REKLAMA

Dlaczego Polska nie zabiera głosu ws. Białorusi?

Popołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2020-07-27 18:20
Prowadzący:
Czas trwania:
16:05 min.
Udostępnij:

- Brak reakcji na wydarzenia w Białorusi to pragmatyczna kalkulacja na zachowanie względnie poprawnych relacji z Łukaszenką - mówiła w programie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była wiceminister spraw zagranicznych.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
popołudnie Radia TOK FM 22 minuty po godzinie osiemnastej łączymy się teraz Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz byłą dyrektorką forum idei fundacji Batorego byłą wiceminister spraw zagranicznych byłą szefową analiz strategii w sztabie kandydata na prezydenta Szymona Hołowni halo dobry wieczór w wieczorze 3 po dziś czeka dzień 27lipca właśnie 27lipca 1910 roku Białoruś ogłosiła niepodległość i oto co panią niepodległości Białorusi będziemy rozmawiać bezpośrednio, Rozwiń » ale chcę zapytać panią czy Stani perspektywy brak wyraźnego oświadczenia polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych albo takiego głosu, który rząd Polski miał w sprawie tego co się dzieje teraz na Białorusi czy ktoś da się w jaki sposób wytłumaczyć największym skrócie skoro symbolicznie zacznę skoro bardzo często podczas protestów w białoruskich miastach słychać piosenkę Jacka Kaczmarskiego mury to z jakiego powodu my tutaj w kraju Kaczmarskiego nie nie odpowiadamy na to, że tak wyrażę jakimś jasnym komunikatem czy to jest świadoma polityka polskiego rządu to jest jakieś przeoczenie jak pani sądzi, dlaczego tak jest to na pewno nie jest przeoczenie, bo trudno nie zauważyć tego co się dzieje na Białorusi to jest świadoma decyzja i oczywiście trzeba mieć takie zrozumienie, że ta sytuacja niezwykle skomplikowana, bo z 1 strony mamy to, czego oczekiwano od społeczeństwa białoruskiego czy w stosunku do Białorusi od powiedzmy już 2 dekad co najmniej, a ponad 10 lat na pewno i to się zdarzyło mamy protesty oddolne obywatelskie solidarne prodemokratyczne tylko one się zdarzyły w momencie niezwykle trudnym dla Unii Europejskiej w takim momencie, kiedy no istnieje bardzo duże duża obawa, zwłaszcza po tym co się zdarzyło na Ukrainie, że Unia, jeżeli do czegoś dojdzie jakiś destabilizacji na Białorusi to Unia Europejska nie będzie miała żadnych sensownych mechanizmów, żeby na to zareagować i ta sytuacja blokuje reakcje blokuje jednoznaczne ostrzejsze oświadczenia ze strony krajów unijnych, niemniej jednak szereg krajów unijnych takie oświadczenie dało m.in. Litwa m.in. Estonia i sama Unia Europejska nie są oświadczenia tak radykalne, jakby można się było jeszcze kilka lat temu spodziewać tak jednoznaczny radykalne to może nie jest to słowo i to, że Polski rząd milczy no jest symptomatyczne i pokazuje, że dzisiaj jest decyzja polityczna, że nawet takiego wyważonego delikatnego, ale jednak wspierającego prodemokratyczne dążenia oddolne Białorusinów nasz rząd nie jest gotów publicznie jawnie poprzeć, ale czy jak czy państwa mam wrażenie, że w zaskakujący zaskakujący sposób rząd, który tak często bywa różnie antyeuropejski, ale stoi w pewnej kontrze do niektórych idei Europy w europejskich też rząd nagle konsekwentnie myśli tak jak Europa tymczasem czytam, że przez Senat Republiki czeskiej oświadczył, że prześladowania aresztowania na Białorusi kandydatów na prezydenta WM wątpliwości co do demokratycznego charakteru procesu mało tego jeszcze senatorzy coś takiego w czescy wyrazi wyrażamy Solidarność Białorusinami walczącymi o demokrację w swoim kraju no, więc to też psy w unii Europejskiej przecież trochę też są i litewskie oświadczenie, które jest wyważony, ale jedno jednak jednoznaczne to czemu chociażby takiego oświadczenia z polskiej strony nie ma jak dokładnie to mówię, że są kraje Unii, które to oświadczenie dały i sama Unia się też wypowiedzi, a w sposób wyważony, ale jednak solidaryzujących, przestrzegając to są słowa słowa słowa, ale jednak słowa w obronie wartości na tym tle to polskie milczenie no w moim przekonaniu jednak kłuje w oczy przy całym zrozumieniu skomplikowania tej sytuacji, bo też to nie jest taka jasna sytuacja, gdzie możemy radykalnie powiedzieć Łukaszenka znaczy bardzo ostro się wypowiadać, bo rozumiemy, że ta destabilizacja ewentualna na Białorusi może zostać wykorzystana przez Rosję, więc jest to niezwykle trudna sytuacja tak do reagowania, ale mimo wszystko mimo tych ograniczeń wyważone oświadczenie polskiej strony w moim przekonaniu byłoby wskazane byłoby takim wyrazem Solidarności to niezwykle ważne dla tych ludzi tam, że jeżeli nawet nie ma wielkich perspektyw na twarde jakiś poparcie na twarde działania to jest, chociaż zauważenie jest Solidarność jest takie współ bycie z tymi protestami tego niestety nie ma no to jest świadoma polityka, w której teraz możemy się domyśleć co za tym stoi, że te wartości demokratyczne nie są tutaj kluczowe szerzej nie tylko wobec Białorusi, ale w ogóle w polityce wschodniej, że na dzisiaj jakieś tam względnie poprawne, bo tu też jakiś wielkich rewelacji niemal względnie poprawne stosunki z Łukaszenką są jakoś przedkładane nad symboliczne, ale jednak poparcie protestujących i wartości demokratyczne, a może to jest także Polski rząd jednak myśli trochę innymi kategoriami mówi wartości wartościami, ale wg różnych źródeł od pół 1 000 000 do 1 000 000 prawie osób na Białorusi to są osoby pochodzenia polskiego na wszelki wypadek nie ma co jakoś konfliktować się za bardzo Łukaszenko no bo jednak w interesie naszym jest jednak na stabilizację jakaś może to w ten sposób ktoś wsiądzie myśli to jest element tego co ja nazywam względnie poprawnymi relacjami z Łukaszenką porcie względnie poprawne relacje one nie są wartością samą w sobie tylko są wartością, o ile przesuwają się na jakiś ewentualny uzyska czy to we współpracy gospodarczej czy prawach Polaków na Białorusi i ja rozumiem, że taka logika jest i dalej pozostaje kwestią w otwartą ja osobiście mam tu inne przekonanie czy rzeczywiście co tu jest ważniejsze i też jeśli chodzi o Polaków na Białorusi czy te wartości demokratyczne które, które moglibyśmy przynajmniej werbalnie polskiej strony poprzecznie są także dla nich ważne, ale dokładnie tak jest tutaj taka nazwijmy to pragmatyczna kalkulacja, które dzisiaj powoduje, że Polski rząd woli milczeć ja też specjalnie naświetla skomplikowanie tej sytuacji, ponieważ jest takie zrozumienie niestety Unii Europejskiej, że niewiele poza słowa prawdopodobnie Unia Europejska będzie w stanie wyjść w obronie praw obywatelskich praw wolnościowych praw człowieka obywateli białoruskich, a scenariusze, które dzisiaj są przed nami mogą być niezwykle niepokojące wszystkie sygnały, które płyną ze strony Łukaszenki są takie, że on tej władzy łatwo nie odpuści wybory będą na pewno sfałszowane to wręcz można jednoznacznie powiedzieć, ponieważ jego poparcie wg i chyba jedynego właściciele dostępnych sondaży jest tragicznie niski na pewno nie takie, żeby był wybrany na prezydenta, więc będzie mieli sfałszowane wybory wobec tej mobilizacji ludzi prawdopodobnie ciąg dalszy protestów i sygnały ze strony znowu Łukaszenki żona jest gotów nawet odwołać się do sił wojsko do wojska, czyli do takiego strumienia tych protestów naprawdę mocny sposób to były straszne scenariusze, których wszyscy się boją i boją się też w Europie i mają takie poczucie, że naprawdę dziś jest mały bardzo potencjał Wola polityczna, żeby ewentualnie na tę sytuację jakiś ostry sposób reagować znowu pozycja Polski bardzo ważna bo kto jak nie Polska miałby potem namawiać jakieś reakcje źli teraz liczymy to potem, tym bardziej nie będzie mieć legitymacji, żeby się wypowiadać namawiać partnerów europejskich jakiś reakcji, ale wie pani są ludzie, którzy myślą tak no skoro chociażby 1 z takich wyraźnych symboli tego, że wybory będą się odbywały w demokratyczny sposób jest fakt, że nie będzie tam obserwatorów oby oby była, więc być może chociażby taki postulat, który z krajów albo w ogóle Unia Europejska mogłaby głosić wyraźnie co chyba nie byłoby to namawianie do żadnych rozwiązań siłowych nie byłoby to podgrzewanie atmosfery tylko żądanie obserwatorzy pojawili się w tym kraju sprawdzić czy te wybory będą po prostu demokratyczne takie postulaty koniec polskiej strony oczyści się pojawia nie ma teraz już wiadomo, że tych obserwatorów nie będzie no ja myślę, że wszyscy wszyscy mogą przyjąć za pewnik jak rzadko gdzie kiedy, że te wybory będą sfałszowane i że społeczność międzynarodowa jest wobec tego faktu zupełnie bezradna ciekawe jest, że sami Białorusini podejmują tutaj działania mające na celu no jakąś, chociaż obserwację kontrolę tych wyborów będą obywatelstwa obserwatorzy prawdopodobnie nie wpuszczą do środka punktów wyborczych oni będą na zewnątrz Stali nagrywali też jest taka inicjatywa, żeby ludzie przychodzili z białymi opaskami na rękach, żeby przychodzili tego dnia tylko sam dzień głosowania nie głosowali wcześniej no to wszystko jakoś pozwoli oszacować i ile, jaki jest poparcie dla nie dla leczy przeciwko poparcie przeciwko Łukaszence, a de facto de facto dla opozycyjnej kandydatki głównej opozycyjnej kandydatki jeśli plany ciechanowskiej im, ale cóż z tego, bo już teraz wiemy, że to będzie sfałszowane, że poparcie dla niej wyprawa będzie większy niż dla Łukaszenki, jeżeli i tak wynik wyborów jest zdecydowany, a prezydent obecnie sprawujący władzę i sprawując ją od 26 lat deklaruje, że władze nie odda i daje sygnał, że jest gotów na, że nawet użyć wojsko doszło do ciekawej sytuacji mianowicie czy kolejny protest ten Białorusinów żyjących w Polsce w stopniu miejsce w sobotę dzisiaj dosłownie za 20 parę minut rozpoczyna się w Warszawie pod kolumną Zygmunta protest Białorusinów mieszkających w Warszawie protesty takie wsparcie dla swoich pobratymców żyjących na Białorusi, więc jakaś taka energia od oddolna osób mieszkających w Polsce jest widoczna, więc pytanie czy to nie będzie także Polska tak jak kiedyś poprzez stypendia czy jakieś jasne oświadczenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czyli nie stanie się takim zapleczem znowu żywym zapleczem dla potencjalnej opozycji białoruskiej czy sądzi pani, że ktoś może wydarzyć ta mobilizacja i zainteresowanie w Polsce jest dużo dużo mniejsze niż kiedykolwiek moglibyśmy się przeszło w przyszłości spodziewać, że będzie w momencie, kiedy taka sytuacja na Białorusi jak obecnie ma miejsce nastąpi to to, że Białorusini mieszkający w Polsce się mobilizują zresztą nie tylko w Polsce, ale także ta mobilizacja emigracji białoruskiej jest widoczna w różnych krajach europejskich natomiast na poziomie czysty pędy ja czy takie wsparcie dyplomatyczne polityczne do tego potrzeba oczywiście czegoś się dużo więcej niż Białorusinów mieszkających w Polsce, a nawet wspólnie z nimi ukazującymi Solidarność po prostu polskimi obywatelami to wymaga polityki władz i dzisiaj też oczywiście trzeba rozumieć, że są polskie projekty pomocowe te polskie projekty pomocowe ciągle są kierowane do określonych organizacji opozycyjnych białoruskich w tym działających w Polsce jest jednak telewizja Biełsat, więc te projekty, które Polska nazwijmy je prodemokratyczne albo pro wolnościowe, które Polska od lat wspiera, ale w takiej dramatycznej sytuacji, jakie dzisiaj się biorą znalazła z takim niesamowitą mobilizację społeczną, którą naprawdę, której naprawdę mną jeszcze zupełnie niedawno nikt się nie spodziewał, że to społeczeństwo uważane za bierne takie cierpliwe znoszące wszystkie trudy i ekonomiczne i opresję władzy, że to społeczeństwo tak się zmobilizuje to to nie jest Mińsk tylko to są naprawdę to jest miasta miasteczka w całej Białorusi, więc jest to coś bardzo, robiąc to robi naprawdę wrażenie widać, że jest ogromna zmiana społeczna ogromna mobilizacja społeczna i tego dyplomatyczną politycznego solidarnościowego symbolicznego poparcia ze strony polskich władz nie ma znowu ja bym nie oczekiwała czegoś bardzo ostrego, bo rozumiem jak jest sytuacja, że jest to Rosja za plecami Rosja, która ma apetyty, żeby jeszcze bardziej integrować się w cudzysłowie z Białorusią, więc jest to skomplikowana gra polityczna, ale jednak milczenie jest czymś nadto część taką gorącą lekką bardzo dziękuję za rozmowę Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była dyrektorka forum idei fundacji Batorego dławnice wiceminister spraw zagranicznych była szefowa analiz strategii sztabu kandydata na prezydenta Szymona Hołowni, a przypomnę państwu, że dla tych z państwa, którzy mieszkają albo prostu są w Warszawie, że do dziewiętnastej spotkanie jest poparcia dla kandydatek tej głównej i tych, które towarzyszą w wyborach prezydenckich w kontrze do prezydenta Aleksandra Łukaszenki w Warszawie na placu Zamkowym pod kolumną Zygmunta dosłownie 20 parę minut powinno się rozpocząć także państwo mają okazję chcą nawet gestem swoją obecnością wesprzeć Białorusinów to można się tam zjawić 18386 informacji Radia TOK FM, a to o nich opowiemy o czymś co było przewidywane od miesięcy, ale o to właśnie się na nasz udział będzie wyrażało prawdopodobnie też kopalnie w Polsce będą musiały być zamknięte z powodu kryzysu w Polskim górnictwie po informacjach Karolina Baca-Pogorzelska opowiadam o planach rządu wobec polskiej grupy Górniczej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA