REKLAMA

24/7. Kapitalizm dobiera się do naszego snu

Interluda
Data emisji:
2020-07-31 22:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
48:37 min.
Udostępnij:

Nasza rzeczywistość jest pokawałkowana i poskładana jak potwór Frankensteina. Najpierw udało się unieważnić przestrzeń, a potem czas. Żyjemy w trybie 24/7 - zawsze dostępni, zawsze czujni, zawsze obecni. Jednak część tego czasu poświęcamy na sen. Dla rynku to czas zmarnowany dla konsumpcji, a dla pracodawcy - dla produkcji. Nadszedł moment, gdy kapitalizm wyciąga rękę po nasz sen

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Inter luda zaprasza Cezary łasiczka Cezary łasiczka program Interreg Duda dobry wieczór witam państwa bardzo serdecznie zapraszam na dzisiejsze spotkanie pan prof. Przemysław Czapliński literaturoznawca z uniwersytetem Adama Mickiewicza w Poznaniu z państwa moim gościem dobry wieczór panie profesorze to był wieczór co pan czyta ostatnio co pana zajmuje to jest bardzo niebezpieczne pytanie, bo nie mamy tyle czasu nie mamy tyle czasu, chociaż ono zawsze jest niesłychanie miłe czytam Rozwiń » na różne ręce różnych porach dnia o różne książki trochę oczywiście literatury, zwłaszcza prozy współczesnej polskiej, ale także sięgam do książek z zakresu politologii socjologii ekonomii teraz pewnie mamy 6 tytułów to za chwileczkę, ale zostawia się czy to jest także bardziej literatura panu pokazuje pewne rzeczy politologii socjologii czy bardziej jest także socjologia politologia uwydatnia pewne nurty w literaturze jeszcze oprócz tego, o czym pan wspomniał, bo tak też na pewno jest zawsze trochę ciekawiej jest poczytać literaturę, bo literatura nie musi trzymać kursu dzieło literackie prozatorskie narracyjny nie jest zobowiązany do żadnej systemowej konsekwencji spójności właśnie to o wydają się niesłychanie cenne ważne w literaturze, dlatego że mnie żyjemy w ogóle spójny z rzeczywistością jest kompletnie pokazał chowana poskładana jak Frankenstein z bardzo dziwnych kawałków i to potrafi wypowiedzieć oczywiście za cenę pewnej spójności, która nam sprawia trudność to właśnie potrafi wypowiedzieć literatura z kolei od literatury także uczę się czytania wszystkich pozostałych książek socjologicznych historycznych politologicznych jak racji przede wszystkim zadaje tym książkom pytanie o to, jaką opowieść przekazuje obojętnie czy to jest książka dotycząca astrofizyki czy była trzecia antropologii można, by zapytać, jaką od opowieści dzisiaj nasza rozmowa przekazuje słuchaczom tym państwa, którzy słuchają na żywo mogę być gratuluje, ale oczywiście są tacy słuchacze, którzy np. nie mogą słuchać naszej rozmowy na żywo no i lat temu 1020 to byłby problem, bo mogliby liczyć na to, że może pojawi się powtórka, w którym momencie albo będą zdani na jakąś relację znajomego, który opowie, o czym rozmawialiśmy może pojawić to wersji tekstowej dzisiaj żyjemy w takiej rzeczywistości panie profesorze, że sporo naszych słuchaczy ma aplikacja Radia TOK FM, więc jeżeli nie będą słuchali tego na żywo to sobie posłuchają tego, a za godzinę za 2 jutro rano za tydzień postoją sobie tego Stanach Zjednoczonych w Niemczech w Andaluzji właściwie ta nasza rozmowa ona jakby nie ma ma początek, ale nie ma końca końcem będzie to, jeżeli zlikwidujemy wszystkie kopie tej tej audycji, ale dostępna 24 godziny na 247 można powiedzieć, ale pytanie pytanie brzmi jak do tego doszło czy ten świat, w którym dana audycja jest dostępna 24 łamane przez 7 jest lepszy albo czy też jest w dalszym ciągu podatny na jakieś modyfikacje dla nas korzystniejsze czy ten czas jeszcze istnieje tak to do głowy, bo to audycja dostęp do 24 łamane przez 7, ale także każdy z nas jest dostępny 24 łamane przez właśnie z tego z tego co pan przecina powiedział wynika, że najpierw udało się unieważnić przestrzeń, bo skoro można tej audycji posłuchać z Berlina nowego Jorku Londynu czy skądkolwiek inną no to w pewnym sensie do pewnego stopnia przestrzeni istnieje przez nie istnieje ona została rozkazał chowana fragmentowi ana unicestwiona rozproszona, ale dobrze, by było się nie zagalopował, acz nie przesadzać mamy w zanadrzu książkę wspaniałą fenomenalną zupełnie książkę Jonathana kraju zatytułowaną 24 łamane przez 7 późny kapitalizm i koniec snu ale zanim do niej przejdziemy jeszcze chwilę może pozostanie przy tej przy tej przestrzeni bo dlaczego powiedziałem, żebyśmy się nie zagalopowali, bo jednak specyfiką chyba na dzisiejszej rzeczywistości ujmowane jakoś tak bardzo ogólnie generalnie globalnie jest bardzo mocne zróżnicowanie sposobu ustosunkowania się czy sposobu usytuowania przestrzennego mamy na 2 krańcach częściowo to, o czym teraz mówię opisywał interpretował Zygmunt Bauman mamy 2 krańce właśnie chodzi o takie usytuowanie w przestrzeni na 1 krańcu funkcjonują ludzie, których można nazwać SD 4 tory realizowanymi to są ludzie, którzy ze względu na swoją mobilność zawód kompetencje i oczywiście majątek jak by uniezależnić od przestrzeni oni mogą wybrać sobie w każdej chwili nie tylko miejsce pracy, ale również miejsca zamieszkania, bo tak dysponują właśnie takimi kompetencjami, które są wszędzie cenne wszędzie powinniśmy potrzebne wszędzie poszukiwany w związku z tym dziś w Hongkongu za miesiąc albo za kwartał w Polsce jeszcze później we Francji w stanach Zjednoczonych, a dla nich w tym sensie przestrzeni istnieje coś np. bardzo znaczącego fakcie, że od kilkunastu lat już chyba wytworzyła się taka świecka tradycja dla bardzo bogatych ludzi dwukrotnego świętowania sylwestra w ciągu tego samego dnia prawda, bo o nim obchodzącego sylwestra gdzieś tam w okolicach nowej Zelandii, czyli tam, gdzie nowy rok nadchodzi najwcześniej, po czym siadają superszybkie samoloty przenoszą się pod prąd czasu dniu zdążają zatem powiedzmy jakiegoś miasta Europejskiego i po raz drugi piją szampana to jest właśnie to jest właśnie tak grupa ludzi, dla których przestrzeń już właściwie nie istnieje, ale na drugim krańcu na drugim biegunie istnieją ludzie, których one Zygmunt Bauman nazwał osadzonymi co jest oczywiście taką metaforą moe budzącą niepokojące skojarzenia mianowicie, że to są ludzie uwięzieni, że to są więźniowie raczej jednak należy przez to rozumieć tych, którzy z różnych powodów nie mogą opuścić swojego miejsca zamieszkania to może być kwestia bardzo elementarnych społecznych zobowiązań, bo mają rodzinę, której nie chcą porzucić mimo, gdyby ją, gdyby porzucili to rodzina skazana, by została na jakiś na dużo gorsze im żywot, bo nie mogą nie mogą opuścić, bo żyją w państwie, które trzymam zamknięte granice, bo tak wygląda funkcjonowanie funkcjonowanie rynku, bo nie dysponują żadnymi kompetencjami poza własną siłą fizyczną, która byłaby w jakikolwiek sposób kupna ich zatem Bauman proponował nazwać osadzonymi, a oni są maksymalnie zlokalizowanie oczywiście, że jakiś tam mierze współczesny świat może im pomóc przemieścić się z tego złego miejsca życia do nieco lepszego, ale i tutaj włączymy kolejną fabułę socjologiczną jest taki wspaniały socjolog angielski, który nazywa John aury UR i Greg, które od kilkunastu lat stara się przekonać ludzi, żeby zmienili fabuły zmienili narrację właśnie dlatego tak strasznie go tak bardzo polubiłem mówi, żebyśmy zapomnieli o świecie uporządkowanego ruchu mówi dobrze w porządku przestrzeń została zrelatywizowana właśnie ona już nie stawia nam takiego nie stawia nam takiego oporu możemy się dużo swobodniej właściwie przemieszczać po całym świecie tu na marginesie można powiedzieć, że wspaniałą wielką pochwałą tego rodzaju świata są biegunie Olgi Tokarczuk prawdę to jest powieść o tym, że świat już czeka na nas po otwierany, a my możemy mu zaoferować swoje zaufanie, czyli powieść Olgi Tokarczuk mówiła, że nie musimy się już tak bardzo bać świata, którego nie znamy świata odległego egzotycznego nie teraz wracamy do Johna ary Otóż on, mówi że powinniśmy porzucić taką narrację o ruchu uporządkowanym ruchu wpisanym w rozmaite plany lotów rozkłady jazdy, w których wszystko mniej więcej można w miarę precyzyjnie zaplanować dzisiejszym ruchem w skali globalnej rządzą reguły dużo podobnie się wielkim zbiornikiem wodnym ją to nazywa wpływami, bo no właśnie jeśli wziąć pod uwagę ruch migracyjny z bliskiego Wschodu inny z Azji ma centralnej do Europy do Stanów zjednoczonych to odbywa się regularnymi liniami to są właśnie wpływy tak setki dziesiątki setek tysięcy ludzi dociera do wybrzeży Afryki północnej czeka na przemytników ludzkich, a ci z kolei czekają na dogodne okoliczności trochę tak właśnie mama Jarka oto wizja jak agresja, więc oni też będą musieli trochę trochę lawirować, ale właściwie ten, kto wsiada na taki statek nie jest panem swojej podróży tak sam tam masa ludzka był Pippo tak oni decydują o tym, o, której wsiądą, w którym miejscu, na który miejsc na Wybrzeżu wsiądą, kiedy dotrą czy to będzie za dzień za 2 czy za tydzień prawda jest nim bardzo bardzo ciekawa inteligentna książka Jarosława Mikołajewskiego wielki przypływ często każda tak się odbywa dzisiaj masowy ruch gdzieś tam obok tego turystycznego, który my wybieramy, gdzie mniej więcej na wszystkim nad wszystkim panuje, więc ta przestrzeń za bardzo wąskiej grupy ludzi już właściwie nie istnieje dla ogromnych rzesz dla milionowych rzesz istnieje można wypowiedzieć za bardzo tak to jest przestrzeń, która prawie, że determinuje cała reszta nas mieści się gdzieś pomiędzy tymi 2 skrajnościami czasem czasem tak dobrze wszystko udaje nam się zaplanować przestrzeń przestaje nam stawiać opór, a czasem tak bardzo grzęźnie jak np. czasach nikt im w tym tandemie, że jesteśmy przywiązani do bardzo konkretną konkretnego miejsca, choćbyśmy nie wiem co próbowali zrobić nie jesteśmy w stanie się z tej przestrzeni wydobyć to teraz wystarczy sobie wyobrazić, że to są pewne modele życia tak, abyśmy mieli obraz współczesnej rzeczywistości, czyli przestrzeni już sprawdziliśmy i pozostaje nam czasu zostaje nam czasy no tego właśnie dotyczy wspomnianych przez nas esej Jonathana Klary zatytułowany 24 łamane przez 7 późny kapitalizm koniec snu, a kraj wychodzi z takiego bardzo prostego założenia wziętego od Marksa, a mianowicie kapitalizm opiera się na nieustannym poszukiwaniu źródeł taniej akumulacji tanie darmowy akumulacji nieważne, skąd ważne, żeby to sprzyjało owej cyrkulacji wartości, czyli czy to będzie tania pół darmo w prawie darmowa praca fizyczna czy to będą darmowe zasoby naturalne czy to będą darmowe zasoby żywnościowe czy energetyczne, a więc węgiel ropa to niema większego znaczenia kapitalizm będzie węża jak taki wspaniały genialny niepokonany nieznające snu zmęczenia pies będzie we mszy w całej naszej rzeczywistości, szukając źródła ani albo darmowej akumulacji i dalej kraj pisze o tym, żeby 1 z takich źródeł akumulacji jest cel, dlaczego kapitalizm sięga po ponad sen właśnie, bo kończą się dotychczasowe źródło akumulacji ta praca, która do tej pory była tak tania staje się coraz droższa, bo nawet te najuboższe rynki światowe azjatycki już jednak wprowadzają jakieś minimalne płace, bo w Europie środkowej i środkową środkowo wschodniej nie ma tak jak było ronda, więc stopniowo ten zasób darmowej akumulacji się kurczy i w związku z tym kapitalizm sięga po sen to taka sen to jest po prostu zmarnowany czas, bo jednak orzeczenia kapitalizmu jednak 13 naszego życia to jest czas, który właśnie spędzamy właśnie mało tego ten sen przecież lat temu z tą to było około 10 godzin to był dobry sen dzisiaj stan oznaczonych 6 godzin no to jest taki powiedziałbym średni przyzwoity sen, kiedy tak kiedy, jeżeli ktoś śpi mniej niż 6 godzin może orzekać, ale więcej niż 6 godzin to, że właściwie tak jak no, więc mamy 13 życia marnujemy na coś co można teraz zaprząc do pracy do pracy konsul zadań tak sią z rozliczenia tak, ale z punktu widzenia pracodawcy to jest czas zmarnowany dla produktywności natomiast z punktu widzenia rynku to jest czas zmarnowany dla konsumpcji jak to śpisz i nie łazić po sklepach nie wybierasz niż na kawę nie robić zakupów itd. tak dalej w pewnym sensie następuje niedobry spiralny powrót właśnie do wspomnianego przez pana przed chwilą dziewiętnastego wieku, bo to właśnie w u schyłku dziewiętnastego wieku na przełomie dziewiętnastego dwudziestego wieku klasa robotnicza wywalczyła sobie prawo do podziału doby na 3 części tak wcale nie było dane tak wcześniej doba robotnika trwała 1214, a nawet 16 godzin i dopiero na przełomie szesnastego dwudziestego wieku doba został podzielony na 3 części, czyli 8 godzin pracy 8 godzin snu i 8 godzin na inne rzeczy na regenerację na wypoczynek na naukę na kulturę na cokolwiek innego teraz kapitalizm im węższy ten ten kapitalistyczny pies o wspaniałym węchu wywęszył 68 godzin snu i powoli się, ale za ich będzie rok ale zanim weszły te 8 godzin snu panie profesorze dobrze zobaczyć, że już dawno weszły te 8 godzin na inne tak kultura jest kulturą masową tak literatura jest literaturą masową, jeżeli pojawia się pewna idea to jest monety zwana na wszelkich możliwych poziomach i właśnie chyba nie tylko jest że, że jest wszystko jest uma stawiane obok ma społeczeństwo to jest również pewnego rodzaju taki nacisk demokratyczny prawda to co jest dla nas niedostępne upokarzana ubliża nam oburza nas irytuje prawda w związku z tym zmierzamy do takiego świata, w którym Mercedes powinien być dla nas już nie folk z wagę prawda tylko Mercedes Ford Mercedes, więc to dni dobieranie się dobierania się do snu jest tutaj związane nie tylko z tym, że oni, jakby bezproduktywny, ale również i że że jest z punktu widzenia rynku konsumpcyjnego czasem czasem zmarnowanym tras co co kapitalizm może z nim może z nim zrobić jak zmobilizować sem jak monetyzować no Cry nie pisze dokładnie o tym, że już widać pierwsze objawy pierwsze procesy i konkretne mechanizmy, które nam, które by ten sen właśnie sfinansowali wały z monet zawały schudniemy kapitalistycznego ona opisuje to wydaje się dużo ciekawsze procesy, które sprzyjają takiemu rozmontowanie integralności snu, bo czym jest sen w ciągu dnia jest pewnego rodzaju bryłą bryłą niedostępną dla żadnej innej partii dnia już dla nikogo spośród bliskich nam osób, które czy ktoś jest Święty prawda właśnie we wszystkich kulturach mamy takie powiedzenie to ono rzeczywiście ma w sobie coś takiej bardzo trafnej mądrości, bo to oznacza, że człowiek śpiący człowiek, który śpi jest nietykalny tymczasem kapitalizm powoli zaczyna rozmontowywali to np. kary wspomina o tym, takich filmach jak Incepcja, o czym mówią o, o czym mówią tego rodzaju filmy no dużo wcześniej oczywiście proza Filipa Orlika dla żony dla żadne sąd rodzi się tak tak tak UE łowca Androidów, ale także, ale także inne inne książki samego Ricka bądź innych pisarzy Otóż one mówią one mówią o tym, że w pewnym sensie śpiąc powinieneś pozostać czujny, a jest taka, rozstrzygając SA notka znajdująca się w późnych zapiskach Immanuela Kanta rozszerzająca i zarazem rozpaczliwa nielogiczna mimo tego, że została zapisana ręką geniusza, a mianowicie o kant zapisał wystrzegać się niedobrych snów to jest rozczulające, bo to oznacza, że miał jakiś koszmar Jerzego co dręczyło, że cierpiał, a jest zarazem nielogiczne, ponieważ świetnie panuje nad własnymi synami filmy tego rodzaju co Incepcja nawracają, jakby tego zdania Karnowskiego wystrzegać się dobrych snów to znaczy może spać, ale zarazem powinien pozostać czujne, czyli powinieneś spróbować uruchomić jakąś siłę rozumu o jakąś Tim SA Kurta swojego męża swojej racjonalności, która będzie broniła przed tymi przed tymi snami, a to oznacza że, że sen będzie połowiczny będzie płytszy, że będzie w dalszym ciągu czuwanie i choć to, jakby przyczółek zdobyty tak to jest pierwsza to pierwsza rzecz tak przyczółek do do takiego, a sączenia nasz sen braku zaufania do tego czym jest cena czy nie może się po prostu przeciągnąć się w sąsiedztwie w towarzystwie swoich znajomych czy swojej rodziny rzewne szeroko i powiedzieć no kochani ja już mam na dzisiaj dość idee nie przeszkadzać niema mnie przez najbliższych 68 godzin wtedy wszyscy wiedzą, że nie leżeć przeszkadzać ponieważ, jeżeli damy się zainfekować temu przeświadczeniu, że sny mogą nam być implementowane mogą nam być wszczepiane, że sny twoje nie są do końca twoje to wówczas śpiąc będzie, jakby stał na bal będzie spał na baczność tak albo przynajmniej 1 połowa twojego ciała będzie na baczność, ale jest też kilka innych przestrzeni panie profesorze, bo sen to jest właśnie ta 13 naszego dnia, która też jest dla nas ma służyć regeneracji jest 13 to jest praca 13 to są inne, ale ta praca za pośrednictwem naszych przełożonych za pośrednictwem pewnego etosu w cudzysłowie lub bez sprawia, że to jacy jesteśmy w pracy tacy trochę jesteśmy postrzegani jako ludzie no i teraz nie chce zawieść mojego pracodawcy nie chce zawieść moich kolegów, a więc pójdę później spać i wstanę rano, żeby nadrobić, żeby przygotować się, żeby właśnie, żeby nie usłyszał, że czegoś nie zrobiłem, że jestem słabym pracownikiem tak, by tak, więc sam siebie pozbawiamy snu po to, żeby w innej przestrzeni być ciut mniejszym, żeby być docenionym, bo uznaje, że ja w przestrzeni praca to jestem ten prawdziwy nie jest w tej przestrzeni inne mniej przestrzeni sen tylko właśnie ta 13 przestrzeni praca to jest ten, na którym zależy, bo to buduje mój wizerunek jest powrót, bo ten powrót spiralny do schyłku dziewiętnastego roku przy czym teraz można powiedzieć, że sami sobie to robimy, a mało tego POŚ śnić, bo umrzeć ktoś i tak nie mody coś powiedzieć, że musi, ale sen oznacza nieobecność gdzieś tam ani obecność oznacza ryzyko, że coś nam umknie tak tak, że nie wykonamy swego zadania, więc to byłby drugi sposób na to to był drugi sposób na to jak kapitalizm odbiera sens mianowicie rozpuszcza granice Homo firm o myślenie out, czyli o misji i lęk przed tym, że coś nas ominie oni ten ani ludzie nie chcą przechodzić na emeryturę, ponieważ nie chcą jeździć na urlop przepraszam tak sądzić na urlop, ponieważ wychodzą z prostego założenia, jeżeli firma sobie bez nich poradzić, kiedy oni pojadą na tydzień 2 to znaczy, że oni są tak naprawdę potrzebni, więc lepiej ZOZ ale jakkolwiek było tak nie wyłącza telefon nie wyłączam mam sporo osiągnęliśmy coś może nadejść prowadzimy życie prowadzimy życie online mało tego właściwie to online jest również związane z tym, że ustawicznie oglądamy słuchamy wiadomości, mimo że jest absolutnie niemożliwe, żeby w przeciągu godziny czy 2 tak bardzo się wiadomości zmieniły, żeby warto było co 2 godziny czy nawet 2 kwadranse i wysłuchiwać resztę 12 lipca 13 lipca np. tak oto doszliśmy w naszej rozmowie z drugiego przyczółka albo drugiego kierunku, którego kapitalizm stopniowo rozmywa granice pomiędzy czasem wolnym i czasem pracy, a istnieją np. tacy pracownicy którzy, żeby wspaniale radzą sobie chodzi o samodzielność tak wyobraźmy sobie np. takiego takie radio Eska pan prawda jest pan jest pan na tyle samodzielny mobilny prawda, żebym teraz będę oczywiście myślę, że bierze pan ze sobą 2 mikrofony Computer Team z niewielkiej niewielkie przyrządy pozwalające wszystko ze sobą podłączyć to może pan przenosić studio mieszkania do mieszkania udawać się z 1 miasta do drugiego miasta nie potrzebuje pan już tego stacjonarnego miejsca pracy w konkretnym mieście czy to w Warszawie czy w Poznaniu i w gruncie rzeczy, ale pracuje pan już 8 godzin, ale właściwie bardzo trudno byłoby stwierdzić, kiedy następuje w ciągu Pańskiego dnia przerwa pomiędzy czasem pracy, a czasem, a czasem wolnym nie znamy już drugą mamy już drugą rzecz teraz dodajmy do niej trzecią rzecz mianowicie rynek kapitalistyczny oferuje nam mnóstwo rzeczy do zasypiania na zasypanie na ten czas prawda pośredni pomiędzy czuwaniem istnym to przede wszystkim są oczywiście takie chwile gotowe audycje radiowe nie możesz mieć włączone radio ale, żeby mieć radio musi kupić, ale musi rzeczywiście mieć głównie dostęp do administracji to mogą być także, gdzie buki to ma być także muzyka słuchana ze specjalnych płyt dobrze do zasypiania, więc znowu, by rynek zasypia razem z nami tuli nas niejako do snu tak możemy sobie wyobrazić ten rynek kapitalistyczny jako taką wspaniałą bezpłciowo istotę, która trzyma nas na rękach kołysze prawda głaszcze po głowie i swoim szeptem szmerem tą delikatną muzyką pozwala nam przenieść na stronę snu, ale właśnie we śnie czeka nas to jest paradoks kapitalistyczny właśnie powinniśmy dokładnie odwrotnie niż do tej pory bywało zachować większą czujność niż w ciągu dnia, bo oto, aby wyłączyć rozum prawda i Inter snu budzą się te, które nam, które nam ktoś zaszczepił prawda te sny przekonają nas do działania, którego wcale tak naprawdę nie chcemy podjąć tak jak było firm instytucji oraz aby tego rodzaju metod polegających właśnie na rozlewaniu zarówno granicy pomiędzy pracą w ogóle i odpoczynkiem, jaki czasem pracy czasem odpoczynku to nie są też studnie rzeczy ze sobą tożsame prawda jak i to zaszczepianie idei, że nie powinniśmy w ogóle w ogóle spać, ponieważ cały czas co się dzieje na świecie, więc mniej włączony mniej tego włączonego Facebooka np. albo wiadomości, bo co jeszcze przenieść do nowego Jorku, bo to miasto nigdy nie tak oczywiście zresztą, które miasto dzisiaj tak naprawdę śpi duże miasto tak z tych wielkich miast powyżej pół 1 000 000 właściwie żadne niż i tak w ogóle zawsze istnieje jakiś sklep to kolejna sprawa mianowicie na porządku dobrze możemy sobie wyobrazić, że masz taką fazę swoim życiu, kiedy trochę gorzej śpisz prawda Budzisz 0203. proszę bardzo, oto istnieją sklepy czynne 24 godzinna dobę stacja benzynowa może zatankować możesz pojechać może dziś na dworzec kupił sobie bilet 6 pociąg może nawet zamówić jakiś ślad może zamówić jedzenie o tej porze może włączyć telewizję zamówić sobie to o odpowiedni film itd. tak dalej to jest koleiny zatem proces, który rozmywa ową do tej pory w miarę stabilną granicę, która oddzielała albo podmywa taką twierdzę snu i teraz co przeciwko temu kraj wysuwa, bo to jest bardzo mam wrażenie istotne, a wiemy już, że kapitalizm dobiera się do naszego snu będzie chciał zamienić to czas produktywny i czas konsumpcyjny, ale kraj mówi spróbujmy Zdyni to realizować pewne wersje opowieści dotyczące snu, a być może odnajdziemy w nim odnajdziemy w nim jakiś jakiś ratunek tak po pierwsze nie bójmy się tego, że są społeczne zarówno w sensie tego, kto nam zadaje zawartość snu jak i tego, który nakazuje iść spać jak i wreszcie tego co nam się śni, bo sen jest w tym co najmniej w tych 3 znaczeniach społeczny to znaczy po pierwsze, mama tata krewny tak ktoś z nami jest w domu mówi Cezary dość tego natychmiast zamyka ten sprzęt już marsz spać jak wygląda tak w oczy podkrążone zmęczony jesteś natychmiast natychmiast przerwie audycję w wersji po dwudziesty 60 jak i natychmiast były dla nas tak, ale co ty ze sobą co ze sobą robić jest to po pierwsze, tak to jest pierwsza to jest 0101. społeczny sens ma snu, a rzeczywiście potrzebujemy innych ludzi do tego, żeby może, żeby oni razem z nami współpracowali granic, a w związku z tym sen nie jest tylko wyłącznie kwestią indywidualną jest kapitalna kapitalny motyw kapitalny wątek w książce kim Donatana kraj nie jest również syn indywidualny w tym sensie, że to co nam się śni treści, a które tam się w naszych snach pojawiają także mają charakter społeczny, bo one są, jakby wzięte przejęte zapożyczone przemycone przez życie zbiorowe śni nam się ktoś kogoś kogo widzieliśmy jeśli nam jakaś rozmowa jeszcze raz rozgrywają się w snach wydarzenia, w których uczestniczyliśmy i nie powinniśmy się tego bać, ponieważ senną przynosi np. zrozumienie tego co się stało wydma tych wydarzeniach coś, czego np. nie rozumieliśmy albo lepsze rozwiązanie czegoś co może nastąpić, gdy taka sytuacja podobna sytuacja się powtórzy tak, a wreszcie trzeci sens tego uspołecznienia snu, a polega na tym, że w snach śni nam się w ogóle społeczność jako taka to znaczy śnią nam się więź miłości oczywiście mamy sny seksualne pełne pożądania, ale mamy także również sny, w których przytulamy się do kogoś, których idziemy z kimś z grupą ludzi 1 człowiekiem na spacer, który razem coś robimy kratery broni nie indywidualnego tylko właśnie kolektywnego wymiaru snu tak tego wszystkiego co ze snem w związku ze społeczeństwem się pojawia no ale to są to trochę rozczarował przyznał się panie profesorze w jego książce, że tam właściwie nie ma tak dużo lekarstwa na to 247 trochę tak Commerce konstatację, że jeżeli to wszystko co ma do zaoferowania to naprawdę jesteśmy w sporych tarapatach, ale jesteśmy w sporych tarapatach, dlatego że my sami Kola życzenia tak my sami, jakby kolaborujących z naszym wrogiem tak, jeżeli tym wrogiem tym przeciwnikiem podstępnym oczywiście jest właśnie rynek kapitalistyczny, którym przekazuje swoje oferty właściwie w charakterze pokus tak to nie są nakazy nie są rozkazy to są w gruncie rzeczy podszepty Zróbto jeszcze bądź jeszcze taki zdobądź to kup sobie to stać na to zasługuje na to jesteś tego wart tak dalej tak dalej to jest właściwy jakiś taki przy silny przy silny sojusznik, który tak naprawdę odbiera nam tę granicę oddzielającą czas pracy od czasu snów granice oddzielającą pracę od snu granicy, która mówi istnieje taki obszar wciąż twoim życiu, który nie powinien ani produkować ani konsumować tak dalej tak dalej to my sami współpracujemy to coś takiego kraju może zrobić musi nas po prostu namówić do tego, żebyśmy po pierwsze, byli nieco bardziej samodzielni niezależni, a inny autonomicznie, a drugi, żebyśmy byli dużo bardziej społecznie tak jest w tej odbudowie więzi coś niesłychanie istotnego, jeżeli mamy tak potężnego przeciwnika to jednak okazuje się, że podpowiadamy przez niego metody samoobrony są na wyciągnięcie ręki może one są słabe, ale one jednak znajdują się na podorędziu proszę zobaczyć panie profesorze, o ile to co pan mówi pewnie wielu z nas skład czy wzbudzi pewną czujność powiedzą tak tak tak faktycznie jest także może mój sen już nie jest do końca mój mój czas wolny nie jest do końca mój i tutaj postawić coś zrobić, żeby temu zapobiec, ale istnieją takie sposoby okradania nas z czasu, które brzmiało jak wolność to zobaczyć praca zdalna panie profesorze czy istnieje coś lepszego zamiast iść jechać do pracy stać w korku wdychać spaliny tłoczyć się zatłoczonych mediach i potem jeszcze siedzieć i być na celowniku szefa, który być może nie właściwie oceni moje dzisiejsze starania mogę pozostać w domu podłączyć się i mało tego, że ma zbyt wolny internet to przyspieszyć kupicie już płacić ekstra i powiedzieć teraz jestem najszybszy mogę teraz sprzedać już za 100 000USD tylko za 1 000 000 albo mogę uczestniczyć bez zawieszania się we wszystkich konferencjach które, które albo być uczniem studentem nauczycielem pedagogiem uczyć wszystkiego, bo być uczonym wszystkiego nie ruszając się z domu jakaż wygoda mało tego wszyscy mamy jakieś niewykorzystane zasoby samochód, który stoi na parkingu, bo np. nie musi być do pracy itd. tak dalej to pojawiają się tacy, którzy mówią marnuje się na swój samochód kupiły zapłaciły, tyle że marnuje wsiądź na godziny lub 2 będzie woził tych, którzy potrzebują dziś być zawieszeni i proszę bardzo, na tym zarobisz także mówimy sobie przecież to jest żaden atak na naszą wolność to jest doskonała racjonalizacja naszego czasu tak tak byłoby to ostatni pułapka ekonomiści ringu tak o właściwie to nikt im to, o czym pan w tej chwili mówi to są kolejni są kolejne hufce łagodne tak przebrane w jakiś zgrzebne zwiewne pokusili siatki hufce kapitalizmu, który namawia nas do tego, żeby więcej i jeżeli wcześniej mówiliśmy o zamazanie granicy pomiędzy czasem pracy czasem wolnym pomiędzy pracą i odpoczynkiem to teraz jeszcze dodatku zamazał pan to pan przykłady, które zamazują granicę pomiędzy miejscem pracy i miejscem odpoczynku tak domem, więc właśnie czymś co powinno być pewnego rodzaju albo własnym środkiem albo właśnie tak własnym środkiem transportu, więc nie ma na to tak naprawdę uniwersalnego i mocnego narzędzia oporu nie ma, dlatego że kolaborantami kapitalizmu jesteśmy na każdym kroku w każdej swojej chwili wszędzie ilekroć tylko myślimy, że tak naprawdę powinniśmy być indywidualni i produktywni bądź większym konsumpcyjnym ilekroć myślimy o tych 3 rzeczach, czyli po pierwsze, bardziej ty bardziej niż oni może na chwilę odwołał się na chwilę do literatury jest taki kapitalny zestawienie 2 wierszy, które wyjaśnia wskazuje na ewolucję pojmowania wspólnoty więź pierwszy to jest fragment wiersza Roberta Tekieli, więc to jest początek lat dziewięćdziesiątych tomik poetycki dobrze pamiętam nosił tytuł niebyt, a i wiersz był ciągiem słów rozbitych na osobne wersy dzięki czemu Tekieli wydobywał dodatkowe znaczenia jest też my ja kimś rozwiązaniem czyli, a w końcu tak w końcu jesteś my ja kimś rozwiązań, czyli mimo wszystko mimo rozmaitych oporów zastrzeżeń, jakie ja mam w stosunku do siebie jak ty masz stosunku do mnie my jesteśmy jakimś rozwiązaniu 20 lat później Tadeusz Dąbrowski tomiku Mazurek, a zawarł wiersz, w którym można było przeczytać, jeżeli oni i wy to my to ja nie tak to jest 1 z najpotężniejszych sił napędzających to, o czym w tej chwili mówimy im bardziej masz być indywidualnych, tym bardziej będzie słuchał rozmaitych podszeptów i pokus odpowiadających ci jak masz być bardziej ty jak masz być bardziej sobą bardziej produktywny jak masz kupić sobie lepszy samochód osiągnąć większy sukces jest taki kapitalny niesłychanie odkrywczy wietnamski socjolog od dawna żyjący w Niemczech się nazywa, bo czuli Han kilka jego artykułów rozdziału zostało przetłumaczonych na język Polski napisał kilka lat temu książkę zatytułowaną broń aut Society, czyli wypalony społeczeństwo społeczeństwo zmęczenia m.in. pisze o tym, że stopniowo przechodzimy od dyscypliny kontroli do społeczeństwa osiągnięć w społeczeństwie osiągnięć jest też przekonywano do tego rzeczy i tylko ty ponosisz odpowiedzialność za swoje życie co w pewnym sensie jest dobre no bo to oznacza, że nikt, że rozmontowane są rozbudowywane są wszelkiego typu mechanizmy nakazowe rodzice nie mogą powiedzieć, że masz być lekarzem albo prawnikiem zostaniesz tym kim będziesz chciał być, jeżeli nie będzie odpowiednio w tej pracy znajdzie sobie inną religia, która otacza dominująca religia w tym społeczeństwie nie będzie determinować swoich wyborów życiowych itd. tak dalej to stopniowe przechodzenie do społeczeństwa osiągnięć oznacza właśnie coraz większe wzmacnianie ja, czyli wyodrębnianie ja ze społeczeństwa i tutaj czeka nas właśnie na ten kraj tak bo, żeby być człowiekiem osiągnięć musi stopniowo rozmontowywali wszystko co oddziela wszystkie granice, które oddzielają bez produktywność niekonstytucyjność od tego co jest produktywnością jest konstytucyjności przeciwko takiej potędze trzeba szukać tutaj zjawi się jednak zgodził 3 lata na karę trzeba szukać środków w miarę prostych ciasny i takich, które znajdują się w zasięgu naszej ręki w domu przyczyniamy się panie profesorze pewien znajomy kolega bardziej, który uczestniczył w 1 z tzw. piramidę tak czy chodzi o to, aby przekonać ludzi, żeby kupowali produkt, ale jednocześnie, żeby oni sprzedawać ten produkt kolejnym i w ten sposób powstaje piramidki mówi, że ma taki bardzo prosty sposób, gdyby otwarcia rozmowy, która ma wprowadzić potem już do wymiany handlowej właściwie tylko raz musi nie udało, bo on, że tak się już poznał osoby otwiera już to swoje oficjalne stanowisko przemówienie rozpoczynał od zdania pewnie chciałbyś tak jak każdy z nas zarabia więcej pieniędzy i w 99 przedsięwzięć przykład w przypadkach usłyszeć tak oczywiście jak to zrobić tak Ano widzisz to ja mam dla siebie tutaj ma ona tak, że właśnie przyszedł przygotowany i to co pewnie chciałby tak jakoś zarabiać więcej pieniędzy są też chyba nie ma i właściwie już nie było nic do powiedzenia tak to jest to wystarczy to te środki muszą być proste środki takiej samoobrony trzeźwości rozsądku muszą być proste, dlatego że gdybyśmy zaczęli kombinować np. nad instytucjami kontrolnymi to tak naprawdę pomnożymy tego rodzaju porządkowanie naszego życia, ponieważ znowu jakaś instancja kontrolna będzie miał dostęp do naszego życia, żeby sprawdzać czy naprawdę przykład 8 godzin śpimy prawda, więc musimy tak naprawdę odzyskać dużo większą podmiotowość, ale w ramach uspołecznienia to znaczy tu tutaj zgadzam się zarówno z sobą krajem jak z tym wietnamskim socjologiem, a że najbardziej cierpi na tym wszystkim więź i jeżeli szukać ratunku to właśnie takim wzmacnianiu wzmacnianiu więzi myśmy mniej więcej od przełomu dziewiętnastego dwudziestego wieku natykali się takich opowieści, które jednak dzięki zasadniczo ukazują społeczeństwo kim podróżnymi postaciami horroru prawda czym, że jest nim opowieść frajda jak nie w kolejnym horrorem o społeczeństwie, a pamiętny bestseller 1905 roku, czyli książka Gustawa le Bona psychologia tłumu prawda jest właściwie taką książką lubuje się masy bój się tłumu no bunt mas José Ortegi kaseta itd. tak dalej, więc jeżeli coś na czym by należało pracować teraz właśnie takim od od wojowania więzi społecznej to właśnie, ale przecież większość z nas powie panie profesorze jakiś jakieś więzi proszę zobaczyć ja mam 30005000100 000 znajomych w mediach społecznościowych wystarczy, że powiem, że lider gasi światło albo spać ani zaraz odpowiedzą świetnie dobrej nocy dobrych snów do usłyszenia rano to jest to jest moja sieć nie będzie niech będzie tylko oczywiście więź sprawdza się w różnych potrzebach zarówno wtedy, kiedy mamy potrzebę, żeby kimś podzielić radością jak wtedy, kiedy smutkiem wtedy, kiedy mamy mały problem wtedy, kiedy mamy potworny problem wtedy, kiedy tracimy pracy wtedy, kiedy tracimy mieszkanie itd. tak dalej prawda, więc jeżeli mówimy o początku więzi to niech tak będzie tak świetnie, chociaż oczywiście socjologowie mówią coś takiego jest właśnie w naszym sposobie komunikowania się z innymi ludźmi nawiązywania więzi granica 150 osób jest granicą trwałości realności kontaktu powyżej 150 tej osoby tak naprawdę masz znajomego, który po prostu ma imię nazwisko, ale nic więcej tak to jest mniej więcej wioska jest mniej więcej wioska 150150 osób prawda, więc początek jest dobry niech będzie w porządku twórzmy twórzmy więzi nawet poprzez Facebooka czy jakiegoś innego jak jakieś innego komunikatora, ale potem musi nastąpić jakieś przejście do o za moc w domu wzmacnia więź ja sobie wprowadzi taki pociąg dodatkowy filtr, bo oczywiście jednak okazuje, że mam znajomego, który wspólnym znajomym innego znajomego no oczywiście dostajemy albo zaproszenie do znajomych albo sami wysyłamy jak na początek postanowiłem, że właściwie nie przyjmuje znajomych nikogo kogo nie spotkałem poznałem w życiu tak nie to, że słyszałem, że wiemy o nim, że coś tylko musi to być osoba, którą spotkałem i zamieniają, chociaż słowa to po pierwsze, tak, więc już to samo znacznie ograniczył liczbę swoich tak dwojakie albo albo drugą stronę prawda nie wiem nie utrwali, choć mogliśmy postanowić prawda, że nie utrwali my takiej znajomości facebookowej, która w pewnym momencie nie przejdzie sprawdzianu realnego spotkania i to już takie spotkania miały konkretny sytuacja nie przypadkowej prawda, więc jakkolwiek, by było największym kod naj większym sprzymierzeńcem tych procesów, o których mówiliśmy największym sprzymierzeńcem tego przyspieszającego kapitalizmu jest osła słabnąca więź społeczna słabnąca więź międzyludzka i na odwrót największym najsilniejszym najtrwalszym obrońcą indywidualności jednostki przed tymi czułymi potrzeb ami kapitalizmu jest bliskie uspołecznienie zróżnicowane uspołecznienie tak, ale tutaj czyha kolejna pułapka panie profesorze bo o ile kiedyś pilotem porę, bo to może być 5 lat temu i 100 lat temu i i parę tygodni temu sąsiad sąsiadka znajomy znajoma to to było właśnie to taki sąsiad sąsiadka znajoma znajoma dzisiaj to jest sąsiad, który głosował na partię x albo sąsiadkę, która głosowana partii i Greg tak i teraz to budowanie więzi zyskuje nowy wymiar, bo już teraz chcemy budować więzi nie tylko z osobami, które są w jakiś naszej bliższej lub dalszej orbicie, ale mówimy no tak, ale jego wybory polityczne są inne niż moje i czyja chcę być w tej sieci albo ja chcę tę osobę w mojej sieci z no tutaj nie mam dobrego nie nie mam dobrego rozwiązania oczywiście chciałbym bardzo, żebyśmy potrafili po prostu o ze sobą być rozmawiać pomimo różnic politycznych, bo de facto tak się dzieje tylko my po prostu o tym nie wiemy na co dzień dziesiątki razy współpracujemy spotykamy się z ludźmi, którzy nie myślą tak samo jak ja takie z nich tak jak my i nie głosują tak samo jak my chodzimy do sklepu jedziemy tramwajem autobusem idziemy do pracy, jakim gdziekolwiek przebywam w przestrzeni społecznej mijamy ludzi, którzy myślą inaczej niż my głosują inaczej niż my mają inne poglądy na temat diety na temat seksu MEN na temat państwa ojczyzny tożsamości tak dalej tak dalej tak, a to w pewnym sensie tego rodzaju dzielenie społeczeństwa jest tak naprawdę procesem w obliczu, którego kapitalizm zaciera ręce znowu można sobie wyobrazić jak już takiego takie monstrum prawda, który patrzy na to co robimy ją po cichutku właśnie kolorze albo on albo ona to tak to coś prawda to coś zaciera zaciera radości ręce, bo im bardziej jesteśmy podzieleni, tym bardziej jednak będziemy będziemy zmuszani do tego, by indywidualizować się, a indywidualizowania się znowu kieruje nas w stronę właśnie takich bardzo wyrazistych postaw przede wszystkim rynkowych, czyli jeśli chcesz udowodnić swoją indywidualność to jednak sukces w pracy i uznanie, które uzyska za sprawą rozmaitych zakupów prawda, więc to jest błędne koło przeciwko temu błędnemu kołu ani wizy innego rozwiązania niż nowe formy uspołecznienia nowe formy uspołecznienia nie da się wrócić do wioski dziewiętnastego wieku ani nie da się wrócić do plemienia pierwotnego itd. tak dalej natomiast nowe formy społecznie te, które będą jakoś przełamywać te bariery o charakterze politycznym nie tylko są konieczne są również możliwe, dlatego że one są faktem tak tylko sobie z tego nie zdajemy sprawę, bo nie chcemy tego przyjąć do końca dobrze do wiadomości, że na co dzień permanentnie spotykamy się z ludźmi, którzy myślą inaczej niż my głosują inaczej niż my, a jednocześnie mają bardzo podobne potrzeby pragnienia oczywiście być może zresztą jakaś część tego gniewu społecznego jest pewnego rodzaju produkowaniem różnicy jak to tak jesteśmy bardzo podobni do siebie ubrani jeździmy tymi samymi tramwajami autobusami zachodzimy do tych samych nie wiem barów kawiarni restauracji kin teatrów itd. tak dalej no, więc co do ministra nie różni to walnie pięścią w stół i powiemy nie jak głosuje na maksa ty głosujesz na Greka co miałby tego co miałby z tego wynikać i tak żyjemy przecież we wspólnej przestrzeni nawet, jakbyśmy bardzo się nie lubili za swoje zróżnicowane opcje polityczne to i tak dziś istnieją te cząstkowe nadrzędne dobro wspólne nie mówię o jakimś wielkim dobru wspólnym tylko te nadrzędne cząstkowe dobra wspólne, które łączą prawda to jest kwestia osiedla czy to jest obszar miasta czy regionu prawda to mimo wszystko tak czy owak pracujemy na rzecz tego samego nonsensem byłoby, gdybyśmy powiedzieli tak głosujesz na x podczas jak głosować na Greka w porządku to ja w takim razie nie wsiądę do tego autobusu, do którego ty wszedłeś albo popsuje ten autobus, do którego tychże szans to nonsens prawda, więc ta współpraca i tak trwa to współżycie współistnienie ono istnieje ono o cały czas się toczy, więc może w gruncie rzeczy powinniśmy dużo częściej właśnie o pewnych oczywistości sobie mówić wtedy zostalibyśmy tak bardzo wątpić w to, że taka oczywistość jak uspołecznienie nie jest, a przynajmniej na początek dobrym narzędziem samoobrony przeciwko pełzające kapitalizmowi, który krok po kroku krok po kroczku, a pożera nam całe życie panie profesorze bardzo dziękuję za dzisiejszą rozmowę bardzo dziękuję pan prof. Przemysław Czapliński literaturoznawca z uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu był państwa i moim gościem informacje Radia TOK FM już za kilka minut o godzinie dwudziestej trzeciej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: INTERLUDA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA