REKLAMA

Czy w etyce jest miejsce na prawdę?

Godzina Filozofów
Data emisji:
2020-07-11 11:00
Prowadzący:
Czas trwania:
42:22 min.
Udostępnij:

Rozmowa o prawdzie z perspektywy etyka: Rozwiń »
- Czym jest prawda dla etyka?
- Jakie wartości są kluczowe w etyce? Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
prof. Paweł Łuków jest państwa gościem dzień dobry im dobre etyk filozof Instytut filozofii Uniwersytetu Warszawskiego jak panu minął czas pandemii liczne słyszeliśmy się jakoś tak mniej więcej w pierwszej fazie pandemii rozmawialiśmy wtedy o tych różnych dylematach etycznych przed którymi stawać musieli lekarze we włoskich hiszpańskich szpitalach później już nie rozmawialiśmy stąd moje pytanie, żebyśmy sobie aktualizował-li pańską pandemiczny i post pandemia Rozwiń » sytuacja myślę, że pan liczną z tytułu toczone post pandy liczne to jak no właśnie kwestie nocny lot natomiast pandemia sytuacja w wypadku osób, które pracuje uniwersytetów wciąż jeszcze nie minęła i wiele rzeczy wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś oczywiście tego najbardziej rzucającą się w oczy sprawą jest to, że nie mamy właściwie ten w rzeczywistości kontaktu innego niż zdalne ze studentami jest rzeczy bardzo bardzo nietypowy, a i tak jak bardzo opowiadają swoje wrażenia większość z nas odbiera to jako oczywiste utrudnienie brak takiej trójwymiarowej tak powiem interakcji ze studentami możliwość komunikowania się z taką w pełnym zakresie jednak nawet te łącza wypierał itd. one no, jakby było są jednak z Instytutem taki zwyczajny lat interakcji, więc to jest to jest doświadczenie niezwykłe, a z drugiej strony mam wrażenie, że nie zostaliśmy przymuszeni do tego, by do niektórych rozwiązań elektronicznych może nie tyle się przyzwyczaić, ale przecież nie wypróbować dać szansę i podejrzewam, że część tych czy zostanie na część tych rozmaitych rozwiązań technologicznych będziemy w tym chyba jakimś ograniczonym bardziej teraz w zakresie, ale będziemy stosować po panem właśnie pytanie za ten tego stosowania są już uczelnie wśród nich bardzo prominentna uczelnie światowe, które zdecydowały, że w przyszłym roku akademickim przejdą wyłącznie na nauczanie online nawet nie będą próbowały wracać do do spotkań w rzeczywistości wirtualnej no jest sporo takich głosów, które wyrażają obawę, że jeśli się stanie standard jeśli się stanie np. dominująca forma kontaktu pomiędzy nauczycielami studentami to coś niezwykle istotnego co się wiąże nie tylko Niewiem tradycją obyczajem, ale co się po prostu łączy z budową naszych aparatów poznawczych ze sposobem w jaki funkcjonują nasze mózgi zostanie tutaj utracona no bo nasze mózgi są przystosowane do kontaktu z istotami posiadającymi ciało przestrzeni zlokalizowanymi i to zupełnie zmienia i sposób przyswajania wiedzy i w ogóle model kontaktu to jest to jest bardzo wiele czynników przykład to ile takich kanałów informacyjnych obie strony między studentem, a nauczycielem to wrażenie, że przesadą byłoby przechodzenie tak powinna na na zdalne nauczanie w jakim się takim to tak w zakresie tak, by niż jest przesada to pan najprawdopodobniej zastosować to po prostu trochę zdrowego rozsądku niektóre rzeczywiście formy nauczania można ograniczyć do internetu, a to pewne pewnego rodzaju powiedzmy informacje przekazywanie informacji wpajanie ich może się w ten sposób odbić, ale tam, gdzie się, gdzie chodzi np. o niepewnych umiejętności, które wymaga powiedzmy im akcji w czasie rzeczywistym to tam też, że już łącza elektroniczne będą miały bardziej ograniczone zastosowanie, więc wydaje, że zapewne będzie tak, że zdecydowanie więcej zajęć będzie się odbywało za pomocą form zdalnych niż do tej pory, ale są też, że w ogóle wycofywać się formy zdalną gotowy jako regres całość, jaki czy wszystkich zajęć się wydaje, że byłoby przez dobrze to postawimy tutaj kropkę i pomówmy teraz tym głównym temacie, który mieliśmy się dzisiaj zająć chciałem się z panem spotkać na antenie, żeby pomówić o prawdzie, bo pomyśleliśmy z Katarzyną Borowską jakiś czas temu, żeby w tym programie zrobić taki cykl rozmów o prawdzie, bo to jest jedno z istotniejszych mamy wrażenie pojęć dzisiaj i zagadnień dzisiaj także w kontekście tego wszystkiego co działo się przy okazji pandemii tych rozmaitych teorii spiskowych pseudonaukowych analiz, które na wypadkowa z wielką intensywnością w tym czasie czemu trudno poniekąd dziwić oczywiście no w każdym razie zaczęliśmy ten cykl od rozmowy z Janem Chwedeńczukiem, który jest fizykiem, który opowiadał o tym, czym prawda jest w naukach empirycznych naukach ścisłych, ale tak myślałem, że bardzo ciekawym zagadnieniem jest właściwie kwestia prawdy prawdziwości w kontekście etyki, choć od w takim stereotypowych ujęć to jest w zasadzie pojęcie niewiele one do kwestii etyki, bo przecież tego, że dobrze jest postępować tak albo inaczej albo, że niedobrze jest postępować tak albo inaczej albo, że właściwym jest postępowanie takie albo inne Otóż tego nie oceniamy pod kątem prawdziwości albo fałszywości takich zdań zdań etycznych prawda, ale hala tak tak, bo myśmy tu technicznym były od nowej, ale czy moje pytanie pan profesor słyszał czy tak czy słyszał tak dobrze to słuchamy no ja myślę, że tak, że to są 2 pytania w 1 to znaczy jedno będzie dotyczyło tego w jakim zakresie, ale można mówić o tym, że sądy etyczne, czyli oceny bądź ogólne normy moralne są prawdziwe lub fałszywa, a druga kwestia to jest taka, którą można określić, a jaką rolę tę pełni prawda w moralności, czyli w tym co rzeczywiście robimy, a i myślę, że tutaj rzeczywiście zdecydowanie więcej dopowiedzenia niż w tym pierwszym przypadku, czyli mielibyśmy, jakby takie 22 główne pytania jedno to czy etycy analogicznie np. do naukowców takich jak fizyce zdążają do tego, aby uzyskać zdania prawdziwe, a drugie to pytanie etyków czy ludzie, którzy postępują lepiej lub gorzej przejmują się, że tak powiem prawdą bądź, jaką rolę w życiu ludzkim tra, a więc to były 2 różne ani tak zacznijmy od tego pierwszego może to jest, a później przejdziemy do drugiego istnieje pewien rozpowszechniony i w Polsce wyjątkowo intensywnie w debacie publicznej obecny pogląd, który powiada, że bez głębokiego umocowania moralności w jakiejś sferze transcendentny wobec sfery spraw ludzkich bez jakiegoś obiektywnego punktu odniesienia w postaci oczywiście etyki wywodzonej z objawienia czy podłoża religijnego no konieczną bez tego wszystkiego w sposób konieczny popadamy relatywizm to znaczy właśnie popadamy w takie przekonanie, że wszystkie wszystko jest dozwolone wszystkie wartości są w gruncie rzeczy relatywne można wybrać taką moralność albo inną nic nas nie ogranicza nica zdań, czego nie zobowiązuje tu się kryje takie założenie, że ta etyka czy moralność to jedyna etyka moralność, która właśnie wypływa z chrześcijańskiego objawienia jest moralnością prawdziwą jest moralnością obiektywną, a wszystkie inne są są odwrotnością tego, ale w języku potocznie z potocznym słowa prawdziwe prawda używane często dosyć swobodnie nie tak np. rygorystycznie jak powiedzmy teoretycy Poznania, więc dosyć często o podejrzewa osoby, które mówią, że są w posiadaniu jakiejś prawdy moralnej w istocie chcą powiedzieć, że mają przekonania, które ich zdaniem są trafniejsze od przekonań innych alternatywnych bądź tych, które w, które żywią inne osoby, a inna sprawa to, że bardzo wiele osób jest przeświadczonych, że po to, aby żywić uzasadnione czy wystarczająco wiarygodne przekonania moralne, a trzeba odwołać się do jakiegoś no właśnie fundamentu jakiejś takiej bazy, która byłaby niepodważalna no i tutaj oczywiście są 2 pytania pierwsze dotyczy tego co fundamentem mogłoby być jedni będą mówili, że to muszą jakieś tezy na temat struktury świata konstrukcji świata natury człowieka, a inni znowu będą mówili, że to być może powinny być, jakiego rodzaju oświadczenia odpowiednia autorytatywny tych instancji, więc ci pierwsi będą chcieli opisu świata lub człowieka wyprowadzać zdania na temat tego co jest dobre lub słuszne natomiast ci drudzy będą chcieli zapisów wypowiedzi jakiegoś autorytetu najczęściej to będzie bóstwo, a Bóg będą chcieli z tego wywodzić słuszność swoich przekonań moralnych obydwu wypadkach sytuacja dosyć analogiczna z punktu widzenia lekarzem, a zasadność wnioskowania Otóż co najmniej od początku dwudziestego wieku filozofowie są bardzo dobrze obeznani z tzw. błędem naturalistycznym, który głosi, że zezna, że samych zdań o faktach nie wynikają zdania o powinnościach czy o dobru, a w związku z tym sam opis świata, bo samo sprawozdanie z tego co powiedział odpowiedni autorytet jeszcze nie decyduje o tym, że będziemy wiedzieli jak powinniśmy postępować, a na to właśnie na te charakterystyki na tę sytuację, którą opisuje błąd naturalistyczne często powołują się zwolennicy transcendentny i etyki właśnie dlatego opowiadają, że z tego co jest nie sposób wyprowadzić żadnych reguł moralnych żadnych reguł postępowania innymi słowy z tego, że rzeczywistość taka nie inaczej wygląda czy sama, że kształt rzeczywistości nie obliguje nas automatyczny sposób do postępowania tak albo inaczej no to właśnie przemawia za koniecznością odwołania się czegoś co źródła ma poza tą sferą faktu walnął i co właśnie jest no co przekracza sposób widzenia świata rzeczywistości czysto ludzki my byśmy nigdy nie doszli do takich przekonań np. nie wolno zabijać innych ludzi, że powinniśmy postępować w sposób taki jak dzisiaj rozumiemy to przez to pojęcie, czyli moralne, gdybyśmy nie mieli pewnego rodzaju zewnętrznego punktu odniesienia no bo z tego świata nie sposób tego wyprowadzić no tak to można tak twierdzić, że tylko w tym, że nie jest to odpowiedź na pytanie na czym nie jest to przezwyciężenie tego właśnie tzw. błędu naturalistycznego tylko przesunięcie go o oczko wyżej to znaczy, o ile ktoś będzie nam po po prostu, że pewnych faktów nie wynikają z powinności na no to zwolennik tego stanowiska, które pan przed chwilą referował jak gdyby odwołuje się do innego faktu, które jest faktem jak gdyby wyższego rzędu nazwijmy go, że jest np. torze, a oto przyjmujemy i to będzie pytanie, dlaczego przyjmujemy, iż oświadczenia określonego źródła pouczeń moralnych są dla nas wiążące pytanie, skąd my wiemy, że one są wiążące czyli, skąd wiemy, że powinniśmy słuchać akurat tego autorytetu ani, więc mnie się wydaje, że z tego punktu widzenia to daleko nie zajdziemy ja myślę, że być może powinniśmy zająć się nieco innym pytaniem, które z tym bardzo blisko powiązane, a mianowicie pytaniem czy potrzebna jest nam do tego, abyśmy wiedli w miarę przyzwoite życie pewność co do tego, że te normy moralne, wg których postępujemy są jedynymi właściwymi, a nie podnosi pewność to, proszę bardzo, tak nie boję się na środę wołacz taki bardzo klasyczne argument, który formuje w pewnym momencie Platon ustami Sokratesa dotyczący właśnie tej kwestii transcendentny etyki nazwijmy to no Sokrates pyta w pewnym momencie czy bogowie chcą tego co dobre o właśnie chodzi o Bogu, którzy mają być źródłem wskazań moralnych czy bogowie chcą tego co dobre dlatego, że to jest dobre samo przez się czy też chcą tego co dobre, dlatego że czy też to przepraszam jeszcze raz potem czy oni chcą tego co dobre dlatego, że to jest dobre właśnie czyta co dobre jest dobre, dlatego że oni tego chcą o i to też pokazuje na pewien paradoks i takie błędne koło, które się wytwarza w myśleniu, które poszukuje transcendentny źródeł wskazań moralnych, bo to pytanie pozostaje w mocy pytanie pozostaje cały czas, ponieważ pytanie będzie jest cały czas pytaniem czy taka normatywnym to znaczy jest to pytanie o to czy dane świadectwa są wystarczające do tego, abyśmy byli zobowiązani do wiary coś bądź postępowania określony sposób i czy będą świadectwa w postaci jakiegoś faktu bądź opisu natury ludzkiej czy będzie to świadectwo w postaci oświadczenia bóstwa to cały czas są to pewne świadectwa istotą i w pewnym sensie można, by chciałoby się powiedzieć wręcz tragiczną ością ludzkiego losu jest to, że musimy wziąć po prostu odpowiedzialność samodzielnie sobie odpowiedzieć na te pytania bez tego rodzaju bez wnioskowania, które ta nazwijmy to tradycyjna postawa sugerowała, ale był myślę, że warto wrócić właśnie do tej kwestii owej pewności, bo się wydaje, że za tymi sporami, ale tkwi jak gdyby pewno takie dążenie do tego, że do tego, aby wieść udane życie człowiek potrzebuje pewności kwestia tego co dobre słuszne nie jestem pewny czy czy tak musi być można tutaj przyjąć taką troszeczkę Pascal gorzką postawę i powiedzieć, że właśnie owa niepewność jest tym co nadaje jakąś szczególną wartość temu co robimy jeśli robimy to szczerze po przemyśleniu jeśli jesteśmy gotowi przyjąć pewnego rodzaju ryzyko moralne tych co szukają pewności moralnej możemy oskarżać czy zarzucać im np. to, że szukają pewnego rodzaju uspokojenia szukają pewnej wręcz fary zyski pewności co do tego, że oni są niedostępni błędowi moralne, więc być może jest także jeśli szukamy owej na pewności to szukamy jakiejś odporności na błąd moralny to chcemy może to wręcz bluźniercze wymiar może powinniśmy być bardziej, że tak powiem skromni moralnie i powiedzieć, a przyznać przed samym sobą nie ma absolutnej pewności, że normy moralne, które głęboko wierzę co, do której jestem przywiązany to, które jest mocno przywiązany i nie ma absolutnej pewności, że są tutaj jedynej właściwe właściwe normy, ale solidnie się nad nimi zastanawiałem poświęciłem dużo czasu dyskutowałem z ludźmi, którzy wiele rozumieją wiele przeżyli tak dalej i nie widzę widzę, że jestem przekonany jestem mocno przekonany, ale równocześnie z tym świadom tego właśnie moralnego ryzyka zatrzymałem się przed tym momencie, w którym powiedział pan, że zastanawiam się nad tym rozważam te normy badam przyglądam się im, żeby to robić muszą mieć jakiś zestaw kryteriów wedle, których ocenia to znaczy jakiś układ odniesienia, w których normy wpisuje i bada czy one spełniają takie bądź inne warunki no to musiał musiał skądś to mieć prawda musi mieć, skąd ten układ odniesienia zgoda tylko znowu będziemy pytali o to, jakiej natury musi być ów układ odniesienia jak i czego po nim będziemy oczekiwać być może jest tak, że wystarczy, abyśmy byli w stanie zidentyfikować niekoniecznie to co jest na pewno słusznej dobra ale, żebyśmy bez byli w stanie zidentyfikować to co jest na pewno źle, a może jest także jest więcej niż 1 projekt na udane życie ludzkie może 2 osoby, które inaczej wiodą swoje życie równie mogą jeść równie dobre życie szczególnie musi wynikać, że wszystko wolno, a więc mówiąc inaczej nasze kryteria mogą być takie, które będą wskazywały na jakieś nazwijmy to, a ograniczenia tego co się może składać na normy, wg których będziemy postępować, a więc możemy np. dyskwalifikować pewne normy czy pewne działania, a co, do których jesteśmy pewni, że są niesłuszne, jakbyśmy myślę, że filozof, który by to, a rozstrzygną czy wyznaczył tego rodzaju kryteria i spotkałby się z powiedzmy prawie powszechną zgodą innych filozofa na Rafa nabyte nie będzie chociażby połowa to i tak to już było gigantyczne osiągnięcie to byłby ewenement w dziejach tej dyscypliny tak jest no tak, ale ja cały czas przy przy tych kryteriach jeszcze się zatrzymał, bo my tutaj krążymy wokół tego pojęcia prawdziwości i bardzo chciałbym uzyskać od pana odpowiedź czy to pojęcie jest, jakkolwiek wedle pana adekwatne do tego rodzaju refleksji no rozumiem, że jak mamy ten układ odniesienia z grubsza, którym poprzez, który mierzymy czy, poprzez który przyglądamy się tym różnym nad sytuacją konkretnym, których się znajdujemy zastanawiam się w jaki sposób postąpić, jakie rozwiązanie wybrać na to możemy z grubsza możemy z grubsza, a ten, kto układy odniesienia podzielić na takie 2 zasadnicze kategoria, która jako odpowiadają chyba takim 2 zasadniczym stanowiskom w historii etyki wyrażanym, czyli jakiemuś realizmowi w zakresie filozofii moralności, czyli takiemu stanowisku, które powiadano są jakieś obiektywne wartości istnieje coś takiego jak dobro istnieje coś takiego jak zło i meta konkretna sytuacja rozpatrujemy właśnie w odniesieniu do tych obiektywnych wartości tu oczywiście w mocy pozostaje pytanie, skąd wiemy, że one są obiektywne jak ten obiektywizm pozyskujemy no albo drugie drugie stanowisko, które mówi no, czyli relatywizmu w tym przypadku, który wcale nie nie koniec się stał w polskim dyskursie publicznym inwektywy w pewnych nowe cele reprezentuję pewne pewne stanowisko filozoficzne po prostu, które mówi no istny istnieją różne systemy moralne ostatecznie nie ma żadnych racji twardych, które przemawiają na rzecz 1 albo drugiego np. jakim wariantem tego jest takie powiedzenie, że to jest ekspresja naszych upodobań w jakim sensie naszych tego co nam się podoba co nam jest miła w szerokim tego słowa znaczeniu no i akurat przyjmuje tego rodzaju system, bo się wychowałem w takiej kulturze albo w takim w takiej tradycji wzrastały i rozpatruje, ale na zasadzie takiej ze świadomością tego, że mówię o pewnych konwencjach tylko ani opon sprawach najwyższej metafizycznej wagi rozpatruje sytuację, w której jestem w odniesieniu do tego systemu moralnego, w którym funkcjonuje ale, ale mogłoby mieć mieć inne równie dobrze myślę, że tutaj trzeba troszeczkę dokonać pewnej drobnej korekty znaczy to pierwsze stanowisko jeśli dobrze rozumiem, które pan scharakteryzował to jest takie, które się rozwali może nie realizmem, bo to jest innego rodzaju kwestia godzin nazwijmy to absolutyzm moralny absolutyzm twierdzi, że sądy o tym, to słuszne słuszne, a są samodzielnie niezależnie od okoliczności trafne lub nie tra, a ten drugi relatywnie stabilna mówił, że to zależy od rozmaitych czynników, które tkwią poza jakimiś układami zależności i poza tymi zdaniami czasami być może, więc no tak, ale to znowu jest jakby wracamy do do tej jak sądzę do tej ambicji wyjściowej to znaczy tej wyjściowej ambicji, która mówi chcę dotrzeć do właśnie czegoś co skrótowo byśmy nazwali prawdę moralną, a relatywizm to natomiast nie musi oczywiście być cynikiem, bo tak jak pan zauważył słowo relatywistycznej ostatnio funkcjonuje jako rodzaj obelgi chyba właściwym słowem, które tutaj większość osób, którego używa w takim dyskursie publicznym chcę powiedzieć cynik raczej czy ktoś, kto nie wierzy, a w każdym, a jeśli nawet wierzy to nie robi to na nim wrażenia to, że istnieje dobro zło, a więc to by było to były te 2 stanowiska i teraz pytanie, które z nich jak sposób mielibyśmy rozstrzygać trafność po pierwsze nie jest oczko akurat oczywiste, że pewne, że powinniśmy wybierać pomiędzy tymi stanowiskami w całości, dlatego że może się okazać może tak być istnieje taka możliwość, że niektóre sądy moralne są trafnej i właściwe słuszne niezależnie od okoliczności miejsca itd. a inne odwrotnie i podejrzewam, że to jest wiele osób dokładnie żyli tego rodzaju przekonanie to znaczy są ludzie, którzy wierzą, że powiedzmy pozbawieni innego człowieka życia jest zawsze złe niezależnie od okoliczności tak dalej, ale powiedzą, że np. powiedzenie mniej niż cała prawda w pewnych okolicznościach jest słuszne, a w innych nie, więc więcej ten status tak powiem opis techniczny tych zdań czy sądów etycznych on raczej jest powiązany nasze to nie jest tak, że my musimy wybierać pomiędzy nimi, ale też sądzę, że warto zwrócić uwagę jeszcze na drugą rzecz, która tutaj, jakby cały czas kołacze gdzieś tam w tle mianowicie to, że czym innym jest stwierdzić, jaki sąd jest ostatecznie prawdziwe lub nie czym innym jest wskazać na rację czy powody względy, które przemawiają za jego słuszności może być, więc także o sądach etycznych może nie powinniśmy mówić, że są prawdziwe lub fałszywe tylko jako takie, które są lepiej lub gorzej uzasadnione jako takich, za które żadnymi z nich przemawiają silniejsze względy lub racja za innymi słabsze i może to byłby właściwy tak powiem cel oraz co znaczyło co to znaczyło, że one są lepiej uzasadnione albo, że większe liczniejsze rację za nimi przemawiają skoro nie mamy tego kryterium prawdziwości to wtedy czym mierzymy te operacje te uzasadnienia pan dobrze wie Arystoteles pisał, że każda dziedzina wiedzy Poznania może być tak dokładna na ile pozwala jej przedmiot wobec tego pewnych wobec tego pewny pomiarów dokonać nie możemy możemy natomiast przynajmniej wskazać przypadki tak także takie egzemplarze, które będą ilustrujące wystarczającej trujący ciało to kiedy mamy do czynienia z silniejszą rację, kiedy ze słabszą no, więc powiedzmy, jeżeli ktoś przed chwilą była audycja na temat zwierząt na, jeżeli tam była jeśli dobrze pamiętam była mowa na temat diety bezmięsnej jeśli ktoś nam powiedzmy ktoś będzie twierdził że, a należałoby przejść na dietę bezmięsną ze względu na to, że dzięki temu przyczynimy się do zminimalizowania cierpień zwierząt to tego rodzaju argument ma inną wagę niż argument, który wypowiedział, a że należałoby przejść na dietę bezmięsną do ona jest tańsza zakładając, że tak jest nie wiem czy tak jest, więc są to rację różnego kalibru różnego kalibru są racje, które odwołują się np. do tego, że nasz czegoś bardzo chcę, a inne tu takie, które się odwołują do tego, że coś jest bardzo potrzebne co prawda w rzeczywistości często manipuluje Emmy i wtedy, kiedy czegoś chcemy to zgłaszający roszczenie mówimy, że to jest nam potrzebne to inna sprawa ale, toteż dobrze ilustruje to, że widzimy odmienną wagę takich racji takie, które powołują się na potrzebę w porównaniu z takimi, które powołują się na zaścianka pragnienie aspiracje pożądani itd. ponieważ potem wszystko dzieje się w kontekście takiej moralności, która wyżej stawia w hierarchii minimalizowania cierpienia, które uważa, że cierpienie, jakie czujące istoty jest bardziej poważną kwestią i dobrze jest minimalizować te cierpienie właśnie aniżeli kwestia np. stanu posiadania kwestia bogactwa albo albo biedy w związku z tym ta odpowiedź wtedy wygląda dokładnie taki sposób jak pan zdefiniował i ta Szala, na której stawiamy oba te argumenty przechyla się właśnie na tę stronę, której pan wspomniał, ale pyta pytanie oczywiście cały czas drąży kwestię prawdziwości jest takie, skąd my wiemy to znaczy, dlaczego mamy akurat wybrać taką moralność, której to minimalizowaniu cierpienia jest ważniejszą wartością aniżeli stan posiadania skoro są takie systemy moralne, których być może jest dokładnie odwrotnie albo w każdym razie są ludzie, którzy w swoich indywidualnych wyborach moralnych posługują się taką etyką, która ma to dokładnie odwrócona trzymamy także przejście oczko wyżej, czyli od do takiego poziomu, w którym na, którym będziemy pytali o to dlaczego pewne rodzaje względu są bardziej lub mniej istotne ja myślę że, gdybyśmy wyszli z tego przykładu, który odnosił się do relacji między człowiekiem, a innymi zwierzętami, bo to jest przykład, który jest trudniejszy, żeby sobie trochę ułatwić sprawę być może powinniśmy się ograniczyć np. do sfery ludzkiej wtedy sądzę, że potrafimy wskazać czy pan będzie większość z nas potrafi wskazać pewne racje lub względy, które są ważniejsze od od pozostałych np. wiele osób jest przeświadczonych, że powiedzmy o zadbanie o to, aby innych nie spotkała, a z naszej strony krzywda jest czymś co mają wyższy priorytet w porównaniu z tym, aby przysparzać jakiś radości w każdym razie przynajmniej w pewnych okolicznościach wielu z nas wie wiele z nas jest przeświadczonych, że istnieją pewne podstawowe takie domyślne standardy oceny typu, a równe traktowanie powiedzmy, a więc np. to, żeby przypadki podobne traktować podobni mówiąc inaczej potrafimy chyba wskazać na kilka takich chciałoby się powiedzieć wstępnych reguł, które pozwalają nam jednak dokonywać ocen w sposób dla jak 2 w miarę uzasadnione w każdym razie wskazywać na bardziej lub mniej ważkie względy, które przemawiają za zrobienie czegoś po jeśli chodzi o sprawy ludzkie to najprawdopodobniej będziemy się odwoływali wcześniej czy później będziemy się odwoływali do tego, jaki jest człowiek co jest potrzebne, jakiego rodzaju ma możliwości, ale np. skoro jesteśmy istotami podatnymi na skrzywdzenie to będziemy sądzić mi, że ważne jest to czy nasze działanie powoduje krzywdę innych osób czy nie, a i na podobnej zasadzie dalej oczywiście to są przykłady bardzo ogólne wrażenie będzie ogólnikowe, a one miałyby jakąś większą jak sądzę doniosłe, gdybyśmy mówili o bardziej zagrają szczegółowych konkretnych działania czy przypadkach Jezusa bardzo ciekawa jest zagadnienie, które już tutaj na tej antenie żeśmy jakiś czas temu rozmawiali to nawet 2 raz to zagadnienie związane z możliwością dyskusji pomiędzy 2 opcjami światopoglądowymi pomiędzy 2 reprezentantami reprezentantkami 2 różnych od siebie systemów moralnych np. pomiędzy Absolut z tą ani Absolut jest to pytałem pana kiedyś o to w jaki sposób wyglądają np. takie sytuacje rozmów dyskusji komisjach bioetycznych, gdzie jest reprezentacja osób o różnym światopoglądzie np. są jakieś kwestie oczywiście, które płaszcze konsensualny uznawane są przez katolików nie przez katolików i nie ma tutaj sporu, ale są domyślam się też takie znamy tego typu historie i debat z różnych z różnych doniesień, w których następuje wyraźna wyraźny spór wyraźny konflikt no i teraz pytanie czy w ogóle jest możliwa dyskusja pomiędzy Absolut czysto, a nie Absolut stąpa między kimś np. kto powiada, że czerpie z reguły moralne z źródła transcendentny jego przekazał mu jest twórca wszechświata, który określony sposób pomyślał rzeczywistość człowieka i który kieruje się pewnego rodzaju systemem wartości no i przekazał ten system wartości w istocie przez siebie stworzonej, a kimś, kto no choćby takie jak pan wspomniał wcześniej kryteria szat odwołujące się bardziej do takich państw jak dobrostan cierpienie, ale też pewnym pewnym wymiarem pragmatycznym po prostu czy konsekwencja-li styczny to znaczy takim, które mówi, że musimy też patrzeć na konsekwencje naszych wyborów etycznych i że nawet niekoniecznie w takim wymiarze stanowiska w pełni konsekwencja-li stycznego, ale w każdym razie to co to co jest skutkiem naszych wyborów no jakimś sensie powinno być Busola, która nas prowadzi przez te gościa moralnych dylematów wyborów jak taka dyskusja w ogóle i czy jest w ogóle możliwa na bardzo może bym zaczął od tego, że taka dyskusja niepotrzebna praca w 2 czy dla tego, dlatego że ja myślę, że mamy do czynienia w wielu miejscach życia społecznego, jakim takim osobliwym zresztą pan użył tego sformułowania, że osoby różne światopoglądy Otóż np. w literaturze z zakresu wspomnianych przez pana dotyczących prac takich komisji typu komisji bioetycznych to często powtarza się obserwacja, którą mogę potwierdzić również swoim doświadczeniem, że w takich komisjach nie ma sporów i sporów światopoglądowych, a rzeczywistość większości tego rodzaju ciał jest taka, że dojście do podzielanego stanowiska na ogół nie jest tak bardzo trudną sprawą, jakby się wydawało na pierwszy rzut oka, a na pewno nie są tu pań bardzo rzadko jeśli w ogóle są to spory ideologiczne mówiąc inaczej ja odnoszę wrażenie, że bardzo często ulegamy pewnego rodzaju przez sądowi, że nasze spory moralne mają swoje przyczyny przede wszystkim sporach nasz światopogląd da ja odnoszę wrażenie, że my bardzo często lubimy opisywać nasze spory poprzez odwołanie się do jakiś szerszy światopoglądów rzeczywistości jak trzeba rozwiązać problem jak postąpić w takiej sytuacji to raczej ludzie nie powołują się na swojej światopoglądu najczęściej powołują się np. nad czyjąś krzywdę powołują się na to, że ktoś został oszukany, czyli wskazują na rzeczy, że tak dużo dużo niższego poziomu abstrakcji ja się obawiam, że nazywanie znaczy, jakby opisywanie sporów moralnych, które ludzie mają rzeczywistym świecie za pomocą kategorii światopoglądowy jest jak gdyby ubieranie czy ubieraniem tych stron tych sporów szaty, których one wcale nie mają wcale nie noszą mówiąc inaczej większość z nas jest wrażliwa na krzywdę na nierówne traktowanie na większość z nas jest wrażliwa na powiedzmy brak szacunku, który ktoś komuś okazuje my to, że tak powiem zwyczajnie poseł chciałby wręcz powiedzieć postrzegamy dopiero potem przychodzą, a rozmaici fachowcy, którzy nam mówią, że to jest spór światopoglądowy przepraszam, ale mam zdanie takie, że bardzo często właśnie ulegamy takiemu opisywaniu sporów moralnych w kategoriach co ciekawe tymczasem to są spory o prawdziwe życie ani poglądy mówiąc inaczej spór między 2 osobami, które się zastanawiają, jakiej sytuacji postąpić tak atak nie jest sporem o światopogląd tylko o dobro, które o, które chodzi w tej oto sytuacji jeśli np. pan kolegom będzie się spierał o to powiedzmy lub czy ktoś inny zachował się właściwie, zachowując się grubiańskie oko to nie będziecie rozmawiali o tym czy o swoje światopoglądy będziecie rozmawiali o tym, np. jak się czuł ten, kto został tak tak potraktowany będzie dzisiaj zastanawiali nad tym czy ten, który drugiego źle potraktował nie naruszy jakiś zwykłych zasad przyzwoitości w tej sprawie tak, ale w sprawie takiej czy kogoś odłączyć dużo od urządzenia podtrzymującego życie no to już chyba będzie zgoła inaczej to znaczy mieliśmy odróżniamy mamy my też rozmawiano w tej z takich sprawach na tej antenie prawda parokrotnie z panem gdzie, gdzie były naprawdę bardzo radykalne różnice i gdzie naucza kościół katolicki także ustami samego swojego zwierzchnika głównego wypowiadał się w sposób bardzo pryncypialny zgoda tylko to nie jest spór, o którym mówimy iż, bo czym innym jest spór między teoretykami bądź między przywódcami duchowymi przywódcami jakiś prądu nie wiem czy pogląd przedstawicieli jakich poglądów politycznych społecznych, a czym innym są te spory, które wjedziemy na co dzień tam ci pierwsi spierają się oś oświatą poglądy, a ci drudzy spierają się od prawdziwe dobro, które dziś spotyka lub nie ci Pierre i dosyć często jest jednak także, a mówi się tym drugim, czyli nam zwykłym ludziom, że my się wspieramy światopoglądy nie co za tym może warto zwrócić uwagę, że rozmaite badania w różnych krajach pokazują, że korelacja między deklarowanym światopoglądem, a opiniami pewnych tego typu kwestiach, które pan tu przykład podał jest dosyć słaba dosyć swobodna, więc znowu był to raczej przemawiało za tym, że tzw. spory światopoglądowe to jest pewien sposób opisywania sporów, które na ogół mają inny charakter i nie potrzeba nam do tego wcale zaraz pojęcia prawdy jak się okazuje prof. Paweł prawda znam, a do czegoś innego właśnie prof. Paweł Łuków bardzo dziękuję dziękuję filozof etyk Instytut filozofii Uniwersytetu Warszawskiego no ale przed nami są jeszcze 2 godziny filozofów w tym programie teraz będą informacje po informacjach Jacek Dobrowolski na ich 365 dni proszę państwa bierzemy na warsztat Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA FILOZOFÓW

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA
REKLAMA