REKLAMA

Dlaczego polska reformacja nie wydała męczenników?

OFF Czarek
Data emisji:
2020-06-05 11:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
38:34 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
które państwa i moim gościem jest dr hab. Maciej Ptaszyński z Instytutu historycznego Uniwersytetu Warszawskiego dzień dobry witam serdecznie dzień dobry panie rektorze dzień dobry państwu wydaje się, że Polska reformacja nie wydała żadnych męczenników, ale fakty są inne co wydarzyło się w Gdańsku w 15002005. 15002006. roku pani profesor tak cofamy się do czasów zamierzchłych może nie tak zamierzchłych jak przed chwilą, o których pan mówił, ale do początku Rozwiń » szesnastego wieku, zanim ten krok zrobimy warto sobie uświadomić, dlaczego takie pytanie jest ważne, dlaczego w ogóle istotne i gdy pomyślimy o tym, jaką się uczymy historii wiemy co myślimy jak mówimy o tej historii szesnastego siedemnastego osiemnastego wieku mówimy zawsze o państwie państwo bez stosów państwie, w którym kwitnie tolerancja w państwie, gdzie wielu koncesyjne odbywało się właśnie bez konfliktów podczas gdy każdy historyk, który rzeczywiście zajmie się jakość tym okresem dostrzeże tych konfliktów jest sporo są ofiary i można to pytanie zadać inaczej nie pytanie o to dlaczego Polska była państwem bez stosów państwem kwitnąć tej Kwitnącej tolerancji tylko zapytać, dlaczego my myślimy o tym, państwie jako państwie Kwitnącej Kwitnącej tolerancji i państwie, gdzie nie było żadnych ofiar nie było wojen religijnych, mimo że w rzeczywistości te ofiary bardzo często były, gdy spojrzymy na dzieje powiedzmy od początku reformacji w Polsce, czyli od lat dwudziestych szesnastego wieku i potem na okres takiej koncesyjnych współ egzystencji siedemnastym 18 wieku można łatwo wskazać wiele takich konfliktów, które przyniosły ze sobą bardzo wiele ofiar w ludziach pierwszym z nich był właśnie ten konflikt, który pan wspomniał, czyli interwencja króla Zygmunta starego w Gdańsku w 15002006. roku król Zygmunt stary wybrał się do Gdańska, dlatego że gdańszczanie pod wpływem nowych impulsów religii zdecydowali się zmienić oblicze koncesyjny miasta i już w 15002005. roku wprowadzili szereg regulacji wskazujących na to, że miasto właściwie staje się ośrodki protestantyzmu zwolnili pastorów zatrudnili protestanckich kaznodziejów wędrujących wówczas po Wybrzeżu morza Bałtyckiego stopniowo zamykali zakony pozwoli duchownym ożenić szereg takich gestów symbolicznych o jeszcze nie należy zapominać o chorych pod postaciami rozdawane w kościołach szereg gestów, które pokazywały, że miasto jest miastem protestanckim przy okazji doszło również do zmiany władzy usunięto starą radę miejską powołano nową totalna zmiana rządu totalna zmiana oblicza miasta, która niosłaby skutkowała przyniosła ze sobą interwencje królewską interwencji niezwykle krwawą brutalną z naszego punktu widzenia król przybył do miasta na czele dużego orszaku pozdrowił uhonorował relikwie świętych w kościołach, po czym rozpoczął sąd nad jak to określił buntownikami bardzo szybko kilkadziesiąt osób zostało aresztowanych ponad setka skazana na banicję, a 14 osób stracono 1313 tych wczesnych protestantów zostało stracone w Gdańsku czternastego wywieziono do Malborka i tam go ścięto to dość powiedziałbym krwawa rzecz po tortury, a potem, a potem egzekucja właśnie niezwykłe trwała, gdy przeczytamy uważnie korespondencji różne źródła, które nam dokumentują wydarzenia gdańskie z pismem wiosny i lata 2006. roku właśnie okazuje się, że wiele wielu z tych ludzi było najpierw torturowanych, więc to niebyła tylko taka właśnie w miarę łagodna śmierć przez ścięcie, ale rzeczywiście bardzo często dosyć długa kaźni i tutaj docieramy do, jakby tego punktu wyjścia naszych rozważań, dlaczego nikt tych ludziach nie pamięta jako o męczennikach reformacji, dlaczego nikt o nich nie mówi jako o takim krwawe żniwa, które przyniosła ze sobą reformacja w tych pierwszych w pierwszych epizodach i można się zastanowić czy można postawić szereg hipotez rozważać np. pierwsza taka hipoteza, że tych ludzi po prostu mało, że być może no dla nas wychowanych w takim duchu humanitaryzmu o straceniu 14 osób to jest dużo, ale być może 16 wieku 14 zabitych to dla jeszcze dla ówczesnych żadnym przerażającym widokiem ani niczym istotnym i to chyba nie jest prawda, gdy spojrzymy na to co się dzieje wówczas w Europie w latach dwudziestych zobaczymy, że właściwie każdy zabity za wiarę jest bardzo szybko staje się obiektem dużego medialnego zainteresowania i co więcej ci pierwsi zabici ze względu na wiarę pierwsi zabici protestanci to za wkład znamy doskonale ich imiona nazwiska 2 duchownych spalonych koncert Johannes von Essen Essen i Heinrich Voss i oni natychmiast stały się bohaterami masowej wyobraźni po ich kaźni 2003. roku w ciągu 3 lat ukazuje się kilkanaście druków, które opisuje te wydarzenia te druki mają kilka kilkadziesiąt kolejnych wydań to rzeczywiście jest rzecz, którą żyje Europa co więcej byśmy spojrzeli na tę dróg i ilustracje to nie tylko są dziś takich pism trudnych do książki to często są wierszyki piosenki działa ilustrowane oni w tych działach ilustrowanych są często ukazywanie jak katolicy rzymską katoliccy duchowni w habitach aureolą czasami tam jeszcze pojawić duch Święty Święty ukazał w oko z Ano jest do tego cały taki Arsenał środków, które dysponuje wówczas czy, który wytworzył wypracował sobie kościół katolicki, aby opowiadać o swoich męczennika na przestrzeni wieków i tego w tym przypadku gdańskim nie mamy stąd rodzi się pytanie zagadka, dlaczego do tego nie doszło 15 osób 14 zabitych w porównaniu do tych 2 męczenników anty serbskich to jest rzeczywiście bardzo duża, więc to nie jest zatem ani Rusowicz nie pojawia to rozumiem nie pojawia to się w tekstach ówczesnych piszących o tych wydarzeniach czy też odległych wydarzeń historycznych jako coś co co zostało zapamiętane jako męczeństwo właśnie tu docieramy do tego drugiego aspektu męczeństwa to jest nie tylko rodzaj indywidualnej tragedii jakiegoś takiego indywidualną świadectwo wiary, ale wydarzenia, które pojawia się w mediach to jest specyficzne dla tych narracji Kaczyńskich od szesnastego wieku, że one są też częścią tej medialnej rewolucji o nich opisują post pojawiają się druki o nich pisze książki i również stają się elementem historiografii rzeczywiście bardzo szybko historiografia i katolicka protestancka odkrywa, że ten opisywanie dziejów męczeństwa jest też sposobem opowiadania historii protestanci odkrywają dopiero w połowie szesnastego wieku, kiedy po takich pierwszych epizodach powiedzmy taki początkach wojny rodzinnych bardzo wielu z nich skazanych jest na wygnanie w rzeszy po 1500 czterdziestym ósmy roku z Anglii po pięćdziesiątym trzecim roku równolegle dzieją się czy dochodzi do prześladowań we Francji tam też ten sposób opowiadania historii, która ma służyć budowaniu własnej tożsamości staje się szeroko przyjęty męczennicy pomagają nam opowiadać naszą historię i w ten sposób kształtować na naszą tożsamość i gdy spojrzymy na historię różnych historii reformacji, które są pisane w Polsce już od szesnastego wieku takie próby są czynione siedemnastym wieku to są wspaniałe bardzo obszerne dzieło ich autorów też doskonale znam jak Wojciech węgierski czy Andrzej węgierski czy Andrzej Lubieniecki zobaczymy, że tamci nasi gdańscy męczennicy nie pojawiają, owszem, tak jest te historie tak jak wszystkie historie religijny wyznaniowy wówczas są pisane pod takim takim szyldem czy pod wielkim znakiem historii męczeństwa każdy chętnie opowiada swoją History jako historię męczenników nawet dochodzi do pewnej inflacji tego terminu na co skarżą się wcześniej jako męczenników okazuje się zwykłym wygnańców ludzi, którzy nie musieli no jasne wygnanie nie jest taka przymusowa migracja nie jest czymś przyjemnym, ale nie jest jakiś akt męczeństwa nie jest okupiony życiem traktatem najwyższą ofiarą mimo to mówi się często czy pojawiają się różnych drukach czy historiografii takie wątki, które przedstawiających seksualne z listy wybrańców Chrystusa też w euro w tym takim nim męczeństwa i to jestem na inflację dla protestantów jest to bardzo ważna figura, bo odpowiada na pytanie, gdzie był wasz kościół przed lustrem i oni wpisując się dzieje męczeństwa taką szeroką narrację potrafią pokazać od Chrystusa, który był takim właśnie parady matę jego dzieje jego jego życie i śmiercią takim paradygmatem dla myślenia chrześcijański, a wielu kategorii rośnie w kat kulturze kultura chrześcijańskich aż po przez przez apostołów, a po te najnowsze czasy można pokazać pewną ciągłość nasz koszt był zawsze przy męczennikach i w tych narracjach historycznych nie pojawią się nasi gdańszczanie, chociaż po to, właśnie do nich powrócimy po informacjach Radia TOK FM dr hab. Maciej Ptaszyński z Instytutu historycznego Uniwersytetu Warszawskiego z państwa moim gościem informacje o 1120 po informacjach wracamy wcale państwa moim gościem jest dr hab. Maciej Ptaszyński z Instytutu historycznego Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiamy o tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w Gdańsku 15002005. 15002006. roku krwawych wydarzeniach, które jednakowoż nie zapisały się jako czy też ich ofiary nie zapisały się jako męczennicy polskiej reformacji Leszczak jeszcze wrócić do początku, bo pan tak bardzo gładko podszedł do tego do zmiany koncesyjne ości Gdańska tak jakby to był taki gładki proces na zasadzie oto wszyscy doszli do wniosku, że no właśnie już Niechcę być katolikami lepiej, żebyśmy byli protestantami czy luteranami, ale jak wszystko przebiegało skąd, by pomysły zmian, dlaczego tak, dlaczego w Gdańsku tylko w Gdańsku, dlaczego właśnie w Gdańsku i jak do tego doszło w proces nie był oczywiście ani gładki jakoś specjalnie łagodny i przy tym był na tyle złożone, że ciężko teraz wyjaśnić w takich prostych zdaniach Gdańsk był 1 ze scen, w którym na, której rozgrywały się wówczas w latach dwudziestych latach dwudziestych szesnastego wieku starcia między owiec tym kościołem późno średniowiecznym katolickim, a z nadziejami, którzy głosi potrzebę odnowy ja jestem niechętnie ich nazywał terenami, dlatego że oni nie zawsze głosi poglądy zgodne z tymi, które Marcin Luter wówczas zgłosił ten bardzo doszło do tego, dlaczego w Gdańsku doszło do tego w Gdańsku m.in. do tego przewrotu 2005. roku i taki intensywny recepcji myśli reformacji innej ruch głównie, dlatego że w Gdańsku wówczas bardzo dużym silnym bogatym ośrodkiem, który przyciągał masę masy imigrantów z rzeszy kupców wygnańców różnego rodzaju podróżników wśród nich oczywiście również znajdowały się osoby, które wówczas też postanowiły otwarcie głosić potrzebę odnowy kościoła pierwsze kazanie to jest przekazane historiografii już czwarty taki gdańskiej będzie zostało wygłoszone w lipcu 15002002. roku jeszcze poza kościołem gdzieś pod otwartym 1 Gdańsk wówczas jest potężny bogaty miastem również mocnym ośrodkiem katolicyzmu, ale tak jak wszędzie czy centrum religijne tak może nazwijmy tak jak wszędzie wówczas bardzo często duchowni ci najważniejsi proboszczowie są obecnie w swoich diecezjach oni często dzieciom wiele urzędów i ich obowiązki są wypełniane przez różnych autorów nie zawsze równie wysokich kompetencjach nie zawsze wykształconych, a jednocześnie ludność wówczas w całej Europie to jest takie można powiedzieć sytuacja nieco podobna do Europy 2001. czy świata 2001. wieku poszukuje zmiany poszukuje czegoś nowego i wówczas te nowości tej idei takiej aktualności często szuka się właśnie na polu religijnym stąd powstaje jest jest luka, którą mogą wypełnić wędrowni kaznodzieje trafiający również do Gdańska właśnie dzięki np. doskonałej komunikacji Bałtykiem trafiają tam już od lat dwudziestych jest taki ładny list zresztą 1 z tych kaznodziejów 2003. roku, który opisuje, że przybył do Gdańska i rozpoczął tam działalność kaznodziejską natychmiast został wezwany na przesłuchanie przez radę miejską podczas tego przesłuchania rejsowych zapytani, skąd jest po co tu przede mną odpowiedzieli wyjaśnił bardzo szybko, że nie będą tolerować jakieś buntownicze Kazań i zmusili go do opuszczenia miasta inni kaznodzieje, którzy być może nie byli tak radykalnie jak ten, że ma ZUS, bo tak się nazywał byli często przez radę miejską tolerowanie oni jakby funkcjonowali równolegle z takim oficjalnym kościołem stopniowo zyskiwali coraz większe grono popleczników, więc to rzeczywiście z 1 strony taki burzliwy okres znamy go właśnie przez pryzmat tych opowieści o wędrowny kaznodzieja, którzy pojawiają się w 1 miejscu są zaganiani muszą przenosić, gdzie indziej czasem właśnie spotyka ich jakaś spotkali się reperkusje rzadko są skazywani na śmierć to są tak jak powiedzieli o tym, pojedyncze przypadki, ale jednocześnie często spotyka ich czy kara więzienia właśnie kara banicji czy właśnie odstawienie do granic i pożegnanie z Wilczym biletem część z nich zostaje rada miejska zdaje się, że tych łagodniejszych toleruje też, dlatego że do ludność Gdańska jestem zainteresowana, więc to są wydarzenia, które rozgrywają się w latach 2224 w tym okresie również w samym Gdańsku tak jak w wielu ośrodkach wówczas miejskich dochodzi do coraz ostrzejszych starć pobili społecznych czy nawet ekonomicznych politycznych jest pewna elita, która trzyma władzę kilku pokoleń i oczywiście są grupy, które stopniowo wówczas zyskują np. coraz więcej majątku, a tutaj władze nie są dopuszczeni, więc wykorzystują bardzo często w tych starciach ten coraz ważniejszy aspekt religijny argument religijny takich można powiedzieć strukturalnych tarć dochodzi między 2, jakby grupami elitarnymi kupcami rzemieślnikami jedni woleliby kupcy woleliby jak najniższe cła jak najwięcej tego handlu ściągać do Gdańska rzemieślnicy z kolei woleliby odgrodzić miasto wysokimi cłami i zapewnić sobie dobre rynek zbytu na własne produkcje, więc część takich konfliktów zupełnie oczywistych może być uniwersalny tak stary jak świat nagle czy nie koncesyjny staje się 1 z argumentów coraz bardziej zyskujących naznaczeniu król Zygmunt stary ten, który 2006. roku przybędzie do Gdańska straci tych pierwszych protestantów wydaje wówczas już pierwsze edykty anty protestanckie właściwie anty luterański są skierowane przeciwko Marcinowi Lutrowi jego nauce to też jest broń, którą można bardzo go wykorzystać w tych sporach wewnątrz murów miejskich mamy taki list rady miejskiej odpowiedź króla 2003. roku, który jest po prostu prośbą o wystawienie kolejnego edyktu anty protestanckiego i wiadomo, że też jest oczywiste urzędująca administracja się posłużyć argumentem bronią, jakiej dostarczył król, aby rozprawić się z opozycją na przełomie 2004. 0405. roku wydaje się, że ta grupa skupiona wokół haseł protestanckich jest coraz silniejsza najpierw jest taki ogłasza taki projekt spokojnego przejścia na pozycje protestanckie właściwie takiego egzystencji 22 kościół wielu wyznań w murach gdańskich i 2005. roku dochodzi do drugiego przewrotu takiego właśnie bardziej znacznie bardziej dramatycznego i on się wiąże również ze zmianą polityczną, czyli usunięciem starej rady powołaniem nowej roli, żeby nowa rada miejska, żeby podkreśliła wagę swoich argumentów to ustawiła szubienicę, że przed dworem Artusa tek tak ustawiono szubienicę koło tortur przed dworem Artusa no pewnie był jakiś symbol doskonałego radykalizmu tak radykalizmu władzy do wielkiej wielkiej zmiany, która dokonała być może taki symbol nonkonformizmu, który ma tę nową władzę cechować, więc mamy 1 taki obraz radykalnego zerwania past dotychczas dotychczasowi proboszcza, którzy są obecnie w Gdańsku zostają pozbawieni parafii na ich miejsce powołuje się tych nowych kaznodziejów protestanckich zamyka klasztory i tak, ale prawda doszło do takiego radykalnego zerwania, a jednocześnie, gdy spojrzymy na skład tej nowej rady to są osoby, które były stare w nowej tam jest też element ciągłości, więc ta zmiana na wsi na płaszczyźnie społecznej nie zawsze taka radykalna jak na poziomie tych symbolicznych gestów, którzy liczyli mężowi prawo ich elit Michelsa działa tak jak najbardziej to też są to są po prostu uniwersalne mechanizmy i rzeczywiście zależnie od tego my patrzymy na te wydarzenia to możemy podkreślić 1 lub tak, że ten drugi drugie oblicze albo ciągłości ta elita właściwie tylko wymienia się na stanowiskach w radzie część zostaje, żeby albo jakąś ciągłość prac administracji kancelarii przy czym rzeczywiście do tej rady dokooptowano również tych zwolenników radykalnej reformacja czy prostych ludzi rzemieślników i co ciekawe wśród tych wskazanych przez króla na ścięcie oczywiście przeważają ci nowo dokooptowani to są ci ludzie z nizin tych, których łatwo pozbawić głów bez bez wywoływania wielkiego szoku jakiegoś takiej reakcji elit miejskich, które oczywiście są no i dla rur dla króla również wielkim dochodu, więc radni sprawą elit działek tak klub jednakowoż z irytował co do psychiki króla to bym był ostrożny nie wiemy co myślał nie będzie zadowolony, bo jak każdy z nas czasami zwłaszcza, gdy jest podróż wówczas monarcha dużo podróżował Zygmunt stary rzeczywiście od początku wysyła takie sygnały o całej Europy nie tylko o swoich poddanych, że pozostanie wierny Kościołowi katolickiemu jako pierwszy ten jego pierwszy edykt anty protestanckiej jest wydany w maju 1500 dwudziestego dwudziestego roku, więc on poprzedza jeszcze Bulle papieskie można powiedzieć, że król występuje przeciwko kutrowi jeszcze wcześniej niż papież i oczywiście wcześniej niż np. cesarz, który robi to Kill dobrych kilka miesięcy po papieżu, więc z podstawy od początku wysyła takie sygnały, ale był ostrożny, żeby te sygnały interpretować jako świadectwo jego indywidualnej indywidualnych przekonań pobożności raczej widziałbym je w kategorii pewnych właśnie politycznych gestów, które klub podejmuje co ciekawe no za tymi pierwszymi anty protestanckiej efektami już od dwudziestego roku potem 2002. 2003. kolejne są coraz dłuższe coraz bardziej restrykcyjne za tymi efektami nie idą kroki aż do 2006. roku właściwie aż do tej interwencji w Gdańsku nie ma w Polsce żadnych ofiar formacyjnych, mimo że edykt 2003. roku mówił o karze śmierci co ciekawe mamy akurat też takie wersje tego edyktu, których ostatecznie król nie przyjął jak wiadomo nad tymi aktami pracowała cała armia ludzi znowu to nie jest jakiś wynik twórczej aktywności króla tylko po prostu dużego dużej pracy całej machiny administracyjnej i w niektórych wersjach zamiast kary śmierci pojawić nawet kara kara stosu społeczne opaleniu protestantów pierwsze, ale żadne z tych wyroków nie jest wykonany a gdy wkroczy do 2006. roku do Gdańska jednak zgodnie z gdańskim z jakimi regułami ściął winowajców, więc nie posłał ich na stos tych naszych radykalnych protestantów pochodzących raczej grupy Rzemieślniczej, ale bardzo kulturalnie pozbawił ich jedynie głów może być była to też stosunkowo łagodna kara łagodna wersja ludzkie panisko no łagodna wersja wskazanie na śmierć i być może w tym też to jest też jednak hipoteza, którą warto rozważyć, dlaczego te osoby nigdy nie stały się męczennikami reformacji można rozważyć hipotezy panie profesorze do tej hipotezy powrócimy po informacjach dr hab. Maciej Ptaszyński z Instytutu historycznego Uniwersytetu Warszawskiego z państwa moim gości informacje o 1140 po informacjach wracamy które państwa moim gościem jest dr hab. Maciej Ptaszyński z Instytutu historycznego Uniwersytetu Warszawskiego z MO krwawych tragicznych wydarzeniach w Gdańsku 15002006. roku, kiedy to król przybył do Gdańska i kazał ściąć część no właśnie nie wiadomo jak tych ludzi nazwać mnie, że traktował jako buntowników tak część część gdańszczan król o tym, mówi, jakoby o nich mówi jako buntownika i tu być może docieramy do 1 wyjaśnia, dlaczego oni nigdy nie staliśmy czynnikami takiego pytania czy buntownik może być czynnikiem tu rozważania właściwie szereg takich cały od jakiegoś czasu szereg przyczyn, dlaczego gdańszczanie nie Stali się męczennikami, dlaczego my ciągle powtarzamy taką historię o tym, że Polska była państwem bez stosów, czyli właściwie bez ofiar, gdzie konflikt koncesyjny właściwie rozegrał się bez rozlewu krwi i można powiedzieć, że od tych pytań to nasz nigdy nie myślimy jako o jak o męczennikach reformacji jako ofiarach reformacji no, dlatego że byli oni uznani za buntowników, mimo że byli właściwie również przedstawicieli z przedstawicielami legalnych z ich punktu widzenia legalnych władz miasta można powiedzieć, że częściowo dlatego nie zostali uznani za męczenników, że przez historiografię i do dzisiaj przez nas, że pochodzili z niższych warstw społecznych to była ta część rady miejskiej dokooptowano po przewrocie 2005. roku i ci zwykli patrycjuszy, którzy pozostali władzach miejskich w ramach tej takiej stałości związany z teorią Leeds stąd kooptacji elit oni pozostanie chęć prawda elity elity nie ruszyły elit, gdyby skazano kogoś z wyższych oraz społecznych być może wówczas stałby się o jakimś męczennikiem opiewany w historiografii poezji, ale tak nie było skazano tych właśnie z niższych niż przedstawicieli grup społecznych, więc być może dlatego są nie zapamiętali można też mówić, że to łagodna kara wpłynęła na to, że nie myślimy o nich jako męczennikach w końcu stracenie właśnie jest bardzo łagodną delikatną można powiedzieć skoro szybką niezwiązaną z cierpieniem i być może męczeństwo potrzebuje nieco więcej cierpienia nic więcej krwi potrzebuje jakiegoś stosu tylko to też nie jest do końca wyjaśnić satysfakcjonujące no właśnie możecie zapytać, nawiązując do znanego powiedzenia, że historię piszą zwycięzcy, jaki powiedziałbym był tutaj ten bieg, bo to przez Pijarów tak czy komuś zależało na tym, żeby być może te wypadki troszeczkę troszeczkę zapomnieć o trochę złagodzić i właśnie tu docieramy do to są wszystkie te wyjaśnienia, które rozważaliśmy przed chwilą na głos to są różne hipotezy, które wydają się wątpliwe wielu względów nie będę teraz obala natomiast można postawić nieco inne pytanie na to pytanie o to na ile takie mechanizmy jak pan powiedział PR-u działają w szesnastym wieku na ile wcześniej politycy też czasami myślą takimi kategoriami posługa posługują się tymi mechanizmami, które znamy teraz polityki już o tym, mówiliśmy prawdę, gdy ja określiłem atrakcyjność męczeństwa pokazałem chciał się staram się pokazać jak bardzo ta figura męczeństwa obecna w kulturze chrześcijańskiej jest atrakcyjna dla protestantów, którzy dzięki temu mogą budować własną tożsamość i podobnie można powiedzieć o ówczesnych politykach wg mnie teraz taką tezę oni również są świadomi tych mechanizmów, więc starają się wykorzystać dla swoich celów oczywiście, więc Zygmuntowi staremu oczywiście bardzo zależy na tym, żeby nie wyprodukować męczenników w Gdańsku dlatego można powiedzieć ścina tylko 14 tylko 14 osób, a więcej dlatego bardzo starannie podkreśla we wszystkich Dykta we wszystkich dokumentach publicznych których, które wydaje wówczas w latach dwudziestych i późniejszych latach, że byli buntownicy, że o nich skarżą skazał na śmierć za bunt jako buntowników, a nie jako heretyków heretyków oficjalnie nie wskazano żadnych co więcej można też powiedzieć, że tę strategie kupiła historiografia i to co ciekawe nie tylko cyrograf dworska rządowa, która powstaje na dworze Jagiellonów Wazów i opiewa działalność monarchów, ale również droga lokalna, gdy spojrzymy do dziejów miasta Gdańska czy miasta Torunia pisanych siedemnastym 18 wieku to również powraca ten wątek, że wydarzenia 2506. roku ten konflikt jak wówczas jak wówczas powstał między miastem królem był konfliktem politycznym w wyniku przewrotu politycznego doszło do interwencji przywrócenia porządku politycznego w mieście w tym sensie rzeczywiście można powiedzieć również lokalna historiografia kupiła taką narrację królewską o tym, że właściwie była to walka polityczna nie walka Lidia i to rzeczywiście różni się przewidzieć niuanse tego co się dzieje w Gdańsku po 2006. roku być może byśmy zrozumieli sens tej przemiany król ustanawia na powrót tą starą radę czy przywracają do władzy i co więcej to wówczas król po 2006. roku posła interwencji rozpoczyna uprawia taki bardzo intensywne naciski na władze miejskiej w Elblągu Gdańsku w Toruniu, aby postąpili łagodnie z bohaterami tego epizodu informacyjnego, aby pozwolono wrócić, aby ich za daleko nie wysłano broń Boże nie skazywano na więzienia ani też nie odbierano nie wykorzystywano tego, żeby odebrać majątki na co oczywiście wiele osób miało wówczas apetyty co jest zupełnie zrozumiały, więc Kancelaria królewska postępuje cały czas na bruku kładzie nacisk na takie łagodne postępowanie natomiast te nowe władze gdańskie nowe stare prawda nowe, które przywrócono po 2006. roku, które władały gdańskim do przewrotu 2005. roku również bardzo chętnie ukazały się tych ludzi jako buntowników tylko właśnie jako buntowników najchętniej ukarał ich jak najsurowiej znane są takie listy z tego okresu, kiedy król i właściwie Kancelaria zastanawia się nad tym co zrobić z tymi ludźmi, które wskazaliśmy na banicję co zrobić z tymi, których aresztowaliśmy czy dziś, bo zamordować ich raczej nie należy, bo produkujemy, bo to furtkę męczenników, a tego nie chcemy, gdzie w takim razie wysłać są takie projekty, żeby wysłać dziś na Litwę albo na dziś na obrzeża Rusi przesiedlić prawda tak, żeby już w niebie nie było szansy, żeby wrócić do pyska ostatecznie zwycięża pragmatyzm większość tych ludzi tych pojmanych Gdańsku zostaje wysłanych do Torunia Elbląga, czyli niemal pod bramy miejskie i S-ka cena pokazuje właśnie tę łagodność Cancellary taki pragmatyzm ci ludzie będą w Elblągu czy w Toruniu będą mogli ciągle zarządza swymi majątkami zadbać o to, żeby dobrze sprzedać zdobyć pieniądze i jednocześnie co jest ciekawe przeciwko takiej polityce królewskiej protestuje wówczas Gdańsk nowa rada miejska, która się obawiać tego oczywiście, że będzie to będą konkurencyjne ośrodki władzy, że ci ludzie z Gdańska czy Torunia będą mogli sterować tym co się dzieje stronie bloga będą mogli sterować tym co się dzieje w Gdańsku i jednocześnie to są ludzie, którzy jak bardzo wiele wiedzą o interesach miejskich o polityce miasta wysłani do konkurencyjnych jednostek miejskich jest oczywiście wielkim ryzykiem dla dla rady miejskiej, więc paradoksalnie, gdy spojrzymy na to jak się pisze mówi o tych od kilku kilkudziesięciu osobach skazanych na banicję wówczas czy pojmanych przez króla wszyscy o nich mówi jako buntownika ach, jak by się zmówili można powiedzieć i tylko ścierają się na temat tego jak surowa należy ukarać Kancelaria królewska stoi na stanowisku należy karać jak już teraz jak najłagodniej to jest taka polityka może być ostrego cięcia przyjeżdżamy ścinamy, a potem już łagodziły wszystko warto by wspomnieć Erazma z Rotterdamu, który króla Zygmunta darzył zdaje się wysokim czy dość sporym szacunkiem to jest bardzo znany epizod miał pan wspomina też bardzo znany epizod z dziejów panowania z czasów panowania Zygmunta starego, czyli pierwszej połowy szesnastego wieku z 1 strony Erazm z Rotterdamu Arce najwyższy humanista wspaniałym humanistą mieszkający wówczas pracujący w Bazylei jest w Polsce otoczony wielkim kultem wielkością i jednocześnie sam ten Erazm pielęgnuje ciągle relacje z polską wysyła szereg listów otrzymuję zaniesie darów przyjmuje w Bazylei gości ta relacja między polską razem rzeczywiście dość bliska o względy raz wówczas zabieg oczywiście bardzo wiele dworów Królewskich i 2 krakowskiej tylko 1 z 1 z nich w 15002007. roku oraz wysłał list do Zygmunta starego Zygmunt stary od razu zatroszcz się o to, żeby ten list ukazał się w Krakowie drukiem, więc to też pokazuje nam taką Piotrowską strony tej relacji oczywiście chodzi nie tylko o to, żeby od utrzymywać relacje z tym wspaniałym humanistą, ale również, żeby świat o tym, wiedział, że na Dwór jest taki Dwór dworem, na którym kwitnie kultura i świadectwem tego jest czy kultura nauka się tego są więzi zarazem Rotterdamu i w tym liście drukowanym w Krakowie na sam się raz rozmawialiśmy siódmym roku Zygmunt stary jest chwalony jako ten szczególnie pobożny władca, który właśnie nigdy nikogo nie skrzywdził i co ciekawe Erazm, który on też, jakby potępiał przemoc potępiał wojny wzywał do nawiązania czy przywrócenia pokojowych relacji Europy w tym okresie też nic nie wie o tych naszych 14 czynnikach gdańskich co więcej uważa, że jakby nie zauważa tego, że Sejm ma krewna rękach i można powiedzieć dzisiaj, gdy jesteśmy znacznie bardziej wrażliwi na tego typu zachowania humanistów czy literatów czy w ogóle członków elit naukowych kulturalnych może teraz właściwie przykłada się do tego, żeby zapomnieć tych 14 zamordowanych protestantów i oczyścić Zygmunta starego z wszelkich zarzutów jednocześnie fakt, że Zygmunt stary natychmiast wydaje ten list drukiem w Krakowie też pokazuje, że jest to świadoma polityka świadoma polityka kreowania wizerunku władcy humanisty władcy tolerancyjnego władcy otwartego na relacje ze światem i tutaj ta polityka, którą uprawia Zygmunt stary rzeczywiście bardzo bardzo misternie skreśl ono bardzo misternie ułożona swoją drogą proszę zauważyć panie profesorze jak wiele się zmieniło kiedyś list Erazma z Rotterdamu był tym co podkreślało wybitność, jeżeli tak można powiedzieć czy też przymioty władcy dzisiaj listą Diego oraz klasy czwartej, a ma podkreślać przymioty pana prezydenta bardzo bardzo dziękuje panie profesorze za dzisiejsze spotkanie dr hab. Maciej Ptaszyński z Instytutu historycznego Uniwersytetu Warszawskiego był państwa i moim gościem informacje Radia TOK FM o dwunastej po informacjach Mikołaj Lizut i jego program dzisiejszy program przygotował Paweł Ziętara nad jakością naszych połączeń czuwał Szymon waluta Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA