REKLAMA

Wspólna polityka fiskalna UE? Szykuje się prawdziwy przełom, na którym Polska może skorzystać

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-06-01 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 13:16 min.
Udostępnij:

Suchej nitki nie zostawia Rafał Hirsch na pomyśle wiceministrów Sobonia i Horały, by stworzyć sieć państwowych sklepów spożywczych. "To już lepiej stworzyć PGR, by twardo negocjował ceny skupu" - mówi autor "Cotygodniowego Podsumowania Roku przyznając, że jeśli ta zapowiedź ma się zmaterializować, to już otwiera popcorn. Reszta tematów najnowszego wydania podcastu to już jednak sprawy poważne, a na miejscu pierwszym - sprawa, być może, wręcz historyczna. Jaka? O tym w podcaście.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
halo halo tu mówi podcast dzień dobry ja się nazywam Rafał Hirsch ten podcast to cotygodniowe podsumowanie roku jak sama nazwa wskazuje podcast ukazuje się co tydzień w poniedziałek jest premiera potem można na stronach Radia TOK FM internetowych odsłuchiwać go każdego dowolnego dnia o każdej dowolnej porze polecam inny podcast swoją drogą również, bo są bardzo ciekawe natomiast wracając do tego mojego on się skupia na sprawach gospodarczych 10 najciekawszych wydarzeń Rozwiń » najważniejszych wydarzeń może nawet moim zdaniem z ostatnich 7 dni uszeregowanych od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego jak najbardziej subiektywnie na tym polega ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej dzisiaj tak jak zwykle zaczynamy od miejsca dziesiątego ana nim umocnienie złotego coraz bardziej wyraźna można powiedzieć, że zaskakujące, ponieważ w ciągu ostatnich kilku tygodni tak właściwie nawet można powiedzieć w ciągu ostatnich 2 miesięcy złoty jednak nie zachwycą nas swoją siłą on wyraźnie stracił na wartości w marcu, kiedy rozpoczęła się epidemia Korona wirusa i prognozy były takie, że może nawet dalej tracić na wartości, a w ubiegłym tygodniu jeszcze dodatkowo zdarzyła nam się kolejna obniżka stóp procentowych, które zresztą będą więcej mówił za kilkanaście minut no i wydawało się, że po tej obniżce często tak dziś się zdarza, kiedy stopy procentowe w jakim kraju idą w dół to wtedy aktywa finansowe w tym państwie są niżej oprocentowane w związku z tym zmniejsza ich atrakcyjność z punktu widzenia Międzynarodowego kapitału spekulacyjnego, więc ten kapitał spekulacyjny wtedy nie jest skłonny akurat to miejsce przepływać co sprawia, że waluta tego kraju ma skłonność do tego, żeby raczej tracić na wartości tymczasem złoty w ciągu ostatnich dni pomimo tego, że mieliśmy to obniżkę bardzo wyraźnie zyskiwał euro np. umocniło się w ciągu tygodnia z 4zł 51gr do 4zł 42gr dolar potaniał nawet o 17gr był 414, a dziś rano widziałem, że jest po 3zł 97gr frank szwajcarski tutaj kurs zleciał z 426414 to są bardzo wyraźne zmiany jednak to nie jest jakiś taki delikatny drgnięcie tylko jednak gości wyraźniejszy bardziej wyraźny ruch co można o nim powiedzieć o przyczynach po pierwsze warto zauważyć, że złoty nie jest wyjątkiem tak właściwie podobne rzeczy dzieją się w przypadku wszystkich walut tzw. rynków wschodzących tak samo wyglądają waluty w naszym regionie jeśli chodzi o Europę środkową te wszystkie waluty, które w marcu bardzo wyraźnie traciły na wartości teraz dość żwawo odzyskują ten stracony teren, chociaż nie odzyskały go jeszcze w całości, ale można powiedzieć, że chyba jesteśmy w trakcie czeska Korona rosyjski rubel rampy, czyli waluta Republiki Południowej Afryki brazylijski Real meksykańskie peso to są wszystko waluty, które w ostatnich dniach też w ostatnim tygodniu bardzo wyraźnie nie zyskały na wartości natomiast my zresztą podejrzewam, że np. Korona czeska tutaj jest ta sama przyczyna my zyskujemy złoty zyskuje na wartości bardzo wyraźnie także, dlatego że euro umacnia się w stosunku do amerykańskiego dolara o euro jest najsilniejsze do dolara od marca tego roku za euro płaci się już ponad dolara 11 centów, a tydzień temu był 1USD 9 centów przy okazji także euro umacnia się nie tylko do dolara, ale także do franka szwajcarskiego co z kolei ma przełożenie na to, że frank także na naszym rynku jest nieco tańszy niż w ciągu ostatnich tygodni, dlaczego dolar traci a dlaczego euro zyskuje na wartości Otóż zmniejsza się dość wyraźnie dysproporcja różnica pomiędzy rentownością obligacji amerykańskich niemieckich jak się porówna te takie bardziej krótkoterminowe, czyli np. dwuletnie to widać, że na początku roku np. rentowność obligacji dwuletnich niemieckich to było -6 około -60 tych, a teraz jest -66 czy tak właściwie rentowność obligacji w strefie euro zmienia się bardzo niewielkim zakresie tymczasem w stanach Zjednoczonych na początku tego roku rentowność obligacji dwuletnich to było 157%, czyli powyżej 1,5%, a teraz mamy 0,16, czyli mamy zdecydowane obniżenie rentowności amerykańskich obligacji to jest oczywiście kwestia różnicy po wprowadzeniu polityki pieniężnej w stanach Zjednoczonych w strefie euro w strefie euro od dawna mamy ujemne stopy procentowe i to się ostatnio jakoś drastycznie nie zmieniało, chociaż oczywiście Europejski bank centralny wprowadza jakieś tam kolejne modyfikacje do swojej polityki natomiast Stanach Zjednoczonych to zmiana od początku roku była zdecydowanie bardziej zauważalna i na większą skalę jeśli chodzi o obniżki stóp procentowych, więc przełożyło się to na zmniejszenie się tej różnicy skoro oprocentowanie aktywów amerykańskich ono wprawdzie nadal jest wyższy niż aktywów w strefie euro, ale ta różnica jest zdecydowanie mniejsza niż jeszcze kilka miesięcy temu no to zmniejsza się względna relatywna atrakcyjność dolara względem euro w związku z tym ulega odwróceniu wcześniejszy trend wcześniej dolar umacniał się do la do euro teraz euro z kolei umacnia się do dolara, a w sytuacji, w której euro zyskuje na wartości dolara do innych walut najczęściej także zyskuje na wartości nasz złoty i wszystkie te waluty, które państw, które są Unii Europejskiej, ale nie nie nie przyjęły euro dokładnie co się dzieje na naszym rynku walutowym w ciągu ostatnich kilkunastu dni dlatego też to nasza obniżka stóp procentowych nie miała jak dotąd aż tak zbyt dużego znaczenia dla rynku Walutowego, bo to co się dzieje na rynku eurodolara jest w tej chwili zdecydowanie bardziej istotne dodatkowo euro zyskiwało w ciągu ostatnich kilku kilkunastu dni na fali optymizmu związanego z tym, że Unia Europejska wydaje się być na drodze do powołania nowego dużego funduszu odbudowy, który fundusz miałby być może nawet emitować nowe obligacje o tym, też będę mówił jeszcze w tym dzisiejszym wydaniu podcastu, bo te wydarzenia przed nami najwyższych miejscach na dziesiątym miejscu niewidziane od dawna umocnienie złotego władza na miejscu dziewiątym w tym tygodniu najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące polskiego produktu krajowego brutto w pierwszym kwartale wprawdzie już wcześniej mieliśmy taki wstępny odczyt mówiące o tym, że wzrost wyniósł 1 i dziewięćdziesiątych procenta rok do roku tym razem dostaliśmy więcej szczegółów pewną korektę, bo się okazuje, że wzrost wynosi 192% rok do roku co nie zmienia faktu, że jest to najwolniejsze tempo wzrostu polskiej gospodarki 2013 roku, ale z drugiej strony trudno tutaj mieć jakąś pretensję do kogokolwiek o to, że mamy spowolnienie gospodarcze, ponieważ doskonale wiemy co się stało jeszcze w pierwszym kwartale, bo przecież w marcu co się działo w wybuchu nam Korona wirusy i ostatnie 2 tygodnie marca tak właściwie gospodarka już pracowała bardzo mocno zwolnionych obrotach i to się natychmiast przełożyło na wyraźnie gorsze odczyty natomiast co innego moim zdaniem jest najciekawsze w tym raporcie Głównego Urzędu Statystycznego w ciekawe moim zdaniem jest bardzo ciekawe jest to, że pierwszy raz od bardzo długiego czasu ja powiem szczerze zdążyłem sprawdzić tylko do roku 2008 i w ciągu tych ostatnich 12 lat ani razu nie miała miejsca taka sytuacja, jaka jest teraz być może jeszcze we wcześniejszych latach to się kiedyś tam zdarzyło, chociaż powiem szczerze, że niespecjalnie w to wierzy, ponieważ jest to naprawdę wyjątkowa sytuacja wynikająca właśnie z tego, że mamy Korona wirusa o Otóż okazuje się, że pierwszy raz, odkąd sięga pamięć od niepamiętnych czasów największy wpływ na tempo wzrostu gospodarczego w Polsce miały wydatki rządowe tzw. konsumpcja zbiorowa, czyli ten sektor publiczny, czyli rząd no i samorządy, ale w tym przypadku myślę, że chodzi przede wszystkim rząd wiadomo, że na wzrost gospodarczy składa się kilka różnych czynników prawda Główny Urząd Statystyczny z tych swoich danych wyróżnia konsumpcję prywatną konsumpcję publiczną, czyli inaczej mówiąc wydatki rządowe do tego mamy inwestycję do tej inwestycji prywatne oczywiście do tego mamy tzw. wzrost zapasów i jeszcze w piątym czynnikiem jest tzw. eksport netto, czyli różnica między eksportem, a importem i najczęściej jest tak tzw. normalnych czasach ze zdrową gospodarką, że zdecydowanie najważniejszym czynnikiem wzrostu jest konsumpcja w Polsce jest nas ponad 35 000 000 jest nas duża wszyscy konsumujemy dlatego akurat ten silnik w przypadku polskiej gospodarki jest zdecydowanie najważniejsze czasami jak mamy wyjątkowo dobrze dobre nastroje i nam się gospodarka porządnie rozpędzić na pierwsze miejsce wskakują inwestycję, ale to się zdarza naprawdę rzadko, żeby inwestycje dodawały do PKB więcej niż konsumpcja z kolei w czasach kryzysu spowolnienie gospodarcze w przeszłości było także broniliśmy się za pomocą eksportu i wtedy najważniejszy był ten eksport netto w czasach kryzysu najczęściej tracił na wartości złoty, który sprawia, że eksport jest bardziej konkurencyjny i wtedy konsumpcja radziła sobie słabiej, ale za to eksport wychodzi na pierwsze miejsce tymczasem w pierwszym kwartale 2020 roku okazuje się, że zasady, że na pierwsze miejsce wychodzą wydatki rządowe do tej pory nie miało to miejsce jeszcze nigdy te 2% wzrostu rok do roku głos dzieli w ten sposób, że do tych do tej dwójki do tych 2% zapasy dodają tym razem 0 inwestycje dodają 1 eksport netto 4 to się razem pięćdziesiątych konsumpcja siedemdziesiątych, a rząd 8 jak się to wszystko Doda to wychodzi 2, czyli wzrostu 2% w ten sposób chcieli to Główny Urząd Statystyczny w tym swoim raporcie bardzo zaskakujące niespotykane wręcz, ale też dobrze tłumaczące to co dzieje się w gospodarce sytuacji, w której sektor prywatny ulega de facto zamrożeniu w związku z tym oczywiście inwestycje natychmiast spadają do zera, bo żadna firma nie będzie inwestować sytuacji, w której jest epidemia Korona wirusa konsumpcja też dość szybko się cofa, chociaż ona jeszcze rośnie w tych danych za pierwszy kwartał, ale dość wyraźnie już w tym momencie się cofa bardzo ciekawe będzie wyglądać w drugim kwartale natomiast na pierwszy plan wychodzą wydatki rządowe, bo rząd tworzy tarcza anty kryzysowe różnego rodzaju specjalne programy mające wspierać przedsiębiorstwa w związku z tym zwiększa swoje wydatki prawda wprawdzie w marcu jeszcze tarcza antykryzysowa nie działało, ale pojawiały się tam jakieś pierwsze wstępne programy zmierzające w tę stronę i teraz tych danych statystycznych to bardzo ładnie nam wychodzi dlatego od tej strony można powiedzieć pierwszy kwartał w historii polskiej gospodarki pierwszy kwartał 2020 roku był zawsze był absolutnie wyjątkowy chaszcze na ósmym miejscu w tym tygodniu taka rzecz, która się nie zakończyła można powiedzieć, że jest rozwojowa jak to czasami mówią na policji i to odniesienie do policji pewnie nie znalazło się tutaj przypadkiem mówiąc w skrócie chodzi o to co robi co zrobi prezydent Stanów zjednoczonych Donald strat tutaj mamy 2 konteksty po pierwsze to co dzieje się w Hongkongu i to co zamierzają tam zrobić Chińczycy i co w związku z tym zamierzają zrobić Amerykanie bardzo rynek finansowy się tego bał w ubiegłym tygodniu bał się, że Donald Tramp w związku z tym, że Chiny tak właściwie zmieniają porządek prawny w Hongkongu wbrew międzynarodowym porozumieniom, że stany Zjednoczone w związku z tym nałożył na Chiny jakieś nowe sankcje, że zostanie zdjęta spółki wojna handlowa zobaczymy jakąś nową eskalację co oczywiście oznaczałoby zdecydowanie gorsze warunki dla odbudowy gospodarki na całym świecie i gospodarki globalnej w piątek tuż przed weekendem rolą Crump miał konferencję prasową na szczęście można powiedzieć, że rynek po tej konferencji odetchnął z ulgą, ponieważ na szczęście Donald Tramp w czasie tej konferencji powiedział niczego szokującego, zwłaszcza niczego co mogłoby oznaczać wejście nową fazę wojny handlowej oczywiście Amerykanie będą w jaki sposób reagować najprawdopodobniej nie będą czynić kroki, żeby zniszczyć dotychczasową istotną pozycję Hongkongu na rynkach finansowych jeśli Hongkong faktycznie dostanie się pod całkowitą kontrolę Pekinu wszystko na to wskazuje, że tak właśnie będzie są obserwowane chińskie spółki notowane na giełdach amerykańskich być może tutaj też się jakieś nowe kroki pojawił natomiast tej tej głównej armaty nie wyprowadzono i jeśli chodzi o kwestie wojny handlowej to tutaj nie zapowiedziano żadnych nowych niepokojących kroków bardzo dobrze można powiedzieć, że tutaj rynek troszeczkę przestał się tym przejmować natomiast oczywiście w ostatnich dniach czy też nawet godzinach pojawia się nowe zupełnie nowe ryzyko i zupełnie nowe zagrożenie w postaci zamieszek na tle rasowym w stanach Zjednoczonych po zabójstwie, że Floyd, bo tak właściwie jak dowiadujemy się, że prezydent Stanów zjednoczonych musiały chować w jakimś schronie mimo to inwestorzy też mogą zacząć zastanawiać nad tym czy może się z tego pojawić jakieś konkretne bardziej wyraźne ryzyko w związku ze stanem amerykańskiej gospodarki prawda oczywiście amerykańska gospodarka także w pewnym stopniu została sparaliżowana przez epidemie koro na wirusa, ale wydawało się, że jakoś teraz już będzie troszeczkę z Górki zacznie się odbudowa tej gospodarki tymczasem przekazy przynajmniej w telewizjach zarządzany zaczynają wyglądać tak jakby tam się zaczynała jakaś wojna domowa te skala tych zamieszek jest największa od kilkunastu albo może kilkudziesięciu lat wygląda to naprawdę bardzo poważnie i tragicznie mniej oczywiście jest wymiar ludzki jest wymiar polityczny natomiast także można tutaj dopatrywać jakiś konsekwencji negatywnych jeśli chodzi o gospodarkę oczywiście w takiej sytuacji, jaką mamy obecnie w stanach Zjednoczonych gospodarka nie będzie się odbudowywać tak szybko jak można, by dotąd oczekiwać, a skoro nie będzie się odbudować tak szybko, bo to także może być jakiś problem z punktu widzenia rynków finansowych jeśli inwestorzy będą szukać jakiegoś pretekstu tutaj do spadków ewentualnych na giełdach na to zamieszki jeśli będą dalej trwać mogą okazać się bardzo dobrym pretekstem do tego, żeby uruchomić jakąś przecenę na rękach no i z punktu widzenia makroekonomicznego to też zdecydowanie utrudnia Amerykanom wychodzenie z recesji wychodzenie z kryzysu związanego skoro wirusem ma miejsce siódme bardzo ciekawa wypowiedź prezesa polskiej grupy energetycznej sprzed kilku dni Wojciecha Dąbrowskiego na temat tzw. aktywów węglowych wiadomo, że na całym świecie właściwie mamy już taką sytuację, że banki nie chcą finansować inwestycji w firmach, które posiadają takie akty prawne, które generalnie zajmują się w takiej czy inny sposób węglem co oznacza, że także w Polsce posiadanie kopalni np. utrudnia pozyskiwanie takiego finansowania banków finansowania potrzebnego w związku z zupełnie innymi inwestycjami np. odnawialne źródła energii prawda no dokładnie to właśnie zauważył prezes PGE wydaje mi się zresztą, że inni prezesi też zauważyli już dawno natomiast on teraz powiedział o tym, głośno i to swoją obserwację przerobił pomysłów, które brzmi bardzo ciekawie intrygująco zaproponował takie rozwiązanie, aby kopalnie, które należą do polskiej grupy energetycznej przejęło państwo, czyli oni tak już Niechcę mieć tych kopalni kiedyś dawno dawno temu Polski rząd postanowił przeprowadzić tzw. konsolidację pionową polskiej energetyki, czyli połączyć 1 grupę kapitałową spółki, które zajmują się dystrybucją energii spółki, które zajmują się produkcją energii i spółki, które zajmują się produkcją surowców potrzebnych do tego, żeby produkować energię, czyli przede wszystkim węgla kamiennego albo brunatnego dzisiaj już mamy też inne źródła energii, ale wtedy, kiedy ta konsolidacja była przeprowadzana dobrych kilkanaście lat temu wtedy jednak dominacja węgla była jeszcze większa niż niż dziś już wtedy było pojawiają się głosy, że to jest anty rynkowe, że to spowoduje jakieś zachowania takie bardziej monopolistyczne na rynku i generalnie nie będzie to sprzyjać rozwojowi polskiej gospodarki, ale te zmiany przeprowadzono w tej chwili mamy do czynienia właśnie takimi tzw. chodnikami pionowymi w Polsce PGE Tauron Enea Energa większość tych spółek jest właśnie w ten sposób skonstruowana, że w ramach 1 grupy jest dystrybucja produkcja energii także produkcja surowców koniecznych do wytworzenia energii, czyli kopalnie no i teraz PGE twierdzi, że już nie chce mieć tych kopalni w grupie, ponieważ one stanowią coraz większe coraz większe obciążenie i gdyby te kopalnie, które należą do PGE przejęło państwo, bo to wtedy spółce zdecydowanie łatwiej byłoby się rozwijać no bo zniknąłby problem na linii spółka banki prawda, bo banki ciągle mają obiekcje mają problem z tym, że tak jak to jest taka spółka, która do, której należy, do której należą niektóre kopalnie w Polsce no a co państwo miałoby zrobić z tymi kopalniami mogłoby sobie np. te wszystkie kopalnie umieścić takiej osobnej specjalnie do tego celu powołanej spółce i pewnie do tej spółki wtedy też chętnie swoje kopalnie oddałby Tauron i inne firmy energetyczne dokładnie z tego samego powodu nie w związku z tym powstałaby taka zupełnie osobna kontrolowana przez państwo spółka skupiająca wszystkie kopalnie, które do tej pory znajdowały się w rękach grup energetycznych i te wszystkie firmy energetyczne mogłyby wtedy bez przeszkód inwestować w rozwój Zielonej energii odnawialnych źródeł energii, czyli rozwój tych gałęzi tej branży, które wydaje się w ciągu najbliższych lat będą zdecydowanie najbardziej rentowne, bo energia będzie zdecydowanie tańsza niż energia produkowana z węgla na ten węgiel, czyli tak właściwie same koszty i 0 jakichkolwiek korzyści to zostanie na plecach państwa państwo będzie musiał jakoś tam z tym robić prezes PG podkreślił przy okazji oczywiście, żeby to rząd taki luźny pomysł na razie, żeby to zrealizować musiałby się na to oczywiście zgodzić rząd komisja Europejska też musiałaby się na to zgodzić, ale przede wszystkim także związkowcy musieliby się na to zgodzić, ponieważ takie nie wyobraża sobie, żeby przeprowadzać takie zmiany wbrew załogą w tych kopalniach, a więc tutaj pewnie trzeba było trochę związkowcom znowu tam podsypać pieniędzy albo coś w tym stylu w każdym razie brzmi to interesująca, bo to się kojarzy z instytucją tzw. złych banków prawda po kryzysie 2008 roku w stanach Zjednoczonych Europie powstawały czasami takie tzw. złe banki Hiszpanii czy we włoszech, czyli specjalne państwowe spółki, które powstawały tylko o to, żeby od banków komercyjnych przejąć pakiety złych kredytów, których nikt nie spłaca, ponieważ te złe kredyty były obciążeniem dla tych banków, które jak Kotwica trzymało przy ziemi nie pozwalały rozwinąć nowej akcji kredytowej, która była wtedy potrzebna tym gospodarką więc, żeby uzdrowić te banki państwo brało, gdyby na siebie ciężar i przejmowało złe kredyty i umieszczał je specjalnych nowych instytucjach zwanych złymi bankami no i teraz tak właściwie można, by powiedzieć, że Żenia złego banku możemy w Polsce mieć w przyszłości zło kopalnie jeśli tylko tego pomysłu jeśli tylko ten pomysł uda się zrealizować powiem szczerze życzę Unii mam nadzieję, że się uda, bo może faktycznie dzięki temu firmy energetyczne byłyby w stanie rozwijać się lepiej niż do tej pory podanie tylko jak na to wszystko zareagują górnicy są na miejscu szóstym tygodniu wspomniana już wcześniej przeze mnie obniżka stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim zaskakująca tutaj są 2 osobne takie jak właściwie można powiedzieć po tematy pierwszy to całkowity praktycznie brak komunikacji ze strony banku centralnego co zaczyna zwracać uwagę wśród ekonomistów generalnie w branży udało się to zauważyć po tej ostatniej decyzji wydaje się, że to zaczyna się robić problem sam sobie, ponieważ czasy mamy niecodzienne niespokojne tak można powiedzieć Narodowy Bank Polski przeprowadza trzecią z rzędu obniżka stóp procentowych przypomnę, że na początku tego roku główna stopa NBP była na poziomie 1,5% potem miał obniżono do 1% potem do pół procenta, a teraz do 1%, czyli prawie do zera jesteśmy minimalnie powyżej zera to nie jest takie zwykłe decyzje w ramach polityki monetarnej to jest dość zasadnicza zmiana całego reżimu monetarnego w Polsce która, której do tej pory nigdy nie mieliśmy w naszym kraju w związku z tym wydawać, by się mogło, że należy nam się jakieś wyjaśnienie wytłumaczenie, dlaczego rada polityki pieniężnej podejmuje takie decyzje na czym się opiera co przewiduje co prognozuje jak to może wyglądać w przyszłości, czyli można powiedzieć, że oczekiwalibyśmy wszyscy, żeby rada polityki pieniężnej, podejmując takie dość drastyczne kroki być może one uzasadnione ale, podejmując takie kroki komunikowała się z rynkiem z nami wszystkimi, ponieważ de facto decyzje dotyczą nas wszystkich, ponieważ wpływają zarówno na poziom oprocentowania kredytów w bankach, jaki na poziom oprocentowania depozytów w bankach po tej ostatniej decyzji można dojść do przekonania, że przynajmniej te bardzo duże depozyty polskich bankach zaczną być oprocentowane poniżej zera ujemnie co będzie stanowiło zasadniczą zmianę w stosunku do tego co obserwowaliśmy wcześniej niestety nie ma szans na to, żeby dowiedzieć się czegokolwiek na ten temat od samych decydentów z rady polityki pieniężnej, ponieważ trzeciej obniżce stóp procentowych z rzędu towarzyszyło już drugie z rzędu odwołanie konferencji prasowej to odwołanie jest uzasadniona tym, że mamy epidemię Korona wirusa, ale przecież można to epidemie pokonać jeśli chodzi o komunikacji, bo można chociażby zorganizować wideokonferencję np. prawda nie trzeba się bezpośrednio spotykać w tym celu, tym bardziej zaczyna to być podejrzanej przyciąga uwagę kompletny brak komunikacji ze strony rady polityki pieniężnej oczywiście rada publikuje o swoje komunikaty tak jak zwykle po decyzjach w tych komunikatach można przeczytać, że rada uzasadnia obniżki stóp procentowych ryzykiem spadku inflacji poniżej celu wyznaczonego przez bank na poziomie 2,5% no i uzasadnia to też łagodzeniem negatywnych skutków pandemii OKE natomiast są jakieś okrągłe hasła niezbyt zaskakujące przydałoby się troszeczkę więcej informacji co najmniej przydałoby się więcej informacji, a propos tego jak Narodowy Bank Polski rada polityki pieniężnej widzą sytuację polskiej gospodarki kilka miesięcy w przód tak jak to może ich zdaniem wyglądać pod koniec tego roku czy w roku 2021 być może prezes Glapiński po prostu się wstydzi swoich nieprzemyślanych moim zdaniem prognoz z marca tego roku, kiedy publicznie zaklinał się, że absolutnie nie nie grozi nam żadna recesja już wtedy było to absolutnie śmiechu warte są moim zdaniem totalnie skompromitował publicznie wtedy wygadują takie rzeczy w momencie, w którym tak właściwie wszyscy już widzieli, że recesja nie ominie Europy nie ominie strefy euro i że w związku z tym też nie uchronimy być może on nie chce teraz spotykać się z dziennikarzami, bo chce uniknąć pytań o tamto właśnie przestrzelone prognozy tak delikatnie delikatnie mówiąc, a może są jeszcze jakieś inne powody w każdym razie rada polityki pieniężnej łagodzi swoją politykę monetarną, żeby wspierać gospodarkę w trudnych czasach i HOKEJ z 1 strony to można zrozumieć natomiast z drugiej strony niestety bardzo źle wygląda ten totalny brak komunikacji ze strony banku centralnego, bo tonie tak powinno wyglądać profesjonaliści na świecie robią to zupełnie inny sposób, więc to jest 1 taki pod temat drugi pod temat to jest reakcja banków komercyjnych całego tego środowiska na kolejną obniżkę w dniu, w którym Narodowy Bank Polski dokonał tej obniżki ona była zaskakująca nikt jej się nie spodziewał jest też reakcja na giełdzie były dość gwałtowna wtedy banki bardzo wyraźnie pospadały pamiętam, że akcje banku Milenium spadło prawie 7% PKO BP Pekao SA to były spadki o ponad 3,5% inne banki te straciły na wartości, a Krzysztof Pietraszkiewicz prezes związku banków polskich powiedział, że obniżka stóp może postawić instytucje finansowe w trudniejszej sytuacji, że może nas może nastąpić osłabienie zdolności finansowania rozwoju gospodarczego dla chodzi tutaj o to, że jak stopy procentowe są na poziomie bardzo bliskim zera no to w ten sposób obniżają one rentowność działalności bankowej, bo działalność bankowa polega na tym, że bank z 1 strony pozyskuje finansowanie po jakimś tam koszcie, a z drugiej strony udostępnia te pieniądze, oferując kredyty swoim klientom po stopie procentowej, która jest odpowiednio wyższa od tej stopy procentowej, która określa poziom kosztów prawda różnica między jedno na drugim stanowi zysk dla banku i określa poziom rentowności właśnie w banku w związku z tym, kiedy bank centralny dokonuje ruchu na głównej stopy procentowej to wtedy banki komercyjne podążają w tym samym kierunku odpowiednio, przesuwając oprocentowanie lokat depozytów z 1 strony z drugiej strony oprocentowanie kredytów prawda wiadomo, że oprocentowanie kredytów zaś jest wyższe od kilka punktów procentowych od oprocentowania depozytów i jak bank centralny dochodzi do zera prawie, że no to oprocentowanie kredytów jest powyżej głównej stopy NBP, więc nie ma problemu obniżamy oprocentowanie kredytów, ale oprocentowanie depozytów w bankach komercyjnych jest zawsze poniżej głównej stopy NBP ta główna stopa jest jak gdyby pośrodku prawda oprocentowanie depozytów jest poniżej jak ta główna stopa dochodzi do zera no to wtedy tak depozyty musiałyby być już w tym momencie oprocentowane ujemnie bardzo trudno wprowadzić w sposób powszechny można próbować wprowadzać wobec tych największych depozytów największych klientów tych, którzy mają naprawdę bardzo dużo wiele wiele milionów na kontach, bo trudno sobie wyobrazić, że oni po prostu przejdą do banku wyjmują te swoje miliony, bo niby co mieliby innego z nimi zrobić oni są, jakby trochę pod ścianą natomiast w stosunku do klientów detalicznych takich zwykłych nie da się zastosować ujemne ujemnego oprocentowania depozytów, bo jak ktoś, kto ma 5000 w banku usłyszę, że musi dopłacać z tego tytułu otrzyma pieniądze to po prostu pójdzie do bankomatu wypłacić te pieniądze i tyle efekt dla banku będzie taki rząd straci te depozyty w związku z tym zachwieje to jego syn stabilną sytuację finansową i będzie problem Płynnościowy w związku z tym bank nie może tak po prostu wprowadzić dla wszystkich ujemnych depozytów, więc depozyty muszą być na poziomie 0 natomiast oprocentowanie kredytów schodzi niżej w związku z tym ta różnica między oprocentowaniem depozytów kredytów się zmniejsza przez to spada także rentowność dla banku komercyjnego jest bank mniej zarabia jego sytuacja staje się trudniejsza bardziej ryzykowna w związku z tym tak jak każdy inny przedsiębiorca w sytuacji, w której sytuacja staje się bardzo ryzykowna bardziej ryzykowna robi krok do tyłu no i staje się bardziej ostrożny i woli raczej przeczekać trudny okres prawda niż decydować na jakość ekspansję w przypadku banku komercyjnego oznacza to, że jest mniej skłonne udzielać kredytów w związku z tym mamy sytuację odwrotną od oczekiwanej bank centralny obniża stopy procentowe, żeby ułatwiać branie kredytów banków komercyjnych i w ten sposób ułatwiać odbicie w gospodarce natomiast efekt, który można osiągnąć wygląda także ten kredyt trudniejsze niż w banku ani łatwe, ponieważ bank zaczyna robić problemu, ponieważ tak właściwie coraz mniejsze temu bankowi opłaca udzielanie kolejnych kredytów, ponieważ tak wygląda sytuacja ze stopami procentowymi oczywiście nie wszyscy zgadzają się z tym poglądem tutaj trwają dyskusje w środowisku bankowym na ten temat, bo niektórzy twierdzą, że po prostu będzie taka nowa normalność to stopy procentowe już będą teraz przez cały czas tak bardzo Nisko i banki muszą się po prostu dostosować już trudno to, że będą miały mniejszą rentowności nie oznacza, że będą ponosić straty dalej będą osiągać zyski tylko, że to zyski będą mniejsze niż kiedyś na to nie koniec świata w związku z tym do takiej nowej sytuacji można się dostosować prawda ta debata dyskusja w środowisku bankowców jest ciekawa sama w sobie natomiast jeśli chodzi o wydarzenia ubiegłego tygodnia na pewno ta zaskakująca obniżka stóp procentowych była 1 z ciekawszych wydarzeń na piątym miejscu rzecz, która troszeczkę powiązana ze stopami procentowymi, czyli inflacja Narodowy Bank Polski obniża stopy procentowe tłumacząc, że obawia się, że inflacja spadnie za bardzo w ciągu nadchodzących kwartałów czy też w najbliższych latach, więc obniża stopy procentowe, żeby temu zapobiegać, bo cel inflacyjny wyznaczony przez bank centralny jest na poziomie 2,5%, a w ubiegłym tygodniu mieliśmy też dane dotyczące inflacji, która faktycznie jest coraz niższa i wynosi już tylko 29% natomiast w stosunku do kwietnia ceny w maju spadły o 2%, więc miesiąc do miesiąca mamy spadek nawet co też nie jest niczym zaskakującym zdecydowana większość ekonomistów zapowiadała już wcześniej, że w sytuacji, w której mamy zamrożoną gospodarkę skoro na wirusa wchodzimy w recesję to ceny też raczej będą ich w dół, a nie ani w górę, ale w ubiegłym tygodniu też się okazało że, że zwykli obywatele zwykli Polacy uważają zupełnie inaczej opublikowano najnowsze badania komisji Europejskiej dotyczące m.in. tzw. oczekiwań inflacyjnych no i okazuje się, że te oczekiwania wśród nas są cały czas bardzo wysokie jesteśmy pod względem tych wysokości tych oczekiwań na drugim miejscu w unii Europejskiej przed nami są tylko Słowacy tylko 21% z nas uważa, że w ciągu najbliższych miesięcy ceny będą rosnąć wolniej niż obecnie albo w ogóle nie będą rosnąć przypominam zdecydowana większość ekonomistów tak właśnie sądzi, że ceny będą rosnąć wolniej niż obecnie natomiast jeśli chodzi o tzw. zwykłych Polaków aż 36% z nas oczekuje, że ceny będą rosnąć wcale nie wolniej tylko, że będą rosnąć szybciej niż obecnie, a kolejne 37% twierdzi, że to tempo wzrostu cen będzie takie samo jak obecnie, czyli że ta inflacja w ogóle nie będzie spowalniać i że tak to będzie wyglądać te oczekiwania inflacyjne bardzo wyraźnie wzrosły, odkąd pojawił się Korona wirus w Polskiej gospodarce wygląda, więc na to, że Polacy rozumują zupełnie inaczej niż ekonomiści ekonomiści, kiedy zobaczyli, że skoro wirus to natychmiast zaczęli mówić o tym, że grozi nam deflacja spadek cen, dlaczego dlatego, że Korona wirus oznacza, że cofa się popyt na rynku zapewne pojawi się wyraźniejszy wzrost bezrobocia ludzie są wystraszeni oszczędzają pieniądze mniej wydają na jak mniej wydają na to ten popyt jest mniejsze przedsiębiorstwa zaczynają mieć poważne problemy i co robi firma w problemach, żeby utrzymać na rynku próbuje najpierw obniża ceny póki jeszcze może je większość firm to robi to faktycznie ceny zaczynają spadać i pojawia się deflacja tak tłumaczą ekonomiści natomiast jeśli chodzi o oczekiwania inflacyjne tutaj mamy ruch zdecydowanie drugą stronę no i można się zastanawiać, dlaczego tak się bierze tak się dzieje, skąd to się bierze na jej tutaj też wielu ekspertów wskazuje, że generalnie ludzie mają taką tendencję do do przestrzegania inflacji w górę, ponieważ nie ogarniam całości rynku tak jak urząd statystyczny i mamy tendencję do wyłapywania tego, że coś podrożało mamy tendencję do pomijania tego, że jednocześnie coś innego potaniało podwyżki cen zostają nam w górę w głowie na dłużej, ponieważ tak jesteśmy psychicznie skonstruowanie, że była to czujemy zagrożenia prawda wzrost SA traktujemy jako zagrożenie dla dla naszego bytu dla funkcjonowania, ponieważ co się będzie coś nas będzie więcej kosztować martwimy się tym czy wystarczy pieniędzy itd. więc jesteśmy wyczuleni na podwyżki cen wyłapujemy jest zdecydowanie bardziej niż obniżki cen w związku z tym nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić to co dzieje się przeciętnie w całej gospodarce po drugie, pewnie większość z nas jeszcze, zwłaszcza osób nieco starszym wieku ma traumę po PRL-u pamięta hiperinflację z roku 80 dziewiątego 1990 w związku z tym też tak jak gdyby historycznie można powiedzieć bardziej obawia się właśnie wzrostu inflacji, a skoro bardziej się tego obawia to łatwiej dostrzegać tą domniemaną wyższą inflację w różnych miejscach media zresztą u nas też dość często straszą tym, że jest drożyzna albo, że coś tam drożeje tak właściwie dość często można spotkać takie artykuły zdecydowanie rzadziej pojawiają się takie, że coś tanieje, a w gospodarce nieustająco coś drożeje coś tanieje, tyle że reflektory skierowane jest głównie na części drożejącą najczęściej mam wrażenie dość czasami, że może nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego co dokładnie mierzy inflacja konkretnie chodzi o to, że być może nie wszyscy do końca łatwo też, że inflacja jest tylko za ostatnie 12 miesięcy jeśli np. masło Damien tam, że parę lat temu bardzo gwałtownie zdrożało to tego wzrostu cen masła już niema inflacji, ponieważ to się zdarzyło dawniej niż 12 miesięcy temu inflacja liczy wzrost cen tylko za ostatni rok w sposób taki tam kroczący prawda jak mamy inflację roczną za maj to ona jest liczona od początku czerwca ubiegłego roku jak będziemy mieć inflację za czerwiec to będzie to zmiana cen liczona od początku lipca ubiegłego roku i to się tak kroczącą zmienia być może nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę czasami mam wrażenie, że niektórzy wręcz podchodzą do inflacji także to jest generalnie wzrost cen w ciągu całego życia, że kiedyś tam było taniej co nie on nie ulega wątpliwości, że to jest prawda faktycznie kiedyś tam było taniej, bo gospodarka ma taką tendencję, że nieustająco prawie, że nieustająco się rozwija, a wzrostowi gospodarczemu zwykle towarzyszy jakiś tam niewielki poziom inflacji, więc siłą rzeczy jak robimy porównania kilkudziesięcioletnie, bo to wszystko było tańsze 20 lat temu albo 30 lat temu prawda, ale to nie znaczy, że mamy wysoką inflację, bo wysoka inflacja inflacja to jest pojęcie, które odnosi się tylko do minionego roku i być może stąd też bierze się ta dysproporcja pomiędzy tym co mówią ekonomiści, bo mówił bardzo wyraźnie uważajmy na deflację teraz, a między tym co myślą sobie tzw. zwykli ludzie Polacy, którzy w badaniach komisji Europejskiej pokazują, że te oczekiwania inflacyjne w tym momencie są bardzo wysokie i zdecydowanie wzrosły właśnie, odkąd pojawiła się epidemia Korona wirusa, czyli zwykli Polacy zareagowali na to mamy kryzys w gospodarce, a skoro kryzys w gospodarce to będziemy mieli inflację czyli jakby z automatu przypominam sobie to co działo się w osiemdziesiątym dziewiątym roku, kiedy też mieliśmy kryzys w gospodarce i temu kryzysowi towarzyszyła bardzo wysoka inflacja nie analizujemy, skąd się ta inflacja wtedy wzięła i dzisiaj mamy sytuację dokładnie taką samą, bo to nie jest prawda dzisiaj mamy zupełnie inną sytuację niż wtedy natomiast tak nam się kojarzy prawda, że jakiś kryzys, toteż ceny mogą drożeć, a ceny mogą w górę, a towary mogą drożeć, więc tak to wygląda bardzo ciekawy jestem ta rozbieżność pomiędzy tym co mówią China nie będzie profesjonaliści ci co o tym co mówi cała reszta na temat tego co nas czeka co czeka ceny towarów w sklepach w ciągu nadchodzących miesięcy, choć trzeba przyznać, że przynajmniej 1 czynnik dość mocno związany z inflacją zmienia się w ciągu ostatnich dni właśnie tą stronę taką prognozę inflacyjną jeśli ktoś mówił o tym, że czeka nas deflacja w ciągu ostatnich paru tygodni to miał za sobą 1 bardzo mocny argument w postaci ceny ropy naftowej, które przez przecież załamały się na początku epidemii Korona wirusa bardzo mocno spadły w marcu kwietniu natomiast w maju zaczęło się odbicie na tym rynku okazuje się, że ropa naftowa ma za sobą najlepszy miesiąc w historii jakoś tak nie zwracaliśmy na to uwagę w ciągu całego miesiąca, ale okazało się, że w maju cena baryłki ropy Brent tej Europejskiej prawie się podwoiła to był skok notowań na początku maja baryłka Brent kosztowała nieco ponad 19USD, a na koniec maja kosztowała prawie 38USD to był wzrost o 96% w ciągu 1 miesiąca jeśli chodzi o amerykańską ropę WTI tutaj mamy wzrost ceny o ponad 80% w ciągu 1 miesiąca mam wrażenie, że nie przyjmowało to tak mocno naszej uwagi uwagi innych osób również głównie, dlatego że pomimo tych rekordowych wzrostów bardzo szybkich ropa nadal jest wyraźnie tańsza niż na początku roku, bo w maju ropa podrożała prawie, że 100%, ale nadal kosztuje mniej niż 40USD za baryłkę, a na początku roku kosztowała ponad 60USD te spadki były tak potężne, że teraz nawet po miesiącu, w którym wzrost sięgnął prawie 100% i tak te straty wcześniejsze są odrobione mniej więcej do połowy chyba nawet niecała połowa, więc tutaj jeszcze jest dużo do zrobienia z punktu widzenia kogoś, kto chciałby widzieć notowania ropy na na poziomach sprzed Korona wirusa obejrzałem np. rządzący Arabią Saudyjską chcieliby takie coś zobaczyć no to jeszcze będą właśnie musi wojen właśnie musieli troszeczkę poczekać co się takiego stało w maju, że Europa tak zaczęła drożeć no i przede wszystkim w trakcie maja zmieniły się prognozy dotyczące popytu na ropę na całym świecie, bo wcześniej prognozowano, że ten popyt bardzo mocno spadnie, a w maju najnowsze prognozy pokazały, że on faktycznie spada, ale nie tak bardzo jak do tej pory, czyli poprawiły się prognozy dotyczące popytu, a z drugiej strony w maju weszły w życie porozumienia pomiędzy państwami kartelu OPEC Rosję o ograniczeniu wydobycia to porozumienie zostało zawarte wprawdzie w kwietniu natomiast wchodziło w życie w maju i w kwietniu, kiedy pojawił się News na ten temat to reakcja rynku nie była jakaś gwałtowna, ponieważ byliśmy w samym środku bardzo ostrego trendu spadkowego ale kiedy faktycznie zaczęto pompować mniej tej ropy w maju to stopniowo dzień po dniu to cena odzyskiwała stracone pole i Europa odzyskiwała swoją wartość i tak krok po kroku przez cały miesiąc aż okazało się na koniec miesiąca, że wzrost sięgnął w przypadku Brent aż 96% co to oznacza dla nas oczywiście to oznacza tak twierdzą analitycy w kraju, że tak właściwie możemy już pożegnać się z tymi cenami na stacjach benzynowych, które zaczynały się od trójki był taki krótki okres można było zatankować paliwo benzyna po cenie poniżej 34zł za litr trwało krótko najprawdopodobniej już skończyło teraz ceny zapewne znowu będą powoli na stacjach benzynowych iść w górę jeśli chodzi o rynek hurtowy to sprawdziłem, że w Orlenie maju cena benzyny dziewięćdziesiątki piątki tzw. poszła w górę o 16% olej napędowy w tym czasie podrożał o 11% mniej niż rok prawda na rynku czasami narzekamy, że ropa tanieje mocno, a paliwa idą w dół w wolniejszym tempie no to teraz z kolei możemy obserwować coś odwrotnego ropa drożeje bardzo szybko na rynku ceny paliw w hurcie idą w tym samym kierunku również Góra, ale też wolniejszym tempie na chyba całe szczęście w każdym razie, nawiązując jeszcze do tej inflacji skoro zakończył się trend spadkowy na ropie naftowej i paliwa znowu zaczynają drożeć także na stacjach benzynowych to faktycznie być może te prognozy dotyczące zagrażającej nam deflacji są przesadzone, ponieważ być może to ceny paliw nie pozwolą inflacji spaść w najbliższych miesiącach aż tak Nisko na miejscu trzecim w tym tygodniu taka historia, w której powiem szczerze początkowo trudno było mi uwierzyć wydawało mi się to jest tzw. fajki ktoś, kto wymyślił, żeby się pośmiać, ale potem okazało, że nie, że tak jest naprawdę, że naprawdę wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń powiedział, że nie wyklucza, że rząd mógłby stworzyć państwową sieć sklepów spożywczych i prawdę mi, że mogłaby ona powstać na drodze przejęć istniejących już sklepów, bo powiedział, że tak stworzyć od zera całą sieć sklepów to byłoby zbyt trudne, ale może państwo mogłoby odkupić jakąś prywatną sieć, zwłaszcza jeśli tylko sieć wpadłaby w jakieś problemy w związku z tym, że mamy recesję właśnie i przypomnę może nie wszyscy kojarzą, że taki upaństwowiono handel detaliczny żywnością to jest cecha systemów komunistycznych głównie z gospodarką nakazową rozdzielczą w Polskiej PRL-u, czyli w Polsce ludowej tzw. tak jest taki system właśnie funkcjonowały upaństwowiony handel detaliczny w krajach cywilizacji zachodniej społeczeństwa raczej są w stanie sobie to zorganizować samodzielnie na zasadach wolnorynkowych za pomocą prywatnych spółek zresztą w Polsce także tak to wygląda już od od 30 lat, więc ten pomysłu był mocno zaskakujące tak mocno socjalistyczny właściwie można powiedzieć z drugiej strony wysoki mocno Narodowy jeśli chodzi o uzasadnienie, bo z tego co mówił pan wiceminister można było wywnioskować, że chodzi o to, że obecna sytuacja jest zła jest źle, ponieważ zresztą mówił potem o tym, dzień później także wiceminister infrastruktury Marcin Horała oni obydwaj właściwie idą w tym samym kierunku twierdzą, że sytuacja jest zła trzeba zmienić, ponieważ wyprzedano sektor z zagranicy no i w związku z tym, że sklepy są zagraniczne i te sieci sklepów też są obce no to jest źle, ponieważ jest w tych sklepach za drogo, a z drugiej strony rolnicy jak sprzedają swoje towary swoje produkty to dostają zbyt niskie zbyt niskie ceny Horała dokładnie tak powiedział, że Polski rolnik dostaje za swoje produkty bardzo mała konsument za to płaci w sklepach bardzo duża i to, dlatego że poprzedni rząd doprowadził do wyprzedaży polskiego sektora rolno-spożywczego, chociaż podejrzewam, że wiceministrowi nie chodziło o poprzedni rząd, czyli rząd Beaty Szydło tylko jeszcze w tym wcześniejsze jakiś rządy te niezwiązane z prawem sprawiedliwością, a może chodziło mu rząd Beaty Szydło, chociaż ani ten jest rząd ani wcześniejsze rządy nie dokonywały wyprzedaży sektora rolno-spożywczego wyprzedaż dokonała się zdecydowanie wcześniej, bo jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ja akurat ten sektor jest w sposób dominujący prywatny od wielu wielu lat być może dlatego tak ładnie nam rozkwitł w gospodarce w przeciwieństwie do tych sektorów, w których jednak cały czas dominuje własność Państwowa ja Niejestem dogmatycznym zwolennikiem przewagi sektora prywatnego własności prywatnej nad własnością państwową i dostrzegam, że sytuacja może być taka, że istnieją jakieś korzyści związane z własnością państwową różnego rodzaju sektorach, zwłaszcza jeśli mówimy w takich sektorach, w których własność Państwowa dominuje na całym świecie wtedy chyba nie do końca ma sens to, żeby w 1 kraju zmieniać to jak to funkcjonująca świecie i całkowicie go prywatyzować natomiast np. dajmy na to służby zdrowia, która jednak na całym świecie sposób dominującej jednak jest pod kontrolą państwa, ponieważ wierzę wiąże się to obowiązkiem zapewniania obywatelom takim konstytucyjnym obowiązkiem zapewnienia obywatelom ochrony usług związanych z ochroną zdrowia oczywiście są takie państwa, w których dość mocno rozbudowany jest także sektor prywatny jeśli chodzi o służbę zdrowia, ale sam ten sektor prywatny to nie wszystko i właściwie wszędzie mamy także bardzo istotne element Państwowej służby zdrowia połączonej oczywiście z państwowymi ubezpieczeniami takiej front, bo w każdym razie jeśli chodzi o ten sektor Rolno-Spożywczy i ten pomysł 2 wicemiss wiceministrów warto zwrócić uwagę, że z różnych ministerstw to są wiceministrowi 1 od aktywów państwowych drugi od infrastruktury, więc ten drugi wiceminister chorał mówił też, że jak tak sobie rozwinął tę wizję to mówił, że warto zmienić obecną sytuację, ponieważ jak taka Państwowa firma faktycznie się pojawiła na rynku wtedy sytuację mogłoby się zmienić, bo wtedy te inne podmioty musiałyby się dostosowywać do nowych warunków gry wtedy nie mogłyby już przesadnie zawyżać tych swoich tych swoich cen, więc tak właściwie mamy tutaj dość rozwiniętą argumentację, która składa się z kilku zaskakujących bardzo dziwnych elementów znaczy po pierwsze jest tutaj zarzut mówiący o tym, że sklepy zawyżają ceny, tak więc to jest pierwsza teza fundament sklepy dzisiaj zawyżają cenę drugi fundament tego myślenia jest taki, że sklepy zawyżają ceny, ponieważ są zagraniczne po trzecie trzeci fundament tego myślenia polega na tym, że ceny proponowane rolnikom są nieuczciwe dzisiaj, chociaż warto zauważyć, że te, że ceny nie są proponowane przez sklepy, bo po drodze jest przecież pośrednich prawda więcej, jakby osobna osobna historia, ale ceny proponowane rolnikom są nieuczciwe i czwarty fundament tego myślenia, że wejście państwowego polskiego gracza dużego na ten rynek to wszystko zmieni i powiem szczerze nie wiem, który z elementów bardziej mnie zaskakuje zadziwia ani 1 wiceminister ani drugi wiceminister nie uzasadnili żadnego z tych elementów to znaczy, skąd im przyszło do głowy w ogóle, że sklepy zawyżają ceny np. albo w jaki sposób można uzasadnić tak piramidalną moim zdaniem Bzurę jak to, że sklepy za moich, zanim w ogóle nie zawyżają cen, ale nawet, gdyby zawyżały to jak można wpaść na to, że sklepy zawyżają ceny, bo są zagraniczne, skąd lotne jakiś absurd nacjonalizm ręczne zupełnie nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby w ogóle wpaść na taki pomysł, że żaden z sklepy zawyżają ceny, bo są zagraniczne nie może sieć Biedronka np. albo jest jakimś innym państwie sieć Biedronka np. on realizuje politykę obcego mocarstwa czy chce zniszczyć Polaków w ten sposób chce nas wszystkich spędzić biedne od meczu, dlaczego w fakturze sieci jest zagraniczna czy należy do zagranicznego kapitału ma wynikać to, że ona specjalnie będzie nam zawyża cenę z niepojętych niepojęte dla mnie no ita wiara, którzy jak się tam wprowadzić jakiegoś molocha państwowego dużego polskiego nadzorowanego przez jakiś tam urzędników partyjnych zapewne to wtedy wszystko się naprawić na tym rynku wtedy już sklepy nie będą zawyżać cen pomimo tego, że nadal będą zagraniczne może nie będą zagranicznym w każdym razie niesamowite niesamowite są te meandry intelektu tych 2 wiceministrów naprawdę, gdyby nie to, że sam czytałem te doniesienia tobym to nie uwierzył, bo naprawdę trudno przypuszczać, że dorośli ludzie są w stanie wpaść na taki wywód myślowy prawda taki proces intelektualny, który ma taki swój początek koniec jest oparty na jakiś wziętych kompletnie z kosmosu albo nie wiem, skąd założeniach coś niesamowitego może moim zdaniem może lepszy byłby AGR, bo jeśli już patrzymy na sytuację polskich rolników to oczywiście, że ich siła przetargowa w rozmowach z punktami skupu np. jest słaba, ale nie, dlatego że tam jakiś obcy kapitał to nieważne, skąd ten kapitał jest ich pozycja jest słaba, ponieważ nie są oni Zjednoczeni są rozproszeni na każdym rynku jest tak, że większą siłę przetargową ma ten, kto dysponuje większą siłą finansową taka większą siłą finansową dysponują większe podmioty, żeby stworzyć większy podmiot w czasie połączyć zjednoczyć polscy rolnicy najwyraźniej nie są w stanie tego osiągnąć samodzielnie, więc tutaj być może faktycznie państwo mogłoby pomóc mogłoby stworzyć odgórnie jakieś duże grupy producenckie mieliśmy w PRL-u takiej grupy producenckie nazywał się PGR-y właśnie po państwowe gospodarstwa rolne, czyli to były takie firmy, które produkowały i były zarządzane przez państwo po prostu i oczywiście, że byłoby to rozwiązanie socjalistyczną, a z drugiej strony faktycznie w tym miejscu ten podmiot mógłby mieć lepszą siłę przetargową w negocjacjach na temat cen za produkty rolne dostarczane przez polskich rolników natomiast w ogóle ma do sieci detalicznych to Niewiem, bo sieć detaliczna jest zupełnie innym miejscu całego tego łańcucha w tej branży niż rolnicy i punkty skupu w każdym razie niesamowita koncepcja intelektualna bardzo duże zaskoczenie moim zdaniem no i liczy na jakiś ciąg dalszy, bo naprawdę będę siedział jadł popcorn i oglądał jak oni budują ten państwową sieć sklepów naprawdę nie mogę się doczekać, żeby zaczęli robić to dopiero będzie niesamowita rozrywka, a na miejscu drugim zupełnie zmieniamy klimat zupełnie zmienia za zagadnienie bardzo ważna moim zdaniem sprawa i mam wrażenie, że wiele osób ją przegapiła nie do końca czysto biznesowa bardziej zdrowotna, ale mamy epidemię Korona wirusa, więc kwestie zdrowotne dzisiaj mają duży wpływ na to co się dzieje w gospodarce i wydaje mi się, że tej wiadomości nie powinniśmy przegrać a, toteż jest informacja ubiegłego tygodnia, więc jak najbardziej nadaje się do tego wydania podcastu jest w nim aż na drugim miejscu Otóż pani dyrektor do spraw zdrowia publicznego światowej organizacji zdrowia nazywa się Marianna IRA powiedziała w ubiegłym tygodniu na początku ubiegłego tygodnia, że jej zdaniem, a sądzi tak na podstawie różnego rodzaju danych badań, które na bieżąco są przeprowadzane WHO światowej ani organizacji zdrowia, że jej zdaniem rośnie szansa na to, że drugiej fali pandemii Korona wirusa na świecie w ogóle nie będzie do tej pory się zastanawialiśmy prawda jak będzie to druga fala wyglądać czy nie za szybko wdrażamy te gospodarki czy to nie będzie także za chwilę zapłacimy za to w dwójnasób i czy w związku z tym jak mamy dostosowywać politykę państwa, które z 1 strony musi brać pod uwagę zdrowie ludzi, a z drugiej strony musi brać pod uwagę zdrowej gospodarki także jak to wypośrodkować jak to zrobić, żeby było dobrze i cały czas głównym ryzykiem z tyłu głowy jest nawrót tej epidemii, że skończy się lato przyjdzie jesień przyjdzie kolejna fala Korona wirusa prawda tymczasem no najważniejsza instytucja związana z polityką zdrowotną na świecie światowa organizacja zdrowia dyrektor tej organizacji mówi na konferencji prasowej, że na podstawie danych dochodzi do wniosku, że rośnie szansa, że nie będzie w ogóle drugiej fali pandemii Korona wirusa, dlaczego dlatego, że świat radzi sobie zaskakująco dobrze z falą pierwszą jej zdaniem ona, mówi że udało się obniżyć współczynnik reprodukcji wirusa na tyle Nisko, że będzie miał on poważne problemy z tym, żeby w ogóle przetrwać do kolejnego sezonu zimowego, czyli po prostu możemy pokonać tego wirusa w międzyczasie w trakcie traci lata pokonać do tego stopnia rząd już nie odrodzi po drugie, zdaniem pani doktor maile jesteśmy z niego zdecydowanie lepiej przygotowani w tym znaczy zdążyliśmy się w końcu przygotować ten wirus nas zaskoczył w lutym w marcu, ale teraz już mamy to wszystko przećwiczone przetrenowany opracowane wiemy jak się bronić przed tym wirusem nawet gdyby się pojawiły jakieś sygnały, że ten wirus znów zaczyna krążyć bardziej to w tej chwili już doskonale wiemy jak sobie z tym radzić i nasza, a nasz czas reakcji może być zdecydowanie krótszy w związku z tym możemy nie dopuścić znaczy możemy zdusić w zarodku tę drugą falę jesteśmy na to przygotowani ona mówiła oczywiście w skali globalnej mówiła poszczególnych państwach mówiła, że świat jesteśmy na to przygotowani czy po pierwsze, możemy tego wirusa zatłuc po prostu tak rząd się nie podniesie po drugie, nawet jeśli się zacznie podnosić to jesteśmy przygotowani na to, żeby bardzo szybko zareagować nie dopuścić do tego, żeby ta druga fala się się rozwinęła i oczywiście nadal nie ma pewności, że tak się stanie nadal trzeba bardzo uważać, ale dane, które napływają ze świata wskazują, że na razie w ogóle nie ma śladu żadnej drugiej fali nigdzie także w tych gospodarkach, które sobie skoro wirusem poradziły jakiś czas temu tutaj chodzi przede wszystkim Azję tam nie ma żadnej drugiej fali zdarzają się jakieś epizody prawda, że zdarzy się jakieś gdzieś tam nowe ognisko, ale bardzo szybko są neutralizowane i nie wywołują żadnej drugiej fali, czyli tak jak właśnie ona mówi nauczyliśmy się szybko reagować i likwidować to zagrożenie związane skoro wirusem no i faktycznie to jest bardzo ważny komunikat medyczny, który może mieć bardzo duży wpływ na gospodarkę, ponieważ podnosi optymizm po prostu nie tylko na rynkach finansowych retoryki od jakiegoś czasu już, że tak powiem grają pod takie rychłe odmrożenie gospodarek i powrót do normalności ale, toteż może podnosić optymizm wśród takich zwykłych konsumentów, a optymizm konsumentów jest konieczny do tego, żeby państwo wychodziły z realnej recesji gospodarka składa się przecież tylko z rynków finansowych, ale także w tej części tzw. realnej tutaj dominują konsumenci i ich nastroje jeśli ich nastroje zaczął się poprawiać to zależy od tego jak będzie wyglądać sytuacja skoro wirusem jeśli będzie wyglądać coraz lepiej to ich nastroje powinny się stopniowo poprawiać, a jeśli tak będzie, toteż będziemy szybciej wychodzić z tej globalnej recesji wracać do wzrostu gospodarczego ze słów pani doktor WHO wynika, że są na to naprawdę duże szanse moim zdaniem to był bardzo ważny komunikat z ostatniego tygodnia na miejscu drugim w tym wydaniu podcastu i pan miejsce pierwsze w tym tygodniu już tydzień temu wspominałem o tym, projekcie, chociaż wtedy jeszcze gości wstępnie natomiast w ciągu ostatnich 7 dni pojawił się konkretny projekt przygotowany przez komisję Europejską, więc sprawa rośnie można powiedzieć nabiera większego wymiaru chodzi oczywiście o nowy plan komisji Europejskiej związane z tym Funduszem odbudowy Recovery fan tak to się nazywa okazało się, że pieniędzy w tym funduszu ma być aż 750 miliardów euro do tej pory mówiło się o kwocie mniejszej wspominało się o 500 miliardach komisja Europejska zaproponowała, żeby to było 750 miliardów w tym zaprezentowanym dość szerokim planie jest też miejsce na pomysły na nowe podatki, które miałyby wprowadza być wprowadzane w nadchodzących latach my generalnie wygląda to tak jak potencjalny przełom czy też może nawet rewolucja w funkcjonowaniu Unii Europejskiej ponieważ, gdyby wprowadzić w życie to by oznaczało, że pojawiają się zupełnie nowe źródła finansowania wydatków unijnych, a te wydatki unijne chociażby z naszego punktu widzenia są niezmiernie ważne, ponieważ wiadomo że, odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej dzięki funduszom unijnym środkom płynącym do nas nieustannie z Unii Europejskiej jesteśmy w stanie się szybciej rozwijać teraz tych pieniędzy mogłoby być jeszcze więcej co mogłoby się przełożyć na szybszy cywilizacyjny skok progres w przypadku naszego kraju także innych państw, zwłaszcza w naszej części Europy tych pieniędzy nowych ma być 750 miliardów euro i mają one zostać pożyczone na rynkach finansowych, czyli ma to być ma mieć formę długu natomiast ten dług wygląda w sposób dość szczególny po pierwsze ma być w dużej części długoterminowy, więc pomysł niby jest jednorazowy, ale zostanie z nami na dłużej, ponieważ te obligacje niektóre mają mieć się terminy zapadalności za 3 lata, ale niektóre nawet za 30 lat ma być kilka różnych terminów, ale mają się pojawić m.in. obligacje nawet trzydziestoletnie zresztą z projektu wynika, że spłacanie tego długu jednorazowego ma się zakończyć dopiero w 2050 ósmy roku, więc jest to kwestia nie wyjątkowa związana z obecną epidemię Korona wirusa, ale ma zostać z nami na długie długie lata i to po pierwsze, sprawia, że jest to sytuacja, że jest to pomysł projekt dość wyjątkowy na to drugie jeśli faktycznie uda się wprowadzić w życie to pomysły na nowe podatki w unii Europejskiej chociażby większe niż do tej pory objęcie branży lotniczej i transportu Morskiego w tym systemem związanym z emisją dwutlenku węgla tym systemem dzisiaj są objęte np. system energetyczny prawda branża energetyczna jest objęta branża lotnicza do pewnego stopnia też, ale jest plan, żeby zwiększyć ten nacisk na branżę lotniczą i z tego tytułu mogłoby się pojawić jakiś tam dodatkowe pieniądze w budżecie Unii Europejskiej i tak naprawdę dzisiaj do końca nie wiadomo w jaki sposób ten dług miałby być spłacany oczywiście można go spłacić najprostszy sposób, zwiększając składki państw członkowskich do unijnego budżetu, ale być może sporej części uda się pokryć ten dług właśnie tytułu wpływów z nowych podatków być może uda się wprowadzić podatek cyfrowy to wszystko jest w tym pakiecie zaplanowanym na wiele kolejnych lat do przodu natomiast przełom polega na tym że, gdyby wprowadzić w życie to tak naprawdę kończymy z Unii Europejskiej z dotychczasowym modelem prostego transferu pieniędzy od bogatszych państw tych płatników netto do tych biedniejszych państw, bo na tym w tym momencie polega polityka finansowa Unii Europejskiej prawda budujemy jakieś tam budżet ten budżet prawie w całości opiera się na składkach z państw unijnych i potem bierzemy te składki komisja Europejska bierze te składki i przykłada prawda 1 kieszonki do drugiej kieszonki i potem te pieniądze z tych składek właściwie wracają z powrotem do tych państw narodowych, ale już w innych konfiguracji i w efekcie niektórzy płacą więcej niż potem dostają, więc płatnikami netto, a inni dostają więcej niż płacili, więc netto u nich sytuacja wychodzi na plus, gdyby przejść na finansowanie także długiem tak jak to ma miejsce w przypadku praktycznie wszystkich największych państw na świecie prawda, że z długu także korzysta trzeba przy tym uważać być rozsądnym, ale generalnie z tego korzysta też, więc przy tym finansowaniu długiem nikt nie musiałby być płatnikiem netto tak właściwie, bo w tym momencie traci znaczenie to to finansowanie za pomocą tylko składek ze strony państw narodowych oczywiście tutaj też można, by powiedzieć, że na końcu ktoś zostanie płatnikiem netto jeśli trzeba będzie spłacać tych składek za ileś tam lat, ale właśnie kluczowe jest to, że to będzie dalej chcieli z punktu widzenia dzisiejszego dalekiej przyszłości, więc tak naprawdę te kwoty, które dzisiaj są podawane w wersji brutto w wersji nadto jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że patrzymy na wersję netto, czyli tą to ile dostajemy pieniędzy, ale potem odejmujemy od tego kwoty, które musimy wpłacać do budżetu unijnego i z takim podejściem mamy tam 30 kilka miliardów euro wg tego wstępnego rozdzielnika dla Polski, ale tak naprawdę musielibyśmy patrzeć tym momencie na kwotę brutto, a nie netto do spłaty będą za kilkadziesiąt lat dopiero w kwotach brutto mamy ponad 60 miliardów euro kolejnych dla nas dla Polski, więc dla nas to oznacza zdecydowaną zmianę sytuacji w stosunku do tego co było do tej pory, ponieważ do tej pory taki był konsensus wśród wszystkich ekonomistów wydawało się, że znaczenie środków unijnych we wzroście gospodarczym w Polsce będzie malało będzie coraz mniejsze w kolejnych perspektywach budżetowych Unii Europejskiej tych pieniędzy dla nas będzie relatywnie coraz mniej chociażby, dlatego że generalnie jako państwo jesteśmy coraz bogatsi są w tym momencie już w unii Europejskiej biedniejsi od nas i to oni będą mieli pierwszeństwo, a my będziemy relatywnie tych pieniędzy dostawać coraz mniej teraz, kiedy pojawiają się nowe źródła pomysły na nowe źródła finansowania wydatków unijnych wcale nie musi się tak stać może się okazać, że jednak znów będziemy dostawać coraz więcej tych pieniędzy będziemy, więc mieć coraz więcej możliwości, żeby finansować w ten sposób rozwój naszego kraju jest naprawdę bardzo duża zmiana z punktu widzenia polskiego interesu Narodowego chociażby jeśli chodzi o spłaty tych pieniędzy też warto pamiętać o tym, że koszty będzie praktycznie zerowy, bo jeśli komisja Europejska zaciągnie ten dług to stopa procentowa w strefie euro w tej chwili jest poniżej zera, więc najprawdopodobniej to obligacje także byłyby oblig oprocentowane bardzo blisko zera w zależności oczywiście od tego czy obligacje trzyletnie trzydziestoletnie, ale pewnie bylibyśmy blisko zera co więcej w jeśliby się w dłuższym terminie pojawił w unii Europejskiej dług no to trzeba było nim zarządzać, gdyby się pojawiły nowe podatki byłoby więcej i to byłyby podatki ogólne unijne to tą polityką też trzeba byłoby jakoś zarządzać, czyli w perspektywie moglibyśmy dojść do sytuacji, w której powstaje prawdziwe Ministerstwo Finansów Unii Europejskiej, które prowadzi prawdziwą wspólną politykę fiskalną, czyli mielibyśmy i instrumenty do tego, żeby tę politykę prowadzić instytucje do tego, żeby taką politykę prowadzić, a to oznaczałoby naprawdę bardzo duży przełom jeśli chodzi o całą architekturę finansową Unii Europejskiej to byłoby tak ważne jak byłoby porównywalne moim zdaniem z momentem, w którym wprowadzono wspólną walutę strefy euro, ponieważ narodziła się wspólna polityka fiskalna Unii Europejskiej coś, czego w tej chwili brakuje wiele instytucji NATO wskazuje Europejski bank centralny międzynarodowy fundusz walutowy cała masa różnych innych instytucji wskazują, że wadą główną wadą Unii Europejskiej jest to, że ma wspólną politykę monetarną w postaci strefy euro Europejskiego banku centralnego, ale brakuje wspólnej polityki fiskalnej i na tym Unia Europejska traci, kiedy trzeba wychodzić z jakiegoś kryzysu to stany Zjednoczone np. nie mają żadnego problemu z tym, żeby skoordynować politykę monetarną fiskalną po jest 1 bank centralny i 1 rząd federalny prawda, który prowadzi politykę fiskalną w unii Europejskiej jest 1 bank centralny od polityki monetarnej, ale jest ponad 20 rządów każdy ma swoją politykę fiskalną bardzo trudno jest koordynować taki wspólny unijny dług, który w tej chwili zostałby wyemitowany mogły być pierwszym krokiem w stronę wspólnej polityki fiskalnej oczywiście pod warunkiem, że coś, o czym dzisiaj mówimy, że ma być jednorazowe wyjątkowe zostało z biegiem czasu przekształcone w elementy trwały w tej architektury finansowej Unii Europejskiej wiadomo, że zmian dokonuje się za pomocą małych kroczków i niewykluczone, że tak właśnie mogłoby być, że najpierw przekonamy tych, którzy są w opozycji nie chcę tutaj, czyli Holandia Austria Szwecja czy Węgry najpierw przekonamy do tego, że jest to wyjątkowy pomysł jednorazowy, który zostanie wprowadzony bardzo w sposób bardzo ostrożny tak, żeby oni się nie bali tego wspólnotowej długu, a ja już w końcu na to zgodzą zacznie ten wspólny dług faktycznie funkcjonować to może za 10 lat np. dojdziemy do momentu, w którym będzie można zrobić kolejny krok od to obligacje mają być na rynku przez 30 lat, więc będzie mnóstwo czasu na to, żeby ten kolejny krok wypracować, żeby dopracować jakiegoś tam kompromisów na ten temat w unii Europejskiej oczywiście na razie to jest tylko wstępny projekt szczyt unijny najbliższy 19czerwca ma na ten temat rozmawiać, ale oczywiście nikt nie wierzy w to, że wszystkie problemy niejasności zostaną usunięte na pierwszym szczycie na pewno te rozmowy będą się ciągnąć wielu miesiącami i na pewno jeszcze na jesieni czy też być może nawet w zimie będzie na ten temat zapewne gorąco natomiast to jest jakiś początek to jest bardzo duży początek to jest szansa, że komisja Europejska przedstawiła ten plan i sam fakt, że za tym planem stoją i Angela Merkel i Emmanuel Macron, czyli 2 największe państwa Unii Europejskiej to jest bardzo duża zmiana i to bardzo duże znaczenie i w końcu pierwszy raz stoimy przed faktyczną szansą na to, żeby zacząć iść Unii Europejskiej w stronę wspólnej polityki fiskalnej, gdyby ta wspólna polityka fiskalna się narodziła byłby to naprawdę bardzo bardzo duży przełom chociażby już to, że pojawił się gdzieś tam Unii Europejskiej taki długi długi tunel ze światełkiem na samym końcu już to moim zdaniem jest wystarczające do tego, żeby nazwać to wydarzenie najważniejszym w ciągu ostatniego tygodnia zresztą moim zdaniem będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń całego roku 2020 na pierwszym miejscu najnowszy projekt komisji Europejskiej, który zakłada zaciągnięcie długu o wartości 750 miliardów euro na rynku i stworzenie nowych źródeł finansowania wydatków unijnych w ciągu najbliższych lat to było pierwsze miejsce w tym tygodniu kolejne wydanie tego podcast to już za tydzień dzisiaj to wszystko dziękuję bardzo, do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnaste Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA