REKLAMA

Beata Szady "Wieczny początek. Warmia i Mazury"

Poczytalni
Data emisji:
2020-05-23 17:00
Audycja:
Czas trwania:
25:02 min.
Udostępnij:

O książce "Wieczny początek. Warmia i Mazury" Beaty Szady wydanej przez wydawnictwo Czarne rozmawiają Filip Kekusz, Adam Ozga i Marta Perchuć-Burzyńska.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w armii najbardziej zachwyca mniej pagórkowaty ość m.in. dlatego porównuje się do Toskanii oczywiście także jeziora jeziorka stawki młotka łąki pola, ale to pagórki sprawiają, że jadąc po raz setny tą samą trasą nie odczuwam znudzenia zdałem sobie z tego sprawę, kiedy jeździłem z warmińskich Kiki do mazurskiego Jeleniowi i z powrotem zawsze Warmia mi przymykała, a Mazur szedł użyły jedyne co je różniło to krajobraz Warmiński pagórkowaty Mazurski płaski co prawda Rozwiń » nie całe Mazury są tak, ale południowe wyglądają jak Wielkopolska nuda dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska zaczęłam naszą audycję cytatem być może dla niektórych kontrowersyjnym książki, której będziemy dzisiaj rozmawiać w pierwszych 2 częściach audycji poczytalni, czyli naszego radiowego klubu książki dla tych, którzy może słuchają nas po raz pierwszy kilka słów wyjaśnienia co tydzień w sobotę o godzinie siedemnastej spotykamy się, żeby w naszym radiowym gronie powymieniać się refleksjami na temat przeczytanych w ostatnim czasie książek grupuje się, że tak powiem wokół lektor, który akurat nam przypadły do gustu lub, których jesteśmy ciekawi i dzisiaj ze mną studiują Adam Ozga witam serdecznie dzień dobry Adam bezpiecznej odległości, jakiej wymaga reżimy sanitarne, ale my jesteśmy prawie jak rodzina, więc oczywiście radiowa rodzina, więc spotykać się możemy nie jest poranek razem spędza z zachowaniem postawiliśmy zresztą też i zupełnie ostrożnym właśnie dystansie na połączeniu z Karpowem z nami Filipka kurz witam serdecznie dzień dobry dobrze, chociaż słyszeć skoro nie możemy się zobaczyć bardzo się cieszę to już zdradza, jakiej książce będziemy dzisiaj rozmawiać nasza rozmowa będzie dotyczyć książki wieczne początek Warmia Mazury, którą napisała dziennikarka i wykładowczyni akademicka Beata Szady książkę wydało wydawnictwo czarne Beata Szady na swoim rowerze przemierzyła Warmię Mazury jak się okazuje bardzo wyjątkowy pod różnymi względami zakątek Polski po to, żeby w tych kilkunastu reportażach zawartych w książce odpowiedzieć sobie na pytanie o tożsamość tej krainy, która nam kojarzy się przede wszystkim z jeziorami i z wakacjami Mazury pas plaż, zwłaszcza na bardzo ważnej swoją drogą to rozróżnienie, bo zajrzeć na koniec książki tak jak zespołem rzeczywiście na końcu książki jest ten post scriptum poświęcone Warmińsko Mazurska ości, że takimi temu tej w tym górką i tym bardziej płaskim terenami i temu rozróżnieniu ta książka dużo Warmii oddaje już nie przerywa no tak właśnie to jest chyba wątek, który które poruszymy w tej naszej rozmowie na każdym Beata Szady opisała historię tego miejsca tych miejsc spotykają też mieszkańców, którzy pamiętają jeszcze czasy za tzw. Niemca, ale i tych, których los wraz z wieloma innymi mieszkańcami różnych regionów Polski przyjął na Mazury i na Warmię wiatry historycznych zmian związanych przede wszystkim oczywiście z zasiedleniem tzw. ziem odzyskanych moje pytanie brzmi tak jak wam się z Beatą sad wędrowało po Warmii Mazurach, jako że Filip jest też zapalonym naprawdę imponujący pod względem swoich osiągów czasu przestrzennych rowerzystą to najpierw pytanie do ciebie jak dzisiaj te na rowerze napisaną książkę czytało je przegapiłem w ogóle ten moment, w którym Beata Szady wspomina o tym, że jeździła na rowerze jakoś mi umknęło być może tak bardzo się spieszyłem dach do do tej książki, dlatego że jak rzeczywiście jak słyszę hasło Warmia Mazury to pierwsze co mi się kojarzy to ten obraz cytatu, który tym Marta przedstawiła na początku i dopiero potem gdzieś tam co jest być może źle świadczy dopiero potem pojawimy się w głowie historię regionu i pojawiamy się historia ludzi ludzie w ogóle, dlatego że Warmia Mazury to zresztą jak jest napisana czwartej stronie okładki jest przede wszystkim do krainy jezior i pagórków i w pierwszym odruchu, kiedy widzę Warmia Mazury i hasło wieczny początek to mam wrażenie, że to będzie historia o tym, trochę jak w Bieszczadach nie, że to będzie to jest taka takie miejsce, które jeszcze być może niezbadane przez ludzi z dużych miast tam też można uciec i rozpocząć nowe życie tego w tej książce nie ma co też bym się trochę czytał w w recenzji teksty przed tą książką to pewnie bym pewnie bym pewnie wiedział natomiast jego nie ma do końca, bo ja tego trochę nie rozumiem nie ma takiej wędrówki jest pewne, że to jest wędrówka od człowieka doszło w Bieszczadach, które czytaliśmy ostatnio czy ten trochę tak, bo to jest wędrówka bardziej od człowieka człowieka od epoki epoki ani od miejsca do miejsca, jakby to człowiek ludzie, którzy są przedstawieni ta historia pojedynczych jednostek, a także całości regionu z ostatnich 100 lat jest dominantą, gdzie jeszcze się pojawia krajobraz jeszcze się pojawia jakiś konkretny miejsce to jest tylko pretekstem wspaniale opisane Maria pretekstem do tego, żeby przede wszystkim przedstawić historię ludzi, więc to z tym z tym założeniem warto podać do tej książki, bo tam dosyć szybko zorientowałem się, że wielu ciekawostek geograficzną krajoznawczych nie świadczy natomiast ciągnąłem się w historię która non świeciła pewne rzeczy których, które gdzieś tam teoretycznie wiedziała, ale nie potrafimy sobie ich sobie ułożyć w głowie dotyczących tożsamości ludzi, którzy mieszkali w tym regionie właśnie w ciągu ostatnich 100 lat wyborów, które musieli podejmować oraz okoliczności zewnętrznych, na które byli wystawieni, które były wyjątkowo wyjątkowo skomplikowana, a żem przywołał jeszcze Bieszczady i nie czytając książkę miałem takie poczucie, że Warmia Mazury nie mają w polskiej świadomości takich konotacji jak właśnie Bieszczady jak Beskid niski, że jest to region tak, zwłaszcza Mazury tak zdominowany przez turystykę że, że te pytania o tożsamość padają chyba w porównaniu w porównaniu takim się wydaje z południem Polski nieco nieco rzadziej tak i w tym sensie ta książka jest moim zdaniem bardzo ważna jest też w jaki sposób kontynuacją, bo w tej serii okazała się też książka poniemieckie Karoliny kuszy, która bardziej dotyczyła rejonów Dolnego Śląska lubuskiego ja się w podróż pozwoliłem zabrać ta podróż literacka Beata Szady była dla mnie kilkukrotnie nawet dość odkrywcza chociażby chociażby takim najdrobniejszy wymiarze jak to że Spychowo, przez które wielokrotnie zdarzało mi się przejeżdżać tak naprawdę nazywał się pół pełny i zostało nazwane z pechowo, bo gdzieś z tych okolic miał pochodzić miał pochodzić Rand nawet to jest dygresja myślę, że jest książka ważna myślę, że jest książka bardzo ciekawa bardzo bardzo ciekawy jest przede wszystkim ten przekrój tożsamościowy z tej okolicy z ostatnich 100 lat, bo są nie tylko osoby, które musiały wyjechać, ale to są też osoby, które na te tereny przyjechały, jaki ci, którzy już na tych terenach urodzili już po czterdziestym piątym roku i znowu zaczynają tak wieczny początek tak do tego wiecznego początku chciałbym jeszcze wrócić w kolejnej części audycji, ale takie pierwsze impresje dla mnie jest książka też trochę napisana z pozycji pytania tak do niej podchodziłem o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą są Warmia Mazury, ale Beata Szady ewidentnie w tej książce moim zdaniem bierze stronę Warmii i takiej opcji łączonej zapomnianej trochę przez Mazury zepchnięty w kąt stara się Warmia też przypomnieć trochę zwrócić się do naszej świadomości, żebyśmy przestali ją np. jak się często zdarza wkładać właśnie z Mazurami do 1 worka, bo chyba wszystkim nam się to zdarzało albo ją w pewnym sensie mniejsze tak, bo mimo, że w nazwie województwa na pierwszym miejscu mamy tu Warmińsko, a potem mamy dopiero mazurskie to jednak Warmia jest jak pisze Szady giermkiem rycerza albo paziem królowej najeżdżają poznać polubić pokochać może trzeba trochę więcej wytrwałości i cierpliwości myślę że, że Beata Szady też taką właśnie wytrwałością cierpliwością się wykazuje w tej książce, której rozmawiamy dziś rozmawiamy proszę państwa książce wieczne początek Warmia Mazury Beata Szady książkę wydało wydawnictwo czarne za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informacje w radiu TOK FM poczytalny czyta dzień dobry raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska to jest druga część audycji poczytalni, czyli naszego radiowego klubu książki ze mną w studiu Adam Ozga witam serdecznie raz jeszcze witam serdecznie nas jeszcze na sklepowym łączy z nami jest również serdecznie przez nas witany Filipka kurz w dzień dobry rozmawiamy o książce wieczne początek Warmia i Mazury Beaty Szady książkę wydało wydawnictwo czarne powiedziałam, że wrócimy do tego tytułowego wiecznego początku, bo wydają się on jest kluczem do zrozumienia historii tego miejsca i tego miejsca mieszkańców może też dobry punkt wyjścia do opieki opowiedzenia właśnie o tym, że, że ten region jest takim miejscem, gdzie wszystko się zaczyna odnowa i nad którym wisi ogromnej i wyczuwalna też wydają się świadectwa ludzi opisywanych przez Beatę Szady czy, z którymi autorka rozmawia tymczasowość, że to jest takie słowo klucz, że ci ludzie tutaj są przejazdem że, że może to jest tylko okres przejściowy i przez to przejściowe myślenia myślę trudno im się, jakby do końca zakon zagrożenie tak mało, kto mówi o sobie Warmiak prawie nikt nie mówi o sobie Mazur nie definiują się ci ludzie spotykani przez Beatę Szady poprzez historię tego miejsca i często stoi to moim zdaniem na przeszkodzie właśnie zbudowania tożsamości o tym na duże dużo pisze, które no właśnie z miejsca często wynika nie myślę, że ta książka jest też takim przyczynkiem do budowania tej tożsamości, bo tożsamość można zresztą sama autorka sygnalizuje można budować znając historię miejsca, w którym się, w którym się żyje w którymś dorastania, przeglądając różne opinie na temat tej książki trafiły mina i na takie właśnie mieszkańców Warmii czy Mazur, że dzięki temu dzięki tej książce zaczęłam rozumieć dlaczego, dlaczego np. moi rodzice niechętnie mówili o swojej przeszłości związanej z tymi ziemiami albo np. dlaczego ten kościół kiedyś był kościół ewangelicki to swoją drogą 1 z ciekawszych oznaczało, że nie dają tak też bardzo przejmując ten fragment książki, które obecnie attaché pisze o przejmowaniu kościołów tych ewangelickich przez dominujących na naszych ziemiach katolików rozdział o tzw. będzie czworga, a skoro odbije się tego co mówi Adam, bo dziś wydaje, że takie to może być jakiś przyczynek dla budowania tożsamości osób, które są związane z tym regionem od od kilku dekad kilku pokoleń tak mnie się wydaje, że jeśli ta książka odbiłaby się w jaki sposób szerokim echem poruszyła jakąś debatę być może nie wiem to byłaby to byłby dobry start do tego żeby ten region zaistniał w obrębie świadomość mieszkańców pozostałe 15 województw, bo ja mam wrażenie i sam się na tym łapię, że kiedy tak szybko skanuje swoją wiedzę na temat drugiej wojny światowej to mam wrażenie, że to że, gdy spojrzeć była Polska w tym kształcie w jakim jest teraz plus Kresy Wschodnie na wschód tak tak tak, po czym przyszli Niemcy po co oni poszli Polska, bo dokładnie w tym są w tym samym miejscu poza Wschodem, a więc w, więc zapominam zupełnie o tym, że jest bardzo duży kawałek kawałek Polski i to nie tylko oczywiście, o którym w, którym ten wieczny początek, który przepraszam, które i może być o wiele bardziej, które mieszkańcy mogą być o wiele bardziej stroma wzywani i o wiele bardziej oderwani zarówno swojej lokalnej tożsamości jak i tożsamości polskiej po, gdy to jest w ogóle temat niechętnie poruszany w szerokiej debacie, że może istnieć w Polsce jakakolwiek tożsamość poza poza tożsamość polską ja się też na tym łapałem, o czym mówisz zresztą złapałem się na tym nawet będąc na to były akurat tak to były Mazury, kiedy 1 z lokalnych mieszkańców opowiadał mi, że tam w tym lasku jest grób Niemca jego wnuk przyjeżdżał tutaj, żeby ten grób odnajdywać, ale lokalni mieszkańcy bardzo niechętnie na to patrzyli to też jest inny wątek strach przed tym Niemcem, który kiedyś może wrócić tak bardzo trudne dla mnie w ogóle skomplikowana jest historia ja musiałam książkę czytać z rozłożonymi mapami i musiałam sięgać też mimo wszystko do jakich źródeł innych niż sama książka mam nadzieję, że to nie jest słabość, bo nie chciałabym broń Boże tego akcentować po prostu dla mnie ta historia się, jakby odkryła dopiero w czasie lektury Warmii Mazur wiecznego początku, czyli wszyscy się do tego przyznaliśmy też jest ważne tak no no to jest to to jest niesamowita historia w ogóle w ogóle nie dopuszczamy do swojej świadomości znaczy nie tak mocno jak jak pewnie powinnam tych Mazurach np. sprzed wojny pierwszej drugiej pisze Beata Szady to była dziwna polskość taka polskość w stanie rozkładu czyli, czyli coś alimenty mentalnie Niemcy mówiący po polsku tak potem do tego z polską nigdy nie związani jak się okazuje tych wszystkich historii na Warmii inaczej Szady pisze, że to była taka polskość ledwie pełzająca, która miała jakieś swoje takie polskie zrywy naj co ważne oczywiście już wspomnieliśmy Warmia która, która była w przeciwieństwie do do Mazur po prostu katolicka i to i to bardzo wpłynęło na historię i Warmii i Mazur tak na ciekawe dane adres mów proszę nie chciałem tylko powiedzieć, że ciekawe dla mnie jesteś post scriptum książki, w której Natasza zaczyna od takich faktów historycznych trochę geograficznych opisuje szczególnie ten plebiscyt potrwa leczenie zakażenia wirusem 900 dwudziestym roku, kiedy Polska odniosła druzgocącą klęskę, bo z tego co pamiętam to chyba tylko 2% mieszkańców tych terenów opowiedziało się za polską potem przychodzi rok czterdziesty piąty prawda i chyba dla Warmiaków i Mazur najbardziej trudny czas, bo wkracza armia czerwona tutaj też historia dramatycznych, które znamy chociażby z filmu Róża Wojciecha Smarzowskiego Beata Szady pisze no i ta nowa Polska odsłona potem miejsce zasilanego przez osadników, ale mówi, że czeka na mnie to post scriptum książki, w którym autorka wraca do historii regionu wraca jeszcze raz tylko trochę już tak jakby innymi kluczami wyjaśnia o to co po to, o co w tym mazurską Warmińsko na nieruchomość po też niemiecką i polskim tyglu chodzi, jakby robi taką klamrę jeszcze raz, tłumacząc sobie i czytelnikom na czym ta zagadka Warmii Mazur polega, jakby cały czas na nowo i na nowo czy ona ją odkrywa nie wiem do końca, ale porządkuje na pewno i to, zwłaszcza tych historiach reportażowych, które poznajemy na początku mamy taki wkład taką piguły historyczną potem jest część reportażowe to post scriptum pozwala takie miałem poczucie to wszystko sobie ułożyć znak tak złożyć np. takim fragmentem przepraszam film dzieci przerwę, bo chciałbym zacytować po tych wszystkich Mieszko skomplikowanych często opisach trudnych historiach Beata Szady pisze tak co zostało, gdyby miała generalizować różnica między Warmią Mazurami napisałaby tak dawniej Warmia była od nas bogatsza bardziej dostępne bardziej Polska bardziej Murowana mniej zabobon Ney katolicka miała swoją gwarę warmińską i zamki biskupie Mazury były biedne odludne zabobony protestanckie niepolskie miał swoje zamki krzyżackie gwary mazurską dziś jest inaczej wyjaśnienie powiedziałabym bardzo skondensowane ja chciałem tylko powiedzieć tak trochę trzymając, bo ten temat trochę poruszyliśmy, żeby tak bardzo od kilkunastu minut generalnie prześlizguje się powiększa to znaczy mówimy o tożsamości mówi złotych takich zjawiskach tych dużych kwantyfikatorów tak naprawdę większej części może powinniśmy to podkreśli to jest książka o poszczególnych ludziach miejscach to nie jest to my sobie na podstawie wreszcie możemy sobie ściągnąć tę historię na cały region, ale przede wszystkim są fascynujące reportaże o fascynujących, choć najczęściej najczęściej tragicznych sprawach chyba nie chcę, żeby raniony od rozmowy także to nie jest esej gdzie, gdzie ludzie są zbiorowością tylko są bardzo bardzo wyjątkowe przypadki, do których Beata Szady ma niesamowity słuch i fantastyczny talent do wyłapywania, bo niektóre z tych historii jeszcze odrzucić warstwy emocjonalnej to no nie nadawałoby się jako zbyt wybuchowej błyskotliwe nas Mariusz filmów sensacyjnych taki to trzeba podkreślić, że każdy z bohaterów tej książki jest potraktowany bardzo uczciwie i te historie są pogłębione nad każdą z tych w każdą z tych historii autorka złożyła bardzo bardzo dużą pracę to jest ponad 400 stron tekstu Szcze, ale rozdziałów jest tam raptem kilka, więc tak rzeczywiście tak wchodzimy w te historie się zanurzamy potrzeba głowę i nie wypływamy długu, na które z tych historii najbardziej ci została w głowie już tak, żeby nie niepokojona zaznacza Energa tak mamy czworga dla mnie kwestia kitów i o tym jak Kiki przepraszam tak historia znikania wsi i o tym jak się zmienia, bo to też trochę się wiązało jednak z tym rozkładem geograficzny tej wsi oraz pierwsza historia mówi Adam jest znajdzie na wizji pana ja wspomniał będzie czworga też, dlatego że te wydarzenia to przyjmowanie kościołów, jeżeli dobrze zapamiętałem to nie jest rok 1940 piąte to nie jest praktycznie nie tyle lat 70 dokładnie tak już pojawia się nazwisko Józefa Glempa dokładnie tak wszystko zwrócić uwagę czy jest to historia niezwykle świeża ja byłem zszokowany jak świeże i m.in. dlatego tak mocno utkwiła utkwiła w głowie, bo zwykle, kiedy dyskutujemy o takich sprawach tożsamościowych to dziś krzyż te wydarzenia kończą się na roku mniej wiem no w latach pięćdziesiątych już ją już na pewno, ale może to znowu są te doświadczenia i ta wiedza związana z Bieszczadami złem kami, czyli historie, które dobrze znamy ich chyba chyba mamy trochę lepiej przepracowane też Filip znalazły się to co chcę Herbert Bonkowski oczywiście pierwsza w historii poświęconych indywidualnym osobom czy matematyka to życie, dlatego że wszystko co się wydarzyło w życiu bohatera tego Tety History jest naprawdę niesamowite od wielokrotnych ucieczek z różnych miejsc z rodziną, kiedy był jeszcze małym chłopcem potem na liście nie spadło kilka bomb prawdopodobnie przez przypadek czterdziestym czwartym roku aż po pomoc Polakom, którą dostarczał z Niemiec w latach osiemdziesiątych dziewięćdziesiątych i właśnie takie ciągłe rozdarcie między polską, do której nie chciał wracać, do której ostatecznie raz uparcie wracał, stwarzając sobie zrobi to po raz ostatni i jest jest naprawdę czytałem z wypiekami na twarzy i nie mogłem i myślę że, gdyby Beata Szady nie powinien pisać nie napisałby w pewnym momencie że rozmówca regularnie, jakby sam siebie weryfikuje, bo czasem zapomina o faktach, o których mówił i powtarza to, podczas której kolejne rozmowy i to wygląda dokładnie tak samo jak za pierwszy razem, kiedy opowiedział to mógłbym to nie uwierzyć mogą, mimo że koloryzuje, ale taka auto weryfikacja jest bardzo skutecznym sposobem na to, żeby mnie przekonać zapewne podobnych historiach znajdą bardziej rozumie więcej jest więcej tak tak tak, tak więc pod tym względem gdzieś temu podstaw to na takim ogólnym poziomie to nie mówi nam to nie mówi nam wiele wiele nowego samej wojnie, ale to w jaki sposób mówi to jest niesamowita proszę państwa polecamy z całą mocą naszą czytelniczą barwę musiałem zadawać tego pytania to, którego czy polecamy to też znaczące tak mamy do czynienia niewątpliwie 1 głosem to mówimy wieczny początek Warmia Mazury książkę wydało wydawnictwo czarne, a ty przeprowadziła rozmowę z autorką mogą państwo znaleźć się w zakładce kultura osobista w naszej aplikacji mobilnej spotka stać na to aż po to, powiedzmy jeszcze co trzeciej części Polska przydrożna znowu będziemy podróżować tym razem my chyba przemierzył dystans tak na pewno przemierzamy dystanse, które trudno rowerem przemierzyć to będzie książka Piotra Mareckiego teraz czas na informacje w radiu TOK FM, a po informacjach do Adama do Filipa dołączą Piotr Palarz Łukasz Wojtusik Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array