale to właśnie o tym, posłuchajmy żyć z tą latali po polach co wyznaczali, które rura ma przebiegać no zobaczymy posłuchajmy jeszcze 1 fragmentu dotyczącego tego czym muszą się mierzyć obecny minister, kiedy nastał 5 lat temu i co spowodowało, że nie udało się od razu 5 lat temu ruszyć z dużym pro Narodowym programem retencji takąż nazywa to co zastaliśmy niestety po poprzednikach to przede wszystkim brak rzeczy najtrudniej najistotniejsze, więc głównej regulacji, czyli prawa wodnego, które zablokowało generalnie wszystkie inwestycje naszych poprzedników również te inwestycje, które były realizowane to proszę zwrócić uwagę Platforma Obywatelska PSL budowała tylko wyłącznie zbiorniki suche, czyli tzw. portery pani profesor czy to rzeczywiście tak, że nie można było budować małej retencji inwestować w nią bez prawa wodnego chcę powiedzieć, że trzeba się w ogóle od wiązać z takiego pomysłu jak jest problem do rozwiązania to jak my powołamy instytucję albo 2 połączymy zrobimy trzecią do sadzimy tam jeszcze urzędników i napisem papier to my rozwiążemy problem można było czy nie można było można było w 2000 można było absolutnie można było, więc chodzi o to, że trzeba znaleźć sposób na to, żeby konkretnie z łopatą czy z maszyną pójść 4 i zaangażować do realizowania projektu ich, w których to dotyczy przy wsparciu środków publicznych przecież raz na perspektywę budżetową robimy program rozwoju obszarów wiejskich, które realizujemy w Polsce przez 7, ale co się dzieje, bo ja sobie jeść czasem po wsiach w Polsce widzę np. zbudowane przez lasy państwowe albo przez gminy wiejskie zbiorniki retencyjne takie małe i właśnie tam zawsze stoi taka tablica to jest ze środków unijnych, czyli wydaje się, że bez tej go przedsiębiorstwa wody polskie i bez specjalnej ustawy te gminy Sobieraj były, ale oczywiście proszę pamiętać poza tym, że kiedyś 2030 lat temu było coś takiego gospodarność w gospodarstwach domowych rolnicy zbierali deszczówkę deszczówkę wykorzystywali do podlewania ogródka przydomowego do płukania jak pranie robiło to miękka woda kobiety były włosy po prostu oszczędzało się wody nie było wodociągu były studnie w tych studniach woda też była różna, ale po prostu deszczówkę wykorzystywało w tej chwili nie widziałam nigdzie żadnej beczki pod żadną inną muszę powiedzieć no to jest kolejne tematy to na ile sami rolnicy chcieliby wykonać dodatkowy wysiłek ja poczytam sobie trochę o tym jakie są inne sposoby niż budowanie retencji takiej, czyli te właśnie zastawek małych zbiorników itd. i okazuje się, żeby zadbać o rolę uprawy to można wiele różnych rozwiązań zastosować m.in. różnych i to trzeba dostosować to lokal tak, ale część z nich wymaga więcej wysiłku i odejścia od tego co znamy np. odejścia od ciężkich maszyn rolniczych i ciągłego ukrywania ziemi dojścia z kolei do czegoś co kiedyś było standardem, czyli drukowania pokrywania ściółką ziemi, żeby ona nie traciła wilgoci itd. itd. to wszystko są czy też np. sianie tzw. poplonów, który też na tej ziemi wykorzysta to są wszystko metody, które były kiedyś znane, kiedy trzeba było dbać od ziemi bardziej, bo to był naprawdę żywiciel, a teraz odniesie odchodzi już tego się nie stosuje są wręcz nowinki dlaczego, dlaczego to jest, dlaczego to jest takie trudne do pół do przywrócenia na wsi powiadam z 2 powodów po pierwsze, dlatego, że stosunkowo lżejszy łatwiej dostępny stał się pieniądz publiczny, dlatego że jednak cokolwiek byśmy nie powiedzieli to te płatności bezpośrednie, które do rolników trafiają stanowią ich budżetach około mniej więcej 50% to jest licząca się kwestia ci rolnicy, którzy są zainteresowani produkcją rolną wytwarzają korzystają z programów Unii Europejskiej takich programów, które dotyczą modernizacji właśnie gospodarstwa rolnego mechanizację wprowadzają itd. i oni korzystają miliony gospodarstw rolnych, które nie produkuje nic, które ma, ale zostawmy tych co nic nie produkują mnie nawet chodzi o tych co produkują, którzy ją tam pani redaktor kilka milionów hektarów ziemi ja wiem miałem nie chodzi tylko o to, że wygląda na to, że ci, którzy produkują na sprzedaż, a zatem później najbardziej płaczą, kiedy susza ich dotknie sami wyniszczają te ziemie taką właśnie wyzyskowi uzyskującą gospodarką rolną wygląda na to, że nie ma tak, ale pamiętajmy, że to są ci rolnicy, którzy muszą być gotowi na konkurencję z rolnikami na jednolitym rynku z rolnikami Unii Europejskiej, a tylko patrzyć jak rynek Unii Europejskiej będzie się otwierał na świat, a więc muszą być gotowi na światową konkurencję to są łańcuch stylu i pustynie na swoim polu Ano właśnie to są właśnie ci rolnicy, dla których warto przygotować specjalny program wsparty publicznym pieniądzem, żeby oni mogli z tej infrastruktury Wodnej skorzystać niekoniecznie maksimum swoich własnych środków angażować, dlatego że taki mniemanie istnieje, jaką jest duży to jest na pewno bogaty no ale on produkuje on musi te środki angażować w produkcję rolną nie poradził ciekawi ile, którym wieku w Polsce udałoby się wprowadzić innego rodzaju też gospodarkę rolną tak, żeby po prostu ta ziemia miała szansę się uchronić przed takim na taką wie, że to różne formy różne formy są od najmniej głosów, jeżeli 1 formie niż te organizacje pozarządowe, które robią bardzo dobre raporty bardzo dobre ekspertyzy bez związku ministra odpowiedzialnego za sprawy z partnerami społecznymi nie rozwiąże się to jeszcze ciągle ostatni króciutki fragment ministra Gróbarczyka chcieliśmy bezwzględnie wprowadzić duże inwestycje na polskich rzekach to był główny cel przede wszystkim w zakresie żeglugi śródlądowej pomogło w tej w tym te imprezy na rzekach nie największe najważniejsze zadanie, bo nie ma żeglugi śródlądowej bez odpowiedniej retencji i nie ma retencji tak jak to w jest jednoznacznie postawione chociażby naszych niemieckich sąsiadów bez, że bez żeglugi śródlądowej i tu przykład Krakowa, więc w Krakowie w wyniku budowy czy też istniejącej istniejąca od stopnia wodnego w Dąbiu poziom wody w Wiśle na wysokości bulwarów krakowskich wynosi 1,5m, jeżeli popatrzy pan na bulwary warszawskie to mamy dzisiaj 65 cm pani profesor co ma wspólnego użyć również nie rzekł z retencją obszarów rolniczych pani redaktor niegrzecznie jest odpowiadać pytaniem na pytanie ale gdyby pan minister Gróbarczyk był tutaj z nami tobym go zapytała, żeby wyjaśnił nam jak poprawić sytuację na polach rolników fakt zaangażujemy się w przekop Mierzei Wiślanej panią oto zapytałam to panować w SA szanować, czyli nie wiadomo nie wiadomo, ale przynajmniej już chodzi o to, że ciągle wszyscy uważają, że nie ma pomysłów, więc ci nie w tym, żeby komuś pomysł do głowy wskoczył i żeby to bardzo elegancko efektownie wyglądało i wybrzmiało, że coś robimy tylko czas po prostu rozpocząć na polach z rolnikami z organizacjami rolniczymi pracę od podstaw robić zespoły przygotować stosowne regulacje przygotować pieniądze powiedzieć, kto mu pieniądze wziąć będą powstawały komitety społeczne ludzie sobie znajdą taką formę, które chcą to na pewno to na pewno pani prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz z Politechniki warszawskiej Kolegium nauk ekonomiczno-społecznych bardzo dziękuję za spotkanie rozmowa ministra oczywiście w archiwum, a teraz informacji Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANALIZY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA