REKLAMA

O miasteczku w klimacie Twin Peaks

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-07-25 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 12:10 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z października 2019. "Zimowla" Dominiki Słowik to znakomicie napisana, wielowątkowa opowieść snuta przez dorastającą narratorkę. To historia o polskiej transformacji, dojrzewaniu i jego tajemnicach, w których odnajdzie się właściwie każdy czytelnik. Słowik w niezwykle udany sposób łączy ze sobą historię, popkulturę, tematy metafizyczne. Niektórzy zdążyli już porównać jej książkę do niektórych dokonań Marqueza, inni podkreślają, że klimat panujący w Cukrówce przypomina ten z filmów Lyncha lub z serialu "Stranger Things". Jak powstała "Zimowla"? Na podcast zaprasza Michał Nogaś. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej jest weekend, więc w ósmej 10 zapraszam państwa do archiwum Radia książki Michał Nogaś dzień dobry ósma 10 podcast gazety wyborczej dziś zaproszenie do miasteczka w klimacie płyn x przed nami rozmowa z października 2019 roku z Dominiką Słowik autorką zimowych książki, za którą Dominika w styczniu 2020 roku odebrała paszport polityki przenieśmy się do czasów nie tak odległych i do miejsca, w którym dzieją się rzeczy nie do Rozwiń » końca jasne miłego słuchania książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze dzień dobry państwu osiemdziesiąte piąte wydanie książki wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL książek magazynu do czytania i audio takich, które nas gości, a tym razem w studiu Dominika Słowik dzień dobry dzień dobry powraca po ich już LAF po 4 latach ponad 4 latach podbicie, które były świetnie przyjęty Atlas do gangu teraz zimą dla powieść no jak powiem, że wielka objętościowo to niczego nie powiem poza tym, że ogromna liczba stron, ale też powieść w jakiejś mierze totalna to chyba nie jest złe słowo, dlatego że całkowicie angażująca czytelnika już mówi autorce, ale też w tekście jest tak wiele wątków odniesień sytuacji, które zmuszają do zastanowienia się refleksji kojarzenia faktów z piątego rozdziału z tym co dwudzieste mocno, że naprawdę książka pochłaniające całkowicie czytelnika przynajmniej mnie mam nadzieję, że innych również wątków do rozmowy moglibyśmy mieć mnóstwo, ale zacznę od pytania o to czy kiedykolwiek miała coś wspólnego z pszczołami spodziewała się tego pytania, a ja w ogóle bardzo poprosiłam wydawcę, kiedy zaniosłam książkę, żebyśmy nie promowali książki pszczołami, ale tak spodziewam się tego pytania jest coś się zapewne nasuwa wielu czytelnikom namyśle, ponieważ pszczoły stanowią dość istotny element krajobrazu w książce i nie przez przypadek używam słowa krajobraz i kiedy po raz pierwszy zadano mi pytania pszczołę jest uświadomiłam coś, czego nie zdawał sobie sprawę pisząc, że rzeczywiście ten wątek jako 1 z nielicznych ma źródło mojej autobiografii Bojan ogólny nie piszę toby graficznie nie jest dla mnie przekroczenie takiej intymności, które nie lubię, czyli możemy wyjaśnić od razu, że opowiadające historię Metelka nie jest, bo nie jest mną zdecydowanie może dobrze sobie no myślę, że myślę, że wielu aspektach tak natomiast jeśli chodzi o te pszczoły to właśnie, kiedy po raz pierwszy od zapytano je sobie nagle przypomniałam to też jest ciekawe jak ta pamięć pracuje to jest coś, o czym też pisał w książce nagle przypomniałam sobie, że przecież oczywiście, że mój dziadek miał pszczoły miał miał ule, a tnących, a nawet 2 ule z pszczołami i otrzymał te pszczoły przez kilka dobrych lat ja jeździłam do dziadków na wakacje co roku, bo taka moja kraina dzieciństwa taka taka 6× dokładnie i pamiętam, że te pszczoły one były pomiędzy domem lasem i ja chciałam pójść w tamtą stronę muszą koło nich przejść jeśli bardzo bałam, bo mnie straszono znaczenie straszą mnie nimi dziadek tylko straszą mnie babcia straszyli mniej ni członkowie rodziny i to nie tak właściwie tylko byli przekonani, że te pszczoły mogą zrobić krzywdę i pamiętam też, że dziadek robił miał miód z tych uli natomiast ten był nią nie smakował członków rodziny nie przepadali zamianę, ale tego miodu było zbyt duża i te swoje i faktycznie się kumulowały i nie było tak duże w książce, ale pamiętam, że tego nie, bo nadmiar i ten nadmiar się właśnie przypomniał kiedyś książkę napisałam pytanie jest oczywiście ma związek z fabułą książki 1 z bohaterów jest pszczelarzem są też od razu dodajmy osób, które np. można znaleźć owoce gruszki grosze, ale pszczoły mają związek z tytułem bo kiedy się czyta uważnie zimowy, ale w pewnym momencie czytelnik niemający pojęcia o pszczelarstwie tak jak ja mówiąc te słowa dostaje wyjaśnienie czym jest wymowna tak zmowy la to czas zimowania pszczół czas, kiedy są zamknięte w bólu w pewnym sensie uwięzione w tym kulą w ciasnym może nie snu zimowego, bo pszczoły nie śpią, ale czegoś co ich szczelin życie jest odpowiednikiem snu zimowego i to jest tytuł, które w ogóle pojawił się bardzo późno jak bardzo długo nie wiedziałam jak ta książka się będzie nazywać właściwe już już pod sam koniec pisania znalazłam to słowo i na wielu względów pasowało do boju lub takie tytuły, które stanowią część treści książki które, które nie są po prostu zachęcenie albo ozdobom, które dają dodatkowe możliwości interpretacyjne i mam wrażenie, że zimą dla przynajmniej tak mam intencję, żeby tak brzmiała to bardzo się podoba to jak to słowo o jakie to słowo wywołuje w ludziach reakcje, ponieważ nie jest to słowo powszechnie znane też go nie znałam wcześniej, więc na ogół wszyscy, którzy je słyszeli po raz pierwszy myśleli, że jest sobie wymyśliłam i to powodowało bardzo różne skojarzenia takiż bardzo szeroki wachlarz skojarzeń czasami takie, których nie spodziewałam, a potem, kiedy dowiadywali się, że to słowo istnieje wpadali w taki karp rzeczywistości nagle z tego pole wyobraźni i to były też taką intencję przypisania, żeby ta książka w taki sposób działała zimowy to jest, o ile pamiętam książki ten moment między ostatnim wylotem pszczół z Unii jesienią pierwszym wylotem wiosną, więc kilka miesięcy, jeżeli zima jest droga są takie tematy w swojej książce wciąż jeszcze nie mówimy, o czym ona jest, ale chce ustawić się w ogóle nie potrafiłabym powiedzieć, o czym ona jest na pewne wątki główne myśli możemy nakreślić za chwilę, ale są takie tematy jak właśnie pszczelarstwo czy kwestia języka po pewnym momencie pani anglistka z dalekiego miasta ma zbadać w jakim języku mówi lub śpiewa 1 z bohaterek, które pewnie musiało wymagać jakiejś konsultacji, kiedy czytałem zimowy myślałem sobie to nie tylko jest talent pisarski, ale też potrzeba konsultacji zdobywania wiedzy, więc właściwie zaangażowanie totalne tak książka była taka w ogóle był czas w moim życiu, kiedy myślałem wyłącznie tej książce większej rzeczy, które czytałam czytałam w kontekście tej książki nie konsultowałam jej nie konsultowałam tej treści bardzo, czyli sama się do 2 raczej sama sama czytam czytywał mam najwięcej rzeczy konsultowała tak naprawdę moimi bliskimi, którzy pamiętali czasy PRL-u, bo tam było kilka takich takich drobiazgów, które nie dawały spokoju, których sama mogłam pamiętać też nie potrafią znaleźć nigdzie to raczej były takie osobiste doświadczenia PRL-u co co jest wiarygodna co nie, ponieważ nie pytać przypomnę Dominika jest rocznik 1988 właśnie, czyli to już końcówka końcówki PRL-u tak tak agencja już już PRL-u jako takiego świadomie nie pamięta na ten pamiętam dobrze transformację to jest tak mówiłaś o tym, że jesteś sama w stanie powiedzieć, o czym ta książka jest do końca, dlatego że tu jest mnóstwo historii, które się spotykają przenikają to jest grzebanie w przeszłości wielu bohaterów wiele wątków, które spotykają się najmniej spodziewanym momencie potem znowu uciekają od nas jakiś czas, by kilkanaście rozdziałów potem powrócić, ale czymś co łączy te wszystkie wątki jest miejsce cukru FK co jest miejsce cukrów Kato jest fikcyjną miejscowość ona tak naprawdę istnieje oczywiście jest lokowana na mapie mniej więcej realny miejscu w okolicach Makowa na trasie z Wadowic natomiast jest to miejsce, które sobie wymyśliłam, ale ma ukradzioną nazwą od faktycznie istniejące miejscowości, ponieważ moja babcia 1 z moich babcia pochodziła z ze wsi pod Radomiem pozwoleniem stamtąd pochodzi cała część mojej rodziny i z racji tego, że babcie są istotne mam wrażenie na czym w akcje są istotne w tej książce też zadedykowała książkę babcia chciała jakoś jakiś sposób przemycić też w treści, więc jeszcze krówkę czy miasteczko cukrów Kato to jest nazwa geograficzna, która przewijała się w opowieściach mojej babci, ponieważ tam jeździła na Targ, kiedy pomogą dziewczyną i po prostu sobie to działa natomiast jeśli chodzi moją drugą babce to z kolei Dolina Górnicka pochodzi od od rzeki, która płynie niedaleko niedaleko domu mojej babci zresztą do końca jestem przekonana czy one tam płynie, kiedy widziałam kiedyś pukający po okolicy widziałam taki znak z górnictwa zgadzając narzeka, ale potem, kiedy po jakimś czasie chciałem to sobie zlokalizować w komputerze, korzystając z nowoczesnych wyszukiwarek miała niczego takiego znali, więc może chodzić po drodze wymyśliła, ale tak to są właśnie są jedyne takie rzeczywiste rzeczywiste haczyki trzymające te przestrzenie na mapie, a resztę wymyślona w jedenastce dzieli, ale łączy 1 rzecz jednak groźba też była spod Radomia mamy już znał być może wspólne korzenie nawet ta krótka jest miejsce, w którym dzieje się wiele zaskakujących rzeczy wydarzają się sprawy, których niektórzy myślą, że są cudami ktoś inny powie, że zdarzają się rzeczy straszne gdzieś przy okazji pojawiania się twoje książki próby opowiadania co to może być ta zimowa nawet pojawiło się takie opisy, że trochę jest co Krówka takim polskim tu Empik z, że trochę atmosfera tej książki przypomina to co wydarzy się stron dźwięk bardzo popularnym serialu nie można od tego uciec chociaż wydarzenia które, których bohaterami ośrodkami są twoi są osoby swoje książki prędzej czy później często znajdują racjonalne wytłumaczenie to jednak atmosfera, którą kreuje może wielu Czytelników w tę stronę jakoś prowadzić, bo faktycznie cyfrówka jest miejscem, w którym wydarzają się rzeczy dla wielu trudne do zrozumienia i teraz np. nie wiem co z tej ogromnej puli dziwnych sytuacji można, by wybrać no może matkę boską udoskonalić łączy z inną potężną powieścią, czyli z kultem Łukasza Orbitowskiego tak to w ogóle bardzo śmieszne, że w podobnym czasie razem z Łukaszem zajęliśmy się takim tematem niezależnie od siebie nie rozmawialiśmy o tym, statystycznych książki były pisane w pewnym momencie równolegle, ale ten obecność maryjnych wątków w literaturze polskiej myśli nieunikniona, bo mieszkając w Polsce, która jest królestwem matki Boskiej już na południu dokładnie trzeba z tym do tego jakoś jakoś odnieść jeśli chodzi o pytania o tę atmosferę grozy ja muszę przyznać, że kiedy słyszą po raz pierwszy te porównania byłam zaskoczona i to pokazuje jak czasami bardzo autor jest nieświadomy tego sam pisze, bo dla mnie ta książka w ogóle w moim mniemaniu nie miała takiej atmosfery natomiast jeśli chodzi jeszcze właśnie te wszelkie wszelkie cudowności, ale też poczucie zagrożenia ufundowane w dużej mierze na takim Imaginarium katolickim to jest taka moja próba opisania rzeczywistości w Polsce, która w wielu obszarach chodzi w sferę sacrum, ale takie polskie sacrum które, bazując na katolicyzm ma w sobie bardzo wiele zabobonu bardzo wiele mitów lokalnych, gdzie nawet ten kult matki Boskiej jest nikt z takim jest totalny jest silniejszy jest momentami wydaje się, że nawet taki trochę nie katolicki i mnie to mnie to bardzo bardzo fascynuje jak jak w Polsce w tej teraz np. triumfy święcą wszelkie ruchy związane z tzw. Atmedia Emu z najróżniejszymi teoriami spiskowymi absurdami naukowy będzie to zatacza coraz szersze kręgi coraz więcej ludzi jest to zaangażowanych to zaczyna się pojawiać w debacie publicznej i zaczyna wpływać po prostu na zachowania ludzi społeczeństwie jak to doskonały sposób czasami bywa łączone z religijnością, że w tym nie ma nie dostrzega się sprzeczności, więc o tym, też trochę jest książka i postać ojca tak ojca, który rzuca pewnego dnia pracy w urzędzie, by stać się między Zuzia ma elementy, ale też osobą, która właśnie stawia horoskopy filmowe szuka koniecznie cudu, żeby znaleźć dowód na to, że się nie myli, że jego decyzje były słuszne wracając jeszcze na chwilę do matki Boskiej to powiedzmy, że cukru chce ona po prostu pewnego dnia zaczyna rzewnie płakać tak tak zaczyna żyć na pewnego dnia rzewnie płakać i staje się 1 z najważniejszych punktów w historii miasta właściwie konstytuuje historię tego niewielkiego miasteczka, które powstało po drugiej wojnie światowej to jest 1 wątek to co się dzieje wokół obrazu, który ginie potem pojawia się figura zresztą są tam wspaniałe opisy no balansujące powiedziałbym z takim znaczy dość odważne chociażby opisy tego jak główka matki Boskiej w tej grupce się kiwa i można wdrożyć kamieniami jak kiwnie na tak to znaczy, że pytanie, które zadaliśmy będzie miał pozytywną odpowiedź na psie albo ktoś umrze albo nie umrze tak garną cała ta właśnie ludowa zabawa, która gdzieś styka się z katolicyzmem, ale nie do końca osadza się na wierze jest to bardzo ciekawie opowiedziana z gościem musiał zapytać czy to jest tylko wyłącznie wymysł czy po prostu obserwowała też na własne oczy nie to jest to nie jest moje osobiste doświadczenie ja nie pochodzą z jakiego takiego bardzo religijnego środowiska, więc zrobić coś co wszyscy obserwujemy na co dzień mieszkamy mieszkam w kraju, w którym po prostu nie da się uciec od rozmowy o wierze od wiary i o tym, też trochę ta książka o tym, że wiara nie jest nie jest wyborem, że nie jest decyzją poszczególnej człowieka nikt nie wstaje pewnego dnia nie decyduje będę wierzył albo nie będę wierzył tak samo brak wiary uważam nie jest wyborem owe w takich sytuacjach jak i jakie mają miejsce w rodzinach co chce to jest jakiś środek przymusu społecznego tak w ogóle jest książka dla mnie 1 z ważniejszych wątków to jest wątek tego jak jednostka odnajduje się w obliczu narzuconych norm społecznych, bo nie albo nie i jak reaguje społeczność, kiedy normy są w tak dobitny sposób łamane to jeszcze przez osoby, które powinno się im najbardziej podporządkować, czyli przez przed wzrastającym dziewczyna w ogóle nam, jakoby coś tam jest ważna i matka Boska też dlatego, bo jest dla mnie dość ironiczne, że w kraju, które w, który często ma ostatnie po drodze sprawami kobiet jednocześnie tak silnie na i tak obecna jest kobiecość Religi i dlatego dlatego też starałam się opisywać matkę boską w książce niejako matkę boską tylko właśnie nie matka jako jako kobieta tak to zresztą też widać doskonale w zimowy i że ta wiara to oddawanie się w opiekę podobnie one często ma wiele wspólnego z brakiem refleksji jakikolwiek myślę, że to ma wiele wspólnego nie tylko brakiem refleksji tylko ze strachem nie w ogóle ta książka wyrasta z mojego strachu ja tak naprawdę ja rozumiem ludzi, którzy szukają, którzy w obliczu spadającego lęku szukają różnych rozwiązań, żeby sobie z tym lękiem poradzić może nie jest moje rozwiązania, ale rozumiem dlaczego, dlaczego tak jest natomiast tak jak mówię o mnie samej książkę trochę wyrasta ze strachu jeśli ktoś miał pytać, do której postaci jest najbardziej podobne buty w ogóle ulubione ulubione pytanie zwykle w trakcie wywiadów czy jestem, któremu postacie albo narratorka to ja to ja myślę, że jest najbardziej podobne do ojca pamiętam jak w styczniu, kiedy kończą pisać oglądała moje stare notatki zwykle, kiedy zaczynam pisać to najpierw pisze ręcznie wymyślam, pisząc ręcznie, więc miałam taki stos zapisanych kilka lat wcześniej to te, które już sama w dużej mierze nie pamiętałem, przeglądając je zobaczą tam się przy wiem bardzo dużo notatek na temat obecnej sytuacji politycznej na temat napięć, które wtedy się wtedy się zdarzały takiego ogólnego globalnego strachu, który dzisiaj bardzo ruskie dzisiaj jest już elementem głównej debaty globalnej debaty politycznej mówi się też o klimacie ekologii, ale no 4 lata, kiedy zaczyna pisać to było takie podskórne i dla mnie to był główny główne motory jak uświadomiła w ogóle po latach do napisania tej książki i myślę że, że stąd też ci ludzie którzy, którzy uciekają się do tego co mają do takiego rodzaju pocieszenia, jakiego zostali nauczeni jak jest oferowanym, czego się bocznej raczej nie mnie nie odpowiadać na takie pytania jest taki bardzo intymne pytania, ale na wieś powinniśmy się chyba wszyscy dzisiaj bać tego samego, czyli tego w jakim strony, jaką stronę zmierza świat wszyscy powinniśmy mówić o katastrofie klimatycznej, bo to na czym się tego nie da nazwać są tacy, którzy uważają, że to wyssane z palca no są tacy są tacy, którzy uważają, że wiele rzeczy są jest wyssanych z palca natomiast na w ogóle media nie powinny poświęcać uwagi takiemu historycznemu negowaniu odkryć naukowych faktów nauka to nie na odkrycie są fakty naukowe nie nie ma z tym dyskutować dlatego też mam wrażenie, że to jest największe wyzwanie, przed którym stoi współcześnie literatura sztuka w jaki sposób mówić o tym, bo każdy jakoś musi albo mówić albo świadomie nie mówić też będzie wyborem to, o czym przed chwilą powiedziałaś, dlaczego się przyznawać, że te tematy, które teraz są omawiane publicznie to często, które też można znaleźć w zimowym pojawił się u ciebie już kilka lat temu w tych notatkach czułość to podskórnie co było takim, bo to jest bardzo ciekawy zjawisko patrzeć na to jak pisarze często młodsi starsi wiekiem doświadczeniem potrafią pewne rzeczy przewidzieć przeczuć co sprawiało wtedy, kiedy zaczynasz pisać notatki pół dekady temu, że już czułaś, że to nadajecie to jest bardzo zastanawiające wyższy ja pamiętam tamtego czasu takie poczucie przesytu takie poczucie przesytu, które można może ktoś nazwałby kimś takim punktem kulminacyjnym rodzaj takiej takiego spokoju, gdzie ludzie wtedy ogłosić jakiś koniec historii, a jednocześnie powoli na peryferiach zainteresowania polityki Europejskiej zaczynały się dziać rzeczy, które były bardzo niepokojące zaczynały się pojawiać temat poboczne wtedy nie główne głównym nurcie, który po prostu budziły strach lęk i ciężko było nie mieć takiego poczucia że, że coś zaraz kruchy i runie nie wiem czy coś gruchnęło runęła na alei 4 lata temu dzisiaj mam wrażenie, że żyjemy zupełnie innej świadomości tego jak jest świat Dominika Słowik dzisiaj jest gościem Radia książki zimowy już się ukazała jej nowa monumentalna powieść naprawdę to posłuchajmy pierwszego fragmentu, który przeczyta Dominika, który zapewne doskonale państwo wprowadzi w klimat tej powieści, żeby zrozumieć co tam się dzieje w tej rozgrywce tak naprawdę wciąż nie mam pojęcia, kiedy zaczęła się ta historia czy w roku cudu stanu wojennego w dniu, w którym misia wymyślił wzgórza, a może wtedy, gdy ojciec zaczął liczyć znaki, kiedy zniknęła babka, gdy przyszli jeszcze bagnet, kiedy ja zjadłam Biblia matka zmieniła się Syrena czasem jestem niemal pewna, że wszystko zaczęło się 2kwietnia to wtedy zobaczyliśmy ubłocone go pszczelarza wracającego z lasu, chociaż przecież wcale nie u niego chodziło świętowaliśmy zbliżający się rodziny mniejszy pamiętam, że tamtej nocy wiał halny ten sam halny, który wprawiał w 100 PORR esbeckie duszy zaklęte w kurach i pozbawiał spokoju mojego wyczerpującego końca świata ojca za siedzieliśmy się na wzgórzu i wracaliśmy do domu już po północy wszystko przez to, że motoryka się popsuła misia nie mógł pojechać jak zwykle pod słowacką granicę, więc przyniósł ze sobą jakąś dziwną trawę, którą załatwił od znajomego wysokiej musiała być czymś łączona oszukana na wadze, bo mocno nas otumanić, a biedny Hanse orzekał dlatego wracaliśmy tak późno wokół różniło zupełnie nierzeczywisty życie przetaczające się przez dolinę wichury składu powietrza dusiły nas, jakbyśmy się zgubili niewidzialnej Zaspie opustoszałe o tej porze ulice miasta pokryte były resztkami topiącego się śniegu, który spadł kilka dni wcześniej w nagłym nawrocie zimy co chwilę zakładaliśmy się w ciemności pomiędzy rzadko rozstawionymi przy drodze latarniami słabe żółte światło lamp wisiało w zamglonym powietrzu miała wrażenie, że wiatr przemocą wpycha mi całe tumany tej latarnia poświatę w usta i nos jak waty szliśmy szybko wiało coraz mocniej pod nogami tryskały lodowate kałuże wycie wiatru zamieniło się w głuchy Łoskot i nagle przeraziłam się, że wichura nie porwie oderwie od ziemi poniesie w górę ponad miasto i wrzucić daleko ponad Dolina poczułem się przez krótką chwilę jak w 1994 roku, kiedy ojciec zabrał mnie na wycieczkę pod okno Jaruzelskiego, a ja nosiłam się nad chodnikiem uczepione dłoni taty jak balonik, chociaż nie wierzyliśmy głupie plotki krążące po mieście to jednak czuliśmy się nieswojo wracając samotnie przez opustoszałe cukrów KE może naprawdę zadziałał kiepskiej jakości narkotyk, a może ten halny, który do z niespotykaną siłą dość, że niespokojnie rozglądali się na boki zauważyłam, że Hans co kilka metrów rzuca za siebie nerwowe spojrzenie w pewnym momencie wszyscy troje bez żadnej przyczyny jeszcze przyspieszyliśmy kroku maszerowali my tak szybko jak tylko pozwalał nacierający wiatr misia szedł pierwszy my z Hansem próbowaliśmy, zanim nadążyć przychylnym rodzą się wariaci mówiła babka, kiedy przed laty wychodziła przy takiej pogodzie na podwórko sprawdzić po grozy przywiązane jesienią do szyi kur, które jak co roku chciały odlecieć z dzikimi ptakami na południe przecież matka zawsze miała rację zdałam sobie sprawę, że niemal biegnę z trudem przełknął ślinę zasłonił Gary tyle powietrza wciąż wbijały się przemocą w usta wściekłe oczy, a potem miesza zupełnie bez ostrzeżenia zatrzymał się co jest zaczął zirytowany Hans, ale urwał wpół słowa, bo nisza nagle przeraźliwie blady podniósł rękę i wskazał drżącym palcem na ziemie słyszeliśmy o nich, ale nigdy wcześniej ich nie widzieliśmy ślady wyraźne i ciemne rysowały się na cienkiej warstwie bieli biegły przez śnieg i błoto zawijały się w pętle ósemki krążyły zakosami kluczył także zupełnie nie dało się powiedzieć czy to coś co zostawiło już sobie stąd poszło czy dopiero przyszła były dokładnie tak jak nam opowiadano odbite w śniegu wilcze kudłate łapy i szczupłe długie stopy wzrostu pieczonymi palcami biegły wzdłuż drogi tak daleko jak tylko mogłam dostrzec w tym przerywanym rozmokły świetle ulicznych lamp zwyciężyła wzrok kilkadziesiąt metrów przed nami niczym zwieńczenie zachęconych sekwencji tropów majaczą w mroku ciemny kształt długa sierść modliła się od silnego wiatru skulony przy ziemi wyglądał, jakby powoli wkrada się naszą stronę, obnażając zęby kurwa usłyszałam szept misie Hans rzucił się gwałtownie do tyłu niemal, przewracając ledwo złapała równowagę stwór znieruchomiał zauważył nas, a potem Merda ogonem przecież to kokosy idioci roześmiała się z trudem ukrywając ulgę własnego psa nie poznajesz kogoś potomek naszej suki za jaki był średniej wielkości kundle, ale miał bardzo grube łapy mogliśmy na to pani znacznie wcześniej PiS niż włóczył się samotnie po całej okolicy czasem znika nawet kilka dni ktoś niedoświadczony z łatwością wziąłby ślady jego łap za wilcze próbowałam zawołać nie zwracał na mnie uwagi kręcił się niespokojnie załamaniu światła co chwilę wchodząc w żółty krążek blasku zaczęłam szukać jakiegoś kija kogoś uwielbiał patyki nachyliła się rozgarnięty stopą zgniłe liście zalegające na poboczu poczułem, że Hans szarpie mnie Aramie obaj zmniejszą wciąż wpatrywali się ciemny zakręt za psem szła kobieta dopiero teraz zauważyłam ona ona jest goła wyjątkom miesza z przerażeniem spostrzegłem, że po wewnętrznej stronie u dziewczyny szczekała krew bose stopy zostawiały na resztkach śniegu znajome oczerniające ślady szła w naszym kierunku miała zaciśnięte powieki śpi szepnęła nagłym błysku zrozumienia twój pies pilnuje nagle dziewczyna razem z idącym przednią kokosy skręciła na jedno z podwórek i rozsypują, bo z tymi stopami kałuże zniknęła za 1 z domów tylko w błocie dalej czerni się głębokie ślady te same ślady, które od tylu tygodni pozbawiały całą cukrów spokojnego snu piliśmy na siebie nawzajem nie mieli żadne z nas nie było w stanie wykrztusić słowa wiatr siła spokoju wokół zapadła nienaturalna cisza słyszeliśmy tylko własne przyspieszone oddechy wiedziano niejasnym przeczuciem spojrzałam w górę nad naszymi głowami na szczycie stromego dachu przypadkowego domu stała makieta Dominika Słowik dzisiaj wg książki zimowy dla jej nowa druga powieść, której się nie można podczas lektury oderwać to też ogromna sztuka tak napisać książkę, żeby patrząc po numerze strona, bo na czytniku jeszcze zostało już przeczytaliśmy niemieć takiego uczucia przesytu czy znudzenia to państwo nie grozi zapewniam o pracy będziemy rozmawiali jeszcze teraz chciałem zapytać o nawet orkę to od początku miała być dziewczyna, która opowiada historię zimowi nie to w ogóle dla mnie trochę wstydliwa historia to na początku narratorka była narratorem, kiedy ja napisałam Atlas w klasie występują 2 dziewczynki narratorka przeszuka pamiętam, że kiedy napisałam Atlas zadawano mi przede wszystkim 2 pytania loty czy to czynna tylko jestem ja, dlaczego nie ma wielkich liter ja obu tych rzeczy, bo miałam już serdecznie dosyć to jest w jaki sposób nie ma są wielkie lite chciałem uspokoić trafiają się to nie podoba wielkie litery znaki interpunkcyjne wszystko bardzo klasycznie natomiast jeśli chodzi o te pytania o o to, czyja była narratorką strasznie mnie denerwowała nie do końca potrafię powiedzieć czemu, ale chciałam tego uniknąć przy następnej książce kontakty zirytowana, że kiedy zaczęłam jeszcze zanim zaczął się na słynną książkę powiedziałam teraz będą mężczyźni i faktycznie zaczątek książkę pisać w pierwszej osobie i jako mężczyzna jako chłopiec, ale w pewnym momencie, gdyż całkiem sporo tego tekstu usiadł na nim i zrozumiał, że nie mogą sobie robić taki czegoś takiego, dlaczego ja mam oddawać głos mężczyzny w tym tekście to w ogóle jest Super ja wcale nie robi czegoś komuś na przekór robię sobie na przekór i pamiętam ten dzień, że po prostu siadłem i zamieniała wszystkie męskie formy żeńskie i dopiero wtedy poczułam że, że to jest napisane właściwie, że to jest prawdziwe tak kimona jest ta narratorka, bo można, by przypisać wiele określeń, że jest detektyw taką, że jest poszukiwaczom prawdy, że jest w dużej mierze Kronika jaką, ponieważ stara się opowiedzieć historię co krówki i dotrzeć do historii przeszłości, o których zapomniano lub, które starano się zamazać jest oczywiście córką wnuczką no mnóstwo spełnia swoja narratorka 1 z głównych bohaterek, bo są też inne, kiedy myślisz zresztą jeszcze to państwu powiem tym, którzy zimowymi czytaliśmy fakty na temat życia i chociażby to jako nasz nazywa kim jest odkrywamy też w miarę czytania tej powieści, bo tak to Dominika skrzętnie ukryła i uknuła, że trzeba naprawdę przeczytać książkę, żeby się wszystkiego dowiedzieć mówi prawdę tak to kimona jest ona jest ona jest ona jest osobą, która postanawia zostać w miejscu, w którym w, którym się urodziła myślę, że to chyba najbardziej ją jako indywidualność determinuje ona nie ucieka nie ucieka z nie czeka cyfrówki, mimo że większość jej znajomych bliskich stamtąd wyjeżdża ona tam zostaje ja myślę, że to jest najbardziej najbardziej niezależny act, który znaczy tylko wykonuje ona jest jednak przede wszystkim obserwatorom one obserwator jest interpretator com stara się zrozumieć rzeczywistość trochę otacza przede wszystkim stara się zrozumieć swoich bliskich w pierwotnym zamyśle miała być też miała być też piszącą, ale z tego zrezygnowaliśmy bardzo cieszy, bo chyba, by ją bardzo ograniczało takie tematy opowieści tak naprawdę, jakby przez nią napisano powiedziano opowiedziana jest wiele wątków, które są bliskie każdemu, kto pamięta tamte czasy, o których piszesz jestem bardzo inteligentne interesujące rozliczenie z komuną PRL-em jest próba ucieczki od oceny przez innych, dlatego że 1 z moich ulubionych postaci w zimowy jest babka mama matki swojej głównej bohaterki na ataki kobieta, która całe życie w ustach czuła posmak bagnetu i przez całe życie nawet po upadku komuny mówiła my komuniści niezależna zdeklarowana odważna przekonana do swoich racji bezkompromisowa, ale z drugiej strony to wszystko ma swoje wyjaśnienia w tej książce tak w ogóle uwielbiam postać babki tak powinno się myć swoje własne postaciach, ale bardzo bardzo lubię tę postać właśnie za to wszystko co nie powiedziałeś, gdy taka silna kobieca postać, która też wiele mówi o historii naszego kraju, które często jest internetowymi historia PRL-u często interpretowane wyłącznie negatywny sposób, bo ona, gdyby chcieć wejść życia jest przepraszam przesady słowa chcę to opowiedzieć naszym słuchaczom ona jest zgodna w tej wierze w komunizm po myślę, że wiele takich osób istniało jak najbardziej miało miało solidne podstawy do tego, żeby ten komunizm wierzyć przecież w Polskiej w Polskiej literaturze pojawiło się wiele tekstów, które by rozliczało wyłącznie negatywne mówienie o czasach komunę jak choćby książka najsłynniejszą ostatnimi czasy, czyli przez nią rewolucja, która po prostu mówi o tym, że, że przemoc rewolucja komunistyczna zrobiła coś, czego nie byli w stanie wcześniej zrobić w dwudziestoleciu międzywojennym i czy chcemy czy nie chcemy no niby nie można negować tego faktu że, że komunizm w Polsce poradził sobie w dużej mierze z tragiczną sytuacją warstw chłopskiej, że awans po zapewnił awans społeczny, że wprowadził równouprawnienie kobiet w takiej mierze, jakie ono wcześniej w ogóle istniało zapewnił dostęp do edukacji ja pochodzę z rodzin Chłopskich znaczeń biznes dokładnie moi dziadkowie oni kończyli kilka klas podstawówki moi rodzice byli pierwszym pokoleniem, które nie tylko skończył szkołę średnią, ale wspólnie z grudnia jeśli chodzi o kobiety w PRL-u to w ogóle ja, pisząc postać babki czy korzystałam z 2 książek 1 to była książka biografia czerwonymi Haliny, czyli działaczki komunistycznej Łodzi, która na tę to była pierwsza sekretarz łódzką i korzystną matka się łączy z Łodzią w twojej opowieściach tak no to trochę łączyć złożono to jest właściwie mam wrażenie w ostatnim czasie taki bardzo dyplomatyczne obraz przemysłu lniarskiego o tym, bardzo dobrze o tym, się mówi jest taki element Her Story, które wcześniej był nieznana, które naprawdę bardzo ciekawy to jak wyglądały strajki włókniarek zresztą mówi się o tej Włókniarz ski Łodzi między nimi w książce Marty Madejski alei włókniarek, ale też korzystałam z książki, która ma taki zachęcający tytuł kobiety komunizm i industrializacja w powojennej Polsce prof. Fidelis i gdy książka, która pamiętam była dla mnie szokująca na tyle najlepszy, szykując może być książka historyczna po tam autorka skupia się na historii kobiece w okresie stalinizmu okazuje się, że okresie tego najstraszniejszego okrutnego stalinizmu równouprawnienie kobiet było znacznie bardziej postępowy niż później później jak to zwykle bywa przy wszelkich ewolucjach na początku rewolucji kobiety dochodzą do znacznie większych praw często do jakichś grup przywódczych ale kiedy się na nowo sankcjonuje wtedy spycha się na 4 miejsca i właśnie ta książka wydaje się trochę o tym, więc moja moja bohaterka babka, która ma takie czołowe czołowe stanowisko w małej lokalnej miejscowości jest trochę nietypowo, bo tak naprawdę wcale nie było tak dużo dużo to był bardzo mało kobiet w tych warstwach rządzących w PRL-u natomiast jej biografia jest próbą pokazania tego, że wiele osób w tamtym czasie po prostu za zawdzięczała życiową poprawę poprawy warunków życiowych w każdym aspekcie temu że, że zmienił się ten ustrój, który oczywiście VAT należy pamiętać o zbrodnie dokładnie ni cierpię tego, że o tym, okresie w Polsce można mówić wyłącznie w czarnym białych barwach to jest złe dla każdego okresu historycznego to zakłamuje naszą świadomość historyczną po prostu nam szkodzi babka twojej bohaterki opowiadającej historię to jest taka kobieta silna tupanie nogą po winie męża rozwiedzie się z nim sama dojdzie na szczyty lokalnej władzy, a potem, kiedy już jej się to wszystko znudzi albo uzna, że nie chcę tu być po prostu sobie zmieni miejsce pobytu, ale też jest oczywiście powiązana jak wszystko w tej książce wydarzeniami innymi np. cud matka Boska itd. tutaj babcie też miała duże wpływa już państwo o tym, sami przeczytają zaczyna się twoja książka teraz wracam do początku od opowieści 1 z pierwszych scen to ta, w której młody dorastająca dziewczyna nie twoja bohaterka nagle idzie goła przez miasto śpi na KUL-u zaczyna śpiewać i miasto nagle po prostu znajduje się po pierwsze ludzie oniemieli po drugie, pojawia się jakaś droga, o co, o co chodzi, toteż taka 1 z ciekawszych bardziej mitycznych sytuacji zimowi tak to jest to jest wątek, który dla mnie mimo może on w momencie staje się troszeczkę poboczne w stosunku do rozwiązań było to jest dla mnie bardzo ważne bardzo ważne elementy historii, bo opowiada o tym jak opresyjna potrafi być społeczeństwo w obliczu dorastającego młodego człowieka, zwłaszcza dziewczyny jak opresyjne potrafią być normy społeczne fundowane na tradycji kulturze religii i że jakiekolwiek wystąpienie przeciwko tej normie w przypadku moje książki to wystąpienie bardzo ekstremalne, ale chodzi jakiekolwiek nie normatywne tożsamość, ale też bardzo prawdopodobne powiedzmy sobie szczerze ciekawe czy teraz, więc gdzieś się zdarzyła taka historia w każdym razie jest to jest opowieść o tym jak próba przybrania normatywnej tożsamości spotyka się z ostrą reakcję społeczności to znaczy należy sobie należy powstrzymać to, a jeszcze tego nie da powstrzymać się nie da się tego wyleczyć jeśli nie da się tego zamknąć uwięzić udać, że istnieje to trzeba sobie wyjaśnić wyjaśnić chorobą wyjaśnić cudem wyjaśnić szaleństwem błogosławieństwem błogosławieństwem trzeba znormalizować nie można dopuścić do tego, żeby coś co jest poza normą coś co jest inne żeby, żeby współistniały z jest to jest to wątek o tym i mam nadzieję, że zakończenie pokazuje, że można istnieć, że jest możliwe, że warto dorobić, ale też pokazuje to, o czym przed chwilą powiedziała jak ludzie sobie nie potrafią z tym poradzić to znaczy, że żyjemy w jakimś kieracie społeczne, jeżeli mamy system norm, których wszyscy nawet wbrew sobie będą przestrzegać to potem dochodzi do sytuacji też komicznych, dlatego że ta właśnie bohaterka, która Luna szykuje śpiewa mówi w języku, którego nikt nie potrafi opisać odnaleźć fedrować zostaje uznana za tę, która zwiastuje cuda prawda tego anioła jakieś to jest zaskoczenie dla 3 mieszkanek tego miasta, kiedy nagle otwiera okno, po której oknem jej oknem modlą się te 3 głęboko wierzące kobiety wypowiada słowa, które aniołowie nie przystają tak no ja w ogóle lubię pokazywać takie kobiece postaci, które wychodzą z zresztą myślę, że większy Pisarek obie nogi taki sposób chcecie kobietach, które wychodzą poza poza tym spodziewaną formy zachowania kobiecego, więc ja w ogóle w pierwszej książce sam mnóstwo przekleństw chyba nawet nie chcę myśleć z perspektywy czasu pewnie nawet trochę za dużo, ale właśnie, dlatego że zawsze wszyscy mówili, że dziewczyna i tak przeklina pamięta, że wygrana 4 dojechać autobusem dokładnie schron z Niemiec Kalinowej osiedlu wyrzekł ta książka pierwsza moja wyszła to natomiast, że takie komentarze, że fajnie fajnie, ale czy tak przeklina aż, więc przekleństwo też jest się jakąś manifestację natomiast przy tej drugiej książce już nie miałam takiego silnego poczucia, że Musierowicz, więc jesteś tylko w tych momentach, kiedy postać musi z bardzo zdenerwuje albo sama musi zamanifestować swoje to opowiadająca historię 2 kolegów to jest powieść też o takim życiu wpadce w małej miejscowości oszczędzaniu się to na łąkę, a to gdzieś na wzgórze to chodzenie po lesie w konkretnym celu znalezienia pewnych tajemniczych przedmiotów, które podobno istnieją, jakie są relacje między tymi młodymi mieszkańcami co krówki te przyjaźnie to jest przyjaźń, ale tak przyjaźnie, jaką pewnie wszyscy znamy z okresu z okresu pomiędzy dzieciństwem a, ale tam nastoletni, kiedy następuje ten rodzaj przejścia, kiedy już jeszcze trochę jesteśmy dziećmi, ale trochę jesteśmy dorośli z trudny czas nawet, jaki jest samemu ze sobą trudno być samemu ze sobą w tym czasie, a co dopiero innymi, więc mam wrażenie, że to przez tych bohaterów też taka trochę jest, że oni się z 1 strony bardzo dobrze znają, ale z drugiej strony bardzo wiele sobie nie wiedzą ciągle też wyskakuję ciągle coś się pojawia oni często świetnie rozumieją, ale czasami w ogóle nie mają pojęcia, o co chodzi drugiej osobie co mu się rozumieją świetnie co łączy łączy ich łączy ich miejsca to na pewno, ale łączą ich też łączą też biografia łączą wspólne przeżycia od dzieciństwa i rodzaje rodzaj takiego outsider trwa, że żaden z tych bohaterów nie stanowił nigdy członka jakiś taki większej grupy nie nie był nigdy byśmy nazwali amerykańskim serialu w elicie szkolnej, więc trochę dziwactwa, które każdy z nich w sobie nosi i które też był bogacą, więc z wzajemnie się odnajdują i to dziwactwo przestaje być dziwactwem na wspólnie też odkrywają ten świat nowych możliwości, które do stokrotki wkracza, bo to jest też w dużej mierze opowieść o transformacji to jest ten czas, który my, nawet jeżeli dzieli nas dekada pamiętamy wspólnie i które dla ludzi, którzy pewnie przyszli na świat w 2001. wieku w tym roku po raz pierwszy pójdą głosować to jest prehistoria tak tak to w ogóle jest temat, który jak widać mnie bardzo pociąga śluzu sens dokładnie pierwsza książka też też się wokół tego rozwijał ona nie myślę, że to jest po prostu o historycznie bardzo ważna dekada dla Polski która, której zrozumienie wiele wyjaśnia jeśli chodzi o współczesne wydarzenia oto w jakim miejscu jesteśmy jak wyglądają współczesne stosunki społeczne w Polsce współczesna polityka, a jednocześnie perspektywa czasowa jest już tak kusząca rzecz natomiast po prostu łatwiej pisać no 20 lat minęło, więc cieszy się cieszy się że, że ten wątek dotyczący transformacji jest dobrze odbierany, bo dla mnie ważne, ale też ciężko mi się pisało po miała wrażenie, że bardzo dużo chcę powiedzieć i momentami za dużo, więc musiałam się musiałem się pilnować natomiast w ogóle no i pisania historii zawsze nawet jeśli jest tak bliska historia zawsze jest obciążone ryzykiem, ale wiesz to co jest naprawdę świetne w tej książce opowieści o transformacji to, że nie pokazujesz przemian w dużym mieście tylko pokazuje jak ten nowy świat pełza życia ludzi, którzy w tej cukrów c, jeżeli jakiś określony w rzeczywistości zastanej, gdzie babka twojej bohaterki była czerwoną królową, gdzie był obsadzony wiadomo było jak sprawa biały do tego albo tamtego proboszcza jak w sprawach załatwienia czegoś to właśnie dodatki albo do szefa przedsiębiorstwa to jest miejsce, w którym to wszystko wydarza się na zupełnie innych warunkach, dlatego że inaczej wygląda wyjście z zakładu, czyli upadek miejsca, które dawało pracę inaczej wygląda pojawienie się prywatnej inicjatywy małego biznesu to wszystko jest na pograniczu cwaniactwa próby dobijania się w sposób nielegalny szukania ścieżek, które są poza prawem i tutaj świetnie to na przykładzie bohaterów swoje książki w surowce widać to jednak jest zupełnie inna transformacja niewielkich miast wielkich przemówień politycznych planów gospodarczych to jest transformacja na poziomie próby przeżycia tak budujemy też nie chciałby tak zabrzmiało rzeźni jak kobiety prowincji w tej prowincji to po prostu daje tak strasznie trwania było żądanie powtórzenia się w ogóle absolutnie opowieść znacznie bliższa życiu, bo tam ludzie zasad tam ludzie pozostawieni sami sobie naprawdę z dala od centrum musieli sobie poradzić to często było o wiele bardziej trudna tak i ja też pisałam książkę w porównaniu z pierwszą mądrzejsza wiele przemyśleń także cudzych, bo ostatnimi laty po prostu dużo mówić o kosztach społecznej tych przemian więc, o ile w pierwszej książce to było jednak w dużej mierze nostalgiczne to w drugiej to jest trochę takie gorzkie gorzkie rozliczenie z tym co zyskaliśmy, ale w tym przede wszystkim co co utraciliśmy ten wątek upadającego zakładu to jest bardzo uniwersalna bardzo uniwersalna historia tamtego czasu ja nawet wzorowała się trochę na faktycznie upadających zakładach na na historiach, które się rzeczywistości wydarzyły ten w ogóle jest on sam jako kalki to wszystko wyglądało wtedy podobnie wetami, które wspominaliśmy w mieście wojewódzkim upadło wiele ogromnych zakładów ludzie z dnia na dzień trafili na bruk apotem bezrobocie było dziedziczone z pokolenia na pokolenie ma jeszcze większą skalę niż w okręgówce, więc to jest absolutnie opowieść o ona wtedy ona teraz, dlatego że tego co się dzieje teraz w Polsce nie byłoby bez tej ogromnej liczby zaniedbań, których dopuszczono się wtedy przez kolejne lata i jeśli jesteś taka opowieść trochę przeciwko mojemu podręcznikowych historii, bo ja pamiętam, że jak zdawał maturę z historii, więc część tych stolicą bardzo dużo miałam sporo podręczników miast takie podręczniki napisane dość nowe, które wyszły nie 2 lata wcześniej lata wcześniej zdawał maturę w 2007 roku z tego co pamiętam i tam były też opisane lata dziewięćdziesiąte nawet kawałeczek w okolicach 2 go to było wszystko w takiej, weryfikując Sejny liberalnej wizji świata zachwyt tak to ja przyjmowałam ja ja i nigdy nie kwestionowała tego zupełnie jak przyjąć generację wierzymy w tym całkowicie pamiętam, że w ogóle wątki przypadłość nie tylko na 4 oczy na geografii w związku z geografią społeczną ta wędka nie ryba itd. wszystkie te slogany migracji do miast tak nowe szanse na możliwości prawda pozostawać w małych miasteczek Krówka skoro Kraków, bo Katowice dają większe szanse na bycie kimś ja pamiętam, że dla mnie było bardzo szokujące odkrycie jak wiele nieopisanych białych plam jestem tego czasu, że musiałam dorosnąć do tego, żeby zrozumieć, że ta narracja, którą karmiono wtedy jest jedynie z 1 z interpretacji historii poza nią jeszcze nieopisane tkwi bardzo wiele treści, które powinniśmy poznać tak zresztą w zimowym mamy konkretne opowieści, bo o tym za chwilę naprawdę, ale jeszcze tylko tutaj przypomnę jeszcze wspomnę o tym, przy okazji rozmowy o tych historiach, że właściwie rodzina każdego bohaterów swojej opowieści to znaczy na tor i 2 kolegów, ale potem rodziców tak dalej jest opowiedziana mocno wstecz, więc znamy historie z każdej tej opowieści mamy jakieś elementy, które znamy z własnych obserwacji własnego życia ojciec pracujący na Zachodzie w Niemczech matka pracująca na stacji benzynowej matka prowadząca księcia ludzie zajmujący się drobnym biznesem do przeżycia ojciec swojej głównej bohaterki, które próbuje wykorzystać przemiany społeczne i stawia horoskopy firmowe, bo jednocześnie odnaleźć w tej nowej rzeczywistości, która budzi w nim coraz większy lęk aż dochodzimy do roku 2005, w którym dzieją się wydarzenia zimowy to jest koniec świata wielu powodów także z powodu śmierci papieża, który był postacią ustalającą jak się okazało dość trudny sposób polskie społeczeństwo jest wszystko nasza współczesna historia tylko zamknięta w małym miasteczku cieszę się, że tak to odbierasz nie wiem czy taki był mój zamiar, kiedy pisałam, kiedy zaczynam pisać książkę, ale taki był, kiedy kończyła no to się udało są też momenty bardzo zabawne zimowymi i teraz posłuchajmy drugiego fragmentu książki to jest opowieść ze szczególnym pozdrowienia dla fryzjerek i fryzjerów przeczyta Dominika Słowik, chociaż córce się poprawiło Sanders tygodnia na tydzień wyglądał coraz gorzej wciąż chodził nienagannie dopasowanych garniturach odpracowanie koszulach i perfekcyjnie dobranych krawatach jednak w jego stroju dało się wyczuć ledwie uchwytny nerwowość jakąś powoli ślizgając się całą postać dbałość wyraźnie podkrążone oczy zbyt długie włosy zacięcie na policzku po uważnym goleniu aż dziwne, że znalazł chwilę, żeby wreszcie pójść do fryzjera zwykle strzygł się wysokiej, ale tym razem wybrał salonik cukru owce panie prezesie jeśli pan pozwoli fryzjer uprzejmie odsunął fotel biznesmen skinął głową siadając przed lustrem ostatnio sobie trochę myślałem w związku z tym waszym kłopotem może być aktorce ściąć włosy, gdy nas wzruszył irytację ramionami przyszedł tutaj tylko się ogolić nie miał ochoty wysłuchiwać wynurzeń przypadkowego człowieka od jakiegoś czasu odnosił wrażenie, że ludzie zdecydowanie zbyt chętnie się z nim spoufalać ją wie pan tyle się wszyscy nam jeszcze teraz zastanawiają, a po co a dlaczego co dalej ciągnął mężczyznę niezrażony brakiem odpowiedzi, a mnie ciekawi co się jeszcze jak ona to robi nie mogę przestać myśleć jako nasze tam nożyczkami machnął w stronę sufitu dostaje, a jeśli to naprawdę coś z włosami prezes patrzył na niego skonsternowany wprost ze swojego odbicia lustrze pokaże coś panu nerwy mamrotał niewyraźne nie trzeba, ale fryzjer już biegł do plastikowego po pierwsze, manekina z grubym stalowo szare warkoczem podekscytowane zdjął perukę równą ostrożnie palcami kilka splątanych pasemek pokładzie sztuczne włosy, a potem nałożył sobie perukę na głowę zrobił to niedokładnie także z przodu wystawała mu ciemne grzywka przypominające niewymagane kontur ze wstępnego szkicu łysy teraz manekin zdawał się spoglądać z niedowierzaniem, kiedy fryzjer ujął w dłonie warkocz ścisnął go niczym sznur i nagle pociągnął do góry, zupełnie jakby chciał się na tym warkocz powiesić na dodatek kilka razy podskakując skakał wyżej wyżej coraz silniej uginając kolana niemal, rzucając przed kolejnymi odbiciami aż wydawało się, że zaraz naprawdę oderwie się od ziemi i poszybuje pod sufit ciągnięty za sztuczne platynowe włosy siłą własnej dłoni prezes gapią się na niego zdumiony popiera dzieliło pana fryzjer przestał skakać delikatnie zdjął perukę i odłożył ją z powrotem na pół manekina, którego Łysa czaszka przypominała jajko bardzo wąskim kubku wyglądało, zupełnie jakby coś się z nim miał zaraz wykluć w książce czymś takim przeczytałem to niech pan zacznie czytać lepsze książki burknął rozzłoszczony DNR, gdyby nie to, że miał ogolony dopiero pół głowy już dawno by go tu nie było przez chwilę salon wypełniało tylko buczenie maszynki i sapanie fryzjera, który złapał przy skakaniu lekką zadyszkę manekin dalej się na nich gapił tym razem prezes mógłby przysiąc, że we wzroku plastikowej postaci maluje się wyraźna pina w końcu fryzjer odłożył golarkę przyjechał liderowi po szyję miękką szczotką, żeby zgarnąć resztę włosków i za dreptał nerwowo w miejscu co wyraźnie nie dawało spokoju pan się nie boi z nią w nocy w domu spać wypalił wreszcie niby mimochodem, rozwiązując fartuch prezes odpowiedział teraz wygląda naprawdę wściekłego bez słowa zerwał się z fotela wyjął z kieszeni 20zł i rzucił na półeczki pod lustrem ruszył w stronę drzwi, zanim jednak nacisnął klamkę stanął i wciąż nie, odwracając wymamrotał tak cicho, że ledwo dało się do słyszeć pojedyncze słowa, a co mam zrobić to moja córka takie rzeczy działy się w zakładzie fryzjerskim cukru chce Dominika Słowik autorka zimowy jest naszym gościem prowadził książki teraz chciałbym zapytać też ulubione określenie metody pracy ale kiedy się czyta zimowe już o tym, wspominałem na początku, kiedy się przechodzi przez kolejne rozdziały bardzo szybko, bo to jest płynne opowieść płynna akcja świetnie się to czyta to nie może nie budzić podziwu czytelnika pracę, którą złożyła w napisanie tej książki nie wiem czy w ogóle jeszcze udało się wyjść z tej krówki czy dalej jest tam myślami i całą sobą po tylu latach pracy nad tekstem, ale jak to się udało to w głowie poskładać to, że cały świat jest tak pełne to, że sytuację rozbite na działy się dopełnia, że niczego nie kupiła, że zdanie z początku książki łączy się z tym, który jest w środku dziś zapomina się, jakiej sprawie i to nas prowadź do finału była mapa książki czy to była taka wbudowana pamięć wewnętrzna jak to się udało ja pracowałam nad wątkami oddzielnie i wydają się wtedy ułatwienia nie pisze książki takich analogiczny sposób wpłynie czytelnik dostaje tylko raczej piszę wątkami, które potem ze sobą łączy przed latem i czasami, gdy się mam gotowe jest mi łatwiej też je ze sobą powiązać ale, toteż jest dla mnie samej jest fascynujące, bo wtedy odkrywam rzeczy, które się ze sobą łączą i czasami bardzo często w ogóle nie było nie było moje intencje nimi MR, ale tak wyszło to jest właśnie taki moment, który w czwórce w jaki sposób ów z nią ślub, że ta literatura trochę się sama prowadzi podobnie było z zakończeniem książki tutaj nie nie chcę nie chcę psuć się zakończenia czytelnikom treść nie czytali, ale ja w ogóle właściwy przez przypadek zupełnie odkryłam jak ta książka się zakończyła kiedyś miałam sporą część tekstu napisano, ale tu trzeba być przypadek zrozumiałam, że wszystko wszystko się ze sobą łączy możliwe tylko jedno jedno wyjaśnienia, ale to nie jest także że, że pisarz nie kontroluje tego co pisze tylko po prostu ja uważam, że trzeba sobie zostawić należy pisać taki sposób zostawić sobie tyle miejsca wątkach historii w szczegółach detalach, żeby potem same musimy trochę zaskoczyć tym co może z tego jeszcze jeszcze powstać, że uciekały ci wymykały się sytuację czy bohaterowie nagle zaczyna zachowywać się inaczej niż zakładała aż w toku pisania to często tak bywa nie raczej odkrywałam palności i wspólnoty pomiędzy wątkami, których świadomie nie planowałam też, jeżeli przy takiej gęstości okres mojej książce zrobiłam sobie trochę przysługę, bo po prostu tego było tak dużo, że potem łatwo było wiele rzeczy powiązać łatwo było skonstruować kolejne kolejne wątki znacznie łatwiej było znaleźć ciężko jest wyjaśnić tak trochę brzmi jak tak szalonych, więc przepisy uważam, że zaplanowanie książki od ADO Zet z po prostu ograniczająca, że trzeba sobie zostawić pole na to co powstanie w trakcie pisania, bo dopiero wtedy, kiedy stykamy się z kontekstu z tym, kiedy pisze to ja widzę, że to co zaplanowałam jednak w momencie, kiedy zapisuje też inne wprowadzimy trochę trochę inną stronę, więc do 3 Dominika ale kiedy się pisze taką opowieść tak wielowątkową i przy okazji odkrywa PL wolności pewnych sytuacji zdarzeń wątków itd. to trzyma się czas na jakiekolwiek inne życie poza tą powieścią, dlatego że ja sobie wyobrażam dla mnie wejście świat zimowi bycie cukru owce wracają do tej książki w każdej wolnej chwili, kiedy czytałem, bo takie to było intrygujące ciekawe chciałem być znowu z tymi bohaterami ode mnie to wymagało odcięcia się od tego co działo się dookoła czy w czasie urlopu w czasie pracy, ale musiałem wyskoczyć z mojego świata, żeby wejść do tego, który jest w książce zbudować sobie na nowo przypomnieć, gdzie jestem i brnąć przez tę opowieść z radością dla autorki takiej książki to musi chyba oznaczać po prostu całkowite wyjście z tego co się dzieje dookoła bycie tylko w tym meczu uważam, że wyjście z tego co się dzieje dokoła jest szkodliwe dla każdego pisania natomiast, więc masz na myśli, że i ja sama nie zajmowała się w tym czasie niczym innym to był też mój ogromny komfort, bo po prostu miałam takie możliwości, żeby skupić się wyłącznie napisaniu tej książki, iż rzeczywiście to był taki czas, kiedy ja przez kilka lat myślałam wyłącznie o tym, że, nawet jeżeli robiąc coś innego nawet gdy wyjechała, nawet jeżeli początek spotkania to zawsze było tyle mojej głowy wszystkim myślą w kontekście tej historii, którą tworzyła wszystko czyta w kontekście tej historii pamiętam, że zawsze, kiedy kończyła na dany dzień pisania to nigdy nie potrafią go skończyć zawsze wydawało mi się, że napisała albo drogą za mało i rzucała się trochę takie taki czyściec pisarski przez, bo mówiąc nie ratuje wcale się nie kończy tylko jeszcze sobie z Przemyśla potem wrócę do pisze oczy są też nigdy nie działo, bo wiadomo, że to, że tak się nie pracuje, ale zawsze myślałam o tej powieści on zawsze była ze mną obecna, ale wcale nie było wcale nie był nieprzyjemny nie było nie było nic prześladują go to był wiemy, że to był dobry czas było wszystkiego ja myślałam o treść książki o pisaniu, a nie o publikowaniu np. dlatego też często pytano mnie, kiedy jeszcze pracowałam ja się stresuje tym, że to jest druga książka jest też druga książka to z kulę tak ważna i druga książka po dobrym debiucie to musi być strasznie stresujących sobie radzić ja w ogóle nie rozumiałam tego pytania były naprawdę nie myślałam o tym w momencie, gdy książka wyjdzie i kto się zacznie czytać recenzować tu wydawał się tak odległe nierealne w kontekście tego, że teraz pisze 1 z czymś zupełnie innym, że ja mogłam spokojnie ją tworzyć to kiedy przyszło przerażenie, o ile przyszło przyszło oczywiście, że przyszła przerażenie przyszło jakiem oddałam do do wydawnictwa i czytała redaktorka, bo ja w ogóle tej książki pokazywała nie dawałam nikomu fragmentu do czytania w swoją jedyną czytelniczkom przez te kilka lat odważne wiemy wiemy, że to jest nie tylko jesteśmy trochę stresowało, ale bałem się jak coś komuś pokaże to ta książka jest skomplikowana jest dużo rzeczy, jeżeli w zaborze twojej twarzy to, że ktoś przeczyta to wyrwane z kontekstu i słusznie krytykuje wyrwane z kontekstów radość wątpliwość zasiał wątpliwość, a to trzeba czytać razem, więc się tego bałam chciałam chciałam się postawiła sobie zaufać i pamiętam, że wreszcie oddałam wydawnictwo, które też no było bardzo cierpliwy, bo jednak przesuwano kilkakrotnie nikt niczego nie widział musieliby wierzyć na słowo jak pisze to jak czekałam czekałam na na ich recenzje na ich opinię to wtedy dopiero zacząłem się stresować no dobrze, ale w takiej książce przy takiej masie tekstu to książce papierowej jest proszę państwa 600 stron przy takiej ogromnej liczbie zdań redakcja musiała być jakimś kolosalnym wyzwaniem właśnie nie pamiętam, że ja podeszłam do tego z przekonaniem, że musimy wyciąć no przecież tak dużo to na pewno trzeba będzie wyciąć na kolejne 3 lata śledztwa zeznania natomiast już samo dając ten tekst nie była w stanie oglądać go jako jako książki kompletnej już widziałam go w takim detalu takim szczególe rozbiciu na technika ja, że sama nie potrafiłam tego zupełnie oceni zresztą każdy, kto pracował nad jakimkolwiek już tekstem rozumie, o co chodzi niezależny tegoż to był tekst prozatorski czy czynne agencja ja w ogóle nawet to oddałam moje redaktor ze złem w ogóle na pewno będzie musieli wyciąć i będą, że ona potem zwróciła mi to ze słowami, że nie tylko 1 strony coś tam wszystko wytniemy resztę zostawiamy i ja w ogóle się podczas bardzo niepewnie, ale jak to co nie nie lubimy takiej globalnej redakcji tyle stron nie powinniśmy tego jakoś przesiadkowe przemieszczać, więc tak naprawdę redakcja była minimalna został wycięty 1 maleńki wątek i potem no taka językowa tak tak już bardziej korekta stacja no to się pobaw się tak powiem czy zapytam o to czy zimowe dla w takiej wersji, jakiej oddają czytelnikom ogromna powieść wielowątkowa wzięła się też takiej potrzeby stworzenia czegoś, czego na polskim rynku brakuje myślałaś o tym, że pisząc, że jest potrzeba takich książek mało, kto nam daje nie nie ja w ogóle jestem bardzo kiepska w myśleniu takim rynkowym jak myślałem posiadacz o literaturze w ogóle o tym, że po prostu brakuje nam takich rozbudowanych świetnie napisane historie chciałam napisać bardziej myślałem o czytelniku chciałam napisać takie książki, które ja uwielbiam, czyli książki, które z 1 strony po prostu ta historia nie niesie chce czytać, bo chce się dowiedzieć się skończy czy to takie w najlepszym tego słowa znaczeniu czytadło dokładnie tak, żeby to, żeby nie miało żadnego pejoratywnego znaczenia, ale książka też musi tak być ja mam takie wrażenie, że jedne z najlepszych książek, jakie czytałam te były książki, które mogłam czytać dwukrotnie raz niekoniecznie rozumiejąc, o co autorowi chodzi w tych jego wszystkich przemyślenia po prostu się dobrze bawiąc, a drugi raz dostrzegając wszystkie te dodatkowe rzeczy ja w ogóle uwielbiam pisać dygresję w 1 secie wpisy skupiać na tych szczegółach, ale wiem, że to jest ciężki w odbiorze dla dla wielu Czytelników dla samej to bywa ciężkie w niektórych książkach, więc wiedziałam, że Musze, żeby sobie pozwolić na dygresję wszystkie na te wszystkie dodatki to ja po prostu nie mogę tak zostawić czytelnika samemu sobie muszą zaoferować w tej książce coś więcej coś co po prostu pozwoli mu się też cieszyć tą lekturą czy natomiast niani moim jedynym takim przewodnikiem był właśnie mój wymyślony wymyślone czytelnik to była różnica w tym jak pisała pierwszą książką był pierwszą książkę pisałam komisja ją dobrze pisało zdarzy w okropnych kwestię gryfińskie rzeczy chyba ex człowiek się za wypisy, a w drugiej znając już sobie lepiej wiedziałam, że musi powściągnąć moje niektóre zapędy i wynika to wszystkim szacunku dla tych, którzy poświęcą jednak sporo czasu, żeby przeczytać ze stron bardzo się podoba też świadome używanie przez siebie elementów popkultury w tej książce, o czym często się mówi na zasadzie negatywnej oceny, że po co do literatury, która aspiruje do miana tego, żeby była piękną wysoką zadać rzeczy, które znajdujemy w popkulturze, czyli czymś co wydaje się być niski Otóż zimowy mamy doskonały dowód dostajemy doskonały dowód na to jest mnóstwo przykładów, że rynek da się połączyć cieszy się tak mówi Betty uważam, że to, że popkultura i takie w ogóle bardzo współczesne atrybuty potrafią być bardzo zdradliwe dlatego np. te nie tylko dlatego m.in. ta książka dzieje się przed ekspansją internetu ponoć od interny wydaje mi się takim czymś co jest bardzo ciężko opisać bądź bardzo szybko zmienia te książki za parę lat będą zupełnie nieaktualne chociażby to jest prehistoria dokładnie, więc jest no wiesz co ułatwia zadanie, bo pisze jednak już od tych rzeczach, które zostały zapamiętane to perspektywa 15 lat właściwemu prawie damy bezpieczny bufor więc, więc było prostsze Januszu wyż jest prosty trik pisarski, którego nie lubię nadużywać takiego rycerstwa to jest łatwo sobie wrzucić gadżet do prozy wszyscy sobie powiedzą cała lista rzeczy, które kojarzą Zeta dziwi mnie nie mnie nie lubię tego uważam, że to jest, że to są tanie chwyty z staram się tego unikać mnie bardzo fascynują raczej zapomniane czy zapomniany w takim sensie, że nieużywane, ale wciąż pamiętane gesty uczucia, które wyzwalały, jakie sytuacje tras wspaniały budzi też dokładnie, ale też, gdyż codzienne rytuały, które były wymagane przez przedmioty czy czy przez sytuacje, których dzisiaj już niema i to mnie interesuje w takim obrazie wspominanego czasu w obrazie pamięci nie same przedmioty w przywoływaniu wyłącznie przedmiotów jest proste, bo wiadomo, że to wywoła nas nostalgiczne nostalgicznym emocjonalną reakcję, ale niewiele więcej wniesie a gdy ktoś napisze recenzję powie po lekturze, że trochę się bawić też realizm magiczny to co również już sobie 4× na to odpowiedziałam, że w odnowie, gdyż de lege do wszystkich moich pozostałych odpowiedzi na te całkiem serio do realizm magiczny przewija wokół mnie już od dawna ja sama bym się tak nigdy nie określiła natomiast jeśli jeśli jest mi ta etykietka nie przeszkadza, jeżeli ona komuś pomaga w lekturze książki a jaka ładna odpowiedź co poczułeś, kiedy napisałaś ostatnie zresztą świetna wyjaśniające wszystko, ale oczywiście tego nie zdradzimy zdanie w tej książce też ukazujące funkcję rolę i miejsce w głównej bohaterki to było ów czy chciałabym więcej jeszcze, ale już trzeba kończyć to było to na pewno jest ostatnie zdanie tak, bo to jest takie niby zamykająca w sobie otwierające ciąg dalszy historii można budować teraz alternatywną dla nie ja w ogóle pamiętam, że jak książki nie miała takiego momentu, kiedy miał poczują przestała pisać zresztą jest to, o czym mówiło się jak dzisiaj mam jakieś sytuacje gdzie, gdzie pojawiam się we mnie nowe fragmenty, które mogłyby opisać oczywiście to się nie wydarzy, ale ciężko jest faktycznie listy historii też proces wydawniczy jest takim procesem, gdzie ten mit ostatniej kropki jest wyłącznie mitem wg mnie przynajmniej dla mnie istnieje taki moment, gdzie jasno stwierdza, że kończący książkę i po prostu mogę iść zamiast świętować, bo najpierw napisałam ostatnie zdanie co, do którego nie byłam pewna, że będzie ostatnim zdaniem można to tak tak potem robiłam poprawki, które się z tak jest swoją własną korektę robią te poprawki postawią ostatnie przecina, które należało postawić potem zrobiłam finalny wydruk potem wysłała maila finalną wersję do redakcji potem wysłałam maila finalną redakcją finalną korektą finalnym radiostację, więc ten proces był tak rozciągnięty w czasie, że ja naprawdę nie miałem nie miała nigdy takiego poczucia cezurę, że skończą tę książkę pisać i trochę nie wierzę że, że ktoś naprawdę coś takiego ma, gdyby miał jeszcze jakoś zachęcić naszych słuchaczy, dlaczego pozimowe warto sięgnąć, chociaż myślę, że już była cała długa lista to tak no proszę uważać na małe lokalne muzea, które wkrótce jako filia było proszę raczej nie posyłać dzieci do cyrku albo na pokazy hochsztaplerów, którzy udają, że są uwagi kami, bo to może się potem za człowiekiem latami ciągnąć i prowadzić do niewyjaśnionej sytuacji to też mamy zimowi mnóstwo tego jest myślę, że co czytelnik to inny od interpretacji co też w tej książce wspaniała i mnóstwo wspomnień i sięgania do własnych przeżyć i piękny czas obcowania z dziadkami i 2 stanie na wszystko mamy dziękuję bardzo, bardzo miło, że tak to czy też Dominika Słowik autorka zimowy była gościem Radia książki rozumiem, że teraz, kiedy książka wyszła świat kolejne 7 lat będzie wciągać swoich opowieści nie ja teraz postanowią być przecież krótkiego krótkiego z krótkimi tekstami z krótkimi zdaniami zobaczymy co z tego Waitsa trzymam kciuki, żeby było tak samo dobry jak zimowe dziękuję bardzo, za spotkanie dziękuję bardzo, za rozmowę o radiu książki rozmowy o literaturze Dominika Słowik tak mówiła radiu książki o zimowych w październiku 2019 roku, a jutro w niedzielę kolejne spotkanie z archiwum Radia książki tym razem z Marcinem Kołodziejczykiem Michał Nogaś dziękuję do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA