REKLAMA

Amerykanie tracą jedną z przewag nad Europą. Czego jeszcze symbolem jest ostatnie wzmocnienie euro?

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-06-08 19:20
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 06:18 min.
Udostępnij:

Na rynkach dzieją się coraz dziwniejsze rzeczy: taniejąca, na światowych rynkach hurtowych, żywność, czy taniejące w Polsce mieszkania to nie są jeszcze znowu tak zaskakujące zjawiska. Ale "odbicie" po wzroście bezrobocia nagłym jego spadkiem w USA, czy też wzmocnienie waluty euro po decyzjach, które mogłyby raczej rodzić obawy o nadciągającą inflację - to już kwestie znacznie ciekawsze. Hirsch przygląda się także, kto na polskim rynku odrabia straty lepiej, a kto gorzej, i dlaczego.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
o niej w poniedziałek 8 czerwca chyba najcieplejszy dzień w roku jak do tej pory czas na nowy odcinek podcastu w ten podcast nazywał się cotygodniowe podsumowanie roku ja się nazywa Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie i w tej audycji opowiadamy o 10 moim zdaniem najciekawszych bądź najważniejszych wydarzeniach związanych z gospodarką, które miały miejsce w ciągu minionych 7 dni od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego wygląda tak to tak troszeczkę jak lista przebojów warto Rozwiń » podkreślić, że to wszystko jest subiektywne, więc każdy może się z tym nie zgodzić to jest mój punkt widzenia na to co się dzieje wokół nas jeśli chodzi oczywiście o gospodarkę zarówno krajową jak międzynarodową cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej jeśli chodzi o miejsce dziesiąte w tym tygodniu to na tym miejscu nasze rezerwy walutowe od tego zaczynamy to wydanie podcastu rekordowe rezerwy walutowe, które jak poinformował Narodowy Bank Polski wynoszą już 132 miliardy 800 000 000USD przyciąga uwagę dość duży wzrost wartości tych rezerw w ciągu ostatniego miesiąca, bo tylko w maju rosły one aż o 14,5 miliarda dolarów nie sprawdzałem powiem szczerze zbyt głęboko w przeszłość, ale mam wrażenie, że to jest największy taki jednomiesięczny skok co najmniej kilku lat zwykle z miesiąca na miesiąc wartość tych rezerw zmienia się o parę miliardów kilka miliardów 14,5 to nie pamięta, kiedy ostatni raz była taka sytuacja jeśli zostawimy na boku dolary i zajmiemy się rezerwami liczonymi w euro tutaj też mamy imponujący wzrost o 11 miliardów euro do 119 miliardów to też jest poziom rekordowy no jak popatrzymy na to wszystko w naszej walucie Noto mamy rezerwy warte 531 miliardów 600 000 000zł, toteż jest rekord warto zauważyć, że niezależnie, że mamy rekord niezależnie od tego w której walucie to liczymy, bo czasami jest także na rynku walutowym euro umocni się nadzwyczaj nadzwyczajnie do dolara albo dolar się umocnić w stosunku do euro w taki nadzwyczajny właśnie sposób może w efekcie ta statystyka wygląda także jest rekord w dolarach w tej walucie, która umocniła w tej drugiej rekordy nie ma prawda tym razem nie mamy takiej sytuacji tym razem rekord jest niezależnie od tego jak spróbujemy policzyć to na końcu wychodzi resort chce oczywiście cieszy, bo jak państwo ma im więcej państwo ma rezerw walutowych w tym jest silniejsze można powiedzieć, zwłaszcza w oczach inwestorów, którzy też przyglądają się tym statystykom biorą pod uwagę jeśli chcą spekulować na rynku walutowym kraje, które mają wyjątkowo niskie rezerwy walutowe są postrzegane jako niezwykle ryzykowne jako takie, którym może nawet w scenariuszu negatywnym grozić jakaś tam niewypłacalności, zwłaszcza jeśli mają zadłużenie w walutach obcych zadłużenie w walutach obcych na dużą skalę plus niskie rezerwy walutowe to jest przepis na zbliżającą się katastrofy w przypadku Polski oczywiście nic takiego nie będzie mieć miejsca, ponieważ z 1 strony mamy wyjątkowo niskie zadłużenie w walutach zagranicznych może nie wyjątkowo, ale jest ono dość niskie, a po drugie, rezerwy walutowe rosną z miesiąca na miesiąc tym razem oraz złym w sposób wyjątkowy 133 prawie miliard dolarów przypomnę jeszcze raz a czego się bierze ten wzrost może bierze również z napływu do naszego kraju walut obcych, które następne następnie te polskie podmioty, które są właścicielami tych walut obcych mogą wymieniać w bankach na złote, bo jak firma coś wyeksportowała zagranicę to ten klient zapłacił jej w walucie obcej no można sobie wybrać taką sytuację taka firma tej waluty obcej w Polsce tutaj nie potrzebuje, bo nie wypłaci pracownikom wynagrodzenie w euro albo w koronie norweskiej prawda, więc wymienia w banku waluty obce na złote i wtedy te waluty są w posiadaniu tego banku i na koniec w efekcie mogą nie muszą, ale mogą one trafić do Narodowego do Narodowego Banku Polskiego, gdzie tym samym powiększają właśnie kwotę rezerw walutowych to wszystko nie musi tak wyglądać oczywiście ta firma, która dysponuje tymi walutami obcymi eksportu może natychmiast wydać te waluty obce w ramach importowania, czego nic może po prostu zawierać kolejne transakcje właśnie w tej w tych walutach, więc różnie może to być różnie może to wyglądać natomiast generalnie wpływy z eksportu przewyższające wydatki na import z sprzyjają temu, żeby wartość rezerw walutowych w danym kraju rosła, a w przypadku Polski mamy jeszcze drugi bardzo ważny powód główne źródło wzrostu rezerw w Polsce nazywa się Unia Europejska transfery euro do Polski związane z dopłatami do rolników z funduszami spójności różnymi innymi funduszami generalnie płynie do nas co miesiąc regularnie Strumień euro z Brukseli, który też wpływa na to, że te rezerwy są coraz większe nie najprawdopodobniej ten Strumień, by tak się jakoś wydarzyło może nastąpiło tam jakieś nie wiem podwojenie wypłat nie mam zielonego pojęcia co się mogło stać, ale być może po prostu w maju dostaliśmy nieco więcej euro niż zwykle i stąd większy przyrost większy przyrost wartości tych rezerw jest też taka ewentualność, że Narodowy Bank Polski może sobie też skokowo zwiększać albo zmniejszać wartość rezerw, zawierając z bankami z zagranicy tzw. tzw. transakcje repo, czyli transakcje polegające na pożyczaniu sobie na jakiś tam z góry określony termin pieniędzy pod zastaw obligacji i wtedy w zależności od tego, którą stronę ta transakcja jest ta wartość rezerw tymczasowo ulega nagłemu zwiększeniu albo obniżeniu to też tak może zdarzyć nie zmienia to jednak trendu długoterminowego ten trend jest taki, że te rezerwy mamy systematycznie z miesiąca na miesiąc coraz większe co powinno nas oczywiście cieszyć, z czym trzymamy rezerwy dokumentów wcześniejszych Narodowego Banku Polskiego wynika, że struktura rezerw w 2019 roku wyglądała także mniej więcej połowę trzymaliśmy amerykańskich dolarach, czyli amerykańskich obligacjach tak naprawdę niecałe 10% naszych rezerw trzymamy w złocie, a władza na miejscu dziewiątym w tym tygodniu komisja Europejska, która jak wiemy planuje stworzenie wielkiego funduszu, który będzie dysponować 750 miliardami euro mówiłem o tym, bardzo mam wrażenie szczegółowo z poprzednich wydaniach podcastu tydzień temu natomiast w ubiegłym tygodniu pojawiła się jeszcze 1 ciekawa nowość związana jak gdyby druga strona tego bilansu, czyli kwestia finansowania tego wielkiego funduszu pojawiają się nowe już nieco bardziej konkretna niż wcześniej pomysły dotyczące wprowadzania nowych podatków w unii Europejskiej w wywiadzie dla fajną Timesa w rozmowie z fajną tańcem komisarz do spraw budżetowych unijny komisarz Han Han powiedział, że nawet 10 miliardów euro rocznie powinna utrzymywać Unia Europejska z nowego podatku, który miałby zostać nałożony, na jaką szacuje 70 000 największych firm działających w unii Europejskiej i komisarz Han nazywa ten podatek taką opłatą za dostęp do wspólnego rynku, czyli pewna wspólnota polityczna liderzy polityczni państwa stworzyły taką organizację wspólny rynek mogłyby tego nie robić, ale zrobiły to i dzięki temu, że tak się stało wszystkie przedsiębiorstwa, które działają na terenie Unii Europejskiej są, jakby w uprzywilejowanej sytuacji, bo działają na terenie, który jest dobrze przystosowane do tego, żeby prowadzić tam działalność, ponieważ nie ma tam granic nie ma celu itd. itd. w związku z tym, że te firmy na tym korzystają z MOPS z drugiej strony mogłoby za to płacić mówiąc wprost prawda i dzięki temu ta organizacja, czyli Unia Europejska miałaby fundusze na to, żeby dodatkowo przeprowadzać jakieś nowe inwestycje, które poprawiały, by otoczenie, które jest istotne także dla tych przedsiębiorstw, więc jak rozumiem w domyśle wszyscy powinni na tym korzystać podatek ma, więc się nazywać opłat za dostęp do wspólnego rynku miałby zostać wprowadzony do 2027 roku, czyli to nie jest jakaś kwestia pilna to jest jakaś perspektywa kilku najbliższych lat no i komisarz handlu chciał, żeby w tym 2027 roku, czyli w momencie, w którym będzie się kończyć kolejna perspektywa budżetowa, która zaczyna się od przyszłego roku, żeby wtedy Unia miała już tak dobrze działający Strumień dochodów z nowych źródeł, których dzisiaj nie ma wysokości od 1520 miliardów euro rocznie no i tam ta opłata za dostęp do wspólnego rynku byłaby tam bardzo ważna oczywiście, ale oprócz niej byłoby też inne nowe źródła tak jak podatek cyfrowy, którym mówi od dawna czy zwiększenie obciążeń dla transportu Morskiego lotniczego związanych z emisji dwutlenku węgla to też jest planowane no oczywiście, gdyby to wszystko udało się wprowadzić w życie co oznacza, że muszą się na to zgodzić wszystkie państwa wchodzące w skład Unii Europejskiej, gdyby się okazała, gdyby się udało taką zgodę osiągnąć no to wtedy dzięki tym dochodom Unii Europejskiej tak właściwie nie trzeba byłoby się specjalnie spinać w tym celu, żeby spłacić obligacje, które teraz mają być wyemitowane, bo one mają być spłacane wprawdzie gdzieś tam w przyszłości, ale w końcu kiedyś ten moment nastąpi i plan wstępny jest taki, że jak się nie da nic innego zrobić to się po prostu zwiększy składki członkowskie do budżetu, czyli wszystkie państwa będą musiały płacić trochę więcej, ale jest też taka ewentualność mglista, bo ona, bo trzeba trzeba by było wszystko zbudować, ale jest taka ewentualność, żeby po prostu zbudować sobie nowe źródła przychodów Unii wtedy obligacje byłyby płacone z tych nowych źródeł uczelni trzeba było tej składki wtedy podnosić, gdyby np. mieć te 15 do 20 miliardów euro rocznie nowych dochodów to powinien to wtedy to powinno wystarczyć do tego, żeby obligacje przynajmniej jakiś tajemny dość istotnej części obsłużyć i spłacić, a więc do tej pory to był takim liście takim listy zarys można powiedzieć komisarz Han skonkretyzował 1 element tego zarysów ostatnim tygodniu wygląda dość odważnie wygląda dość interesująco zdaniem samego siana nowe podatki będą łatwiejsze do zaakceptowania przez państwo członkowskie niż zmniejszenie wydatków z unijnego budżetu albo zwiększenie składek do tego budżetu, bo są 3 możliwości w sytuacji, w której trzeba spłacać ten dług za ileś tam lat albo mamy albo wprowadzamy właśnie nowe podatki i i mamy to źródło, które proponuje komisarz handlu, a Jeślinie to zwiększamy składki członkowskie do budżetu albo ewentualnie ograniczamy skalę wydatków z budżetu, ale jedno drugie jest bardzo ryzykowne politycznie, więc może patrząc na to z tej strony faktycznie uda się wprowadzić to nowe opodatkowanie tym podatkiem to też ciekawa jest miałyby zostać objęte wszystkie firmy o przychodach rocznych przekraczających 750 000 000EUR rocznie co oznacza, że w Polsce tym podatkiem zostałaby objęta np. zdecydowana większość spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20, bo tam faktycznie te firmy, które się w tym indeksie znajdują mają przychody roczne na poziomie wielu miliardów złotych 750 000 000EUR no tutaj są okolice 3 miliardów 3,54 miliardów złotych prawda rocznie takie spółki jak Orlen czy pewnik to są kwoty wielokrotnie większa np. więc taki Orlen np. musiałby ten podatek w przyszłości płacić podobnie jak 70 000 innych firm działających w unii Europejskiej chaszcze specjalnie tak zakończyłem ten to poprzednią pozycję wspomnieniem PKN Orlen, ponieważ na miejscu ósmym jest temat dotyczący tylko wyłącznie Orlenu bardzo ciekawe dane spółka opublikowała w ubiegłym tygodniu dotyczące tzw. marży rafineryjnej dane są ciekawe, ponieważ okazało się, że w maju marża rafineryjna w Orlenie było rekordowo niska wynosiła zaledwie 1USD 10 centów na każdej przerobionej w rafineriach Orlenu Orlen ma kilka tych rafinerii w największa Płocka oczywiście, ale nie jedyna ma też za granicą na każdej przerobionej w rafineriach baryłce ropy naftowej dolar 10 centów tyle dokładnie wynosiła tzw. modelowa marża rafineryjna uzupełniona o dyferencjał Ural Brent i dolar 10 centów sprawdzam to jest najgorszy wynik od 2008 roku, czyli od momentu, kiedy koncern w ogóle zaczął publikować dane możliwe, że wcześniej zdarzało się jeszcze gorsze momenty, ale nic nie wiemy, ponieważ dane na ten temat nie były publikowane taką modelową marżę rafineria wylicza, porównując poniesione koszty z przychodami, które mają z góry ustaloną strukturę te przychody można czerpać ze sprzedaży benzyny ze sprzedaży oleju napędowego ze sprzedaży ciężkiego oleju opałowego to są te produkty, które są efektem przerobu ropy naftowej w rafineriach i marża nazywa się modelowa no bo to jest tak naprawdę model, w którym ta struktura jest ustalona na sztywno na rzeczywistość czasami odbiega od modelu, bo czasami ta struktura faktycznej sprzedaży na rynku może się troszeczkę różnić prawda może być w modelu, że baryłki ropy 50% sprzedaży to to jest diesel 30% benzynę 20% ciężki olej opałowy, a w rzeczywistości może się okazać, że tego diesla się sprzedało 50% tylko 45 za to trochę więcej benzyny tak z sufitu teraz udziałem liczby prawda, ale na tym polega modelowo ość tej marży ta struktura jest właśnie zaprojektowana jako model, czyli jest stała z kolei ten dyferencjał Ural Brent to jest różnica między ceną ropy Brent, która jest jak punktem odniesienia dla wszystkich w Europie takim tzw. benchmarkiem, a ropą Ural, którą faktycznie Orlen kupuje ze Wschodu, bo rurociągiem przyjaźń z Rosji nie wpłynie do nas ropa Brent tylko płynie do nas ropa Ural, która różni od ropy Brent pod względem chemicznym w związku z tym też ma troszeczkę inną cenę najczęściej jest trochę tańsza od ropy Brent, ale nie zawsze się tak zdarza i tak właśnie zdarzyło się w maju, że ta różnica ten dyferencjał był ujemny, czyli w maju ropa rosyjska była nieco droższa od ropy Brent głównie pewnie ze względu na to, że ropa Brent bardzo mocno potaniała w drugiej połowie kwietnia na początku maja też była wyraźnie tańsza i pewnie notowania ropy Ural i rosyjskiej nie doświadczyły tak dużej przeceny jak ropa Brent, a więc ten dyferencjał był ujemny dokładnie wynosi 70 centów na baryłce to też ciekawa sytuacja, bo w ciągu ostatnich 12 lat dopiero czwarty raz się taka sytuacja zdarzyła wcześniej miała miejsce tylko 2013 roku i raz w kwietniu 2019 roku też była taka sytuacja, ale to, jakby taka groźba ciekawostka na boku ten dyferencjał Ural Brent natomiast kluczowe jest to, że generalnie cała ta marża rafineryjna modelowa marża rafineryjna spadła bardzo mocno co oznacza, że po prostu działalność polegającą na przerobie ropy naftowej zrobiła się bardzo mało opłacalna to jest oczywiście jakiś tam efekt związane z Koroną wirusem z tym, że ludzie przestali jeździć samochodami przestały latać samoloty popyt na paliwa spadł, a z drugiej strony trudno jak gdyby z dnia na dzień zatrzymać produkcję we wszystkich rafineriach w Europie prawda, więc siłą rzeczy powstaje jakaś tam nad podaż nie tylko ropy naftowej na rynkach światowych, ale także tych produktów gotowych produkowanych w rafineriach naftowych i w związku z tym można oczekiwać, że w sytuacji, w której pojawia się nadpodaż to rafinerie wchodzą sceny jak gdyby i efekt jest taki, że ta marża zaczyna wyglądać bardzo słabiutko robi się minimalna myślę, że w ten sposób można wytłumaczyć co się wydarzyło w maju, o czym poinformował właśnie PKN Orlen z drugiej strony my był fatalny pod tym względem w Orlenie, ale warto pamiętać, że nastąpił po doskonałym kwietniu z kolei w kwietniu marża rafineryjna w ogóle nie była najwyższa od 2017 roku sięgała aż 9USD 60 centów na baryłce sama baryłkę wtedy też w kwietniu była bardzo tania kosztowała mniej niż 20USD, więc przez państwo na procenty to wtedy można było mówić, że kwiecień był 1 z najlepszych miesięcy pod względem opłacalności produkcji teraz dla Orlenu, a mali był 1 z najgorszych miesięcy pod tym względem dla tej spółki i ciekawe rzeczy dzieją się zwykle zajeżdżając na stację benzynową w ogóle o tym nie myślimy tymczasem w tym biznesie naftowym dzieją się w związku skoro, więc naprawdę ciekawe rzeczy, a propos stacji benzynowej 1 rzecz jest tutaj trzeba koniecznie zaznaczyć marża rafineryjna nie ma nic wspólnego ze stacjami benzynowymi na stacjach benzynowych mamy tzw. marże detaliczne i marża detaliczna to jest coś zupełnie innego niż marża rafineryjna marża detaliczna to jest przebitka, którą uzyskuje właściciel stacji benzynowej, oferując klientom detalicznym paliw po cenie wyższej od tej, po której ją zakupił z rafinerii natomiast marża rafineryjna w to jest przebitka, które kasuje rafineria, sprzedając swój produkt nie odbiorcom detalicznym tylko właśnie firmom, które mają sieci stacji benzynowych prawda w przypadku Orlenu to tak jakby sam sobie troszeczkę Europa sprzedawał, bo organ ma rafinerie stacje benzynowe, ale są takie firmy, które mają sieć stacji benzynowych nie mają rafinerii prawdę tutaj jakby sytuacja jest jasna i czytelna, więc proszę nie mylić marży rafineryjnej marszami detalicznymi marże detaliczne mają się w ostatnich miesiącach świetnie są wyższe niż w ubiegłym roku natomiast marża rafineryjna w maju wyglądała fatalnie z nieba może fatalnie, ale dość słabo wyglądają perspektywy deweloperów, ponieważ mieszkania mogą w tym roku dość wyraźnie potanieć tak przynajmniej twierdzą analitycy banku PKO BP i to jest miejsce siódme w tym wydaniu podcastu analitycy PKO BP ten bank opublikował taki ciekawy raport, który nazywa się nieruchomości mieszkaniowe jest naprawdę ciekawy, ponieważ jestem cała masa różnych szczegółowych wyliczeń tabele dotyczących wielu polskich miast i tego jak wygląda sytuacja na rynku mieszkaniowym nie tylko w Warszawie 23 największych miastach, ale tam też można sobie sprawdzić jak to wygląda dajmy na to nie w Bydgoszczy prawdę albo w Lublinie, a więc można sobie też dostępne w internecie ktoś jest zainteresowane są po prostu wygód dla PKO BP nieruchomości mieszkaniowej ten raport skoczy jest też długi, ale jak ktoś interesuje to tam dużo ciekawych rzeczy moja w tym raporcie można przeczytać przede wszystkim generalnie, podsumowując że, że ceny mieszkań mogą w tym roku spaść nawet około 15% 2021 roku dalej ceny mogą stawać mniej więcej do połowy przyszłego roku, a potem powinna stąd powinno nastąpić odbicie przyczyna spadku cen no to jest oczywista raczej, czyli spadek popytu na rynku mieszkania zarówno popytu konsumpcyjnego, jaki inwestycyjnego spadek popytu wywołany wzrostem bezrobocia niepewności co do przyszłych dochodów, czyli tymi wszystkimi nie syntetycznymi zjawiskami, które towarzyszą recesji, którą najprawdopodobniej w tej chwili mamy w Polsce, więc popyt się cofnie podaż za bardzo nie będzie miała jak się cofnąć, ponieważ deweloperzy już rozpoczęli jeszcze przed Koroną wirusem rozpoczęli budowę wielu mieszkań, które jak już zaczęli budować to jest w końcu prawda będą przekazywać do użytkowania w najbliższych miesiącach, więc podaż jeszcze przez jakiś czas będzie duża popycie popyt po prostu ma możliwości na rynku nieruchomości cofać się szybciej niż podaż środków podaży to jest proces zajmujący wiele miesięcy w związku z tym ten spadek cen może nastąpić głębokość tego spadku ma zależeć oczywiście od głębokości recesji gospodarce jak długo potrwa jak będzie głęboka tego nie wie nikt, bo to z kolei zależy od tego jak będzie się zmieniać sytuacja skoro wirusem, a tego też nie wiemy, kiedy się pojawi np. szczepionka albo czy ludzie dalej będą się bali tego Korala wirusa czy nie trudno powiedzieć to jest taki czynnik, który jest kluczowy, a z drugiej strony jest zupełnie nieprzewidywalne w tym momencie dlatego sytuacja jest trudna skomplikowana zdaniem banku już teraz deweloperzy sygnalizują wycofywanie się klientów z mniej więcej 2030% umów rezerwacyjnych sygnalizują dość poważny spadek sprzedaży mieszkań bieżącej sprzedaży o jakieś 50% do tego coraz trudniej wziąć kredyt na kupno mieszkania, bo banki zaostrzają politykę kredytową jest wyraźny spadek wniosków o kredyt hipoteczny, więc banki zaostrzają politykę kredytową, a ludzie też niespecjalnie palą do tego, żeby brać kredyt mieszkanie w tym momencie natomiast jest jeszcze 1 ciekawa rzecz zaczynają powoli spadać koszty budowy budynku bloku domu co oznacza taki spadek kosztów po stronie dewelopera oznacza, że on też ma miejsce, żeby zejść z ceną prawda jest taki spadek cen niekoniecznie musi oznaczać po stronie dewelopera natychmiast jakiś poważnych problemów finansowych bowiem koszty też spadają, więc też sytuacja sprzyjająca temu, żeby ceny na rynku spadały z drugiej strony zdaniem banku te ceny mogłyby spadać jeszcze bardziej, gdyby nie rekordowo niskie stopy procentowe, które jednak powodują, że ludzie zabierają pieniądze z lokat długoterminowych bankach szukają jakiegoś innego miejsca, w którym mogliby te swoje oszczędności przechować część pieniędzy trafia na rynek nieruchomości właśnie mimo wszystko i nawet jeśli trudniej dostać kredyt to jednak spora część transakcji na rynku mieszkaniowym odbywa się za gotówkę i te transakcje mogą jednak podtrzymywać rynek i hamować tę tendencję spadkową w najbliższych miesiącach w ubiegłym tygodniu pojawił się jeszcze drugi raport taki dość ciekawy nie firmy doradczej Deloitte i z tego drugiego raportu wynika, że deweloperzy przyznają, że oczekują problemów ze sprzedażą mieszkań i w związku z tym są gotowi zrezygnować z części swojej marży co też jak gdyby zapowiada nam potencjalnie prawdopodobne spadki cen na rynku mieszkaniowym w najbliższych miesiącach kontynuujemy naszą wyliczankę rzeczy, które tanieją spada marża w Orlenie mieszkania mają tanie dość wyraźnie na miejscu szóstym żywność, która tanieje coraz szybciej, ale nie w naszych sklepach tylko na świecie na rynkach hurtowych na razie nie jest światowe ceny żywności na rynkach hurtowych mierzone takim specjalnym indeksem organizacji FAO, czyli organizacji do spraw żywienia i rolnictwa organizacji narodów Zjednoczonych w maju w stosunku do kwietnia ten indeks cen żywności spadł o 190% jest na poziomie najniższym od grudnia 2018 roku a, licząc od początku tego roku żywność potaniała już wg tego indeksu od 10 pół procent czy ktoś bardzo wyraźna przecena to jest oczywiście efekt recesji światowej wywołanej Korona wirusem czy możemy się zastanawiać czy mniej jemy w związku z tym, że skoro na wirusy recesja zapewnienie, ale proszę zauważyć, że np. pozamykano restauracje knajpy na całym świecie a, toteż jest dość istotny kanał sprzedaży dla producentów żywności prawda żywność sprzedawana nie tylko w sklepach spożywczych, ale też za pośrednictwem restauracji, gdzie można zjeść gotowe dania które, żeby stworzyć to też najpierw trzeba kupić trochę żywności 1 ten kanał jest nieczynny prawda można powiedzieć od od paru miesięcy już na świecie jest obrażany w tym momencie, ale jednak raczej powoli, a we wcześniejszych miesiącach praktycznie w ogóle go nie było tak można powiedzieć od marca, więc to z pewnością miało wpływ na ceny żywności na całym świecie wg organizacji FAO mięso w tym roku potaniały już 12% nabiał poszedł w dół prawie 9% głównie najszybciej tanieje masło sery oleje roślinne potaniały o ponad 22% głównie, dlatego że tanieje olej palmowy, bo w krajach, w których produkuje się najwięcej jest problem z utrzymywaniem produkcji właśnie ze względu na koronach wirusa ceny cukru od początku roku spadły o ponad 18%, chociaż jest to jedyny składnik tego indeksu, który w maju w stosunku do kwietnia poszedł w górę tylko w maju cukier podrożał na świecie 7% ale, licząc od początku roku to jest cały czas bardzo wyraźny spadek o najmniejszym przeceną poddają się zboża, bo od początku roku średnia cena zbóż na świecie spadła tylko 13% oczywiście trzeba pamiętać, że ceny globalne nie przekładają się na zmiany cen w sklepach sposób natychmiastowej w skali 11, ale z drugiej strony przy takich wyraźnych spadkach na świecie trudno oczekiwać, żeby w kolejnych miesiącach pojawiała się jakaś większa presja inflacyjna w naszych sklepach właśnie ze strony żywności tej żywności, która jest przedmiotem obrotu handlowego na całym świecie, czyli nie chodzi mi truskawki, które są zbierane lokalnie, które szybko gniją i w związku z tym nie przewozi się ich między kontynentami raczej i one mogą tanieć albo drożeć lokalnie tutaj w naszym zakresie to zależy od tego jaki będziemy mieli w naszym kraju zbiory prawda generalnie ten indeks organizacji do spraw wyżywienia rolnictwa nie obejmuje warzyw ani owoców natomiast rzeczy, które można przewozić przechowywać takie jak cukier właśnie albo oleje roślinne no to tutaj mamy dość wyraźną tendencję spadkową jednak co powinno wpływać na ograniczanie tej tendencji inflacyjnej we wszystkich krajach na świecie także w Polsce można, więc powiedzieć, że w takim razie czekamy na spadek cen żywności chyba nikt nie będzie narzekał jak żywność się zrobić sklepach trochę tańsze na miejscu piątym w tym tygodniu bardzo ciekawe raporty dotyczące sytuacji na rynku pracy w stanach Zjednoczonych te raporty są bardzo ważna z punktu widzenia inwestorów giełdowych, zwłaszcza ten, który pojawia się raz miesiącu, więc tak czy inaczej pewnie bym o nim mówił, ale ten konkretny raport za maj wygląda bardzo szczególnie wyjątkowo, więc jest nawet dodatkowa przyczyna do tego, żeby o nim powiedzieć Otóż okazało się w piątek ostatni, że w maju liczba miejsc pracy w stanach Zjednoczonych zwiększyła środowa pół 1 000 000 po tym, jak w kwietniu spadła prawie 21 000 000, a stopa bezrobocia w stanach zmalała z blisko 15% miesiąc temu do 133% w obydwu przypadkach mamy do czynienia z bardzo dużymi zaskoczenia naprawdę bardzo dużymi zaskoczenia, ponieważ rynek był przekonany, że liczba miejsc pracy będzie dalej się kurczyć, a bezrobocie będzie dalej rosnąć oczekiwano, że stopa bezrobocia podskoczy prawie od 20% z blisko 15 spadła do 13 i sześćdziesiątych liczba miejsc pracy wzrosła o 2,51 000 000 oczekiwano, że spadnie o 8 000 000, więc ten rozstrzał pomiędzy wynikiem, a oczekiwaniami jest potężny tym razem można powiedzieć, że dość szokujący co się stało no po pierwsze, już w maju mieliśmy pierwsze decyzje o odmrożeniu niektórych gałęzi gospodarki w stanach Zjednoczonych, więc część tych ludzi, którzy tak właściwie nigdy nie stracili pracy, ale po prostu nie mogli pracować kwietniu do część z tych osób mają już powróciła do swoich firm i znów zaczęła być liczona w tych statystykach rządowych jako po prostu osoby pracujące osoby zatrudnione tutaj też bardzo ładnie wychodzi przy okazji tego raportu różnica w statystyce Europejskiej amerykańskiej, bo w Europie osoby zatrudnione, ale nie wykonujące tymczasowo pracy, ale takie, których nikt nie zwolnił, bo nie nie wykonywały pracę, bo nie było jak je wykonywać w okresie zamrożenia gospodarki wywołanego Korona wirusem jest w Europie takie osoby nie są traktowane jako osoby, które straciły pracę, bo tak tak de facto wcale nie straciły, a w stanach Zjednoczonych tak właśnie jest tak w stanach takie osoby są traktowane jako osoby, które już nie pracują, więc tego miejsca pracy tak jakby już tak jakby już nie było no i w efekcie w stanach mieliśmy w kwietniu kolosalny wzrost bezrobocia no w maju nagle się okazało, że jest wyraźny spadek liczby osób bez pracy i Europie to wszystko wygląda stabilny prawda nie mieliśmy ani jakiegoś niesamowitego wzrostu bezrobocia na początku pandemii i teraz też trudno liczyć na to, że będą jakieś wyraźniejsze spadki bezrobocia, bo na początku nie było wzrostu w stanach mieliśmy wystrzał w górę i teraz mamy korektę tego wystrzału w drugą stronę oczywiście te dane poprawiły nastroje na rynkach, które są doskonałe widziałem dzisiaj tuż przed nagraniem tego odcinka podcastów, że indeks Nasdaq na giełdzie nowojorskiej pobił kolejny rekord wszech czasów więcej hossa w ogóle wszystko wygląda świetnie wszyscy grają podtorze za chwilę wszyscy się uporamy skoro wirusem i wszyscy wierzą w to, że możliwe jest szybkie wychodzenie gospodarek z recesji szybki powrót do wzrostu gospodarczego i zdecydowanie lepszy od oczekiwań danych amerykańskiego rynku pracy potwierdzają u 2 utwierdzają w tym przekonaniu w tym przekonaniu tych, którzy w to wierzą, chociaż z drugiej strony trzeba pamiętać, że pomimo tej nagłej poprawy sytuacja w stanach i tak jest zdecydowanie gorsza niż przed Korona wirusem, bo z 1 strony możemy być w szoku i mocno zaskoczeni tym, że stopa bezrobocia spadła zamiast wzrosnąć spadła do 133%, ale trzeba pamiętać, że przed Korona wirusem ona wynosiła 44, a więc ani 13 tak jak teraz, więc różnica jednak cały czas jest dość potężna po drugie, jak ktoś chce to może o tym, też pamiętać, że dzień przed tym raportem pojawił się inny raport taki cotygodniowy o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych IT takie wnioski od osób, które robią tu pierwszy raz są już na zdecydowanie niższym poziomie niż w ciągu ostatnich paru miesięcy, ale oprócz tego w tym raporcie jest podawana liczba tzw. kontynuuje Kleina, czyli tych, którzy są na zasiłku, chociaż nie robią tego nie składają tego wniosku pierwszy raz tylko jakby kontynuacja przebywania na zasiłku i ta liczba jest zawsze o wiele większa i co gorsza w tym tygodniu znów zaczęła rosnąć co też, jakby może martwić tych, którzy mają ochotę się martwić sytuacją na amerykańskim rynku pracy ten przykuwający uwagę comiesięczny raport wywołał wręcz konsternację można powiedzieć wywołał jakiś bardzo pozytywne natomiast, jakby się tam dopatrzeć głębiej to tam są także pewne sygnały o zabarwieniu negatywnym jednak, więc sytuacja nie jest taka czarno-biała na tym amerykańskim rynku pracy, ale z pewnością jest bardzo ciekawa, a na czwartym miejscu w tym tygodniu także rynek pracy, ale nasz Polski, ponieważ bezrobotni w Polsce w końcu doczekali się po wielu miesiącach oczekiwań, w których nikt ich nie zauważał w końcu doczekali się na jakąś ustawę zgodnie, z którą dostaną pomoc to całkiem niezłą pomoc bezrobotni, którzy stracili pracę w czasie kryzysu wywołanego epidemie koro wirusa mają dostać za czerwiec lipiec za sierpień tzw. dodatek solidarnościowy, który ma wynosić po 1400zł, żeby ten dodatek dostać trzeba spełnić warunek, który polega na tym, że straciło pracę po 15marca pierwotny wniosek to był to była inicjatywa ustawodawcza prezydenta wpisana w jego kampanię wyborczą, która pierwotnie została źle napisana, bo tam było napisane, że dostaną tę ten dodatek tylko ci, którzy stracili pracę po 31marca, czyli ci, którzy stracili robotę w kwietniu co oznaczało, że nie łapią się na ten zasiłek ci wszyscy, którzy zostali zwolnieni na samym początku od razu pokonali Rosję pojawił mniej więcej w połowie marca jeszcze przed końcem marca cała masa ludzi straciła pracę w Polsce i oni by się na to na tę pomoc nie załapali na szczęście w trakcie prac sejmowych to poprawiono i teraz ten warunek jest na 15marca nie na 31marca natomiast jest w tym projekcie trochę innych wad cały czas niestety po pierwsze ten dodatek jest tylko dla tych, którzy mieli etat ci wszyscy, którzy są na umowy byli na umowach śmieciowych są poza działaniem tej ustawy po drugie, ten dodatek ma działać tylko przez te 3 konkretne miesiące to nie jest także dostaje się ten dodatek przez 3 miesiące, ale wszystko jedno, które tylko chodzi konkretnie o tym, czerwiec lipiec i ten sierpień, więc jeśli ktoś pracuje w firmie, która w tej chwili jeszcze jakoś tam funkcjonuje, bo np. otrzymuje pomoc starcia antykryzysowej, a za parę miesięcy ta pomoc skończy i wtedy dopiero straci pracę no to on już tego wydatku nie otrzyma, bo musiałby teraz pracę stracić, żeby się załapać na ten dodatek, więc od tej strony to też jest takie troszeczkę niesprawiedliwe po trzecie ten dodatek wyklucza pobieranie zasiłku dla bezrobotnych, więc tutaj też trzeba będzie wybierać czy zasiłek dodatek no i ten dodatek wlicza się do dochodu co ma ewentualnie znaczenie przy późniejszym łapaniu się różnego rodzaju inne świadczenia, których jest jakiś próg dochodowy jeśli osoba będzie otrzymywać ten dodatek przez 3 miesiące to automatycznie ten jej dochód roczny ulegnie zwiększeniu co może potem oznaczać, że inne jakieś tam świadczenia staną się niedostępne drugi pomysł w tej ustawie polega na tym, że ma wzrosnąć wysokość zasiłków dla bezrobotnych i to jest je już jest zdecydowanie mniej kontrowersyjnej łatwiejsze do zrozumienia dzisiaj ten zasiłek wynosi 861zł w pierwszych 3 miesiącach i 676zł w kolejnych 3 od września ma być odpowiednio 1200942, więc wzrost jest prawie 40% bardzo wyraźny wzrost koszt tych posunięć w tym roku to jest 2 miliard 150 000 000zł z 1 strony można powiedzieć, że to duża z drugiej strony na tle generalnego wzrostu wydatków państwa w tym roku związanych skoro wirusem nie powala na kolana 2 miliard 150 000 000zł mam wcześniej ten deficyt w Polsce został zwiększony sposób wielokrotnie większy jest jeszcze przy okazji tej ustawy osobny wątek nie powinien o nich wspominać, bo w końcu podcast jest gospodarcza, a nie polityczne, ale jest też wątek polityczny dość ciekawy Sejm uchwalił ustawę 4go czerwca teraz Senat ma 30 dni na to, żeby się tą ustawą zająć 2008. często są wybory prezydenckie ustawa jest oczywiście inicjatywą prezydencką, więc wiadomo, że jakiś przejdzie przez całą drogę legislacyjną w parlamencie to prezydent Duda będzie w sposób niesamowicie uroczysty ją celebrował podpisywał jestem tego pewien co możemy oczywiście pomagać w kampanii i teraz sposób pojawia się pytanie, kiedy dać mu tę szansę, czyli czy Senat ma czekać 30 dni, bo jeśli tak no to wtedy odda do Sejmu dopiero 4lipca najpóźniej 4lipca wtedy już po wyborach po pierwszej turze wyborów, tyle że wtedy prezydent Duda może robić na swoją szopkę przed drugą turą, a nie jest kwestia z punktu widzenia opozycji, która kontroluje Senat co jest lepsze czy pozwolić prezydentowi zrobić do środka przed pierwszą turą przed drugą turą prawda bardzo jestem ciekawy jak też zapadnie decyzja w Senacie, ale tak zupełnie tylko na marginesie, żeby zauważyć, że z 1 strony oczywiście z punktu widzenia bezrobotnych to jest taki przepis, który bardzo pożytecznej potrzebne i oni długo na to czekali tak właśnie już dawno temu ten przepis powinien zostać wprowadzone w życie, a z drugiej strony jak to często bywa jest, toteż element kampanii wyborczej wspominałem już parę miejsc temu na piątym miejscu tak na piątym miejscu wspominałem o tym, że, że Nasdaq w stanach jest bije rekordy i generalnie sytuacja na giełdach jest świetna na świecie na miejscu trzecim sytuacja na giełdzie warszawskiej, bo to też warto wyodrębnić podkreślić w ubiegłym tygodniu indeks WIG 20 poszedł w górę o 7% w ciągu 5 sesji, więc nie bardzo udany tydzień jesteśmy na poziomie najwyższym od 5czerwca przepraszam od 5marca od 5czerwca oczywiście, czyli tak właściwie prawie jeszcze niecałe, ale prawie całość strat związanych z paniką Korona wirusową na przełomie lutego i marca została już odrobiona od dołka, który mieliśmy mniej więcej w połowie marca WIG 20 poszedł w górę już 47,5% i oczywiście to dobra koniunktura nie dotyczy tylko największych spółek, bo np. indeks sWIG 80, w którym są zgrupowane to nieco mniejsze spółki on od dołka poszedł w górę już 44% i odrobił prawie, że całe straty widziałem, że dzisiaj w poniedziałek idzie w dół, czyli jak to często bywa jak już jesteśmy jak brakuje 1 kroku, żeby postawić, żeby wyjść powyżej tego ostatniego szczytu przebicie przez ten poprzedni szczyt no to nagle inwestorom brakuje troszeczkę odwagi i pojawiają się takie analizy, że może to jest szczyt może się nie uda pójść wyżej, więc może sprzedać akcje akurat się okaże, że sprzedałem na szczycie prawda wystarczy, że wystarczająco dużo inwestorów pomyśli w ten sposób zacznie sprzedawać robi się z tego samo spełniająca się przepowiednia i faktycznie nie ma przebicia poprzedniego szczytu tylko mamy tylko robi się z tego spadek dokładnie z tego co widziałem dzisiaj rano mieliśmy taką sytuację na warszawskiej giełdzie, ale ten podcast to jest podsumowanie poprzedniego tygodnia w poprzednim tygodniu wszystko wyglądało doskonale mieliśmy naprawdę imponujące wzrosty na warszawskiej giełdzie co ciekawe jeśli chodzi o WIG 20 najlepsi w ostatnich tygodniach są ci, którzy w 2019 roku byli najgorsi w 2019 roku zdecydowanie najgorszą spółką na warszawskiej giełdzie była Jastrzębska spółka Węglowa, która w tym roku od dołka tego marcowego poszła w górę jej akcji oczywiście poszły w górę już ponad 100% zdecydowanie najlepszą spółką WIG 20, licząc od ostatniego dołka jest firma handlująca obuwiem CCC, której akcje poszły w górę o ponad 150%, a w ubiegłym roku była w rankingu najgorszych spółek z WIG 20 na miejscu trzecim uprzednio była tylko od dwu i Polska grupa energetyczna też była wśród 3 najgorszych spółek w ubiegłym roku no i PGE też radzi sobie doskonale w tym roku na warszawskiej giełdzie w ciągu ostatnich tygodni właśnie, bo też tutaj mamy wzrosty rzędu kilkudziesięciu procent generalnie też można zauważyć to jest jakby taki osobny wątek można zauważyć bardzo wyraźną poprawę nastrojów wokół branży energetycznej na warszawskiej giełdzie i można zaryzykować takie twierdzenie, że po prostu rynek w ten sposób reaguje na takie stopniowe odklejanie się tej branży od węgla, czyli taką postępujący wzrost nadziei na faktyczną dekarbonizacji je większą niż do tej pory oczekiwano w zakresie w tym sektorze gospodarki po pierwsze w ciągu ostatnich tygodni dowiedzieliśmy się, że nowa elektrownia w Ostrołęce ma być na gaz ani na węgiel wprawdzie nie dotyczy firm energetycznych, bo właścicielem tej naj naj bardziej zaangażowany jest Orlen, ale jak, gdyby pokazuje kierunek zmian w całym sektorze w Polsce prawda już nie będzie tylko gaz potem okazało, że komisja Europejska, przedstawiając swój wielki plan stymulacji zawarła w tym planie także pomysły dołożenia więcej pieniędzy do funduszu sprawiedliwej transformacji, który fundusz ma finansować osłonę dla społeczeństwa związaną z tym, że prawdopodobnie w przyszłości niektóre kopalnie trzeba będzie zamykać ograniczać ich wydobycie itd. itd. na to ma być zdecydowanie więcej pieniędzy wiadomo od wczoraj, że spora część tej kasy z tego funduszu będzie szła do Polski właśnie no bo to my mamy ograniczać produkcję energii zwęgla w innych krajach ten problem mamy zdecydowanie mniejszą skalę w ostatnich tygodniach także prezes PGE myśli taki pomysł, żeby generalnie kopalnie przełożyć do osobnej spółki też mam wrażenie, że mówiłem o tym w poprzednim tygodniu w podcaście jest kolejny pomysł pokazujący, że dużo się zaczyna zmieniać w Polskiej energetyce, a po drugie w ostatnich miesiącach energetyka na giełdzie traciła bardzo mocno na wartości, więc bardzo dużych spadkach jest się, po czym odbijać i nawet tych ostatnich wzrostach, licząc od początku roku akcje PGE czy Taurona cały czas na dość wyraźnych minusów, więc to jest jeszcze jest pole do popisu przynajmniej ci, którzy trzymają akcje tak sobie mogą myśleć prawda, że jeszcze jest spora przestrzeń do odrabiania strat, więc cały czas ta branża energetyczna można powiedzieć zaskakuje w ciągu ostatnich tygodni na warszawskiej giełdzie w ostatnim tygodniu też wyglądała bardzo ładnie, a z drugiej strony zdecydowanie najgorzej to odrabianie strat wychodzi bankom PKO BP Pekao SA także Alior bank także Mbank, czyli wszystkie spółki, które wchodzą w skład indeksu WIG 20 nie zaliczyły dołka tak jak inne firmy w marcu tylko zaliczyły go dopiero w kwietniu po tym, pod tym bardzo bym dołku potem jeszcze go pogłębiały kolejne miesiące wszystkie inne firmy były już wtedy o na etapie odrabiania strat banki jeszcze pogłębiały dołki no i od tamtej pory od tego dołka kwietniowego rosną dość powoli tylko kilka kilkanaście procent, więc zdecydowanie odstają in minus od całej reszty stawki to jest oczywiście efekt uboczny większych niż oczekiwano obniżek stóp procentowych w Polsce, które przekładają się na mniejsze zyski sektora bankowego generalnie jest taka, że taki konsensus na rynku banki to teraz mogą mieć problem w Polsce w związku z tym popyt na akcje banków na warszawskiej giełdzie też ostatnio nie jest zbyt duże, a siódme miejsce drugie w tym wydaniu podcastu na miejscu drugim rozwinę to, o czym przed chwilą wspomniałem, czyli sytuacja banków w Polsce, bo tutaj też ciekawe rzeczy się działo w ciągu ostatniego tygodnia jak pamiętamy rada polityki pieniężnej obniżyła ostatnio stopy procentowe, chociaż to główną otrzymała powyżej zera na poziomie 1% stopa depozytowa NBP wynosi 0%, czyli oficjalne stopy nadal nie są ujemne, ale ostatnim tygodniu na rynku międzybankowym pojawiło się pierwszy raz w Polsce ujemne stopy procentowe tzw. stawka WIBID na pożyczkę jednodniową tzw. ów Bernard najpierw spadła do poziomu -1% dzisiaj widziałem, że jest na poziomie -2% można powiedzieć to jest wydarzenie symboliczne no ale jednak taka jest prawda są już takie rejony rynku finansowego w Polsce dzisiaj, na których mamy ujemne minimalnie, ale jednak ujemne stopy procentowe z czego do siebie, że mamy ogromną nadpłynność w tym momencie gotówki w Polskim sektorze bankowym po tym, jak Narodowy Bank Polski zaczął 2 miesiące temu skupować od banków obligacje kupując obligacje za gotówkę można powiedzieć, że banki pływają w tym momencie w tej gotów jest tego bardzo dużo kupno to kupno obligacji za gotówkę wygląda od strony technicznej w ten sposób, że każdy bank komercyjny ma swój rachunek w Narodowym banku polskimi NBP jak odkupuje tego banku obligacje to mu dopisuje na tym rachunku po prostu cyferki kolejne i ma tych cyferek na tym rachunku więcej co się dzieje jak gdyby to to nie jest decyzja tego banku komercyjnego tylko to jest decyzja Narodowego Banku Polskiego po prostu dopisuje te cyferki no i w związku z tym, że NBP dość regularnie odkupuje obligacje w ten sposób wpompował już w banki kilkadziesiąt miliardów złotych to siłą rzeczy dokładnie tyle samo zwiększyła się tzw. płynność w sektorze bankowym, czyli to ile tej gotówki naprawdę w bankach jest to są zapisy na kontach w Narodowym Banku Polskim, więc pieniądze nie mogą wypłynąć do realnej gospodarki nie można jej jakość bezpośrednio ich tam przetransferować one pozostają na tym rynku finansowym na tym rynku między bankowym w związku z tym, że nie mogą się jak gdyby przedostać wydostać z tego rynku finansowego, że cały czas na tym rynku finansowym są jest ich tam bardzo dużo no to siłą rzeczy z 1 strony banki teraz bardzo chętnie wypożyczyły, by część tej swojej gotówki komuś, żeby na tym zarobić, a z drugiej strony nikt tej gotówki tak naprawdę może to za dużo powiedziane, że nikt, ale mało, kto w tym momencie potrzebuje jakiejkolwiek gotówki, bo każdy ma jej pod dostatkiem ze względu na to, że generalnie płynność w sektorze wzrosła prawda taka sytuacja oznacza, że mamy większą podaż gotówki niż popyt na gotówkę na rynku między bankowym w związku z tym cena spada ocena przypadku pieniądze no oznacza oprocentowanie, więc oprocentowanie krótkoterminowych pożyczek schodzi coraz niżej właśnie zeszło minimalnie poniżej zera tak wygląda ten mechanizm zerowe stopy procentowe z kolei zmniejszają marże w bankach, które nie mogą przecież wprowadzać ujemnych stóp procentowych dla depozytów detalicznych bo gdyby tak zrobić to wszyscy zabrali po prostu swoje pieniądze banku bank miałby kłopoty w związku z tym, że zniknęły depozyty, których on jednak mimo wszystko trochę potrzebuje swojej działalności one nie są konieczne do tego, żeby kreować pieniądz, żeby kreować kredyty, ale z drugiej strony potrzebne jest potrzebna jest druga strona w bilansie zawsze prawda potrzebna jest finansowanie do tych aktywów, które się tworzy w banku z powietrza jak to się mówi, więc trzeba dbać o to, żeby tę bazę depozytową również mieć w związku z tym nie można obniżać oprocentowania depozytów wyraźnie poniżej zera wtedy tę bazę straci, a z drugiej strony obniżenie stóp procentowych przez radę polityki pieniężnej prawo do zera wymusza obniżanie oprocentowania kredytów, więc różnica między oprocentowaniem depozytów kredytów, która jest zyskiem banku się zmniejsza no bo oprocentowanie kredytów dalej spada, ale oprocentowanie depozytów już nie spada, bo jest nas, że już dalej właśnie może w związku z tym marża banku spadał popsuje się przez to jego rentowności spadają też przez to zyski i to dlatego akcje banków na warszawskiej giełdzie cieszą się słabym zainteresowaniem statkom ostatnio, bo wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że otoczenie dla robienia biznesu w banku jest zdecydowanie gorsze w tej chwili niż jeszcze parę lat temu zresztą mieliśmy też w ubiegłym tygodniu raport o wynikach finansowych sektora bankowego za pierwsze 4 miesiące się okazuje, że zyski banków banki dalej zarabiają dalej mają zyski, ale one są prawie 2× mniejsza niż rok temu za pierwsze 4 miesiące w tym roku banki zarobiły netto 2 miliardy 306 000 000zł rok temu to było ponad 4 miliard 200 000 000, więc to jest oczywiście efekt tej trudniejszej sytuacji ze stopami procentowymi, ale jest też jeszcze drugi bardzo ważny powód, czyli odpisy od wartości aktywów, które rok temu wynosiły 2 miliardy 700 000 000, a teraz już 4 miliardy 200 000 000zł te odpisy oczywiście pomniejszają zysk banku, więc jeśli są większe to zysk automatycznie zmniejszy, a odpisy pojawiają się wtedy, kiedy bank obawia się ma uzasadnione podejrzenia, że część swoich aktywów, czyli część portfela kredytowego przestanie przynosić dochodów dochody, czyli mówiąc wprost, że ludzie przestaną spłacać niektóre kredyty, kiedy tak się może stać wtedy, kiedy recesja ludzie tracą pracę nie mają pieniędzy na to, żeby obsługiwać spłacać raty swoich kredytów właśnie teraz mamy recesję w Polsce, więc banki, bo obawiają się, że taka, że taki może być rozwój sytuacji w związku z tym twarze tych rezerw na wszelki wypadek znacznie więcej niż rok temu i to obniża im bardzo wyraźnie zyski, gdyby nie było tych odpisów, gdyby te odpisy były takie jak rok temu to zysk netto w sektorze bankowym i tak spadł, ale spadłby tylko 10%, a przez odpisy spada o 44% taki jest wpływ tego czynnika na to co się dzieje w sektorze bankowym na jej to też się wydarzyło w ostatnim tygodniu w związku z tym co się dzieje w bankach związek banków polskich wydał taki komunikat, w którym pisze, że w skrajnych przypadkach istnieje ryzyko nawet upadłości banków niektórych banków jeśli będziemy mieć do czynienia z przedłużaniem okresu jak to związek banków polskich ujął narodowej kwarantannę, bo wtedy mogłoby się tak stać, że mamy wzrost poziomu złych kredytów mniejszy popyt na kredyt w gospodarce w efekcie pojawiają się straty w niektórych bankach jeśli są odpowiednio duże banki mogą bankrutować to oczywiście nie jest prognoza ta nie musi się tak stać trzeba też pamiętać o tym, że jak związek banków polskich pisze takie rzeczy to pewnie po to, żeby przekonać kogoś decydentów, żeby np. wymyślić jakiś nowy program pomocowy dla banków, na które będzie można skorzystać natomiast czasu pewno z pewnością są ciekawe ciekawe jest też to, że cechą charakterystyczną tych czasów jest to, że banki raczej w tym momencie nie stoją po stronie zwycięzców tylko raczej po drugiej stronie dość wyraźnie tracą na tej sytuacji przynajmniej jak do tej pory dnia pani doszliśmy do miejsca pierwszego w tym wydaniu podcastu na miejscu pierwszym bardzo ciekawe zjawisko, które mogliśmy obserwować w ciągu ostatniego tygodnia Otóż bardzo wyraźnie na całym świecie umocniło się euro, a sytuacja jest ciekawa ze względu na to, w którym momencie to euro się umacnia, więc jeśli chodzi o skalę umocnienia to przede wszystkim w ogóle mieliśmy 8 sesji wzrostowych z rzędu w ciągu ostatniego tygodnia jeszcze wcześniejszego tygodnia i analitycy Bloomberga dostrzegli, że to jest najdłuższa taka passa jeśli chodzi o walutę Europejską 2011 roku od połowy maja euro zyskało do dolara 4,5% do franka uzyskało franka szwajcarskiego 4% do jena japońskiego nawet 9% i efekt jest taki, że w tym momencie euro jest czwartą najsilniejszą walutą na świecie w tym roku, licząc od początku roku silniejsze od euro są tylko Korony świecka i duńska z tym, że duńska jest na sztywno mniej więcej powiązana z euro, więc ona jest minimalnie tylko silniejsza od euro jeszcze peso filipińskie też jest mocniejszy nie wiem, dlaczego nie badałem tej sprawy chodzi o to, że euro jest 1 z najsilniejszych walut w ciągu ostatniego tygodnia i co się dzieje jednocześnie Otóż w ubiegłym tygodniu mieliśmy czy też w ostatnich dniach generalnie w ostatnich tygodniach mieliśmy kilka wydarzeń, które można podsumować takim hasłem niesamowite niesamowite zwiększenie skali interwencji jeśli chodzi o politykę monetarną politykę fiskalną w strefie euro interwencyjny program skupu obligacji prowadzony przez Europejski bank centralny został powiększony w ubiegłym tygodniu kolejne 600 miliardów euro do tej pory miał wielkość 750 miliardów, więc teraz to już będzie bilion 350 miliardów euro niektórzy, zwłaszcza ci, którzy krytykują takie prowadzenie polityki mówią na to drukowanie pieniądza czasami drukowanie pustego pieniądza nawet tak jakby istniał jakiś pełen pieniądz w każdym razie skala tego zjawiska uległa prawie, że podwojeniu to już nie będzie 750 tylko bilion 350 miliardów jednocześnie wydłużono czas trwania tego skupu co najmniej do końca 2003 czerwca do końca czerwca 2021 roku zapowiedziano, że kwoty, które Europejski bank centralny będzie otrzymywać za wygasające obligacje będą reinwestowane w kolejną porcję długu i tak będzie działo co najmniej do końca 2022 roku mamy, więc interwencje na niesamowicie dużą skalę i zapowiedź, że ta interwencja będzie długo trwać, że to nie jest jakaś chwilowa sytuacja są takie banki na rynku np. JPMorgan, które zakładają, że we wrześniu zresztą Europejski bank centralny zrobi kolejne powiększenie tego programu, że to jeszcze jest nie koniec, więc mamy z 1 strony niesamowite rzeczy po stronie polityki monetarnej w strefie euro z drugiej strony także w ubiegłym tygodniu Niemcy zatwierdził nowy program stymulujący gospodarkę za 130 miliardów euro, czyli mamy stymulację fiskalną w Niemczech, które tak bardzo były przywiązane przecież do nadwyżek budżetowych ten kolejny program 3030 miliardów oznacza kolejne zwiększenie deficytu oczywiście budżetowego w Niemczech ma oczywiście jeszcze do tego w tle ten program komisji Europejskiej za 750 miliardów euro i proponowaną emisję obligacji, czyli finansowanie tego po tych wydatków długiem mamy, więc można powiedzieć taki festiwal luzowania polityki fiskalnej monetarnej w Europie mamy drukowanie pieniądza na ogromną skalę po powiększanie deficytów budżetowych i powiększanie zadłużenia publicznego na ogromną niespotykaną dotąd skalę to wszystko są zjawiska, które zdaniem przeciwników takiego prowadzenia polityki niechybnie powinny prowadzić po pierwsze do inflacji, a po drugie do utraty wartości właściwie można powiedzieć to samo utraty wartości pieniądza utrata wartości pieniądza możemy zaobserwować na 2 sposoby pierwszym sposobem taki sposób, jakby zewnętrzne wewnątrz kraju to jest właśnie inflacja, ale utrata wartości pieniądza może być też zaobserwowana na zewnątrz, czyli na rynkach finansowych, czyli wtedy, kiedy dana waluta traci na wartości w stosunku do innych walut, czyli zgodnie z tą teorią w takich czasach, które mamy obecnie, czyli bezprecedensowe luzowanie polityki monetarnej fiskalnej euro powinno tracić na wartości tymczasem właśnie w tym momencie euro nie tyle nie tylko, że nie traci nie tylko zyskuje, ale jeszcze zyskuje w sposób, którego nie obserwowaliśmy od kilku lat mamy wręcz hossy na euro tak można powiedzieć mamy jakiś wybuch entuzjazmu w przypadku waluty Europejskiej co przykuwa uwagę no i prosi o wytłumaczenie, dlaczego tak się dzieje, skąd to wszystko się dzieje, dlaczego do drugiej deficyty nie szkodzą sile walut, dlaczego najkrócej, odpowiadając dlatego, że rynek nie przejmuje się dzisiaj sytuacji Korona wirusa długiem deficytem przejmuje się przede wszystkim perspektywami powrotu do wzrostu gospodarczego, czyli rynek oczekuje i nagradza za takie pomysły w ramach polityki fiskalnej monetarnej, które zdaniem tego rynku przyspieszą nam wyjście z recesji powrót do wzrostu gospodarczego i najwyraźniej zdecydowana większość inwestorów wierzy w to, że takie bezprecedensowe powiększanie stymulacji fiskalnej monetarnej właśnie do tego się przyczyni do tego, że będziemy szybciej wychodzić z tej recesji, a robimy to na kredyt, że dług będzie większy trudno zawsze są jakieś koszty z drugiej strony, ale najwyraźniej rynek finansowy w tym momencie tym się zupełnie nie przejmuje po drugie to też jest bardzo ważny w przypadku Unii Europejskiej po drugie, chyba pierwszy raz w historii widać faktyczną synchronizację polityki monetarnej fiskalnej w euro do tej pory w ciągu ostatnich kryzysów w ciągu ostatnich 20 lat zawsze można było takie słyszeć takie głosy, że Amerykanie mają wyraźną przewagę nad Europejczykami, ponieważ Amerykanie jako państwo federalne mają nie tylko wspólną politykę monetarną, ale też wspólną politykę fiskalną mają 1 rząd federalny po prostu w związku z tym są w stanie szybciej sobie zorganizować takie instrumenty pomocy, które pomagają gospodarce wychodzeniu z kłopotów tak było w 2008 roku np. po bankructwie Lehman Brothers Amerykanie wyszli z tego dość szybko, a strefa euro brała się w tym mieście kilka kolejnych lat, zaliczając po drodze na swoje własne życzenie kolejny kryzys związany z zadłużeniem Grecji to, że to się tak różnie otoczyło wtedy w stanach w Europie to była wina tego, że Europa nie miała de facto wtedy koordynacji polityki monetarnej fiskalnej, a dzisiaj pierwszy raz widać, że taka synchronizacja następuje i oczywiście dzisiaj nie wiemy czy to jest chwilowe czy tymczasowe czy to może jest początek czegoś trwałego, ale rynek finansowy, widząc to co się dzieje zauważa to reaguje można powiedzieć wręcz powiedzieć entuzjastycznie czyli, czyli zauważa pewną zmianę, która może dawać nadzieję na jakąś zmianę systemową w ramach strefy euro i to umacnia moim zdaniem to właśnie umacnia w sposób bardzo wyraźne walutę walutę Europejską innymi słowy Amerykanie tracą 1 ze swoich przewag nad strefą euro dotychczasowe dlatego euro zyskuje wobec amerykańskiego dolara m.in. dlatego oczywiście nie tylko no im jeszcze jest ta druga kwestia, czyli kwestia inflacji, która miałaby się pojawić w związku z takim prowadzeniem polityki fiskalnej i monetarnej w strefie euro na IT inflacji też na razie nie widać Europejski bank centralny prognozuje, że średni poziom inflacji w strefie euro 2020 roku będzie wynosić zaledwie 13% rocznie, więc bardzo Nisko mamy cały czas cofnięty popyt w gospodarce znowu mamy recesję prawda recesja jest na skutek cofnięcia popytu, czyli konsumenci nawet jeśli mają pieniądze wydają mniej wolą oszczędzać na czarną godzinę robić sobie zapasy, bo nie wiadomo co będzie duża niepewność w efekcie pieniądz krąży, bo mamy oczywiście bardzo dużą emisję pieniądza rośnie bardzo wyraźnie podaż pieniądza niektórzy twierdzą, że jak rośnie podaż pieniądza to powinna automatycznie przekształca w inflację, czyli wzrost cen w sklepach, ale co się dzieje automatycznie muszą być spełnione dodatkowe warunki znaczy ten nie wystarczy, że pieniądze jest więcej on jeszcze musi krążyć w takim samym tempie jak do tej pory wszystko wskazuje na to, że w tej chwili nie krąży, bo ludzie chomikują pieniądze tak jak chomikować papier toaletowy w połowie marca np. na wszelki wypadek robią sobie zapasy, a nawet jak ten pieniądz w końcu zacznie krążyć to jest jeszcze potrzebny drugi warunek do tego, żeby pojawiła się inflacja, czyli gospodarka musi nie wyrabiać jeśli chodzi o tempo produkcji różnych nowych rzeczy, czyli popyt musi być większy od tego maksymalnego tempa wzrostu produkcji co znaczy, że moce produkcyjne w gospodarce muszą być wykorzystywane do maksimum i naprawdę nawet jeśli zaczniemy wychodzić z tej recesji nawet jeśli ten pieniądz zacznie krążyć to naprawdę sporo czasu upłynie aż dojdziemy do tego momentu, w którym moce produkcyjne będą wykorzystane tak bardzo, że popyt zacznie podnosić cen z naprawdę jeszcze daleka droga do tego momentu, a z drugiej strony nawet gdyby się tak stało to jednak byłaby piękna odmiana w stosunku do tego co mamy przez wiele ostatnich lat w Europie przecież, która ciągle jest pogrążona w marazmie ciągle nie jest w stanie rosnąć szybko ciągle musimy się martwić tym jak ją pobudzić to gospodarka w strefie euro generalnie w całej Unii Europejskiej my się wyróżniamy pozytywnie na tle ja mówię raz w gospodarce Polski polskiej tylko szerzej całej Europie, ale generalnie w ostatnich latach problemem jest to, że my prawie w ogóle nie rośniemy w tej Europie ledwo ledwo więc, gdyby się nagle pojawiła taka sytuacja grozi nam inflacja, bo popyt jest tak duży, że gospodarka się tak szybko kręci zaś nie wyrabia po prostu toby oznaczało, że mamy jakieś niesamowite ożywienie gospodarcze i to wtedy jak ja bym na to poszedł, żeby mieć przez jakiś czas tak niesamowite ożywienie gospodarcze, że przez ożywienie, a inflacja zacznie nam rosnąć w Europie wtedy mamy instrumenty do tego, żeby inflacja szybko zbić będziemy wyraźnie podnosić stopy procentowe wtedy i tyle no to się zrobić natomiast to wszystko świadczyłoby o tym, że generalnie koniunktura w Europie w końcu po wielu latach zrobiła się bardzo dobre noty aż za dobra prawda, że przesadzam drugą stronę jak do tej pory w ciągu ostatnich wielu lat jeśli widzimy jakąś przesadę w gospodarce Europejskiej to niestety tą stronę deflacyjną i strony marazmu ani nadmiernego żywienia, więc wzrostem potencjalnym wzrostem inflacji na skutek tego co się w tej chwili dzieje w strefie euro też bym się nie przejmował rynki finansowe też ewidentnie się tym nie przejmują dlatego euro tak bardzo zyskuje na wartości i to moim zdaniem była najciekawsza rzecz, które mieliśmy okazję obserwować w gospodarce w ciągu ostatniego tygodnia w związku z tym to już jest też ostatnia pozycja w tym wydaniu tego podcast tu kolejne wydanie podcastu oczywiście już za tydzień w poniedziałek, a dzisiaj dziękuję bardzo, do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA