REKLAMA

"Baśka" Wojtek Friedmann

Poczytalni
Data emisji:
2020-08-08 17:00
Audycja:
Czas trwania:
25:33 min.
Udostępnij:

O książce "Baśka" Wojtka Friedmanna, wydanej przez wydawnictwo Wydałem rozmawiają Marta Perchuć-Burzyńska i Łukasz Wojtusik.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to już ten moment już chwilę po godzinie siedemnastej witamy państwa bardzo serdecznie w kolejnej odsłonie programu poczytalni dziś będzie bardzo kameralnie, ale kameralna będzie również opowieść, którą się zajmiemy na samym początku mówią, że to taka ballada o Warszawie w zasadzie warszawskiej Ochocie ja mówię do państwa z podkrakowskiej wsi Łukasz Wojtusik to jest akcja Poczytaj, a w warszawskim studia jest Marta Perchuć-Burzyńska dzień dobry, a książka, której Rozwiń » opowiemy państwu pewnie będziemy opowiadali przy okazji także o tym, bo takie mam zakusy przyznaje szczerze w tym kameralnym gronie o tym, że mamy chyba modę czy też młode mamy powrót do takich opowieści inicjacyjnych opowieści formacyjnych to opowieści niektórzy mówią chłopacy kich, choć nie tylko mężczyźni tylko powieściach grają pierwsze skrzypce mamy w polskiej literaturze to bardzo dobrze, a punktem wyjścia do tej dyskusji pie szych minutach kilkunastu co najmniej naszego programu będzie powieść Baśka, której autorem jest Wojtek Frydman i jest to niewielka opowieść po niecałych 100 stron, chociaż miałem przyznaje wersję czytnika ową w związku z tym trudno było przerzucać kartki formalnie jest to opowieść no właśnie o tytułowej Baś chce tak naprawdę w tle, a opowieścią główną są przygody paczki, która wychowywała się na warszawskiej Ochocie na i która robiła na tej warszawskiej Ochocie przeróżne rzeczy jedne bardziej zgodne z prawem inne trochę mniej, a jest to opowieść bardzo specyficznie zbudowana opowieść wciągająca mi no to muszę zapytać Martę o powieść opowiadająca rzeczywiście o Ochocie też muszę zapytać Marty, bo na warszawskiej Ochocie zwyczajowo nie bywam trochę mam daleko, więc jak to jest Marta z ochotą jak to jest z tą opowieścią należy ona na temat Warszawy ja myślę, że o tym rozmawiamy jeszcze w dalszej części naszej audycji, bo chciałbym by od Warszawy zaczynać tylko bardziej od od takich pierwszych może wrażeń po lekturze, bo ja Baśki pochłonęła Baśka przyznaje uderzyła w jakieś moje głęboko schowane pokłady także wspomnień, których czasem boję się ruszać i o tym myśli jeszcze powiemy o tym daniu się właśnie sięgania do tych wspomnień przez pisarzy oczywiście Baśka mnie poraziła swoją szczerością przekazu swoim takim bezpośrednim tykanie spraw, które jak słyszę w niektórych recenzjach są zabawne podobno śmieszą no są tacy, którzy czytali baśnie się śmiali do łez podobno to atak nie miałam ja wprost przeciwnie raczej niż miałam tylko UZ czasem urodziłam 108 stron sentymentalnych stron z pewnością, ale takich jest taka opowieść bez ubierania moim zdaniem bez przebierania się to jest taka literatura jak kawa na ławę bez przepięknych słów bez jakichś zawieszeń kropek przecinków postawiony w odpowiednim momencie wymyślony jakiś taki wykreowanych no właśnie taka prosta ballada prozą to rzeczywiście chyba dobre określenie Piotr Bratkowski zatytułował swoją recenzję Baśki, a ja bardzo Piotra Bratkowskiego cenie zatytułował tak się dzisiaj nie pisze i i wydaje mi się, że coś w tym jest, bo to jest książka napisana takim językiem gawędy językiem gawędziarski, ale to nie jest właśnie taka Gawęda kreowana na jakie mam wrażenie ostatnio w literaturze często się natykamy to jest to jest Gawęda odzyskiwana myślę, że firma ma niezwykły słuch językowy, że to wszystko tak pamięta zapamiętał i odzyskał dla napisania tej książki pewnie jakiś sposób no ja np. wielbicielka opowiadań Pawła sołtysa, który też gawędzi pewien sposób i dojrzewaniu o tym warszawskim krajobrazie miałam taką pokusę, żeby te książki zostawić, ale jednak chyba powstrzyma, bo to zestawianie porównywanie może nie ma sensu Paweł sołtys swoich chociażby mikro etyka ach, na kanwie czasem też opowieści klimatem właśnie warszawskim snuje historie, które wchodzą często niepostrzeżenie jakieś takie filozoficzne metafizyczne klimaty, które ja osobiście uwielbiam ze szczegółów buduje swoje opowieści czasem na marginesach historia się wydarzyły się też mogły wydarzyć, a Friedmana tego przyznam się szukałam, ale sami kiedyś powiedziałem zresztą często powtarza, że książka jest taka, jaka jest się z tym trzeba pogodzić ani mówić co mogłoby być, gdyby jednak nie było tego co jest za co bardzo dziękuję oczywiście w ale wracając do sedna, którego mam na dzień ubijamy Frydman bardzo prostolinijny uderza w punkt tego co nazywamy wspomnieniem punkt tego co moim zdaniem we wspomnieniach kochamy najbardziej najpierw robi nam się ciepło, a potem nam się robi smutno i ten smutek, który mnie właśnie wzbudził jest smutkiem, którym chyba dobrze się czasem zasmucić, sięgając po taką literaturę dobrze ja będę teraz dopełnią jeśli pozwolisz by z mojej lektury Baśki Wojtka Frydmana wynika jednoznacznie, że była dla mnie książka, którą musiałem się wgryźć się złapać tempo tych pierwszych 2530 stron nie ukrywam to było trudne doświadczenia to jest od razu to państwo podkreśla bardzo subiektywna moja opinia ono było trudne wielu powodów trochę w odróżnieniu od Marty nie jestem wielkim fanem twórczości Pawła sołtysa przeczytałem o cenie bardzo jest porządna proza, ale jakoś do mnie nie trafia, a jest też taki by w nurt polskiej literaturze to też pewnie wróciłoby wszystko w literaturze wraca po jakimś czasie, który jest takim związane z pewnym minimalizmem językowym i pomimo tego, że Marta mówi tutaj o tym, że ten sposób gawędziarz ski, czyli wydawałoby się wielu słów Wojtek Reiman niezaprzeczalnie posiada to jednak jest to połączone z takim minimalizmem i formalnym to znaczy rzeczywiście to zdanie nie jakoś nieprawdopodobnie rozbudowane to są bardzo często kiedyś nawet w 1 frazie policzyłem, że to jest nie wiem tam po prostu niektóre zdania mają po 34 słowa i przyznaje, że na początku akurat taka budowa mnie trochę irytowało, bo to było takie jak kto jak ktoś pisał szkolne wypracowanie i właśnie nie miał języka, a jednak wiem, bo to widać, że Wojtek Wit man ten język posiada w związku z tym w jaki sposób się także domniemuje stopuje tak, ale rzeczywiście później ta historia się wylewa, a czy też te historie się wylewają i czyta się dość przyjemnie to opowieść, chociaż jest tam nie brakuje tam również mocnych momentów kilku jest to rzeczywiście dość osobne językowo na tym poziomie, bo Marta zwróciła na to uwagę pewnego oddanie języka podwórka tak czy chęć oddania ulicy i języka ulicy, na której metaforycznie ulicy oczywiście, na której główni bohaterowie gdzieś tam się wychowują czy też ulicy języka ochoty tak to jest się trudno do tego odnieść do tego języka nie znam jego poznawałem część zwrotów część skrótów była mi nieobca ze względu na pewne podobieństwo pokoleniowe w w inny łapałem trochę rzeczy z kontekstu, a natomiast natomiast byłby przyznaje, że jest, która przez, którą później już umknęło mi się dość szybko i tak jak chyba takich widziałem różnych dyskusjach dotyczących książki, ponieważ ten element szkoda, że tak krótko spokojnie można by coś tam jeszcze dorzucić, bo to pewnie o tym będziemy mówili, ale chciałbym zadać, dlaczego brakowało, a trochę tej opowieści to w tym co jest to zastanawiam się cały czas po co nie, bo to jest chyba ważne pytanie w odniesieniu do literatury i trochę miałem po zakończeniu książki taki dysonans dżokej poznałem historię poszczególnych bohaterów poznajemy relacje poznałem historię głównego bohatera, który trochę do tej ochoty wracać ze względu na śmierć głównej bohaterki Baśki i wspomnień wspominanie kolegów i koleżanek oni jej tej paczki, z którą się wspólnie wychowywała każdy z nich już część z nich jest już w innym świecie i trochę została zastanawiam się czemu służy podobnie zastanawialiśmy się czytając książkę państwu życie zerknąć do archiwum audycji poczytalni na stronie tokfm można nie tak dawno rozmawialiśmy o książce, bo takie skojarzenia Prinz Polonia, który którymi Max Cegielski, która jest oczywiście zupełnie inną opowieścią, ale inaczej z ułożoną natomiast pewne wątki nam się powtarzają, bo jest to również coś co nazwałbym powieścią inicjacyjne informacyjną, a także taka i Miss Polonia i Baśka te są takie opowieści o tym jak młodzi ludzie w latach osiemdziesiątych na początku lat dziewięćdziesiątych muszą radzić sobie w zasadzie inżynier z lat 80 z życiem tak czy jak kombinować, żeby przeżyć albo wyjść na swoje albo, żeby coś zarobić albo jak w przypadku 5 Polonia zarobić ogromne pieniądze, tak więc więc rzeczywiście takich lektur literatury tego typu jest mam wrażenie coraz więcej pewnie jeszcze za 23 przykłada nam się znajdą, ale o tym za chwilę tu państwo pozostawimy taką odrobinę niepewności na pewno Ochota będę chciał chciałem, chociaż Marta sprytnie uciekł z tego wątku będą to jak i czworga po podpytać w związku z tym żony obiecane, że Marta do tego wątku wróci to tylko powiem, że wydawnictwo wydałem wydało książkę Wojtka Frydmana zatytułowaną Baśka w nie, o której to będziemy mówić w audycji poczytalni jeszcze za chwilę Łukasz Wojtusik Marta Perchuć-Burzyńska teraz skrót informacji w radiu TOK FM poczytalny czyta o warszawskiej Ochocie to będzie ballada o warszawskiej Ochocie to będzie Gawęda taką gawędę literacką snuje dla nas Wojtek Klich mam jego powieść Baśka niewielka rzecz, ale myślę, że Warta przeczytania zresztą o tym, ale będziemy dyskutować dalszej części programu poczytalni ukazała się nakładem wydawnictwa wydałem w nim o tej książce rozmawiamy w składzie Łukasz Wojtusik w podkrakowskim domowym studio i studio w Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska podjęliśmy kilka wątków przed przerwą dotyczących tego właśnie jak można różnie czy też książkę ja przyznaję szczerze zresztą Marta też zrobiła nieświadomie powiedział, że nie chce zostawić twórczością Pawła sołtysa jednak dziś skojarzenia się pojawiła umie też skarży się pojawiło być może ze względu na to, o czym państwu mówiłem od na ten język lub też sposób opisu świata, a przypatrywali się światu sposób wspominania pewnych rzeczy, bo zakładam, że część z tych doświadczeń to są o nie i Malinowa i nie literackie doświadczenia wojska Frydmana no i tych odniesień pewnie może pojawić się nam jeszcze jeszcze jeszcze więcej natomiast ja rzeczywiście miałem skojarzenia z pani z Polonią mam jeszcze kilka innych skojarzeń z sądu asy w rękawie no bo no, bo rzeczywiście jest tak tak jak już mówiliśmy, że sporo tych opowieści formacyjnych ostatnimi czasy ukazało tych książek o wchodzeniu w dorosłość to jest wszystkich, które ostatnio czytam najcięższa, a z drugiej strony myślę sobie, że ładunek emocjonalny rozmyty na 600 stronach tylko skondensowany gdzieś tam nastu może uderzyć w o wiele większą siłą dla mnie jest coś niezwykle pociągającego, że ta książka została napisana trochę tak mi się wydaje jak czytam taką passą, żeby jakieś wspomnienia strzępki pamięć emocji, które dopominał się gdzieś Wojtka Frydmana zresztą debiutanta prozatorskiego, żeby się zamienić literaturę i to z sprawił w sposób no ja cały czas będę mówić jednak, że nie pretensjonalny minimalistyczne nie nadęty taki swój swój wojskowo firma nowy sposób bramce książkę do ręki wielokrotnie miałem też poczucie, jakbym czytała książkę wydaną trochę w drugim obiegu mam nadzieję, że Sokół, czyli słynny muzyk, który książkę jako pierwszy wydał w swoim wydawnictwie wydają się nie obrazi, ale sami format taka maleńka książeczka, którą można schować do kieszeni razem z gleby okiem do przeczesywania głosów już już jest czymś takim co mnie zachwyciło też też nie wiem czemu tak pomyślana dzięki takim też trochę może rzeczywiście warszawskim zaraz o tej Warszawie też porozmawiamy powiedział, gdy książka o wchodzeniu w dorosłość o dojrzewaniu, a może by tak spojrzeć na to z innej strony też o tym myślał w ogóle na taką informację na literaturę jako na książki o końcu ma nie od początku tylko właśnie o końcu końcu tutaj dzieciństwa, bo jednak w baszcie coś się kończy ani zaczyna nie ma racjonalnego wchodzenia dorosłość raczej tego nie świadczymy może warto w ogóle tak domyślam nad powieściami takiego rodzaju jak się zastanawiała mówić właśnie myśleć o nich jako książkach rozliczeniowych z czymś co na zawsze tracimy co żegnamy i co niczego wcale nie za czy na wiele z tych powieści formacyjne obejście mówię o 5 Polonia Maxa Cegielskiego jest usadowił odprawionych jakoś tam historii prawda w historii polskiej historii transformacji, a w historii właśnie przejścia układów polityki znaczeń jakiż prawda zastępem tamtych czasów Cetera et Cetera firma nie ma żadnego moim zdaniem innego tła ani tylko właśnie taki niewydarzony dzieciństwo z tymi prostymi wektorami które, która raz układały się nie układały ale, ale rzeczywiście stworzył ludzi, którzy mimo swoich wszystkich BZ państw, które się dopuszczali w życiu chyba jednak to jest najważniejsze że, że potrafili się przyjaźni, że potrafili się kochać, że potrafili się poświęcać i że mieli pamięć to już jest moim zdaniem bardzo bardzo dużo ten wątek przyjaźni jest jest chyba bardzo ważny jeśli nie najważniejsze nie wiem dla mnie to jest jednak trochę opowieść o pewnej transformacji, bo ta była Polska sztuka kombinowania rzeczywiście tutaj i takiego uczenia się kombinowania rzeczywiście jest tutaj pokazano bardzo ciekawy sposób, ponieważ główni bohaterowie no i zajmują się w jaki sposób handlem mają swój rynek zbytu i mają swój rynek by podaży popytu, a nie jest oczywiście taka skala i taka historia jak z 5 Polonia to spełnimy świata to jest oczywiście mała lokalna skala ale gdy rzeczywiście moim zdaniem te elementy transformacyjne tam dziś są wpisane, choć pewnie nie w tak oczywisty sposób jak jest jak to robi Max Cegielski natomiast, jeżeli chodzi o te lata dziewięćdziesiąte i lata osiemdziesiąte i ten moment przejścia mam w ogóle wrażenie, że to sięganie do pamięci tego czasu, jaki indywidualnej zwykle bardzo ciekawe pytanie, które zadała dotyczące pójdziesz przyjaciołach o tym, że to jest taki taka opowieść o końcu niewinności tak to zrozumiałem, ale jestem w ogóle bardzo ciekawe, bo akurat Wojtka firma to widać wyznaczamy pewne podsumowanie oto lista po latach głównego bohatera spotkania z tą paczką każdy z nich poszedł inną drogą to dziś wychodzi przy okazji rozmów głównie to jest opowieść osadzona na wspomnieniach z tego pięknego czasu niewinności w cudzysłów natomiast by to co mnie zaciekawiło to, jeżeli jest to proza jakaś taka o charakterze być może nawet nie rozliczeniowym takim wspomnieniowy takim końcowym to to tak naprawdę ta płyta tej historii gorzka to znaczy nasz główny bohater pokazuje że, że ten świat, którego się wyrwał z 1 strony fajnych wspomnień jest fajnie się spotkać z paczką przyjaciół na chwilę powspominać pożartować, ale z drugiej strony już jesteśmy dziś zupełnie inni w innym miejscu to już nas trochę ani ziemia ni grzeje to znaczy to jest fajne spotkać z nami powstania przez parę godzin, ale wrócić do tej rzeczywistości żaden sposób się nie da i to jest gorzkie podsumowanie i dobrze takim się wydaje taką naukę wynosi z tej opowieści być może to nie jakość muszę państwu zobaczyć specjalnie odkrywcza analiza, ale dziś to przez to powiedzieć mi się przebijało, a na dowód tego że, że tych powieści jest więcej takich i inicjacyjne się przyznam, że ostatnio czytałem książkę Jakuba Ćwieka, która znowu jest taką powieścią gatunkową to thriller, która to opowieść osadzona w kilku kontekstach to znaczy przede wszystkim jest to opowieść z miejscowości Głuchołazy, gdzie autor się wychował jest to opowieść osadzona bardzo konkretnie czasie lata, a konkretnie w lipcu trochę, parafrazując pewien klasyk filmowy z pierwszej połowy lipca i w drugiej połowie lipca później, a dotyczy to wielkiej powodzi z dziewięćdziesiątego siódmego roku no i pewnego wątku związanego z thrillerem, ale jest to również przede wszystkim opowieści inicjacyjne mamy tę czwórkę 4 głównych bohaterów 4 chłopaków, którzy mają pełne spędzić niezapomniane lato wspólnie 3 miejscowych 1 przyjezdne rzeczywiście wielu względów to lato będzie niezapomniany tam też również jak u Wojtka Frydmana pojawiają się te takie wątki związane z dojrzewaniem wątki przekraczania pewnych granic próbowania się, a i to dziś wydają się tożsamej ciekawe, ale jakoś mnie zasmuciła z tym co powiedziałeś przepraszam przed przed tym jak wspomniał jeszcze powieść wykaże, że wracamy do dzieciństwa z innych miejsc, że nas to już nie obchodzi no takie wrażenie po książce Frydman znaczy, że Okaj powiedzieliśmy sobie historię tak było gesty też pytanie co wracamy do takiego powinien tam nie miał mi chodzi po głowie takie zdanie, które kiedyś Józefem powiedział że, że prawdziwe życie to jest dzieciństwa potem ta cała reszta to już jest doklejono i właśnie tak patrzę bardziej na powieść Wojtka Schliemanna i w ogóle Marta, jeżeli to jest pana Chena no to ja w zasadzie już zostaje bez argumentów rozbroiła się czy szef, więc nie mogę nie mogę nie mogę polemizować natomiast miałem dla mnie tamten ten ten wątek właśnie tego, że to prawdziwe życie było tam ta refleksja jakoś mienia opuszczała i w ogóle właśnie to, że ma takie poczucie Łukasz, że tak ludzie się już nie przyjaźnią zresztą to to samo pytanie zadała Wojtkowi Limanovia z nim rozmawiałam bo, że nie ma już takich przyjaźni na dosłowne zabój, że nie ma takiego zaufania w tym co się robi dobrze w tym co się robi bardzo źle, że nie ma takiego właśnie wspólnego formowania się w tej biedzie w nieszczęściu czasem szczęściu czy nie nie wiem czy tak należy właśnie ten dobrobyt kapitalizm gdzieś jakiś w Polsce zapanował sprawił że, że to wszystko trafiło gdzieś do skansenu dobrze to ja odpowiem na tyle uczciwy na ile mogą odpowiedzieć uczciwie przekonamy się o tym mam nadzieję oboje za jakiś 2030 lat, kiedy nie wiem czy audycji poczytalni pewnie mało możliwe będziemy opowiadali o powieściach roczników, które potrafią to perspektywy własnego dojrzewania opisać no właśnie z perspektywy lat 20102020 to jest trochę też taka narracja, którą bardzo łatwo jest wpaść przy takiej opowiadaniu takim w takim opowiadaniu bardzo się wydaje taką klamrę za naszych czasów tak już teraz teraz już tak nie ma teraz już tak nie będzie ja myślę, że to być może akcenty są przełożona, ale zapewniam, że nasi rodzice również opowiadali o swoich latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych czy pięćdziesiątych jako o tym czasie najwspanialszych przyjaźni, kiedy nie było telefonów, kiedy nie było telewizji, kiedy jeździło się autostopem po Polsce kupowało się nawet nie kasety tylko chodziło się słuchać Radia wolna Europa głośno każde pokolenie ma własne zasady należy przyjąć rząd nie podlega także uciekam z tego tematu w takim razie wracam do tematu Warszawy, jeżeli jeszcze mamy chwilę, bo boję uważam mimo wszystko, mimo że z punktu widzenia warszawianki pewnie gdzieś te powieść czyta, chociaż na Ochocie tak często nie bywałam, jakbym pewnie mogła uważam, że jest to powieść uniwersalna i tak można, bo nie powiem, że trzeba ją odczytywać, ale rzeczywiście jest Warszawa jest warszawską ochotę Parczewska Wikana SA, ale nie tylko Ochota, bo jest z tego co pamiętam bazar Różyckiego słynne na Pradze jest chyba starówka i ale myślę, że nikt, kto na Oporowskiej niebywałą rozumiem, że twoja noga tam jeszcze nie stanęła do tej pory nie będzie się zżymał czytając baśkę bo, bo chyba ważniejsze jest tutaj nie odczuwanie tego miejsca, chociaż dla wielu jeszcze raz podkreślę może być to ważne ale, ale odczuwanie tego stanu no po prostu tej stypy po dzieciństwie i tej stypy właśnie przeżyć wspomnień, w której to też ciekawe wydaje się, że trzeba mieć jednak bardzo dużo odwagi, żeby wejść, że te pejzaże dzieciństwa nie są wcale taką ideę liczną krainą tylko są często bardzo ciemnym lasem i chwała tym, którzy właśnie tak jak Sweet man i też trochę jak Paweł sołtys, choć zupełnie różny sposób potrafią tam wchodzić i że też potrafią nas tam wprowadzić a kto co z tego lasu wyniesie już mu pisane to ja tylko powiem, że w powieści topiel, bo chyba tej nazwy nie podałem Jakuba Ćwieka ten wątek oczywiście zupełnie innym poziomie też powraca co znaczy tych ciemnych miejsc w rzeczywistości dojrzewania i w tej przestrzeni mojej młodości bycia nastolatkiem nastolatkom nie brakuje i ten mroczny aspekt jest ważny i mają czasem może wziąć górę co może też trochę stereotypowo to bowiem zaważyć na dalszych losach i żeby bohaterów akurat tak może się wydarzyć w przypadku topili, chociaż tych ciemnych elementów rzeczywiście sporo jest także Frydmana ja mogę tylko jeszcze 1 rzecz zarzucić, że cały czas myślę o tym opowiedziała się też czeka tych mam wrażenie pierwsza część mówię o tym, że jest taka opowieść niczego nie udaje za to rzeczywiście się po dla Sweet mana, dlatego że że tam no właśnie to odczuć, że to jest jak takie wrażenie, że ktoś, jakbym czytał dziennik dzień może nie dziennik, jakby czytał coś pożyczyć zeszyt z zapiskami sprzed tam 20 paru lat nagle wchodzą w jakąś rację dla mnie nawet całej tej klamry rządzi się potem spotykają itd. mogłoby nie być, bo to jest dla mnie dziś taką literacka, która ma też czynić latem na jakiś inny wymiar tej opowieści, żeby ta opowieść była właśnie czymś więcej, a i za to osoba to znaczy nie wiem ile to jest fikcja na ile to jest rzeczywistość albo przefiltrowana i przełożona ma literacką fikcję rzeczywistość, ale za to poważne, że taka proza, która niczego nie udaje nie silił się nabyć czymś nie jest, a jednocześnie jest taka pewna w ogóle dziwne, że to przy okazji litera literatury pewną wiarygodność no właśnie Szanowni Państwo także bardzo ciekawa rzecz wydała ponosiliby jest już kolejny nakład drukowany Wojtek liczba napisał na powieści Paszko, który państwo powiadali my opublikowana przez wydawnictwo zupełnie nowe założone przez Sokoła ze, którego nazwa to wydałem mamy teraz będziemy za chwilę Szanowni Państwo do takiego lasu, którego nie wiem czy w ogóle wyjdziemy, dlatego że przed nami zadanie arcytrudne tak mi się wydaje i pole będzie tu bardzo łatwo państwo ocenicie czy polegliśmy tylko troszkę czy bardzo bardzo zależy wyłącznie darta no przecież od 1 zbója do drugiego zbója, ale to zupełnie inny rodzaj zbója jest zapewniam państwa z, bo to będzie buły taki naprawdę bardzo mocno literacki i tytułowy spółki Robert Walter netto autor powieści, której za chwilę państwu opowiemy, ale wcześniej skrót informacji w radiu TOK FM najciekawiej potrzeba nasza Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA