REKLAMA

Do XIV wieku witraże nadawały ton kierunkom malarstwa w Europie - oprowadzanie po wystawie

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2020-05-20 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
44:56 min.
Udostępnij:

Przy zachowaniu środków ostrożności, ale to już możliwe! Można w Muzeum Narodowym w Krakowie ponownie oglądać wystawę "Cud światła. Witraże średniowieczne w Polsce". Chwilę przed początkiem pandemii udało mi się ją zobaczyć i posłuchać opowieści o świetle, kolorach, motywach, które snuła kurator Dobrosława Horzela. Zapraszamy do radiowego zwiedzania jednej z najciekawszych muzealnych prezentacji poświęconych witrażom w Europie.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
krakowskie Przedmieście Łukasz Wojtusik audycji krakowskie Przedmieście w domowej odsłania dzisiaj wycieczkę zaplanowałem wycieczkę, którą odbyłem już przyznam się szczerze jakiś czas temu tuż przed pandemią udało mi się namówić na rozmowę pani dr Dobrosława schorzeń, które jest kuratorem wystawy cud światła witraże średniowiecznej w Polsce to jest prezentacja, którą można było przed pandemią oglądać w muzeum Narodowym w Krakowie w gmachu głównym to jest Rozwiń » jednak także z pierwszych wystaw w przestrzeni Krakowa, która wróciła jest oczywiście pod specjalnymi obostrzeniami związanymi z pandemią możliwość ponownego zobaczenia tej wystawy dlatego zdecydowałem się zdecydowaliśmy się państwa wirtualnie Radiowo oprowadzić i rzucić światło na rzecz, którą trudno jest w radiu pokazać, czyli właśnie na światło witrażu to nie jest łatwa materia przedstawić witraż na wystawie wiem, że przygotowania do tej prezentacji będą trwały dość długo w muzeum Narodowym to był to było bardzo duże przedsięwzięcie bardzo trudne logistycznie dla samego muzeum po prostu, dlatego że mamy do czynienia z wystawą przy organizacji, której nie wystarczy powiesić obrazów na ścianie tylko praktycznie dla widzów każdego obiektu trzeba zbudować bardzo specjalną architekturę architektura światło w dodatku no bo witraż to jest obraz, którego naturalnym miejscem było okno, czyli architektura przeniesienie go do muzeum nie zmienia tego faktu w tą wystawę otwiera fragmenty witraża z kościoła w Bieczu słońce ono bardzo wielu miejscach się pojawia to pytanie trywialne, dlaczego akurat słońce jest na wejście wśród witraży, które pokazujemy na tej wystawie ten wydawał się po prostu najbardziej adekwatne do tytułu tytuł wystawy to cud światła witraż przedstawia maskę solarną słońce stwarza człowieka nie do końca uśmiechnięte takim dość ambiwalentny wyrazie twarzy w związku z tym też wydawało mi się, że może publiczność przyciągnąć do tego, żeby chciała zrozumieć komplikacje, z którą wiąże się witraż taką właśnie pewną jego ambiwalencję zmienność niepewność nastroju związaną z różnicą pogody związaną z różnicą oświetlenia w ciągu dnia w ciągu pół roku w ciągu każdej właściwie godzinę wydawało się, że będzie po prostu doskonałym symbolem tego, o czym jest wystawa to wystawa jest tym trochę jeśli dobrze rozumiem jak kunsztowną robotę jest wykonanie Vitra, że kiedy tak naprawdę zaczyna się to pojawiają się pierwsze prace tego typu, w których światło gra tak dużą rolę to jest pytanie wydawałoby się oczywistej podstawowe jednostek najtrudniejsze, dlatego że wiedza w tym zakresie zmienia się bardzo dynamicznie to w ostatnich latach to mogę powiedzieć, że w badaniach nad malarstwem witrażowymi jest 1 zna i bardziej zmiennych jest jej elementów, ponieważ archeolodzy w ostatnich latach znajdują coraz wcześniejsze przejawy malarstwa witrażowego na ile kiedyś wydawało się oczywiste, że malarstwo witrażowe pewnie powstało w jedenastym albo dwunastym wieku teraz o tyle dzisiaj już wiemy, że na pewno już w czasach Karliński, czyli dziewiątym wieku istniały one w takiej formie, jaką dziś znamy to znaczy było połączeniem kolorowych szkieł i ołowiu oraz warstwy malarskiej, ale już dużo wcześniej na pewno istniały przeszklenia okienne złożone z kolorowych tafli szkła połączonych ołowiem, ale jeszcze bez tej warstwy malarskiej także, jaką widzi tutaj wiele się zmienia mówi dużo wcześniej, ponieważ powiedzmy 20 lat temu wydawało się, że to dużo wcześniej też siódmy jak potem szóstce teraz już mamy piątą wieczne przykłady, więc tak naprawdę ta tradycja przesz szklenia kolorowym szkłem wychodzi z późnego antyku co zrobić dobrze witraż czytać czytanie witraży dzisiaj jest czymś innym niż czytanie go wtedy, kiedy powstał specyfiką malarstwa witrażowego jest to, że ono jako po prostu wypełnienie okna ulegało wielu zmian zmiany na przestrzeni dziejów witraża się tłukły dzieci rzucały kamienie itd. tak dalej przydarzały się trzęsienia ziemi nawet tutaj w Krakowie i przy tej okazji naprawiano witraże, wstawiając nowe elementy nowe szkła tutaj widzimy na witrażu przedstawiającym ukrzyżowanie z początku czternastego wieku, które właśnie w tym miejscu został umieszczony po to, żeby zachęcić widza do tej trudnej przygody, jaką jest właśnie zwykłe odczytanie witrażu tu okazuje się, że no ponad połowa elementów zostać kiedyś wymieniona na inne i tą są też elementy w większości średniowieczne, ale takie, które dają świadectwo o witrażach, który dzisiaj już niema, które po prostu zostały wtórnie wykorzystane do naprawy, więc podstawowy problem z czytaniem to jest kwestia lęku, który może widz odczuwać, kiedy nie do końca łatwo odgadnie forma myślę, że powie pani, że to jest trochę tak jak tłumaczy nam się często malarstwu średniowiecznych świątyniach, że jest trochę taka Biblia pauperum, a później im dalej w las tym symbolika jest coraz mniej odczyty walną tak, ale zadał pan to pytanie, gdy stoimy w pierwszej sali wystawy, czyli właśnie w tej sali, w której chce mówić o tym, kim właściwie był witraży sta na czym polega witraż i przy okazji jak czytać, bo trzeba pamiętać o tym, że do prac witraży z tym należało też najzwyczajniej naprawianie tego co już jest każdy duży kościół, którego było na to stać miał zatrudnionego na stałe witrażysta i to bynajmniej nie był artysta, który ciągle robił jakieś nowe piękne obrazy na szkle tylko taki, który naprawiał to co już jest ta jak dużo pracy wymagało przeniesienie tych witraży, które możemy dzisiaj tutaj oglądać z miejsc, z których pochodzą na wystawie pokazujemy witraże, które są w kolekcjach muzealnych kolekcjach prywatnych w Polsce, ale też takie, które na co dzień są w oknach no oczywiście te są naszą największą dumą, ponieważ faktycznie wymontowanie witraży okien kościoła Mariackiego w Krakowie, ale nie tylko, bo także np. kościoła w kosze na Pomorzu zachodnim bardzo małego skromnego z pewnością mało, któremu słuchaczowi Radia znanego jest dla mnie osobiście takim samym sukcesem to faktycznie wymagało dużo Zachodu, a było możliwe w przypadku kościoła Mariackiego dzięki temu, że trwa konserwacja ołtarza Mariackiego i w kościele są ustawione bardzo wysokie rusztowania, które pozwalają dosięgnąć tych najniżej położonych witraży no, a w przypadku kościoła w koszyku to było nasze wielkie odkrycie, że to witraży tam w ogóle są ale kiedy je odkryłam razem z moim zespołem przy okazji realizacji mojego projektu badawczego to okazało się, że one są nie tylko bardzo złym stanie, ale także w ogóle nie są zabezpieczone tutaj muszę powiedzieć, że udało nam się pozyskać środki na ich konserwację 1 z niemieckich fundacji no i już wtedy wiedziałam, że jest organizowana wystawa, więc udało się tak to przedsięwzięcie przeprowadzić, żeby witraże były na wystawę gotowe i można je było także pokazać czasowe muzeum rozumiem witraże są pokazane też w pewnym kontekście artystycznym, ponieważ możemy z tego co widzę zobaczyć tutaj sztukę tego okresu ornaty pięknie haftowane zdobione rozumiem, że ten kontekst jest tutaj w tym dialogu ważna tak chodziło o to, żeby ci którzy, a wielu takich jest, którzy wprawdzie interesują się sztuką, ale żyją w przekonaniu, że witraż może jest ładna, ale też coś gorszego to jest rzemiosło co jest oczywiście anachroniczne, bo w średniowieczu tak nie patrzono mieli okazję dostrzec faktyczne miejsce malarstwa witrażowego w Panoramie twórczości artystycznej średniowiecza miejsce nie tylko równorzędne, ale przez długi czas nawet takie dominujące, ponieważ aż powiek 14 co najmniej to właśnie malarstwo witrażowe jako najbardziej monumentalne i też najbardziej dostępne bo kiedy wchodzono do kościoła to było po prostu widać w przeciwieństwie do drobnych dział, które były dostępne dla księdza, który odprawia się dla służby liturgicznej witraże nadawały ton kierunkowi malarstwo w ogóle w Europie, więc były bardzo bardzo istotne na tej wystawie chciałam pokazać faktycznie w kontekście różnych innych dziedzin sztuki i nie są to przypadkowo wybrane dzieła, ale oczywiście w sposób bardzo świadomy zestawione z witrażami, a równocześnie takie, których większości państwo też na co dzień nie zobaczą w żadnym muzeum na stałej wystawy, więc warto też dla haftu średniowiecznych dla złotnictwa dla innego rodzaju wyrobów przy na tę wystawę z czego tak naprawdę wybieraliście to jest rzeczywiście także mamy tutaj w Polsce, by czym pochwalić, jeżeli chodzi tylko artystyczne związane z witrażami to zależy czy będziemy chcieli mówić o liczbach czy jakości jeśli mówimy o jakości to zdecydowanie tak w tej chwili jesteśmy w sali, która pokazuje malarstwo lat trzydziestych czterdziestych piętnastego wieku malarstwo witrażowe, a więc takiego czasu, kiedy w Europie środkowej dopiero pojedynczy artyści zaczynali reagować na tę wielką rewolucję w malarstwie, którą przyniósł np. Jan van Dyke jak się okazuje malarstwo witrażowe należało do tych rodzajów sztuk, które najszybciej reagowały właśnie na te zmiany i o ile właśnie w naszej części Europy można punktowo pokazać to już w latach trzydziestych czterdziestych no to właśnie w naszym malarstwie naszym małopolskim także tutaj mamy naprawdę znakomite działa stoimy przed dziełami mistrza dominikańskiego cyklu maryjnego, którego kunszt malarski nie ustępuje temu co działo się wtedy w Austrii, zwłaszcza w Wiedniu nie ustępuje temu co możemy zobaczyć w południowych Niemczech, a wręcz należy to działa do jednych najwcześniejszych w tym kierunku teraz pytanie w rodzaju kolejny trywialnych czy mistrz Dominika Ińskiego cyklu maryjnego oznacza, że w tym czasie podobnie jak w malarstwie spora część twórców jednak była kojarzona z pracowni była takimi gazami anonimami tak Polski, zwłaszcza źródła, ale jednak nie tylko to nie tylko Polska specyfika są bardzo ubogie w imiona nazwiska w ogóle są bardzo ubogi jeśli chodzi o np. umowy zawierane z artystami nie mamy ani 1 takiej w odniesieniu do malarstwa witrażowego z epoki średniowiecza, ale jeśli popatrzymy na to szerzej w takim europejskim kontekście to okaże się, że właściwie takie umowy no mają Francuzi mają przede wszystkim Anglicy czasem Niemcy tak czy inaczej nie jest to normą, więc musimy się pogodzić z tym, że oni kiedyś na pewno byli znani z imienia, ale dla nas już pozostaną anonimowi, kto był najczęściej fundatorem donatorem prac, które były wykonane przez artystów Mistrzów witraży ci, którzy zajmowali się kościołem, którzy czuli się odpowiedzialni bądź też po prostu prawnie byli odpowiedzialni za kościół, więc jest pod tym względem niewątpliwie duża różnorodność z 1 strony to były kapituły z drugiej strony to mogli być władcy możnowładcy królowie prawa, ale także, zwłaszcza późnym średniowieczu, kiedy już w kościołach obecne były kaplice prywatne bądź też właśnie prywatne osoby fundowały ołtarze to one też fundowały witraże do poszczególnych okien, bo w poszczególnych przestrzeni w kościele zresztą trzeba pamiętać, że witraż, choć niestety na tej wystawie tego nie mogę po pokazać, bo nie mamy w Polsce takich zabytków to nie jest tylko dzieło przeznaczone do przestrzeni sakralnej witrażami strojono także ratusze inne przestrzenie publiczne i domy mieszkalne mamy bardzo ciekawe źródło, ale tylko źródło pisane 15 wieczne, które np. informuje o tym, że pewna przemyska Żydówka zamówiła witraże do 2 swoich domów w Przemyślu i we Lwowie jedno zdanie nic więcej na tej na tej podstawie nie mogę powiedzieć, ale jest to bardzo ciekawe, bo nie tylko mówi o tym, że faktycznie takie dzieła późnym średniowieczu funkcjonowały w domach prywatnych, ale też bardzo różnych członków społeczności miejskiej prawda wiem, że w przypadku malarstwa czasem zdarzało mówi Mario tym co działo się we wnętrzu świątyni, że jeżeli ktoś był domatorem i był jakiś inny znamienity ród czy ktoś, kto opiekował się daną parafią to można było zarzucić odpowiednią stawkę, żeby tam artysta domalował kogoś z donatorów albo, żeby jeszcze się projekt, bo przypadków witraży było tak samo postać fundatora bądź też herb fundatora to jest bardzo ważny element identyfikacji tego, kto to witraże fundował to pytanie warto byłoby zadać o dalej, bo tam chodzimy m.in. właśnie witraże herbowe i może warto żeby, żeby pan nie przy okazji rzucić wzrokiem po drodze mijamy właśnie tę część, która jest poświęcona treścią jakie, jakie prezentowało malarstwo witrażowe w średniowieczu podchodzimy do witraży katedry w Chełmnie, więc terenów państwa krzyżackiego bardzo efektowne 4 witraże, które pokazują nam w zestawieniu takim jak pierwotnie wyglądały w oknie jak wielkie jak szerokie przynajmniej były to okna niestety nie jak wysokie, bo musielibyśmy przebudować gmach muzeum Narodowego w Krakowie nawet, gdybyśmy chcieli tylko tę część, która się zachowała tego zespołu tutaj pokazać, ale oprócz tego, że możemy zobaczyć właśnie te kwestie związane z ikonografią tutaj bowiem pośrodku okna pokazany był cykl życia matki Boskiej Chrystusa, a w skrajnych częściach apostołowie fragmentami wyznania wiary to drugą sprawą, którą tutaj warto zauważyć jest po prostu no ogromny wdzięk tych 14 wiecznych witraży wynikający z tego, że ten warsztat, który zrobił zainspirował się niezwykle luksusowymi bardzo pięknymi i bardzo rzadkimi wtedy tkaninami, które każdej współczesnej pani mogą się wydawać trywialne i banalne mianowicie czerwonymi białe groszki, które jednakowoż w tamtym czasie produkowane były w Persji, a zaledwie podrabiane przez producentów włoskich i docierały do najbogatszych tylko łącznie do najbogatszych w tym np. do papieży, którzy sobie takie piękno ornat czerwony złota w groszki szyli, a w Chełmnie znajdowało się wielkie okno, w którym każdej kwaterze, które postaci ustrojone jest właśnie w szatę czerwono białe groszki pracowicie wyrobione dwubarwny warstwowym czerwonym szkle proszę sobie wyobrazić ile pracy kosztowało warsztat witraży jest, żeby mechanicznie każdy z tych groszku wypracować, a obowiązuje jakiś kanon przedstawię np. właśnie nie wiem ktoś z, który nie jest proboszczów, czyli biskupowi powiedzieć nie te groszki to już przesada ski to jest bardzo interesujące pytanie w kontekście tego, że w tym okresie tych kwater zachował się więcej udało nam się wypożyczyć tylko 4 w tym oknie np. no to jest zastanawiające i postaci pozytywne negatywne były właśnie ubierano w te szalenie luksusowe szaty to znaczy zarówno matka Boska Herod np. wydaje mi się, że to był pomysł taki czysto estetyczne, ale jeśli sobie wyobrazić takie wielkie naprawdę wielkie okno kościoła w Chełmnie ustrojone w groszki to ja sądzę, że obraz rysuje się szalenie efektowny, kiedy myślą w witrażach i kiedy przyglądam dam się tym witrażu, który tutaj można zobaczyć w tej części, które jesteśmy trochę świętych tutaj jest to właśnie przez to, że ten czas przedstawienia standardowo stereotypowo to święci sceny zżycia Jezusa coś jeszcze tak, ale ten świat opowieści bardzo bardzo szeroki nie oczywiście nie mogę go pokazać na tej wystawie w całości, ale proszę sobie wyobrazić np. mnogość wątków, jakie przedstawiono była w kościele w Chojnie na na Pomorzu, gdzie jeszcze do drugiej wojny światowej znajdowało się ponad 100 i straży z początku piętnastego wieku, z których bardzo wiele całe okno przedstawiał historię Świętego Aleksego historię tego Świętego, który postanowił żyć bez pieniędzy położyć się w związku z tym pod progiem domu swojego ojca i a i tak nierozpoznany dokonać swoich dni uprzednio, porzucając noc poślubną swoją małżonkę urografia czytam no tak no i teraz to jest historia, która opowiada właściwie całą tę przygodę to znaczy od momentu, kiedy on się uczy przez moment, kiedy znajdę mu narzeczoną następnie jego rozmowę z narzeczoną w komnacie informują, kiedy informuje, że on jednak ma inne plany życiowe jego ucieczkę z miasta jego perypetie jego powrót to były naprawdę często bardzo angażujące widza historię także to były historie życia świętych oczywiście jeśli mówimy o tym, witraża z wnętrz sakralnych to jest zrozumiałe prawda trochę jak ikonie, bo są też takiego, które są przedstawieniami nie tylko samego Świętego również dokoła mamy cały jego żywot oczywiście tak to jest i też złoty bywały w oknach rozwijane bardzo wielowątkową no bo o ile mówimy o ołtarzu nawet dużym takim jak ołtarz np. Mariacki wita Stwosza to jednak ta przestrzeń do opowieści jest ograniczona tutaj z niektórych, zwłaszcza kościołów Łach mamy do czynienia z ogromnymi gotyckimi oknami, które czymś trzeba wypełnić, a więc nieraz były to bardzo bardzo rozbudowane historie często rozbudowane ponad i poza samą opowieść literacką poza opowieść z pisma Świętego czy nawet z apokryfów dodawano bardzo wiele wątków więc, więc pod tym względem jest to bardzo ciekawe, ale trzeba też pamiętać o tym, że witraże to także witraże abstrakcyjne jak dziś byśmy powiedzieli, czyli czysto ornamentami szklenia przed jakich resztkami w tej chwili stoimy my też widzimy 1 z kwater z początku czternastego wieku kościoła Świętego Andrzeja w Krakowie te witraża ornamentalne to była specjalność cystersów, ale nie tylko o cystersi warto powiedzieć, dlatego że że ich podejście do życia owocowało tym, że zakazali przez przedstawień figuralnych w swoich kościołach wszelakich, więc witraży także, argumentując to tym, że one odciągają uwagę mnichów od tego co istotne, czyli od modlitwy właśnie, dlatego że te opowieści są tak szalenie angażujące wiązek gdyby, żeby uniknąć pokusy takiego estetycznego zaangażowania po prostu postanowili zrezygnować wydaje mi się to bardzo ciekawe na wielu poziomach i tak długo jak długo byli wierni tym swoim wytycznym tak długo nie używali witraży figuralnych to nie trwało specjalnie długo bo, bo już począwszy od połowy trzynastego wieku zaczęli różnicować wprowadzać jakiś, iż na ugodę ze światem, że tak powiem, ale w każdym razie to jest bardzo ciekawe, bo to jest taka estetyka niewątpliwie bliską współczesnemu widzowi, który np. lubi abstrakcje dodaliśmy skoczy informuje do tej części prezentacji wystawy, gdzie światło oświetla herby rodzinne jak rozumiem fundatorów czy też donatorów tutaj mamy taki wybór herbów bardzo zróżnicowany, bo zaraz tutaj na skraju po lewej stronie widać herb biskupa przemyskiego Piotra Chrząstowski jego kościoła parafialnego w równym, więc taka no postać wybitna wysoko postawiona, ale zaraz obok jest witraż, który mogę tylko określić jako herbowy, bo ani ja ani żaden z historyków nie ustają jak dotąd, czyli właściwie jest to herb nie ma takiego herbu dokładnie takiego Herba Ziach pochodzi z kościoła Świętego Mikołaja w Połomi koło Strzyżowa jest najbardziej skromnym dziełem na tej wystawie pod względem artystycznym, ale dla mnie osobiście bardzo ważnym, ponieważ uratowanym od anihilacji kompletnej, dlatego że współcześnie nad czym bardzo ubolewam użytkownicy wnętrz sakralnych nie zawsze czują obowiązek oddania szacunku swoim przodkom, którzy dla nich ten kościół zbudowali chcieliby o nich pamiętać tak jak ten ktoś kogo herb nieszczęśliwie dla nas jest różnie do odczytania ale kto niewątpliwie łożył na NATO wnętrze na ten budynek jednak chciał, żeby o nim pamiętać czuje czuje, że spełniliśmy ten obowiązek, ratując go przez konserwację tak zazwyczaj na wystawie, bywa że są takie miejsca, które działają na bardziej zaczekają bardziej są takie, które mniej stoimy teraz przed, więc ciekawą pracą matką boską apokaliptyczną to faktycznie jedno najbardziej popularnych przedstawień, zwłaszcza późnym średniowieczu no czternastego wieku w naszej części Europy chętnie powtarzane, ale to co jest tutaj interesujące to właśnie fakt, że jest to matka Boska apokaliptyczna inaczej mówiąc ubrana w słońce przedstawiona w technice witrażowe, dlaczego to jest warte zauważenia, bo właśnie w tej technice przedstawienie Marii, która stoi na Księżycu zgodnie z opowieścią apokaliptyczną otoczona jest promieniami zajął jeszcze w wersji takiej właśnie popularnej w Małopolsce krzew gorejący, czyli taki, który się pali, ale nigdy nie spala, bo to jest temat wyjątkowo podatny na światło, którym de facto jest witraż jeśli popatrzymy wyobraźmy sobie jak wyglądało to w oknie kościelnym, kiedy zmienia się światło przy każdej chmurze, więc właściwie ten kolor ta ta poświata wibruje ciągle no to trudno się dziwić, że gitarzyści akurat matce Boskiej chętnie poświęcali swoje działa dziś jesteśmy w tej części wystawy, które właśnie chcieliśmy w jaki sposób ukazać ten fenomen zmianę oświetlenia tutaj udało nam się wprowadzić światło, które jest zmienne światło, które pokazuje przemianę od poranka do zmroku zarówno jeśli chodzi o intensywności, jaki o temperaturę światło to to powinno dać widzowi mam nadzieję, że daje jakieś wyobrażenie o tym, że witraż jest też takim fenomenem bardzo nie stały w tym sensie podobnym wielu konwencjom, jakie psi przyjmuje sztuka jak najbardziej współczesna, bo jeśli się zastanowimy nad tym to jest takie dzieło, które jest niemożliwe do okiełznania ani dla artysty ani dla widza właśnie trochę prostuje zmienne zawsze i usług światło nim rządzi właśnie to miał zapytać na dobry gitarzysta artysta specjalizujący się właśnie w wykonywaniu przygotowaniu witraży jest czy był w stanie przewidzieć jak jego praca będzie się zachowywała w konkretnej przestrzeni przy konkretnym oświetleniu zmieniających się porach roku itp itd był w stanie przewidzieć oczywiście do pewnego poziomu doskonale wiedział jak układa się oświetlenie w oknie wschodnim południowym czy północnej, więc dostosowywał np. liczba szkieł białych to o przyszłego położenia swoje witraże i wiadomo, że jaśniejsze szkła dawał częściej do okien północnych, gdzie było mniej światła, ale oczywiście tylko w pewnym zakresie od niego zależało zresztą w pewnych momentach średniowiecza już coraz lepiej sobie z tego zdawano sprawę i dostosowywano nawet same takie ogólne koncept aranżacyjne witraży do poszczególnych miejsc w przestrzeni np. zostawiając więcej białych szklenie ornamentalne tych tych oknach, które miały być oświetleniem dla Stali, których się dzieli zakonnicy powoli wędrujemy dalej taka sama przejściowa pod wiele mówiącym hasłem zapominanie, kiedy tak naprawdę witraż odchodzi do lamusa witraż na szczęście nigdy nie odszedł całkiem do lamusa, ale rzeczywiście epoka nowożytna nie była dla niego zbyt szczęśliwa dla tego, że z 1 strony zmieniły się poglądy estetyczne zaczęto wyżej cenić wnętrza jasne no to prowadziło do stopniowego wyrzucania witraży okien, które w pewnym stopniu po prostu zaciemniają są posłowie barwne druga sprawa wiąże się z tym, że coraz lepiej po prostu radzono sobie z produkcją szkła białego prawie, że albo całkiem przejrzystego no oczywiście zachowano zakochaną w tej Nowince jak w każdej Nowin c, ale o witraże były też wyrzucony z okien przez dbałości o budynek poszedł się tłukły, bo trzeba je było wymieniać im zebraliśmy tutaj dokumenty, które no może na pierwszy rzut oka nie są szalenie fascynujące jako obiekty muzealne, ale zawierają bardzo ciekawe informacje o wypłatach dla klas, że w kościele Mariackim w Krakowie bądź u dominikanów za kolejne jasne kwatery, jakby każda taka wypłata oznacza dbałość o okno, ale równocześnie oznacza, że jakiś witraż średniowieczny został z okna wyrzucony początek to jest to jest umowa świetnie napisana i wyraźna, więc naprawdę można poświęcić chwilę wpisana w 1600 czternastym roku przez przeora krakowskich dominikanów z krakowskimi szklarza ami, które bardzo dokładnie precyzuje i zakres ich prac w prezbiterium tego kościoła czym możemy identyfikować zakres tych prac pokazane obok marne szkiełka, które archeolodzy znaleźli niedawno właśnie w obrębie prezbiterium, które dokumentują, że Klarze wywiązali się roboty wyrzucili większość witraży część została przeniesiona do kry róż banków, ale niewielka część to bardzo ciekawa umowa także dla państwa, którzy zajmują się np. pracami budowlanymi, bo ona dokładnie precyzuje takie detale jak ile piwa ma uzyskać Szklarz dziennie przy swojej pracy dobra fucha byłaby już Klarze to jedno pytanie drugie artystą, który zajmuje się witrażami sztuka nigdy nie była dobrą słuchał niestety tak tak tak jakby się spodziewałem, ale jeśli nawet Wit Stwosz dodatkowo zajmował się handlem winem jak większość zresztą rzeźbiarzy późnego średniowiecza to znaczy, że trzeba było sobie dorabiać w tej kwestii muszę państwa pana zmartwić nic się nigdy nie zmieniła przypomniał sobie teraz ustawę, bo w zasadzie cykl wystaw poświęconych Stanisławowi Wyspiański Emu, który także miał problemy z płynnością gotówkową mimo tego, że parał się tak wieloma dziedzinami sztuki to prawda Wyspiański pojawia się w samą porę, ponieważ wchodzimy do tej części wystawy, która mówi o ponownym odkrywaniu witraży w dziewiętnastym wieku i kawałek dalej właśnie pojawi się cytat z listów Wyspiańskiego dotyczące jego znienawidzonej przez niego fuchy mianowicie konserwacji witraży średniowiecznych kościoła dominikanów John wyraźnie utyskuje na tę pracę i wręcz odgraża się, że to już na szczęście Azji ostatnia praca, która dotyczy czegoś starego, że szkoda, że witraży nie spalił wielkim pożarze Krakowa w 1800 pięćdziesiątym roku no ale po prostu w skrócie mówiąc czegoś trzeba żyć no dobrze, ale potem w drugiej połowie dziewiętnastego wieku witraż rzeczywiście powraca do łaski wielu ludzi na przełomie dziewiętnastego dwudziestego wieku próbuje się tym zająć tak to jest ta wystawa jest opowieścią taką lokalną, bo głównie z budowaną na bazie tego co polskie w większości witraży średniowiecznych zachowały się tu z terenów Królestwa polskiego da dawniej, czyli z Małopolski powiedzielibyśmy dzisiaj, ale ona jest też uniwersalna, bo te zmiany podejścia do witraży były takie same w całej Europie w całej Europie na początku dziewiętnastego wieku zaczęto je jakby na nowo odkrywać w Krakowie to odkrycie wydarzyło się w konkretnym roku 1800 dwudziestym pokazujemy na wystawie egzemplarz Dziennika liberalną historycznego literatury sztuka Krakowska brzmi poważnie brzmi poważnie, która to Pszczółka Krakowska bardzo żałuję, że ten tytuł nie jest w współcześni wznowiony informowała o tym, że przez Kraków przejechał niejaki kawaler Ka kawaler Torwar cen Bartel forma ocen bardzo słynny wówczas rzeźbiarz Neo klasyce sta i równocześnie taka sława salonowa postać, której dzisiejsze tabloidy na pewno się też rozpisywały, gdyby trafiła do Krakowa no i ówczesny ówczesna Pszczółka Krakowska donosiła, że kawaler odkrył w kościele Mariackim kolorowe stare szkła, które zostały przez nas nieszczęśliwie zapomniane co się dzieje w tym samym 1800 dwudziestym roku, w której celebryta zauważył witraże kościele Mariackim w inwentarzach krakowskich kościołów i dominikanów Mariackiego po raz pierwszy pojawiają się wzmianki o tym, że w ogóle coś w tych oknach jest, że to witraży istnieje inwentarza kościelne sporządzano zawsze, ale że w żadnym wcześniejszym nie uznano za stosowne w ogóle zauważenia, że coś jest w oknach tak naprawdę również innych dokumentach kościelnych jeśli wcześniej była mowa o oknach to tylko w kategoriach czy są rozbite czy są w całości Integra ta lub też non Integra ta to jest wszystko natomiast tutaj jest mowa o tym co w nich jest, że są figury są różnokolorowe, czyli no efekt uwagi celebryty był naprawdę piorunujące od tego momentu zaczyna się historia tutaj opowiedziana odkrywania walki o to, żeby witraże najpierw w kościele Mariackim potem wszystkie kolejne miały szansę na konserwacje i żeby ocalić takim elementem odkrywania był były nowe edycje traktatu średniowiecznego tzw. traktatu Teofila, który opisywał opisywał sposób przygotowania witrażu ten ten traktat w pierwszej sali można zobaczyć w wersji 15 wiecznej, bo mamy egzemplarz pochodzący z Żagania co jest unikatem, bo niewiele takich jest w Europie natomiast w tej sali widać egzemplarz wydania pierwszego takiego dziewiętnastowiecznego francuskiego, ale co jest tutaj ciekawe jest to, że on należał do dr. med. Karola Soczyński jego, który przygotowywał jak przystało na doktora nauk medycznych leksykon sztuk pięknych tak hobbystycznie, ale był też ogromnym patriotą i to jego patriotyzm przejawia się m.in. w tym, że on chciał właściwie każdą dobrą sztukę z polską część udało mu się to specjalne wywiódł go bezpośrednio z Polski i udało się też stało chwilę, ponieważ państwo tutaj zobaczą na stronie tytułowej są jego odręczne notatki, które pod słowem pod imieniem Teofil dopisują, że to był Archi biskup gnieźnieńskiej historia dostatek dopisał, że on miału, że arcybiskup gnieźnieński Bogumił, który żył w dwunastym wieku na wygnaniu za granicą napisał ten traktat także bardzo wiele uczyniono, żeby nawet witraże w polszczyźnie, a ale to o ile to jest takie zabawne to to myślę, że fascynujące naprawdę jest to co widać tutaj to jest album Łepkowskiego Ludwika łemkowskiego tam jeśli pan spojrzy tutaj listę płac polskiego to jest pierwsza inwentaryzacja rysunkowa wszystkich witraży, które połowie dziewiętnastego wieku znajdowały się w Galicji jak to głosi tytuł Łepkowskiej tu wracamy do kwestii finansowania twórczości artystycznej Łatkowski był malarzem no i że drobnych zleceń m.in. udało mu się przekonacie barona Rastawicki ego do sfinansowania takiej właśnie to idei, że on wykona akwarelowe rysunki w skali wszystkich kwater witrażowych jakie, jakie znajdzie i wykonał to bardzo tak dokładnie i precyzją naukową, zaznaczając te fragmenty, gdzie np. nie ma żadnego szkła albo gdzie było wymienione na jakiś inny nawet jeśli brzydkie dla mnie to jest bezcenna informacja, bo to mówi o tym jak wszystkie te witraże wyglądały, zanim w dziewiętnastym wieku zaczęto je konserwować, ale Łepkowski miał z tym nie lada problem, zwłaszcza jeśli chodzi o kościół Mariacki, bo no tam okna są niezwykle smukły i sięgają bardzo wysoko, więc on rysował to, zwiększając się ze sklepienia w koszu wiklinowym zawieszonym na sznurze i tak wisiał przez wiele miesięcy po 56 godzin, o czym w listach, które tutaj pokazujemy informował barona m.in. w wtedy, kiedy prosił go usilnie o to, żeby on wypłacił mu wreszcie zaległą transze za przesłane już akwarele, gdyż jak tutaj właśnie informuje chciałby ten te pieniądze spożytkować i udać się do wód, gdyż towarzyszenie w koszu po wiele godzin tak zmęczyło, że po prostu musi podreperować zdrowie, więc nic nowego pod słońcem czy nawet drobna fucha w, która by wydaje się być dość proste okazuje się przedsięwzięciem, które może rzutować na zdrowie artysty no oczywiście poza tym cóż mamy bardzo życiowe przygody prawda zaległości z płatnościami, a czasami też zguby przesyłki, bo proszę sobie wyobrazić, że część tych akwarel zaginęła na poczcie, więc kłopoty z pocztą proszę państwa na tej wystawie nie tylko można podziwiać witraże średniowiecze, ale czy średniowieczne, ale też, że tak powiem solidaryzować się z dawnymi artystami wchodzimy do przestrzeni, do której część państwa tak jak ja pewnie by niejednokrotnie chodziła, ale nie zwracała tak bacznej uwagi na to co można zobaczyć w bazylice Mariackiej ta część może dla wielu widzów wydawać się dziwna w tym miejscu, czyli wtedy, kiedy mówimy już dziewiętnastym wieku o odkrywaniu witraży, ale chodziło mi w tym o to, żeby widz, który dojdzie do tego momentu już rozumiał, jakie były losy wszystkich tych witraży wcześniej znał ich trudne dzieje, które spowodowały że, choć 1 z nich jak tutaj pokazana pokazane kwatery z cyklu stworzenia świata zachowały się w świetnej formie konkretnie zachowały się jako jedne z najlepszych, ponieważ aż do konserwacji w latach osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku były u szczytu okna, czyli w praktyce nikt ich nie dotykał były wysoko, ale te, które są po przeciwnej stronie są daleko gorszym stanie możemy odczytać tutaj ikonografię i tutaj faktycznie możemy powiedzieć to jest Biblia pauperum Biblii dla ubogich w tym sensie, że 2 wielkie okna w kościele Mariackim były oparte w ikonografii na rękopisie, który tak dokładnie nazywana typie rękopisu, który łączył ze sobą scen z nowego starego testamentu na zasadzie pewnych analogii tutaj cała taka Triada Biblii pauperum jest pokazana w stanie znacznie gorszym jeśli widz zwróci uwagę tutaj na scenę ciernie koronowania Chrystusa to zobaczy, że dziwnego powodu jedno osób, która czerni dokonujemy twarz kobiecą oczywiście przez przypadek i wtórnie, a druga ma twarz jakąś dziwnie brzydko mówiąc wprost no niestety to nie średniowieczny witrażysta za tę twarz odpowiada tylko dziewiętnastowieczny restaurator, który dopiero eksperymentował z techniką witrażu w aktach, czyli za Dzikowski bardzo dla nas ważne, ponieważ to był pierwszy krakowski Szklarz dziewiętnastowieczny, który ambitnie podjął próbę odnowienia techniki witrażowe już zapomnianej ustawił sobie w pracowni piece zbudował go nosi się uczył, jakby odnowa nie mają nauczyciela mając jako nauczyciela tylko same witraże jakiś książki przeszłe jak to robić, więc zawdzięczamy mu wiele co zresztą też pokazujemy w tej w tej drugiej części sali, bo tam wielkie albumy przez przez niego przygotowane do tej konserwacji no w końcu pokazujemy także drobne fragmenty witraży kościoła Mariackiego, które ilustrują to jak cenne już w latach osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku wydawały się te witraże na tyle cenne, że nawet najdrobniejsze fragmenty zbierano układano z nich wtórnie takich kwater i kolekcjonerskie znajdą naszych czasów przechowywano, przekazując do kolejnych krakowskich muzeów przechodzimy do kolejnej części tej prezentacji jak rozumiem przenosimy się zupełnie inną przestrzeń, jeżeli chodzi o myślenie witrażu projekcie witrażu szliśmy przez różne fazy odkrywania, a potem restaurowane witraży średniowiecznych, a aż doszliśmy do tego etapu, w którym zorientowano się, że skoro już wyrzucono kiedyś witraży kościołów gotyckich to teraz należy zrobić na nowo tak to już jest, że coś przestajemy lubić wyrzucamy, a potem naraz okazuje było bardzo cennej trzeba przywrócić to jest taka sala, w której tylko sygnalizuje ten problem dziewiętnastowieczne, pokazując ogromne i nigdy chyba dotąd niepokazywane na żadnej wystawie kartony do kaplicy orlików w kościele dominikanów, które przygotował bardzo taki uchwalony w dziewiętnastym wieku artysta Juliusz Hibner, na podstawie których powstało w jej powstały witraże niezachowane do dzisiaj, a wyprodukowane o dziwo w fabryce porcelany w Miśni, które na pewno większość z państwa zna, która w połowie dziewiętnastego wieku wyczuła zapotrzebowanie i próbowała robić też witraże z ze skutkiem różnym, ponieważ nie mieli technologii tak jak witraże kościoła dominikanów tak wiele innych po prostu nie przetrwało zbyt długo pokazujemy też Matejkę zupełna rewelacja odkrycie, dlatego że osób kartony do katedry w Przemyślu, która w dziewiętnastym wieku była Rega zdecydowana przywraca przywrócono INF-U formy średniowieczne i wtedy Matejko zaprojektował witraże, które także do naszych czasów nie dotrwały wydawało się, że nie dotrwały też kartony do nich, czyli projekty w skali 11 no ale odkryto niedawno w archiwum dominikanów prowincji polskiej dominikanów w Krakowie no w końcu ostatnia część wystawy, która sygnalizuje problem kolekcjonowania witraży w dziewiętnastym wieku jak już zostały odkryte i po kochane no to narodził się rynek antykwaryczny i witraże właściwie można powiedzieć z 1 strony były ocalonych takich prywatnych kolekcjach, ale w związku z tym też były wymontowane ze swoich naturalnych przestrzeni jak chociażby te 2 witraże przedstawiające Świętego Wolfganga Mikołaja z kościoła San Loren cen opłukać Styrii nie sądzę, żeby ktoś znał tę miejscowość też nie wiedziałam, że istnieje jest to bardzo malutka Górska wioska, w której znajduje się kościół średniowieczny, z którego wymontowano całe 2 wielkie okna witraży pod koniec dziewiętnastego wieku po to, żeby sprzedać fabrykant owi Saksonii, która akurat urządzał sobie wille fabrykant nieszczęśliwie zbankrutował i przypłacił życiem jego witraże zostały sprzedane na aukcji, a w bardzo takich skomplikowanych okolicznościach ostatecznie znalazły się w 2 polskich kolekcjach krakowskiej wrocławskiej, więc to jest przykład takiego losu witraży średniowiecznych dziewiętnastym wieku też kolekcje, ale tym razem zamojskich pochodzą 2 najstarsze na tej wystawie witraże niewątpliwie 1 z najpiękniejszych, które w, które znajdowały się w kaplicy pałacowej w Adampolu do niej zostały zakupione ne nie wiemy od kogo w dziewiętnastym wieku, ale niewątpliwie pochodziły z kościoła Świętego Szczepana w Halmstad to jest Saksonia dolna Saksonia no i powstały właśnie na samym początku wieku trzynastego to jest chluba tej wystawy tak na zakończenie pokazana mam nadzieję, że udało się nam pobudzić wyobraźnię, która skłoni państwa do odwiedzenia gmachu głównego muzeum Narodowego w Krakowie, gdzie można oglądać wystawę cud światła witraże średniowiecznej w Polsce kuratorką wystawy jest Dobrosława żona, która oprowadzała państwa tak naprawdę i o części z tego co można na tej wystawie zobaczyć odpowiadała za doprowadzenie bardzo serdecznie dziękuję dziękuję zapraszam na wystawę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA