REKLAMA

Guilty pleasure inteligencji lat '50. Dlaczego dziś wracamy do Tyrmanda?

Weekendowy Poranek - Maciej Zakrocki
Data emisji:
2020-05-16 08:40
Prowadzący:
Czas trwania:
14:02 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Maciej Zakrocki dobry ponownie zapraszam na ostatnią część weekendowego poranka bardzo niezwykła bardzo również dla mnie, ale mam nadzieję, że dla państwa słuchaczy ważną mamy bowiem dzisiaj setną rocznicę urodzin znakomitego chciałoby się powiedzieć pisarza, ale też przykład ciekawego człowieka dziennikarza propagatora jazzu mówi oczywiście o Leopoldzie Kerman, gdzie właśnie postaci 1 z takich, o których zwykle mówimy charyzmatyczna niezwykła, do której się wraca Rozwiń » do dość powiedzieć, że pokolenie trzydziestolatków dzisiejszych pasjami czyta złego i i chce jakoś wejść w tamtą Warszawę lat pięćdziesiątych opisywaną w tej w tej książce i tę postać przybliży nam dzisiaj pani Sylwia Chutnik pisarka kulturoznawczyni dzień dobry pani dzień dobry co takiego było w tym ma nadzieję, że no właśnie nie tylko wspominamy go dlatego setna rocznica jego rodzina, dlatego że naprawdę była to ciekawa postać tak niewątpliwie Leopold Tyrmand taka postać, której o, których chciałoby się słuchać czytać i zarówno oni jako o autorze jako pisarzu, ale również jako jako tłumacz człowieku czasami mam wrażenie, że kiedy przyglądamy się postacią twórców twórczyń to często myli nam się podwójną to znaczy auto kreacja i obraz, który jest lepiej one na potrzeby nas publiczności i ten prawdziwy człowiek, którego prawdopodobnie nigdy nie poznamy tym kim był w rzeczywistości nie rzeczywiście jako kulturoznawczyni o wiele bardziej interesuje ten taki dyskurs wokół Tyrmanda, czyli to w jaki sposób jest odbierane teraz tytuł z odbierane w czasach, kiedy jeszcze żył albo w Polsce potem już na emigracji, ale również fascynujące jest to w jaki sposób są interpretowane jak nadal stanowi źródło inspiracji dla innych twórców twórcze co jest myślę, że bardzo ciekawe jego dość barwne życiorysy nie banalne poglądy, które zawierał albo w swoich felietonach potem w Dzienniku z pięćdziesiątego czwartego roku, który pisał potajemnie, a które dopiero poznaliśmy jako tekst ciągły najpierw odcinka potem jak po książkę w latach osiemdziesiątych wreszcie on jako publicystami głównie myślą o jego amerykańskim czasie, kiedy wydawał swoją gazetę, kiedy też znany był ze swoich antykomunistycznych dość konserwatywnych poglądów i no ale zapisał się przede wszystkim jako barwna postać tzw. warszawki, która nienawidziła lektury oczywiście to zwykle bywa w takich sytuacjach był częścią i ta ten kolorowy ptak mieszkający im c tuż po wojnie, czyli w takim budynku, w którym my małych niewielkich pokoikach mieszkało mnóstwo różnych zadawnionych tuż powojennych i ten Tyrmand, który prowadził życie towarzyskie uczuciowe, że zacytuję tytuł jest o kolejnej książki, a wszystko to sprawia, że tam, gdzie cały czas chcemy podglądać go jako jako postać, a znowu jego twórczość to oczywiście temat na zupełnie inną opowieść jak bardzo jest ona nadal intelektualna właśnie inspirująca również 2001. wieku to sami się zastanawiamy co powoduje, że ktoś jest nietuzinkowy albo, że właśnie jakiś specjalny sposób zwraca na siebie uwagę no oczywiście czasami niektórzy robią to nie mając właśnie do powiedzenia, ale wydaje się, że właśnie w tym przypadku ogrom nie duży wpływ na jego życie jego sposób widzenia świata i na poglądy, o których pani wspomniała, które się zmieniły można, by powiedzieć od niemal skrajnie lewicowych po skrajnie prawicowe myślę, że żyję tak jego życiorys ten wojenny też szalenie ważne warto było nim 2 słowa powiedzieć, bo to chłopak z zasymilowanej rodziny żydowskiej, którego wojna zastaje w Warszawie, kiedy on ma 19 lat przedostaje się do Wilna, gdzie pracuje w prawdzie Komsomolskiej wreszcie zostać aresztowanym przez NKWD za konspirację w organizacjach niepodległościowych i wreszcie uciec z tego NKW boskiego więzienia i jako Żyd z francuskimi papierami dobrowolnie pojechał na roboty do rzeszy no to trzeba być nietuzinkową postać zdecydowanie moja teoria w ogóle dotycząca artystów artystek jest taka, że bardzo dobrze robi emigracja, a przede wszystkim nie tylko taka migracja byłyśmy długo terminowa, ale w ogóle wyjazdy zagraniczne czy to było na początku dwudziestego wieku czy to jest teraz to jednak odbicie się taki taka też próba spojrzenia na te polskie problemy z polską specyfikę pewnego rodzaju dystansu zawsze dobrze robią twórczości tobym jeśli chodzi o Tyrmanda trochę sięgnęła do czasów tuż przed wojennych jego wyjeżdża do Paryża, w którym studiował na wydziale architektury, gdzie kształcił się no jako jak się potem okazało przyszły krytykę architektury myślę tu przede wszystkim jako powojennego felietonach dotyczących odbudowy Warszawy i w ogóle tego jak zbudować Polskę na nowo i to tak zbudować dosłownie jak ją zaplanować co zrobić z tym co już co jeszcze zostało z czasów wojennych przede wszystkim gruzy ruiny zburzone budynki, ale też zabytki, które zostały, więc dla niego emigracja taka krótkotrwała związana z edukacją trzydziestym ósmy roku no to jak się okazało był początek no później już wojennej tułaczki, której pan wspomniał Litwa i potem Niemcy no ale też trzeba pamiętać, że spowolnienie wrócił od razu do Polski wylądował w Skandynawii i dopiero po czterdziestym szóstym roku powrócił do Warszawy, gdzie bardzo szybko jak już mówiłam wcześniej zajął się na kwestiami dotyczącymi budowy tkanki miejskiej zarówno jeśli chodzi o urbanistykę, jaki urządzanie życia po prostu mam wrażenie, że ta późniejsza podróż amerykańska, która jak się okazało było ostatnio jego podróżą właściwie migracją wiedział przecież to ponad 1 stronę to tak naprawdę było przypieczętowanie nowych jego wieloletnich podróży wojaże i on zawsze był tam duszą która, która nie pasowała do tego co działo się w Polsce nie chodzi tylko o system, który po wojnie w Polsce panował, ale w ogóle takie myślenie jednak bardzo ograniczone i niektóre charakterystyczne dla zamkniętych krajów zamkniętych zespół wspólnot stąd m.in. ten czas stąd m.in. zamiłowanie do muzyki, która przejmie teoretycznie absolutnie nie pasowała do doktryny socrealistycznej późniejszej, nawet jeżeli już po pięćdziesiątym szóstym roku odwieźć nie tylko kwestią polityczną, ale właśnie choćby kulturową obyczajową i i stąd do niego pewnego rodzaju rozmach od tego jak się nosi jak żył też kimś wiązał po późniejsze jednak takie dość wkroczenie bardzo ambitne i odważne nowy świat dla siebie nowy świat amerykański i no, jakby nie plasowanie się wśród biednego emigranta z Polski tylko raczej zagarnia przestrzeń intelektualnych i szukania dla siebie miejsca to wszystko sprawia, że Tyrmand jako artysta jako pisarz był też niebywale odważny i nie chodzi o jakiś oczywiście innowacje między formalne tylko np. jeśli mówimy już jego najbardziej chyba znanej książce cień powieści zły, której nad, którą usiadł pięćdziesiątym czwartym roku pod koniec 1005. była premiera tej książki, która narobiła absolutnie rabanu i jeśli chodzi o nie tylko krytyków literackich, ale również się ludzi Czytelników petenci, którzy po książkę sięgnęli nota odwaga w tym wypadku oczywiście dotyczyła pomieszania takich wysokich oleje rejestrów literackich muszę to przede wszystkim w takich bazach inwokacji odniesienia się do bram warszawskich gwary warszawskiej warszawskich bazarów itd. do 1 powieści kryminalnej sensacyjnej to jeszcze z wątkiem romansowym obyczajowym dla nas może teraz to mieszanie różnego rodzaju gatunków literackich nie jest już niczym niesamowitym czasami mam poczucie, że kultura zbliża się do telewizji śniadaniowej, gdzie hierarchizacji tematów jest naprawdę bardzo różnorodna i obfita zarazem, ale mą pamiętajmy, że to jest połowa lat pięćdziesiątych jeszcze kilka przeczy i czytaliśmy w dużej mierze właśnie socrealistyczne opowieści bardzo Jasną tezą bardzo jasno też konstrukcją, a tu dostajemy po prostu bardzo też dużą jeśli chodzi o objętość powieść pisaną z wielkim rozmachem na wielu w planach te, które właśnie z dostarcza nam rozrywki, a jednocześnie jestem się ambitnym mogła po nią sięgać Maria Dąbrowska mu po nią sięgać i chłopa, który handluje na bazarze dzięki temu też mógł wreszcie odnaleźć się w literaturze skoro wspomniałem nie można troską komisji wydaje, że warto kruczków Kita kluczu króciutki fragment Dziennika na temat złego bo, choć coś mi się spodobał, pisząc o tej książce, że do trzeciej w nocy czytałam złego Tyrmanda wszyscy się z tego wyśmiewają mają uważam za ważną książkę dziesięciolecia i dalej pisze pisane mimo pewnych dłużyzn takim talentem, że w miarę czytania robiło się słabo dostawałem bicia serca czułam, że sobie szkodzę, a jednak czytałam bardzo fajne no proszę AFP te, bo to jest takie jest istnieje teraz współcześnie takie sformułowanie kilku plaże, czyli sięganie po wytwory kultury niezależnie czy będzie to film czy będzie to literatura właśnie po to, żeby tak trochę wiedzieć, że może nie wypada, ale z drugiej strony w sięgać po to, bo sprawia nam to autentyczną przyjemność w przypadku Tyrmanda izba go dokładnie wszyscy przez wiele miesięcy tak właśnie było to znaczy ludzie uważali, że to jest sprawa wojska użyję takiego starego sformułowania powieść, której nie warto, które nie warto sięgać po to, właśnie jest opisująca taki półświatek i do świadka jest kierowana no, a przecież ci wielcy intelektualiści dyrektorskiej nie będą zniżać się do takich powieści a kto się okazuje, że Maria Dąbrowska północy spała no bo nie mogą po prostu oderwać od doskonałej prozy, kiedy teraz sięgnie się do złego widać wyraźnie jak wiele też późniejszych autorów autorek korzystało z warsztatu Tyrmanda, a to z tego względu czy też po prostu człowiek, który opisywał, ale przed wszystkim opowiadał bardzo dobrze historię to znaczy to jest coś naprawdę nas trzyma za gardło i nie pozwala odłożyć książki, dopóki nie dowiemy się kim jestem tytułowe zły i co tam się nie zadziało jeśli chodzi o malwersacje związane z biletami na na mecz została nam Minutka to może pani nie wiem zachęci słuchaczy do sięgnięcia po jakiego Tyrmanda tylko złego może do dzienników, ale może też do jego książki obrzeże tak zdecydowanie Filip 7 dalekich rejsów to to jest nawiązanie do tego, o czym mówiliśmy wcześniej, czyli przygód i doświadczeń Tyrmanda z czasów emigracji około wojennej, ale rzeczywiście oprócz Dziennika, który jest zapisem wspaniałym zapisem czasów powojennych i złego, które już trochę rozmawialiśmy również u brzegów jazzu to na pewno bardzo ważna książka ja bym od razu tak dorzuciła jeszcze później biografii Krzysztofa Komedy autorstwa Magdy Grzebałkowskiej i naprawdę będą państwo przez cały weekend słuchać jazzu uprzedza to jest bardzo dobra rekomendacja nareszcie nareszcie dnia bardzo panie dziękuję za rozmowę pani Sylwia Chutnik pisarka kulturoznawczyni była gościem poranka dziękuję pięknie dziękuję bardzo, podziękować również dla rodziny Kaczyńskich, która wydawała audycje dla Macieja Golińskiego, który realizował, a ja zapraszam w imieniu Dominiki Wielowieyski na wybory w toku na państwo usłyszeć już jutro o siódmej rano do zobaczenia do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK - MACIEJ ZAKROCKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array