REKLAMA

Wojtek Friedmann: "Napisałem tą książkę ("Baśka") w hołdzie dla przyjaźni, kumpelstwa"

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-07-31 19:00
Audycja:
Czas trwania:
22:38 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest Wojtek Friedmann autor książki "Baśka". Rozwiń »
Wojtek Friedmann: "Moja książka wyniknęła z tęsknoty. Jak człowiek nie do końca dobrze się czuje z tym co ma, to podróżuje do tego co było. To taka bardziej melancholia" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista na tor nigdy nie braliśmy zdrowego niewygodnie było tam targać czasami, więc właśnie jak nas męczył nie chciało się go nam zabierać mówiliśmy, że idziemy właśnie na tory, choć ich, gdzie indziej te tory także należały do nas rzucanie kamieniami kolejowe latarnie były naszą dyscypliną sportową taką samą jak piszecie zostaną na czas albo cha cha nie na odległość nawet teraz mieszkam daleko do parczewskiej dochody od Warszawy od Polski w ogóle zdarza Rozwiń » mi się o tym, myśleć o tych chłopakach robimy się wtedy ciepło, a po chwili smutno to jest chyba właśnie przemijanie Wojtek Friedman autor książki Baśka przeczytał dla nas fragment swojej powieści wydanej przez wydawnictwo wydałem, której w książce dzisiaj w kulturze osobistej będziemy rozmawiać witam serdecznie dzień dobry no to powiedz w takim razie czym jest dla ciebie przemijanie przemijanie przemijanie dla mnie to jest np. oglądanie zdjęć oglądanie przypominanie sobie tego wiedzieć co przeżyłem co dotknąłem co powąchać w życiu i ich chyba ten fragment to jest dokładnie to, że początkowo to jest taki fajny naokoło wszystko w głowie się robi uczucie ciepła uśmiechu i tak coraz więcej z tytułu dociera jednak tych informacji, że takie już sytuacje nie będą miały miejsca, że ten czas nie wróci i że nie będę w tym wieku np. takim obecne w beztroskim wieku to jest ten czas, ale takich okolicznościach może i wtedy robi tak odrobinę smutno to jest właśnie to co chciałem napisać w tym akapicie, który przeczytają państwo tak ładnie jak miałem jak się stare i właśnie z tego smutku trochę wyniknęła twoja książka tęsknoty tęsknoty bardziej to po to jest także jak człowiek nie do końca sobie dzisiaj dobrze czuje w tym co ma to tak podróżuje w głowie trochę do do tego co było czasami do tego co się nie zdarzyło mogło i wtedy tak taka jest pod wóz i to jest tam to jest ta tęsknota, by nie do końca jest smutek to jest taka taka chyba bardziej bym wiemy określił mianem melancholii takim wchodzenie w siebie taki w takim miejsca w głowie gdzie, gdzie często się nie bywa, a coś fajnego się, że jest człowiekiem to takie miejsce dzisiaj mam nadzieję będziemy wchodzić w czasie tej rozmowy rozmowy z Wojtkiem Urbanem urodzonym w Mokotów Warszawa, w którym urodziła się w ogóle na Grochowie jest ciekawa historia, ale po ze szpitala wyszedł też tylko Mokotów dostał, w którym leżała, w którym roku 7 w 1600 nie 1975 to, jaką Warszawę pamiętasz takiego najbardziej wczesnego wspomnienia najważniejszą pani z uwagą co sobie ludzie np. mówisz dzień dobry każdy uśmiechał oraz nie takiej Warszawy Malediwy i miejsc na świecie coraz mniej takich jest niestety jako 1 fajną Warszawy pamiętam Warszawę nie taką kolorową na pewno nie taką nie taką pełną pełną świateł nie jak gdzieś mogę nawet powiedzieć lekko samą, ale to szarość wcale nie miała to niebyła szarość bez wartości to było to było bardzo fajne miejsce nie było faktycznie wieczorami jak można jeszcze jeździło jak z dzieckiem to był 1 mając rad 2 śmieszni teraz jak mówię, bo wszyscy myślą, że mieszkam w budkę minusem, ale ja mówię o centrum miasta jego Baśka to jest opowieść o grupie przyjaciół, która spotyka się na pogrzebie tytułowej Baśki nie następuje następnie tak masz rację może to poprawi, bo rzeczywiście to nie jest pogrzeb Niemcom ten może blaszka to jest opowieść o grupie przyjaciół, która spotyka się na stypie po pogrzebie tytułowej Baśki nowości zanurzona w takiej Warszawie lat osiemdziesiątych dziewięćdziesiątych czemu postanowiłeś napisać książkę czy może było także niczego nie postanowiłeś tylko właśnie kiedyś tam napisałem słowa do szuflady i i teraz jakby wydobywały się psują Darią szuflady jak przestaje mieć na cześć inaczej jak ja często opisy była to Lubie jak pisze dla siebie wizy pisze dla dla znajomych pisze czasami, żeby kogoś ośmieszyć ja lubię pisać mówi się kontaktować w ten sposób ze światem i napisałem i napisałem tę książkę tak trochę faktycznie do godnej bez beznadziejnie i jakieś większe, że kiedyś opublikuje, tym bardziej że od początku do końca jak ja nie miałem takiego planu na całość miałem przygodę po prostu przeżywałem sobie te czasy i do do, przypominając sobie na bieżąco dopisywały jakoś tam jakieś zdarzenie fajne czy mniej fajne do tego do tej karty, które już były panie, które już takim momencie w 1 z zadania pytania przez przez moich przyjaciół, ale do, kiedy będzie pisał ja wtedy pomyślę może faktycznie to już wystarczy tylko pomyślałem, gdzie fajnie można, by to klamrą całość Niny zamknąć i wtedy skończyła mi faktycznie okazało się, że jest 18 pół 1000 wyrazów nie jest tak wcale mało jak mogło wydawać takie opowieści było wystarczają 108 stron ma równo ma twoja powieść z tymi stronami dotyczy tak trochę nie przecież tam są jeszcze ilustracji wspaniałe tam są inne rzeczy, ale tak naprawdę to to to chyba wielkość tego sądu wielkości co szczątki zawsze robi to to to ilość stron innych formach przede wszystkim książki, jakie skorzystałem pomysł, żeby ona była mała, że ona była tzw. wydaniem kieszenią owym kierunkowa książka i od początku taki plan, żeby to tak wyglądało mniej więcej ma to się praktycznie zamknęło tak jak tak jak my mamy 108, a dlatego chciałem żeby, żeby był ten format właśnie kieszonkowe, żeby się ta książka Grzebyk wiem mieścił nowe no właśnie dla wolnej jest wygodna dlatego, by była wygodna w tej chwili nie mogę ile mogę tylko na siebie mówić, ale coraz coraz trudniej jest poruszać się z książką ze sobą brać książkę są bardzo duże wydania innymi cudowne fajne rzeczy, ale czasami jest niewygodnie brać ze sobą na spacer czy dziecko idzie na kawę to jest fajnie mieć przy sobie coś takiego co przynosi inny inny wymiar tak naprawdę i ja tutaj się dostaje od kogoś książkę np. na ulicy znajomego słuchaj przeczytałem chce może zamki i nagle dostaje książkę, która waży kilo 75500 stron i nie do końca jeszcze Tomasz odłożyć plecak z portali telefon rząd ksiądz, bo i tak jak nie ma gdzie schować no to jest pewien kłopot tutaj z tą książką nie będzie problemu, żeby ją wymieniać po prostu i pakować sobie tylną kieszeń tak jak zauważyła, że do SIO obok siebie dnia 30 miały taką książkę kiedyś, którą właśnie tak długo nosiła się w tylnej kieszeni spodni na siłę, by nie mogła z nią rozstać dużo, ale właśnie one się nie mieściły mi stąd ciężar był trochę do tego żona się właśnie Niemiec są książki, a podsumowałem, żeby się mieściły tak dużo książek, które bardzo lubię i do których wracam czasami czasami gdybym, więc inaczej rozumiem po jakimś czasie zakończenie to to są to są moje podróże i miał potrzebuje ja lubię bardzo powiedz czy jest także Sokół słynny raper założył wydawnictwo wydałem specjalnie dla ciebie Janice to nie pytanie jest dla mnie to jest pytanie dla kogo dla słynnego rapera Wojtka Sokoła ja myślę, że to był taki impuls u Wojtka jak nie rozmawialiśmy wojny był pierwszą osobą, która zaproponowała mniej po prostu po usłyszeniu fragmentu, jaki przeczytałem tego mojego mojego pisania był pierwszym, który powiedział słuchaj niema możliwości, żebyśmy to jakoś inaczej gdzie, żebyś setny musimy wydać musi zobaczyć światło i to i to muszą przeczytać nasi znajomi potem ich znajomi i potem wszyscy naokoło, by w sposób nie ja mogę powiedzieć na pewno to co ja wiem, że wojny był pierwszy, który w 100% uwierzył w ten w ten nasz można powiedzieć projekt wiążącej wyobraża dużo rzeczy biznesowych, bo jest, bo jest wybitnym wielki naprawdę nie by przekroju umiejętności również o tym, o tym Mosze do 1 umowy ma ten nos do interesu i myślę, że on wiele już czasu temu wiele nie wiem lat miesięcy wyobrażał, że w kolejnym krokiem w jego biznesowym życiu będzie wydawnictwo, które trudno dziś bez bólu powstało Super sobie daję radę będę trzymał na pewno kciuki mnie niewykluczone, że następną sytuacji następną jest w książkę następną opowiadanie tak samo będę chciał wydać u wojska no warto zaznaczyć że, że Baśka po tym, jak się okazała już tak naprawdę jest nie do dostania to znaczy to nie jest dobra informacja dla Czytelników, ale trwa dodruk to chyba to chyba musiało być bardzo przyjemne dla ciebie, kiedy się dowiedział, że nakład jest już wyczerpany pewnie tak to są fajne rzeczy ja mówię do wpływa także jak wyraz ma jakieś i inne ego, z którym zawsze miałem problem jak w ostatnim czasie, ale na pewno jest to miła i ja zawsze miałem problemy z taką wewnętrzną wiarą w siebie, więc na pewno są są takie sytuacje którymi dziś pomagają mi się również siebie Wojtek Frydman jest dzisiaj gościem kultury osobistej za chwilę wracamy do naszej rozmowy rozmawiamy o książce Baśka wydanej przez wydawnictwo wydałem teraz czas na informację w radiu TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska Wojtek Frydman jest dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie raz jeszcze dobry wieczór rozmawiamy o powieści Baśka może kilka słów dla tych, którzy nie słuchali pierwszej części audycji Baśka to jest opowieść o grupie przyjaciół, która spotyka się na stypie no właśnie tytułowej Baśki opowie założona w Warszawie lat osiemdziesiątych Instytutowi ważka to jest postać autentyczna czy to jest raczej postać zbudowana z wielu osób, które przewinęły się przez twoje życie tego nigdy nie będzie wiadomo tak naprawdę w jakim stopniu to jest osoba taka taka taka prawdziwa, a ile procent, gdyby jest, by postaci, która się zawsze gdzieś tam opiekuje kim, która jest dobra dla otoczenia, która jest dobra dla dla dla jakich silnie nie wiem grupy właśnie dzieciaków tutaj nie do końca takich dających sobie radę w życiu niemających stałych miejsc bezpiecznych miejsc domów Baśka opiekowała się grupą grupą dzieciaków z takich rodzin dość dysfunkcyjnych myślę, że to jest to jest wszystko zawarte tak naprawdę w tej postaci i miejsce, w którym się dorasta, w którym się czuje tak jak powiedziałem bezpiecznie i osoba, która daje ten parasol ochronny no czasami są rodzice czasami jest to wystarczy przyjaciel rodzeństwo, a czasami jest to tak jak tutaj była w opowiadaniu my Baszta miejscowa jedno nie chce też używać dziś jakiś określeń nie fajnych natomiast była to fajna babka po prostu mieszkająca na, by trudniąca się handlem alkoholem nie do końca, by legalnym ale gdybym zrobiła swoje przy tym robił bardzo dużo innych fajnych dobrych rzeczy dla ludzi i ratowała z opresji młodych właśnie ludzi, którzy właśnie te postaci, które opisuje w książce nie wiem zdrowy łysy rywal to to są postacie autentyczne jak Niemcy odpływać takie pytania to jest źle o swoich tak jak się ogląda film to też jest napisane na końcu albo na faktach albo nie na faktach, gdyby nie zapytać co wymyślił, a ile jest takich postaci nie zastanawiała się zastanawiam się właśnie, pisząc Baśka chciała ocalić kogoś konkretnego też od zapomnienia chociażby dawny grzech nie żyje ja od ocalił George każdy mógł każdego po trochu czytającego, bo chodzi o to, że każdy miał w swoim towarzystwie taką osobę, z którą chociaż 1 z postaci się skojarzy i to jest to, że dzięki czytaniu książki tej mojej właśnie się podróżuje w głąb siebie jakieś wspomnienia jakieś przeżycia jakiś inny czas i to i to było tak naprawdę moim pomysłem na na NATO NATO obca to jest też dla mnie powieść przyjaźnie które, która nie zna granic ani geograficznych ani ani klasowych też ani żadnych innych masz takie poczucie, że ludzie się dzisiaj tak nie przyjaźnią, bo nie ma, ale nie chciałbym przekazywać takich wiadomości w ogóle mam mam w ogóle nie do końca dobre zdanie na temat tego co się dzieje w tej chwili naszą cywilizację, więc nie chciałbym też, by mówić jak się skończy nasza aukcja to każdemu będzie smutno i gdzie zamiast herbaty napis budzi się popłakać, ale aleja jak ja napisałem tę książkę pod szczerze mówiąc to tak naprawdę w udzie tej przyjaźni to teksty w tym przyjaciołom, które ja miałem przez całą tą drogę życiową tego co się co się określa mianem przyjaźni właśnie kumpel trwa nawet nie mienie nie przyjaźni kumoterstwa jak i znajomości, które w, które tak jak w gminnej my mówimy nie były związane żaden sposób biznes z finansami z jakimiś innymi rzeczami materialnymi to był czysty po prostu, jeżeli kogoś lubiło się lubiło się za niego, by potrafiło naprawdę my nie wiemy oddać palec jak jak ja jak wywiad był bliżej no i w tej chwili nie wiem czy takie jak nie do końca mogę powiedzieć, że dziś mi się wydaje mi się z wniosku następne 20 lat po tej książce, którą napisałem trochę się zmienia mnóstwo szczegółów z dzieciństwa tutaj znajdziemy właśnie z tamtego okresu w bajce szczegół w ogóle tamtego świata pamięta rzeczywiście te wszystkie smaki zapach smak lemoniady co się czasem bez słonki dostawało wtedy to była największa porażka wiadomo wiadomo nawet my załatwiliśmy, robiąc promocje książki naszej wymyśliliśmy wspólnie z zespołem naszym wydawnictwa wydałem myśleliśmy, że musimy zdawać na imprezie taką taką oranżadę, którą nazwaliśmy Miranda i inni nabyła w ogóle w tym samym smaku dokładnie wystarczyło dziś po poszukać, kto jeszcze produkuje są też zakłady z Grochowa z innych miejsc Warszawy, gdzie ta w lewo lemoniady wydałem zasmakuje dokładnie tak samo może inny skład jest, gdy bezpieczeństwa, bo podejrzewam, że kiedyś nikt nie sprawdzał norm jakiś można było jak się za dużo wypił wody oraz rady też świeciło noty i już dziś nie, mówiąc że ona działała desek, gdy czasami jak szczepionka na wszystkim tropikalne choroby miała tyle ani sobie, ale i jakość linii nie wyrosło więcej i misji dobrze czuje po niej smak podobny można uzyskać jeszcze można znaleźć na szczęście pytam siebie oto co właśnie zapamiętałeś z tamtych czasów i tutaj mnóstwo jest właśnie tych szczegółów jesteś fotografem również Wojtku właśnie pisze obraz zamiłowania zamiłowań tak, ale czy pisze też obrazami zdjęciami jak też, gdy mówi klatkami komunikuje się i oglądam świat, by przede wszystkim ujęciami dziennikarz pisarz Piotr Bratkowski zatytułował swoją recenzję Baśki w Newsweeku tak się dzisiaj nie pisze no i to nie z czwartku zachorowało w wadze no właśnie bardzo miła rzecz nie jak do tej pory nikt mu się przerwać bieg, gdyż manto nadwrażliwości czasami wewnętrzną jak ja jak to przez 7 za pierwszym razem ten tytuł to się tak jak właśnie wtedy zrobiło ciepło i pojawiło się chyba nawet Muzy tak jest kurczę no chyba faktycznie trafiłem to osiągnąłem to co chciałem tym pisaniem swoim, ale czuję, że piszesz nie na dzisiejsze czasy czy piszesz jakoś inaczej niż inni nie potrafi odpowiedzieć, ale ja niby miałem potrzebę byłymi napisania właśnie sposób taki, żeby nie było tylko opowieść o tamtych czasach tylko, żeby to był taki no właśnie możliwość przeniesienia się, więc to idealnie trafiłem zdaje jest dziś takie nie takie taką obserwację tak tak chyba powiem Aten język ulicy, którego używa się w ogóle zachodziła w głowę ja jak się zapamiętuje coś takiego te zwroty, które przecież już dzisiaj nikt nie używa nie używa tak też nie jest ale, ale jak to gdzieś mnie nie chce być, że kultywuje, ale ja pamiętam jak ja się do siebie odzywali ludzie czasami były bardzo śmieszne zdania nie gramatyczne mnie i innymi do tej pory nigdy nie brakuje tego, więc ja czasami w formie zaczepki się odbywam taki język ministrze starszym i dla przypomnienia ten to są fajne rzeczy życie są miejsca w Warszawie nie uważam, że tylko w Warszawie w całej Polsce oraz straganach ja się gdzieś idzie kupuje coś się używa tych pani da pani nałoży albo jakieś takie rzeczy, które są, na które są dawnych czasów już w tej chwili faktycznie tego nie mówi artysta spalimy to jest folklor miejski ten fortel jest gdzieś tam, gdyby mu na pokazanie jej dziedzictwo tego co się coś dostaje jeszcze bardziej w taki trochę starszych dzielnicach jak mój ukochany, by Stary Mokotów górny dolny jak jak jak właśnie grochu cudowne miejsce Warszawy i parę jeszcze innych mniej napiszesz kolejną książkę czy w życiu Warszawy, a chcesz to napisze bardzo się napisy oczywiście temat już mam fajny pomysł zobaczymy też przeniesie, gdzie nie będą takie książki tylko my mówiące o starych czasach, bo czas, że to akcja Baśki przecież się w tej chwili dzieje tam są tylko takie jedno retrospekcji są leżaki są w przypominania sobie czasu, ale to jest to jest historia przecież z czasów teraz nas teraźniejszych bohater Baśki w pewnym momencie staje się no właśnie podróżnikiem możemy zdradzić już wiadomo też podróżnik to jest po prostu jeżdżenie też dziś tak jak trochę niż bardzo dużo teraz rozjechały znajomych, by po świecie, by zarobkowo i to jakoś nie chciałem do końca mówić co ta postać do końca dzięki czemu nasze zajmuje on jest jest powiedziane, że ona odwiedza świat wie, że jest to jest po prostu innym z innym środowisku niż była niezła wcześniej jako jako dorastający człowiek, ale te osoby też mówić, że jesteś Story Tell era oczywiście opowiadaczem i Travel markerem i zastanawiam jak definiuje swoje swoje podróże czy to są np. ucieczki, bo trąci trochę wytrzymać w tym tak, ale oczywiście wiecie, które dla nadwrażliwość uszną nie jest dobrym, ale oczywiście to wszystko mogę być tak jak tak jak jak powiedziała jak jak mamy swoje miejsce, gdyby i ulubioną ulicę ulubione miejsca w mieście, którą się urodziłem mam tutaj rodzinę przyjaciół, ale też nie jest do końca dobrze jak przychodzi wieczór czują się codziennie widzę i mam takie swoje tęsknoty i i forma organizowania sobie czasu podróżami dla mnie jest bardzo bezpieczna, bo to jest uciekanie w coś z niej niekoniecznie poczucie następuje wewnętrzne poczucie samotności ataki właśnie dziś poszukiwania czegoś no ja ja się lepiej czuje, jakie jest on miał oczywiście mam, że wyjadę od razu tęsknię za dobrą wiadomość oczywiście, ale też jak się za długo w tej chwili kolejnym miejscu tutaj bez takiej mojej wewnętrznej podróży to nim tak trochę nowi na nogi nominalną lepszy przeskakuje, że to jednak nie jest to co jak chciał robić Wojtek Friedman autor książki powieści Baśka wydanej przez wydawnictwo wydałem był gościem kultury osobistej bardzo bardzo dziękuję za spotkanie skarbowe serdecznie dziękuję ja również pozdrawiam serdecznie państwa, a ja jeszcze państwo chciałbym też zwrócić uwagę na ilustracje w książce piękne ilustracje Mai Budner bardzo dziękuję czas na informację w radiu TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA