REKLAMA

Medytacja, filozofia, magia, malarstwo. Retrospektywa Urszuli Broll, przedstawicielki katowickiego undergroundu w warszawskiej Królikarni.

Andymateria
Data emisji:
2020-07-09 14:40
Audycja:
Czas trwania:
13:31 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Andymateria to nie do pani medytuje, że tak spytam niepewnie innym nie umiem medytować, ale nie mogę się od siebie oderwać, a to wielka szkoda, bo to pomaga podobno ja wiem bardzo zazdroszczę tym, którzy potrafią Anda Rottenberg historyczka krytyczka sztuki Anna Wacławik-Orpik redaktorka Radia to kasa dla pociechy dodam, że też nie potrafię ani od siebie nie rzeczywistość rzeczywistość jest dosyć przecież kawa nie da się ukryć dlatego zabierzemy państwa takie miejsce, gdzie Rozwiń » można się oderwać i a Przemek próbował może niekoniecznie w pierwszej części wystawy, ale z drugiej na pewno rozmawiamy o wystawie Urszuli Broll artystki, która miała podsumować 6 dekad czy może nawet więcej prawie 70 lat aktywności twórczej Urszuli Broll, która jednak nie darzyła wernisażu zmarł w lutym nie doczekawszy otwarcie wystawy Urszuli Broll artystki trudniej wielu punktu widzenia przez wielu powodów po pierwsze to jest osoba, która nie miała łatwo ze swoją śląską tożsamością, więc ta krążyła między Katowicami i Wrocławiem w końcu wylądowała na Dolnym Śląsku w małej miejscowości, gdzie zmarła, ale która była bardzo aktywne w czasie i to w sposób wywrotowe w czasie, kiedy większość twórców polskich jednak kładła się osoby, czyli w czasach stalinowskich i wspólnie z kilkoma innymi artystami z Katowic była współzałożycielką Łódź członkinią grupy Este 53 est proszę państwa jest skrót od nazwy Stalin ogród, bo wówczas taką nazwę nosiły Katowic uczestniczyło tam kilka lat twórców w tej grupie m.in. chwilę potem dołączył przeszły przyszły mąż artystki Andrzej Urbanowicz i ta grupa oczywiście nie działały tak bez bez przerwy są potem już zabrali z tej grupy odeszła, bo powoli zaczyna odkrywać buddyzm i świadczeń medytacyjne pani letnich nazwała je tylko chce dorzucić, że grupa w pewnym stopniu inspirowała się z Władysławem Strzemiń ski, który też, że takim frontem do władzy raczej się nie ustawy o istnienie to znaczy oni mieli czy ona i bo wystawa jednak dotyczy w części Urszuli Broll pierwsza część wystawy poświęconej róży próbą nawiązania do nowoczesności i włączenie się w nocy w rozmaite odmiany nowoczesności i różnych nurtach ja to pomijam chwilowo, ale rzeczywiście to jest ważne, bo szukała długo własnej drogi i właśnie próbowała to a to inspiracje Strzemiński im na to Marii Jaremy też są widoczne te kie próby przenikania niekiedy były to bardzo ponure dzieła inne były oświetlone kolorowe, więc ten czas mniej więcej do chwili ukończenia trzydziestego roku życia był poświęcony przez nią na szukanie własnej drogi i to jak on tej drogi szukała na wystawie pokazane w sposób bardzo ciekawy, bo są tam bardzo niektóre udane dzieła, a natomiast to co ją zepchnęło z tego głównego nurtu polskiej sztuki na jej poniekąd oryginalne, ale jednak margines to był ten, bo to jest bardzo ciekawe, bo to są lata pięćdziesiąte sześćdziesiąte w Polsce jak buddyzm, jakie zęby koniec koniec 50 tych lat, kiedy nasze zajęła w tym buddyzmem i bardzo poważnie w związku z tym, mimo że pokazywała swoje dzieła na początku lat sześćdziesiątych awangardowych, ale jak pokrzywa koło warszawskich to jednak teraz bardziej wpływała na bok w stronę tego dziwacznego mistycyzmu czy już nawet trudno mi to nazwać tym dziele dzisiaj mi przypominają twórczość artystek europejskich i nie tylko z pierwszej połowy dwudziestego wieku nawet w pierwszej ćwierci, które się zajmowały innego rodzaju czy szukały uogólnień duchowych świata ponad religię to była głównie propozycja i one ten anty anty opozycyjny punkt widzenia próbował malować taką artystką była firma Clean np. albo, które się oddawały pewnego rodzaju kabalistów czy podważania tak jak ma kąt i Urszula poszła w tym kierunku nie wiem tylko sposób obrazowania lepiej charakter taki internetowy troszkę nie ona z grupą kolegów oni malowali taki rodzaj kart czarne karty od tych było około 20, które wydaje się, że nie były rozpoznane jako dzieła sztuki, bo trafiły do muzeum historii Katowic no i potem one już szczerze mówiąc nie była postrzegana jako w teamie ze swoim mężem Andrzejem Urbanowiczem tam był już Henryk Waniek, który też podobne nastroje podobnych nastrojach tworzył IT Katowice, które Śląsk z węglem z przemysłem w tym nastąpił taki odlot w stronę metafizyki medytacji buddyzmu był no może dziwaczne, ale w końcu w jaki sposób uprawniony taki czy inny sposób ona była postrzegana przez tę zestaw nazwisk nie osobno ja to pamiętam wczasach, gdy w latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych dziś na biało Urbanowicz brał i walnie 1 tchem nawiasem mówiąc to, że jakiś katowickiej Underground w czasach ciężkiej komuny istniał i funkcjonował też tej ich pracowni w Katowicach spotykali np. Ryszard Krynicki przybyła szczególe ludzki Unii tak tak oni potem stworzyli zresztą taki dom na miejsce praktyk gen Górecki Henryk Mikołajczyk już tak oczywiście kompozytor będę, bo taka interdyscyplinarna, bo ten dysk 1 kończyła wszyscy oni czy każde z nich zasadne poszukiwał wyjścia duchowego z tego co narzuca PRL są, więc to było poważna to ważne zaangażowanie artystki w tę filozofię bardziej niż religia to nie jest religia to jest filozofia filozofia sposób życia właściwie i jest, chyba że ona przez te 60 lat ostatnich co roku brał udział w jakiej wystawiono nigdy nie wynikła z horyzontu polskiej sztuki, ale była stale poza głównym nurtem i co jest ważne może dzisiaj to jest to, że entuzjastką jej twórczości została Katarzyna Kozyra artystka głównego nurtu, które się nią na tyle zachwyciły, że jej Fundacja wydała gruby katalog dzieł wszystkich nieomal i dzięki której również w dużym stopniu otworzyła się ta wystawa kart w Królikarni warszawskiej, gdzie możemy zobaczyć niebywale ciekawe obrazy one są dość trudno zrozumiały tak jak wszystkie te dzieła biorącej się tego rodzaju filozofii tam pewnie są symbole znaki, których nie czytam, ale wizualnie są przepiękne tak świeże tak zaskakujące w swojej zupełnie innym podejściu do myślenia melasy, że dzisiaj, jakby wypełniają nasze tęsknot takie tęsknoty odejście od tej przykrej rzeczywistości i po płynięcia strony wyobraźmy bardzo pięknie rozwiązanej kolorystycznej, bo dopiero na tych obrazach widać, że on był wytrawnym kolorystyką temu są przez siebie się też jakieś jak klimat japońskiej sztuki góry mgły jak akwarela w szczególności na też żyła malowania takich podsieci Kufel terenowych, których nie podpisywała tak, aby za bardzo są też bardzo pracochłonne, że są teczki piórkiem te wyglądają grafiki jak akwaforta są ręcznie wykonywane, w których są te, jakbym takie myślenie mandalę, czyli kwiatem Lotosu na przykładzie są też takie motywy są to właśnie kompozycje bajkowe mówi szczególnie tych cyfrach robionych w latach siedemdziesiątych, ale obrady są urzekające nie są duże natomiast ich moc przyciągania właśnie to mnie nie oznaczono ością jest ogromne jak władza znosiła tą grupę awangardową katowicką dziwną pani była Zielińskiego nie znosiła taka to była Łuszczek był on nauczał i był aktywnie wojowniczy on szedł zderzenie czołowe natomiast Katowice były marginesem dla Warszawy i dla rodzin ta grupa działała, jakby w kręgu prywatnym bardziej niż czymkolwiek innym robili jakieś tam wystawy, ale nikt sobie tym nie zawroty głowy staży przez ten był dużo twórczości nieprofesjonalnej również, która w Katowicach kwitła i którą pokazywano wystawy, więc właściwie ci działacze partyjni czy cenzorzy machali na to ręką, bo w wkładali to pewnie do szuflady twórczością nieprofesjonalną Kazimierze od wpłynięcia od rzeczywistości strony takiego oniryczną nie było największym grzechem za czasów komuny można było gorzej także cała ich wywrotową dość, która szła w stronę prywatności i jakby takiego osobistej wyobraźni pewnie nikomu nie przeszkadzała, ale też nie pomagało w sensie znalezienia się w tym nurcie, który otworzył Strzemiński swoim buntem umownie mówiąc jak wiadomo karierę można było zrobić, malując to co przy władzy podobało nie, redukując jest niepojęta była kariera jęki jednodniówki naprawdę karierę może zrobić, kiedy się wchodziło w awangardę, bo one przetrwała wszystkie polityczne meandry mówię o karierze w pojęciu władzy ani w karierze historii sztuki pan włada świetnie sobie z czasów komuny zdawała sprawę z tego, kto jest wielkim artystą panie najlepszy dowód, że minister też ma poszedł na piechotę do Henryka Stażewskiego, że poprosić go malowane ręcznie kapcie no tak to jest rzeczywiście coś zupełnie niezwykłego dzisiaj nikt już opcji nie maluje ministrom to, że jeszcze następnego dnia odesłał te kapcie z prośbą o złożenie podpisu to też był przytomny to fakt dobył kapcie płynie sygnowane mówiąc krótko mamy do czynienia z ponownym odkryciem bardzo ciekawej artystki jak państwo bardzo serdecznie zachęcam Królikarnia mieści się pięknym parku Królikarnia warto tam zajść i wystawy obejrzeć i co ważne jest czy na długo, bo do 27września poszliśmy państwo trzeba również w liście dalszą powoli spada, że i utworzyły złoty dywan na trawnikach życzymy państwu spokojnych wakacji owocnego wybierania już wkrótce i mam nadzieję, że słyszy się za tydzień po czternasty 40 Andy Rottenberg i Anna Wacławik-Orpik redaktorka Radia TOK FM antymateria Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANDYMATERIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA