REKLAMA

Strachem podszyty pandemiczny pesymizm: ze scenariusza "V" przestawiamy się na scenariusz "U". Na razie

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-05-18 20:40
Prowadzący:
Czas trwania:
57:03 min.
Udostępnij:

Światowa gospodarka, i rządy, próbują się jakoś pozbierać w popandemicznym świecie. Problem jednak w tym, że jeszcze nie jest po pandemii, a w dodatku zmiany, które wydawać się mogą tymczasowe, mogą okazać się trwałe, a te, które wyglądają, jak gdyby były trwałe, mogą okazać się tymczasowe. I chyba najbardziej o tym właśnie jest dzisiejszy odcinek "Cotygodniowego podsumowania roku".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest 18 maja to poniedziałek, a skoro mamy poniedziałek to pora na kolejny cotygodniowe podsumowanie roku cotygodniowe podsumowanie roku tak nazywa się ten podcast ja się nazywa Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie i przez najbliższe kilkadziesiąt minut będę opowiadał o 10 najciekawszych najważniejszych moim zdaniem wydarzenia związane z gospodarką zarówno krajową, jaki to światową, a cechą wspólną tych wydarzeń zjawisk jest to, że miały miejsce w ciągu minionych 7 dni w Rozwiń » ciągu ostatniego tygodnia wybór tych 10 wydarzenie całkowicie subiektywny można je można, więc się z nim nie zgadzać cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej zaczynamy od miejsca dziesiątego na miejscu dziesiątym przeglądu danych statystycznych, które zostały opublikowane w ciągu ostatniego tygodnia czekaliśmy na te dane dość długo no i wiele sobie po nich obiecywaliśmy, bo są takie najważniejsze dane, jakie można sobie wyobrazić dotyczące gospodarki te o PKB o produkcie krajowym brutto doczekaliśmy się w końcu publikacji dotyczących tego jak wyglądał ten produkt krajowy brutto w Polsce wielu innych krajach Unii Europejskiej w pierwszym kwartale tego roku czekaliśmy na to dane, dlatego że w tym samym kwartale w połowie marca mniej więcej dotarła do Europy epidemia Korona wirusa mniej więcej w połowie marca kraj rządy różnych państw zaczęły wprowadzać dosyć drastyczne środki zmierzające do tego, żeby opanować rozwój tej epidemii efektem ubocznym tych środków było to, że spora część gospodarki została zupełnie zamrożona przestała funkcjonować zamknięte zostały np. kina albo restaurację przestały przestała właściwie funkcjonować turystyka przestała latać samoloty itd. itd. w związku z tym wielu z nas było ciekawych jak to wpłynie na te wskaźniki gospodarcze te publikowane co miesiąc już się ukazały wiadomo było, że ten marzec wypadł fatalnie, ale jeśli chodzi o cały kwartał wcześniej był jeszcze styczeń luty ono wcale nie były takie złe, więc do końca nie było wiadomo, jakie będą wyniki za cały kwartał tego pierwszego kwartału dlatego tak dużą można powiedzieć ciekawością czekaliśmy na tę publikację no się doczekaliśmy okazało się, że jeśli chodzi o Polskę to w PKB w ujęciu kwartał do kwartału, czyli w stosunku do czwartego kwartału 2019 roku spadło, ale spadło tylko o pół procent oczekiwano, że to będzie spadek o 12 natomiast, licząc rok do roku mamy cały czas wzrost, który jest zasługą oczywiście wcześniejszych kwartałów ani tego ostatniego natomiast jest to wzrost cały czas o 1 i 9% tutaj dane też są wyraźnie lepszy od oczekiwań, bo oczekiwali analitycy bankowi ekonomiści tutaj odczytu ze strony Głównego Urzędu Statystycznego na poziomie 13% zamiast 1 trzymamy 19 kwartał do kwartału zamiast -12 mamy -0,5, czyli no i jeśli chodzi o dane kwartał do kwartału tutaj mamy pierwszy od wielu lat spadek PKB jednak z drugiej strony jest to spadek dość delikatne wygląda to zupełnie nieźle także na tle europejskim, bo tego samego dnia Eurostat opublikował dane dotyczące większości państw wchodzących w skład Unii Europejskiej z naszego punktu widzenia oczywiście najważniejsze są dane niemieckie, bo to jest nasz najważniejszy partner handlowy ma w Niemczech ten spadek PKB kwartał do kwartału wyniósł -22% wygląda, więc znacznie gorzej niż u nas, a rok do roku to jest spadek o 1 i 9% spadek tak nie wzrost u nas my mamy rok do roku wzrost 19 Niemcy mają spadek o 1 i 9, więc w Niemczech sytuacja wygląda gorzej co więcej przy okazji niemiecki urząd statystyczny zrewidował wcześniejsze dane za czwarty kwartał okazało się, że pod koniec 2019 roku niemiecki PKB też już spadło minimalnie, bo tylko 1%, ale jednak spadło, czyli oznacza to, że dane za pierwszy kwartał to już jest drugi kwartał z rzędu spadku PKB w Niemczech co oznacza, że jest spełniona ta ogólnie znana definicja recesji, która mówi o tym, że recesja wtedy, kiedy PKB spada przez co najmniej 2 karty 2 kwartały z rzędu w Niemczech właśnie tak się stało okazało się, że ten spadek PKB rozpoczął się już pod koniec 2019 roku, więc w przypadku niemieckim możemy już oficjalnie mówić o recesji o tym, że Niemcy są w tym momencie recesji o Polsce nie możemy tego jeszcze w tym momencie powiedzieć będziemy mogli to oficjalnie powiedzieć, kiedy poznamy dane za drugi kwartał, czyli w połowie sierpnia można w tym momencie przyjąć za pewnik, że w drugim kwartale PKB też spadnie wszyscy absolutnie wszyscy ekonomiści są o tym, przekonani wszyscy twierdzą, że te dane za drugi kwartał będą zdecydowanie gorsze niż te dane za pierwszy kwartał, bo w przypadku pierwszego kwartału tak jak już mówiłem broni następnie styczeń luty prawda przed Korona wirusa, które były jeszcze zupełnie niezłe natomiast w przypadku drugiego kwartału, który kończy się w czerwcu no to cały kwiecień właściwie byliśmy w tej kwarantannie w maju mamy już powolne odmrażania gospodarki, ale ono idzie dość powoli no i nawet jeśli, by się okazało, że możemy odgrodzić w całości w czerwcu no to i tak te straty z początku drugiego kwartału przesądza, że przesądzają, że nie ma żadnych szans na to, żeby w drugim kwartale dane pokazały jakiś tam wzrost, więc po statystykach dotyczących drugiego kwartału z pewnością też będziemy mogli mówić o tym, że w Polsce też jest recesja pierwszy od 1992 roku na razie jeszcze oficjalnie o tym, mówić nie możemy jeśli chodzi o inne państwa o Niemczech już mówiłem najgorzej w całej Unii Europejskiej wypadły takie kraje jak Francja Hiszpania ze spadkiem PKB o ponad 5% we włoszech to spadek o ponad 4% natomiast zachowały się też w unii Europejskiej 3 takie kraje, gdzie PKB w ogóle nie spadło i dalej minimalnie rośnie, gdy państwa to Finlandia, gdzie wzrost sięgnął zaledwie 1% i Bułgaria oraz Rumunia w obydwu tych bałkańskich państwach mieliśmy wzrost PKB o 3% można, więc powiedzieć, że z 1 strony Niemcy już mają recesję z drugiej strony Bułgaria Rumunia Finlandia muszą jeszcze na to dość długo zaczekać, bo nawet nie zaczęły tego procesu wchodzenia w recesję, bo cały czas PKB rośnie natomiast wszystkie pozostałe kraje w tym Polska są można powiedzieć recesji już 1 nogą, bo ten 1 kwartał na minusie już został potwierdzony, a drugi kwartał na minusie zostanie potwierdzony, a w połowie sierpnia, czyli za 3 miesiące taki błąd skoro jesteśmy już 1 nogą w recesji no to siłą rzeczy gorzej muszą sobie radzić banki, ponieważ działalność bankowa polega na tym, że jest dość mocno skorelowana z tym jak wygląda koniunktura w całej gospodarce narodowej taka jest cecha banków jeśli wzrost gospodarczy wygląda coraz gorzej to też wyniki banków wyglądają coraz gorzej i poznaliśmy w tym tygodniu także wyniki finansowe sektora bankowego za pierwszy kwartał banki zarobiły cały czas mają zyski zarobiła w tym pierwszym kwartale miliard 460 000 000zł jeśli komuś się wydaje, że to duża no to okay może mieć takie wrażenie, ale trzeba wiedzieć, że ten miliard 468 000 000 to jest aż 48% mniej niż rok temu spadek zyskowności jest bardzo duży i nie trzeba specjalnie główkować ani analizować, dlaczego tak się stało, ponieważ przyczyna jest bardzo wyraźna właściwy można mówić o 1 głównej takiej przyczynie, która stoi za tym potężnym spadkiem zysków w sektorze bankowym ta przyczyna to rezerwy, które banki zawiązują na wypadek utraty wartości przez aktywa najważniejsze aktywa w bankach to są oczywiście kredyty, które zostały udzielone klientom portfele kredytowe no i zawsze istnieje takie ryzyko, że jakiś kredyt przestanie spłacać prawda dlatego banki na bieżąco te rezerwy albo zawiązują wtedy, kiedy ryzyko rośnie albo czasami i rozwiązują wtedy, kiedy sytuacja ulega poprawie w gospodarce i to ryzyko maleje to ryzyko jest szacowany na podstawie modeli można powiedzieć takich wręcz nawet ekonometryczne jest dość mocno skorelowane z tym co się dzieje w całej gospodarce, ponieważ istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że jeśli sytuacja w całej gospodarce się psuje to znaczy, że większe więcej firm będzie spadać problemy jak będą w problemach to też istnieje duże prawdopodobieństwo, że przestaną spłacać przestaną obsługiwać swoje kredyty, więc jeśli bank widzi, że generalnie sytuacja gospodarcza się psuje to od razu zawiązuje więcej rezerw na wszelki wypadek na wypadek, gdyby więcej kredytów miało przejść taki stan, w którym nikt ich nie spłaca i dokładnie taką sytuację mamy tym razem taką sytuację mamy w pierwszym kwartale 2020 roku rok temu w pierwszym kwartale banki zawiązały rezerwy na wysokość 2 miliardów 100 000 000zł, a teraz rezerwy wynoszą aż 3 miliardy 250 000 000zł, więc to jest o grubo ponad 1 miliard złotych więcej na te zawiązywane rezerwy z kolei zmniejszają zysk netto im większa jest zawiązana rezerwa, tym bardziej ona obniża wysokości zysku skoro rezerw było ponad miliard więcej to zysku jest o ponad miliard mniej do tego jeszcze było tam parę innych przyczyn, ale one były zdecydowanie mniej istotne natomiast warto też powiedzieć że, gdyby nie patrzeć na te rezerwy na to sam sama taka podstawowa działalność bankowa wygląda cały czas nieźle na poziomie przychodów z odsetek z tytułu odsetek od kredytów mamy wzrost w całym sektorze 3%, a przychody z tytułu prowizji najróżniejszych poszły w górę nawet 11% natomiast nie zmienia to faktu, że na poziomie zysku netto sytuacja całego sektora ze względu na konieczność zawiązywania rezerw jest zdecydowanie gorsza niż rok temu pewnie dlatego też trudno się dziwić temu, że niemiecki właściciel kontrolujący większość akcji banku Mbanku rozmyślił się ostatecznie w ubiegłym tygodniu to druga dość istotna informacja z ostatnich dni dotycząca polskiego sektora bankowego niemiecki Commerzbank kontrolujący bank ogłosił, że wycofuje się zamiaru sprzedaży polskiego banku zamierzał sprzedać Polski bank od września ubiegłego roku pewnie wyobrażał sobie Commerzbank Niemcy pewnie to wyobrażali, że będzie dość dużo chętnych w związku z tym, że banki generalnie zdrowym bankiem zyskownym to, że będzie można dostać dobrą cenę za te aktywa w Polsce Commerzbanku uzasadniał potrzebę sprzedaży banku swoimi własnymi problemami na rynku wewnętrznym oni chcieli dość gruntownie się zreformować, żeby rozwiązać swoje własne problemy, żeby się zreformować potrzebowali do tego z kolei dużo gotówki wymyślili, że pozyskają gotówkę ze sprzedaży banku właśnie tak wyglądał plan dość szybko okazało się, że wcale nie ma zbyt wielu chętnych do tego, żeby kupić bank w Polsce potem okazało, że tak właściwie chętne są tylko banki państwowe kontrolowane przez rząd, a jeśli chętnych jest mało to trudno liczyć na to, że będą się zaciekle licytować między sobą i trudno liczyć na dobrą cenę, więc na początku Commerzbank odsunął w czasie ten proces sprzedaży w ciągu ostatniego tygodnia wręcz zupełnie odwołał co więcej uznał ogłosił, że tak właściwie w tej chwili nie ma potrzeby pozbywać się w Mbanku, ponieważ jeśli chodzi o te ich własne plany restrukturyzacyjne to jakoś tam sobie poradzili bez tych pieniędzy ze sprzedaży ze sprzedaży polskiego banku, więc tłumaczą, że w czasach Korona wirusa po pierwsze w ogóle nie ma żadnych szans w tym momencie na uzyskanie rozsądnej ceny w tej transakcji, a po drugie, ta transakcja tak właściwie nie jest już potrzebna, czyli ten inwestor zagraniczny zagraniczny w postaci Commerzbanku jednak z polskiego rynku bankowego nie zniknie nasze banki mają problemy zarabiają coraz mniej oczywiście, dlatego że szykuje nam się recesja ze względu na koronę wirusa, ale także problemem dla banków są rekordowo niskie stopy procentowe po tym, jak obniżył je do rekordowo niskich poziomów Narodowy Bank Polski, bo przy tak niskich poziomach stóp trudno o rentowne udzielanie kredytów albo o takie jak normalnych czasach zarabianie na różnicy pomiędzy oprocentowaniem kredytów oprocentowanie depozytów ponieważ, żeby tak było to oprocentowanie tych depozytów musiałoby być poniżej zera co byłoby raczej trudne do zaakceptowania dla większości klientów, którzy trzymają pieniądze w bankach dlatego sytuacja wygląda tak, że ze względu na tę bardzo niskie stopy procentowe oprocentowanie kredytów oczywiście jest niższa niż było parę lat temu oprocentowanie depozytów też jest oczywiście niższe, ale w przypadku tych depozytów jest ten poziom trudno przekraczane w przypadku zera, chociaż nie do końca nie 100%, ponieważ jeśli ktoś jest bardzo dużym przedsiębiorstwem bardzo dużym klientem banku ma na tym depozycie naprawdę bardzo dużo pieniędzy to w przypadku takiego klienta bank jest w stanie się odważyć i zaproponować mu delikatnie ujemną stopę procentową dla tego depozytu takie są nieoficjalne doniesienia tych osób, które pracują w sektorze bankowym takie są podejrzenia, że już także w Polsce istnieje taka sytuacja, że niektórzy niektórzy niektórzy klientów banków mają przed sobą propozycje ujemnego oprocentowania depozytów i że tak może wyglądać sytuacja o tym, świadczą takie przypadki jak np. przypadek CD projektu sprzed kilkunastu dni to nie ostatni tydzień jest parę tygodni temu co ten projekt poinformował, że nagle przełożyć 300 000 000zł pieniędzy z kont bankowych lokat bankowych obligacje zainwestuje w obligacje Polski, ale także zagraniczne tam zmienią szwajcarskiej niemieckiej amerykańskiej chyba z tego co pamiętam no i wtedy pojawił się takie komentarze, że CD projekt czeka z tą swoją gotówką w banku pewnie właśnie, dlatego że zaproponowano mu ujemne oprocentowanie tego depozytu na 300 000 000zł no i sprawa robi się coraz ciekawsza, ponieważ w ostatnim tygodniu z kolei warszawska giełda papierów wartościowych, która sama sobie także jest przecież spółką akcyjną poinformowała, że rozważa inwestowanie nadwyżek finansowych z kolei ETF-y oparte o obligacje skarbowe te, czyli takie fundusze inwestycyjne, które mają tą cechę, że ich jednostki uczestnictwa są tak samo jak akcje notowane na giełdach, więc to są takie fundusze których, żeby nie zainwestować trzeba kupować ich nazwijmy to akcje w cudzysłowie notowana na giełdzie, więc warszawska giełda papierów wartościowych także rozważa przełożenie swoich własnych pieniędzy najprawdopodobniej już ujemnie oprocentowanych depozytów w Polskim w Polskim banku łączność w polskich bankach i przełożyć te pieniądze na jakiś alternatywny inne inwestycję, tak więc sytuacja najprawdopodobniej wygląda także ci drobni ciułacze w Polsce cały czas nam na lokatach mają 0 natomiast ci więksi mogą być już poniżej zera stopa depozytowa Narodowym Banku Polskim w tej chwili oficjalna wynosi dokładnie 0% najczęściej historii było także w banku komercyjnym oprocentowanie depozytu to była ta stopa depozytowa do tego jeszcze marża banku komercyjnego obniżająca to oprocentowanie MBP prawda no to w tym przypadku jeśli mamy obniżyć oprocentowanie ZBP to musimy zejść poniżej zera stopa depozytowa NBP to 0 jeśli popatrzymy na codzienne notowania tych stawek na rynku międzybankowym pożyczek jednodniowych Verne, a i tzw. Tosię nazywa stawka Polonia ta stopa procentowa pożyczek jednodniowych no to ona dzisiaj np. wynosi8% była już na poziomie 5% stawka Polonia pożyczek jednodniowych teoretycznie powinna być na tym samym poziomie, na którym jest stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego, a stopa wynosi pół procent 0,50 natomiast jest zdecydowanie niżej, ponieważ pieniądza na rynku międzybankowym jest ostatnio zdecydowanie więcej niż wcześniej można wręcz zaryzykować twierdzenie, że jest po prostu za dużo, dlaczego jest za dużo, bo mamy skup obligacji z rynku wykonają Narodowego Banku Polskiego od ponad miesiąca obniżona została też rezerwa obowiązkowa od początku maja na ich w efekcie tak bardzo zwiększyła się płynność w bankach komercyjnych, że sytuacja można ją nazwać tak, chociaż to też trzeba wziąć w cudzysłów, ale można to tak nazwać, że jest tak jakby za dużo pieniądza na rynku międzybankowym nie znaczy, że w gospodarce jest za dużo rynek bankowy to jest coś innego niż cała gospodarka realna coś odrębnego właściwie można powiedzieć, więc na tym rynku międzybankowym tego pieniądza jest za dużo w związku z tym on nie coraz tańszy mniej kosztuje taka cena pieniądza jest oprocentowanie, więc można powiedzieć, że cena pieniądza spada, czyli oprocentowanie spada ta stawka stopa procentowa pożyczek jednodniowych jest już też bardzo blisko zera, a skoro ona też już jest bardzo blisko zera to jest to kolejna poszlaka świadcząca o tym, że na rynku bankowym niektórzy nie niektóre firmy, które są klientami banków mogą mieć już do czynienia z ujemnym oprocentowaniem swoich depozytów dlatego niektóre z tych firm decydują się, żeby przenosić swoje pieniądze jakieś inne miejsca to też bardzo ciekawe zjawisko nigdy wcześniej tego w Polsce nie przerabialiśmy na miejscu siódmym informacja zagraniczne do tego dotycząca tego co robi amerykański Fed w stanach Zjednoczonych wspominałem przed chwilą o ETF-ach, które chcą inwestować warszawska giełda papierów wartościowych te same TFI właśnie zaczął inwestować amerykański Fed, chociaż oczywiście nie chodzi tutaj o inwestowaniu w celu osiągnięcia zysków po prostu ETF-y znalazły się na celowniku Fedu Fed, który skupuje od dawna obligacje rządowe skupuje też obligacje samorządowe stanowe w stanach Zjednoczonych ostatnio poinformował, że zabierze się także zakup obligacji korporacyjnych co zresztą bardzo pomogło wielu dużym przedsiębiorstwom w stanach Zjednoczonych np. Beim mógł sobie wyemitować swoje własne obligacje korporacyjne 25 miliardów dolarów, ponieważ znalazł bez problemu duży popyt na te obligacje, ponieważ ci, którzy je kupowali wiedzieli o tym, że zaraz się będzie mógł je odkupić, czyli nie będzie problemu z tym, żeby sprzedać obligacje najprawdopodobniej nawet z zyskiem komuś innemu, bo stać już wcześniej zapowiedział, że zacznie skupować dług korporacyjny właśnie po to, żeby te korporacje miały łatwości dostępu do gotówki, który jest bardzo przydatne w sytuacji Korona wirusa np. taki Bay, który w ogóle nie sprzedaje żadnych samolotów od dłuższego czasu bez tego dostępu do gotówki pewnie by zbankrutował atak może sobie czekać na odmrożenie gospodarki jeszcze kolejne miesiące, bo właśnie sobie pożyczył dzięki pomocy ze strony rezerwy Federalnej 25 miliardów dolarów tylko dzięki temu, że Fed zapowiedział, że to będzie robić, a w ubiegłym tygodniu w końcu zaczął robić co ciekawe nie kupuje tylko po prostu obligacji korporacyjnych, ale kupuje także jednostki ETF-ów, które inwestują właśnie dług korporacyjny 12maja rozpoczął ten skup i pierwszego dnia skupił te TFI za 305 000 000USD dokładnie to wynika ze sprawozdania Fedu i to jest moim zdaniem dość istotna zmiana warto warto zauważyć, ponieważ w ETF-y też jako fundusze inwestują w obligacje, więc to jest niby to samo, ale z drugiej strony to nie jest to samo, ponieważ jak się kupi obligacje to ona jest iluś tam letnia w pewnym momencie wygasa prawda, więc Fed może kupić obligacje dajmy na to właśnie dziś już będzie tego Boeinga pięcioletnie może je trzymać przez 5 lat, ale po 5 latach ta obligacja wygaśnie i zniknie z jego bilansu prawda, więc jest to jakby taki zabieg, który z natury rzeczy jest odwracalne jest tylko kwestia czasu, kiedy on ulegnie odwróceniu, bo ta obligacja wygaśnie natomiast ETF nie wygasa to na charakter tego papieru wartościowego jest bliższy akcję przedsiębiorstw, które przecież nie wygasają niż właśnie obligacjom te nie wygasa jest to, więc inwestycja trwalsza to jest taka inwestycja, która może być w bilansie banku centralnego tak właściwie w nieskończoność i to moim zdaniem potencjalnie oznacza przełom, bo te są notowane na giełdzie tak jak akcje spółek nawet on nawet wypłacają dywidendy czasami zupełnie tak jak spółki akcyjne skoro, więc w tym momencie wchodzi w ETF-y to są na razie też zajmujący się obligacjami, ale można sobie w takim razie wyobrazić kolejnym kroku oni mogą wejściówkę w dowolny każdy inny ETF są na rynku amerykańskim te zajmujące się np. tylko inwestowaniem w akcje notowane na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych, więc w ten sposób czy wszak w tym momencie uruchamia taki mechanizm, dzięki któremu mógłby np. podtrzymywać płynność na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych za pośrednictwem tego amerykańskiego TRW, który na celowniku ma tylko Polski rynek kapitałowy tak właściwie ten rynek ETF-ów w stanach jest tak bardzo rozwinięty, że tak właściwie istnieje tam dedykowany fundusz inwestujący w każdym większym kraju na świecie tak są też na Polskę te na Rosję na Turcję na Węgry Chile RPA itd. itd. są te, które inwestują w różnego rodzaju klasa aktywów różnego rodzaju surowce no i z tego tysiące naprawdę tysiące gdzieś kiedyś czytałem, że ETF-ów podobno w tym momencie już więcej niż spółek generalnie notowanych na giełdzie w nowym Jorku i teraz to środowisko właśnie wdepnął amerykański Fed w sposób nadzwyczajny no bo czasy są nadzwyczajne bardzo jestem ciekawy czy będzie się ograniczał hamował i ogranicza się tylko do zainteresowania obligacjami korporacyjnymi czy może z biegiem czasu będzie robił kolejne kroki, a jeśli tak to bardzo jestem ciekawy, jakie będą te kroki właśnie na razie mamy Fed, skupując ETF zajmujące się amerykańskim długiem korporacyjnym, a na miejscu szóstym w tym tygodniu w cotygodniowym podsumowaniu roku dość istotne zmiany na rynku paliw na rynku ropy naftowej cena benzyny bezołowiowej sprzedaży hurtowej w ogóle nie sprawdzałem będą benzynę dziewięćdziesiątki piątki jest właśnie najwyższy od połowy marca od początku maja wzrosła już 12% mówi o hurcie cały czas olej napędowy to jest poziom najwyższy od połowy kwietnia wzrost od początku maja 7% to są bardzo wyraźne wzrosty wszystko wskazuje na to, że no cieszyliśmy się w ostatnich tygodniach z tego, że paliwo tanieje bardzo wyraźnie na stacjach benzynowych, ale wszystko wskazuje na to, że bardziej już nie potanieje co więcej chyba powoli nadchodzi czas albo może nawet już nadeszły powiem szczerze, że w ostatnim tygodniu w ogóle nie byłem na stacji benzynowej, bo nie musiałem, więc być może już ceny zaczęły rosnąć w każdym razie ta sytuacja się zaczyna zmieniać zaczyna się odwracać także zdaniem ekspertów monitorujących to co się dzieje na rynku paliwowym taniej już nie będzie po prostu na stacjach benzynowych ten spadek już sięgnął swojego limitu, a w związku z tym, że w hurcie ten systematyczny wzrost cen trwa już jakieś 2 tygodnie to powinien on już zacząć przekładać się na wzrost także cen detalicznych no i za tym wszystkim oczywiście stoi światowy rynek ropy naftowej, bo ropa naftowa pamiętamy to niesamowite wydarzenie kwietnia, kiedy w ciągu przez kilka godzin 1 dnia ceny ropy naftowej tej amerykańskiej były poniżej zera, ale to już było parę tygodni temu od tamtej pory następuje jednak powolne odbicie w górę, bo wolne, ale w ostatnich dniach wyraźnie nabierający tempa cena baryłki ropy Brent i notowanej w Europie, czyli z naszego punktu widzenia ropa Brent jest bardziej istotne niż amerykańska cena baryłki ropy Brent poszła w górę od początku maja z okolic 25USD do okolic 35USD dzisiaj sprawdzałem to było 3470, czyli to jest wzrost o 35%, a więc ropa na rynkach światowych w tym momencie drożej zdecydowanie szybciej niż paliwa na rynku hurtowym na rynku detalicznym w Polsce co oznacza, że jak paliwa na naszych stacjach zaczną drożeć to nie przestaną drożeć to nie będzie taki jednorazowy wzrost dwu trzydniowe tylko to może być kolejna fala, bo na rynku ropy naftowej tam wzrost sięga już 35% jak już mówiłem są przyczyny fundamentalne co najważniejsze tego wzrostu główna przyczyna z ostatniego tygodnia to są najnowsze dane międzynarodowej agencji energii o tym, że po pierwsze, została dość istotnie ograniczona podaż ropy naftowej na świecie, ponieważ od 1maja weszły w życie porozumienia pomiędzy krajami kartelu OPEC, a Rosją o ograniczeniu produkcji, a co po drugie, bo samo ograniczenie podaży pewnie by nie wystarczyło, ale pojawiło się pojawił się jeszcze 1 czynnik chyba zaskakujący Otóż okazuje się wg międzynarodowej agencji energii, że popyt na ropę, który miał bardzo wyraźnie spadać ze względu na koronę wirusa on faktycznie spada, ale nie aż tak bardzo jak sądzono on spada w mniejszym stopniu niż tego obawiano głównie dzięki Chinom, bo w Chinach mamy już w tym momencie dość wyraźne odbicie gospodarcze pokorą na wirusie w związku z tym ten popyt nie spada aż tak bardzo Nisko z drugiej strony podaż maleje w efekcie różnica między podażą popytem wcale nie jest aż tak duża, więc rynek koryguje wcześniejsze spadki teraz okazuje, że one były jednak nadmierne tak przesadzone ta nad podaż ropy na rynku wcale nie jest aż tak ogromna w związku z tym należy się tej Europie teraz odbicie w górę to odbicie obserwujemy no pewnie lada chwila będzie się to przekładać na to co będziemy widzieć na naszych stacjach benzynowych niestety na miejscu piątym bardzo ciekawe doniesienia ze strony Brukseli ze strony komisji Europejskiej, która najwyraźniej próbuje ze wszystkich sił uratować to co może zostać sezonu turystycznego w unii Europejskiej i chce jak najszybciej odblokować odmrozić tak właściwie można powiedzieć o granice wewnętrzne pomiędzy państwami należącymi do Unii Europejskiej, czyli jeśli ktoś się nie boi i wciąż zamierza spędzić letni urlop gdzieś za granicą no to rosną szanse, że muszę to może udać komisja Europejska w ciągu ostatniego tygodnia przedstawiła swoje własne rekomendacje w sprawie stopniowego graj otwierania granic wewnętrznych, a do tego dość mocno naciskają tę stronę Niemcy, czyli no największe państwo unijne kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w Bundestagu, że będzie dążyć do tego, żeby kontrolę na granicach w strefie Schengen zostały zniesione 15czerwca, czyli za niecały miesiąc co by oznaczało jeśli tak się stanie to oznaczałoby to, że przez cały lipiec przez cały sierpień, by moglibyśmy podróżować po całej Unii Europejskiej jak gdyby nigdy nic, jakby nie było żadnego Korona wirusa, chociaż oczywiście trzeba tutaj to uzupełnić kanclerz Merkel powiedziała, że chciałaby, żeby te granice zostały otwarte pod warunkiem, że pozwoli na to sytuacja sanitarna związana skoro wirusem, ale w innym przypadku większości państw Unii Europejskiej te przypadki nowych zarażeń są już wyraźnie w trendzie spadkowym, więc chyba jest na to szansa, że faktycznie tak się może stać z naszego punktu widzenia ta niezwykła dbałość o turystykę może wydawać się troszeczkę dziwna, bo akurat w przypadku Polski ten sektor nie jest aż tak bardzo kluczowy Polska jest oczywiście bardzo pięknym krajem mimo bardzo dużo ciekawych zabytków i fajne góry i może itd. wiemy o tym, oczywiście doskonale, ale trzeba też trzeba przyznać, że nie jesteśmy w czołówce tych państw, które są najchętniej odwiedzane przez turystów zagranicznych, którzy raczej wybierają inne państwa Europie natomiast jeśli chodzi o całą Unię Europejską to turystyka odpowiada mniej więcej za 10% PKB zdecydowanie więcej niż w Polsce no, a z drugiej strony akurat turystyka jest tą gałęzią, która praktycznie przestała istnieć od początku widać to nie jest spadek o 20% 30% tylko to jest spadek o 100%, nic więc dziwnego, że ostatniej rundzie prognoz ekonomicznych komisji Europejskiej najgłębsza recesja prognozowany jest w tych krajach, które w największym stopniu żyją z turystyki, czyli w Grecji we włoszech Chorwacji i Hiszpanii we wszystkich tych państwa PKB ma spaść, o co najmniej 9% w tym roku oczywiście ze względu na to, że sezon turystyczny we wszystkich państwach jest głównie w lecie, a nie w zimie, bo w zimie to troszeczkę gdzieś indziej, chociaż akurat w przypadku Włoch na narty też można jeździć, ale do Grecji czy do Hiszpanii na narty to już chyba mniej, więc tutaj kluczowe jest sezon letni, więc siłą rzeczy trwają takie prace, a z drugiej strony pewnie też naciski, żeby tę granicę zdąży otworzyć przed sezonem letnim i choć troszeczkę uratować ten zbliżający się samotni, bo być może wtedy to załamanie gospodarcze w tych krajach nie będzie aż tak głębokie, a w przypadku Włoch Hiszpanii są to 2 z 5 największych państw jeśli chodzi o skalę gospodarki Unii Europejskiej, a na miejscu czwartym w tym tygodniu także informacje dotyczące Unii Europejskiej Hiszpanii Włoch nieprzypadkowo ustawiłem te 2 informacje obok siebie, bo z 1 strony Hiszpanię i Włosi chcieliby samodzielnie jak najwięcej zarabiać z tytułu turystyki dlatego chcę, żeby granice zostały otwarte, żeby turystykę odmrozić natomiast z drugiej strony oczywiście Unia Europejska przygotowuje też szczodre programy pomocowe jest przygotowanych aż 240 miliardów euro dla państw na walkę z recesji związaną skoro wirusem można, by przypuszczać, że spora część tych pieniędzy mogłaby trafić właśnie do Włoch albo Hiszpanii problem z tym problem w tym, że ani Włosi Hiszpanie tych pieniędzy nie chcą to są nieoficjalne oczywiście doniesienia żaden z ministrów nie powie tego głośno, bo byłaby to wypowiedź tak dość samobójcza natomiast są takie sygnały i Rzymu Madrytu żonie niechętnie raczej zrobią wszystko, żeby ich tej pomocy nie wziąć donosi o tym, agencja Reutera ta 240 miliardów euro jest gotowe w ramach takiego funduszu ESM Europejski mechanizm stabilizacyjny tak to się nazywa to jest mechanizm, który powstały mniej więcej w tym czasie, w którym Grecja zbankrutowała i potem cały ten program pomocowy dla Grecji był oparty właśnie na tym program na tym funduszu ESM, które udostępnią Grecji pieniądze natomiast wie bardzo dużo warunków i te warunki były bardzo niekorzystne dla Grecji dlatego ten program pomocowy z wykorzystaniem SM spowodował, że kryzys Grecji tylko się pogłębił wydłużył, więc oni właściwie zrobili wtedy w tych latach 20122013 jeszcze dodatkowe szkody w Grecji zamiast wyciągnąć się z wcześniejszych kłopotów dlatego sam fundusz ESM nie cieszy się zbyt dobrą sławą, zwłaszcza na południu Europy dlatego też komisja Europejska zdając sobie z tego sprawę nieco zmodyfikowała ten fundusz teraz te pieniądze 240 miliardów euro są dostępne są do wzięcia właściwie bez żadnych poważniejszych warunków wstępnych takich, jakie występowały w przypadku pomocy dla Grecji tych tam 78 lat temu oprocentowanie jest zerowe bardzo mało warunków do spełnienia po prostu tylko brać i wydawać na walkę z recesją skoro wirusem, a mimo to Hiszpania Włochy nie chcą tych pieniędzy brać nie chcą brać, bo mimo tego, że tak jak wspominałem parę minut temu mają mieć recesję mają mieć spadek PKB o ponad 9% w tym roku w pierwszym kwartale spadki kwartał do kwartału w Hiszpanii przekroczyły 5% we włoszech przekroczyły 4%, dlaczego nie chcą, dlatego że boją się stygmatyzacji stygmatyzacji na rynkach finansowych, czyli boją się, że sam fakt, że jakiś kraj skorzysta z takiej pomocy będzie oznaczał, że rynek finansowy zacznie się patrzeć z większą rezerwą na ten kraj co może de facto oznaczać jego pogorszenie sytuacji finansowej ani poprawy już sama nazwa, która mówi o tym, że to jest pomoc pomoc trzeba komuś, kto potrzebuje pomocy, czyli ktoś komuś, kto sam sobie nie radzi prawda już, więc już używanie tej nazwy to jest fundusz pomocowy to już budzi sprzeciw w Madrycie ci czy, że w Rzymie poza tym jest jeszcze 1 kwestia czysto techniczna Otóż warunków wstępnych w przypadku skorzystania z pieniędzy funduszu ms sam nie ma dużo natomiast istnieje cały czas aktualna jest taka sytuacja, że jak kraj pożyczy pieniądze z funduszu ESM, a potem nie daj Boże nie można tego wykluczyć przecież nikt się zdarzy także on zbankrutuje no to wtedy te wierzytelności ze strony SM mają pierwszeństwo w obsłudze tak jeśli trzeba będzie potem spłacać stare długi no to pieniądze najpierw muszą popłynąć do tego funduszu Europejskiego dopiero potem do wszystkich innych inwestorów co oznacza, że ci wszyscy inni inwestorzy teoretycznie w momencie, w którym kraj bierze pożyczkę ze SM znajdują się w gorszej pozycji, bo obok nich pojawia się podmiot, który jest uprzywilejowane wobec nich, więc z 1 strony to państwo otrzymuje dość spory zastrzyk pieniędzy, który powinien poprawiać system finansowy powinien w związku z tym zwiększać zaufanie rynków finansowych, ale w związku z tym, że po pierwsze, ten fundusz jest uprzywilejowany wobec zwykłych inwestorów, a drugi jest kwestia stygmatyzacji to reakcja tych inwestorów zwykłych inwestorów finansowych może być negatywna ani pozytywna i tego obawia się Hiszpania i tego również była obawiają się Włosi ci, którzy przygotowywali ten plan chyba na to nie spadliśmy dlatego nie przewidzieli, bo okaże się za chwilę, że rozmowy trwały dość długo jak to często bywa Unii Europejskiej napracowali się tam wszyscy w końcu wymyślili całkiem szczodry plan 240 miliardów to przecież nie jest mało pieniędzy za chwilę może się okazać, że nikt tych pieniędzy nie będzie chciał nikt nie będzie chciał tych pożyczek nieoficjalnie wiadomo, że przynajmniej Hiszpanie wolą poczekać na kolejny pomysł unijny, czyli tzw. covery szant, które ma się różnić od funduszu ESM tym, że ESM będzie pieniądze pożyczać i trzeba będzie oddawać wprawdzie warunki tych pożyczek są bardzo korzystne ale niemniej jednak trzeba te pieniądze kiedyś potem oddawać natomiast jeśli chodzi o ten Recovery FANT, czyli ten fundusz odbudowy nie wiem jak to przetłumaczyć tam będą rozdawane granty, czyli pieniądze, które będą prezentami, których nie trzeba będzie w ogóle zwracać to będzie już zdecydowanie bardziej wygodne z punktu widzenia tego, kto te pieniądze zabrać, więc sytuacja z tymi pieniędzmi ratunkowymi Unii Europejskiej w tym momencie zrobiło się zaskakująco ciekawa na miejscu trzecim w tym tygodniu bardzo ciekawe doniesienia dotyczące tego jak my sami się zachowujemy jak zachowują się konsumenci w Polsce w ramach wdrażania gospodarki Otóż na zlecenie związku polskich pracodawców handlu i usług firma Kantar znana sondażowni przeprowadziła właśnie takie badania taki sondaż wynika z nich, że prawie co druga osoba, która przed Koroną wirusem odwiedzała galerie handlowe teraz w ogóle nie chce do nich iść to znaczy nie ma zamiaru nie planuje odwiedzin galerii handlowej w ciągu najbliższego miesiąca na takich wizyt nie planuje się większym wyprzedzeniem nikt nie mówiła pójdzie w październiku do galerii handlowej prawda jeśli ktoś planuje to raczej na najbliższe dni, więc jeśli pytanie jest najbliższy miesiąc 40% ludzi, mówi że nie zamierza w ciągu najbliższego miesiąca ich do galerii handlowej to tak jakby mówili, że w ogóle już nie zamierzają korzystać po prostu galerii handlowej, bo przestała ona być potrzebna im w życiu rzeczy to jest taki mój domysł tylko moja interpretacja być może właśnie wyniki tego sondażu na to wskazują, ale może nie może ta sytuacja się jakoś tam zmieni w każdym razie wśród tych, którzy wcześniej bywali w galeriach co najmniej raz w tygodniu na wizytę galerii po ich ponownym otwarciu zdecydował się tylko co trzeci w pierwszym tygodniu po otwarciu te dane poznaliśmy w ciągu ubiegłego tygodnia no oczywiście trzeba też pamiętać o tym, że cały czas toczy się spór cały czas toczą się takie negocjacje pomiędzy firmami, które mają sklepy galerii handlowych pomiędzy właścicielami galerii, a propos tego w jaki sposób ma być naliczany czynsz od tych sklepów przedstawiciele sklepów twierdzą, że świat się zmienił teraz będzie zdecydowanie mniej ludzi w galeriach w związku z tym będą mniejsze będzie mniejszy ruch oni będą mieli mniejsze przychody, więc tę część powinien być uzależniony od tych przychodów, a nie dane z góry na stałe tak jak to było do tej pory galerie handlowe chyba nie bronią starego modelu, bo też widzą świat się zmienia, ale próbują wynegocjować coś pośredniego coś bardziej korzystnego dla nich, bo ten model, w którym uzależniamy czynszu całkowicie od przychodów jest niesamowicie niekorzystne z punktu widzenia galerii handlowej, bo ona bierze na siebie to ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, który nie powinna brać na siebie galeria prawda, bo galeria ma swój własny model biznesowy swój własny biznes, dlaczego ma brać na siebie jeszcze ryzyko, które jest typowe charakterystyczne dla prowadzenia działalności w postaci sklepu z ubraniami butami, ale czasy się zmieniły jest taki nacisk ze strony tych sklepów, żeby się tym ryzykiem podzielić, dlatego że wiele wskazuje na to, że ruch w tych galeriach będzie zdecydowanie mniejszy i te pierwsze sondaże właśnie na to wskazują, ale z drugiej strony ta druga strona, czyli przedstawiciele galerii, czyli Rytel Instytut oceny też ma swój sondaż ten Instytut podaje, że w pierwszym tygodniu po otwarciu galerii rusz z nich był aż 112% większy niż tydzień wcześniej, czyli wygląda to dość optymistycznie, bo to oznacza, że klienci wracają, chociaż z tego samego sondażu wynika, że ten poziom był nadal o ponad 40% niższy niż rok wcześniej, więc bardzo ciekawe rzeczy dzieją się w galeriach handlowych te pierwsze wyniki wskazują na sugerują nie ma oczywiście żadnej pewności w tym momencie, ale wyniki sugerują, że być może zmienia się nasze zachowanie zresztą same sieci sklepów też to potwierdzają w ubiegłym tygodniu sieć Intersport np. donosiła, że ruch w jej sklepach w pierwszych 5 dniach po otwarciu galerii handlowych był mniejszy niż rok wcześniej 46% aż, ale za to sprzedaż internetowa w tym samym czasie wzrosła o 107% tak spółka napisała w swoim w swoim komunikacie prezes spółki c handlującej obuwiem w rozmowie z polską agencję prasową powiedział, że ruch w galeriach handlowych po ich otwarciu jest jego wg jego wiedzy o 50% mniejszy niż wcześniej natomiast w jego sklepach ten spadek jest nieco mniejszy natomiast zauważył, że ponowne otwarcie sklepów stacjonarnych nie zaszkodziło dynamice wzrostu sprzedaży w internecie i dodał, że jego zdaniem pandemia na trwałe zmieniłam nawyki zakupowe, bo jak galerie były zamknięte to raczej nie było nic dziwnego w tym, że urosła sprzedaż w internecie, bo to była 1 możliwość, żeby kupić sobie buty albo pisze prawda natomiast potem pojawiło się pytanie co się stanie są sprzedażą w internecie jak już galerie znowu zostaną otwarte jak zostały otwarte po pierwsze, okazuje się, że jest w nich 2× mniej ludzi niż wcześniej, a po drugie, okazuje się, że sprzedaż w internecie wcale nie spada, czyli to są dość istotne sugestie mówiące o tym, że być może zmieniają się nasze nawyki, że być może zdecydowanie częściej niż do tej pory będziemy robić zakupy przez internet, a jeśli tak jeśli faktycznie ruch w galeriach handlowych będzie na trwałe już mniejszy niż do tej pory Noto galerie handlowe same mogą za chwilę same mieć problem finansowy, bo ich model biznesowy pewnie nie zakładał, że ruch w tych galeriach się nagle tak bardzo zmniejszy galerii oczywiście nie zarabiają na ruchu, bo wstęp do galerii jest płatny one zarabiają na częściach natomiast czynsze są ustawione tak, że firmy, którego płacą są w stanie zapłacić, ponieważ mają duży ruch w sklepach, kiedy okaże się teraz, żeby ten ruch jest 2× mniejszy to te firmy za chwilę nie będą w stanie płacić tych czynszów i one oczywiście będą miały problem, ale one mogą uczyć ze sprzedażą do internetu jakoś rozwiązać ten problem w ten sposób no i galeria handlowa z tym problemem już zostanie i tutaj mamy niesamowicie ciekawa historia, bo być może patrzymy w tym momencie na bardzo wyraźny przykład tego jak pandemia jest wstanie zmieniać modele biznesowe współczesnej gospodarce to są na razie wstępne dane niewiele czasu minęło od otwarcia galerii handlowych być może za parę tygodni to wszystko będzie nieaktualny, bo jednak przekonany przestaniemy się bać znów będziemy tłumnie chodzili do tej galerii handlowych, ale może jednak jest to pierwszy sygnał, że faktycznie coś się zmienia na trwałe, a oczywiście to ile wydajemy pieniędzy na zakupy w galeriach handlowych czy w internecie zależy od tego jakie mamy dochody to jest kolejny czynnik, który Korona wirus i epidemia mają dość spory wpływ, ponieważ w związku z tym, że część spora część gospodarki została zamrożona wchodzimy w recesję nad siłą rzeczy także powinna pojawiać się większe bezrobocie prawda zresztą stopy stopa bezrobocia już zaczęła rosnąć na początku maja mieliśmy na ten temat sygnały z drugiej strony rząd dwoi się i Troi, żeby jakoś łagodzić ten negatywny wpływ pandemii wymyśla najróżniejsze tarcze antykryzysowe wprowadzenie w życie niektóre działają lepiej niektóre działają gorzej bardzo wyraźnie rzucało się w oczy to, że do tej pory rząd w ogóle nie zajmował się kwestią bezrobotnych w tym kryzysie co powiem szczerze, że mi osobiście bardzo się nie podobało, ponieważ zostały wymyślone i mniej lub bardziej skuteczne nie wiemy czy łatwo dostać się do tych pieniędzy czy nie, ale przynajmniej ktoś o tym, pomyślał przygotował jakieś rozwiązania i dla dużych przedsiębiorstw i dla tych małych średnich firm, a nawet dla samozatrudnionych pojawił się jakiś tam rozwiązania ułatwiające życie w sytuacji, w której straciło się część albo całości przychodów nie było żadnego pomysłu wobec bezrobotnych na ich końcu się pojawił w ostatnich dniach premier Mateusz Morawiecki w końcu zauważył, że tutaj też należy się jakaś pomoc państwa zapowiedział, że zasiłek dla bezrobotnych ma zostać podniesiony z obecnego poziomu 860zł do 1200zł, więc jest bardzo wyraźna podwyżka, a po drugie, ma zostać wprowadzona taka dodatkowa osłona solidarnościowa tzw. dla wszystkich tych, którzy stracili pracę właśnie w okresie epidemii Korona wirusa i ci wszyscy, którzy znaleźli się w takiej sytuacji mają dostać przez 3 miesiące mają dostawać co miesiąc zasiłek jeszcze dodatkowy 1300zł ja rozumiem, że ten dodatkowy zasiłek nie wyklucza normalnego zasiłku dla bezrobotnych, czyli to oznacza, że ci wszyscy zwolnieni w czasie Korona wielu za pracę mogą liczyć na 2,51000zł co miesiąc przez 3 miesiące co jest pomocą no tak już wyraźną na razie niestety premier to tylko obiecał czy też zapowiedział nie wiadomo, kiedy zapowiedzi staną się obowiązującym prawem, bo to jeszcze trzeba napisać o tym, projekt ten projekt trzeba uchwalić itd. itd. ale lepsza taka zapowiedź niż nic z drugiej strony rada, więc to jest moim zdaniem bardzo istotna zmiana, która pojawiła się w ostatnich dniach, że ma być też jakiś rozwiązanie finansowe skierowane w stronę bezrobotnych, a ta oficjalna stopa bezrobocia tylko przypomnę w Polsce w kwietniu wzrosła do 57% w marcu wynosiła 54% to był pierwszy od wielu lat przypadek wzrostu stopy bezrobocia w kwietniu, bo wiadomo, że bezrobocie charakteryzuje się sezonowością w niektórych miesiącach, zwłaszcza zimowych zawsze rośnie, a w miesiącach wiosenno-letni prawie zawsze maleje ich świecie to jest ten miesiąc, kiedy bezrobocie przez wiele ostatnich lat malało, a tym razem wzrosło co też na bok ten wzrost 5457 na pierwszy rzut oka wydaje się niepozorny, ale sam fakt, że wydarzyło się w kwietniu mówi sugeruje nam, że sytuacja jednak jest poważna i chociażby, dlatego że jest poważna taki pomysł jak zwiększenie zasiłku dla bezrobotnych z pewnością się przyda jak ma miejsce pierwsze przed nami w tym wydaniu co tygodniowego podsumowania roku miejsce pierwsze pesymistyczne na pierwszym planie tym razem prezes amerykańskiej rezerwy Federalnej Jerome Powell, który w ciągu ostatnich 7 dni aż 2× przekazywał nam dość pesymistyczne swoje wizje, chociaż trzeba docenić to, że przynajmniej za drugim razem wypowiedział się niesamowicie wprost moim zdaniem to jest bardzo ważne zdanie, które właściwie podsumowuje całą sytuację gospodarczą, jaką w tej chwili mamy sprowadzają tak naprawdę do 1 zdania dlatego zdania jest na pierwszym miejscu w tym tygodniu Otóż Jerome Powell szef amerykańskiej osadów w wywiadzie dla telewizji CBS powiedział, że jego zdaniem nie możemy liczyć na to, że gospodarka się w pełni odrodzi odbuduje aż do momentu, w którym będziemy mieć szczepionkę na koronę wirusa i koniec po prostu nie ma się co łudzić, że będzie odbicie w kształcie litery SA, że wprawdzie teraz jest głęboka recesja w drugim kwartale, ale już trzecim kwartale będzie dynamiczne odbicie albo w drugiej połowie roku będzie dynamiczne odbicie, bo sobie poradzimy, bo odwozimy gospodarkę i wrócimy do tego jak było wcześnie mówi nie nie ma absolutnie na to szans zmiany w zachowaniu konsumentów będą trwały konsumenci będą się bali wydawać pieniądze będą cały czas bali, że stracą pracę nawet jeśli do tej pory nie stracili to dalej będą się obawiać, że może ich spotkać lada chwila on mówił oczywiście o gospodarce amerykańskiej, w której w ciągu 1 miesiąca zniknęło ponad 20 000 000 miejsc pracy, ale wydaje mi się, że w związku z tym, że Korona wirusy z pandemią dotyka właściwie państwo na wszystkich kontynentach to jego spostrzeżenia Jerome Powella dotyczą tak właściwie nas wszystkich, bo mówi o tym, że nie można liczyć na to, że wszystko znowu wrócić do tego tak jak był, że sytuacja wróci do tego stanu, w którym była przed Korona wirusem, ponieważ wszystko wskazuje na to, że zachowania konsumentów będą nieco inne konsumenci będą ostrożniejsi będą więcej oszczędzać na wszelki wypadek na czarną godzinę będą w związku z tym mniej wydawać to będzie oznaczać, że generalnie spadnie poziom konsumpcji co co jest niedobrym niedobrą sytuacją z punktu widzenia wzrostu gospodarczego firmy z kolei też mogą cierpieć ze względu na bardzo dużą niepewność, bo tak właściwie nikt z nas nie wie jak będzie wyglądać sytuacja za rok przede wszystkim nikt nie wie właśnie jak będzie się toczyć ta sytuacja Epidemiologiczna czeka nas druga fala tego koronę wielu zaczynie załóżmy, że teraz w czerwcu ten koronę wirus zniknie odmrozić gospodarkę w całości, ale nikt nie zagwarantuje, a przecież są takie prognozy ze strony epidemiologów poważnych naukowców, że przyjdzie znowu jesień zima pojawi się kolejna fala nie można tego wykluczyć szczepionki wciąż nie ma i na jesieni jeszcze chyba nie będzie czy w związku z tym jakakolwiek poważna firma zdecyduje się jakieś większe inwestycje takie inwestycje wprowadza się wtedy, kiedy się widzi albo kiedy się wierzy w to, że popyt na rynku będzie dużo będzie rosnący no w tej chwili trudno będzie komukolwiek zauważyć perspektywę rosnącego popytu raczej wszyscy konsumenci będą zachowywać w sposób ostrożny w związku z tym te inwestycje też nie będą potrzebne firmy też będą oszczędzać na czarną godzinę, więc pewnie będziemy mieć do czynienia z nieco wycofaną konsumpcją, a także z wycofanym z inwestycjami mniejszą konsumpcję mniejsza im mniejsze inwestycje jedno plus drugie oznacza większe problemy z gospodarką i większe problemy z odbijaniem się i gospodarki od dna, czyli mówiąc inaczej zdaniem Jerome Powella i nie tylko jego, bo takich głosów jest więcej generalnie natomiast on jest postacią zajmującą eksponowane stanowisko jego słucha cały świat, więc bardzo dobrze rząd mówi wprost można podsumować Jerome Powell tak właściwie swoich wypowiedziach wykluczył ten scenariusz odbicia w kształcie litery FAU to jest taki scenariusz, który mam wrażenie, że był scenariuszem bazowym przez pewien czas także na rynkach finansowych ten scenariusz najbardziej optymistyczny, że co z tego, że teraz będziemy mieć głęboką recesję skoro za chwilę będziemy mieć równie dynamiczne odbicie w górę między Jerome Powell twierdzi, że to może być problem z tym odbiciem, że on wcale nie musi być takie dynamiczne może być bardziej takie są możliwe i bardziej niepewne i może dłużej trwać i że generalnie bardziej idziemy w stronę litery u jeśli LTV, czyli litera także zakłada, że w końcu kiedyś odbijemy wyjdziemy z tego kryzysu, ale na Nadole będziemy przebywać dłużej niż w przypadku scenariusza litery SA jest oczywiście jeszcze scenariusz litery PL, czyli schodzimy z recesją w dół już zostajemy w tym dole i w ogóle nie wracamy to jest najbardziej pesymistyczny scenariusz o tym na razie nikt woli wspominać na razie chyba przez przeszliśmy ze scenariusza litery są na literę u i w związku z tym to jest bardzo duża zmiana mi się wydaje, bo to jest zmiana, która dotyka także rynków finansowych swoją drogą nowojorska giełda w ubiegłym tygodniu zaliczyła dość wyraźny spadek był najgorszy tydzień na giełdzie Nowym Jorku od marca w marcu mieliśmy pamiętną panikę potem mieliśmy odbicie na giełdzie, które z tygodnia na tydzień wyglądało coraz słabiej no i w końcu przyszedł taki tydzień, który jest najgorszy od od 2 miesięcy, toteż z pewnością jest efekt tych pesymistycznych wypowiedzi Adama Korola, który nie tłumaczy nam i stawia sprawę jasno, że nie czeka nas czas wcale bardzo dynamiczne odbicie niestety do tego powiedział, że w związku z tym, że to odbicie będzie powolnej bardziej długotrwałe to będzie nam grozić to, że to problem z płynnością w wielu firmach mogą z biegiem czasu zamienia się zagrożenie bankructwami jednak to z kolei może oznaczać, że ta pomoc ze strony państw, która została już przygotowana może się jednak niestety okazać niewystarczająca, a ta pomoc już w tej chwili jest bardzo duża i ona już w tej chwili będzie oznaczać, że państwa będą bardzo mocno zadłużone i za chwilę może się okazać, że to i tak będzie za mało trzeba będzie podejmować polityczne decyzje dotyczące tego czy zadłużać jeszcze bardziej czy jednak boimy się tego za chwilę możemy mieć naprawdę spory problem, zwłaszcza jeśli się okaże, że faktycznie nadchodzi jakaś tam druga fala zachorowań, więc niestety to nie będzie także szybko o tym, Korona wirusie zapomnimy będziemy mogli starać się o nim zapomnieć dopiero wtedy, kiedy będzie szczepionka, a nikt nie wie, kiedy ona będzie i to w tym momencie jest najważniejszym ryzykiem z punktu widzenia gospodarki na całym świecie niektórzy się tego obawiali, ale torze Jerome Powell powiedział głośno oznacza, że zaczyna to być scenariuszem bazowym obowiązującym na całym świecie i ta zmiana scenariusza bazowego moim zdaniem najważniejszym wydarzeniem w gospodarce światowej, które miało miejsce w ciągu ostatnich 7 dni mu, więc tyle w tym wydaniu tego podcast doszliśmy do miejsca pierwszego kolejne wydanie podcastu oczywiście już za tydzień w poniedziałek bardzo dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array