REKLAMA

92. Świadomość, nieświadomość, los. Dimitrova i Stawiszyński o zmianie

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2020-07-01 19:00
Czas trwania:
30:05 min.
Udostępnij:

W najnowszej odsłonie „Naszych wewnętrznych konfliktów” wracamy do rozmowy o zmianie. Towarzyszą nam w niej między innymi Carl Gustav Jung i Zygmunt Freud. Zastanawiamy się nad zasadniczym dylematem: czy należy raczej starać się zmieniać siebie czy też oczekiwać, że zmienią się inni wokół nas, w szczególności nasi bliscy. Wyjaśniamy także co z tym wszystkim ma wspólnego… złoty skarabeusz. Rozwiń »

Uwagi i pytania prosimy kierować na adres: naszewewnetrznekonflikty@tok.fm Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry fetę nimi trawa i Tomasz Stawiszyński dzień dobry albo dobry wieczór o złotym skarabeusz dzisiaj synchroniczne gości losie zmianie tego co świadome i co nieświadomy o architekt los jungów w rajdzie fachowo kocha, a to wszystko w tak krótkim czasie dużo eksplorować Ania tylko tu takie rzeczy zapraszam nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny o zmianie o możliwości zmiany rozmawialiśmy ostatnio zapowiadaliśmy, że do tego tematu wrócimy, Rozwiń » ale pojawiło się egzotyczne wypowiedzi niektórych polityków na temat LGBT no i o czym innym porozmawialiśmy w ostatnim odcinku, choć w tym kontekście oczywiście na ile zmiana jest możliwe również na polskiej scenie politycznej też można się zastanawiać czy jakieś fatum przypadkiem nie ciąży nad różnymi ugrupowaniami naszymi wyborami tak dalej, ale wracając do właśnie tłumaczy raczej tą formułą psychologiczną, którą zaraz ujawnimy ciekawą, która może też rzucić specyficzne światło na kwestie polityczne właśnie tak, choć cieszy intencją naszej rozmowy było zajęcie się bardziej sprawami indywidualnymi, bo mówiliśmy nie właśnie o tym ile nie taka zmiana charakterologiczne osobowościowe jest możliwa, czyli na ile jakaś taka strukturalna reorganizacja może nastąpić w naszych takim naszym życiu psychicznymi sposobie parkowania rzeczywistości relacji z innymi ludźmi dzisiaj troszkę myślę o takich naszych rozważaniach dotyczących zmiany takiej na zewnątrz, czyli na ile i co na ile to jest możliwe i co próbujemy realizować, pragnąc np. tego, żeby ktoś w naszym otoczeniu bliskim się zmienił tutaj bałabym się rozciągać na kontekst polityczny, bo wnioski mogą być przerażający, ale może uda nam się jakoś ożenić przy tej o przy okazji tej poprzedniej rozmowy doszliśmy do takich pojęć w zasadzie metafizycznych, bo zaczęliśmy od zmiany od charakteru, ale natychmiast pojawiło się takie pojęcia jak los przeznaczenie może też, dlatego że Heraklit przywołany tutaj ostatnim razem twierdził, że charakter człowieka jest jego przeznaczenie, więc tworzenie 2 pojęcia bardzo ściśle ze sobą no, a myśmy właśnie trochę o zmianie w kontekście charakteru tego co w człowieku niezmienna i tego co człowiek modyfikowana ustawiali tę rozmowę, ale przy okazji różnych dyskusji o tym jak dzisiejszy temat ująć pojawiła się w tych naszych rozmowach taka figura czy taki słynny cytat 1 z resztą moich ulubionych cytatów nie to, żeby koniecznie musiał z nim zgadzać od razu ale, ale jest to niewątpliwie pewna myśl prowokująca do rozmowy z myślą Carla Gustava Junga też postaci, która często tutaj jest przywoływana głównie przeze mnie, bo to raczej frajda przywołuje ja raczej Junga pewne rzeczy są powtarzane naszych tak to już pewnie nie zmieni raczej jeśli chodzi o zmiany możliwe jeszcze się temu przyjrzymy się dobrze, ale ja to jakoś tak z tym Jungiem rzeczywiście, choć już dawno nie jestem jego wielkim wyznawcą to bliżej mi do niego dojść do ronda na pewno w każdym razie Jung powiedział kiedyś zdanie następująca wszystko, czego nie włączymy do świadomości pojawia się w naszym życiu jako los NATO może dokonać teraz egzegezy nie wiem czy państwo służą to charakterystyczne chłopca tanie to pies Bertrand pije wodę, ale może państwo nie słyszał, choć mamy dość czułe mikrofony no właśnie czy to nie włączyliśmy czegoś do świadomości, że Bertrand przyszedł na picie wody czy czeka swoich musi jeszcze w takiej interpretację no ale jak ty byś rozumiała Poznania ze swojej takiej raczej po stronie polskiej perspektywy to zdanie Bonkowski to ciekaw jestem jak ja chcę powiedzieć w ogóle czy przyznam, że jestem trochę zagubiona, bo mam wrażenie, że przy okazji tego wstępu tyle różnych perspektyw się otwiera i tyle różnych świata można się dzisiaj przez opozycję, że że, że nie mam tutaj jakiegoś jednoznacznego jakiejś no jednoznacznej wykładni, do której była przywiązana i wiem, że to jest kwestia, jeżeli już mówić w takim sensie post żydowskich NATO myślę o takim właśnie nie przypadkiem tutaj w tym cytacie kwestia powrotu się pojawia, czyli że kojarzy mi się trochę przymusem powtarzania to znaczy, że pewne rzeczy przez cały czas w naszym świecie np. pewne zachowania pewne sytuacje pewne pewne wzorce np. wiązania się się powtarzają w naszym życiu im tego, że one są niesatysfakcjonujące czy jakoś nieszczęśliwie mające nas to powracają jakieś takiej postaci, że już myślimy, że dokonaliśmy innego wyboru np. że wybraliśmy sobie partnera, który wpisuje się to jest przykład, ale właśnie myślę, że ktoś taki, który znajomy jest wielu państwa, że to jest właśnie inne nie wpisuje się w ten reż różni pewne takie nasze bagaże różnych doświadczeń, że odbiega od jakiejś takiej od takiego wzorca, który był dla nas kłopotliwe i problematyczne, a tu po jakimś czasie się okazuje, że w nieco innej konfiguracji przy różnym innym rozdaniu ról czy różnych innych funkcjach, ale coś znajomego się powtarza mieli wracać nie chcę teraz, by analizować tego w tej kwestii czy tego przymusu powtarzania w ogóle się też kiedyś już o tym, rozmawialiśmy, a poza tym też nie chce, żebyśmy się zastanawiali nad tym na ile to jest rzeczywiście możliwe jako zwalając na itd. ale raczej myślę, że pewne rzeczy przytrafiają nam się jako coś co nam się wydaje, że przychodzi z zewnątrz co pomija trochę ten aspekt naszego udziału w tym sensie to jest jakaś chyba próba wytłumaczenia właśnie nie włączenia czegoś do świadomości, czyli właśnie powiedzmy, że umownie nieprzepracowania jakiegoś doświadczenia oczywiście zastrzegając, że nie wiem czy jest możliwe przepracowanie pełne i co to znaczy przepracowanie itd. ale na że, że pewne rzeczy właśnie doświadczane są przez nas jako los jako jakiegoś rodzaju właśnie fatum jako jakiegoś rodzaju nasze przeznaczenie, a w pewnym sensie są być może strukturą, którą się wikła również z powodu naszych różnych wewnętrznych dyspozycji to oczywiście wcale nie oznacza, że wszystko co nas spotyka jest związane z jakimiś naszymi świadomymi ruchami i właśnie tym co nie włączone itd. ale no jakoś problematyce czuje w ogóle albo pozwala spojrzeć z jakiegoś meta poziomu NATO na nasz udział w czymś co możemy interpretować jako los albo przeznaczenie i właśnie to interpretowanie tego jako los przeznaczenie też ma dosyć istotną funkcję ja zresztą od razu zapowiem w tej okazji, że chętnie się z tej perspektywy przyjrzeć naszej kolejnej rozmowie takiemu paradygmat szczyty paradygmaty czynnemu temu przykładowi czyli moglibyśmy porozmawiać oblicze Edyp i o tym, właśnie jak los stał się ujawnia bardzo boleśnie jakiejś takiej no takiego fatum, które ciąży i prowadzi, jakby cały czas do tej tragicznej do tego tragicznego końca, o którym właśnie, które bardzo dobrze obrazuje to, że możemy się zastanawiać się taki tekst cht psychoanalityczne bardzo interesujący możemy się zastanawiać czy pewne sygnały tego co ma nastąpić nie były właśnie pomijane w pewnym sensie, czyli właśnie nie włączone do świadomości przez bohatera tego mitu, ale to tylko taka krótka zapowiedź, a wracając do Junga może jakoś masz trochę inną wykładnię najpierw mogę powiedzieć od takiej strony nazwijmy to Jungowska jej jak to jest osadzone w całej jego wizji funkcjonowania psychiki myślę, że to jest wyraz takiego rozumienia procesów psychologicznych, których zasadniczy zasadą, jaka taką podstawową zasadą, jaka nimi rządzi jest zasada Francja gromi, czyli przechodzenia przeciwieństwo przeciwieństwa przez swoje przeciwieństwo w ogóle gry przeciwieństw Jung widzi świadomości nieświadomość jako takie 2 siły 2 obszary, które nieustannie, które są pewne pewnej relacji ze sobą taki dialektyczny i często świadomość w sposób bardzo jednostronny zaczyna pewne rzeczy widzieć selekcjonować, jakby pewien zasób wybierać pewnego zasobu doświadczeń tylko te, które jakoś tam pasują do pewnego wąskiego obrazu i wtedy nieświadomość kompensuje ten rodzaj jednostronności świadomej no i to się dzieje na różne sposoby np. w snach się dzieje w różnych właśnie symptomach o charakterze neurotycznym nerwicowym jakiś także nie wiem lękach obawach wizjach fantazja Cetera no ale także czasem na drodze zasady zwanej synchroniczne ością może się coś takiego odbywać to znaczy dla Junga rzeczywistość fizyczna rzeczywistość psychiczna są jakimś sensie ze sobą połączone w jakiś zaskakujący sposób wykazują rodzaj głębokiej tożsamości w tym sensie czasami jest także jakiś rodzaj mojego procesu psychologicznego może być np. równo ważone przez jakieś zjawisko czy jakimś sensie to co dzieje się z moją indywidualną psychologią może być w relacji znaczeniowej z tym co dzieje się wokół mnie np. jakiś rodzaj zdarzenia z pozoru losowego może być czymś co pewien sposób łączy się z moją rzeczywistością, a może jakiś przykład podaje liczby nowych barwach najbardziej klasycznym przykładem jest oczywiście historia złotego skarabeusz sza Jung opowiada o pacjentce, która przyszła do niego na sesję i opowiadała właśnie wrześniu jej się złoty skarb już i to miało jakieś głębokie znaczenie w ogóle dla pewnego procesu psychologicznego, które dawniejsze rozgrywał jakoś symbolika tego Oscara w uszach łączyła się tym co tam się w niej działo oni o zaczęli omawiać okazało się, że ma jeszcze jakieś rozmaite inne symbole przywołała, które też jakoś łączyły z tą figurą skarabeusza i wtedy o szybę gabinetu coś zaczęło stukać tak dziwnie fach ten ten, że ją otworzył okno i zobaczył, że tam takich dziwnych Książ siedzi, którego nazwę w tej chwili nie przywołam, ale którego, który jest najbliższym krewnym skarabeusza właśnie występującą w Szwajcarii, ale bardzo rzadkimi w ogóle nie w tym rejonie Schweitzer zasadniczo, w którym mieszkał nad jeziorem w Chinach no i okazało się że, że to się stało takim asumptem do jakiegoś jeszcze kolejnego procesu interpretacyjnego i ta zaskakująca łączność pomiędzy wydarzeniami zewnętrznymi, a pewnym procesem wewnętrznym właśnie wiąże się wynika z działania zasady są chroniczną ości i w tym sensie na jakimś poziomie tak można rozumieć też to co on mówi nie tylko w takim trybie wyłącznie psychologiczny, ale w takim trybie w ogóle to co nam się przydarza spotkania z pewnymi ludźmi jakieś znaczące zdarzenia, które jakiś sposób wydają się właśnie nie być czysto losowe przypadkowe, bo mają jakąś taką treść, którą można powiązać z tym co nas w danym momencie dzieje no to jest w jakim sensie wyraz tego tak o to jest w jakim sensie wynik właśnie tej obowiązywania tej zasady, która została wyrażona w tym w tym cytacie, ale jakimś takim bardzo prostymi psychologicznym sensie to właśnie polega to mniej więcej na tym co powiedziała to znaczy na tym, że bardzo wiele spośród tego co nas się dzieje nie jest dla nas niedostępne czy nieświadome my jesteśmy w jakimś sensie ślepi na siebie nie widzimy pewnych własnych uwarunkowań PPP patrząc nie widzącym okiem to jest, a propos tego ile dyplom w aktach nie widzimy tego właśnie co co nas się dzieje nie rozumiemy pewnych własnych intencji jak już własnego procesu psychologicznego to było bardziej adekwatne mówiąc w przypadku Junga no bo niego jest ta zasada dążenia do pewnej pełni psychika podzielona na nie świadomość świadomość na to co jasne ciemne kobiece i żeńskie dostrzegła pomyłkę frajda z kobiecej Zieliński powiedział Kubica chińskiej dąży do do osiągnięcia pełni my mamy taki rodzaj dialektyczny relacji sobie nieustannie, że właśnie ten ta sfera nas, która wymyka się naszej kontroli sfera snów fantazji intuicji symptomów różnego rodzaju prowadzi nas do pewnego głębszego sensu na co dzień przed nami ukrytego, ale takiego, który jakoś wyraża właśnie pewną pewną pełnie, które oczekuje od nas żąda od nas czasami w sposób bardzo bardzo ostry trudny dla nas, bo właśnie manifestujący się przez symptomy różnorakie pójścia jeszcze krok dalej w tym procesie rozwoju uświadomienia tego co nieświadome dążenia do dopełni zdrowe czy DC powiedziały brzmi trochę jak że, że coś nas prowadzi ku nieświadomość i czyli jest no właśnie taka orientacja bardzo bardzo tak, ale lot geologiczną to różni to różni sięga trojga to już taka oś naszego sporu, bo ja właśnie w przeciwną stronę zazwyczaj ze zwyczajnej ślad rajd pyta, skąd się bierze ją pyta do czego zmierza co co jest jakby gdzieś tam dalej co jest z przodu, a jak wiemy człowiek jest zawieszony między architekt los swych to cytat to bardzo osobny teraz podała, ale też stawia na drewno z tych wyjaśnień w tym aż barwne wspomnienia zresztą nazwisko autora tegoż cytatu mnie się tutaj już pojawiało się prof. Krzysztof okopie nieodżałowany zmarły przedwcześnie kilka lat temu właśnie miał tego rodzaju filozoficzną koncepcję własną oryginalną ekscentryczną, jaki sam on ja zresztą zrobiłem kiedyś kwadrans filozofa poświęcone profesorowi kupienia jak państwo piszą przeglądarka kwadrans filozofa Krzysztofa okapy to tam jest jakiś rodzaj rozbudowanego portretu tej postaci tak jak go pamiętam niezwykłej pod wieloma względami, ale on właśnie te architekt los jako jako zasadę źródła zasada celu jakiegoś horyzontu dojścia i człowieka, który taki między tym co co jest źródłowe, a tym co jest celem oczywiście Łopień to co się okazywało, że to jest tak naprawdę jedno to samo zazwyczaj ale, ale tak no to tajna postać w każdym razie właśnie pytanie tutaj się pojawia takie inne to jest to coś, bo oczywiście mówimy tak bardzo atrakcyjnie, ale co to jest to coś co prowadzi ku znaczy, mówi że nieświadomości, ale niby co jest taką siłą napędową tego można myśleć tutaj w kategoriach już nawet tak bliżej bardziej właśnie takiej próby konceptualizm i filozoficznej tego nie wiem, jakim się po będzie pragnieniu np. pragnienie w takim w takim im bardziej pierwotnym sensie, że po prostu coś co jest jakąś taką siłą, która no i taką emanacją życia, która jak kucia można czy właśnie może nie ku czemu zmierza tylko po prostu, jakby zachowuje taką czy rządzi się taką zasadą zachowania siebie swoim własnym istnieniu czy taka która, jakby właśnie jest zorientowana na osiągnięcie to znaczy, że właśnie, jakby jest próbą przeskoczenia jak jakiegoś takiego braku wypełnienia właśnie dojścia do tego jest taki bardziej w meczach Elbląskie, ale do wszystkiego Wilhelm Friedrich Siegel taki filozof też nie polecam nawet do takiej lektury na wakacje np. bo jak to zdrowszy sam raz w akcje np. leżeć, na której leży na plaży jeśli bierzemy za to odpowiedzialności karnej jeśli państwo wezmą fenomenalna ducha na wakacje i coś z państwem się w stanie poważnego państwa dusza to to nie bierzemy za to plan, ale też ze strony bardzo wielu autorów taka groźba, jakby dzisiaj ciąży, ale żal szczególny można się zastanawiać co robić nie wiadomo co jest tak co jest tym co powoduje, że np. no właśnie tutaj jest jakaś taka świadoma potrzeba włączenia czegoś właśnie, że taka zasada synchroniczne Szcze tutaj działa jak sięgać po Hegla np. jadąc na wakacje to tutaj odsłaniają kolejne jakiś dobrze nie będę już w ten stronę iść to chyba mi się udziela klimat 1lipca poprzez to właśnie takie poczucie, że jakoś u progu wakacji jest po dosyć trudnym okresie, który zresztą nie skończą a jakby to jeszcze może pociągnie ten wątek, bo to jest ciekawe w takim sensie psychologicznym jeśli chodzi o sposób myślenia o własnym doświadczeniu np. różnych problemach, które nas spotykają trudnościach symptomach i nerwicowych depresyjnych w przypadku psychodelicznych to się, jakby trochę inna historia, więc to są inne inny interes na inny temat w ogóle, ale jeśli chodzi o taką podstawową fundamentalną różnicę pomiędzy Jungiem i różnymi później autorami, którzy się do Junga odwoływali całej tradycji która, która Junga wyrosła, bo to też pokaźna grupa ludzi, którzy to psychologia Junga ktoś tam rozwijali rozwijają jest kilka pokoleń autorów którzy, którzy się nim zajmowali od takiego pierwszego pokolenia takich najbliższych uczniów po to, właśnie takie późniejsze tam tych pierwszych uczniów na przed Erich Neuman i Marii Luizy von Franc co są bardzo ciekawymi autorami ich książki zostały po polsku też przetłumaczone na później jest jest więcej też takich, a to bardziej ortodoksyjnych anglistów jak Edward Ettinger np. albo, a to, a to mniej ortodoksyjnych jak Majkel forda czy James Hill mama czy ktoś w ogóle nie jest długi stąd tak naprawdę w każdym razie ich wszystkich w jakim sensie łączy taki sposób może firma ma mniej, ale bo, bo oni rozumieją to czołgiści właśnie taki bardzo dosłowny sposób Rachel Hillman dosłowność znosi, ale łączy taki sposób widzenia objawu jako czegoś co kieruje właśnie strona nosi czegoś co może nie rodzi ale czego no właśnie rozpoznania to znaczy i definicja nerwicy taka najprostsza i Ługowska jest to to jest taka definicja, która mówi, że to jest ugrzęźnie na pewnym etapie procesu rozwojowego z powodu niezdolności, jakby do wejścia w kolejny etap to znaczy jest coś takiego właśnie gdzieś z przodu przed tobą musiałaby już pójść gdzieś jakąś stronę np. czego z różnych powodów, jakby obawiasz się nie chce tego zrobić tak dalej, ale w tym sensie, by powód tego co się z tobą, gdzie jest przed tobą, a niestety to nie jest kwestia twojego uwarunkowania tym co było wcześniej tylko tego co przed tobą co czeka dopiero, a czym nie jest jeszcze gotowa zmierzyć i w związku z tym pojawiają się w tobie różne objawy mające, jakby zapunktować na tym etapie, na którym jesteś no tak jakoś, próbując to prowadzić bardziej do takiego mnie nie wiem mnie do takich rozważań natury właśnie filozoficznej takiego doświadczenia bardziej powszechnego to cały czas mam z tyłu głowy taką koncepcję dosyć dobrze jakoś wyłożoną przez czy autorką tej koncepcji jest Marta Stark, która jest psychiatrą i psychoanalityczną w napadzie spotkaliśmy się z nią kiedyś w Chicago nie w Chicago tylko dostali to jeszcze raz powie przepraszam nie doczekał się w Chicago Marta Stark bardzo fajna pani spotkaliśmy się z nią kiedyś w Bostonie taka trochę szalona pcha analityczka bardzo miło bardzo ma takie w ma bardzo wyrazisty styl tak sposób bycia również, ale słynie z takich kurtek stylu lat osiemdziesiątych znajdowanych na eBayu Zurych zresztą bardzo dumna myślę, że ma pokaźną kolekcję wykłada w Harvard Medical School on jest autorką takiego po takiej koncepcji nieustępliwej nadziej i jakoś nam się kołacze w głowie w kontekście zmiany jak rozmawiamy o zmianie, bo pewnym motorem napędowym, jakby pragnienia tego, żeby np. coś się zmieniło w naszym życiu, a właściwie nie coś tylko ktoś na ogół partner rodzic ktoś, kto jest odgrywa jakąś fundamentalną rolę w naszym życiu i kto jest źródłem rozczarowania, bo np. rodzice zawodzą partnerzy zawodzą nie są tacy jacy byśmy chcieli, żeby byli no nikt nie jest nudne czy jakby to jest taki trochę zerwanie z taką nadzieją na to, że można właśnie doświadczyć jakiegoś rodzaju takiej pełni, czyli piętę nie wiem to jest ta mniej dramatyczna, gdy ten mniej dramatyczne jak opisać taki bardziej dramatyczne to jest, że np. mieliśmy nie wiem ojca, który bił albo matka, która na różne sposoby zawodziła nigdy nie mogliśmy w jakiej sprawie na nią liczyć, ale chwytamy się tego tej tej figury, jakby tego schematu w sposób taki właśnie rozpaczliwy, żeby doświadczyć poczucia straty to znaczy, że np. cały czas liczymy na to, że ojciec przeprosił za to, że kiedyś pił albo, że nie wiem matka np. okaże się bardziej ekspansywna niż była i wreszcie nie wiem zaopiekuje się wnukami, chociaż inaczej niż z nami, chociaż nic na to nie wskazuje, żeby nie dokonał jakiś tego typu zmiany, że wiemy, że zawsze zawodziła i że funkcjonuje podobnie, ale kurczowo się tego trzymamy, bo to nam pozwala nie doświadczyć jakiejś rozpaczy żalu bólu straty związanej z tym, że to się nigdy nie stanie, że nikt nam nigdy, jakby nie przywróci tego poczucia nie wiem właśnie pełnić takiego jak jakiegoś no tego, czego byśmy chcieli od tych ważnych dla siebie ludzi to potrafi bronić mimo tego, że się wydaje dosyć czy myślę, że wszyscy się takich schematów często chwytamy potrafi pełnić bardzo destrukcyjną rolę w naszym życiu, bo nie oglądamy się Sejm ślepi w pewnym sensie NATO co przychodzi z zewnątrz co jest właśnie nie wiem dobre albo jest odpowiedzią na to nasze pragnienie albo na naszą potrzebę, a trzymamy się kurczowo tego co było źródłem rozczarowania i nie pewien rodzaj takiej trochę Ania karnej obrony przed tym, żeby właśnie nie czuć żalu, żeby nie czuć bólu, że takie rzeczy nas spotykają i tym sensie myślę, że jakby właśnie to pragnienie zmienienia zmieniania innych innego jest jakąś taką głęboką niemożnością dokonania pewnej zmiany w sobie to znaczy zmiany w takim sensie, że w gruncie rzeczy uznania, że świat jest skrajnie niedoskonały im się, że można to oczywiście oglądać bardzo wielu stron z tym dyskutować, ale nasunęło mi się to bardzo, bo tak pomyślałem, że czasem w gruncie rzeczy jesteśmy bardziej przywiązani do tego, żeby zmieniać tych rozczarowujących dajmy na to partnerów niż żeby inni niż, żeby jakoś móc skorzystać z tego co co jest i co mamy, a jeżeli np. się pojawia na horyzoncie jakiś taki czasem mniej rozczarowujący partner nie, przypominając do końca rozczarowujące aspekty naszych rodziców to to on oddaje jakoś taki mniej interesujący mamy w sobie taką głęboką potrzebę zmian i wydaje się niezwykle ciekawe po zmianach zazwyczaj nie dotyczy nas to znaczy, że nas jakieś ogromne pragnienie, żeby zmienić innych nie wiem jak to zima TETA ta smutna konstatacja na koniec do wprowadzenia z początku, czyli na ile możliwe jest zmiana na poziomie społecznym, ale to tylko wrzucam Boya wcale nie chcę tutaj żadnych defekty stycznych snuć prognoz natomiast no zastanawiam się na ile jesteśmy różnych naszych wzorców właśnie uwarunkowań tych nie uświadomiony tych nie włączono do naszej świadomości przywiązani niewątpliwie do tego wrócimy jeszcze, czyli w stanie takiego zawieszenia i przyglądania się się z państwem żadne dziękujemy przypominamy, że mamy maila nasze wewnętrzne konflikty mapa to kropkę FM, a ten program wydaje Bartosz Dąbrowski niezmiennie do usłyszenia podcast psychoterapeutyczno filozoficzny tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek w środę po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA