REKLAMA

Zagajewski: porusza mnie niewidzialna siatka prawa, która jest zagrożona

Weekendowy Poranek - Maciej Zakrocki
Data emisji:
2020-06-21 08:40
Prowadzący:
Czas trwania:
17:19 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Maciej Rekowski dzień dobry ponownie przed nami ostatnia część weekendowego poranka i gość, którego zapowiadałem już w pierwszych minutach naszego spotkania z państwem pan Adam Zagajewski poeta eseista prozaik tłumacz dzień dobry panie Adamie dzień dobry panu dzień dobry ewentualnym słuchaczom myślę, że słuchaczy mamy wiele, choć nie wszystko, o czym mogą się pewnie połączyć teraz jakoś razem, więc jeśli pan wybaczy takie ludy ręczne może lub ręczne początek Rozwiń » naszej rozmowy to może ja w imieniu tych wszystkich za noce Stolat 100 lat stolarni fach dziękuję bardzo, no właśnie siedemdziesiąte piąte urodziny właśnie dzisiaj wszystkiego dobrego ich ciałem jeśli pan pozwoli oczywiście wykorzystać tę rozmowę nie tyle może do o, żeby pan opowiadał z o całym swoim życiu ale, ale chciałem jednak nawiązać do tego pierwszego dnia pana na świecie, bo urodził się pan we Lwowie chodzi mi po głowie takie pytanie pierwsze związane z niedawnymi z niedawną rocznicą setną rocznicą traktatu z Rihanną, bo dużo się o tym, pisało w Polsce też, że w dla Węgrów to jest taka trauma, z którą nie mogą sobie poradzić do dzisiaj oni wtedy utracili 23 terytorium właśnie te 100 lat temu na swoich rodaków znalazło się poza granicami kraju jak jak jak pan myśli o takich emocjach człowieka właśnie urodzonego we Lwowie tych emocjach nie nieposiadania swojego miejsca urodzenia w swoim kraju, a ja się, że to była trauma dla ludzi, którzy już w pełni świadomi, aby zupełnie nieświadomym Osewskiego, więc dopiero później dowiadywałem się co się stało ja się w Polsce, jeżeli porównać z Węgrami była taka różnica, że ta trauma Polska utrata ziem wschodnich to wielkie przemieszczanie się ludności Szyszłow większej traumie straszliwej okupacji i ta trauma, jakby się może trochę pomniejszyła skutek tego na więzienie mieli w czasie pierwszej wojny nie mieli okupacji mieli tak skrajnych doświadczeń i u nas się do strat na poziomie rodzin to są tysiące jeśli nie setki tysięcy rodzin, który życie zostało kompletnie przewrócone na opak, które do przez wiele dziesięcioleci nie no o tym, się jednak zapomnieć po prostu czas to też są wielkie ślady tego w literaturze polskiej ty te miasteczka, które się kocha koty cen ten rejent, którego się znało te niewzruszony wydawałoby się zasady życia wszystko legło w gruzach, więc na poziomie rodziny to była katastrofa, ale no naród miał, jakby poważniejsze rzeczy jeszcze poważniejsze rzeczy no, a jednak w 1985 roku, a więc 40 lat po swoim przyjściu na świat pisze pan tom jechać do Lwowa z rysunkami Józefa Czapskiego dedykuje pan rodzicom wieś, a cały zbiór kończy się tym stwierdzeniem Lwów jest wszędzie to jest właśnie potwierdzenie tego, o czym pan powiedział, że ten Lwów jednak został również w życiu pana rodziców na zawsze wszędzie no ja nie mogę ani tego wiersza tego tonu nie mogę napisać, kiedy miałem 20 lat albo 25 to było za wcześnie to właśnie bardzo powoli docierało do mnie głównie poprzez przekaz rodzinny ale, chociaż nie tylko oczywiście czytałem też książki historyczne co o tym, wiedział, ale to to była taka wiedza gorzka i a która potrzeba ja potrzebowałem dużo czasu, żeby to uchwycić, że żeby, ale też, żeby zrozumieć go ten tom ten wiesz w gruncie rzeczy ten autora Lwowa jest także czymś pozytywnym choćby to się wydawało paradoksalny czy czy wręcz niemożliwe, dlatego że mieć taki utracony miasto to także daje siłę to jest pewien punkt odniesienia to jest to jest na wyszukane i Kotwicy w życiu na ogół nieświadomie nie nie wiemy że, że potrzebuje, ale utracone miasto może być Kotwicą, jeżeli się to nie wrócił nienawiść, że jakiś taki zupełnie negatywną czuć to myślę że, że to właśnie daje siły i jestem i rozpaczy i odczucie tragedii ludzi starszych ode to oni najwięcej straci znacznie swoje szkoły ze stracili miejsce pierwszej randki stracili miejsce wycieczek rodzinnych ja właściwie jako nie niemowlę nic nie straciłem po zamiast, o czym są bardzo ważne ale, ale właśnie to to jest ambiwalentne w tym też w tej utracie jest także zalążek czegoś dobrego jeśli się to jakoś zrozumieć, że przy czym łatwiej myśli pan było panu kawał swojego życia właśnie spędzać w Krakowie począwszy od Uniwersytetu Jagiellońskiego może właśnie ze względu na to, że pewnie Krakowowi jest bliżej do do Lwowa pod każdym względem nie tylko geograficznie niż np. nie wiem Poznaniowi Gdańskowi czy to przypadek nie na coś co jest na rzecz ja chciałem ja myślę, że trochę chciałem uciec nie tylko Śląska może prawie, że nieświadomie chciał uciec od tych przesiedleńców od oznaczenie niedokładnie my rodziny, ale ma tam całe środowisko ludzi, którzy żyli przeszłością którzy, bo wręczone słuchaczom, że pan znalazł się w Gliwicach po wojnie rodzica ta mając 4 miesiące zostały przewiezione, gdyż znam tam mieszka do matury i ale Kraków to było dla mnie takie miejsce wymarzone tam, gdzie był Wyspiański i i inni wielcy artyści nigdzie nie będzie tych przemiłych, ale nieco uciążliwy przesiedleńców rzeczy musi, więc wyłączając oczywiście moich rodziców, którzy zresztą byli najmniej, bo to nawet i oni byli jakby trochę mniej dotknięci tą traumą najbardziej ludzie pokolenia mojego dziadka mojej babci, bo oni stracili właśnie wszystko, bo nie mieli możliwości, żeby odbudować życie moi rodzice byli względnie młodzi, kiedy przyjechałem także krachu tak to było to miejsce mityczne miejsce teatru Filharmonii miejsce na rzecz Wawelu naszych naszego nie nie przeszedł wolnego ta jako nie był przedłużany termin pociąga wobec pan jest pan jest i psychologiem filozofem mówią o wykształceniu dosyć ciekawy jest epizod pana w życiu z tego punktu widzenia tego czym się pan zajmuje asystent w Instytucie nauk społecznych Akademii Górniczo-Hutniczej no tak jasny dzień filozof wtedy i to była jedyna praca, jaka była, a możliwe w tym przez parę lat prowadziłem ćwiczenia nigdy nie miał żadnych wypłat tylko prowadziłem ćwiczenia z Legią wstępu do filozofii, który oficjalnie nazywa się wstępem do marksizmu-leninizmu, ale udawało się najczęściej czytać głównie Platona Kartezjusza i i Kołakowskiego dałem renta mu SI jako akowskiego premie fascynował także był to niebyła to reżimowa działalności się polityka zawsze przychodziła do do nas, nawet jeżeli my chcieliśmy się nią interesować od wydarzeń marca 68 przez oczywiście rok siedemdziesiąty z 1 strony buduje pan razem z kolegami ten ten ten zespół właśnie młodych twórców młodych poetów wypowiadać się w swojej twórczości no ale właściwie od samego początku staje się naturalne, że gdzieś blisko jest panu do do opozycji Demokratycznej w Polsce od od od podpisywania memoriału 59 właściwie no w tym wszystkim co pan robi mówi, ale też pisze gdzież ta polityka do pana przychodzi taki musi być również dla poetów, a musi no nie nie musi, bo to niecałe pokolenie wtedy zwróciła się 4 strony byli poeci co zresztą szanowałem szanuje do tej pory, bo to nie obowiązek zrywu i są poeci artyści, którzy są tak zafascynowani samo substancją sztuki tego co jest w sztuce niepolityczna to jest ogromna to sztuka nie jest polityczna z natury ma margines polityczności tak także nigdy nie, potępiając tych, którzy nie dołączyli się do nas, ale no rzeczywiście należałem do tych, którzy mieli poczucie, że coś skoro się mówi skoro naszym rzemiosłem jest jest język jest mówienie, a żyliśmy w kraju tym kłamstwo było totalne to trzeba było coś z tym zrobić jakoś zaznaczyć, że nasz język nie jest językiem kłamstwo i i to ta tak to była wielka przygoda dla mnie dla moich przyjaciół właśnie to, choć przykład chcieliśmy to różnymi zakazami tak dalej, ale to nieważne ale, ale jednak to było ważne co było ważne to to, że udało nam się coś zaznaczyć nasze stanowisko, że to jakoś drobną, ale rolę odegrało w tym tej lawiny sprzeciwu, która rosła aż do strajku stoczni no i pojawia się pana ostatnia książka substancja nieuporządkowana i w tej książce to w jakim sensie jest nawiązanie do naszego właśnie wątku, którym teraz rozmawiamy w rozdziale o życiu wolności pisze pan tak chciałbym zbyt wiele mówić o rzeczach aktualnych zagrożeniach dla wolności np. o tym jak powoli likwidowana jest niezawisłość sędziów prokuratorów jak łamana jest konstytucja niszczony trójpodział władzy jak lekceważone jest prawo nie jestem zwierzęciem politycznym, ale nie sposób nie wspomnieć o tym, wcale, kto w domu powieszonego nie mówi o Stryszku okazuje się człowiekiem taktowny być może tego później żałować, kto wie to mogło przynieść ulgę nie szczęśliwej rodzinie, czyli czy chce pan jednak nam też coś mówić dzisiaj o o tym co ważne o tym co nie powinno nigdy zejść z pola naszego widzenia nota dla mnie ogromne wrażenie na mnie zrobiło to łamanie prawa przez rządzącą partię przez prezydenta łamanie konstytucji, a chodziłem na wykłady nie uniwersyteckiej w Czechach było sporo spotkań z prawnikami, który nagle zobaczyłem piękną prawo wejść prawie, że po raz pierwszy, chociaż już już kiedyś na księdza klucz ileż oprawy, że prawo jest czymś niezwykle ważnym i właśnie piękne, chociaż jest niewidoczny na dzisiaj w kampanii wyborczej nikt się 8 zlotym WIBOR, bo wielkie masy niestety nie nie czują tego piękna prawa i nie można bronić sędziów, bo to jest może być, że może się źle skończyć w sensie w sensie wyborczym ale, ale dla mnie myślę nie tylko dla ta to, żeby prawo było przestrzegane, żeby właśnie odczuła szanować prawo jako wielką willi niewidzialną strukturę do tego prawa nie widać widać widać sklepy pustym pełnym widać samochody nowe na ulicach, ale rada nie widać i to się co je jako jako piszącego my też bardzo porusza ta to niewidzialna środka prawa, które zagraża, ale jeszcze pan dodaje, żeby żyć wolności trzeba żyć wprawdzie prawda jest tam, gdzie jest odwaga odwaga widzenia ich wypowiedzi później nawiązuje pan swojej w swojej książce do czegoś co się nazywa polityką histo historyczną to wszystko właśnie jakoś nas osaczyły w ostatnim czasie boi kwestia prawdy stała się kwestią dyskusyjną, a historia właśnie często jest zafałszowana tylko po to, żeby, żeby piękniej opisywać swoją przeszłość, a pan raczej uważa, że to jest jakaś jak jakaś umiejętna forma zrywania z po prostu ze wstydem wobec co dużo mówić wielu brzydkich kart w naszej historii jak mamy w tym odnaleźć wprawdzie, żeby żyć wolności no tak to znaczy nie nie możemy żyć oszustwem i no Polska ma długą historię bardzo chwilami słaniał chwilami nikt w ciemno i to trzeba wiedzieć czy to przyjął, że dla dla przyszłości trzeba nie wolno żyć właśnie tak nie można zamykać oczy na to co ogólnie do na na elementy antysemickie na i czy dziedzina na różne na sam fakt Ross jest cofając się sam fakt rozbiorów to wielka słabość naszej historii to, że to pokolenie, które dopuściły do rozbioru to jest to jest hańba i my z tym wszystkim żyjemy w dni i spotykamy Anglików, którzy nigdy w życiu nie, którzy nie mają takich ciemnych plam mają inne, ale mniej ciemne i tak to trzeba przyjąć i ich wtedy się im wolny, jeżeli to zaakceptuje no muszę już pięknie podziękować chciałoby się jeszcze dłużej pogadać, ale i media dzisiaj też rządzą się takimi sprawami, w których mają ci zbliża się godzina dziewiąta informacje w radiu TOK FM także proszę raz jeszcze od całego radio wszystkich słuchaczy przyjąć najlepsze życzenia z okazji urodzin no i trzymamy też kciuki zanika za najnowszą pana książka bardzo dziękuję za rozmowę Adam Zagajewski dla imprezę życzenia zaraz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK - MACIEJ ZAKROCKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA