REKLAMA

Prawiersz

Prawda Nas Zaboli
Data emisji:
2020-05-11 15:20
Prowadzący:
Czas trwania:
12:50 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przed sobą w studiu niestety nie widzę rozradowany gęby Tomasza piątka, ale będzie prawie prawie, czyli prawdziwy prawicowy prawie wiersz Tomasz zostawił nam wiersze wraz z autorskim komentarzem, więc ja dzisiaj od g jego rolę dzisiejszy prawie otwiera nam dobrze znany poeta Jacek KO, który w sposób satyryczny mistyczny wyśmiewa szalone teorie opozycji na temat rzekomych związków między wyborami korespondencję innymi zagrożeniem epidemiologicznym czyta opowiem wam, by jedz jak Rozwiń » wirus spalił beczkę chciał się do koperty schować, aby jak mawiali kilku pochować Ross płakali się panowie senatorzy za płakała scena polityczna w rozmowę schował i sam się rozchorował opozycja zwycięstwo głosi, że epidemia nikogo nie skosi, choć o tym nie wie jeszcze rozdzwoniły się i jaźni kleszcze, bo plonów zebrać nie umie głodujący naród zapomni wypad czy szalone nawet taki refleksyjny wiersz poety Jacka, ale wyborami prezydenckimi zajmuje się również debiutant dzisiejszego prawie sza pseudonim ma o pseudonimie chirurg zła chirurg nie chirurg pewnie miał być chirurg, ale chirurg też brzmi efektownie gratulujemy czyta, czego wam życzę dobrej zabawy klęski Kidawy, gdy weźmie będą ski ski dawek klęski, czego wam życzę dobrej zabawy, kiedy Kosiniak skosi kamy SA PiS, chcąc jak Mysia, czego wam życzę dobrej zabawy, kiedy Biedronia gejów Kolonia złapie za szynkę i marzy szminkę, czego wam życie dobrej zabawy, gdy swą naturę przeciwnie fajną obdarzy zwinnie Paweł ta naj naj proszę debiutant, a jak władz nie objął wielu kandydatów na urząd prezydenta swoim wierszem chirurg zła wieszczy przyszłe wpadki opozycji podczas gdy nasz ulubiony ulubiony poeta doradca zarządu TVP Marcin Wolski celnie jak zawsze wskazuje wpadki obecne już byli ogródek oczko witali się z gąską już wpychali ojczyznę sytuację grząsko już myśleli o Sejmie rządzie o kasie opis owca więzieniu o pełnym wypasie, ale nie wypaliło to bolesna strata obnażyła ich miałkość wyborca debata no tu się chyba poetą doradcą zarządu TVP Marcinem wolskim nie zgodzę, bo debata chyba nic nie obnażyła i ale Wolski z czasem postępem osiągnięciami w kolejnym wierszu odnosi się do specjalnej budki anty wirusowej, którą ustawiono na lotnisku w Hong Kongu, by zabijać wirusy na pasażerach, jako że przywódca opozycji ma nazwisko Budka mistrz Wolski nie omieszkał się uciec do subtelnej gry słów chiński wynalazek co ma liczne plusy zabija w minutę wszystkie wirusy, a skutki uboczne tutaj się nie uczmy podobno zabija, ale razem z ludźmi, a my w Lechistanie hipoteza śmiała wprawdzie mamy budkę, ale kiepsko działa tyle poeta doradca zarządu TVP, ale też epidemią zajął się nasz ulubiony poeta Gajowniczek protestujących przedsiębiorcach poeta upatruje mutantów, których Korona wirus przeobraził w swoje posty lub jest złowieszcze hybryd szybki refleks ma nasz Gazowniczy czytam, gdzie wzrok nas poniesie poszukiwać nie by śmiało podążać rewiry zaklęte i otwierać oczy szeroko zamknięte rywalce ludzkich mrowisk przeciw wirusowi nim miejsce w nich zajmie nowy człowiekowi ty czy skażony Juśko vide zmienił się w dziwną hybrydę różnorodnych starć wachlarza i nadal się przez pot stwarza raz jest blisko oraz zdalny tajemnicy lub medialny cyfrowy informatyczny nagle zamęt się uliczny przekształca pod kancelarią, grożąc krachem lub awarią zamrożonej gospodarce władza przecieka przez palce i władz znika wprawnych dziurach maska dystans i kultura utrudniają walkę z cieniem naiwnością jest twierdzenie, że to tylko ostrzeżenie, żeby nie jest już tą drogą, na której jest ludzi mnogość nie zawodzi nasz ulubiony poeta Gajowniczek, ale wręczone przez futurystyczne Mary koszmary Górnikowi idzie w sukurs nasz ulu nasza ulubiona poetka tym razem Janina Snopek Stefaniak spod Swarzędza, która przegania zmory wizją swojską i że żyjącą jak zsiadłe mleko z drewnianego Kopka problem zjawi się niedługo Bóg wstrzymuje deszcz nam widmo głodu już dziś grozi, a i za dzielnicą nam jest zaraza w całym świecie nie ma rady na ten ból, ale my możemy dużo tylko wróćmy do swych ról Polak to pobożny człowiek w to uwierzyć trzeba ci idzie my, a jest figura matki Boskiej w każdej wsi pan nie kwiatuszki sieją rozśpiewane niczym tak matki niech pieluszki suszą, a na polach len i MAK rok jest złoty róg ostatni pałac, by się nie stał sznur pierwsza trwa Polska wybrano żona dumnie to potęgi Moore prędko książka praktyka nie ma czasu dosyć snu biegł do przodu niczym łania dumny Ariel albo genu i powstańcze co po trzecie, których ner wy targa ból czas otrząsnąć się powrócić do utartych polskich ról Marii trybem czy Skorża łódzkiej czy tom Baka książkę kup zrobi co piszą o chorobie ich leczeniem zasady jej z WUP swoje polsko dziewcząt teczka ubierze w obie kosz kwiatów daj niej, że sypią na procesji czy to czerwiec czy to ma zmierzyłem się snapa Snopek Stefania kusi nas obrazem sielskim jak pieszczota proboszcza, ale poeta Kaniów poeta przez duże te nie umie spędzić z oczu potwornych Powidoki ów polskiej polityki parszywe paście posępnych pomiotów w projekcie płótno pstrokate podłości piętnować pyski klubowych prześmiewców pragną psuć pokrój Państwowej przyszłości, lecz prezes prysnął plany podłych przedsiębiorców, gdyż słowa na po brakuje im w sercu Polska piękne wiersze i taki zdyscyplinowany, że wszystko co ważne musi być na tę podróż przez wiersze po to, oczyści piętnuje również nas ulubiony poeta Lwów 47 otwór pt. Polska nie będzie karczmą dla nich ciemnych świń-li czyta to uzyskanie będzie karczmą dla nich ciemnych w chwili ciągłego ograbienia polskiego narodu ci, którzy szukają mamony odszkodowań niech jej szukają od morderców naszego narodu Polska nie będzie karczmą dla podstępny świń dni nikt nam nie będzie pisał historii kłamliwej dość mamy jedwabnych programowi hucpy będziemy walczyć o powrót Polski sprawiedliwej nie w hasłach transparentach propagandzie goją, ale o powrocie prawdy jak dotyk płomienia co boleśnie obudzi z tych tych ze snu niewiedzy przykrytych brudną ręką grabarzy sumienia niech nikt nie obiecuje w imieniu narodu wora mamony handlarzom grobu wraz z krwi, bo to my czekamy na zadośćuczynienie, którego wciąż bezczelnie handlarz losem drwi płomienny apel piękna poezja kolejnym debiutantem dzisiejszego prawie się jest autor niezbyt jednak debiutanckim pseudonimie starszy pan wiersze poety on sprawiedliwość starszy pan popiera rządową reformę sądownictwa, w której upatruje dobrodziejstwa nie tylko jurysprudencji innego, ale także dietetyczna fitnessu owego Słuchajcie czy to opasły brzuch sędziów jak opasłe tomy kodeksu niesione ze skupieniem przez prawników, jakby nie brzuchy to były, lecz sezamem mądrości przesłoniły nadzieje na sprawiedliwy wyrok piękne debiut autora pseudonimie starszy pan można sobie wyobrazić opasły brzuch, ale przecież pamiętajmy, że opasłe brzuchy mają nie tylko sędziowie spójrzmy w ławach poselskich i tu dopiero widzimy przenikliwości wiersza sprawiedliwość napisanego przez starszego pana i na koniec Peta mili albo Emil chodzi, więc Emil Holub Emilia ubolewa nad nowym genderowe trendem, jaki jest męski makijaż, którzy nie tylko Marze twarze, ale też rozwichrzoną wuj dusza czyta Polak kolego ma dużo na twarzy namalowanego raz usta jego rozdzielają się jak u wesołego raz smutek wypełnia całą duszę jego czy Polska jest jest ważna dla niego na piękne piękne debiut poetę i Milcha lub Emilia może jeszcze raz przeczytam, żeby się to one w głos muzyki Polak kolego ma duży na twarzy namalowane oraz ustawy rozszerzają się jak wesołego raz smutek wypełnia całą tusze i wiek czy Polska jest jeszcze ważna dla niego to były prawie już pracowicie zebrane dla was przez przez Tomasza piątka przeze mnie tylko odczytany teraz informacja o nich Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRAWDA NAS ZABOLI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA