REKLAMA

Piotr Marecki "Polska przydrożna"

Poczytalni
Data emisji:
2020-05-23 17:40
Audycja:
Czas trwania:
16:46 min.
Udostępnij:

O książce "Polska przydrożna" Piotra Mareckiego wydanej przez wydawnictwo Czarne rozmawiają Piotr Balazs, Filip Kekusz, Adam Ozga, Łukasz Wojtusik.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
no to już jest trzecia część poczytalny radiowego klubu książki i ja zostałem nazywam się Adam Ozga w tym naszym radiowym gronie zostałem razem z Filipem krakusem, który ciągle jest w swoim skarbowym studio w domu dzień dobry jeszcze raz drugie studia skarbowe mieści się w Krakowie i tam jest Łukasz Wojtasik cześć Łukasz Dzido rycerz jest w ogóle nieprawdopodobne jak język potrafi ładnie się pisać bo kiedy państwo słyszycie to, że Adam Ozga igrzyska po studiach to ja Rozwiń » mam od razu takie wyobrażenie, że jest jakiś mega Super wyciszone pomieszczenie tymczasem z czego śmieje się Agnieszka Lichnerowicz, ponieważ jak zwykle siedzę przy stoliku obok globusa Globus nadal jest nic przestrzeni skarbowego studia w Krakowie nie zmieniło, a my jesteśmy takim najprawdziwszym studio w Warszawie z Piotrem Walaszek Witaj Piotrze ani się analogowo to, żeby dopełnić państwu tego wyobrażenia wielkich przestrzeniach się znajdują znajdujemy mamy stołem klawiatury mamy rezerwat 34 pary mikrofonów mamy dystans poduszka leży wrogu i znak TOK FM jest też jest szyba i i instalacja przeciwpożarowa i przedłużać no dobrze to tyle o tym co jest tu na miejscu wybieramy się znowu w podróż tym razem w podróż nie tylko na Warmię, bo w podróż po Polsce przydrożnej razem z Piotrem Małeckim to jest książka, która również wydało wydawnictwo czarne i autor wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego wybiera się taką podróż po bardzo wielu niewielkich miejscowościach swoim samochodem to jest to jest samotna wyprawa, z której od ja co jakiś czas odzywa się do swojej narzeczonej, której prowadzi relacje na Instagramie i którą ubrał też ostatecznie książkę teraz przerzucam książkę, by sprawdzić ile tak naprawdę, że tysiące 8673 Piotr Marecki, czyli dużo, czyli duża liczba spadła liczba zdaniem po tej Polsce przydrożnej w Polsce i teraz użyje celowo tego słowa w Polsce Powiatowej, chociaż przepraszam 48705000 było tam raz 540 km na liczniku Polsce tutaj celowo użyje tego słowa Powiatowej, ponieważ NATO nie są miasta powiatowe bynajmniej, ale mamy w tym gronie pasjonata niedużych miejscowości Filipczak Kusia i dlatego znów do ciebie chwili przypada pierwsze pytanie, jakie są twoje wrażenia po tej podróży Piotra Mareckiego przez Polskę bardzo daleko od małych od dużych miejscowości jest tam kilka miast powiatowych są noclegi wysokim Mazowieckim w Śremie Obama bardzo urokliwe miasta tak zapamiętałem na Ostróda też chyba będzie reakcja strony rzeczywiście jest stroną jest jest, więc nas, że rzeczywiście sposób podróżowania Mareckiego jest imponujący bądź porusza z dala od głównych dróg i rzeczywiście ogromny nacisk kładzie na to, żeby jechać oczywiście opłotkami co widać też warstwie wizualnej tej książki, dlatego że w tej książce jest bardzo bardzo różnić i są to zdjęcia, które rzeczywiście bardzo się podobają, dlatego że kojarzą się z tym co ja widzę na swoich takich typowych wyjazdach różne regiony Polski czytaj na nowe rzeczy czy trzeba samochodem natomiast do samego sam pomysł nie byliśmy niesamowicie podoba natomiast jego relację z tego pomysłu już mi się podoba trochę mniej, dlatego że ja nie jestem pewien, jaki jest cel tak dokładnego relacjonowania tej wyprawy, bo faktycznie nie ma nic takiego szczególnie imponującego i ta książka cały czas zastanawiam co ona mówi i ona chce cokolwiek powiedzieć czy po prostu pamiętnikiem, bo jeśli jest pamiętnikiem jasne Faye natomiast jeśli mamy zaprezentować jakieś zjawisko to wnioski na tej podst na podstawie tego co przestępcy książce byłyby wydaje mi się bardzo krzywdzący dla Polski jako całości pamiętnik się często pisze do szuflady to jest tak to dziś tak tak tak to rzeczywiście to relacja bardzo bardzo dokłada łącznie z wyliczaniem naprawdę dziesiątek miejscowości dziecko Wardyn koryta w kasie Zieleniewo Rakowo słonice Krzęcin skręcam na chłopa to jest zła mam poczucie że, gdyby przejechać teraz trasą wyznaczoną przez Piotra Mareckiego to nie pominął żadnej wioski, przez którą przejeżdża tam chyba to taki miał cel, żeby wszystko nawet jak nie ma tam żadnej anegdotki wydarzenia historii przygody zdjęcia tej miejscowości to przynajmniej jest ona wymieniona czasem szeregu bardzo długim innych innych innych są jest jakiś sposób tak myślę godne szacunku ja miałem bardzo silne skojarzenie z instagram, do którego zresztą autor wielokrotnie odnosił, mówiąc że pisząc, że wrzuca relacje na Instal Astorię czy też ze względu na bardzo liczne zdjęcia, które jak rozumiem w czasie tej wyprawy pojawiały się na jego Instagramie, ale też miałem wrażenie, że to jest są, że to jest szereg szereg takich migawek właśnie i tutaj szybkie nawiązanie do książki, o których dyskutowaliśmy w poprzednich 2 częściach poczytalny tam wypadku tamtej książki wieczny początek Beata Szady bardzo głęboko wchodziła region 2 regiony, które opisywała, a tutaj to są właśnie takie wizyty na 1 wieczór, z których niekoniecznie jako czytelnik cokolwiek zapamiętuje, bo już jesteśmy w kolejnym miejscu są kolejni bohaterowie nawet nie zapamiętuje to w naszym mieście zapamiętuje to zapamiętuje takie rzeczy, których bardzo się boje przy opisywaniu mniejszych miejscowości, dlatego że wymiar anegdotyczne wymaga może nie dla pewnego uproszczenia, ponieważ tamte anegdoty są oddane dosyć szczegółowo, ale i wy wydaje mi się, że jest gdzieś w książce taki delikatny kolonializm, że niby szanujemy mniejsze miejscowości, ale bardzo mocno podkreślamy to w jaki sposób zachowują się niektórzy mieszkańcy w jaki sposób mówią mówią konkretną czy to gwarą czy po prostu zamieniają słowa jest podkreślana pewna bieda i oderwanie w tej książce wydaje się, że trochę za bardzo, bo z tych miejscowości które, które zwiedziłem nich niezależnie od Piotra Mareckiego mój obraz zupełnie inny i ponownie rozumiem, że jest to pamiętnik on widział dokładnie tyle to to jasne natomiast jest ubrane formę książki wydanej w dużym wydawnictwie, więc wydaje mi się, że powinno mówić coś, więc Łukasz Wojtusik taktownie milczy ktoś kiedyś przez milczenie złotem może dlatego w słuchacze dobra to ja proponuję inną zabawę, bo ja przyznaję przeczytałem bardzo szybko, bo nie jest to opasłe tomiszcze, choć dużo w nim zdjęć i trochę, śledząc to co Piotr Marecki robi przyznaje szczerze, że akurat staram się śledzić co robi naukowo nie tylko to ja miałem takie wrażenie taką ramę sobie przyjąłem po kilkunastu pierwszych stronach, że to jednak jest gra problem mam 1 nie bardzo wiem co to zabawa idzie i pewnie chciałbym, za które o tym, porozmawiać nie tylko dowiedzieć, bo tak jak już powiedzieliście pamiętnik to fajne, ale do szafy na jakąś to nie jest tak, ale nie jest taka analiza społeczna ani to nie jest reportaż ani to nie jest esej ani to nie jest niż jakiś taki bardzo wewnętrzny monolog to nie jest też do końca księga drogi, bo umówmy się jedzie samochodem wymienia miejscowości potem zatrzymuje się w sklepie spożywczym albo w knajpie nocuje, gdzie się 1 anegdotka potem rząd w miejscowości i znowu piasek nowa oraz informacje dotyczące tego, gdzie wrzucił z czego wrzucił fotkę ewentualnie ta słodka i zadzwonił do licznie i czy napełnił termos z kawą tak i co pił wieczorem jak i w jakim jak się obudził rano znaczy tam ten spis czynności, które wykonuje jest po prostu no rzeczywiście imponujący, a dobrze opisuje też pewnie trochę niezręcznie bardzo dokładnie tego jak wszedł do samochodu, którą nogą najpierw natomiast do czegoś innego zmierzam ile ja też jest zasadne, bo ja mam takie wrażenie, że to to wrzucenie też tego połączenia instagram to Stras tych odniesień do instagram ma nic nie fikcyjnych, ale realnych rzeczywiście to nie jest jakaś fikcja literacka rząd rzuca rzeczy tylko rzeczywiście rzucał, a cała historia, którą też Iskry stworzona na potrzeby książki znaczek państwo zobaczycie coś co nazywa się Blur, czyli takie polecenia tej książki to rzeczywiście są samym w sobie dość zabawne łącznie z poleceniem Ziemowita Szczerka i te 23 jak zobaczycie państwo jak ta książka jest widziałem to w mediach społecznościowych jak sam Piotr Marecki trochę bardzo zręcznie komunikuje informuje informacje o tej książce to znaczy jak opisuje to właśnie, że ktoś napisał książkę beznadziejna to w ogóle jest, że to mam wrażenie są jest też zabawa pewną formą mam wrażenie, że trochę Piotr Marecki mówił jako czytelnikowi sprawdzą znaczy dał nam historię, która do niczego nie pasuje to znaczy my byśmy próbowali z tą, jaką się włożyć obsadzić nie wiem czarne biała seria książek położyć na półce reportażu albo esej albo ważne książki albo książkę o niczym i tak nie do końca wiadomo po książki podróżnicze droga odcinek 2004. i nie bardzo jak tam tego Łódź te obrazki wszystkie są takie mocno 100 gramowe wsadzić tam tak hasztag do tej książki tak naprawdę sporą część z tych opowieści można, by podpisać, ale na co zwrócił uwagę pokazuje tą trochę przepraszam dopełnia taki taki przaśny śmieszny taki czasem dla mnie byłby jak Barei albo z takiego dziś właśnie zacofania tak obrazek nawet w tych zdjęciach instagram zwrócił uwagę takim medium upiększającym miałam wrażenie, że on dziś tu próbuje na styku tych rzeczy i też na styku tej takiej ktoś monotonnej opowieści u upiększą kilkoma wykonane, gdy emerytka spotkana albo skojarzeniami nas miastem przez miasto czy tylko wsi i małych miejscowości dziś próbuje nas mnie czytelnika pytać jak tak naprawdę sobie to opowiadanie o Polsce przydrożnej podzieliliśmy rozdzieliliśmy rolę OKE to było dla mnie okay, gdyby było pozbawione komentarza jednak rodzaj komentarza jest chociażby w komentarzach właśnie wspomnianej Oli, która będąc na zewnątrz dokonuje nieraz ceny, ponieważ każdego dnia wieczorem Piotr Marecki dzieli się z nią swoimi wrażeniami i wtedy są 23 zdania właśnie takie dość do dość wpisujące się to, o czym mówiłeś czy Filip to nazwały no kolonializm ja bym uciekał w stronę określeni ja być może jakiś rodzaj protekcjonalnie izb, chociaż nie wiem to nie jest duża słowem Piotr ba emeryckich, bo on tak wprost nie daje upust takim poczuciem oto lepszy przychodzi gorszy świat, która poprawi się z was śmiał pił pokazywał paluchem wasze wady wasze plakaty tam przemalowany wasza obrzydliwa kolorowe opony, których robić Żabki albo pelikany on tego nie robi wprost nie obraża nikogo nie naśmiewa się to realny z drugiej strony nasycenie tego co wybiera do opisu tego pamiętnika nawet też w warstwie fotograficznej tam nie ma pokazywania tego, czego ludzie mogą być nie wiem dumni osiągnęli takiego wspaniałego nie wiem jakkolwiek by ubrać słowa pokazuje fotograficznie, opisując właśnie te sprzeczności, których Łukasz mówił tylko to jest tak naprawdę eksponowane to w rozmowach później z tą swoją partnerką też wychodzi to jest właśnie też wyciągnięte i chociaż on jak powiedział nie obraża nie naśmiewa się nie ocenia nie osądza, ale gdzieś przez całą tę książkę za moimi plecami podążał takiego poczucia że, że pojawi się ktoś swoje mniejszego lepiej poukładanego świata w tym takim bardziej na bałaganie one przaśnym byle jakim pokazuje paluchem co jest tutaj innego co się rzuca w oczy, a może to jest rodzaj wyrzutu sumienia po powiedzmy sobie szczerze, że mieszkańcy dużych miast bardzo rzadko jeżdżą drogami którymi jeszcze Piotr Marecki bardzo wiadomo przemieszczają się po prostu z punktu ADO punktu UB teraz już nawet autostrada do obrotu jeszcze 1 rzecz wrzuca dla mnie źródeł tym elementem to jasne tym elementem, który może być też takim kluczem do tej książki jest sam początek, kiedy Piotr Marecki również jako wydawca, gdzie spotka się z niemieckimi wydawcami spotykają się w klubie Fenix klub Feniks z takim miejscem, do którego w Krakowie przychodzi jak chcesz zobaczyć trochę inny świat wiecie to jest taki klub utrzymany w trybie nagłym w nim parę lat temu był utrzymany w takiej stylistyce lat siedemdziesiątych osiemdziesiątych wszystko jest taki może nie przaśny, ale tak jak od klejone nie z tej epoki i i właśnie taki cel tej podróży mam wrażenie, że jesteś trochę taka podróż w rodzaju Piotr Marecki przyznaje się do tego, że dziś w tej narracji to wyższość Musze odbija, a i to jest też taka opowieść o tym, dzień, że dla mnie, że trudno się spod znaczy, że my mamy jakiś filtr, który jednak to rzeczywistość odbieram ci ludzie opowiadają, których spotyka o gołębiach alkoholu o takich prostych rzeczach nawet, próbując oddać w jaki sposób też naznaczone swoją taką protekcjonalnie ością, bo to my jesteśmy władcami opowieści tej pisanej Janion mogłoby to pewna opowieść powstać zupełnie inaczej, gdyby zatrzymał się zupełnie innych wioskach, choć mam wrażenie, że nie byłaby bardzo odmienna od tej, która powstała Piotr malarz Łukasz Wojtusik Filip Kekusz Adam Ozga to byli poczytalni w Polsce przydrożnej Piotra Mareckiego książce wydanej przez wydawnictwo czarne książce bardzo licznymi zdjęciami, które tutaj nie mam żadnej wątpliwości są tej książki dużą wartością byli poczytalni słyszymy się za tydzień i to dość znowu w wyjątkowych okolicznościach Filip tak zatrudnienie ponad podobnie 1maja zapraszamy państwa do udziału w audycji poczytalni, dlatego że ponownie będziemy robić formie taki mikrofon nowej, która w, którą znają państwo z naszej anteny chcielibyśmy z państwem porozmawiać, jako że możemy spotkać się osobiście różnego rodzaju festiwalach czy wydarzeniach chcielibyśmy państwa, chociaż telefonicznie porozmawiać, a że sytuacja, że data zbiega się mniej więcej z dniem dziecka to chcielibyśmy państwa zaprosić na dyskusje rozmowy o książkach państwa dzieciństwa mimo zapewnień w sobotę do siedemnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA