REKLAMA

"Cyklon" - jak zmierzyć się z bolesną historią poprzednich pokoleń

Weekend Radia TOK FM
Data emisji:
20-06-2020 21:00 (Powtórka: 25-07-2020)
Prowadzący:
Czas trwania:
51:56 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór państwu Ewa Podolska nasze kolejne spotkanie w programie cyklu Opowiedz mi swoją historię i znowu historia jest dobrym słowem by, by określić to, o czym będziemy rozmawiać będziemy rozmawiać o historii historii pewnej rodziny chodzi tu ostatnią książkę, której punktem wyjścia do naszej rozmowy ostatnią książkę pana Przemysława druga, ale w ogóle o historiach, które wychodzą spod jego biura o tym jak powstają, bo to nie bardzo ciekawy dzień dobry pan Rozwiń » Przemysław Semczuk, ale dzień dobry dzień dobry dobry wieczór a gdzie co zastała pana w Polsce w tej chwili w Toruniu trochę, a ja jestem w swoim mieszkaniu w Warszawie ciągle jeszcze nie spotykamy się niestety w studiu ale, toteż daje pewne możliwości tym samym część naszej antenie pojawiło się o wiele więcej osób spoza Warszawy Przemysław Semczuk dziennikarz publicysta pisarz specjalizujący się w tematyce historii Polski okres po my spotkaliśmy się kilka razy, a to w związku z tym, że ukazały się książki przez pana napisany i tak te uwagi Zagłębia rozmawialiśmy o postaci, która nie będzie dostępny poruszyła, żeby ta historia była dla mnie poruszające, dlatego że ja jestem ze Śląska i wtedy żyła żyła i wiedziałem o tym, ludzie mówią co się dzieje i tak samo za innymi czułem ten strach potem rozmawialiśmy, bo ten projekt zdobyła fabularyzowana historia jak i jak jechały też seryjnego mordercy są też ze Śląska i ostatnie spotkanie jak morderca Karol kot wampir z Krakowa oprócz tych książek napisał pan też nie liczyłam, ale nie złe, że wokalista zebrała czarna wołga kryminalna historia PRL-u maluch jego biografia maluch, czyli samochód magiczne dwudziestolecie napisał pan też powieści prawda tak tak wielkie powieści kryminalne, a książka, która w tej chwili się ukazała tym razem nie jest to reportaż tylko tylko opowieść powieść obyczajowa, która została zainspirowana niejako jest na motywach prawdziwych wydarzeń, a wszystko zaczęło się od tego, że w 2007 roku napisałem reportaż dla tygodnika Newsweek opisujący historię esesmana z Auschwitz Eduarda Lubusza, który pod przybranym nazwiskiem mieszkał do osiemdziesiątego czwartego roku w Jeleniej górze potem dalszym ciągu zbierałem materiały na temat tej rodziny na temat na temat samego Edwarda Lubusza Bell Bronisław Żołnierowicz i tak jak ten materiał wystarczył na napisanie reportażu prasowego tak w tym wypadku jeśli chodzi o książkę, bo nie mógł powstać reportaż literacki, bo głos te materiały były zbyt małe zbyt wąskie, a z drugiej strony ja obserwuje takie zjawisko nasi Czytelnicy w Polsce boją się trochę książek dokumentalnych dokument jest na marginesie naszego rynku wydawniczego sprzedaje się o wiele wiele mniej, więc tutaj po pierwsze, była duża możliwość do tego, aby te historie, która miała mnóstwo luk mnóstwo dziur takich rzeczy, o których istnieniu, których już nie byliśmy w stanie w tej chwili odtworzyć do dotrzeć do prawdy dawała mnie jako pisarzowi duże możliwości do tego, żeby pociągnąć działa jako fikcję literacką, a z drugiej strony dać czytelnikowi opowieść w formie zbeletryzowanej także ona była bardziej przyswajalna, żeby była łatwiejsza do przeczytania no i przede wszystkim tutaj też dawała możliwość do tego, aby stworzyć taki kluczą taką kluczową myśli, bo nie chodzi o same postacie, które występują w tej książce to jest opowieść o obniżeniu się historią o tym jak nawet po latach dla kolejnego pokolenia odkrywanie historii sprzed lat może być trudne i może wywoływać ogromny opór pomyślmy sobie jak w dzisiejszych czasach nawet jeśli jeśli się powie mój dziadek był esesman w Auschwitz to natychmiast tej osobie jest przypisywana etykieta skoro był esesman a tym bardziej Auschwitz to natychmiast musimy pomyśleć że, że był czas człowiek ja na pomysł tego aby, aby te historie wykorzystać wpadłem przed kilkoma laty, kiedy poznałem niemieckiego pisarza Uwe Hetmana i jego żonę Gabi Gabi jest Polką jest Niemcem i tu też była taka takie połączenie 2 historii rodzinnych dziadek Gabi zginął w obozie koncentracyjnym, a tymczasem dziadek wesel mana był esesman i to w oddziałach, które likwidowały powstanie warszawskie, które z ogromnym bestialstwem mordowały ludność cywilną w Warszawie teraz po latach połączyli się miłością i odkryli nagle, że historia ich rodzin są tylko dla 2 biegunach zupełnie odrębne i to mnie zainspirowało do tego, aby wykorzystać historię właśnie Eduarda Lubusza, aby pokazać, że ta postać niebyła taka czarno-biała jak bardzo skomplikowane były losy całej rodziny jak ten krótki okres wojenny wpłynął na życie kolejnych pokoleń po przepraszam, że wejdę te bardziej ta postać niebyła pan powiedział czarno-biała jak powiedział pokazać, że ta postać niebyła czarną, bo jak pan mówi owo jak pan w ogóle mówi pan to no no ten nośnik emocjonalny słowo esesman z Oświęcimia w ocenie wiecznymi dla mojego pokolenia ludzi, którzy czytali się na oglądali filmów medycy mogą mieć mieć wyobrażenie, bo słowo wiedzieć za dużo powiedziane tak za to był Oświęcim no to ach, lat od razu jest morze czy może być pytanie zły esesman dobry esesman każdy esesman złote w ogóle stawienie pytań ludzie powiedzą dziwaczny ktoś był esesman w Oświęcimiu z natury swojej gnębi zabijał i takich osób jak, bo pana bohater nagle w całości tych wszystkich bramek który, którzy Niemców, którzy nabyli ze smarów no to przecież to jakiś Niewiem promil procent usług, ale ja jestem z tego młodszego pokolenia które, które jeszcze o wojnę bardziej zna i filmów nawet nie ciąży bardziej filmów, ale pamiętam ja wychowywałem się na 4 pancernych i potem, kiedy były zabawy podwórkowe to nikt z nas nie chciał być Niemcem prawda tej zabawie, bo Niemiec kojarzył się z największym złem jeśli chodzi o wojnę i rzeczywiście no mówiąc słowo esesman zausznicy jej mamy bardzo jednoznaczne skojarzenie czasem, kiedy wchodzimy w tę historię poznajemy co robił ten ten ten człowiek tu myślę, że możemy zdradzić że, że raz, że współpracował z obozowym ruchem oporu, a 2, że 1 z więźniów, którego traktował jako swojego przyjaciela zresztą oni byli po prostu rówieśnikami byli w tym samym wieku zresztą mieli to samo imię, bo pochodzi et Galińskiego Jackowi pomógł w ucieczce doskonale wiedział, jakie mogą być tego konsekwencje mimo to przekazał mu mundur SS Pański prawdopodobnie swój i pistolet i pomógł mu w tym, aby Edek wraz ze swoją ukochaną Żydówką Malon uciekli z obozu i tu historia się skomplikowała, ponieważ ich skrót w krótkim czasie schwytano Lubusz, obawiając się tego, że podczas przesłuchań w bloku jedenastym roku śmierci oni mimo wszystko w którymś momencie zdradzą, kto dopomógł w ucieczce, bo to było jasne, że musiało dopomóc ktoś obozowej działowi lub po prostu zdezerterował uciekł ukrywał się do końca wojny powiedzmy tym, którzy niewiedzą to była 1 z tych głośnych ucieczek, ale jedynek zakończyło się to niestety tak musiało zakończyć w sytuacji, gdy zostali zostali złapani to była ucieczka nieudana prawda udana w pierwszej fazie ani oni oni obaj uciekli zostali schwytani na Słowacji kiedy, kiedy próbowali zdobyć coś do jedzenia niestety szkoda, bo to był, bo to był rok czterdziesty czwarty właściwie, gdyby zostali w obozie to mieliby nawet chyba szanse na to, żeby przeżyć piekło tak i patrzy się na okładkę pana książki i myślę, że ona jest bardzo będąca tak samo jak tytuł, bo tam, bo tak z 1 z decyzji na czasową cyklu Cyklo jak mówi 1 z bohaterów to taka wichura problem, który wszystko niszczy, gdy inna bohaterka, mówi że uważa, że wszystkie tajemnice znane mówi mylisz się najgorsze dopiero przed nami ta burza dopiero zaczyna jest cyklem powoli nabiera rozpędu wreszcie uderzy są siłą zmieść wszystko co jest co spotka na drodze zabić to co do przekazało odkryła zniczy w porównaniu z tym, czego jeść nie wiesz tym co jeszcze wydarzyło potem ciągnie swoją opowieść to jest Cyklon ale gdy patrzymy się na kładkę nad drogą złóż wraz z obrazem lub okładkę ponurą myślę, że większość osób oglądających rozpozna, że to jest wieżyczka obozowa to czarne niebo metal skojarzenie to jest rzeczywisty wygląd cyklu BN gaz, którym zabijano ludzi tak 1 i ten wątek gdzieś tam pojawia ja muszę wyjaśnić jeśli chodzi o tę składkę na mieliśmy kilka wersji okładek i mówiąc szczerze inne wydawały mi się raczej dobre dla romansu obozowego w tym momencie to to zupełnie nie korespondowało z tematem, który poruszamy tak tura, która znalazła się finalnie, która jest okładką książki no rzeczywiście pokazuje bramę obozu Birkenau i trochę nas informuje, że to będzie książka związana jest historią obozową tymczasem tych scen z obozu jest zaledwie kilka one są kluczem do zrozumienia całej tej historii bo, bo właściwie ta oś akcji toczy się współcześnie, gdzie rodzina po prostu odtwarza losy poprzednich pokoleń i poprzez retrospekcje cofamy się do lat siedemdziesiątych do lat sześćdziesiątych i także do okresu wojennego ma też ta okładka trzeba się przyznać otwarcie została w ten sposób zaprojektowana, ponieważ mamy obecnie taki powrót literatury obozowej jest bardzo duże zainteresowanie na rynku czytelniczy ono się rozpoczęło od od tatuaży z Auschwitz i po nim ukazało się mnóstwo książek bibliotekarka z Auschwitz położna Auschwitz chłopiec Auschwitz i tych książek jest jest po prostu mnóstwo na rynku to nawet zostało uzyskało już nawet nawet tytuł gatunku mówi się o tym, że mamy w tej chwili cały trend nazywany Holokaust Arlekin na coś no tak wygląda marketing i promocja i żeby trafić do czytelnika różne są różne są drogi trudno powiedzieć to jest dobre czy złe myślę, że po latach będziemy mogli to ocenić nie wszystkie książki dość poważnie traktują tematykę obozową, bo są zupełnie inne od tych, które jeszcze w naszych czasach dawnych były lekturami szkolnymi, gdzie ten ten temat był traktowany bardzo poważnie i i opisywany no oraz, że na taką należytą powagą 2, że był bardzo dobrze udokumentowany w tej chwili wiele książek po prostu jest nastawionych na to, aby zadowolić zaciekawić po prostu czytelnika aby, aby przyciągnąć właściwie czytelnika na cóż takie mamy czas można, by powiedzieć jednak myślę, że tego rynku wydawniczego i umie pan zupełnie zaskoczył bierze pierwsi mistycy tego nie wiem, ale ja właściwie chciała powiedzieć czy pan się nie obawia, że tytuł jak okładka właśnie zniechęcą potencjalnych Czytelników, a pan mi, mówi że wręcz odwrotnie, że ludzie chcą czytać o obozach i że to i tak jest taki sukces wydawniczy ostatniego czasu nie wiem nie wiem przyznam się pierwszy nie wiedziałam o tym, obawiam się obawiam się tego, że właściwie czytelnik patrząc na okładkę będzie przekonany, że mamy historię, która obowiązuje do końca będzie się toczyła właśnie w obozie ja zresztą siadając do pisania pomija najbardziej interesowały te te losy Lubusza które, które toczyły się w czasie wojny i osiadając miał nawet taką myśl, że właściwie większość książki będzie się toczyła w tamtym czasie, ale później kiedy, kiedy już pisałem, kiedy ta historia się rozwijała okazało się, że tylko kilka scen tylko kilku scenach wracamy do obozu zresztą pojechałem do muzeum w Oświęcimiu tam spędziłem trochę czasu archiwum i te sceny, które w, których uczestniczy nasz główny bohater one są zainspirowane wydarzeniami, które miały miejsce relacjami więźniów czytałem relacje więźniów z procesu Hessa i to jak opisywali różne zdarzenia i po prostu umieściłem w tych wydarzeniach naszego bohatera w rzeczywistości niekoniecznie musiał być tego świadkiem czy czy w ogóle znać te wydarzenia jednak jest to obóz Oświęcim to jest ogromny kawał historii bardzo skomplikowanej, aczkolwiek chciałem też poprzez to pokazać temu współczesnemu czytelnikowi jak ten obóz jak ta rzeczywistość tamtym czasie wyglądała, bo to co wspomniałem, że nie wszystkie książki tutaj można powiedzieć otwarcie na ten ten trend Holokaust Hardy hard lekkim rozpoczął się też korzysta z Auschwitz to książka była później dosyć mocno skrytykowana przez historyków związanych z obozem, ponieważ wydarzenia, które tam były przedstawione są mocno mocno nieścisłości w tym w tym wszystkim jak wspomina takie historyczne błędy jak choćby to, że główny bohater prosi polskiego robotnika o zdobycie penicyliny bądź czegoś w tym stylu to określenie mi nawet utkwiło w pamięci ponieważ, pisząc bardzo staram się, aby ten język może nie był dosłowny tak jak w tamtym okresie ale, ale przynajmniej, aby nawiązywał i wiarygodnie przedstawiał tam tamten czas także moi bohaterowie nie mogą powiedzieć dzięki nara, bo to są współczesne określenia, więc tutaj stwierdzenie czegoś w tym stylu nie mogą właściwie Paszcza jeśli chodzi o pensji netto ta scena ma miejsce w obozie koncentracyjnym 40 drugi roku tymczasem w wielkiej Brytanii dopiero prowadzono próby nad pensji liną i udało się uzyskać próbkę dla 2 pacjentów, żeby zbadać działanie antybiotyku, więc na ten błąd historyczny jest rażący, a mnie bardziej raziło to, że ze czytając książkę miałem taki obraz obozu, w którym właściwie po pracy wszyscy mogą sobie spędzać dowolnie czas wychodzić z baraków siedzieć za barakiem trzymać się za rękę romansować na to co jest też po prostu absurdalne wystarczy wejść na na stronę państwowego muzeum Auschwitz-Birkenau i w zakładce, która zresztą jest także dostępna i w języku angielskim przeczytać jak wyglądała rzeczywistość obozowa codzienność tam mnóstwo terminów wyjaśnionych podpowie państwu choćby taką ciekawostkę, bo u to jest często przytaczane przez historyków np. więźniowie używali jedwabnej bielizny ktoś powie na to jak kiedyś było dopiero takie piekło, a oni używają jedwabnej bielizny Otóż tak jedwab był takim materiałem, który pozwalał zachować higienę 3 nie trzymały się jedwabiu po prostu nie były w stanie utrzymać oczywiście to trzeba było sobie zorganizować tych magazynów Kanady, w której w, których segregował no rzeczy po zamordowanych, ale tak rzeczywistość było pamiętam, kiedy mi 1 z historyków dr Adam Cyra, który zresztą jest u pojawia się w książce także jako 1 z bohaterów od kiedy opowiadał, że relacja pieniędzy na zewnątrz obozu wewnątrz obozu była zupełnie inna 200USD na terenie generalnego Gubernatorstwa to były ogromne pieniądze tymczasem w obozie za 200USD można było kupić pół kilograma cukierków tak tak wyglądały relacje pieniądz, a produkty żywnościowe których, którym można było ratować życie nie na nic nie znają nie zna z tej literatury, której pan mówi co się teraz ukazało to ja, gdy czytałam bez strony poświęcone temu dwójka bohaterów jest w obozie i i przyłączać się do do grupy gdzie, gdzie przewodnik tłumaczy prowadzi przez obóz pomyślałam, ale właściwie to przecież wszyscy wiedzą no to przecież ważne czytali dobrze to wiem od lat wiem poseł tak taka prosta taka edukacja dla sobie zdałam sprawę, że rzeczywiście książki, które ja czytałam były książki z lat sześćdziesiątych siedemdziesiątych osiemdziesiątych i to tam wszystko było i natomiast młodzi ludzie no chodź, choć nigdy nie mieli w ręku tych książek, które ja miałem żyć w obozie nad ja mogę przytoczyć 2 anegdoty właśnie z tym związane dotyczące młodszego pokolenia, gdzie opowiadano mi sytuację u z muzeum powstania Warszawskiego tam mamy tak pięknie zrekonstruowany kanał, który do, którego można nawet wejść no i jest co prawda czyściutki nie śmierdzi ale, ale rzeczywiście można wejść i poczucie klęski publiczną atmosfera i pamiętam takiej taki właśnie w tej anegdocie jest, że 1 z przewodników oprowadzał grupę gimnazjalistów tłumaczył, że takimi kanałami ani się przeciw skali przechodzili z dzielnicy na dzielnice, żeby przenieść meldunki rozkazy dowództwa na co 1 z takich właśnie młodych gimnazjalistów stwierdził no cóż za bezsens przecież mogli zadzwonić no tak no i Łodzi ludzie nigdy nie żyli w czasach, kiedy nie było telefonów to po pierwsze, oni zupełnie zwolnieni znają tego, a 0202. przykład właśnie z muzeum Auschwitz, gdzie pan dr Cyra powiedział zdarzenie jak to 13grudnia któregoś tam roku Stali z drugim kolegą dr przy kserokopie RC 1 do drugiego mówi Zobacz co tutaj Gazeta wyborcza za głupoty opisuje piszą, że młodzi ludzie nie wiedzą co było 13grudnia na co weszła akurat sekretarka dyrektora młoda dziewczyna dwudziestokilkuletni dają się odwrócili panie mówią, a co co pani powie coś czym się pani kojarzy data 13 grudnia, a ona wzruszyła ramionami powiedziała nie wiem co ważnego się wtedy wydarzyło i panowie doktorzy po prostu osłupieli no tak to wygląda rzeczywiście młodzież dzisiaj no to jeszcze 1 anegdotki fantastyczną niech pan dr Cyra powiedział że, że uczestniczył w naborze młodych przewodników, którzy pracują muzeum i o zastrzeżono, że tutaj no wiadomości historyczne nie mają znaczenia o, ponieważ ma przede wszystkim trzeba znaleźć ludzi o o jakiejś ideologii językowej, żeby oni operowali językiem historia się nauczy później mimo to zadawał pytania dotyczące okresu drugiej wojny światowej bardzo takie ogólne o np. kiedy rozpoczęła się druga wojna światowa i ci młodzi ludzie po studiach językowych błędnym wzrokiem patrząc odpowiadali pytaniem w 1942 matkę, bo to jest to jest nasz system edukacyjny do tego do tego doszliśmy przez te ostatnie lata to jest właśnie czy czy straszne czy śmieszne dla mnie bardzo potrafimy na te na takie pytanie odpowiedzieć Doda, kto tu postawmy kropkę nad tym stanem świadomości i już wie, dlaczego pan, dlaczego pan po prostu daty całą działkę edukacyjną, która mnie szczerze powiedziawszy zaskoczyła teraz już teraz już Celtowie pisanie takiej powieści wiąże się, a wcześniej z tego reportażu no wiąże się z tymi relacjami bohaterami, gdy pan pisał reportaż to 1 z głównych bohaterów SN żył tak dawno, bo prawda i władz radzie większość informacji i pewnie wtedy pan miał od osób z rodziny, a potem pan równocześnie pisze, że potem szukałem po archiwa prawda jest przed książką i on nie znalazły potwierdzenia tak myślę że, że były właśnie wersja przedstawiana przez rodzinę było niejako prawdopodobnie takim zabezpieczeniem na wypadek gdyby, gdyby się wydało, gdyby ktoś trafił na tę informację, że Bronisław Żołnierowicz właściwie nazywał się inaczej to byłoby takim usprawiedliwieniem, które miało zmniejszyć wagę znaczenie sytuacji, chociaż dzisiaj jestem pewny, że gdyby, gdyby nawet wtedy ktoś udowodnił, że jest że, że on był esesman w Auschwitz stąd to myślę, że nie poniósł żadnych konsekwencji z pewnością stanąłby przed sądem byłby byłoby przeprowadzona sprawa sądowa, ale te dokumenty, które znajdują się w muzeum Auschwitz teraz momenty bo gdy ten wątek dokumenty to wszystko jest udokumentowane to brak także w relacjach więźniów ja znalazłem właśnie wzmianki o lub buszu o kontaktach tego w jaki sposób traktował więźniów, że bardzo często im pomagał przynosił żywności do obozu, że właściwie dział, w którym którym kierował on był kierownikiem sił Sarni był takim miejscem wypoczynkowym, gdzie przyjmowano więźniów on zresztą zrobił świadomie doskonale wiedział, że np. przyjmuje matematyka, który nie ma pojęcia ślusarstwa je, ale wiedział, że jeśli go nie przyjmie do Plusa nieco ten człowiek zginie zresztą to był budżet chory i przechodził na tzw. wypoczynek jak jak to więźniowie mówili i lub Bush musiał interesowało tylko to płacze mam tu trochę ślusarzy robota musi być zrobiona, a czy przy okazji będziemy tutaj ukrywać właśnie dekorować takich, którzy którzy, których ratujemy przed śmiercią no to jest to to jest nasza zasługa tylko chodziło o to, żeby robota była wykonana i ta robota była zrobiona wręcz do tego stopnia, że władze obozowe były bardzo zadowolone z efektów pracy ślusarki on on dzięki temu dobrze funkcjonował dzięki niemu także w doskonale radzili sobie więźniowie, więc ja nie mam tutaj wątpliwości, że nie poniósłby żadnych konsekwencji zresztą w aktach trafiłem na donos, gdzie do służby bezpieczeństwa ktoś napisał, że prawdopodobnie było Niemcem i pełnił jakieś funkcje tam pisano o o Wehrmachcie czy gestapo, ale prawdopodobnie autor nie miał pojęcia o tym, że mógł być esesmana ITS zmiany w Auschwitz z drugiej strony sądzę, że służba bezpieczeństwa musiała zdawać sobie z tego sprawę przecież istniała kontrola korespondencji, a do Bronisława żołnierzowi przychodziły listy z Australii, bo tam wyjechała jego matka z 1 z sióstr i druga siostra mieszkała w Wiedniu przychodziły listy z zagranicy ta matka pisze do niego drogi synu i podpisuje się Berta Lubusz to wydział kontroli korespondencji musiałby się zastanowić, jakim cudem ta kobieta nazywa się tak on zupełnie inaczej to coś tutaj i musiało nie gracie oni musieli wpaść na tę informację i z pewnością je wykorzystali trudno powiedzieć, dlaczego bał się i ukrywał właściwie przez całe życie dzisiaj na wszelki wypadek proste odpowiedzi jest prawdopodobnie tak prawdopodobnie tak wolał nie sprawdzać, jaki dary będą skutki tego, kiedy to wyjdzie na jaw, a z drugiej strony właśnie co powiedzieliby jego sąsiedzi go jego znajomi, gdyby się dowiedzieć tak jak mówiliśmy na początku rozmowy natychmiast przypisujemy etykietę nie może być to dobra postać skoro był esesman to co to co jest bardzo cenne pana książce to każda każda z osób ma swoje historie każda z osób z kolei widziana oczyma innych prawda i więc to jest tak jak pan powiedział biało czarne osoby z postrzegania innych i patrzymy się pod różnymi kontami na sprawy na wydarzenia, a wszystko co spaja ten zabieg zabieg dramaturgiczny spotykają się na wstępie la i wtedy każda swoją opowieść toczy, a my cofamy się do postury Inspekcji nie do tego właściwie do tego, o czym opowiada o wydarzeniach bohaterka w pewnym momencie właśnie mówi właśnie na to w końcu tyle historyka z was opowiada coś swojego, a jednak to tworzy to tworzy pewną całość i im bardziej się posuwamy inny to też rozwija się przed oczyma czytelnika praw dla otworzą się takich leków które, które opierają całą resztą układamy całość proszę państwa rozmawiamy w tej chwili o książce Cyklon, których autorem jest pan Przemysław Semczuk książka ledwo co się ukazała chyba lot kilka dni temu właściwie można powiedzieć, a czas pan nic nie jest to powoduje to, że ze od daty premiery nawet musiało minąć kilka dni, zanim pojawiła się w księgarniach nie wiem czy czy we wszystkich w tej chwili no teraz mamy takie taki szczególny czas kiedy, kiedy Czytelnicy bardziej szukają chyba w księgarniach internetowych na pewne dobre to, że można już ją przeczytać przesłuchać w formie audiobooka, bo już na dialog jest dostępny jest dostępna także w formie e-booka do do czytania na nośnikach elektronicznych, a ta wersja papierowa dla tych, którzy lubią zapach farby drukarskiej na pewno w wielu księgarniach już można ją znaleźć, kto czyta audiobooki Magdalena Schejbal MAK Magda Schejbal ona czytała już książki dotyczące właśnie tematyki obozowej tym razem właśnie było dotychczas moje książki czytał Leszek Filipowicz wydawca zdecydował, że skoro tutaj mamy pierwszy raz właściwie tyle postaci kobiece, bo przyznaje się zaniedbywał kobiety to jednak lepszy będzie głos kobiecy, który będzie odczytywał te role kobiet jest jest rzeczywiście duże są w większości tym razem wydanie tej książki było zakończeniem takiego długiego procesu bank one przez wiele lat gdzieś tak ten temat to wszystko panu utkwiło ja widzę i nie wiem po troszeczkę pan, jakby coraz bardziej tworzył po kawałeczku czy przez wszystkie lata czy pan postanowił rok temu nie teraz siadam i pisze powieść, której podstawą jest tam prawdziwa historia, bo to rozciągnięty na lata proces powstawania, gdy jednak tak jak przez lata zbierałem materiały, ale rzeczywiście to trochę więcej niż rok temu padła decyzja ja przedstawiłem pomysł wydawcy i zapadła decyzja no dobrze to piszemy robimy i zdobył dopiero usiadłem do opisania, ale w rzeczywistości tak jest ja takich historii mam mnóstwo mnóstwo materiałów w tej chwili też mnóstwo czasu spędzam w bibliotece, przeglądając stare gazety szukam konkretnych wydarzeń na dany temat, ale z tymi gazetami jest także właściwie każdą stronę, kiedy się przewraca można znaleźć coś ciekawego to nawet w formie takich zabawnych postów wrzucam na na moim Facebooku autorskim z każdego takiego posiedzenia w bibliotece to są albo reklamy albo jakieś notatki prasowe, które z dzisiejszej perspektywy wydają się bardzo zabawne, bo jak ja w tej chwili akurat pracuje nad latami 50 tymi notatki czy reklamy jakieś ogłoszenia zamieszczone w ekspresie wieczornym pokazują, że ten świat, w którym wtedy te, które tamten świat tamta Polska była zupełnie inna od tej dzisiejszej, gdzie reagowali na inne rzeczy co innego było newsem tak mówiąc językiem dziennikarskim co innego czytelnika ciekawiło też inny język inna relacja prasowa zupełnie inaczej się od tych wydarzeniach pisało jest to niebywała zabawa przeglądać takie stare gazety i zagłębiać się dawne historie takich historii mnóstwo mam właściwie zbieram je od lat i teraz też, kiedy zaczęła się pandemia kiedy, kiedy utknęliśmy w domu ja zresztą dla mnie nie było niczym nowym, bo praca pisarza polega na właśnie siedzeniu w domu i cały czas żyjemy w odosobnieniu właściwie różnica polega tylko na tym, że wiosna to jest taki okres, kiedy zaczynają się różne festiwale targi spotkania i tego zostaliśmy pozbawieni to jest dla nas dla piszących taki okres wytchnienia, kiedy możemy właśnie spotkać z czytelnikami trochę naładować akumulatory tymczasem w tym roku nam to zabrano i ja nie mogą chodzić do do czytelniczych archiwom po prostu zacząłem przeglądać swoje ogromne zasoby, bo tak przy okazji sobie fotografuje robi reprodukcję różnych artykułów rzucam dodaje gość folderu nawet tam nie zaglądam i teraz po prostu siedziałem przeglądałem robiłem taką inwentaryzacji wyciągano mnóstwo ciekawych historii m.in. właśnie znalazłem kilka tematów, które będę chciał wykorzystać w przyszłości, opowiadając no właśnie no jest mnóstwo historii kryminalnych, które można było w jaki sposób przybliżyć czytelnikowi tylko znowu pytanie czy w formie reportażu to reportaż był, bo czarna wołga jest takim zbiorem reportaży opisujących kryminalny PRL, a jednak ja myślę o tym, aby, aby je zebrać napisać w formie zbeletryzowanej trochę naginając rzeczywistość znowu podobnie tak jak w cyklonie no chce stworzyć bohatera milicjanta, który nam będzie opowiadał różne historie, które w, których brał udziału, które się wydarzyły no w rzeczywistości jest to mój bohater, który zrodził się w mojej głowie, ale myślę, że ta forma będzie bardziej przystępna niż niż opisywanie ich tak w sposób dosłowny no tak, bo takich osób jak ja, które poczują się dostawę warzyw oraz rezerwowy w kilka tygodni temu, by pan powiedział napisałem powieść Emmy powieść powieść wszystko wskazywało no bo jest wielki zawód, że nie jest to klasyczny proza literatura faktu reportaży tak dalej po zna, ale dowiedziałem się z przeprawy stanowi margines stanowią wykonanie całego nakładu reportażu zresztą 1 powiedzmy sobie szczerze no właśnie skoro mówimy o tym, że jest to jest margines czasem się borykamy z takimi trudnościami pamiętam jak wymyśliłem temat książki, które jeszcze nie wspominaliśmy wybrałem Polskę to właśnie zbiór reportaży o osobach, które na wczasach, kiedy wszyscy marzyli o ucieczce z PRL-u może nie wszyscy ujmijmy to w cudzysłów zdarzały się osoby, które przyjechały do Polski stwierdzały, że pozostaną w Polsce i wiązały z polską dalsze swoje losy Joe Biden był temu był to postać tytułową to było Brytyjczyk oficer brytyjskiej armii który, który został dyrektorem w Warszawie British Council instytucji zajmującej się popularyzacją języka angielskiego i on zakochał się pozostał w Polsce, kiedy ja oferowała ten pomysł wydawcom wszyscy mówi nie nie to nie jest dobry pomysł na książkę, tym bardziej reportaż o efekcie udało mi się uzyskać kilka lat temu stypendium ministerstwa kultury i dzięki temu właściwie miał sfinansowany okres prac nad tą książką zajęło ponad rok, a potem, kiedy książka właściwie była gotowa napisana dzięki ministerstwu kultury wszyscy wydawcy odmawiali, mówi że nie wydadzą jej, ponieważ nie zarobią na tej książce tak wygląda tak brutalna rzeczywistość w końcu udało mi się wydać wydać się te te reportaż wybrałem Polskę wydało to wydawnictwo PWN nakładzie 1,51000 egzemplarzy, więc jeżeli teraz porównamy z blanką Lipińską, która erotyki kryminalne sprzedała pół 1 000 000 egzemplarzy to pokazuje nam, gdzie znajduje się oraz literatura faktu 2 jak z moimi pomysłami, gdzie się znajduje to jest głęboki margines można tak to ująć, że nie stać, ale wszystko zgoda co pan powiedział wybrałem Polskę imigranci w PRL go powoduje, że koniecznie chce książkę przeczytać, bo mnie to bardzo ciekawi, dlaczego ludzie co takiego było w tej Polsce w zużyciu tutaj co takiego ludzie znaleźli zechcieli zostać, ale widać jak nie jest reprezentatywna dla ogromnych ze Czytelników grzebie pan, gdyby pan tej tematyce historycznej okresu PRL-u skończył pan wzięło, dlaczego właśnie, dlaczego właśnie to gdzieś wątpię, by taki koniunkturalizm przez pana przemawiał to znaczy, gdy pan zaczynał bardzo się teraz stanie pojawiło się być dużo dawna rzeczy taki o tej tematyce, ale wezwanie koniunkturalizm sprawił, że pan zaczął grzebać w niezbyt tak jak mówi się z tego żyć nawet jak jak rozmawialiśmy ostatnio ciarki Łazarewicz ciem, który też pisze mnóstwo reportaży historycznych NATO NATO stwierdził, że no niestety jesteśmy kochany takim miejscu na rynku wydawniczym, gdzie mało, kto zagląda no i lite nakłady odpowiadają same za siebie nie wiem właściwie, skąd to siedzę ja ja napisałem tekst no właśnie zaczęła się moja współpraca z kwitkiem od od tekstu lub uszu niezależną dodajmy można znaleźć w książce tak, który zresztą jest w książce na końcu zacytowany w całości, a jeśli ktoś z państwa woli to może także znaleźć w internecie i zaczęło się od tego tekstu potem powiedziałem chodzi, ale mam kolejne jakieś tam ciekawe historie może bym napisał wtedy Wojtek Maziarski podział świetnie to Pisz Pisz no i Maksem drugą trzecią czwartą nawet będą taką rozmowę z wojskiem, gdzie zapytam mówię słuchaj czy przychodzą jakieś listy ktoś pisze ktoś się odzywa, a on mówi mienie jest takie stare historie to nie budzą aż takich emocji tak się złożyło, że potem podtekstami był poddany także zawsze adresy mailowe autora i pamiętam z 1 z takich tekstów była zabawna historia, ponieważ ja pisałem o katastrofie, do której doszło w 1 z kopalni w Zagłębiu jednak sekretariat redakcji na uznał, że nie może być napisane, że to jest Zagłębie, ponieważ geograficznie nie ma takiego regionu to tylko nazwa nazwa lokalnie używana no i zmieniano mi, że ta Dąbrowa Górnicza jest na Śląsku z podmiotem w tekście natychmiast przyszły maile 1 mecz był od rodowitego Ślązaka, żebym im tych tam nie dopisywał dam rady Górniczej także, że to nie jest tak obiecał widać modę, a następny mecz był od Zagłębiaka, który powiedział, żebym im halę sami tutaj nie nie świecił w oczy i też obiecał dać może, więc w 1 tekście podpadłem i na Śląsku w Zagłębiu całkowicie no i staram się jednak pilnować bo jakby to brzmiało wampir co ze Śląska nie walki był Zagłębia to zupełnie inna historia po jakże także to wciąż budzi emocje i myślę, że jest część Czytelników, którzy szukają takich historii projekt jak wygląda w mieście dzisiaj czasu jak wygląda pana praca konkretnie, bo z tego co pan mówi wynika, że pan masę czasu spędza ono kiedyś to był biblioteki teraz coś zmienił powszechna powszechny internet, a pewnych rzeczy jak pan nie znajdzie w sieci to są mrówczej godziny spędzone na przeglądaniu źródeł po prostu zdecydowanie no mnóstwo czasu spędza się w Instytucie Pamięci Narodowej, gdzie niebywale ciekawe materiały można znaleźć i to wbrew pozorom nie jest kojarzony tylko właśnie z jakąś opozycją tylko z donosami, ale absolutnie nie no i panie można znaleźć akta dotyczące właściwie całego przekroju życia społecznego w PRL-u każda rzecz, która wtedy zajmowała społeczeństwo to także gdzieś tam znajdzie odzwierciedlenie także mnóstwo informacji jest czas składać wnioski trzeba przeglądać akta to są niestety długie godziny czytania dokumentów biblioteka mimo wszystko jest też fantastycznym miejscem, bo bota prasa dostarcza mnóstwa ciekawych materiałów z 1 strony jeśli coś jest to uzyskamy informacje, a nawet jeśli czegoś nie ma to właśnie też jest informacja, że władzom nie zależało na tym, aby nagłaśniać jakąś historię w tej chwili też pracuje nad książką na temat katastrofy, które miały miejsce w PRL-u i też w wielu wypadkach jest także nie znajduje nic w prasie na temat danego zdarzenia, a powiedzmy sobie szczerze, jeżeli doszło do wypadku kolejowego, w którym ginie 29 osób tymczasem Express wieczorny na pierwszej stronie donosi o jakiejś katastrofie w Indiach to coś to także znaczy, że władzom zależało na tym, aby nie ma właśnie takich zdarzeń, aby jednak obywatele o nich nie wiedzieli zresztą jak kiedyś spotkałem się kilkakrotnie z gen. Kiszczakiem zadałem mu pytanie dlaczego, dlaczego właśnie ukrywano mnóstwo takich wypadków, a on odpowiedział, że chcieliśmy aby, aby obywatele PRL-u mieli przeświadczenie, że żyją w bezpiecznym kraju nie chcieliśmy ich straszyć dlatego dlatego te zdarzenia są znane bardzo często lokalnie, a osoby np. z Gdańska czy ze Szczecina nie będą wiedziały o tym co wydarzyło się dziś we Wrocławiu, więc nawet czytelnik starszy, który całe życie przeżył w tym PRL-u zaczyna w takich w tym w tym co pisze odkrywać na nowo historię tamtego czasu jest zresztą nawet bardzo często moja mama też mówi niebywała ja nie miałam pojęcia o tym czy tamtym, mimo że żyłam w tamtym czasie no nie jest dziwne no cenzura i to jak traktowano informacje w tamtym okresie jest zupełnie to jest coś innego niż dzisiaj dzisiaj mamy mimo wszystko dużą przejrzystości dowiadujemy się właściwie o najdrobniejszych wydarzeniach jeśli chcemy internet nie jest dobrym miejscem, bo mnóstwo informacji zawartych w internecie niestety zawiera bardzo dużo błędu, a z drugiej strony internet także ja mam takie przeświadczenie, że strasznie morduje to co robimy mówimy np. przywołując także Czarka Łazarewicza, bo my musimy spędzić mnóstwo czasu na badaniu tych źródeł, a potem okazuje się, że naszą pracę w postaci książki biorą na warsztat youtuberzy podcast leży, którzy opowiadają historie bardzo przystępny sposób nie cytują nawet się to, że to jest efekt naszej pracy i oni są bardzo popularni bardzo znani na YouTubie nawet zarabiają pieniądze no, a cały cała ich praca polega na tym, żeby przeczytać naszą książkę i ją streścić opowiedzieć jako jako własną jako jako własną rzecz to niestety prawo autorskie w Polsce jest na etapie kamienia łupanego można tak powiedzieć mówimy o tym, że nie wolno kraść filmów w sieci, że nie wolno kopiować programów telewizyjnych, czyli czegoś co jest takie namacalne jak wiele razy się spotkałem z tym, że czytają własne teksty napisane przez kogoś na nowo swoimi słowami jak to 1 z moich Czytelniczek na Facebooku skomentowała, że swoimi słowami to ja mogę opowiedzieć koleżance przy kawie co tam wstęp napisał, ale nie, robiąc z tego podcast czy film na YouTube ba, bo to już jest karygodne no niestety no nie jesteśmy w stanie z tym walczyć przy takim podejściu nawet jeśli sprawy trafiają do sądu to sąd umarza je ze względu na niską szkodliwość społeczną, więc okazuje, że ukraść śrubokręt to jest przestępstwo, ale przepisać tekstem szuka jako własny to już jest niska szkodliwość społeczna jeszcze mamy dosłownie kilka minut ostatnie pytanie coraz trudniej chyba znaleźć też świadków tamtych wydarzeń prawda lata biegną ludzie odchodzą, gdy pan pisał reportaż był reportaż 2006 dobrze mówię tylko tak 2007 dla 13 lat temu prawda, bo pan porozmawiać 1 z głównych bohaterów teraz bank tego nie zrobił tak się dzieje z różnymi sprawami no ale to czasem są sukcesy, bo mimo wszystko np. pisząc książkę jak morderca Karolu kocie udało się odnaleźć jego siostra, a mówimy o 50 latach to historia sprzed sprzed ponad 50 lat więcej nawet sześćdziesiąty czwarty rok przecież, kiedy Karol został skazany na karę śmierci no, więc nawet czasem się udaje do wręcz jest zaskakujące, że często mam problem z dotarciem do świadków historii sprzed 1020 lat, ale udaje mi się znaleźć ludzi, którzy opowiadają o wydarzeniach sprzed 5060 lat niebywałe no bo często jest to bardzo zaskakujące, ale zdecydowanie taki żywy świadek który, którzy nam coś opowiada jest bardzo cenny nie zawsze jest to opowieść zgodna z rzeczywistością Otóż wchodzimy warsztat pracy reportera i to, że trzeba pewne wiadomości weryfikować powiedział kiedyś były dyrektor centralnej stacji ratownictwa górniczego w Bytomiu, kiedy rozmawialiśmy o katastrofach górniczych mówi pan ja bardzo często byłem na nas w tym sztabie akcji dowodziłem tymi akcjami i dzisiaj spotykamy się w podczas Barbórki na karczmach piwnych z tymi ratownikami oni oni odpowiadają i mówią, że ja pamiętam, że ten ogień był taki wielkości ogniska, ale teraz rośnie do rozmiaru stropu w 2m mają płomienie, gdy jest gęstszy no jak popularnie, mówi że plotka wylatuje Wróblem dolatuje dawałem niestety pamięć ludzka ma też taką cechę, że zbiegiem lat zaczynamy tę historię ubarwia zmieniać, więc często także ja mając do dyspozycji dokumenty i światka okazuje się, że świadek opowiadał zupełnie inną historię nie mogę przyjąć, że ktoś celowo fałszował dokumenty często też się świadkom przypominać że, ale to nie tak do końca było i oni wtedy się w kraju mówią, że absolutnie nie ma racji świadkami jest też taka zabawna rzeczy jeśli chodzi o warsztat pracy, że często się dociera do tych ludzi no właśnie to co powiedział Wojtek Maziarski, że to nie budzi emocji Otóż wręcz przeciwnie często znajduje tych ludzi oni mówią ani nie chcę do tego wracać wie pan to dawno było jak będą jak znalazłem takiego młodego czy to teraz już w sile wieku człowieka, który w siedemdziesiątym trzecim roku wysłał do redakcji Nowin jeleniogórskich list informując, że wrzuci 1,5 kg pianki do ujęcia wody, że zabije całe miasto jak dzisiaj znalazłem po siedemdziesiątym trzecim roku został skazany i powiedziałem mu że, że jego akta są zupełnie zacząłem opowiadać, że chciał kupić płytę bis, że chciał wyjechać gdzieś na wakacje się zdziwią on on on złapał się za głowę mówi mój Boże ja jestem w IPN-ie jak to się stało, że pan w ogóle znalazł no to było jak szukałem trafił 2 lata aż aż udało mi się jego namierzyć odnaleźć gdzieś gdzieś na na takiej zabitej dechami wiosce nikt z jego sąsiadów prawdopodobnie do dzisiaj nie ma pojęcia, że on odegrał jakąś rolę w historii wielkiej historii waluta, a masz gotowy, by pan gotowy, ale mówiąc Broda ja to przy tak przypomniałem, bo pamiętam także historię też z początku lat nie mamy już czasu panie Przemku jedno zdanie tak to była historia od także 2 młodych ludziach, którzy zadzwonili do lotu informując, że jest bomba w samolocie ja też dzisiaj znalazłem 1 z nich i jakież było jego zaskoczenie kiedy, kiedy zadzwoniłem też powiedział w pierwszej chwili, że nie chce rozmawiać, a potem zmienił zdanie, bo stwierdził wolę jednak, żeby pana tekście znalazła się moja wersja wydarzeń i dlatego spotkaliśmy się spotkaliśmy się zresztą w Warszawie w tym miejscu gdzie, gdzie te wydarzenia rozgrywały myślę, że powstał z nich z tego bardzo fajny ciekawy reportaż ukazujący tamten tamto wydarzenie proszę państwa ostatnia książka najnowsza naszego bohatera dzisiejszego programu pana Przemysława Szewczuka Cyklon wydawnictwo świat książki mamy dla państwa kilka egzemplarzy proszę do nas zapisać na dla was małpa, a to kropkę bardzo serdecznie panu dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA