REKLAMA

"W czasie izolacji wszyscy staliśmy się kosmonautami" - Marcin Wierzchowski o "Solaris" Lema w Teatrze Ludowym w Krakowie.

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2020-07-01 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
14:12 min.
Udostępnij:

19 czerwca w Teatrze Ludowym w Krakowie odbyła się premiera "Solaris" Stanisława Lema. O spektaklu realizowanym w czasie izolacji i wystawionym tuż po zakończeniu lockdownu, o tworach F, samotności, czyśćcu opowiada Marcin Wierzchowski, reżyser przedstawienia.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
czas na dziennik pokładowy zapraszam na, by co najmniej kwadrans na stację Solaris, którą w teatrze Ludowym w Krakowie wspólnie z artystami stworzył reżyser Marcin Wierzchowski reżyser tego przedstawienia, które było 1 z pierwszych premier teatralnych po odmrożeniu teatralnych sen po otwarciu jednak przypomina w czasie pandemii 19czerwca i Marcin Wyszkowski jest moim państwa gościem audycji krakowskie Przedmieście na antenie Radia TOK FM dzień dobry dzień dobry panu do państw Rozwiń » próby rozpoczęliście wtedy, kiedy słowo pandemia jeszcze nie było bardzo popularnym słowem w zasadzie wcale nie było mnie bardzo ciekawi z perspektywy pana reżysera jak bardzo zmieniła się sama praca nad materią, jaką jest to sceniczny Solaris 2 rzeczy tak naprawdę zmieniły pierwsza, że za sprawą pandemii Solaris stało się tak namacalna jak nikt jak nigdy wcześniej pewnie nigdy później to znaczy fakt, że kilka stacji medialnych kontaktowało się z kosmonautami, którzy przebywają obecnie na stacjach orbitalnych oko orbitalny rażący ich o jakieś wskazówki dla, a dla nas blok dały nie, bazując na ich doświadczeniu nagle media sprawiło, że wszyscy staliśmy się go eksponatami w każdy z nas w swoim mieszkaniu miał taką małą stację kosmiczną ze swoimi bliskimi lub samotną z tymi okolicznościami musieli bardzo zmierzyć to oczywiście stworzyło taki zupełnie zupełnie nowej zupełnie niedostępne przed pandemią konteksty wzgląd zarówno doświadczenie bohaterów jak i służb materię tej powieści Lema druga rzecz taka, że w chwili, w której rozpoczął drogę byliśmy na 9 dni przed premierą tych 9 dni które, które teoretycznie mieliśmy jeszcze na pracę o o powrocie pod po 2 pół miesiąca wydłużyła się do miesiąca i zdobył zarówno taki czas potrzebny do tego, żeby to, żeby się od zrobić żeby, żeby przeciąć tę głowę, którą w trakcie pandemia obraliśmy, ale też żeby, żeby mieć szansę na to, żeby sprowadzić wszystko wszystko to co co pan zmianę dała, żeby na nowo zupełnie na to spojrzeć do tego i do tego podejść to jest tylko dodam do tego co pan powiedział, że w czasie lub Dalinu na stronie teatru Ludowego można było oglądać dzienniki czasu izolacji, czyli trochę taką forpocztą dla właściwego spektaklu realizowaną w trybie online, a jeszcze 1 kwestia by, ponieważ ten spektakl był w początkowej fazie w tworzonych konsultacji z osobami z niepełnosprawnością wzroku jak to wpłynęło na pana wrażliwości wrażliwość aktorów to oczywiście w spektaklu pojawi się 1 postać matka Aleksa z auta, która jest osobą niewidomą chorą niewidomą, ale jak jak to wpłynęło na pewno rodzaj wrażliwości scenicznych 2 rzeczy bardzo otworzyło pierwsze to czym jest czym jest dźwięk i druga to to czym czy może być ciemność, chociaż ostatecznie z listy takich koncertów rozgrywających się ciemności i zbyt mocno samej inscenizacji nie skorzystaliśmy ma to zarówno poprzez postać domo, ale też nasze jakieś eksperymenty z ze szczelnością czy ciel fantazję na temat tego co co ciemność daje jakąś moc lekarz pozwalało nam chodzić taki kontakt z odcięciem od tego zmysłu, który najbardziej jesteśmy za pan brat no, a drugiego to jest to ta otwartość na dźwięk, który stał się istotną taką konstrukcję inną częścią świata przedstawienia jest jeszcze 1 rzecz która, która inspirowała to znaczy rzec słowo opowiadająca w trakcie warsztatów z osobami z osobami niewidomymi, które wprowadziliśmy ze wspólnie ze współtwórcami w czasie poprzedzającym produkcja 2 rzeczy bardzo nas za traktowały pierwsze oko Audiodeskrypcja, czyli otwieranie wyobraźni słowem drugie to w ogóle otwieranie opowieści słowami poprzez poprzez obrazy, które rozsławi kreują to było takie idee swoje spośród wielu ćwiczeń, które tam robiliśmy takie 2 rzeczy, które w istotny dla nas nie wiem jak to jest w odbiorze, ale istotne dla nas sposób wpływały na sposób narracji, które sektory, które Solar zastosowaliśmy muszę przyznać, że oglądając spektakl miał wrażenie, że Kelvin z tym zresztą podobnie powieści Solaris wprowadzającym nas pod tym świecie i Ukraina w tym wprowadzaniu hut trudno użyć sformułowania realnym po solarium, bo w pewnym momencie dość szybko granice realności nam się rozmywa rzeczywiście to opisywanie czynności, które w, jakim wykonuje jest takim elementem po wracającym przynajmniej na na początku co zresztą pozwala nam paradoksalnie wyróżnić elementy, które są w tym spektaklu takie może nam się wydawać osadzone w jakiś rzeczywistości tej relacji stacji kosmicznej między poszczególnymi jej mieszkańcami, a propos mieszkańców, bo to jest też ciekawa kwestia w ogóle sprawa Kelvina jest jasna znajduje się ona dość mocno, by opisana przez Lema o tyle 2 pozostałe historie czy Alex naucza Artur busa, którzy też zmagają się na stacji Solaris ze swoimi utworami FT sytuacje zostały w spektaklu dość mocno rozwinięte i tutaj pytanie, skąd wzięły się inspiracji, bo w przypadku nauk mamy historię po pierwsze, znał jest kobietą w tej realizacji znakomita rola moim zdaniem Pankiewicz, ale zmaga się nas z trudną zaborcza miłość chorej matki, a w przypadku arteria SA mamy tutaj jeszcze bardziej trudną sytuację nie chcę wszystkiego zdradzać, ale mamy tutaj historię związaną z czynem przestępczym morderstwem w pewnym momencie ta decyzja, żeby wkroczyć w świat jeszcze na przy produkcji winem atakiem zapadła potem przez długi czas byłem takim dnie pokoju albo niepewności dotyczącą tego czy czytanie będzie czym przegrzane, a więc, że bardzo efektywna jest dla NATO, że zmierzymy się z tajemniczą zaś pozostałe pozostałych solary 100 rodzin są takie, że początkowo wizję spektaklu, która potem ze względów organizacyjnych okazała się niemożliwa była taka gaża wydarzenia będzie dzielona z Groupe i każda grupa będzie oglądała będzie związana z 1 z nich będzie widziała tylko elementy pozostały zjazd tacie czyli, czyli służb w każdej wersji wówczas ten spektakl byłby podobny w swojej strukturze deo, a Solaris, tyle że narrator główny bohater byłby nie tylko dla 13 widzów byłoby to Chris Kelvin, a dla pozostałych 23 zna aut i Satoru odpowie, ale też nie udało natomiast została obsada została idea i te wybory były dość intuicyjne, ale myślałem sobie czy poszukiwałem razem z Magdą brak komplementarności to znaczy, że to znaczy taki sfer życia, które z 1 strony różniłyby się od od winy Kelvina czy akt tego kontaktu, który leczy tematu, który przeprowadza Tallin, ale z drugiej strony, które byłyby na tyle uniwersalna, że widzowie mogli spojrzeć nie jak zwierciadło, jeżeli tylko o ten element historii kolorystów jak i w jaki sposób odpowiada ich życiu nie tylko określę dla tych państwa, którzy trochę zaczęli błądzić w naszej opowieści, że główni bohaterowie tej opowieści na stacji Solaris spotykają się już nieważne, jaką sprawą stworami Elf tak to jest przynajmniej zwane powieści są to pewnego rodzaju wizje fantomy, ale tak realnie zmaterializowane, że prezydent stacji Solaris wydaje się, że są jak żywe tam zresztą w dialogach, ponieważ to, że są po prostu namacalne bohaterowie w sposób nawet obsesyjny po wracają do pewnego ważnego wspomnienia do ciągu wspomnień związanych z takim mogę powiedzieć traumatycznym podłoża leży traumatyczne doświadczenie z przeszłości w tyle chciałem opowiedzieć wspaniale to powierzono mu drużynę, że nawet ci, którzy nie czytali Solaris nie będzie żadnej z realizacji filmowych świetnie się odnajdą mam wrażenie oczywiście poza historią związaną z naszym wspominanie niedoskonałością naszej pamięci kwestią dotyczącą praw, jakie takie poczucie trochę przebywał w czyśćcu to znaczy w takim miejscu strony nie można wejść, gdzie jesteśmy skazani na te wspomnienia, które obserwujemy, które nam towarzyszą, bo jesteśmy na scenie jako widzowie widzimy 3 czasami komplementarnie dziejące się historię głównych bohaterów ich utworów w ich wizji jest to taka sytuacja dla wszystkich stron dla Phantom i dla widzów dla głównych bohaterów, której tak naprawdę nie ma wyjścia, ale nie ma też oczyszczenia jest to trochę taka sytuacja gdy, kiedy ją sobie przykładaliśmy do świadczenia, a znajoma ona bardzo mocno przypomina sytuację żałoby, kiedy pierwszy raz tak na serio zetknąłem się z ustawieniami holenderskimi zadziwiające było dla mnie to jak wyraźnie po ujawniają się w ustawieniu to osoby które, które nie żyją na ziemi tyle tylko, które żyją ze zmarłymi ten jest taki na ogół reprezentant tej osoby po prostu patrzy ziemie i nie potrafi nawiązać kontaktu wzrokowego z pozostałymi uczestnikami ustawienia i od tamtego czasu jakoś bardzo mocno sobie myślałem o tym jak się jak sobie radzimy z żałobą i że nierzadko zdarza się, że nie potrafimy pozwolić zmarłej osobie odejść, że co nasze życie jakiś sposób zastyga 3 dane o sobie i czego byśmy nie robili to to ciągle będziemy wracać do tego braku, który nagle za sprawą śmierci i pojawią się w naszym życiu i traktować jako takim terapeutycznym traktowaniu dałoby ważne jest, żeby przejść kolejne stadia żałoby i żeby ostatecznie pozwolić zmarłemu obejść, żeby pozwolić sobie powiedzieć ja jeszcze żyje i chce być żywymi, a to pozwala odejść, żeby był ze zmarłymi z wyrzutem sumienia przez jakąś traumę o nie jest w pełni analogicznie, ale jakoś podobnie ten proces, przez który przeprowadzamy postaci i on teoretycznie prowadzi do tego zezwolenia do tego trwałego rozłączenia tylko pozostaje pytania i to myślę, że pan bardzo bardzo trafnie odczytał zauważył, że pozostaje pytanie, kiedy po latach mówienia nie chcemy tego nie chcemy już w ten mecz, kiedy zostanie nam odebrane to czy naszą reakcją będzie ulga czy tęsknota czy będziemy w stanie skonstruować na nowo życie które, które tam pozostanie jakimś tylko cieniem cienia czy zastygnie w oczekiwaniu na to żeby, żeby wróciło, kiedy zaczynaliśmy pracę pamiętam, że na pierwszej próbie 1 rzecz, która wiedziałem, że w tym spektaklu chce, żeby się znalazło był ten finalny spektaklu monolog, w którym Cristal mówi kiedyś może wrócę na ziemie i powoli będę się przyzwyczajał pozbył powoli będę udawał, że żyję normalnym życiem może wszystko jakoś mi się ułoży, ale tak banda spogląda w górę i czekał wspominał ten czas na Solaris i a póki tu jestem to będę czekał na cud, żeby pan pewnie do mnie przyszła czyściec czyściec jest doskonałym stworzeniem czyściec jest też takim świadomym wyborem w pewnym momencie zresztą jakoś tak bardzo natłoku słów, które padają stale próbujemy dać temu wyraz jest taki taki moment kiedy, kiedy matka córce pokazuje rysunek z dzieciństwa mówi no to szczęście tak sobie wyobrażać czyściec dusza suszą się nas na sznurkach ci nasi bohaterowie też tak suszą, ale nie wiadomo jeszcze długo potrwa Solaris mam nadzieję będzie grane pierwsze spektakle już z nami w teatrze Ludowym w Krakowie za reżyserię tego spektaklu odpowiedzialny jest Marcin Wierzchowski, który był moim państwa gościem bardzo dziękuję za poświęcony czas rozmowy bardzo dziękuję za zaproszenie, a w radiu TOK FM teraz już informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA