REKLAMA

"Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt" Izolda Kiec

Poczytalni
Data emisji:
2020-05-16 17:00
Audycja:
Czas trwania:
26:41 min.
Udostępnij:

O książce "Ginczanka. Nie upilnuje mnie nikt" Izoldy Kiec, wydanej przez wydawnictwo Marginesy rozmawiają Marta Perchuć-Burzyńska, Aneta Pytrus i Łukasz Wojtusik.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska jest sobota to oznacza, że w radiu TOK FM ciasne poczytalny, czyli nasz radiowy klub książki mimo tego, że musimy zachowywać dystans społeczny nie zachowujemy dystansu czytelniczego naj cały czas czytam i omawiamy książki, które albo bardzo chcieliśmy przeczytać albo trochę mniej, ale i tak przykuły naszą uwagę albo zostaliśmy przez naszych redakcyjnych kolegów namówienie gorąco do lektury to nasze czytelnicze wyzwanie myślę, że Rozwiń » wszyscy bardzo lubimy, ale muszę przyznać, że to jest wyzwanie bardzo wymagające, bo bo, mimo że nie uważamy się z literackich krytyków to mimo wszystko chcielibyśmy, żeby nasza dyskusja państwu naszym słuchaczom pomogła w wyborze lektury na kolejne pandemii inne dni wieczory dzisiaj ze mną w pierwszej drugiej części audycji poczytalni dwójka poczytalny Aneta Pytrus Łukasz Wojtusik Witajcie w dobre dzień dobry Aneta Pytrus Łukasz Wojtusik na warszawską krakowskich skarbowych połączeniach, zanim proszę państwa zdradzimy, jaką książkę będziemy dzisiaj omawiać, jaką książką będziemy się dzisiaj zajmować krótkie pytanie, bo potem czas jest taki zmienne, ale niestety niewiele się zmienia mimo łagodzenia obostrzeń, chociaż można już korzystać m.in. z bibliotek jeśli oczywiście odważyły się otworzyć swoje drzwi dla Czytelników od poniedziałku będzie można też wybrać się do kameralnych księgarni i zachowaniem oczywiście reżimu sanitarnego kupić książki od swoich ulubionych księgarzy, ale ja chciałem spytać o nasze wewnętrzne obostrzenia czy coś się w nich zmieniło jeśli chodzi o czytanie, bo pamiętam, że na początku pandemii, kiedy łączyliśmy się właśnie żeby, żeby kontynuować audycję wielu z nas poczytalny narzekało, że gorzej nam się czyta w czasie pandemii, że trudno skupić myśli gdzieś tam odlatują sfery bardziej pandemii liczne jak wam teraz idzie z czytaniem książki was wybijają pozytywny sposób oczywiście z tego pandę mitycznego zastoju łatwiej się jak nie wiem jak to powiedzieć zachwycać książkami łatwiej niż niższy kilka tygodni temu u trochę łatwiej tak to prawda i ja chętnie bym słuchała szczegóły audiobooków w tej z w tej formie łatwo jest w tej chwili przy swojej książki, a różne serwisy proponują w tej chwili do UE takie pozytywne ofertę pozytywnym sensie cenowym na ogół do słuchania audiobooków często forma PEKA w tej chwili naj bardziej dla mnie dostępna inne przyjemniejsze, jeżeli ta, jeżeli chodzi o pytanie tak już łatwiej przyswajać tak w stronę ochrony elektronicznej czy papierowej książki, które mówiliśmy, że będziemy czytać Łukasz chyba wróciłem do takiego normalnego pracowniczego trybu czytania, więc te ich chyba cieszy momenty związane z przekonaniem samego siebie do czytania mam za sobą nadal chyba bardziej nadal cieszą mnie książki w formie papierowej rzeczywiście w związku z tym że, a czytamy cały czas między nimi do programu poczytali, ale że te książki obchodzą wolniej albo wydawnictwa czy wydawcy coraz częściej już wysyłają na książki w UE w formacie to tych papierowych książek mamy coraz mniej co ma swoje dobre złe strony i ostatnio w ciągu kilkunastu ostatnich dni raz 1 dzień poświęcimy, ponieważ pracuje na co dzień w Krakowie zdalnie do tego, żeby jednak podjechać do redakcji między nimi po to, żeby zabrać kilka książek bardzo mnie, a ucieszyły wśród nich była książka, która dzisiaj będziemy rozmawiać formy papierowej do mnie dostarczona i np. był nowy Salman Rushdie widzisz na jeśli chodzi o mnie to rzeczywiście też mi łatwiej jakoś już odnaleźć się w tym rytmie i ta książka, której dzisiaj będziemy rozmawiać była taką książką właśnie, którą autentycznie w sposób, jaki znała jeszcze przed pandemią udało mi się zachwycić bohaterką tej książki jest przedwojenna poetka pochodzenia żydowskiego Muza skamandrytów przedstawicielka warszawskiej bohemy literackiej międzywojnia zamordowana w Płaszowie w wieku 27 lat przez hitlerowców poetka, która zostawiła po sobie 1 przed wojną wydany tomik wierszy docenta górach, ale pisywała wiersze także do wiadomości literackich czy do szpilek poetkę, której długą zaczęło się po wojnie, która dzisiaj przeżywa swoisty powrót można, by powiedzieć, że stała się poetką w ogóle postacią bardzo modną chodzi oczywiście o Zuzannę Gil ściankę książka, której dzisiaj będziemy rozmawiać to biografia autorstwa Izoldy Kiec in franka nie upilnuje mnie nikt książkę wydało wydawnictwo marginesy prof. Izolda Kiec jest literatura znawczynią teatrolożka kulturoznawczyni od lat bodajże dziewięćdziesiątych zajmuje się twórczością i życiem Zuzanny i ścianki pierwsza biografia poetki autorstwa ukazała się w roku bodajże w dziewięćdziesiątym czwartym i tam się wydaje dosyć ważne, żeby o tym, powiedzieć, że to jest ważny punkt odniesienia bo, choć tej biografii pierwszej nie czytałam to myślę i przypuszczam, że jest kompletnie inna książka niż ta, którą dostajemy dziś jak się okazuje biografia to jest gatunek zmienne gatunek trochę, nawiązując do tytułu biografii nie do upilnowania, które czasem wymyka się także naszym biograficznym przyzwyczajeniom czy tak było w tym przypadku Łukasz ty ostatnio na Facebooku publicznej biblioteki wojewódzkiej przy ulica rajskiej w Krakowie prowadziłeś z Marcinem wilkiem online autorskie spotkanie biografia właśnie ja już teraz państwa zachęcam, bo w najbliższy piątek spotkanie kolejne hasztag książki, które w tej pierwszej odsłonie wzięliście z Marcinem na warsztat sporo opowieści biograficznych wspomnień liście również tęczanka, chociaż chyba wtedy z tego co pamiętam była jeszcze przed lekturą książki i tym bardziej jestem ciekawa czy wymyka się schematom biograficznym znanym do tej pory książka prof. Izoldy Kiec te zna mnie tu trudne pytanie, ponieważ od razu mówię, że niczym jestem przy wiedzy i kompetencjach pani profesor, ale z pozycji zwykłego czytelnika, który akurat tak się stało, że w ciągu ostatnich lat trochę tych biografii przeczytał mogę powiedzieć, że to jest bardzo ciekawa biografia z pod kilkoma względami to znaczy ona się rzeczywiście mekka jakiejś 1 próbie opisu to co zauważył ja zauważyłem podczas lektury to są te rzeczy, które mogą bardzo mocno przyciągnąć Czytelników, dlatego że oprócz bardzo ciekawej historii samej czaszki oprócz tego co biografii powinno się znajdować, czyli coś takiego trochę portretu tła społeczno-polityczną kulturowego znajdziemy tutaj nieprawdopodobną pracę wykonaną na materiałach źródłowych znajdziemy kilka takich rzeczy, które pani prof. Izolda Kiec poddaje w wątpliwość, które były pewnymi takimi myślami biegowymi czy skrótami formułowanymi wobec postaci, jaką była na jakim członka to co mnie z kolei zapracowało jest także to się może albo bardzo podobać albo oba albo trochę mniej to są bardzo często pojawiające się takie obrazy próba zobrazowania tego np. jak wygląda Lwów to znaczy ma jakiś pochód ludzi co się wtedy dzieje czy czytać czy równe, czyli miejscowość, którą na początku swojego życia jako dziecko związane z kim franka, które w tym opisie jest takie nieco archiwizowane także językowo, ale są takie obrazy i próba zastanawiania się nad tym np. co jak życie w tym mieście codzienne wyglądało, gdzie chodzi ludzie wieczorem przychodzili do kina czy do knajpy jak wyglądał podział społeczny, ale można, by tutaj oczywiście powiedzieć, że tak to mamy jakiś zestaw danych po wybrane artykuły i rzeczywiście w formie takich fotokopii kserokopii się tutaj znajdują również szansę co jest kolejnym bardzo cennym źródłem, ale to zrównoważenie pomiędzy właśnie taki twardymi danymi pomiędzy doniesieniami, a narracji, jaką snuje Izolda Kiec jest bardzo ciekawa to jak sobie tak nazwałem na potrzeby dzisiejszej nasze decyzje o obrazowym bardzo pisaniem jednocześnie literackiej to jest bardzo ciekawe, bo wiesz prof. Izolda Kiec nigdy równo nie była i byłem bardzo bardzo zdziwiona tym, bo z tego jak równo PiS-u oczywiście różne historyczne to myślałem, że jednak była tam widziała, że jednak sobie coś tam umiejscowił o w głowie wszystko to co zebrała oczywiście z różnych archiwów okazuje się, że nie to też jest niezwykła siła wyobraźni prawda i talent literacki żeby, żeby potrafić coś takiego tworzyć bez bycia w miejscu, w którym się pisze Aneta u u mamy często dosyć specyficzne znaczenie czy specyficzne w porównaniu z biografiami, które tutaj w ostatnim czasie, a zafascynowała mnie taka część analityczna tej biografii, które głęboko analitycznej poza UE ze względu na postać właśnie postaci historyczne nie wini czanki czy towarzyszących osób i tego co powiedzieliście architektury, ale miałem inne tutaj trochę mam inną taką percepcję książki szuka, bo nie ujęło właściwie nawet zachwyciło dystans jaki, jaki buduje i Izolda Kiec, opisując właśnie postaci architekturę, bo i jednocześnie jest też wszystko oparte istnieje taka muzyka układana z różnych fragmentów tych, które są, ale historycznie jakoś tam dostępne, do których dotarła, podważając różne źródła i zeznania osób którymi korespondowała, zbierając materiały do książki zbieraj przez dokumentację prowadzi przez 30 lat i to właśnie testem mój zachwyt, że można z kimś tak być blisko w sensie ruch być jakiś taki sposób historyczny, a jednocześnie u właśnie zachować dystans, a Miller to bardzo odróżnia tę biografię od pozostałych które, która ostatnio czyta, które powstawały może bardziej to nie jest żaden przy takiej jak nie chce jakoś tego oceniać czy te gorsze to lepsze tym się bardzo podobało, a przecież jesteśmy fantastyczne biograf, które powstawały tak jakby na zamówienie wydawnictwa udzieli czyta się je z takim wartkim tempem niemalże jak Kate mógł powiedzieć przygodowe tutaj tego nie ma, ale to w ogóle biografia na tej trasie widać dla mnie zyskuje ona jest no właśnie literacko przepięknie napisana, ale jednocześnie z dystansem i nie ma takich zmian również bardzo mało popularyzowania w bardzo podoba Aneta Pytrus Łukasz Wojtusik Marta Perchuć-Burzyńska rozmawiamy w naszej audycji poczytalni dzisiaj o książce prof. Izoldy Kiec Gim franka nie upilnuje mnie nikt za chwilę wracamy do naszej rozmowy poczytalny czyta przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska to druga odsłona audycji poczytalni ja jestem studio w Warszawie Anna łączenia skarbowych są ze mną pozostali poczytalni, czyli Aneta Pytrus i Łukasz Wojtusik Witajcie i jeszcze raz bardzo serdecznie Łukasz ja do siebie teraz odezwę, że tak powiem na początku audycji nawiąże znowu do tego spotkania, które mówiłem wcześniej tu swojego autorskiego pomysłu spotkania hasztag książki które, które to spotkanie pierwsze już poprowadziły na Facebooku publicznej biblioteki wojewódzkiej przy rajskiej w Krakowie poprowadzi je z Marcinem wilkiem to było spotkanie o biografiach wtedy była jeszcze przed lekturą biografii Zuzanny in banki zapytały wtedy Marcina Wilka czy więcej w tej biograf jest i Izoldy Kiec czy Zuzannę Gil czanki i pomyślałem sobie, że wiem, skąd to pytanie przyszło do głowy mianowicie wydaje mi się oczywiście zaprzecza, jeżeli tak nie jest, że gdzieś z tyłu pobrzmiewa książka Jarosława Mikołajewskiego cień cień za cieniem Zuzanny in banki, którą we dwójkę zresztą omawialiśmy swego czasu poczytalny tam autor skupia się na swoim poszukiwaniu kielczanki na swoim dojrzewaniu do niej na swoich emocjach, jakie nim targają to jest książka napisana bardzo przez pryzmat siebie i cudowną również opowieścią jest, ale zupełnie inną tak mi się wydaje, że tutaj jednak biograf Ka i Izolda Kiec skrycie obserwuje swoją bohaterkę przeprowadza śledztwo tak jak już powiedzieliście z ciekawości, ale też wydają się jakiś powinności też chciałabym szefować tutaj słowem czułość, ale może jest bardziej troska tak właśnie taki taki troskliwy jest przede wszystkim sposób w jaki Izolda Kiec płace pisze w jaki sposób ją opisuje w jaki sposób odczuwa jak bardzo też subtelnie potrafi znajdować prawdę i emocje dysponując dość łatwym materiałem, operując tak naprawdę wieloma głównie niedomówienia i wieloma znakami zapytania, jakie napotyka w życiorysie z urzędniczą jednocześnie nie, bojąc się tych właśnie znaków zapytania tych niedomówień pokazuje też tak mi się wydaje na każdym kroku, że długi cienki dojrzewał i dlatego wspomniałem o tej wcześniejszej biografii i takie nie kryje się z tym, że po latach poprzez swoje doświadczenie swoje doświadczenie życiowe doświadczenie też kobiet doświadczenie pisarki widzi dzisiaj implanty inną niż podczas tych spotkań pierwszych z nią swoją książkę zaczyna takimi słowami Izolda Kiec Zuzanny w dziesiątkę spotykam od lat nieustannie za każdym razem inną odmienioną głównie moim doświadczeniem coraz bardziej różniącym się od jej dwudziestoparoletni go świata kiedyś Zuzanna była moją rówieśnicę dzisiaj mogłaby być córką, gdy z tej perspektywy czytam wiersze po raz kolejny widzę w nich coś innego nowego coś co wcześniej umykało nie było dość istotne czekało na swój odległej czas wybrzmieć tak długo po pytaniu jeszcze powiedziała różne rzeczy, że w zasadzie powiedzieć wszystko co mógłbym powiedzieć poza tym byłoby tylko odpowiedzieć cytatem zdarzył wszystkie moje chwyty marnujemy czas natomiast natomiast, jeżeli jakoś odnieść do tego co powiedziałaś to wydaje, że ze bardzo ciekawe zdarzenia też takie zdarzenie proponowałem podczas tego spotkania, bo wtedy zaczynałem czytać książkę Izoldy Kiec, żeby zderzyć Mikołajewskiego Izolda Kiec i spróbować jakoś w tej opowieści odnaleźć rzeczywiście jest także to opowieść, którą proponuje nam esej stycznie tak mi się wydaje Jarosław Mikołajewski jest taką opowieścią o Pogoni za cieniem, a i to jest jego osobista Pogoń próba dotknięcia w jaki sposób Jim Chang natomiast Izolda Kiec wychodzi jak rozumiem zupełnie innego założenia po pierwsze ma mnóstwo źródeł ma nieprawdopodobną wiedzą to takie były na stole ułożyć 100 książek dotyczących danego tematu i teraz ich zadaniem jest wybrać te źródła tak przedstawić nam to historie byśmy no właśnie za nią podejmą podążyli byśmy też spróbowali idąc za narracją jakoś wejść w ten świat Gim ciarki zburzyć sobie jakieś mury naszych stereotypów na temat tej postaci tu jest jeszcze 1, który też powiedziała, że ona robi to po raz drugi, czyli też pewnego własnego doświadczenia przepracowania różnych lat, których w czasie tych lat zmienił się język zmienił się co też powiedziałaś opis myślę trochę myślenia o świecie ze względu na to, że narratorka autorka tej opowieści też, żeby dojrzała pewnie swoich przemyśleniach albo znalazła nowe ścieżki tutaj podejścia są zupełnie inna, ale dla mnie akurat oba może nawet na poziomie kom artystycznym, ale takim na zasadzie ciekawostki są bardzo bardzo ciekawe na pewno jest do tak biografia napisana w sposób może nie leży niestandardowy, ale bardzo ciekawy wciągający dla mnie przynajmniej tym trochę Aneta mówiła są takie momenty, które za 2 mógłbym wymienić, które nie drażniły takiej zasadzie, że nie widziałem za bardzo po co tak się dzieje to może są takie momenty, których o, których mogę powiedzieć że, gdyby nie te momenty to uznałbym to biografia, którą przeczytałem za po prostu konwencjonalną ale, ale jest po prostu ogród jak ja w ogóle lubię takie opowieści, w których autor bądź autorka mają swojego bohatera czy też bohaterkę i próbują nam pokazać się, zderzając różne fakty i relacje opinie innych ludzi i to my w jaki sposób musimy zdecydować nic zdecydować tak tak chociażby to pytanie, które tu się przewija przez przez książkę trochę takie pytanie, kto był największą miłością Zuzanny mielczanki tutaj mamy kilka tropów kilku mężczyzn pokazanych przez IOD, kiedy tak naprawdę ona nie odpowiada do końca na to pytanie tylko jak zostawia nam właśnie ten wybór, ale o tym jak minister o tym w ujmowaniu Indianki z ram przez SLD, kiedy chciała porozmawiać, bo o tym jak nie oczywistą postacią jest jak bardzo boimy się tej oczywistości Zuzannę Gil czanki świadczy też dyskusja, jaka rozgorzała na temat grafiki, którą zamieszczono na okładce książki odsyła oczywiście słuchaczy żeby, żeby tę książkę zobaczyli również, bo zawsze ścianka prezentowana jest była jako taka tajemnicza piękność tutaj jest narysowana bardzo mocną kreską ten portret z pewnością nie podkreśla jej legendarnej urody i mnóstwo głosów się odezwało po publikacji książki na ten właśnie temat czemu taka grafika na okładce co to za bohomazy jest gdzie tu to piękna, który miał kojarzyliśmy, a może bardziej tym pięknym przywoziliśmy, ale to już jest inna sprawa, które tak bardzo chcieliśmy na pewno wierzyć i dla wyjaśnienia dodam, że to jest grafika Andrzeja stopki pochodząca z czasów drugiej wojny światowe, ale właśnie złożyliśmy te tak ściankę w ramach trudno nam te ramy teraz zmienić tak jak być może jak czytam książkę myślę o tym, też współcześnie jej włożyli ją jakieś ramy szczególnie to środowisko wspomniany warszawskiej bohemy ska Andrycz miała być ich muzą miała być po prostu być no i oczywiście ta walka właśnie Izoldy Kiec z tymi wszystkimi etykietkami, jakie przez lata Zuzannie liczące przykleili Szmyd wydaje się szczególnie w pewnie w tym ostatnim czasie kilkudziesięciu lat, kiedy na nowo zaczęliśmy oczywiście poznawać, bo my potrzebowaliśmy takiej Gim banki ikony pięknej kielczanki feministycznej ścianki im banki niezależnej trochę myślę, że za takie przemyca właśnie biografii zapomnieliśmy o tym, że była po prostu kobietą człowiekiem, który się ba, który cierpiał szlocha pewnie samotności mimo tego całego uwielbienia chociażby tych wszystkich otaczających ją mężczyzny, którym jak mówiła Izolda Kiec Zuzanna Gil członka po prostu imponowała mu się też słowo klucz, którego właśnie oponowała i imponowała wtedy uderzyła i imponowała przez te wszystkie lata i to jest właśnie chyba największe u tak i te prace, które wykonała w tej książce u autorka właśnie próbujące zburzyć te mity i ten monolit tak, żeby on cała postać była bardziej przystępna, mimo że niejednoznaczne może tego dużo wielkiej wielu znaków zapytania, które się pojawiał w różnych okolicznościach życia to jest bankiem uważnie szczególnie Niewiem tutaj może trochę wszedł w polemikę jeśli pozwolicie, bo u czy rozumie rozumiem rozumiem był zamysł monety, ale może byłby myślę sobie to znowu tylko myślenie czytelnika, że i Izolda Kiec jeśli burza jakiś monolit to robi to nie wprost to znaczy patrząc na figurę jak narratora autora tej autorki tej opowieści to myślę sobie, że że, że tu ja nie znalazłem takich bezpośrednich zwrotów właśnie to teraz wam powiem i burze to, o czym pisali poprzednicy to my wykonujemy pracę to znaczy ona zostawia nas z tymi dokumentami, o których mówiłem mówi wybrałam dla was taką kupkę one dotyczą np. tego czy rzeczywiście Julian Tuwim był tym, który odkrył kim ściankę, proszę bardzo, bierzcie jedzcie, ale tak, ale ważne umowy dotyczące recenzji, a wita, jakby tutaj nie zostawia wiele nam domysłów ona u Izolda Kiec przytacza po prostu recenzje, które powstały, który wykopała wszystkie, jakie udało jej się odnaleźć, które powstały po ukazaniu się 1 tomiku i one nie są monolityczny nie są zachwycające i imponujące do tak tylko, że jasne tylko tylko, że mam wrażenie, że to też jest właśnie danie nam to nie to nie jest kwestia burzenia tak, bo ciągle po przyznających gminie dobra, ale tak naprawdę to przecież ludzie po latach dopiero doceniają itd. tak dalej nie to jest tylko pokazanie właśnie pokazuje jak wyglądała ta sytuacja jest tak jak nie wiem jak też bardzo dobrej dobrze rzetelnie wykonana praca, jaką powinien wykonać autor autorka biografii podobnie jest w biografii dotyczącej Stanisława Wyspiańskiego, gdzie wszyscy ciągle żyjemy o tym, ostatnio dużo się rozmawiało takim ze względu właśnie różne rocznice związane z Wyspiańskim, że takiego właśnie genialnego twórcy czwartego wieszcza tak dalej tak dalej, a autorka tej opowieści o Wyspiańskim jasno pokazuje np. że znaczna część aktorów, którzy przystąpili do pierwszych prób na wesele nie chciała brać udział uważała, że ta sztuka to jest w ogóle bardzo słaba rzecz i nasi nie nadaje na scenę i że nie powinno się wystawiać na potem okazało się po jakimś czasie, że nagle no właśnie, że nagle poniosło ta lokalność tej opowieści jednocześnie jej mecz nie lokalność poniosła i na spektakle przychodziły tłumy więc, jakby to też w jaki sposób oczywiście burze jakiś małego mitu jakiś mało opowieści ale, ale nie niem nie myślę, że nie robiłbym tego czy myślałbym o tym w kategoriach to ja was teraz tutaj mam to teraz nie wyłącznie zgadzam się zgadzam się też to myślę, że możemy również duże możemy też słuchaczom i mam nadzieję przyszłym czytelnikom rybniczanki nie pilnuje mnie nikt zostawić wybór i tak jak zostawiono wybór Izolda Kiec, żeby sami na ten temat się zastanowili i i czy się z nami zgadzają się nie zgadzają jeszcze tylko gwoli porządku powiem, że Łukasz wspominał rzeczywiście fantastyczną biografię Stanisława Wyspiańskiego Wyspiański dopóki starczy życia Moniki Śliwińskiej, którą książkę wydało wydawnictwo Iskry, a my rozmawialiśmy w drugiej części audycji poczytalni o biografii Zuzanny Gim cienkie płatki Gim franka nie pilnuje mnie nikt autorstwa prof. Izoldy Kiec bardzo bardzo polecamy lekturę bardzo dziękuję za to spotkanie i bardzo proszę, żebyście zapowiedzieli co w części trzeciej w trzeciej części będzie baśnie Jakub Szela i Radek rak powieść publikowana przez wydawnictwo paragraf jak sobie z nią poradziliśmy z tą opowieścią o tym, państwu już za chwilę opowiemy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" teraz 45% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA