REKLAMA

Kryzys trwa, choć maleje. Kryzys maleje, ale trwa. Szklanka do połowy pełna, czy do połowy pusta?

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-06-22 20:50
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 02:58 min.
Udostępnij:

Ten podcast nie jest o koronawirusie, choć ten temat także oczywiście się pojawia, bo niewątpliwie mamy na świecie, i tym samym w Polsce, bezprecedensowy kryzys gospodarczy: nie tylko pod względem skali, ale też mechanizmów, które nim rządzą i jego efektów. Jednak obok wciąż negatywnych składników pojawiają się też dobre informacje: susza jest mniejsza, więc ceny warzyw będą zapewne spadać, już spadły ceny gazu w Polsce, CD Projekt, mimo odkładania premiery swej najbardziej teraz wyczekiwanej gry, zyskuje na giełdowej wartości. O czym jeszcze mówi tym razem Rafał Hirsch? Tematy odcinka pod podcastem, w przypadkowej kolejności. Rozwiń »

Piszcie do nas: rankinghirscha@tok.fm Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek jest lato minęła piętnasta zaczynamy, więc nową odsłonę podcastów witam bardzo serdecznie się nazywam Rafał Hirsch, a ten podcast to cotygodniowe podsumowanie roku, czyli audycja, w której opowiada o 10 najciekawszych moim zdaniem wydarzeniach związanych z gospodarką z minionego tygodnia od poniedziałku do poniedziałku 10 wydarzeń uszeregowanych od 1001. miejsca nie w sposób całkowicie subiektywnym dzisiaj tak się ciekawie złożyło, że cała pierwsza Rozwiń » dziesiątka jest krajowa nie ma żadnego wydarzenia zagranicznego tak jakoś wyszło to nie było planowane wprawdzie szczyt unijny w sprawie tego dużego funduszu unijnego, ale absolutnie do niczego nie doprowadził niemal nie ma z tego szczytu absolutnie żadnej konkluzji, więc uznałem, że nie ma sensu wprowadzać do Top ten akurat tego wydarzenia tylko, dlatego że odbyło co ciekawsze rzeczy może niekoniecznie ważniejsze, bo ten szczyt był bardzo ważny, ale skoro niczego nie doprowadził do, trudno więc takie wydanie trochę specjalne patrząc na to z tej strony wyszło zupełnie niechcący cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej na miejscu dziesiątym wracamy do tematu, który pojawiał się już parę razy w tym pod chaszcze, czyli kwestia opłacalności prowadzenia sklepu w galeriach handlowych w czasach Korona wirusa pojawiło się kolejne badania na ten temat badania przeprowadzone przez Conference w Konfederację Lewiatan, czyli 1 z największych w Polsce organizacji pracodawców no i z tych badań wynika, że ponad połowa firm ankietowanych przez Konfederację Lewiatan uważa, że obecnie nie opłaca się prowadzenie sklepów galerii handlowych ponad połowa dokładnie 52% tak twierdzi, ale to nie wszystko, bo kolejnych 29% też twierdzi, że się nie opłaca, ale oni widzą światełko w tunelu, czyli oni twierdzą, że jest, że robi, że sytuacja się poprawia, a dla kolejnych 16% jest to biznes na granicy opłacalności, więc nie mogę powiedzieć, że nie opłaca, ale też nie widać tutaj jakiegoś specjalnego zachwytu, jaki to wszystko się podsumuje wychodzi na to, że ogromna zdecydowana większości firm jest niezadowolona z tej sytuacji, którą mamy w tej chwili w galeriach handlowych, chociaż przypomnę są one otwarte już ponad miesiąc, bo od grożono na początku maja sytuacja na nasze wprawdzie tygodnia na tydzień powoli poprawia, ale tempo tej poprawy jest naprawdę bardzo niskie cytat z tego komunikatu Lewiatana cytat z Marcina Ochnika prezesa zarządu firmy Ochnik ruch w galeriach handlowych jest zdecydowanie mniejsze w dużych miastach w najdroższych galeriach jest dużo poniżej 50% sprzed pandemii, jeżeli w najbliższych 23 miesiącach frekwencja w centrach handlowych nie będzie wracała do poprzedniego poziomu to Ochnik będzie musiał zmniejszyć liczbę salonów w najbardziej pesymistycznym scenariuszu rozważamy zredukowanie z sieci sprzedaży nawet 3040% część klientów nie wróci już do tradycyjnych zakupów i tutaj jeszcze raz wracamy do tego do tej ankiety przeprowadzonej przez Lewiatana zdaniem 18% firm posiadających sklepy największych galeriach handlowych sytuacja w nich już nigdy nie powrócić do poprzedniej opłacalności 26% uważa, że jest na to szansa, ale najwcześniej za rok, a kolejnych 25% twierdzi, że najwcześniej za 1,5 roku, a więc widać tutaj dominuje absolutnie pesymizm oczywiście tutaj cały czas toczy się spór czy też toczył się negocjacje pomiędzy właścicielami sklepów, którzy u re wynajmują powierzchnie od właścicieli galerii Lewiatan nie zrzeszonych jest dość dużo właścicieli sklepów, czyli cała ta Konfederacja zajmuje stanowisko zbliżone do tego co właśnie twierdzą takie firmy jak CCC LPP czy właśnie Ochnik prezes tej firmy przed chwilą zacytowałem, więc trzeba też odczytywać troszeczkę w kontekście tego tego sporu, ale z drugiej strony widać też, że mijają tygodnie nic nie zmienia w podejściu od strony tych firm przecież też na pewno nie jest także one będą teraz w sporze z galeriami, bo się zaparł już podejrzewam że, gdyby sytuacja faktycznie zaczęła się poprawiać to one też, by troszeczkę nieco nieco spuściły stanu i aż tak bardzo by nie narzekały, a ten tony w ich wypowiedziach raczej się nie zmienia no i jak przed chwilą mogliśmy zauważyć inna spora część z tych firm jest przekonana, że to już nigdy nie poprawi, że to jest taka trwała zmiana wywołana Korona wirusem, a władza na miejscu dziewiątym dzisiaj bardzo ciekawe zjawisko, które mieliśmy na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych zupełnie niezwiązane skoro na wirusem proszę nie obawia się nie będzie takie wydanie podcastu, w którym cała pierwsza dziesiątka będzie poświęcona sprawom związanym z wirusem CD projekt przesuną kolejny raz drugi już raz przesunął datę premiery swojej gry cyberpunk 2077, czyli swojego głównego najbardziej oczekiwanego produktu ta już w styczniu ta gra była przesunięta datę kwietniowej na wrześniową miała pojawić się na rynku 17września, a teraz dowiedzieliśmy się w ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że to nie będzie 17 września tylko 19 listopada, czyli kolejne 2 miesiące, ale na to się zawsze może zdarzyć natomiast ciekawe jest to jak zareagowała giełda na to komunikat został podany w czwartek wieczorem no i w piątek akcje CD projektu w związku z tym, że gra będzie później między zyski z tej gry też będą później w związku z tym akcje CD projektu uwaga poszły w górę ani widu wprawdzie na początku sesji trochę tam spadały o niecałe 3%, ale potem te straty zostały odrobione i cały dzień zakończył się wzrostem notowań o 1 i 4% przypomnę, że w styczniu jak było to pierwsze przesunięcie no to akcje CD projekt w trakcie notowań taniały nawet w pewnym momencie 14% i cały dzień został zakończony spadkiem o ponad 5%, więc to było dość poważne tąpnięcie wtedy teraz nie moim zdaniem częściowo to co się stało można wytłumaczyć właśnie tym co działo się w styczniu, ponieważ w styczniu reakcja była taka, że był spadek o ponad 5%, ale już następnego dnia był wzrost o ponad pół procent całej straty zostały odrobione praktycznie w ciągu 1 dnia co więcej jak się popatrzy na notowania CD projektu od tego momentu ze stycznia, kiedy zakomunikowano pierwszą zmianę terminu do no tego tam czwartku w ubiegłym tygodniu to przez ten czas akcji CD projektu poszły w górę o blisko 40% co moim zdaniem odpowiednio ustawia podejście inwestorów do tego tematu co znaczy wydaje mi się, że inwestorzy po prostu już zauważyli, że nie ma sensu sprzedawać akcji CD projektu tylko, dlatego że oni przesuwają datę premiery gry, bo doświadczenie pokazuje to styczniowe, że ten dołek po takim komunikacie jest właściwie świetną okazję na to, żeby te akcje kupić taniej, a nie świetna okazja, żeby się ich pozbyć, więc drugim razem, kiedy doszło do podobnej sytuacji to po stronie podażowej było już zdecydowanie mniej chętnych na efekt był taki, że akcje w ogóle znaczy przez kilka tam taniały, ale na koniec dnia okazało się, że spadku w ogóle nie ma tylko tylko po prostu jest jest wzrost, więc wyglądać tak ciekawie można, by sobie tutaj żartować i rozwijać dalej teorie związane z rolą oczekiwań na rynku czy też może nawet w celu w całej gospodarce rynkowej no tak właściwie w tym momencie cała wycena może nie cała, ale sporej części wycena akcji spółki CD projekt opiera się na oczekiwaniach, że CYBERSEC 2077 jak już pojawi się na rynku to zarobi niesamowicie dużo pieniędzy i niesamowicie wysokie zyski, które pojawią się w przyszłości uzasadniają bieżące wyceny tej spółki zresztą właściwie można powiedzieć, że to dotyczy nie tylko CD projektu tak jest w przypadku chyba wszystkich spółek notowanych na giełdzie ich wartość rynkowa wynika z tego, jakie zyski mają te spółki w przyszłości przynosić nie z tego, jakie w przeszłości już przeniosły tylko z tego co się dopiero wydarzy prawda, więc oczekiwania inwestorów, a propos tego co się wydarzy w przyszłości są tutaj absolutnie kluczowe no, więc jeśli chodzi o CD projekt jest dokładnie tak samo te oczekiwania te dotyczące tego jak bardzo popularna dobra i zyskowna będzie tak gra są tutaj kluczem i to, że CD projekt przesuwa do datę premiery niczego tutaj nie zmienia stada być może BOŚ, a być może nawet zmienionej na lepsze prawda, bo niektórzy mogą pomyśleć, że jeśli firma będzie nad grą pracować dłużej w oficjalnym komunikacje ma w komunikacie jest mowa o tym, że trzeba tam poprawiać jakieś błędy usterki to można dojść do wniosku, że to wtedy tak będzie nawet jeszcze lepsza będzie lepsza to może zarobi jeszcze więcej pieniędzy prawda tutaj możemy dojść do takiego scenariusza filozof ująć sobie troszeczkę do takiego scenariusza utopijnego, w którym CD projekt w ogóle nigdy nie wydaje tej gry tylko ciągle przesuwa datę premiery, a kurs akcji cały czas idzie w górę pchany w górę oczekiwaniami inwestorów co do przyszłych zysków związanych z tą ograł prawda można tę grę w nieskończoność poprawiać ciągle sprawia, że była coraz lepsze coraz lepsze coraz lepsza, a skoro będzie coraz lepsze coraz lepsza będzie przynosić coraz więcej pieniędzy coraz więcej pieniędzy jak już zostanie opublikowana i będzie można kupić na rynku prawda i powstaje pytanie jak długo spółka mogłaby ciągnąć taki serial nie ja oczywiście nie sugeruje, że oto chodzi brak może natomiast terroryzuje w tym momencie można się zastanawiać jak długo mógłby trwać taki serial przeciągania i przesuwania tej daty premiery, w którym momencie inwestorzy poczuliby się oszukiwani poczuliby się no nie wiem zawiedzeni rozczarowani albo zaczęliby coś podejrzewać, czyli w, którym momencie obok wygórowanych oczekiwań pojawiłoby się poczucie zwiększonego ryzyka, bo w momencie, w którym to ryzyko, by się pojawiła i w momencie, w którym w związku z tym spółka zaczęłaby tracić wiarygodność w oczach inwestorów to cała ta bajeczka na rynku mogłaby w tym momencie bardzo szybko runąć prawda co sprowadza nas do wniosku, że to oczekiwania są kluczem do w dzisiejszym kapitalizmie tak można powiedzieć oczekiwania są kluczem do wartości rynkowej danej spółki na rynku, ale warunkiem podnoszenia tej wartości w oparciu o cieki oczekiwania jest wysoka wiarygodność tej firmy, która coś obiecuje, że coś stanie w przyszłości prawda czyli, żeby mieć wysoką wartość tylko w oparciu o oczekiwania co do tego co się stanie w przyszłości to jednak trzeba bezwzględnie wierzyć w to zapowiedzi, czyli ta firma musi mieć musi cieszyć się na rynku wysoką estymą i wysoką wiarygodnością tak dużą prawie jak bank centralny, który przecież działa dokładnie w ten sam sposób, kiedy podejmuje jakieś nadzwyczajne działania prawda, które niektórzy nazywają dodrukiem pieniędzy, kiedy jakoś nadzwyczajnie łagodzi sytuację ogłasza jakiś skupy obligacji z rynku na to mechanizmy na jakim to się opiera to też jest na nich mechanizm kreowania oczekiwań już nie wśród inwestorów giełdowych jest generalnie wśród wielu różnych podmiotów w gospodarce, ale chodzi o kreowanie oczekiwań takich oczekiwań, że wszystko będzie dobrze, że my tutaj bank centralny stoimy na straży i nie pozwolimy, żeby coś stało, że był jakiś krach jakieś fala bankructw, bo wszystkie od tej pilnujemy, więc oczekiwania są kluczowe i moim zdaniem CD projekt w ubiegłym tygodniu na warszawskiej giełdzie akcje CD projektu właściwie bardzo ładnie to okazała, a na miejscu ósmym w tym tygodniu jeszcze 1 historia troszeczkę giełdowa Tauron w ciągu ostatniego tygodnia poszedł w górę o ponad 26% akcje PGE wprawdzie w ciągu tygodnia spadły o 1% wcześniejszych szaleńczych wzrostach, ale np. w czwartek w ubiegłym tygodniu szły w górę 14% Tauron też w czwartek drożał bardzo mocno 16%, bo akurat w czwartek wydarzyło się to, o czym teraz powiem mówiłem już o tym, we wcześniejszych wydaniach tego podcast, że jest taki pomysł, żeby przełożyć wszystkie kopalnie węgla kamiennego do osobnej spółki kontrolowanej przez państwo oczywiście ale, żeby w ten sposób odciążyć te spółki, które w tej chwili są właścicielami tych kopalni chodzi przede wszystkim o firmy energetyczne dlatego zawsze pojawia się taka pogłoska firmy energetyczne reagują żywiołowo na giełdzie idą w górę bardzo mocno tak samo było tym razem Tauron już jest najdroższy od ponad 2 lat na warszawskiej giełdzie akcje PGE dotarły do takiej dość wyraźnego oporu technicznego gdzieś w okolicach poziomu 8zł 50gr na akcje mają problem w tym, żeby iść wyżej dlatego w ubiegły tygodniu już nie drożały, ale w przypadku Tauronu ten wzrost jest zdecydowanie bardziej wybujałe może też, dlatego że ta noga kopalnia w przypadku wyników finansowych Tauronu, czyli znacznie większe szkody niż w przypadku PGE tylko przez kopalnie w ubiegłym roku Tauron stracił ponad miliard złotych takie były straty posiada 3 kopalnie i jeśli tylko mogłyby one zniknąć z bilansu tej spółki to sytuacja finansowa tej firmy od razu się dość wyraźnie poprawiła, ale skoro mówiłem już o tym, wielokrotnie w przyszłości to dlaczego mówi o tym, kolejny raz nie, dlatego że pojawiło się kolejne podobne do wcześniejszych pogłoski tym razem jest różnica, ponieważ tym razem głos zabrał sam wicepremier Jacek Sasin, który oficjalnie i głośno powiedział, że rząd faktycznie rozpoczął już prace nad tym projektem, że jego zdaniem te prace mogą potrwać kilka miesięcy, ale tym samym przyznał, że tak, że to się dzieje i że to idzie i nie to, że to się wydarzy kiedyś tam, że to się już w tym momencie dzieje, że rząd brak praktycznie już w tym momencie pracuje nad tym rozwiązaniem i że ma, że efektem ma być faktycznie wyłączenie kopalni węgla kamiennego ze struktury spółek wszystkich innych spółek zostanie powołana być może jakaś osobna nowa spółka, która będzie się nazywała Narodowy Polski węgiel albo coś w tym celu, a być może tak jak głosiła 1 z wcześniejszych pogłosek wszystkie kopalnie zostaną złożone np. do Węglokoksu, czyli jakieś istniejącej już spółki branży Węglowej myślę o winie myślę, że z punktu widzenia inwestorów giełdowych to jest wszystko jedno, gdzie kopalnie osiądą w jakim miejscu ważne, żeby nie było ich bilansach spółek giełdowych spółek energetycznych władzom tych spółek też pewnie bardzo na tym zależy jako pierwszy o tym, chyba jeszcze pod koniec kwietnia wspomina przecież prezes PGE, że można, by zrealizować taki pomysł, że byłby to ciekawy pomysł, więc właściwie to można, by powiedzieć, że to chyba on, że to chyba on zmyślił, a co powiedział Jacek Sasin powiedział tak wydaje się, że to dobry pomysł, aby budować 2 nogi energetyki z 1 strony opartej o od dna opartej o odnawialne źródła energii, a z drugiej strony o aktywa węglowe, które będą jeszcze funkcjonować przez co najmniej 23 dekady to, żeby było, aby te aktywa funkcjonowały w 1 podmiocie to rozwiązanie daje szansę utrzymania aktywów węglowych, a z drugiej strony stwarza możliwości rozwojowe dla tzw. nowej energetyki no bo te firmy takie jak PGE czy też Tauron jak już nie będą miały tych kopalni u siebie to po pierwsze nie będą topić pieniędzy w nie opłacalnej działalności, a po drugie, zupełnie inaczej spojrzą na te firmy wtedy banki, które nie chcą finansować jakichkolwiek projektów inwestycyjnych firmach, które są im zaangażowany kapitałowo aktywa węglowe tak jak kopalnie jak w kopalni nie będzie to ten problem bariera zniknie wtedy będzie można postarać się jakieś atrakcyjne finansowanie banków na rozwój energii Zielonej oczywiście odnawialnej, czyli farm albo fotowoltaicznych albo wiatrowych to jedno z drugim można powiedzieć jest sprzężone, więc w ubiegłym tygodniu dotychczasowe pogłoski nieoficjalny pomysły stały się pomysłem oficjalnym, za którym stoi wicepremier Jacek Sasin miejmy nadzieję, że ten projekt uda mu się doprowadzić do szczęśliwego końca pan jak już jesteśmy przy paliwach różnych to na miejscu siódmym pora na gaz tak właściwie na jego ceny, bo te ceny zostaną obniżone Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy nową taryfę tak właściwie dla spółki PGE energia obrót detaliczny i ceny gazu w tej nowej taryfie są niższe od 106% to są ceny dla odbiorców takich detalicznych normalnie w domu obniżka cen będzie mniejsza nie będzie o 1060 tych, ponieważ cały rachunek, które płaci gospodarstwo domowe za gaz składa się tylko ceny gazu, ale tam są jeszcze różnego rodzaju dodatkowe opłaty opłata abonamentowa itd. te dodatkowe opłaty się nie zmieniają tylko 1 element tego rachunku zmienia wprawdzie kluczowe elementy, ale to nie jest przełożenie w 100% 11 prawda, więc ta obniżka cen gazu będzie troszeczkę mniejsza UE zresztą wyliczył URE, czyli Urząd Regulacji Energetyki wyliczył, że cena gazu dla gospodarstwa domowego używającego go tylko w kuchenkach spadnie o niecałe 5% dla tych, którzy gaz wykorzystują do ogrzewania również domów spadek ceny powinien sięgnąć jakiś mniej więcej 7%, a więc tak czy inaczej jest to dobra informacja niektórzy mogą kojarzyć to też pojawiającą się też informację, która pojawiła się niedawno o tym, że pewnie wygrał spór przed Trybunałem arbitrażowym w Sztokholmie z Gazpromem, że Gazprom do końca półrocza, czyli do końca czerwca ma zapłacić dużo pieniędzy firmie, ale jedno z drugim akurat nie ma nic wspólnego, bo po pierwsze, tych pieniędzy jeszcze niema po drugie, nawet gdyby były no to pewnik musiałby w związku z tym złożyć wniosek do URE rozpatrywanie tego wniosku trwa dość długo kilka tygodni, więc nie wyrobili się wszyscy do końca czerwca z pewnością ta obniżka jest na podstawie wniosku, który został złożony wcześniej jest zupełnie inna przyczyna tej obniżki to przyczyna jest to co dzieje się z cenami gazu na całym świecie na rynkach co się dzieje z cenami gazu także na polskim rynku tym polskim rynkiem, na którym trwa handel gazem jest Towarowa giełda energii i na tej giełdzie energii Towarowej na początku tego roku cena kontraktu na gaz z dostawą w styczniu wynosiła 74zł za megawatogodzinę, a w maju gaz z dostawą czerwcową kosztował już tylko 27zł 60gr z 74 na 27 jest taki spadek cen na rynku kontrakt z ustawą 20002001. roku kosztuje teraz 6 około 65zł za megawatogodzina to jest 2424% mniej niż na początku roku tak bardzo gaz potaniał w Polsce na całym świecie, dlaczego to jest efekt Korona wirusa oczywiście recesji ogólnoświatowej spadek popytu to samo ten sam mechanizm, który mieliśmy w przypadku ropy naftowej wprawdzie w przypadku gazu nie ta cena nigdy nie spadła poniżej zera tak jak to się działo z ropą przez kilka godzin pod koniec kwietnia, ale jednak ze względu na to, że gospodarka stanęła na pewien czas na całym świecie jest recesja to ten popyt też jest mniejsze jest popyt mniejszy, a produkcja popisał się nie zmienia, bo nikt nie redukuje produkcji gazu na świecie póki co no to cena poszła dość mocno w dół i w związku z tym gaz tańszy i to zdążyło się już przełożyć także na rachunki, które będziemy wkrótce płacić, bo decyzja Urzędu Regulacji Energetyki już jest bardzo przez nas, czyli gaz będzie tańszy i chyba warzywa też będą tańsze tak przynajmniej twierdzą analitycy Credit Agrykola, którzy w raporcie kwartalnik Agrobiznesu napisali tak w najbliższych miesiącach dynamika cen warzyw nadal kształtować będzie wyraźnym trendzie spadkowym co wynika z efektów wysokiej bazy sprzed roku przy założeniu, że tegoroczne zbiory warzyw będą wyższe od ubiegłorocznych oczekujemy wystąpienia silnej deflacji w tej kategorii w drugiej połowie 2020 roku, czyli ten rok jest inny od 20192018 w rolnictwie susza jest zdecydowanie mniejsza niż w poprzednich latach zbiory powinny być zdecydowanie lepsze zresztą Ministerstwo Rolnictwa też na to zwracał uwagę zbiory powinny być lepsze, więc podaż potem powinna być też zdecydowanie większa chyba nie tylko warzyw, ale tutaj akurat analitycy Credit agricole skupili się na warzywach, bo warzywa dość mocno podbijały inflację w poprzednim roku drożejące warzywa są dość istotnym skutkiem koszyk składnikiem koszyka inflacyjnego w Polsce, więc tym razem tak ma nie być ma być wręcz odwrotnie, czyli mamy obserwować jednak dość wyraźne spadki cen warzyw, bo będzie dużo będzie urodzaj po prostu dla bardzo dobrze, ponieważ dzięki temu być może wskaźniki cen żywności już nie będą tak wyśrubowane jak w ciągu ostatnich miesięcy być może pozwoli to spadać inflacji w Polsce swoją drogą, a propos inflacji też mieliśmy ciekawe informacje w ciągu ostatnich 7 dni w ciągu ostatniego tygodnia w ogóle pojawiła się na początku ubiegłego tygodnia informacje o tym, że potwierdzenie głosu, gdyby o tym, że inflacja dalej spada poniżej 3%, ale pojawiła się też informacje o tym, że wskaźnik inflacji bazowej, czyli taki, który nie bierze pod uwagę tego co się dzieje z cenami żywności z cenami paliw nie spada tylko rośnie wynosi 380% to jest najwyższy poziom inflacji bazowej od 2002 roku nawet w czasie kryzysów w 20082011 roku, kiedy mieliśmy takie lokalne szczyty inflacji i ta ogólna inflacja sięgała prawie 5% kwota bazowa wtedy nie wychodziła powyżej 3%, a teraz już wynosi 3 i osiemdziesiątych, więc wygląda dość niepokojąco, więc jeśli żywności spowoduje, że ten ogólny wskaźnik inflacji troszeczkę spadnie no to zrównoważy to te tendencje wzrostowe widoczne inflacji bazowej i wyjdzie mniej więcej pewnie na remis jeszcze 1 ciekawa informacja ukazała się, a propos inflacji w ubiegłym tygodniu w środę Eurostat podał swoje własne wyliczenia inflacji ta metoda liczenia przez Eurostat jest troszeczkę inne niż nasza krajowa głównie ze względu na to, że nieco inny jest skład tego tzw. koszyka inflacyjnego w głosie i euro starcie w związku z tym czasami te odczyty inflacji się minimalnie od siebie różnią natomiast teraz różnią się znacząco, ponieważ wg Eurostatu inflacja w Polsce jest najwyższa w całej Unii Europejskiej, a po drugie, nadal rośnie to jest sprzeczne z tym co podaje GUS, bo w polskich danych inflacja to już nie jest wprawdzie wysoka, ale już nie rośnie tylko spada od lutego natomiast w euro starcie ten wskaźnik inflacji w Polsce wynosi 34% w maju miesiąc miesiące ceny w Polsce przeciętnie urosły aż 80% wg GUS-u ceny mają w Polsce spadały o 2%, więc tutaj ten kontrast jest bardzo duży między 12 ośrodkiem statystycznym co też stanowi swego rodzaju ciekawostkę natomiast niezależnie od tego co się dzieje w tym momencie ze wskaźnikami inflacji w drugiej połowie roku ma ją spadać, ponieważ m.in. warzywa mają być coraz tańsze na miejscu piątym bardzo ciekawa informacja dotycząca troszeczkę inflacji mam wrażenie, ale też troszeczkę tego co się dzieje na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych Otóż okazało się izba zarządzających funduszami aktywami poinformowała w maju do funduszy inwestycyjnych w Polsce napłynęło aż miliard 570 000 000zł nowego kapitału to jest taki największy napływ do funduszy od marca 2018 roku, skąd się wzięło no najprawdopodobniej jest to efekt rekordowo niskich stóp procentowych w Polsce, które zostały obniżone jak wiemy trzykrotnie przez Narodowy Bank Polski w ramach walki skoro wirusem w ramach podtrzymywania gospodarki na różnego rodzaju sposoby przed kompletnym zawaleniem się udało się podtrzymać polską gospodarkę przed i ochronić przed zawaleniem się stopy, ale z drugiej strony stopy procentowe są na tak niskim poziomie, że kompletnie nie ma sensu trzymać jakichkolwiek pieniędzy na lokatach w bankach, ponieważ są one w ogóle nieoprocentowane w tym momencie, a inflacja przecież z drugiej strony cały czas jednak jest dość wysoka jest prawie 3%owa cały, czas więc realnie rzecz biorąc traci się dość dużo pieniędzy jak się trzyma pieniądze na lokacie w banku w związku z tym sporo inwestorów szuka oczywiście alternatyw jest też druga przyczyna tego, że mają nagle tak dużo pieniędzy pojawiło się w funduszach pod koniec kwietnia Ministerstwo Finansów zmieniło poziom oprocentowania obligacji detalicznych do tej pory to te obligacje detaliczne były takim atrakcyjnym miejscem, dokąd mogły wpłynąć pieniądze z niej atrakcyjnie oprocentowanych lokat bankowych to obligacje były oprocentowane bardzo wysoką pod koniec kwietnia dość drastycznie obniżono to oprocentowanie w związku z tym zakupy obligacji detalicznych jeszcze w kwietniu były na rekordowo wysokim poziomie w maju już było i zdecydowanie gorzej na tym rynku, bo mają na zakup nowych obligacji detalicznych przeznaczyliśmy tylko 890 000 000zł w kwietniu to było chyba z tego co pamiętam ponad 5 miliardów, a tutaj był niecały miliard, ale za to tym razem pojawiło się większe pieniądze w funduszach inwestycyjnych w no i te pieniądze na rynku funduszy trafiały w dużej części do tych zaangażowanych na giełdzie, bo blisko 500 000 000zł trafiło do funduszy akcyjnych i nieco ponad 500 000 000 do mieszanych fundusz mieszany w swoje pewnej tam części lokuje pieniądze także na giełdzie prawda, więc to, jakby też tłumaczy niezłą ostatnio koniunktury na warszawskiej giełdzie nie tak dobre jak na giełdach amerykańskich np. gdzie bito rekordy wszech czasów, ale jednak z drugiej strony trzeba powiedzieć, że zupełnie niezłą jednak bardzo możliwe, że inwestorów też skusiły wzrosty notowań na giełdzie w kwietniu, kiedy WIG zachowywał się bardzo ładnie odbił się w górę po wcześniejszych spadkach o ponad 10% w maju wzrostu już były mniejsze WIG w maju urósł o 44%, ale jednak w takiej historycznej skali taki wzrost w ciągu 1 miesiąca także całkiem niezłe dla kogoś, kto do tej pory realnie traci pieniądze na lokacie w banku wzrost indeksu giełdowego 4% wciągu 1 miesiąca myślę, że jest jak najbardziej do zaakceptowania, więc tutaj też mieliśmy pewnego rodzaju przełom albo niespodziankę, bo okazuje się, że co zdarza się często tym razem dość szeroko na warszawską giełdę płyną także pieniądze od inwestorów detalicznych no imam nadzieję, że nie sparzył się, że zarobią jak najwięcej pieniędzy, że zostaną na warszawskiej giełdzie jak najdłużej miliard prawie miliard 600 000 000zł w maju w funduszach inwestycyjnych brawo na czwartym miejscu w tym tygodniu bardzo ciekawy fragment komunikatu po ostatnim posiedzeniu rady polityki pieniężnej rada tym razem nie zmieniła stóp procentowych te czy obniżki, które miały miejsce wcześniej i które wymiotło część kapitału w stronę funduszy inwestycyjnych, o czym mówiłem przed chwilą na razie wystarczy, ale udało się radzie zaskoczyć w nieco inny sposób rynek finansowy zaskoczenie polega na zamieszczeniu w komunikacie po posiedzeniu bardzo ciekawie brzmiące zdania to zdanie brzmi tak tempo ożywienia gospodarczego może być także ograniczane przez brak wyraźnego dostosowania kursu złotego do globalnego wstrząsu wywołanego pandemią oraz poluzowania polityki pieniężnej NBP daje zaskakujące, bo wcześniej rada raczej nie odnosiła się tak bezpośrednio w ogóle do kursu Walutowego, a teraz brzmi, jakby była rozczarowana prawda jak była zawiedziona, jakby liczyła na to, że 1 z efektów potężnych obniżek stóp procentowych w Polsce będzie dość wyraźne osłabienie złotego czy takie osłabienie jest potrzebne polskiej gospodarce czy nie to jest osobna historia osobny temat pewnie dość długie dyskusje zdaniem większości rady polityki pieniężnej rada polityki pieniężnej tak takie osłabienie, by się przydało, ponieważ zwiększałoby w tych trudnych czasach konkurencyjność polskiego eksportu oczywiście są z drugiej strony tacy, którzy twierdzą, że takie osłabienie złotego byłoby ryzykowne, bo wtedy rośnie zadłużenie w walutach obcych z 1 strony w walutach obcych zadłużony jest nasz rząd na, ale z drugiej strony mamy cały czas problem frankowiczów przecież w Polsce prawda, który to problem jest także problemem banków jak złoty traci na wartości frank szwajcarski drożeje to ten udział kredytów frankowych w portfelach kredytowych w bankach rośnie co z punktu widzenia banków jest niekorzystne jednak, więc nie pomaga absolutnie, więc ta teza o tym, że warto, żeby złoty był coraz słabszy jest troszeczkę kontrowersyjna, ale niezależnie od tego jaka jest prawda czy lepiej, żeby złoty był silniejszy czy lepiej, żeby był słabszy to jednak większość w radzie polityki pieniężnej w tej chwili uważa, że przydałoby się osłabienie w związku z tym jest ta większość niezadowolona z tego, że tego osłabienia nie było nie było go, dlatego że żyjemy w takich czasach, w których wszyscy we wszystkich krajach robią to samo, czyli wszędzie mamy obniżki stóp procentowych jakiś nadzwyczajny program skupu, gdyby wszyscy na świecie podnosili stopy procentowe Polska, by obniżała no to wtedy złoty na pewno by się osłabił, ale skoro wszyscy na świecie mają to samo to nie mogą się jednocześnie osłabić wobec siebie nawzajem wszystkie waluty świata prawda, więc nie ma tego efektu jakiegoś wyraźnego osłabienia co więcej w ostatnich tygodniach złoty nawet dość wyraźnie zyskiwał na wartości natomiast po tym, jak pojawił się ten komentarz ze strony rady polityki pieniężnej pojawiło się też kolejne komentarze ze strony już ekonomistów z banków komercyjnych i nadaje najdalej chyba poszli ci z Pekao SA, którzy stwierdzili, że ten cytat z komunikatu być może jest nawet sugestia, że być może doczekamy się w przyszłości nawet jakiejś interwencji walutowej com ekonomiści Pekao SA napisali w swoim komentarzu tak w przypadku umocnienia złotego z obecnych poziomów nie można wykluczyć interwencji słownych ze strony członków rady polityki pieniężnej, a nawet działań Narodowego Banku Polskiego na rynku walutowym nakierowanych na ograniczenie nadmiernego umocnienia krajowej waluty do niczego podobnego na razie nie doszło, bo też od tego momentu kiedy pojawił się komunikat złoty się nie umacniał dalej ekonomiści Pekao SA przypomnę jeszcze raz piszą w przypadku dalszego umocnienia złotego nie ma celu dalszego, ale o to w tym chodzi w przypadku umocnienia złotego z obecnych poziomów czyli gdyby złoty się jeszcze bardziej umacnia to wtedy pewnie można, by groziłaby nam jakaś interwencja walutowa ze strony NBP to też byłoby sensacją, ponieważ takie rzeczy dzieją się w Polsce niezwykle niezwykle rzadko spora część ekonomistów uznała, że już samo to zdanie w tym komunikacie rady polityki pieniężnej było interwencji, tyle że interwencją słowną to było miało to wywołać taki efekt dzielnych się przestraszy zobaczy o to się nie podoba się bankowi centralnemu nie będziemy, więc grać przeciwko bankowi centralnemu na rynku walutowym i w efekcie te pozycje spekulacyjne na rynku zmienia się taki sposób, że złoty jak gdyby sam siebie automatycznie się osłabi czy to zostało osiągnięte sprawdziłem ten komunikat było publikowane 16czerwca wtedy euro kosztowało 4zł 43gr i po tym, komunikację kurs poszedł w górę do poziomu 447, ale teraz kosztuje euro 445, więc jakoś nie ma specjalnie dużego efektu dolar był po 3zł 93gr i podwozia po tym, komunikacie do 4zł, czyli o 7gr poszedł w górę co ruch był wyraźniejszy, ale teraz znowu kosztuje 397 i frank szwajcarski poszedł w górę o 6gr 414 na 420, ale teraz kosztuje 418, więc no jakiś tam efekt na rynku można było zauważyć, ale raczej drobne nawet z drugiej strony tak jak spora część ekonomistów wskazuje to nie jest interwencja, która miała wywołać natychmiastowe osłabienie złotego tylko to jest jakby takie za sugerowanie takie pokazanie się rynkowi, że nie pozwolimy na więcej prawda, że nie chcemy, żeby jeszcze bardziej się złoty umacniał, więc ciekawe jak sytuacja na rynku walutowym będziesz będzie się kształtować w kolejnych tygodniach miesiącach, bo z drugiej strony mamy też naturalne czynniki, które pchają złotego w stronę umocnienia np. bardzo dobrą sytuację w wymianie handlowej za granicą mamy nadwyżki handlowe nadwyżki na rachunku obrotów bieżących wygląda to bardzo ładnie to w sposób jak gdyby fundamentalny naturalne zawsze umacnia walutę generalnie sytuacja gospodarcza polskiej gospodarki w porównaniu np. z wieloma gospodarkami ze strefy euro jest lepsza co też powinno wpływać na możliwości umocnienia złotego, gdyby nikt nie interweniował na tym rynku, więc z 1 strony mamy jak gdyby takie fundamentalne naturalne siły z drugiej strony mamy wyraźną podstawę Narodowego Banku Polskiego rady polityki pieniężnej, która chce czegoś przeciwnego zobaczymy jak to będzie rozwijać w kolejnych tygodniach, bo tutaj może być ciekawie na miejscu trzecim bardzo ciekawe informacje, które podał Eurostat w ubiegłym tygodniu dotyczące naszego miejsca w szeregu jeśli chodzi o Unii Europejskiej tak to chyba można opowiedzieć często porównujemy się z innymi krajami pod względem PKB co nie do końca jest szczęśliwe moim zdaniem, ponieważ są Unii Europejskiej takie kraje, które mają ten PKB jak gdyby sztucznie wyolbrzymiony dzięki temu, że np. są rajami podatkowymi i siedzibę tam ma bardzo wiele globalnych przedsiębiorstw, które tak naprawdę nie dokładają się do lokalnej gospodarki, ale sztucznie zawyżają PKB to jest przykład np. i Irlandii albo do pewnego stopnia także Luksemburga dlatego wydaje mi się, że zdecydowanie lepszą miarą do porównań takich międzypaństwowych jest poziom konsumpcji, czyli coś co najbardziej wyraźny sposób dotyka zwykłe gospodarstwa domowe i zwykłych obywateli, którzy korzystają z tego, że dochód Narodowy rośnie przede wszystkim, zwiększając swoją konsumpcję prawda, więc zamiast porównywać PKB, które może być wysokie dzięki konsumpcji, ale może być też wysokie dzięki inwestycjom różnych międzynarodowych firm, które są księgowane akurat w tym w tym kraju lepiej porównywać sam konsumpcję i dane Eurostatu dają nam taką możliwość i właśnie zostały zaprezentowane dane za cały 2019 rok, czyli można powiedzieć, że dane historyczne, ale i tak wyglądają interesująco pod względem wydatków konsumpcyjnych na głowę mieszkańca Polska w ubiegłym roku co ciekawe wyprzedziła Grecję, czyli konsumujemy więcej niż dresy rok wcześniej 2018 roku Greków dogoniliśmy byliśmy na tym samym poziomie ten poziom wynosił 78% średniej unijnej no i z tych 78% 2019 roku Grecy spadli do 77, a myśmy urośli do 79, ale jednocześnie jest taka ciekawa historia, że jednocześnie dogoniła nas Rumunia, która rok wcześniej miała konsumpcję na poziomie 75% średniej unijnej teraz też ma 79, czyli Rumunii w ciągu 1 roku wyprzedzili Grecję do tego jeszcze wyprzedzili Estonię i dogonili Polska Rumunia bardzo szybko idzie pod względem konsumpcji do przodu można powiedzieć, że to jest taki wieloletni efekt bazy, bo kiedyś ten kraj jednak był bardzo biedne prawda biedniejsze od nas podobnie zresztą jest Bułgaria tam też konsumpcja rośnie dość dynamicznie, ale oni są jeszcze bardziej z tym jeszcze zabierze im parę lat, zanim nas dogonią tak samo nam zabierze jeszcze wiele lat, zanim dogonimy kogoś innego niż Grecję z tego tzw. Zachodu, czyli tej starej Unii europejskich sprzed powiększenia 2004 roku na samej szczycie w tej czołówce unijnej pod względem poziomu konsumpcji całą Luksemburg Niemcy Austria i tam są wyniki grubo powyżej 100%, więc no, bo 78% to jest średniej unijnej na tę średnią składają się zarówno kraje zachodnie jak też z Europy Środkowej prawda jeśli jeśli chodzi o doganianie np. Niemców NATO ten dystans jest jednak zdecydowanie większe, chociaż nie tak duży jak np. 1020 lat temu powoli jednak ich ich gonimy Polska w tej chwili jest pod względem konsumpcji na miejscu dziewiątym od końca w unii Europejskiej za nami są kolejno Rumunia Grecja Estonia Słowacja Łotwa Węgry i 2 najbiedniejsze kraje pod tym względem Chorwacja i Bułgaria, a Eurostat przy okazji dodał jeszcze też ciekawe informacje na temat poziomu cen w poszczególnych krajach nie chodzi o inflację czy nie chodzi o to jak szybko ceny rosną albo nie rosną tylko chodzi o to gdzie jest tanio, gdzie jest drogo, czyli bierzemy ten sam koszyk koszyk inflacyjny w do każdego kraju i patrzymy ile kosztuje zakup tego samego zestawu produktów prawda no i okazuje się, że ceny w Polsce są średnio na poziomie 60% przeciętnych cen w całej Unii Europejskiej co oznacza, że jesteśmy 1 z najtańszych krajów w unii to też są dane za 2019 rok zdecydowanie najdrożej jest w Danii jeśli porównamy się z naszymi sąsiadami to ceny w Niemczech są przeciętnie o 78% wyższe niż w Polsce czasami słyszy się, że tak właściwie pod względem cenowym myśmy się zrównali z Niemcami to nie jest prawda na pewno niektóre artykuły w sklepach są mają ten sam poziom cenowy, ale jednak jeśli porównamy cały przekrój gospodarczy to w Niemczech jest 78% drożej niż u nas na Słowacji jest 35% drożej w Czechach 25% i nawet na Litwie jest drożej na Litwie poziom cenie 17% powyżej naszego taniej niż w Polsce jest tylko w Rumunii Bułgarii to są te kraje, które mają poziom cenowy jeszcze niżej Eurostat też wyodrębnia poszczególne kategorie towarów i okazuje się, że jeśli chodzi o artykuły RTV AGD tzw. Consumer elektronik z to mamy najtańsze artykuły w całej Unii w tej kategorii jesteśmy na pierwszym miejscu nigdzie nie jest tani, więc ktoś chce sobie kupić telewizor powinien robić zakupy w Polsce natomiast żywność tańsza jest tylko w Rumunii alkohole i papierosy są tańsze tylko w Bułgarii jesteśmy na drugim miejscu tzw. transport osobowy jest tańszy tylko na Słowacji tutaj też jesteśmy na drugim miejscu ceny w restauracjach hotelach w Polsce są na miejscu czy pod tym względem Polska jest na miejscu siódmym w unii taniej jest w Bułgarii Rumunii na Węgrzech Czechach na Litwie i Portugalii też jeśli chodzi o hotele restauracje jest poziom cenowy niższy niż w Polsce ubrania tańsze niż w Polsce są tylko w Bułgarii na Węgrzech Rumunii co ciekawe także w Hiszpanii wg Eurostatu w Hiszpanii ubrania są tańsze generalnie niższy w Polsce, więc w stanie cały czas jest w Polsce tak przynajmniej wynika z najnowszych danych opublikowanych przez Eurostat bardzo interesujące to moim zdaniem wygląda, a drugim miejscu w tym tygodniu znowu dane tak teraz widzę, że to wydanie podcastu jest wyjątkowe nie tylko ze względu na to, że nie ma nic z zagranicy, ale także chyba jest wyjątkowe ze względu na to, że ciągle są jakieś dane ktoś nie lubi szeregu cyferek przepraszam bardzo, ale wydaje mi się, że te dane są ważne, bo zawsze z nich coś wynika prawda, więc to chodzi o liczby dla samych tylko liczyć tylko chodzi o to jaka jest interpretacja co te liczby mówią o tym w jakim stanie jest np. Polska gospodarka na miejscu drugim bardzo ciekawy zestaw liczb i danych, ponieważ chodzi o wykonanie budżetu państwa mają co się dzieje budżetem w czasach Korona wirusa w kwietniu była totalna załamka i spadek dochodów podatkowych o ponad 30%, a co w maju okazuje się, że w maju dochody podatkowe były niższe niż rok temu oczywiście, że były niższe nie wyższe, ale ten spadek już nie wynosi 32% tak jak w kwietniu tylko 18% no i teraz pytanie to jest dobrze to jest niedobrze czy to jest informacja pozytywna czy negatywna, bo z 1 strony spadek dochodów podatkowych 18% rok do roku można, by spokojnie kwalifikować jako katastrofę prawda spadek 18%, a z drugiej strony miesiąc z takim spadkiem po miesiącu, w którym spadek wynosił 32% to można powiedzieć, że to osób wychodzimy z dołka prawda jesteśmy pełni optymizmu tutaj mam wrażenie, że spora część ekonomistów analityków dzieli się w tym momencie właśnie na takie 2 obozy jedni widzą szklankę do połowy po pełną, a drudzy widzą szklankę do połowy pustą, bo można na 2 sposoby te dane interpretować, więc interpretację pozostawiam wam, a teraz dostarcza tylko materiał do interpretacji, więc generalnie dochody podatkowe mają spadły 18% rok do roku dochody z podatku VAT w kwietniu spadło 22% w maju spadły uwaga niespodzianka od 34% tutaj nie ma poprawek jeszcze gorzej wpływy z VAT-u są jeszcze gorsze zamach, ale trzeba pamiętać, że rząd ma pewien margines, w ramach którego może manipulować tymi danymi, ponieważ istnieje coś takiego jak zwroty VAT dla przedsiębiorstw jeśli widząc, że firmy są w trudnej sytuacji rząd nie Chomikuj tych pieniędzy tylko zwraca pieniądze szybciej przyspiesza zwroty no to od strony budżetu państwa wygląda to tak, że wpływy z VAT-u są niższe, więc być może tutaj jest dodatkowy efekt tego, że rząd, ratując płynność firma po prostu szybciej zwraca uwagę akcyza podatek akcyzowy dość mocno związany z konsumpcją w kwietniu był spadek o 21% rok do roku w maju jest spadek o 22% tutaj mamy z kolei remisu nic nie poprawia nic ani nic nie pogarsza jest dokładnie ten sam poziom PIT, czyli podatek dochodowy od osób fizycznych w kwietniu spadek o 32% w maju uwaga spadek, ale tylko 1% tutaj straty zostały odrobione prawie w całości, ale jeszcze większa niespodzianka jest w przypadku podatku CIT, czyli podatku dochodowego, ale od osób prawnych tutaj mamy największy rozjazd obydwie strony, bo w kwietniu wpływy z tego podatku spadały o 58% rok do roku, a w maju mamy z kolei wzrost rok do roku i to o 51% takie rzeczy z hitem się dzieje no jeszcze podatek bankowy w kwietniu spadło 9% w maju urośnie o 5% taka ciekawostka akurat podatek bankowy nie jest zbyt istotnym podatkiem z punktu widzenia całego budżetu wpływy nie są specjalnie duże największe są oczywiście VAT-u w przypadku VAT sytuacja dalej jest dość tragiczna, ale co jeszcze ciekawszego wydarzyło się w budżecie w maju jeszcze ciekawiej wygląda moim zdaniem strona wydatkowa dochody cały czas są bardzo wyraźnym minusie natomiast w kwietniu deficyt budżetu sięga 9,5 miliarda złotych, ponieważ dochody spadło 32% jednocześnie wydatki wzrosły o 22% te wydatki łatwo uzasadnić nią walczyliśmy wtedy z tą pierwszą falą Korona wirusa trzeba było uruchamiać tarcze antykryzysowe dotarcie w dużej części były finansowane z budżetu państwa, więc wydatki budżetowe wtedy w sposób jak gdyby naturalny wzrosło bardzo dobrze żonę wzrosły, bo miały na celu ochronę naszej gospodarki naszych przedsiębiorstw tylko co się stało w maju właśnie w kwietniu wzrost wydatków 22%, a w maju spadek wydatków o 9% w stosunku rocznym efekt jest taki, że mają deficyt znowu oczywiście był w budżecie, ale sięgną już tylko 7 miliardów złotych, a nie 9,5 miliarda, czyli sytuacja jest bardzo trudna wpływy z podatków dalej oczywiście spadają jeśli chodzi o podatek VAT to wygląda kompletna katastrofa, ale jednocześnie rządowi udaje się ograniczyć deficyt w budżecie, ponieważ dość drastycznie obciął wydatki nagle i dlaczego obciął podejrzewam, że dlatego, że mogą to zrobić, ponieważ mają już w pełnej skali działały 2 maszyny finansujące tarczy anty kryzysowe, które są poza budżetem, czyli po pierwsze, bank gospodarstwa krajowego po drugie, Polski fundusz rozwoju obydwa te podmioty emitują co tydzień albo co 2 tygodnie nowe kolejne porcje obligacji, czyli pożyczają pieniądze na rynku z tych pieniędzy są finansowane tarcza anty kryzysowe potem te obligacje skupuje Narodowy Bank Polski w dużej części, więc właściwie wszystko zaczyna się od pieniędzy, które są drukowane z powietrza w Narodowym Banku Polskim tak działa cały ten mechanizm, którego absolutnie nie mam żadnych pretensji tak też powinna robić w wyjątkowych czasach głębokiej recesji to wszystko jest okay moim zdaniem, chociaż są tacy, którzy zarzucają nieprzejrzystość trzeba się z tym zarzutem zgodzić, bo faktycznie w tym momencie te dane z budżetu są nie do końca miarodajne, ponieważ cała masa wydatków państwa w tym momencie odbywa się obok budżetu za pośrednictwem tych innych wehikułów stworzonych do tego, żeby finansować działanie tarczy anty kryzysowych sam budżet państwa wygląda natomiast bardzo interesują interesująca od strony dochodowej, bo można powiedzieć, że mamy brak przejrzystości jeśli chodzi o wydatki państwa natomiast jeśli chodzi o dochody z podatków nad tutaj trudno oszukać rzeczywistości tutaj widać to co widać, więc dalej mamy dość wyraźne spadki w stosunku do tego co było maju roku 2019 z 1 strony spadki są wyraźne z drugiej strony nie są tak głębokie jak w kwietniu, czyli tak jak mówiłem na początku dla niektórych szklanka może być do połowy pełna dla innych może być do połowy pusta i na danych dotyczących budżetu państwa zamach widać to doskonale zna pan i pora na miejsce pierwsze takie wydanie, w którym jest pełna najróżniejszych danych statystycznych trzeba zakończyć oczywiście danymi statystycznymi naprawdę było ich bardzo dużo w ciągu ostatniego tygodnia inni proszę mi wierzyć niektóre pominąłem nie przytoczył wszystkich na pierwszym miejscu taki zestaw danych dotyczących tego jak zachowują się konsumenci co się dzieje z naszą konsumpcję, bo to jest chyba najważniejsze w kontekście tego jak szybko i czy w ogóle w najbliższym czasie będziemy wychodzić z recesji i z tego kryzysu pojawiło się na początku ubiegłego tygodnia dane dotyczące sytuacji na polskim rynku pracy i wyglądały dość słabo dane dotyczące płac w firmach i zatrudnienia wg tych danych GUS-u w maju średni poziom wynagrodzenia w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób był mniejszy niż w kwietniu o ponad 3% się rzadko zdarza, żeby poziom wynagrodzeń spada z miesiąca na miesiąc w ciągu roku tak się dzieje zawsze w styczniu w stosunku do grudnia roku poprzedniego, bo w grudniu, gdy ostatni miesiąc w roku zawsze jakiś tam dodatki nagrody wypłacane te wynagrodzenia w styczniu zawsze są nominalnie trochę niższe, ale potem w ciągu roku raczej z miesiąca na miesiąc wypłaca już sobie tam powoli rosną tutaj mamy miesiąc na miesiąc obniżkę płac 3% natomiast kluczowe jest to, że płace w firmach w stosunku rocznym rosną już tylko 12%, a pamiętamy, że inflacja w Polsce wynosi 2 i dziewięćdziesiątych, więc to oznacza, że w ciągu ostatniego roku wynagrodzenia w Polsce realnie spadły o 170% wynagrodzenia w przedsiębiorstwach oczywiście to dane nie dotyczą całej gospodarki nie ma tej strefy sfery budżetowej nie ma tych najmniejszych mikrofirm zatrudniających mniej niż 10 osób natomiast tak czy inaczej jest to jednak dość poważne wycinek polskiej gospodarki w ramach tego wycinku wynagrodzenia realnie spadają o 170% to jest największy realny spadek wynagrodzeń w Polsce od 2012 roku od 8 lat taka sytuacja do tej pory zawsze oznaczała bardzo głęboki kryzys w takich okresach często rządy tracą popularność Polacy bardzo nie lubią, jakim realnie spadają wynagrodzenia i jak się prześledzi te wykresy za ostatnie kilkadziesiąt lat to widać tutaj dość wyraźną zbieżność także jak jak zaczyna się realny spadek wynagrodzeń tutaj zawsze sygnał dla rządu, że coś trzeba szybko robić oczywiście w tym przypadku, który mamy teraz winę za tę sytuację ponosi epidemia Korona wirusa jest spadek wynagrodzeń wykreowane w sposób taki troszeczkę sztuczny, o czym zresztą Główny Urząd Statystyczny przypomina, tłumacząc ten spadek płac tłumaczy, że w maju część pracowników była na tzw. wynagrodzeniem postojowym co zaniża średnią w całej gospodarce to samo zresztą można powiedzieć o spadku zatrudnienia, bo zatrudnienie w firmach spadło trzeci miesiąc z rzędu i tym razem blisko 85 000 osób tutaj też głos tłumaczy, że to nie jest także wywalono z roboty 85 000 osób tylko po prostu zmniejszono wymiar etatów często, a część pracowników przebywało na zasiłkach opiekuńczych albo na urlopach ani też nie zostali policzenie jako zatrudnieni, więc są, jakby okoliczności łagodzące prawda można powiedzieć, ale z drugiej strony Gustaw przyznaje, że dość często zdarzają się sytuacje, że firmy po prostu albo zwalniają niektórych z pracy, a i dość często można spotykać sytuacji, w której po prostu są obniżane wynagrodzenia są obniżane w sposób trwały ani tylko na parę miesięcy, więc są tak jak powiedziałem okoliczności łagodzące, ale nie zmienia faktu, że ten kryzys jest poważne na polskim rynku pracy, a taki kryzys oczywiście powinien obniżać nastroje konsumentów, który oni powinni w takiej sytuacji być przestraszeni i dbać o swoją przyszłość w związku z tym nie przesadzać z wydatkami konsumpcyjnymi raczej tworzyć sobie takie oszczędności na przyszłość prawda i to co się dzieje z tymi nastrojami widać w kolejnym zestawie danych Głównego Urzędu Statystycznego właśnie zestawie o nastrojach konsumentów, które w kwietniu uległy totalne załamanie spadł do poziomu najniższego w historii i w maju odbiły się, ale odbiły się tylko częścią dalej są bardzo głęboko negatywne, gdyby nie istniał ten kwiecień to mogę to moglibyśmy w maju mówić o katastrofie jeśli chodzi o nastroje konsumentów, ale w związku z tym, że wcześniej istniał zaistniał jeszcze gorszy kwiecień to nie mówimy o katastrofie tylko mówimy o poprawie tych nastrojów prawda natomiast to mimo tego, że jest lepiej niż miesiąc temu no to nadal jest niedobrze, bo ten tzw. wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej w kwietniu wynosił -37 punktów w maju wynosi -24 punkt, gdyby było dobrze to byłby na plusie, a nie na minusie -24 punkty to dalej jest bardzo głęboki minus, ale poprawiły się oczekiwania dotyczące zarówno sytuacji finansowej własnego gospodarstwa domowego poprawiły się oczekiwania dotyczące sytuacji finansowej w kraju poprawiły się oczekiwania dotyczące sytuacji na rynku pracy, więc dla przynajmniej części niektórych dla niektórych ekonomistów to takie dość trwały tempo poprawiania się nastrojów po załamaniu się w kwietniu jest sygnałem bardzo pozytywnym moje do tego mieliśmy dzisiaj, czyli w poniedziałek rano dane dotyczące sprzedaży detalicznej w Polsce w maju, która spadła o 770% w cenach stałych ale, toteż jest wynik już zdecydowanie lepszy niż w kwietniu, bo z 1 strony spadek o 770% wygląda bardzo poważnie i kolejny raz to samo można powiedzieć, gdyby nie było tego kwietnia miesiąc temu można, by mówić, że mamy katastrofę, ale w związku z tym, że zaistniał kwiecień to dane z maja wygląda bardzo optymistycznie lepiej niż miesiąc wcześniej spadek to jest tylko o 770%, a do tego jak się patrzy na poszczególne kategorie to jaśnieje wśród nich taka kategoria kategoria meble RTV AGD i sprzedaż detaliczna w tej kategorii wzrosła od ponad 14% rok do roku i tutaj już jest faktycznie odrodzenie można powiedzieć rynku ekonomiści mówią, że to jest tzw. popyt odłożony, czyli przez no 2 miesiące nie dało się kupić lodówki czytam jakieś pralki czy jakiś mebli, bo te sklepy były pozamykane jak w maju ponownie otwarto na to ci wszyscy, którzy nie mogli robić tych zakupów zrobili je jednocześnie prawda, czyli ten popyt odłożony miał swoje znalazł swoje ujście można powiedzieć co dodatkowo napędziła sprzedaż akurat w tym 1 miesiącu pytanie czy w kolejnych miesiącach to dalej będzie wyglądać tak optymistycznie czy ta Górka wzrost o 14% rok do roku jest jednorazowa na razie tego nie rozstrzygniemy w każdym razie jeśli chodzi o dane dotyczące konsumentów to tutaj znów można powiedzieć to samo mamy wyraźne odbicie w nastrojach mamy wyraźne odbicie sprzedaży detalicznej, ale z drugiej strony zarówno te nastroje są cały czas w ujęciu netto negatywne, czyli cały czas jest wyraźna przewaga pesymistów nad optymistami, a sprzedaż detaliczna pomimo tego, że sytuacja się poprawia to nadal spada rok do roku bardzo, trudno więc interpretować tą obecną sytuację w Polskiej gospodarce czy ta sytuacja jest dobra żona jest niedobra ona jest dobra, bo jest lepsza niż w kwietniu, ale nadal jednak mimo wszystko jest bardzo niedobra jeśli chodzi o wynagrodzenia one wyglądają bardzo słabiutko z 1 strony oczywiście są w polskich firmach wynagrodzenia postojowe, ale z drugiej strony spadek płac realnych jest faktem i to jest pewnie niewielkie pocieszenie dla kogoś, kto dostaje znacznie mniej pieniędzy niż do tej pory, że to się dzieje, dlatego że jest na wybory wynagrodzeniem postojowym z jego punktu widzenia widzenia co za różnica była po prostu mniej pieniędzy w portfelu ma mniej pieniędzy do wydania w gospodarstwie domowym, więc może być z tego powodu niezadowolony prawda i to niezadowolenie tych badaniach o nastrojach widać jest mniejsza niż miesiąc temu, ale dalej się utrzymuje, więc zostawiłam w zostawię was chyba z tym taki dualizm i każdy musi sam sobie tutaj znaleźć tę interpretację sam musi stwierdzić czy szklanka jest do połowy pełna czy do połowy pusta mamy idealną modelowo właśnie taką sytuację, w której z każdego zestawu danych właściwie wynika to samo każdy zestaw danych możemy interpretować optymistycznie jeśli jesteśmy optymistami wtedy widzimy, że gospodarka bardzo szybko podnosi się po upadku się odbija albo można też spokojnie można interpretować dane pesymistycznie i widzieć w nich to, że ten kryzys się utrzymuje kolejny miesiąc i cały czas są jednak bardzo głębokie spadki to wszystko dzisiaj w tym wydaniu podcastu kolejne wydanie już za tydzień dzisiaj dziękuję i do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA