REKLAMA

Jak marnujemy jedzenie. Rozmowa z Martą Sapałą

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-07-04 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 03:53 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki". Kupujemy, wyrzucamy. Gotujemy, wyrzucamy. Nadgryzamy, wyrzucamy. Marnujemy żywność na potęgę, na różne sposoby. Kupujemy jej za dużo, wyrzucamy resztki, które jeszcze dałoby się spożyć. Przebieramy warzywa i owoce w sklepie tak, że za chwilę zgniją i nikt po nie nie sięgnie. Zamiast to, czego nie zjemy, oddać komuś, kto jest w trudniejszej sytuacji, wyrzucamy. O sposobach marnotrawienia jedzenia, o potrzebie racjonalnych zakupów i wykorzystywaniu do końca tego, co jest w lodówce, możemy przeczytać w książce "Na marne" Marty Sapały, która jest gościnią dzisiejszego podcastu. Na podcast zaprasza Michał Nogaś. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej o tym, że być może, zanim pójdziemy do sklepu na kolejne zakupy dobrze zajrzeć do lodówki zjeść to co się znajduje od kilku tygodni ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu 10 w sobotę sięgamy znów jak to w weekend do archiwum Radia książki tym razem spotkanie z Martą Zapała, która napisała książkę na marne w lipcu 2019 roku rozmawialiśmy o tym jak marnujemy jedzenie i dlaczego robimy to tak chętnie Rozwiń » proszę posłuchać książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zapraszam Michał Nogaś dzień dobry państwu 702 wydanie Radia książki jest piękne lato pogoda zmienia się co 3 dni w związku z tym moja dzisiejsza gości i będziemy trochę chyba mieć za co przepraszamy poza tym posiadanie dzieci także pomaga, bo wirusy mutują, a nie zawsze się na zdrową żywność Marta Sapała jest znanym studiu dzień dobry dzień dobry państw reporterka autorka książki na marne, która to książka jest m.in. to nie tylko opowieścią o tym jak marnujemy jedzenie żywność w Polsce i na świecie przyznam się, że po lekturze tej książki zupełnie inaczej patrzy na śmietniki śmietniki, a lodówka własną to o tym za chwilę może zacznijmy od tego co widać na zewnątrz niekoniecznie w naszych własnych mieszkaniach to znaczy na kontenery śmieci których, kiedy wyrzucam do kubła walki, chociaż segreguje śmieci to i tak widzę setki dziesiątki tysiące ton w oczach wyobraźnią nie tylko mianowanego jedzenia no faktycznie silnikach można dowody tego co robimy jedzeniu samym sobie znaleźć, kiedy wpadła na pomysł, żeby napisać książkę o tym jak marnujemy jedzenie my Polacy my ludzie o marnowaniu jedzenia tych już jakiś czas temu zaczął jeszcze za czasach, gdy pracowano poprzednią książką, czyli nad mniej jem jak Polacy kupują od jak Polacy kupują dokładnie zaczyna się wtedy na te alarmujące statystyki federacji polskich banków żywności zmiany jakoś temu zostały na dłużej obejrzą też wtedy taki film Valentina Turnau, który się kwota jest tu jest, który pokazywał jak wygląda na Zachodzie zarówno jeśli chodzi o patologii, jakie dobre praktyki i też ten film na dłużej ze mną został i pomyślał któryś mecz to jest też tak bardzo bliska nam rzeczy jedzenia 11, jakby syn fundamentów naszego istnienia i że po prostu warto się temu przyjrzeć sprawdzić czy my jesteśmy faktycznie takim marnotrawstwem jak wynika z tego filmu czy może jeszcze nie to też średni zachodni nie dobiegliśmy ze swoimi zwyczajami jak to postanowiła sprawdzić pomyślał sobie, że takim najprostszym tropem będzie poproszenie ludzi, żeby notowali co w swoich domach wyrzucają niż chodzi właśnie gospodarstwa domowe jest zresztą strategia stosowana już na Zachodzie, jeżeli chodzi o takie duże badania realizowane przez poszczególne kraje, czyli tzw. dzienniczki marnotrawstwa, ale pomyślał też zrobi sobie tego amatorsko morfologii śmieci to też jest strategia badawcza też realizowane właśnie przez kraje, które są liderami w badaniu tego zjawiska ja po prostu chciał po śmietnikach i do nich oglądałam patrzyłam co w nich jest chodziłam ze znalezionych oraz emeryturach, że chodzi po śmietnikach pod Grochowiskami działa pośrednika pod tomami jednorodzinnymi zaglądam do kontenerów sklepowych zaglądam do kontenerów za dyskontami supermarketami z małymi sklepikami do tych, które oczywiście były dostępne oglądamy też to co mi co znajdzie się w kontenerach pod różnego rodzaju instytucji czy instytucjami co, do których mogły mieć podejrzenie, że jednak jakieś tam przepływ jedzenia jest w związku, z czym część z niego nie tylko kosza trafia, jakimi instytucjami np. z czołówki ministerstw staż żyło się faktycznie wyglądać to 8 kursujących pod 1 z ministerstw, ale akurat tam niczego nie znalazłem, ale w musieli przypomnieć panu była jakaś parafia na pewno były jakieś urzędy były też hotele były restauracja był też mały spożywczak na lot już wcześniej mówiłam tak to po prostu przeróżne miejsca nie udało się niestety zajrzeć na lotnisko wciąż bardzo to rapował do tego, żeby tam wjechać to trzeba mieć specjalne pozwolenia na jeszcze oczywiście domy weselne takie miejsca też również patrzono na siebie z podziwem z kimś takim szeroko otwartymi oczami i z niedowierzaniem czy robiłeś to w nocy w tajemnicy przed ludźmi mi dużą część te ty moje morfologii udało się zrobić dzięki uprzejmości przedsiębiorstw, które zajmują się oczyszczaniem koszy, więc jeździłam po prostu ze śmieciarką pan młody oczami i towarzyszyłam ich pracy robią to samo na własną rękę to o faktycznie starałem się to robić w taki sposób, żeby nie wzbudzać podejrzenia zbytniego zainteresowania gdzieś jednak tam staczają się wstyd tutaj możemy zresztą przejść do opowieści o uczuciach, które towarzyszą konfrontowania się z wartością śmietnika, bo wstyd jest 1 z nich to za chwilę, ale chciałem zapytać jeszcze o to skoro mówi o tym, że pomagali ludzie i grzebała wyglądała do tych koszy, żeby zrobić morfologię śmieci polskich to co było powodem tej determinacji to, żeby napisać książkę po prostu dla samej siebie chciała się dowiedzieć, jakiego rodzaju, jakiego rzędu to jest problem tak chciał po prostu zobaczyć co co wrzucamy chciałam sprawdzić czy, jakiego rodzaju są to rzeczy to są rzeczy, które np. naciskali winy tak plasują się dosyć Nisko np. są takimi rzeczami, które trudno jest uniknąć wyrzucenia np. jak bierki czy jakieś resztki po prostu tak za odpady produkcyjne po przyrządzeniu jedzenia czy może są to takie rzeczy, których wrzucenie jednak wiąże się z takim dużym ładunkiem odpowiedzialności nie wiem jakieś produkty, które są zapakowane i nawet nie zostały zużyte albo chleb, który też jest prawda w naszej kulturze taki dosyć symboliczny produktem i jego marnowanie wiąże się z dużym właśnie z poczuciem winy tak percepcji wielu Polaków wciąż i to wyszło z tych badań terenowych wiesz co ja przeżyłem jednak trochę zaskoczeń podczas mojej właśnie realizowania tej tego mojego pomysłu sprawdzenia morfologii śmieciowej, dlatego że wydawało mi się, że w tych koszach będzie jakaś maga obfitość tam będzie po prostu wszystkiego bardzo dużo i tak faktycznie było, ale tylko w niektórych miejscach jednak gdy dług miał średni to co widziałam to taka klasyczna zawartość domowych koszy na śmieci tych z odpadkami to krąży wokół obierek kości skorupek skórę głupi resztek z talerzy faktycznych jest bardzo bardzo dużo rzeczy, o których myślimy, że już nam się na nic nie przydadzą dokładnie i których zresztą też często nie w ogóle nie uznajemy za zmarnowane to np. wychodzi też w takich bardzo prostych badaniach jakościowych dotyczących deklaracji Polaków na temat tego marnują one są prawie co roku robione na zlecenie federacji polskich banków żywności ankieterzy pytają nas wtedy czy wyrzucamy żywność i ponad połowa z nas w ogóle twierdzenie, że to nie jest w ogóle ich problem ja mam taką taką teorię zresztą w rozmowach z ekstraklasy Jonasz potwierdza, że po prostu bagatelizujemy ciężar tego zjawiska ciężar tego działania to jedno, ale też nasza głowa nasza pamięć jest tak skonstruowana, że wielu z tych takich drobnych gestów, które składają się na marnowanie po prostu nawet nie zauważamy, zrzucając talerze jakąś taką odrobinę posiłku, którego nie zjedliśmy do kosza nawet nie nie widzimy tego w kategoriach marnotrawstwa to jest po prostu jakaś jakaś część działania domowego zjedzeniem, więc tych resztek było bardzo dużo faktycznie często zdarzały się faktycznie jest takie pojedyncze owoce bądź warzywa wyraźnie zepsuta no zdarza się też chleb albo np. kromka bułki to były czasem kanapki zapewniała to był też czasem całe bochenki on dosyć często kładziono osobno tak, jakbyśmy chcieli go skazać na taki sam los to pospolity kuchenne resztki to często widuje np. że ludzie zostawiają chleb w torebkach niestety solowych na klamkach od Koś gdzieś przy blokach prawdę tak jak z taką nadzieję, że albo ktoś to weźmie wykorzystała, bo nie wiem przyjdzie pani pan, którzy lubią karmić kaczki albo zwierzęta i wezmą ten chleb, żeby się nie zmarnował bardzo złe działania karmienie ptaków i karczek właśnie tego typu chlebem zwłaszcza, gdy to jest ciemny chleb, ale faktycznie faktycznie jest także jego odkładamy, zapominając o tym, że niestety on i tak trafi do tego brzucha śmieciarki, dlatego że panu, którzy będą go o odbiera wszystko jest wszystko jedno on po prostu zostanie wymieszany z całym tym ogromem innych śmieci znajdujących się worka w kontenerach mi się wydaje, że to może jest jeszcze jakaś taka pozostałość po czasach, gdy faktycznie po po po domach po dzielnicach po ulicach chodzili ludzie, którzy ten chleb odbierali im bramkę na pytanie o chleb dla konia dokładnie ja pamiętam jeszcze też mojego dzieciństwa u nas było podobnie właśnie w w czasach mojego dzieciństwa miasteczku w Kartuzach, których mieszkała, że ten lepszy dług dla domowych zwierząt np. tak albo wprost przez kogoś odbierane, który w tym celu wykorzystywał natomiast trudno liczyć na to, że taka osoba będzie chodziła teraz po współczesnym blokowisku tak albo po kamienicach na Ochocie i ten chleb odbierać odbierała, ale co ciekawe ja widziałem coś wiesz co pozostałość tego myślenia, chociaż tutaj akurat myślę, że być może są jakiegoś rodzaju umowy, że to się nie dzieje przypadkiem ja wiedziałam, że chleb się odkłada też w ten sposób w sklepach i to było takie krzepiące też jak choćby po śmietnikach sklepowych oczywiście większość z nich jest zamknięte obwarowane są małe twierdze figami bądź osoby po prostu, które z powodów ekonomicznych to jedzenie z kontenerów wyciągają mają swoje sposoby często na sforsowanie tych zabezpieczeń jeśli tak daleko nie posuwam grzyba tylko w tych upałach, które były ogólnodostępne, ale w wielu miejscach takich ogólnodostępnych też widziałam tę troskę o to, żeby to pieczywo zostało osobno odłożono tak jakby ktoś faktycznie tempo nie przychodził np. w 1 ze śmietników bardzo kim luksusowym sklepie spożywczym sieci, która już chyba się zwija z tego co mi się wydaje Polski czy nie z polskiego generalnie się zwija to Polska sieć była, która zaczęła mieć poważne problemy finansowe została kupiona przez niemiecką chyba tak chyba zostanie tylko 1 sklep pod tą marką w jakimś tam chyba w Poznaniu dokładnie tak oni rozpoznania dokładność rozpoznania to oni właśnie widziałam ten chleb wręcz pieczywa bagietki osobno odłożone poza śmietnikiem na taką pułapkę jak te są delikatesy dyskont też był wyższy standard obsługi tego wszystko działa to też w Polskim supermarkecie w Polskiej sieci supermarketów wręcz była karteczka, że to jest dla konkretnej osoby zostawione i to od 2 fajne bardzo się spodobało, ale mówię o tym, że uśrednianie spojrzenie i wyniki swoich badań terenowych, ale jednak zapytam o to gdzie się tylko jedzenia mamy najwięcej, ale pytasz miał dom tak i oto co ja widziałam tak to z taką poprawką, że ja nie obejrzałam wszystkich osiedli wszystkich klubów w całej Polsce oczywiście, ale jakieś powtarzające się sytuacja powtarzająca się sytuacja, którą zaobserwowałem była taka, że dramatycznie zmienia się skład tego co wyrzucamy na osiedlach nowych wybudowanych po o 90 tym roku, w których można się spodziewać, że większość mieszkańców to są raczej osoby, które nie mają problemów nie związać koniec końcem, więc wzrośnie tak ciekawy bardzo, choć słowo przepraszam wątek, który łączy z inną opowieścią swoje książki życie ludzi, którzy zarabiają lepiej więcej kupują więcej szybko rzucają i potem znowu więcej kupują, żeby te zapasy, które wyrzucili uzupełnić znowu się marnują tam zostawiać osoby, które notują ile wydają pieniędzy na jedynie w miesiącu są ludzie ze starszego pokolenia, którzy potrafią wydać jedynie w miesiącu 58200zł ci, których na to stać wydają ponad 2000 wyrzucają działa pewnie też tę korelację pomiędzy tym ile wydają ile porzucają tak tak dobrze to rozumiem, a więc to jest tak badacze na całym świecie próbują powiązać ze sobą znaleźć takie wzorce postępowania sytuacje, które sprawiają, że marnujemy, więc albo wyrzucamy mniej albo albo mniej i faktycznie związek tego ile się wydaje na żywność z tym ile się rzuca w tych badaniach się pojawia, że jest tak, że faktycznie zachodzi taka korelacja są też takie badania, które pokazują, że ludzie, którzy generalnie mają większe dochody wyrzucają więcej, ale z drugiej strony są bardzo ciekawe badania brytyjskie, do których ja mam bardzo duże zaufanie bądź też w trakcie prac nad tą książką miała znacznie obniżył się poziom zaufania do informacji podawanych statystyki, ale akurat do tej instytucji, która te badania robi, czyli do brytyjskiej organizacji rap, które profesjonalnie zajmuje tematem marnotrawstwo żywności ma bardzo duże zaufanie i tam bardzo taki ciekawy przykład podany badano tam związek tego ile się wyrzuca z tym czym zajmuje się główny żywiciel bądź żywicielką rodziny i wykazano że, gdy ta osoba pracuje na własny rachunek bądź pracuje na pełen etat faktycznie rzuca trochę więcej niż osoba, która np. ma tylko jakieś szczątkowe źródła pieniędzy popracuje np. na część etatu albo po prostu sobie dorabia bądź osoba, która żyje na koszt państwa korzysta po prostu z pomocy społecznej, ale największa różnica była pomiędzy tymi wszystkimi grupami emerytami i oni też tam postawili pytanie, bo te wszystkie zależności trzeba badać biorąc pod uwagę ilość czynników naraz, który zachodzi można pójść oczywiście łatwą ścieżką powiedzieć ludzie w wieku 65 plus, którzy swoim życiorysem zahaczają np. trudne czasy wojennych albo powojennych niedoboru będą gdzieś mieli po prostu wydrukowany z tyłu głowy soczystym komunikat nie wyrzucaj też coś cennego w domu musi być jedzenie tak, ale też uproszczenie, dlatego że z drugiej strony to też bardzo często jest widoczne w momencie, gdy taka osoba odchodzi w domu muszą być zapasy te osoby też często się prezentują na zapas zmyślą o tym, że będą gościć wnuków dzieci itd. wnuki dzieci np. czasem nie przychodzą, więc jedzenie się marnuje nie ma 1 czynnika takiego ewidentnego, który by na to wpływa to zawsze zestaw i już, ale mówi o tym nie bez powodu nie chcę brzmieć jak neofita, ale po sobie to widzę jeszcze przed lekturą swojej książki doszedł do wniosku, że musi przestać robić to co przez lata robiłem robiliśmy, czyli raz w tygodniu robić ogromne zakupy spożywcze, dlatego że wtedy człowiek często jeszcze będąc głodnym w piątek wieczorem po pracy po prostu nabiera do kosza za dziesiątki setki złotych jedzenie, którego potem w 15 albo 13 nawet nie tknie jest już zupełnie innym poziomie świadomości to znaczy wyjada to co jest w lodówce dopiero potem, gdy po następne zakupy być może to się bilansuje być może nie, ale przez minima na jedzenie, czyli stosuje strategię państw podkarpackiego koła gospodyń wiejskich on bardzo zachęcają do tego, żeby najpierw jadać to co się ma w domu i na zakupy do reprodukcji będzie pustka i faktycznie znowu, nawiązując do prawa lepiej tak jest to wydaje mi się, że tak pragmatycznie rzecz biorąc jest dobra strategia i gdy się spojrzy też znowu na kolejne badania, które można są mega ciekawe one zostały przeprowadzone na w takiej Akademii technicznej Carrefour rurę w Niemczech dowiedziono także ludzie, którzy kupują w supermarketach i jest to ich główne źródło, jakie pozyskują żywność wyrzucają jej więcej niż osoby, które robią zakupy np. na targowiskach małych sklepach co wynika z wielu czynników po pierwsze z tego co ty powiedziałeś prawdopodobnie dziś wchodzi w taki taki tryb tygodniowy i po prostu apotem wciąga, ale w sklepie nie można 1 ominąć każdy trzeba coś zabrać ale, toteż wynika z tego po prostu jak w jak jest zbudowany w sklep jakich środków używano w nas przekonać do tego, żebyśmy ten koszyk, który na kółkach też nie bez powodu chodzi o to, żeby nie czuć tego ciężar takiego się o tym, że te produkty pierwszej potrzeby są zawsze na końcu trzeba do nich dojść przy okazji zagarnia te inne być może mniej potrzebne użyteczne Okaj przydadzą się wezmę w supermarkecie tak hipermarket jeszcze bardziej widoczne tak warzywa pieczywo jest zawsze do końca trzeba przejść po prostu przez cały sklep się do tych produktów dostać i przy okazji nabrać dużego wózka na kładkach będziemy dzisiaj wg książki rozmawiali i wstydzie też za chwilę, który ma mówiła, a propos grzebania w śmietnikach i właśnie o tym jak sklepy reagują na to, że niektórzy chętnie wybrali produkty już przeterminowany albo zbliżające się do końca daty ważności albo po prostu warzywa będziemy też rozmawiali o tym jak sobie poradzić, kiedy się nie chce wydawać pieniędzy na jedzenie, ale wcześniej posłuchamy pierwszego fragmentu książki na marne przypomni naszym gościem jest dzisiaj Tylka Marta Sapała, a ten fragment i kolejne później przeczytała Mateusz Drozda wszystko nam Arne czas przygotowania odbili sekundy do wieczności liczba porcji nieskończona wsypać szklankę kaszy do garnka zalać wodą przykryć postawić na płycie oddalić się do innych zajęć poczuć zapach spalenizny jęczmienna przypalić trochę szybciej niż jak lana ugotować za dużo zupy położyć koło dzieci, gdy będą zasypiać i już nie wstać nie umyć zębów nie sprzątnąć kuchni po kolacji nie chować zupy do lodówki czy opcjonalnie zimą nie wystawić na balkon szczególnie wdzięcznie reaguje rosół proces właśnie przebiegnie efektywniej przy wysokiej temperaturze połączonej z dużą wilgotnością zakupy pakować w pośpiechu oraz chaosie przy kasie zdecydowanym ruchem przygnieść gruszki albo pomidory świetnie sprawdza się worek z ziemniakami i ewentualnie opakowanie Mattia SUV trzeba pamiętać o odpowiednim ustawieniu ostrej krawędzi tak, żeby siła nacisku miała szansę uszkodzić delikatną skórkę zgniecenia szybko zmiękną i podejdą wodą, a w pęknięciach w ciągu kilku godzin powinna rozgościł się pleśni zdecydować się na schabowego z ziemniakami pracowniczej kantynie, mimo że w lodówce wciąż leży resztka gulaszu przedwczoraj wyjechać najlepiej niespodziewanie zostawić pełną lodówkę raz na jakiś czas zrobić generalne porządki wyrzucić wszystko co leży dłużej niż wydrukowany na opakowaniu termin nawet makaron, mimo że data minimalnej trwałości minęła wczoraj zrobić dziecku do szkoły kanapki z czymś za czym nie przepada w wersji ekstremalnej, choć taki egzemplarz dziecka wcale nie jest łatwo po prostu zrobić kanapki zapakować do śniadań główki nie sprawdzić wieczorem czy została opróżniona zakupione ziemniaki zostawić w koszyku na blacie po 2 najpóźniej 3 dniach powinny zazielenić od skoncentrowanej pod skórą Solanin proces przebiegnie szybciej jeśli ziemniaki zostaną umyte z braku miejsca na blacie można zastosować reklamówkę ważne, żeby była przejrzysta absolutnie nie wyjmować warzyw z woli nawet jeśli to folia, która wydaje się nieodłączną częścią warzywa wilgoć odgrywa ważną rolę w procesie kolonizowali jadalnych produktów przez drobnoustroje im więcej jej będzie tym efektywniej przebiegnie kolonizacja trzymać czosnek w lodówce do stymulowania niską temperaturą pogrążony w wilgotnej ciemnicy zamkniętej lodówki będzie myślał, że siedzi w ziemi przyszedł koniec lutego błyskawicznie puścić pędy podczas każdego pobytu poza domem decydować się na świecki stół schodzić na posiłki późno niczego sobie nie żałować nakładać różnorodnie oraz obficie złapać rotawirusa złapać gronkowca albo salmonellę złamać rękę albo 2 naraz upraszczając zachorować i nie wychodzić z łóżka przez kilka dni zmienić najlepiej gwałtownie GT pożegnać z glutenem z cukrem lecytynę sojową jeśli dostęp do własnej kuchni jest ograniczony można zdecydować się na działania w terenie bardzo dobre efekty przynosi intensywny kontakt dotykowy trzeba dotykać na konsumenckie pieszczoty wyjątkowo wdzięcznie reagują banany nie należy się zrażać tym, że sklep próbuje temu zapobiec, układając kiście rynkach tak, żeby kupujący musiał łapać za ogonek warto również głaskać bakłażany przekładać z miejsca na miejsce pieczarki ugniatać awokado sprawdzać sprężystość skórki mango im więcej kontaktu skóra do skóry tym większa szansa na zainicjowanie procesu Gminnego na marne tak pisze Marta Sapała nasz dzisiejszy gość wg książki Mateusz Drozda przytaczane fragmenty tej książki, a ja chciałbym przypomnieć pojęcie wstydu, którym wspomniała na początku naszej rozmowy, że coś takiego towarzyszyło tobie pewnie wielu osobom, które zaglądają do śmietników w celu zrobienia morfologii śmieci albo wręcz wydobycia stamtąd pożywienia, które jeszcze się nadaje do jedzenia myślę, że ten wstyd w końcu jakoś rozcięcia ustępuje, ale na początku faktycznie zauważalne i to też była było takie uczucie, które często pojawiało moich rozmowach z osobami, które nie wyciągają do nas kontenerów z powodów ideologicznych, ale z takich powodów po prostu sytuacja osobista do tego zmusza taki rodzaj właśnie zawstydzenia albo nieśmiałości albo takiego kombinowania, żeby zrobić to w takim momencie, w którym faktycznie nikt nie będzie mógł tego obserwować, kiedy miasto śpi np. to było to to też robi z powodów praktycznych tak to Fryga niektórzy wyruszają do kontenerów, kiedy miasto śpi, dlatego że po prostu wtedy jest zwyczajnie bezpieczniej to zrobić natomiast osoby, z którymi rozmawiam szkoda, żeby w kryzysie bezdomności albo właśnie osoby dotknięte przez ubóstwo, które korzystają z pożywienia znającego się w kontenerach często właśnie opowiadały nawiązywały też tak do tego uczucia mówiły o nim, że wstyd tak, że to jest coś co towarzyszy, a tobie to szybko przyszło wiesz chyba wstydziłam z innych powodów dziękujemy też uwagę, że ta kwota się tak wiesz co ja np. dosyć późno zaczął oglądać kontenery na swoim własnym się właśnie z tego powodu nie chciałem za bardzo, żeby któryś z sąsiadów, gdzie tam uważa co ludzie pomyślą byłem tak np. formułowali głowie gotowe odpowiedzi co będę mówić będzie się tłumaczyć tak dalej oczywiście bałam się też konfrontacji ze służbami porządkowymi albo zdarzy się bardzo bardzo rzadko, że jest np. wzywana policja straż miejska, ale to się nigdy nie przytrafiło, więc tak jak PiS w książce sobie gotowe właśnie odpowiedzi na takie sytuacje przygotowywałam natomiast on jakoś w końcu ustąpił faktycznie mogę powiedzieć, że rozbił się już nie był taki zauważalny w tym spektrum różnych uczuć, które towarzyszą zbieraniu jedzenia kontenerów, ale są ludzie, którzy robią to z powodów ideologicznych, o czym wspomniała tutaj dwukrotnie padło słowo w bieganie tak pisze o nich sporo w swojej książce ludzie, którzy od lat żywią się tym co sklepy wystawiają wyrzucają, bo tak mają nakazane sklepy po prostu polują na jedzenie dzięki temu przez kilka dni, dzieląc się z innymi mają co jeść takie jest grupa osób, które robi to z powodów ideologicznych jest też część osób, które robią to z powodu takich czysto pragmatycznych, bo w tym afrykańskim środowisku mam wrażenie, że te kwestie się przenikają mieszają ze sobą i gdy rozmawiam właśnie z osobami jak z tej grupy to takimi uczuciami opowieści wokół uczuć krążyły np. wokół satysfakcji z tego, że zrobił coś ważnego wspominano też np. o tym, że często towarzyszy takie poczucie, że jest jakiegoś rodzaju przygoda, że jest to też coś takiego dobrego śrub środowiskowo zrobi się w Polsce ważnego dla planety, bo nie pozwala się tej żywności zmarnować to jest pewny sposób branie na siebie odpowiedzialności prawda za to, żeby ona właśnie trafiła tam, gdzie nie trafić powinna to się wiąże z ryzykiem taki sposób zdobywania pożywienia jest to zależy pewnie od miejsca, w którym się to robi to zależy też od wielu czynników, o których pisze w książce, czyli czy ten kontener np. wolno stojące dostępne na ulicy kino świat stoi na terenie ogrodzonym czy jest zabezpieczony jakiś sposób, bo przecież mieliśmy całkiem niedawno taką sytuację, o której pisały media, że w Zachodniopomorskiem osoby, które właśnie poszukiwał żywności z powodów ekonomicznych zniszczył zabezpieczenia weszły do takiej altanki, w której były przechowywane kosze z żywnością przeznaczoną do utylizacji ożywiły się tam śledzi okiem serem i chleba i zostały z tego powodu zabrano na komisariat później, gdyż zidentyfikowano na podstawie zapisów kamer i nawet poszła tego typu informacje w mediach, że grozi im bardzo wysoka kara pozbawienia wolności, dlatego że ten czyn został wstępnie przez policję zaklasyfikowane jako kradzież z włamaniem oczywiście prokuratura w Kamieniu pomorskim natychmiast umorzyła postępowanie, jakby tej sprawie ucięto głowę na samym początku, ale jakiś taki chyba niesmak części społeczeństwa pozostał tak w związku z tym zresztą ostatnio w Niemczech też była taka sytuacja na początku tego roku, dlatego że tam jest ruch jak bardziej rozwinięte co się dzieje już na większą skalę com zieloni z tą siły w ławach, tak więc jakby w organizmie tam dużo bardziej popularne no i też, jakby te działania sklepów są bardziej stanowcze niż w Polsce, bo w Polsce to jednak się głównie ogranicza do zabezpieczania tych kontenerów albo takich praktyk, o których pisze książkę, która chyba też nie są zbyt często, ale czasem się pojawiały takie głosy wśród osób, z którymi rozmawiam, że to żywność po prostu niszczy w tych kontenerach różne paskudne sposoby, ale w Niemczech generalnie wyciąganie jedynie kontenerów jest zabronione grozi za to odpowiedzialność karna i dziewczyny, które to jedynie wyciągały zostały po prostu postawiony przed sądem proces i który zakończył wyrokiem, że musiały zapłacić grzywnę, ale w zawieszeniu to wywołało ogromne sprzeciwy społeczne zebrano bardzo dużo podpisów pod takim lista 130 000 podpisów i one stały się legalne zieloni właśnie w to zaangażowali natomiast niestety ten temat upadł, bo ta propozycja zielonych z Hamburga bodajże, którzy wyszli z tą propozycją, żeby zalegalizować została odrzucona no niestety tak pewnie pewnie nie pierwsza też nie ostatnia próba zmiany systemu wokół tego działania niestety się nie powiodła w Polsce właśnie tak jak mówiłam jest inaczej, więc to zależy od bardzo bardzo wielu czynników, ale na pewno się z jakimś ryzykiem wiążą chociażby takiej nieprzyjemnej konfrontacji tak z kimś, kto przyjdzie i powie, a co tutaj robić zabierajcie się stąd jak najszybciej i nie wracajcie tutaj więcej, ale czy sklepy wyrzucają tak duże ilości pożywienia naprawdę, gdybym się uparł to mógłbym wyżywić swoją rodzinę dzięki kontynuują takiemu budowaniu raz w tygodniu w Polsce jest też myślę, że w Polsce miał duży problem ze zbilansowaniem diety, a to znaczy w polskich kontenerach mięsa to może łatwiej to dobrze tak, ale w polskich kontenerach to to co i 7 znajduje to jest bardzo często duży przypadek oczywiście są takie miejsca, które zawsze można spodziewać warzyw owoców są takie miejsca, gdzie można z dużym prawdopodobieństwem wyciągnąć nabiał, ale myślę, że generalnie miał być problem ze zbilansowaniem diety, żeby gdybyż sobie pozwolił na taką dowolność w tym temacie, czyli że gotuje np. tego co znajdujesz no wtedy tak, ale jeżeli chciałby traktować po prostu kontenery tak jak półkę w sklepie, czyli iść tam w poszukiwaniu konkretnych produktów to było być bardzo trudno natomiast ja, gdy zdanie zaglądam do kontenerów to tam właśnie w ten sposób nie więcej funkcjonowało można się było konkretne rzeczy spodziewać i i my żeśmy zaglądali w małym miasteczku duńskim kontenerów SA kilkoma supermarketami wiedzieliśmy, w których będą warzywa owoce mało tego spodziewaliśmy się, że będą dokładnie to prawie same warzywa owoce, które były tam na półkach wystawione, więc jak ja któregoś dnia pomyślałam, że chciałabym, bo znaliśmy bardzo, że w kat do pomyślenia zrobiła komuna rzut oka, ale jest potrzebna kolendra, ale nie znaleźliśmy tej kolędy w kontenerze po sobie zdać sprawę po prostu w tym sklepie nie było kontroli dlatego nie było tak poza tym wszystko z tego asortymentu warzywne owocowe, który był dostępny tam na półkach pod koniec dnia, jeżeli miały te wybita ma daty określające tzw. życie półkowe, czyli ten czas ekspozycji to niezależnie od tego wylądowało wyglądał wylądował w koszu czy ty po tych wszystkich poszukiwaniach po napisaniu książki żywi się z kontenerów czy ten ze sklepu ja się głównie produktów, które kupuje w operaty wie i w system rolnictwa wspieranego przez społeczność, ponieważ bardzo poważnie to traktor jej czuję, że to jakaś też mają odpowiedzialność konsumencka to o jestem wierna temu sposobowi kupowanie jedzenia oczywiście czasem też kupuje w klasycznym sklepie nie chodzi już po kontenerach z premedytacją czy nie szukam tamtego jedzenia, toteż żeśmy to 1 z tych kontenerów wyciągali później jako dodatkowym aspektem tego mojego sprawdzenia natomiast natomiast oczywiście, jeżeli ktoś taki jedzenie poczęstował albo gdyby gdzieś mi się po drodze kontener przytrafił to na pewno nie mówiła mówiła o tym, że grzebała w kontenerach, że wybraliście stamtąd marzy mi znajomymi różne rzeczy, które potem spożywali no właśnie chciałem zapytać o takiej bardzo psychologiczne i też myślę seksualny aspekt tego wszystkiego, bo jesteśmy nauczeni, że to co w koszu to Fed Ben niedobre zniszczone nie można oczywiście obrzydzenia ani jakiejś niechęci, sięgając po te produkty zresztą to były sprzeczne uczucia to jest całkowicie naturalne, że my patrzymy na żywność, która znajduje się w kontenerze z takimi uczuciami właśnie jak obrzydzenie żona się uruchamia to obrzydzenie czy też wstręt jest taka naturalna reakcja obronna dano nam przez ewolucję zresztą nawet jak się spojrzy na to jak ktoś manifestuje chemicznie test taki bardzo się odruch wysunięcia języka i powieki jakoś to czarny Cadillac tam już z tym strażacka akcja była już w takim w takim muzeum zapach wchodzą w break z muzeum obsiedli najbardziej obrzydliwego jedzenia w świeckim mamo i z muzeum tak pojechałem tam zobaczyć co ludzkość uważa, że najbardziej obrzydliwa produkty żywnościowe i tam np. golonki nie był spalony, bo z Polski plus sok z kiszonej kapusty uwielbiam jakaś golonki jest też bardzo kulturowe prawda ale, żeby odchodzić w takim szoku aspekt dużo witaminy że, gdyby się wypiło codziennie to odporność tak wzrasta, że zimy można hodować 1 z bohaterek mojej książki wspomina swoją babcię, która wylądowała zimą z beczki z zamrożoną kiszoną kapustą trochę czasu trochę właśnie tej substancji zmrożonej bryły podgrzewana kuchni odwodzić jaką, żeby właśnie Piła kapusta buraki to dokładnie, ale w tym muzeum była taka duża plansza, która pokazywała chyba 6 podstawowych uczuć towarzyszących im reakcji chemicznych i wstręt generował najsilniejszą właśnie najbardziej taką zauważalną łącznie z tym wysunięcie języka, które służy temu, żeby po prostu coś co budzi wstręt natychmiast jamy ustnej usunąć, więc tak kosz to jest miejsce, które kulturowo uważa się za miejsce śmierci jedzenia koniec Caputa ono tam zmienia po prostu status przestaje być czynnością staje się odpadem nie będzie z tego nic z tego nie będzie i tak naprawdę, gdyby te kosze ta żywność mogła omijać to 1 z dużych takiego kulturowych problemów znikną, bo tak zresztą np. robią niektórzy rozmówcy, w których historie wypowiedź przytacza książka dogadują się bezpośrednio sklepem, żeby tej żywności przeznaczonej do wyrzucenia do kosza nie wkładał, żeby mogły odebrać ją po prostu nie bezpośrednio z magazynu, ale procent twojego pytania, więc tak pojawiało się obrzydzenie, bo to też nie nie jest także się otwiera klapę tego kontenera i to wszystko w środku Super wygląda to czasem wygląda jak faktycznie zdjęto dopiero co spółki sklepowej, ale czasem jestem taka masa wszystkiego naraz są jakieś popsute rzeczy coś się wylało ktoś wyrzuci puszkę z ograniczoną po piwie, które wypił ktoś wysypie zboku nie wiem zawartość popielniczki są też zgniłe rzeczy po prostu faktycznie zepsuta, tak więc jest jest tego po prostu multum jest w tym duża różnorodność może to budzić obrzydzenie ja na pewno niektóre rzeczy z kontenerami wyciągnęła natomiast, jeżeli chodziło oto warzywa owoce to, jakie po prostu zobaczyłam to oprócz tej takiej naturalnej reakcji pojawił się też taki ogromny żal i tak takie współczucie wręcz dla nich taka chęć uratowania ich im się wydaje, że to po prostu w przypadku każdej osoby jest bardzo indywidualny proces są uczucia, które mówią stop, kto sam uczucia, które mówią, iż zrób to i tak naprawdę zależy od tego, które w tym momencie przeważą pierwszy posiłek, który z Siedliszcza spożywcze z takich produktów to było ca pierwszy posiłek musi przypomnieć na pewno 1 z pierwszych takich posiłków wpłat zupa, którą ugotowała sporów, które wyciągnęłam z kontenera i i ziemniaków, które wyciągam z kontenera to był chyba 1 z pierwszych posiłków ale, którym dokładnie tak pierwszym to taki etap wtedy dosyć często robiłem już mi się trochę zacierają te tak możemy przyjąć, że ta zupa właśnie gotowana z sporów zupa krem sporu z i ziemniaków wyciągnie z kontenera na ojca smakowała normalnie zupa krem sporów z ziemniaków szybko tę świadomość zniknęła to nie jest produktów najlepszej jakości spółki do końca spożywanie miała aż 2 osoby nie mogą się uwolnić od tego o tym, że to jednak jest takie to z drugiej ręki właśnie pytanie czy te z drugiej ręki pozwać też często np. dostajemy jakiś produkt od kogoś prawda i on też np. są przez to osobowe kupione, ale potem nam przekazane tutaj innego rodzaju sytuacje to nawet nie z drugiej ręki to jeszcze właśnie zalicza ten to miejsce, które jest w takim miejscu, które to żywność stygmatyzuje tak już tak patrząc już na to jakoś pewnie bardziej żywność po wielu przejście jest dokładnie żywność po wielu przejściach nie inwestują myślę, że świadomość zostaje z tą tak mówiliśmy o ofiarach o ludziach, którzy wyjmują z kontenerów jedzenie w różnych miejscach mają swoje matki wiedzą, gdzie można znaleźć, gdzie w razie, gdzie owoce, gdzie jakieś inne rzeczy, ale co innego mnie jeszcze teraz interesuje, bo ten temat też prezes swojej książce, dlaczego jest tak, że sklepy w Polsce nie mogą tych rzeczy, które już tracą datę ważności przestają być sprzedającym się do spożycia do sprzedaży produktami dla Śląska nie mogą tego po prostu oddać tylko muszą to wyrzucić jeszcze czasem niszczą, gdy stają zamykają kontynent na kłódki no przecież interesie społecznym byłoby lepiej, gdyby ta żywność trafiła do ludzi bezpośrednio w Polsce jest także sklepy mogą oddawać żywność w 2009 roku znowelizowano ustawę o podatku VAT, które taką dużą barierą dla sklepów dla producentów, więc od 2009 roku producenci mogą żywność oddawać organizacjom pożytku publicznego, a od 2013 również sklepy i bardzo wiele sklepów z tej możliwości korzysta, ale nie wszystkie są liderzy w tym temacie są kompletnie maruderzy do tego dochodzi temat w ogóle daty ważności tak, które tutaj rozgałęziona na 2 rejony właśnie, bo data ważności najczęściej to nie jest data, do której można spożyć tylko z angielska Best for najlepiej spożyć nie oznacza, że jeżeli ogród 12lipca z racji utraty ważności trzynastego nie można go spożyć w Polsce akurat Kurt najczęściej jest oznaczony terminem przydatności do spożycia, czyli my i trzeba to było głowy, ale wartość produktów takie są pisała na prawo znaczy w Polsce zresztą w całej Unii Europejskiej stosuje się 22 zapisy 1 nazywa się terminem przydatności do spożycia to jest w skrócie mówiąc dla bezpieczeństwa i rzeczywiście można w Polsce nazwać na jogurcie, chociaż masz rację, gdybyśmy mieszkali np. w Niemczech rozmawiają niemieckich Górkach to na nich się zamieść data bez reform i jest to data tak jak mówię bezpieczeństwa, która w tej formule nabite na opakowaniu brzmi należy spożyć natomiast na produktach trwałych paczkowanych butelkowanych swój chowany puszkowane też na słodyczach najczęściej nabija się datę minimalnej trwałości jak ona sama mówi ta data ten termin wskazuje do kiedy ten produkt zachowa swoje najlepsze cechy ona nazwana do jakości i nasze manifestuje poprzez frazę najlepiej spożyć i my Polacy, ale nie tylko my, bo mieszkańcy całej Unii Europejskiej regularnie regularnie na temat robione różne badania dużo mniejsze większe non stop Date ze sobą mylimy znaczy po prostu nie patrzymy na opakowaniu, jakiego rodzaju tam jest napisana fraza nie analizujemy tylko patrzymy na samą datę Okaj data minęła, więc do kosza długowieczne trująca i faktycznie stara się jeszcze mówimy nie zjemy, ale Sudanu albo kotu bardzo też taka strategia no i kontrowersyjna tak, bo nie wszystkie produkty ścieżki nadają się ten mandat, ale nawet, jeżeli procent tego jogurtu, którym wspomniałeś, jeżeli mamy 9lipca i mamy jogurt w lodówce, które przynieśliśmy ze sklepu natychmiast lodówki zapakowaliśmy ją sobie tam spokojnie bezpiecznie stoi to naprawdę następnego dnia po upływie tej daty się nie stanie trucizną i o tym, mówili badacze i o tym, mówili przedstawiciele służb sanitarnych anty mówili też sami producenci te daty też z pewnym zapasem ustalane jest bardzo ważny sposób przechowywania i właśnie, bo często jest tak ludzie otwierają też jogurty albo śmietany i inne rzeczy w lodówce wezmą 2 łyżki często na tej liście są też ślady innych produktów chociażby przy wydawaniu zupy zostawiają w drzwiczkach i one zaczynają pleśnie już nie ma ratunku tak nie ma absolutnie takiego produktu nie wolno jeść, ale w ogóle lodówka jest traktowana trochę też czasem jako takie miejsce, w którym nie ma kto na świecie ja sobie roboczo nazwano sarkofagi, czyli wkładam jedynie do lodówki i zakładamy, że procesy mikrobiologiczne ulegają zatrzymaniu, a to nieprawda one po prostu ulegają spowolnieniu to jedzenie nadal w tej lodówce żyje jest kolonizowane przez bakterie oraz przyspieszenie, bo pisze czosnku, która jak się go włożyć do lodówki to myślę, że jest pod ziemią wczoraj rozszerzenie całkowicie na czas muszą wiedzieć, a więc też oglądam takie wystąpienie na nasz kodeks nie udało się do tych badań dotrzeć już mam ogromny tutaj zapał w tym kierunku, żeby za nimi, ale w trakcie tego wystąpienia właśnie osoba, która mówiła o wpływie technologii marnotrawstwo żywności mówiła, że w ogóle rozmiar lodówki ma też ogromne znaczenie, dlatego że większa lodówka tym więcej do niej pakujemy robimy większe zakupy, a też więcej rzeczy po prostu niknie przy tylnych ściankach o nich zapominamy, więc takim naprawdę praktycznie rzecz biorąc dobrym rozwiązaniem była po prostu taka lodówka jak pierwsze lodówki wprowadzone w drugiej połowie dwudziestego wieku powszechnie, czyli taka siatkowe najpotrzebniejsze rzeczy, jeżeli chodzi tutaj właśnie ograniczanie marnotrawstwa jedzenia, więc mamy 2 różne oznaczenia mylimy je szacuje się, że bardzo można ograniczyć równościowe marnotrawstwo, gdyby wprowadzić może jakiś rodzaj jaśniejszych oznaczeń komisja Europejska wręcz sugeruje, że można, by się zastanowić nad tym, żeby na niektórych produktach powiększyć grupę produktów, na których trzeba nabijać znaczeń powierzy taka grupa, a mimo to i tak producenci decydują się dotować np. sól cukier, chociaż nie trzeba tego robić zgodnie z przepisami unijnymi, więc trwa taka dyspozycja mogą przeżyć spokojnie oczywiście to zresztą cukier w taki produkt, który pierwszy produkt oprócz oleju, który zagospodarowują ekipy sprzątające mieszkania po osobach zmarłych dlatego niezależnie tak naprawdę od tego kiedy został wyprodukowany został uzbrojony czy nie, dlatego że jego zawsze można jeszcze jakoś wykorzystać liczby do do celów wdrożonych bardzo, o których pisze w książce niektóre produkty nie muszą mieć dat teraz trwa bardzo takie ciekawe badanie szkole głównej gospodarstwa wiejskiego, gdzie zespół naukowców dzień wziął się za to, żeby przebadać jak faktycznie zmieniają się właściwości jedzenia po upływie daty minimalnej trwałości panie tam wybrały kilka grup produktów zakupiły je przechowują teraz po to, żeby sprawdzać jak one będą się zmieniały mikro biologicznie chemicznie będą się pojawiały jakieś substancje, które będą uniemożliwiały ich spożycie po upływie pewnego czasu po tym, jak już data min, ale to właśnie, jeżeli chodzi produkt oznaczony datą jakości, czyli słucha bądź butelkowana i mam nadzieję, bo na Zachodzie tego typu badania robi od dawna i one bardzo często są używane przez organizacje konsumenckie, które zachęcają np. na ludzi do tego, żebyśmy nie wyrzucali tych rzeczy także skoro już są u nas w domu wiem, że są bezpiecznie przechowane możemy sprawdzić, że nic się z nimi dzieje nie wiem nie zje huczały nie zabił go dnia nie pojawia się jakaś konkurencja żywa, które też chcę po prostu to jedynie zjeść to sąd nawet takie poradniki, które mówią wręcz podają wręcz czasy tak po, których możemy się bezpiecznie jeszcze z tymi produktami podpowiada tytuł, ale nawet, jeżeli się uprze, że ta jest dla nas wyznacznikiem tego czy możemy coś jeszcze spożyć czy nie to w swojej książce, która naprawdę proszę państwa zmusza do myślenia i refleksji nad tym jak traktujemy jedzenie taki prosty znalazłem sposób bez waszego domu, że to oba są 3 pojemniki, że już trzeba jeść nie to bohaterki moczu, u której bohater, że wystarczy podzielić szafki półki w lodówce na takie segmenty, że już trzeba jeść pojemnik zjedz mnie teraz półkę niżej mamy jeszcze sporo czasu trzeci w ogóle nie trzeba się spieszyć dla może tylko trzeba zacząć przejrzenie lodówki zajmuje nie wiem 30 minut godzinę włącznie z meczem segregacja tych rzeczy jeszcze nie kontenera, ale w lodówkach bardzo może pomóc też zaoszczędzić pieniądze po prostu no są też różne rozwiązania, które pozwalają jak tymi nadwyżkami jedzenia się podzielić z innymi tak, bo można to chociażby za wieś do Jadłodzielni np. tres sezon wakacyjny wyjeżdżamy na urlopy, jeżeli sąsiad np. nie chce przejąć od nas naszego duchowego bogactwa i że to są wciąż jeszcze dobre produkty można przetransportować do Jadłodzielni w Warszawie jest ich kilkanaście, ale ja też bym wiesz co, jeżeli chodzi o takie takie konsumenckie działania to ja też był jednak zachęcała do tego, żeby trochę się ćwiczyć też w ograniczonym wyborze takiej w i ograniczonych zakupach czyli, żeby zgodnie z tym na wkład mówi piramida EPO, czyli ten hierarcha zalecanych postępowań nadwyżkami jedzenia zaczynać od prewencji oraz na górze jako najbardziej zalecane działanie to zarówno chodzi o gospodarstwo domowe jak i całą tą długą drogę, którą żywność przechodzi z pola, a ponoć talerz tak, bo to przecież nie tylko my marnujemy żywność marnuje już na etapie produkcji potem na etapie dystrybucji potem na etapie przetwórstwa znacznie dystrybucji taka żywność marnuje się na etapie produkcji potem na etapie transportu do zakładów, które będzie przerabiana w tym zakładzie też są jakieś straty potem trzeba rozwieźć po centrach dystrybucyjnych, jeżeli patrzymy na ten model wielkiego handlu, który dominujący w tej chwili potem trzeba to w tym sklepie sprzedać potem dopiero do nas trafia jedzenie bardzo długa droga i tam wszędzie są rafy i przeszkody i sytuacji, które wpływają na to, że po prostu część tej żywności i na marne w książce o takim właśnie tytule znajdą też państwo opowieść o tym jak my klienci sklepów się przykładamy do marnowania jedzenia w tym sensie, że no nie wiem pisze o tym, że badany bardzo sobie w cudzysłowie cenią kontakt z ludzką ręką, ponieważ momentalnie zaczynają się tam dziać różne procesy to samo mango inne produkty człowiek się bardzo do tego marnowania jedzenia już na poziomie sklepowym przyczynia się o tym w książce, do której teraz wracamy zresztą Mateusz Drozda przeczyta drugi fragment to co zostaje na obiad ślady na to wskazują mogły być filety z kurzej piersi rozmrożone rozbite drewnianym tłuczkiem ewentualnie schabowe wybrał dane w mieszaninie papryki pomidorów czarnego pieprzu czosnku cebuli gałki muszkatołowej cynamonu przypraw do złotego kurczaka oprószamy bułką tartą produkcja własna bułki paryskiej smażone na oleju Kujawski po obiedzie pewnie kawa oka k Malek może ptasie mleczko albo batonik bajeczny zwrotka ukrytego blisko tylnej półki zacierali RO makaronów w rodzaju świderki m.in. Lubella oraz wstążki z dodatkiem jajka obiad został jednak wstrzymany ktoś, kto zaczął sprzątać nie było profesjonalnej firmy musiał przejść zaraz po zajął się tym co najważniejsze gaz prąd lodówka polar PS 135, bo przecież zagrożenie mikrobiologiczne opróżnił ją zawartości wyniósł mięso na śmietnik umył miskę do piekarnika Radomska fabryka wyrobów metalowych po metal nie zajrzał w zimnym piecyków zostały bułki gra Hanki prawdopodobnie szykowane razem z kotletami ten ktoś z duszą niedopałek w garnuszku po marcu naczynia spiętrzone w zlewie zignorował może sięgną po ostatnie ptasie mleczko leżało na wierzchu na płeć koło Radia unitra Diora Beskid została po nim pusta plastikowa ramka na wierzchu zostawił suchą bułkę olej jeszcze nie rozpoczęto vany jest ksiądz też chochli może przed konkretami miała być zupa pieczarkowa z proszku Knorr kapsuła czasu mówi Robert specjalista od opróżniania osieroconych mieszkań nie chce podawać nazwiska to intymne zajęcie to jego zdaniem często zdarza po śmierci właściciela, zanim sytuacja prawna mieszkania się unormuje niekiedy mija 57 lat mieszkanie stoi wtedy puste odcięte od świata zewnętrznego zmienia się biją procesy biegną swoim tempem powoli przeistacza się jedzenie, które zostaje po zmarłych Robert dzieli na 3 kategorie cukier olej i cała reszta cukier kryształ puder China jest praktycznie wieczny nawet zbrojony znajduje amatorów Robert przekazuje go znajomym, którzy pędzą bimber na olej nawet jeśli zje uczeń je też zawsze znajdą się chętni to cenny surowiec na rynku spożywczego recyklingu cukier i olej są zawsze w mieszkaniach osób starszych ten pierwszy w ilościach hurtowych całe zgrzewki oprócz tego mąka ocet sól skakał świeżego jedzenia niewiele Robert zaobserwował nawet, że z rozwojem technologii chłodniczej zmniejsza się ilość mrożonego mięsa stare zamrażarki były zapchane po sufit teraz czasem zdarza się pojedyncza porcja, chyba że właściciel mieszkania był emerytowanym wojskowym Robert widzi tu zdecydowaną korelację mundurowi gromadzą więcej zapasów niż cywile i profesjonalnie zabezpieczają przy każdym sprzątaniu wszystko poza olejem cukrem idzie do śmietnika średnio z mieszkania wynosi kilkadziesiąt kilogramów Żywnościowej masy przez kilkanaście lat pracy nie zdarzyło mu się, żeby ktoś z bliskich był zainteresowany jej dziedziczeniem, ale ludzie coraz rzadziej umierają w domach zaznacza odchodzi się raczej w szpitalach hospicjach tylko niekiedy w domu widać, że ktoś szykował się do śmierci nawet jeśli się wieże to już niedługo do końca gra się tak jakby nie miało nastąpić na ogół mówi Robert wygląda to jakby zadziałało przy okazji pomiędzy zdarzeniami, jakby się wyskoczyło do kiosku po gazety jeśli koniec jednak następuje w domu to najczęściej w łóżku albo łazience czasem przychodzi w kuchni tuż po tym, jak się zetrze zasuszony kawałek bułki paryskiej rozłoży papierowy ręcznik na talerzu, żeby wchłoną tłuszcz wyjmie stalową patelnie bolid ową gorączką a zanim podpali gaz skrzep, który wędruje tętnicą zakres w czasie noga przykleja się Dolina leu ręka opuszcza jajko żółty Kleks rozpływa się na podłodze tak mogło być właśnie tu spekuluje Robert, ale nie było tak pisze w książce mają one Marta Sapała nasz dzisiejszy gość mnogość wątków tematów swojej książce, ale o jeszcze 1 chciałem porozmawiać to znaczy o tym jak emanować wykorzystywać to co już mamy np. dowiedziałem się swojej książki są ludzie, którzy bulion gotują dzięki czy też na obiecankach no tak są takie strefę klasy specjalne są takie strategie są takie rzeczywiście są takie kursy gotowania bez resztką owego bądź gotowania z UE jest no i postanowiłam to wiedzą kursów pojechać właśnie do pani z podkarpackiego koła gospodyń wiejskich, czyli skonfrontować jest te przepisy właśnie z osobami, które moim widzeniu są takimi wzorcami gospodarności i otwiera w ogóle taki ciekawy wątek, że być może powinniśmy te nasze właśnie praktyki gospodarności doceniać również natomiast w zawieszamy się na takich pomysłach, które przychodzą do nas opatrzone pewną etykietą nośną jak z UE jest na pewno nie są do wszystkich skierowane na pewno nie wszyscy mogą z nich korzystać, a wiele osób w Polsce naprawdę jak się z żywnością obchodzić nauczył się tego pod nogi kobiety swoich domach rodzinnych swoich mam ich mamy się tego uczył od babć, które pamiętały ciężkie czasy i właśnie takie panie są skarbnicą wiedzy na ten temat nie wiem, ale czy fakt, że w Polsce żyje się jednak wie lepiej niż kilkadziesiąt lat temu jakoś nas nie bez stwierdza, że to byłoby, któremu zmierzamy powoduje, że szacunek to jedzenia zwalał myślę, że w Polsce żyje się lepiej faktycznie, ale to dotyczy niektórych grup społecznych dotyczy to na pewno wszystkich i w tych grupach, w których żyje się lepiej faktycznie może być tak, że trudniej nam jest w takim codziennym kontakcie z jedzeniem i do uruchomić te wartości, o których wspomina mówi się szacunku ja wolę takich określeń po prostu liczenie się z jedzeniem gdzieś straciliśmy tak kom nie czy też właściwie umiejętność Podhalanie umiejętności po prostu przestaliśmy już co patrzeć na jedzenie jak na taki cenny zasób liczymy się tak naprawdę z pieniędzmi one są dla nas cennym zasobem uniwersalne służącym do tego, że możemy za pomocą tego różne dobra nabyć ale gdy patrzymy np. Meksyk pojedynczy produkt spożywczy toż to nas tego nie uruchamia zobaczy nawet w tych strategiach zalecanych dotyczących tego jak komunikować kwestie związane z marnotrawstwa w stosunku do konsumentów bardzo często mówi o tym trzeba przeliczyć na pieniądze trzeba uświadomić, że to przemawia także to przemawia to na pewno do dużej grupy ludzi będzie przemawiać po tej strategii komunikowania w ogóle osobna historia zupełnie tam też też różne różne są skuteczne w zależności od tego do kogo są kierowane, więc ja myślę, że to ma też duży związek z tym i to też na potwierdzenie tych moich teorii w badaniach, że trochę jesteśmy odseparowanie od tego jak czynią mnie trochę właściwe zostaliśmy jesteśmy daliśmy się odseparować od tego jak wygląda produkcja żywności nasze dzieci prawda coraz rzadziej wiedzą jak te produkty powstają żywnościowe nie mają kontaktu nie wiem z miejscem, w którym one np. rosną, osiągając wyprawa na wieś i oglądaniem zwierząt gospodarskich to jest jego pewna doza dokładnie dokładnie jak najbardziej więc, więc to my jesteśmy odcięci od tego jest 1 rzecz druga rzecz jest taka, że jesteśmy non stop konfrontować my, którzy mamy zasób, żeby z tego bogactwa korzystać z wyborem obfitością zobaczy np. nie w tej chwili produktów, których my nie możemy kupić o dowolnej porze roku ja rozmawiam z osobą, która zajmuje stylizacją jedzenia do reklam w końcu nie wykorzystał tego w książce glonami mówiła, że zostały właściwie tylko 3 produkty, których ona nie może kupić przez okrągły rok i ja zapamiętam 2 trzeciego nie pamięta, ale 2 z nich to była brukselka i czarna porzeczka atak cała jego obfitość różnych typów świeżych produktów jest dostępna na zawołanie, nawet jeżeli nie wyrosła tutaj u nas czy Europie to można ją dowieźć z Peru Chile albo jakiegoś innego kraju prawda, który w, jakby na zakładkę po prostu tę dostawę zapewnia im, więc tak ta obfitość to odcięcie się od tego jak to jedynie powstaje no to chyba torze, że nie nie musimy się po prostu my, którzy mamy te zasoby martwić o to za co kupimy tak za co po prostu to 1 kupię wszystko się na to NATO składa, że się mniej z tym jedzeniem liczymy, ale wydaje mi się też nie można takiego prostego przełożenia zrobić osoby np. których którzy dotknięte ubóstwem albo starsze zawsze w każdej sytuacji z tym jedzeniem będą liczyć na mnie ogromne wrażenie zrobiła taka opowieść pani, którą najpierw odwiedziłam, gdy byłam wolontariuszką takiej akcji Świątecznej odbierania nadwyżek jest jedynie owych od prywatnych osób z założenia do do jadłodajni i ona mi po prostu tempo przełamie w domu podała mi ten pakunek ja, ponieważ mam do niej telefon 2 lata później do mnie zadzwonił poprosił ją spotkanie, iż spotkał się jeszcze, żeby porozmawiać z nami opowiedziała o sobie więcej i powiedziała mi, że nie powiedziałem wprost z tej historii, którą opowiedziała swojej życiowej wynikało, że są osoby, dla których to, że mogą coś zmarnować oznacza, że czują się bezpiecznie po prostu tak w kontrze do tego co przeżyły na samym początku swojej drogi tak tego wiecznego niedosytu głodu braku tego wszystkiego co po prostu rewersem obfitości współczesnej zatrzymał się podzielić tak i to pani wybrała właśnie takie rozwiązania powiedz na koniec butami zaintrygowało można się stylistyce, która zajmuje się studiowaniem generator reklam tak zapytała co stwierdzenie po reklamach tak tak pytałem, bo ja w ogóle chciał o tym, napisać właśnie chciałam chciał poświęcić fragment książki też temu co się dzieje właśnie z jedzeniem, które wykorzystywane jako surowiec ku temu, żeby nas zachęcić, żebyśmy kupowali więcej jedzenia akurat ta osoba miała bardzo wypracowane dobre ścieżki czy wypracowane dobre standardy dlatego żona składa bardzo duży wysiłek w to, żeby to jedzenie, które oczywiście się nie zmarnował już na planie tak na część wsi wyschnie część roztopi część zniszczyć tak dalej, ale to co zostaje nadwyżki dystrybuować dalej opowiadała mi miała ma całą mapę Warszawy rozpoznano miejsc, gdzie może zawieść, więc na szkodę rzeczywiście dużo wysiłku i opowiadała mi też o tym, że to jest, że faktycznie marnuje się dużo na planach, ale jest zaczyna się przebijać taka świadomość, że to nie jest właściwe to żywność, która zostaje, ale jakoś zagospodarować, chociaż też nie zawsze się na to zgoda zgadzają producenci tej żywności, która jest na tych reklamach po prostu przedstawiana, więc też słyszałem takie historie właśnie, że stawiali tutaj szlaban nie zgadzali się nie można było z tym zrobić myślę, że powinni sięgnąć po na marne jest wiele podpowiedzi co zrobić z jedzeniem, którego nie będziemy w stanie spożycia komuś może się przydać, a także jak już o tym, mówiliśmy co zrobić z tym jedzeniem, które nam zostaje, którego może nie trzeba do kosza wyrzuca tylko zmiksować zrobić ze wszystkim właściwie co nie spleśniały i nie zniszczy nam żołądka organizmu można co dalej zrobić nawet jak się okazuje znaleźć dobre jedzenie przydatne do spożycia w kontenerach, czego także doświadczyła Marta Sapała, która była naszym gościem dziękuję bardzo, bardzo dziękuję do usłyszenia w radiu książki rozmowy o literaturze Marta Sapała wg książki o tym jak marnujemy jedzenie, dlaczego robimy tak chętnie jak wiele rzeczy kupujemy na marne jutro znów sięgniemy do archiwum Radia książki posłuchać o rodzinie koneckich Michał Nogaś zapraszam do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA