REKLAMA

Imponujący portret polskiej prowincji

Światopodgląd
Data emisji:
2020-07-09 15:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
24:49 min.
Udostępnij:

Przez 6,5 roku fotograf i dokumentalista Jacenty Dędek wraz z żoną Katarzyną Dędek odwiedzili 421 miejscowości do 30 tysięcy mieszkańców we wszystkich polskich województwach, żeby stworzyć obraz przemian na polskiej prowincji. O przemianach na polskiej prowincji, jej codzienności i ludziach opowiada Jacenty Dędek.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
świat podgląda Agnieszka Lichnerowicz bardzo serdecznie zapraszam państwa na światopogląd, który zaczniemy dziś od portretu prowincji portret prowincji PL to jest tytułu dzieła monumentalnego gigantycznego imponującego, czyli fotograficznej opowieści o Polsce małomiasteczkowej Polsce prowincjonalnej będziemy chyba też tych słowach rozmawiać, bo one są naładowane rozlicznymi skojarzeniami emocjami i nie wiem czy w, oddając właściwie to co o prowincji należałoby wiedzieć, Rozwiń » jakie rozumieć, przechodząc do rzeczy państwa gościem jest teraz ja centy Dandy Jack czy dobry dzień dobry autor czy współautor razem z żoną tegoż albumu, o którym mówimy autor fotografii i zdjęć musimy zacząć od tego w tle co się zorientowałem wszystkie te rozmowy z panem od tego zaczynają, ale to jest naprawdę imponujące jak dużo pracy i zaangażowania ten album pana czy was kosztował 7 prawie lat w drugiej dekadzie 2001. wieku wiele miejscowości wjechał pod te liczby to naprawdę robi wrażenie wyjechaliśmy w Polskę na początku 2011 roku sam pomysł powstał w roku wcześniejszym 2010 odwiedziliśmy w całej Polsce we wszystkich województwach między 600700 miejscowości natomiast zdjęcia czy też rozmowy prowadziliśmy 421 miejscach i to było prawie 7 lat i to pytanie też jest banalne, ale musi paść, dlaczego Polski, dlaczego prowincja, dlaczego tak ustawi liście ten temat właśnie wedle tej koncepcji wymyśliliśmy ten temat, jakby w oparciu o to co robiliśmy wcześniej, ponieważ pracowałem jako reporter robiący realizujące reportaże dla polskiej prasy dla generalnie takich magazynów ogólnopolskich i często akcja tych moich reportaży działa się dziś na obrzeżach Polski albo w Polsce małomiasteczkowy, bo np. prawosławie odpusty w Polsce czy też pszczelarze to wszystko są rzeczy, które się dzieją nie w dużych miastach w małych miejscowościach od czasu wejścia do Unii Europejskiej Polska dosyć dynamicznie zaczęła się zmieniać się głównie w sensie estetycznym, ale jednak to było zauważalne i miesiąc po Polsce moją żoną Kasią, która bardzo często w tej pracy towarzyszyła stwierdzić też momencie, że ten czas przemiany przeobrażania się tych małych miejscowości też taki moment, w którym należy zacząć dokumentować, ponieważ nikt tego nie robi przy mija o niczym takim nie słyszałem stwierdziliśmy, że coś takiego zrobimy z 1 strony chciała wrócić do portretu, a z drugiej strony chcieliśmy właśnie opowiadać o tym, terenie, który nam się wydawał niesłychanie ciekawy takim nie wiem czy to może nie jest, bo ma jakiś przełomowy wielce natomiast moment jakieś takie przeobrażenia zbliżanie się do tego co widzimy w miastach jest pod względem estetycznym oczywiście no właśnie w 2011 roku wyjechaliśmy w Polskę, żeby opowiadać o Polsce małomiasteczkowej Łukasza nadała jak zrozumieliśmy z wiedzieliśmy co chcemy robić Kasia nadała temu taki tytuł roboczy po prowincji wyjechać w Polskę po to, żeby opowiadać o przestrzeni o prowincji przez ludzi, bo założeniem było to, że o tym od tych miejscach będą opowiadali czy naszymi przewodnikami, jakby w tej drodze będą ludzie, których spotkamy, czyli nasi bohaterowie oni czasami są prezentowani czasami opowiadają takie szczere historię życia, w których przewijały różne wątki oni byli naszymi przewodnikami, a my wyruszając w jakby te 6 to ponad 6,5 roku tyle trwała ta podróż składająca się z wielu wielu podróży no bo jeżdżenie po Polsce po wszystkich województwach i i zapis Polski na początku 2101. wieku tak w kilkuletni zapis, ale też wydaje mi się jest to świadectwo tego, kto może tego jacy byliśmy i zadający wydają się też pytanie jak to może wyglądać jak jak to będzie wyglądał, jakie jak będzie Polska prowincja lat Kinga nie możemy tego słowa prowincja nie dla mnie dla mnie jest to po prostu słowo, które nie nie ma żadnego szczególnie po tej naszej sześcio i dwuletnie podróży tego wydźwięku negatywnego to jest pozór teren oddalony od centrum mówił pan to jest bardzo ciekawe, że właśnie zainspirowało was czy chcieliście śledzić te zmiany, które nastąpią w tych mniejszych i małych miastach miasteczkach w wyniku wejścia do Unii Europejskiej mówi pan swoistej modernizacji, które się dzieje w takiej sferze materialnej czy miasto się zmieniają, a z drugiej strony, przechodząc już trochę rzeczy muszę powiedzieć, że to jest bardzo poruszająca opowieść, ale bardzo smutna chyba ta wasza opowieść o prowincji w jakiś, jaki sens SACH nostalgiczna, czyli opowieść o o tym, o stracie o niesprawiedliwości o porażce o braku bardzo silnie wydają się niezwykle istotne często niezauważane jak bardzo naznaczone są miasta emigracją, ale że wynikałoby z tego, że etap modernizacji towarzyszyła degradacja ja nie wiem czy powiedział, że to jest smutna no tak to jest gorzkie gorzowskie takie rozliczenie się nawet nie z przeszłością albo przeszłość niestety tutaj bardzo skutkuje w tych wszystkich rzeczach doczesnych ona bardzo widoczna zaniechania w przeszłości, ale to co to co wydaje mi się takie dominujące teraz tym jak postrzega prowincja to ludzi mieszkających na prowincji, czyli prowincje jakoś tak postrzega się bardzo negatywnie w sensie w sensie tego wszystkiego co kojarzy np. z tym trudnym okresem teraz takim gorącym dla wyborcza natomiast ludzie mieszkający na prowincji to oni są winni sytuacji w tej zapaści, jakie znaleźli oni są przecież, jakby spadkobiercami decyzji tych, którzy tym krajem rządzili to niekoniecznie w PRL-u, ale tych, którzy przez przez przez kolejne lata po roku osiemdziesiątym dziewiątym rządzili krajem i jakoś nie dostrzegali, że po załamaniu się czy aby po likwidacji na świat PGR-ów bardzo wielu przedsiębiorców zostały sprywatyzowane zniknęły w ogóle mapy Polski, że dzięki tym wszystkim miejscom żyli ludzie ludzie dzisiaj nie chodzi o jakiś sentyment to chodzi o to, że ludzie wzdychają za PRL ludzie myślę, że tęsknią za czasami, w których byli podmiotowi, który pracowali, których mogli dzięki własnej pracy po prostu żyć nie musieli wysyłać własnych dzieci za granicę czy też dzieci uciekały do dużych miast, żeby w ogóle funkcjonować, żeby w, jakim sensie ocalić, więc myślę, że to to ten smutek, który wynika tak gorycz, która wynika szczególnie jak się czyta te losy, o których nam opowiadają bohaterowie proszę zauważyć, że w tych wszystkich historiach nie pojawiałem się niemal jak i takich właśnie tego takie sentymentu za dawnym systemem, jeżeli ludzie myślą to mówią, o czym myślą to nam mówią np. do pracy chcieliby pracować chcieliby móc po prostu nie myśleć też swoją przyszłość jak bez pracy można myśleć o przyszłości nie można nam perspektywy miast, kiedy mamy wszystko prawie w zasięgu ręki albo stosunkowo niedaleko łatwo jest o tym, myśleć natomiast, jeżeli ludzie muszą dzieciaki dojrzałem do szkół albo polikwidowano szkoły muszą dojeżdżać dalej, jeżeli zlikwidowana komunikację, jeżeli jest naprawdę wielki niedostatek miejsc pracy to co ludzie mają zrobić ten smutek w zasadzie to powinien towarzyszyć nam ludziom w dużych miast albo decydentom albo ludzie kultury albo inteligencji i powinniśmy pomyśleć niekoniecznie mówić, że byliśmy głupi, że zostawiliśmy to, ale pomyśl powinniśmy w jakim sensie pani odpowiedź ponosi odpowiedzialność poczucie odpowiedzialni za to, że tak właśnie setki tysięcy 3 000 000 ludzi żyją w tych miejscowościach bez możliwości, bo to ma zrobić człowiek, który zarabia np. dorosły mężczyzna 40 lat chciałby pracować czyli, żeby normalnie normalnie funkcjonować, a zarabia dorywczo 203050zł za rąbanie drewna zarzucenie węgla za pracę jakieś takie budowlane dodajmy, że te miejscowości, które odwiedzał pan wiedzieliście to są takie miejscowości do 30 000 i też mniejsze rozumiem i to rzeczywiście jest wychowałam w takiej miejscowości, gdzie właśnie i to co mnie uderzyła, więc dla mnie to były też takie zdanie sentymentalne spotkanie z pewnymi obrazami, ale myślę, że to co udało wam, a może to jest jakaś opowie znów czytam przez swój pryzmat to jest jak bardzo te miasta miasteczka są naznaczone emigracją czytam po prostu braku w dużej mierze nie ma tego pokolenia to znaczy albo są często starsi ludzie wydają się też waszych fotografiach wychodzi albo albo młodsi, którzy jeszcze nie zdążyli jak i albo nie ma możliwości stamtąd wyjechać nowym czy to wrażenie pan potwierdzi po 7 latach podróżowania ja to potwierdza to widzieliśmy to 2011 roku widzieliśmy w 2017, kiedy kończyliśmy, a jednocześnie cały czas jakby Echa tego np. ucieczki młodych szukania, jakby tego miejsca nie, dlatego że tego miejsca nie mają tylko, dlatego że w tych miejscach nie mają możliwości normalnego funkcjonowania normalne funkcjonowanie, czyli takie, które pozwala im w jaki nawet w dni niezbyt długiej perspektywie myśleć o przyszłości mamy gotową książkę kontaktuje się bohaterami i chłopak do tego mam wysłać mówi pan fajnie też, ale niech pan już wiadomo mamy, bo nie ma w Polsce pracuje gdzieś tam ktoś inny wrócił z zagranicy, ale nie będzie długa tylko powiedzieć znowu, więc to mówimy o tych młodych ludziach rzeczywiście np. w byliśmy w Mazowieckich wioskach i np. w województwie łódzkim są takie miejscowości w zasadzie we wszystkich regionach Polski to się wydarza, bo to jest zachodniopomorskie Warmia Mazury i Podkarpacie pewnie, że są takie, które funkcjonują lepiej tam z różnych przyczyn przyczyny historyczne też tutaj mają znaczenie, czyli województwo wielkopolskie albo Opolszczyzna one nieco inaczej wyglądają, ale jest wiele miejsc, których zostali starsi ludzie przy czym, w czym dominują oczywiście kobiety w tym tych tych osobach, które gdzieś tam not PS spotykamy czy wiadomo kobiety jest więcej one nieco inaczej żyją ale, ale dużo młodych po prostu wyjechało wrócimy do rozmowy o portrecie prowincji PL za kilka minut po informacjach państwa gościem jest ja centy Danek fotograf fotograf dokumentalista autor współautor tejże gigantycznej pracy za kilka minut wraca świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz czy wracamy do rozmowy o portrecie prowincji PL, którego autorem, a nawet poprawnie powiedzieć współautorem jest ja centy Antek, który czasy państwa gościem czas się witam ja centy Dent jest fotografem dokumentalistą też działa tak jak mówiłem niebywale imponujące powstawało przez prawie 7 lat ja centy Danek z zjechał całą Polskę zjechali razem z żoną i tak się zastanawiałam co popycha do kontynuowania tych podróży do no tak mogliście skończyli szybciej mówiąc brutalnie wprost zwłaszcza, że to jest projekt, który wymagał ogromnego też poświęcenia oraz ogromnego wkładu finansowego od was to to jest drogie po prostu coraz popycha do kontynuowania, że nie nie zrezygnowaliście po roku 2 mając już pewnie bardzo dużo materiału, kiedy wymyśliliśmy ten temat do 2010 roku zupełnie nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego co przyjdzie, by jak co co spotkamy w terenie no trudno było przypuszczać, ponieważ chcieliśmy opowiadać o jakieś tam przestrzeni, ale było to wiedzieć, jaka jest przestrzeń natomiast ta wydają się ważność tego tematu przyszła wraz z ze spotkaniami z ludźmi, bo to z tej z tych spotkań wyłoniło się to jak bardzo temu ten teren jest obciążony oczywiście miejsca, jakby to jako wyglądały też mówią wiele o kondycji w ogóle ludzi, którzy tam żyją natomiast spotkania z ludźmi z uzmysłowił nam, że po prostu jest bardzo wiele rzeczy bardzo wiele obszarów takiego wielkiego zaniedbania i niedostrzeżenia ich chyba one były tym magnesem takim to było bardzo wielkie bardzo wielki emocjonalne przeżycie dla nas obojga często wracaliśmy stamtąd po każdej takiej poważnej rozmowie przeżywaliśmy to mocno rozmawialiśmy o tym, czasie przerobiła zapisy tych rozmów niejednokrotnie spotkała, bo ludzie nas puszczali w swój prywatny świat, opowiadając nam, owszem, o rzeczach z takich osobistych z własnego życia własnego domu, ale jednocześnie miłości dużo jest jest miłość jest utrata jest o o miłości niespełnionej wielu takich rzeczach bardzo osobistych, ale też, jakby oni w tych swoich opowieściach kreśli obraz kraju tego tego czym przyszło im żyć czym przyszło im się zmagać myślę, że te opowieści były właśnie tym magnesem to ta nasza determinacja w kontynuowaniu wynikała m.in. z tego poza tym Kasia o tym, mówiła Kasia zachwyciła językiem bohaterów i starała się go ocali, czyli w książce znajdują te opowieści są podane takim językiem, jakim mówią nasi bohaterowie z różnych regionów kraju, bo mieliśmy wszystkie województwa w dnie tylko wiedzieć wszystkie województwa odwiedzi szewskich tzw. stare województwa tak rozumiem, dlaczego stare wszystkie województwa byliśmy wielokrotnie tak oczywiście odbyliśmy wszystkie stare były osoby byliśmy w każdym w zasadzie zakątku kraju natomiast Kasia stwierdziliśmy razem, że te sprawy, o których nam mówią ludzie jeśli tak duża, że nie da się tego zrobić w przeciągu pół roku zaczęliśmy te będzie minister kultury dziedzictwa Narodowego tak mogliśmy skończyć po stypendium przez sprawozdanie zamknąć temat mieliśmy wystarczająco dużo materiału pierwszy rok czy pierwsze pół roku było niesłychanie intensywne, ale wiedzieliśmy, że ten temat nie wybrzmiał, więc stwierdziliśmy, że trzeba to kontynuować nie mówiliśmy sobie zrobionego za rok po 2 latach mogliśmy sobie tego jeszcze wciąż mało, by nie byliśmy tu tu gdzieś indziej jeździliśmy dalej no rzeczywiście przychodzi taki mamy wtedy należy powiedzieć stop, bo to było niesłychane obciążenia, bo przecież w czasach w czasie, kiedy pracuje się w terenie nie można normalnie funkcjonować nie zarabia się pieniędzy, a poza tym krótkim okresie stypendialnym to całość finansowaliśmy z własnych skromnych bardzo skromnych środków, więc te podróże noclegi czy nocowanie na stacjach benzynowych to było dla nas codziennością czy może częściej dla mnie było ich kasze staram się oszczędzać tego rodzaju no takich takiej nikt takiego komfortu, ale byliśmy, jakby winni ludziom, że trzeba tego wysłuchać i po 6 po roku stwierdziliśmy, że tego materiału mamy na tyle duża, że możemy powiedzieć o różnych różnych aspektach i chciałbym przejść do postrzegania prowincji też jak ono ewoluowało u was wydają się to też ta rozmowa i ten wasz album to wasza opowieść opolskiej prowincji niezwykle na czasie to znaczy widzimy, że to jest w tej chwili 1 z głównych linii podziału takiego społeczno-politycznego w Polsce, że coś istotnego się dzieje na tej linii coś się uwidacznia choćby wyborach politycznych Polaków i oczywiście jest z 1 strony taki stereotyp nazwiemy go ultra liberalnym decyzyjny, który zakłada, że właśnie to są takie miejsca, które albo nie da się uratować, bo to są ludzie nie chcą używać nawet tego języka ale w jakim sensie tacy, którzy nie umieją się odnaleźć w tym nowoczesnym świecie, jakby ta opowieść bardzo oczywiście indywidualna, czyli kładzie nacisk na odpowiedzialność tych ludzi ani na system, który ich otacza jest oczywiście też taka opowieść bardzo ultra konserwatywna, że tam właśnie prawdziwa dusza kościół i taka też zupełnie homogeniczne zresztą są te opowieści i oczywiście są też takie opowieści trochę z góry to znaczy ostrzegające wyzwania miast, do których nie da dojechać PKS-em pociągiem i problem z pracą, więc nie wiem, który ze stereotypów najbardziej was czy pana drażni też Evet ja jak to postrzeganie u was pana ewoluowało panie jak wyjeżdża się w jakikolwiek cokolwiek pozostanie musi być prowincja to zawsze mamy wpływ, jakie stereotypy, jakie wyobrażenia składające się tego co widzieliśmy firma chce czytać książkę w artykułach prasowych co dociera do nas plotek czy jakieś opowieści kolegów znajomych zawsze coś takiego jest problem polega na tym co zrobimy z tym stereotypem kiedyś skonfrontujemy rzeczywistością u nas ten ta konfrontacja nastąpiła bardzo szybko, ponieważ naszym naszym pomysłem było to, że nie chcemy opowiadać zna trochę, jakby nasze perspektywy jako fotograf nie ucieknę od własnego spojrzenia ona jest widoczne, ale ona jest po stronie naszych bohaterów całym sercem jestem za nimi zatem co mówią wydaje mi się, że to ta linia to nie przebiega między tą czy to znaczy wydaje się że, że ta linia podziału to w zasadzie ona powinna być między między 12 stroną, która czy jest między 1 dostaną, z których każda rzuca się odpowiedzialność za pewien wielki obszar tego kraju, gdzie żyją ludzie, których jakby, zrzucając odpowiedzialność na ludzi samemu się pozbywamy wydają się, że rola rolą rządzących jest być odpowiedzialnym próbować nam myśleć o tym, wydają się, że od wielu lat nikt nie pomyślał, że ci ludzie, którzy żyją w małych miejscowościach też to być podmiotowi ludzie zaznaczyli pokazali w 2015 roku, że jeżeli przez 20 lat czy 25 tej wolnej Polski nikt nas nie dostrzegł i nagle ktoś mówi słuchacze widzimy, że macie dzieci Słuchajcie widzimy, że macie jakiś na potrzeby to dlaczego używać tych ludzi jako dalej jako takiego mięsa armatniego tak nie należy w ogóle robić uważam, że to jest karygodne zaniedbania rządzących przez te wcześniejsze lata, że tych ludzi nie dostrzegali wydaje się, że to jest po prostu rzucanie się odpowiedzialności ja tak powiedziałem jestem czy broni skaczą tych bohaterów wysłuchaliśmy historii i tam nie ma żadnych sentymentów do PRL-u tam jest wyłącznie tęsknota za tym, żeby pracować ludzie nie potrzebują jałmużny nie potrzebują jeszcze bardziej połajanek czy takie opatrzenia go tylko potrzebują tego, żeby być podmiotowym dla kogoś to się z nimi spotyka wydają się, że widzieli, że jesteśmy szczerzy dlatego te opowieści takim szerokim szczerym nutę do nas się, jakby naszą stronę się potoczyły usłyszeliśmy to i dzielimy się, że w tych latach wcześniejszych np. między 2010 trzynastym żadna rządowa instytucja wysłała w teren socjologów antropologów kogoś, kto mógłby przeprowadzić badania, z których dowiedzieliby się to tego, że co np. powiedziała Kasia 2013 powiedział Jacenty Platforma nigdy nie wygrać wyborów tak, choć w 2013 proszę pamiętać jesteśmy prywatnymi ludźmi po prostu dwójka ludzi 1 z aparatem druga długopisem wybraliśmy się zrobić zabić badania terenowe i to nie był jakiś wielki odkrycia to było po prostu słowa od ludzi, którzy szczerze powiedzieć mówili to co sądzą na koniec zdjęciach czy ich o tym co jest kluczowe, ale trochę wychodzę z założenia, że to sami państwo musi te zdjęcia zobaczyć, a w radiu lepiej rozmawiać o doświadczeniu ich autorów, ale jednak są to jest album fotograficzny też czytałam kilka recenzji każdy trochę coś innego wychwytuje na tych zdjęciach ja muszę przyznać nie wiem czy poznam, ale ja na mnie w auto garaże w bardzo duże wrażenie robi nie może to wynika właśnie jakiś moich wspomnień i skojarzeń dym opowiada pani się swoim ulubionym zdjęciu i ale to wydaje się oczywiste, że zapytam opa człowieka na okładce nakładca jest 1 z naszych ulubionych bohaterów byliśmy u niego 3×, bo w niektórych przypadkach czy może zdarzało się odwiedzaliśmy naszych bohaterów 0203. raz było wielu takich, z którymi się spotykaliśmy ponownie pana Rysia jego historia jest równie często też człowiek który, który nas pani ta twarz przykrywająca tym swoim wzrokiem jest czymś ja wiem, że ludzie chcieliby oglądać takiego zdjęcia na kładce żona jest takie dosyć wymowne jest piękne tak, ale jest też takie smutne ma w sobie, ale czytając historię życia pana Ryszarda to nie jest taka stara wprost jest krótka bo jakby pomiędzy zdjęciami sporo historii życia na bohaterów nie zawsze są rzeczy smutne czy tragiczne natomiast historia pana Ryszarda jest bardzo poruszająca, a przede wszystkim poruszające było to jakim był człowiekiem takim cichym godnym człowiekiem i wydaje się, że tego takie cichego bohaterstwa trwaniu w tym, że trzeba jakoś żyć dajemy sobie radę naprawdę nie narzekania, bo wie pani mówimy o prowincji jako takim, jakim kraju, gdzie ludzie narzekają tęsknią chcieli mnie, ale nie ja mówię, że w ogóle dyskursie publicznym często się pojawia taki taki tak jest takie spojrzenie dziennikarze pytają o stereotypy inaczej może w sposób stereotypowy, jakby odnoszą się do rzeczy, które już dawno nie ma miejsca, bo Arizona Borzęcki jest wciąż obecna w pytaniach ludzie nie pytaj alkoholizm, ale te to nie jest w ogóle on jest tylko, jeżeli alkoholizm jest on jest również miastach prawda, więc on agresja spotka się przyjaznym w ogóle wnuczka średnich miastach, tak więc nasi bohaterowie Paryża jest dla nas usposobieniem takie cichego bohatera czy osobie nie przepraszam takie cichego bohatera, który po prostu zmaga się życiem za 420zł zasiłku przedemerytalnego dorabiał butelki toczą się nie skarżę nigdy mówi cichym głosem był bardzo przyzwoitym szanowaną człowiekiem i tyle lubiliśmy go bardzo byliśmy u niego 3× chcieliśmy, jakby go upamiętnić proszę państwa dziś w Warszawie jest spotkanie Jacenty agent kijem organizowana jest tutaj bili PUK Cafe w stolicy właśnie nie będą też inni goście, więc jeżeli macie ochotę zadać pytania wpaść pooglądać porozmawiać też pewnie znajdziecie wirtualne zapisy tej debaty dyskusji dla wszystkich tych, którzy są poza stolicą, więc można dopytać więcej tej niesamowitej podróży czy doświadczenia o tym, niezwykłym doświadczeniu się więcej dowiedzieć, bo światopoglądzie na razie tyle ja centy Danek współ autor portretu prowincji był państwa gościem współautor razem z żoną Katarzyną niezwykłego niezwykłego albumu takiego nie ma takich albumów teraz trochę więcej zaczyna się pojawiać, ale jest to rzecz nadzwyczajna bardzo dziękuję zaraz dziękuję za informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA