REKLAMA

Sarajewskie Marlboro

OFF Czarek
Data emisji:
2020-08-10 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
36:55 min.
Udostępnij:

Oblężenia Sarajewa, ludzie i ich losy podczas tego konfliktu. O książce "Sarajewskie Marlboro" Jergovića Miljenki opowiadał prof. Maciej Czerwiński Rozwiń »

Więcej: https://wydawnictwosedno.pl/ksiazki/sarajewskie-marlboro/ Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Cezary łasiczka program off czarek dzień dobry witam państwa bardzo serdecznie zapraszam na dzisiejsze spotkanie państwa i moim gościem jest pan prof. Maciej Czerwiński z Instytutu filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego dzień dobry witam serdecznie panie profesorze dzień dobry rozmawiamy dzisiaj o książce zatytułowanej Sarbiewskiego w Malborku książka wydana przez wydawnictwo akademickie sedno książka jako zbiór opowiadań ukazał ukazuje się teraz natomiast w Rozwiń » języku oryginalnym ukazała się, jeżeli nie mylę panie profesorze w 1953 roku chyba czwarty mecz dobrze pamięta wartym 0304. trzecie czwartym tak warto panie z 1 tłumaczy tej książki czy też opowiadań, które w niej się znajdują warto chyba powiedzieć, dlaczego tak się stało, że aż po tylu latach się ukazuje czy mimo wszystko ma dzisiaj sens w ogóle basen z publikacji książek okazał się dawno temu, a to jest książka szczególna wyjątkowo, zanim odpowiem panu na to pytanie to pozwoli pan, że rzecz, że wyrażę swoje swoje swoją radość i to pewnie osobistą, ale również naszego środowiska islamistyczne ego zajmującego się Europą środkową i Bałkanami literatura obszaru byłej Jugosławii pojawia się w mediach bo, choć oczywiście w tym o tym obszarze mówi się u nas sporo Polska kultura w tym literatura jest niewątpliwie, aby opowiedzieć jedną z duchowych ojczyzn koncepcji Europy Środkowej to mam takie wrażenie, że autorzy z byłej Jugosławii nawet jeśli są nagradzani tak jak Miljenko Jergović wydawanie u nas dużej liczbie nie przebijają się do mainstreamu wydaje się, że te obiegi czytelnicze tej literatury są bardzo osobliwe czytają ich albo specjaliści albo pewne bardzo określone środowisko i prawdopodobnie pewną rolę odgrywa w tym i to że, że na tym polu dominuje tak taka hegemonia tych paradygmatów zachodnich oczywiście można by na ten temat bardzo długo rozmawiać, ale nierzadko jest także pisarze, którzy którzy, którzy są świetnie, które nasze środowiska eksperckie polecają polskim wydawcą organizm nie uzyskują nie uzyskują jakiegoś uznania póki się nie pojawią recenzje książek New York Timesie nie dziwiło BUX itd. tak czy papierowa wersja obserwacja to ciekawa obserwacja panie profesorze, bo to ZUS przypomniałem, że po to, wydawnictwo, które koncentrowało się lata temu 910 lat temu właśnie na literaturze Europy Środkowej, które będzie podział, a pal licho zaczniemy wydawać książki reporterskie to się pewnie lepiej sprzeda w no to są to są jakieś jakieś jakieś takie tendencje które, które mogą taki też ludzie, którzy zajmują tymi tymi tymi obszarami takimi umownie rzecz biorąc peryferii innymi odczuwają na własnej skórze oczywiście tu Polska akurat świecie Polska to tak jak powiedziałem u nas naprawdę działa bardzo dużo wydawnictw nawet te, które się wycofują mają swój udział w wielki w promowaniu tej tej literatury mamy bardzo dużo nagród literackich Miljenko Jergović dostał zresztą kilka lat temu Angelusa to z pewnością przyczyniło się do jakiej się jego popularności oczywiście cała ta cała ta literatura cały ten obszar kulturowe jak ja jak wiadomo wielokrotnie to, że to jest ze skorup komunał, ale pozwolę sobie go powtórzyć tutaj jeszcze raz nie ma tego wspólnego losu mimo podobieństw między naszymi krajami w tej istnieje też sporą różnicę, gdy czytamy taką prozę np. której rozmawiamy dzisiaj to zniesie też uczymy nie tylko nie tylko na temat innych, ale również na własny temat są też uczymy się nowej literackiej literackich chwytów uczymy się innej wrażliwości przekładanych na nasz język, więc oswajamy więc, więc ta literatura jest jest dla nas też zwierciadłem oglądamy samych siebie nie jest to jest to jest wielki dialog i wielka forma budowania tożsamości jeśli pan pozwoli to powiem jak to z książką było bardzo krótko ja ponoszę 1994 ma pan rację pani profesor zwala się ukazała w 1000 dziewięćdziesiąty czwartym jako zbiór opowiadań tak tak pewnie byłyby 10 lat później 2000 może mniej przepraszam 2002 roku zgłosiłem się do jednego z wydawnictw polskich niewykluczone, że to wydawnictwo, o którym pan wspomniał, ale to nie jest w tej chwili istotne, proponując im, żeby wydali całkowicie wtedy jak być jeszcze w ogóle nie był w Polsce wydawane poza poza jakimiś właśnie opowiadam te opowiadania mi też z tego tomu to wydawnictwo nie wyraziło zainteresowania potem potem zaczęło zaczął jego opowiadania nie po wszystkim powieści przepraszam wychodzić bardzo zasłużona dla tłumaczenia literatury obszaru błogosławi pani Magdalena Peplińska w końcu udało się to przetłumaczyć między czasie ja miałem pewną próbę skontaktowałem się z 1 wydawnictwem ono ono ono nie chciało tego wydać między czasie opublikowałem te 2 lub 3 opowiadania z tego tomów bodajże Odrze, ale to też się w końcu nie udało, ale szczęśliwie książka jest tutaj minęło minęło przeszło 20 lat nie ma co rozpaczać cieszy się żona jest nie tylko dlatego, że to świetna książka, ale też, dlatego że pokazuje, że to opóźnienie nic nie znaczy z, że ta książka jest na tyle uniwersalna na tyle ważna, że może wejść później może mówić 1 językiem językiem, którego może szukamy też dzisiaj to jest bardzo celna obserwacja panie profesorze, bo przed lekturą tej książki zastanawiałem się, jaki trzyma, jaki sens czytanie książki, którą ukazała się w 1994 roku i która mówi o wydarzeniach, które właściwie dawno już minęły można powiedzieć, że zapomnieliśmy o nich one odeszły do historii możemy się uczy się do nich odnosić, ale bardziej na zasadzie analizowania historii one teoretycznie nie powinno nam nic mówić o współczesności, bo niewiele tymczasem okazuje się, że sytuacja polityczna społeczna jest tak dynamiczna w niedzielę wczoraj przecież wybory na Białorusi informacje, które pojawiają się w mediach to oczywiście, które docierają z Białorusi no sąd tragiczne z drugiej strony przecież czas sielanki w Polsce już dawno się skończyły żyjemy w kraju podzielonym politycznie religijnie pod względem ideowym itd. itd. i niedawno też mieliśmy kilka dni temu dosłownie do czynienia z takimi wydarzeniami na ulicach Warszawy, które chyba przynależą do troszeczkę innego porządku powiedziałbym polityczno społecznego tak nam się przynajmniej wydawało w tym kontekście ta książka ona nagle okazuje się niezwykle aktualna tak, dlatego że ta książka mówi o sposób bardzo uniwersalny mówi o problemach komunikacyjnych oczywiście to jest jakieś takie czytanie alegoryczne jest forma paraboli zresztą posługuje się tymi tymi właśnie rolami dotyczącymi jakiś wydawać by się mogło zupełnie nieznaczących nieznaczących ludzi mówi o rzeczach nadzwyczaj ważnych i jedną z tych rzeczy oczywiście jest to brzemię ludzkiego istnienia konflikt który, który w człowieku jest zło, które w, którym człowiek współistnienie, który musi nauczyć żyć, ale jest w tej książce coś co wydaje mi się trochę ważniejsze to znaczy oczywiście każdy będzie czytał tę książkę jak chce ale, ale odnoszę wrażenie, że tu mimo wszystko mimo wojny mimo tragedii pamiętajmy, że ta wojna w Sarajewie była potworna, że mimo tego pozostają miłe słowa gesty przypominające Solidarności o sile człowieka w konfrontacji ze złem o dobru, które nawet jeśli nie jest w stanie pokonać szła jest udziałem tego całego człowiek człowieczeństwa dla mnie te gesty w tej książce ta książka jest naszpikowana gestami takimi czasami zupełnie nic nieznaczącym oraz znakami wartości znakami najbardziej takiego dogłębnego próby nawiązania kontaktu dialogu wydaje się że, że ta książka, że ta książka w sposób taki nadzwyczaj poetyckiej momentami momentami być może trywialny, ale to oczywiście gra z czytelnikiem mówi nam o nas jako o istotach, które przez to, że są skazane na życie muszą być gotowe, żeby takie gesty, żeby takie gesty się pojawiły i oczywiście to nie jest żaden przekaz polityczny wprost przeciwnie ten przekaz czysto ludzki codzienny wrócimy do naszej rozmowy panie profesorze po informacjach Radia TOK FM informacje już za kilka minut o godzinie dziesiątej 20 państwa moim gościem jest pan prof. Maciej Czerwiński z Instytutu filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego rozmawiamy o książce zatytułowanej Sałajewski Malbork wydanej przez wydawnictwo akademickie sedno autorem jest miękko Jergović do naszej rozmowy powrócimy po informacji wcale dzisiaj w programie off czarek m.in. o książce Miljenko Jergović zatytułowanej stare wiejskie Malbork książka wydana przez wydawnictwa akademickie sedno w języku polskim, bo ukazała się w 1954 roku państwa moim gościem jest pan prof. Maciej Czerwiński z Instytutu filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego jeden z tłumaczy opowiadań, które w tej książce się znajdują, jeżeli pan profesor pozwoli to chciałbym fragment przeczytać pewnego razu akurat chowałem Salem ma wycieczki je tego, czego snajperską kula dosięgła na jego własnym podwórku zawitał do Sarajewa amerykański dziennikarz słyszał, że długo mieszkałem w Kaliforni zjechałem pół świata znam języki mam kontakt teraz znów pracuje jako grabarz, więc przyszedł do mnie i spytał czy nie powiedziałbym mu trochę mieszkańcach Sarajewa wyglądało to tak jak kopie, a on stoi obok mówi, że interesuje go wszystko na co ja wszystko o żywych czy wszystko umarłych oni na to, że jednych drugich wyjaśniam zatem żywych umarłych nie da się opisać jednocześnie, bo umarli mają życie za sobą, a żywi wciąż nie wiedząc co czeka ani jak jeszcze mogą zepsuć to co już przeżyli i jest trudniej, bo nie mają pojęcia, gdzie będzie Meza nie wiedzą czy będą leżeć w Dolinie czy na wzgórzu czy ktoś w ogóle zapamięta jak Guardian ni, a może radośni szli tym US wpadałem to jest to jest jeden z z tych fragmentów tej książki który, który pan wydobyły który, który często powraca w mojej pamięci czy ten kierunek książkę wielokrotnie ona oczywiście w języku oryginału brzmi trochę inaczej to jest oczywiste tutaj to na co chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę to jest to jest taka rehabilitacja potoczną ości Jergović zrehabilitował opowieść, jaką taką to oczywiście po wszystkich tych paradygmat modernizm Mach Awangarda postmodernizm Mach poszukiwaniach eksperymentu on zrehabilitował opowieść, która być może już nie jest jak lustro Kendall, że jest w stanie opowiedzieć świat takim, jakim oni SA jest w stanie pokazać seksualny stosunek człowieka rzeczywistości to potoczną ości to potoczne gości jest związana z bardzo silnie w tej prozie taką jakąś magią prostych słów, które są na tyle głęboko poetyckie, że są trudne, bo wymagają szczerości, więc wydaje mi się, że jakby tt tt fragmenty, w których których ta potoczna wizja świata dochodzi do głosu, kiedy mówimy o rzeczach najbardziej istotnych, bo związanych z życiem ze śmiercią to wtedy to wtedy też szczerości to jest to, czego poszukuje auto w kontakcie z czytelnikiem to proza bardzo biologiczna bardzo nastawione na czytelnika dlatego tak znakomity zgodzi się pan panie profesorze, że ta książka jest aktualna, bo pomimo, że mówi o wydarzeniach, które przecież tak niedawno miały miejsce to jednakowoż wydaje nam się, że już to troszeczkę przekroczyliśmy pamięcią i raczej mówimy o tym, jaką historię współczesnej bliskiej nam, ale jednakowoż historii tymczasem to co się dzieje w Polsce to co siedzi za granicą Białorusi czy coś co się dzieje w innych miejscach świata właśnie pokazuje, że stoimy trochę na krawędzi i że powrót do tego czym książka traktuje wcale nie jest niemożliwe dobra literatura ta książka niewątpliwie tę książkę można uznać za zapas za przykład dobrej literatury lub nawet bardzo dobrej literatury wyczuwa pewne pewne pewne pewne zjawiska, które być może nie są na pierwszy rzut oka widoczne być może jeszcze nie doszły mnie nie zostały w pełni artykułowane, ale które w pewnym momencie mogą się pojawić się, że literatura współczesna myśl przecież nie ma literatury dwudziestowiecznej no i tej której, która powstaje teraz dwudziestym wieku pełna jest tych tych wizji katastroficznych siłą rzeczy autorzy autorzy pokazują nam, że pewne rzeczy po pierwsze nie są ograniczone to pewnego konkretnego terytorium stereotyp Bałkanów jako jako tygla, w którym może dojść do przelewu krwi jest mam nadzieję zupełnie już zupełnie już nieaktualne, dlatego że wiadomo też może zdarzyć wszędzie chciałbym tutaj zwrócić uwagę na pewną użyć która, która może nie do końca nie do końca polskiemu polskiego czytelnika jest oczywista książka ta wywołała proszę zwrócić uwagę został wydany w dziewięćdziesiątym czwartym roku w Sarajewie, kiedy miasto spadały bomby ludzie trzeci rok to jest państwo 100 dni ponad byli pod obstrzałem nie mieli wody nie mieli prądu nie mieli co jeść czekali bliscy byli mordowani tymczasem w tej książce wojna jest zaledwie w jakimś tłem tu tutaj nie ma jakiegoś takiego punktowania tutaj nie ma żadnej bohater mężczyzna tutaj nie ma żadnego wzywania Boga na pomoc poszukiwania Boga czy istnieje czy nie istnieje, czego byśmy oczekiwali takiej po dlatego ta proza wyrwa wywołała pewną konsternację bo dlaczego nagle piszemy jakich rzeczach, które mogą się wydawać błahostka jakieś wycieczki jakieś jakieś dziwactwa, które oddają mentalność miasto Sarajewa, kiedy ludzie umierają ja nie wydaje, że właśnie siła siła tej książki polega na tym też chyba najbardziej porażający jest jej efekt, że można, że to bomby spadają ludzie umierają my możemy mówić o pewnych rzeczach które, które są związane z życiem codziennym to życie codzienne nie znika, ale znajdowanie się w tej okoliczności i koncentracja na tym życiu używanie takiego języka prozaicznego zresztą mistrzowsko stosuje te techniki literackie powoduje, że przeżywane przeżywamy ten przeżywamy ten ból cierpienie tych ludzi wydaje mi się bardziej niż, gdybyśmy używali najbardziej dosadnych słów te jego poetyka już kończę ten ten argument ten typ pisarstwa pewien pewien chorwackim chorwacki też BOŚ związany krytyk nazwał polityką od do polityką odchodzącą oman od monumentalnych bohaterów polityką poszukującą kontaktu ze zwykłym człowiekiem, który nigdy nie znajdzie się w żadnej encyklopedii co najwyżej w rodzinnym albumie to jest bohater naszych czasów, dlatego że on jest ofiarą i dlaczego wydaje mi się wydaje mi się ta to ten taki nieoczekiwany efekt pisania o wojnie w taki sposób wywołuje wywołuje takie takie poruszenie tak to ta wojna trochę jest istnienie pomiędzy słowami to znaczy jej trzeba by się doszukać i właściwie można powiedzieć, że autor troszeczkę celowo ją pomija tak, bo tak jak pan powiedział mógłby przecież epatować przemocą jakimiś tragicznymi historiami, które przecież znamy z innych źródeł tymczasem to wszystko jest, gdyby troszeczkę przykryć tak jakby tak, jakby chciał unikać tego tematu o tym rozmawiamy jeżeli chce się dowiedzieć więcej to na pewno się dowie, bo nie są żadne informacje tajne ale, ale wybrał sobie zupełnie inną perspektywę tak tutaj zresztą tutaj zresztą doszły do głosu doszły do głosu różne różne takie takie językowe niuanse prezes bardzo już będzie magiczna sugestywna nadzwyczaj alegoryczne nierzadko jest tak, że te skojarzenia są bardzo odległe opowieść o jakiejś miłości służy do tego, żeby opowiedzieć o tym w jaki sposób literatura może mówić o tragedii wojen język jest nadzwyczaj giętki tylko częściowo oczywiście przykład stanie to oddać, ale może chciałby to powiedzieć by uświadomić państwu nadzwyczaj elastyczny jest taki lepki jak glina i one on świadomie korzysta z tego bogactwa całego rezerwuar tradycji językowych literackich, bo jest głęboko zanurzony w tradycji on się nie odrywał tradycji anten tradycję próbuje zrozumieć nowych nowych okolicznościach i on bardzo elastycznie odnosi się do różnych regionów byłej Jugosławii choćby za sprawą np. wyboru odpowiedniego imienia i nie jest oczywiście symbolem przynależności do jakiej grupy etnicznej czy czy narodowej, ale jednocześnie, ale jednocześnie on on jakoś tę Jugosławię, która właśnie rozpadać nie chcę powiedzieć, że próbuje odbudowywać nie jest żaden tam Jugo zostali kijkiem raczej bym powiedział, że jakimś jutra Matyka jeszcze mogę użyć takiego takiego wrażenia, ale tak Gocławia, która próbuje być na siłę na siłę rozdzielano też poprzez próby blokady komunikacji oni teraz próbuje jakoś nie tyle połączyć nie tworzy żadnej utopić to jest proza zupełnie nie utopijna tylko pokazuje, że ona jest świadectwem pewnego istnienia ją ten język bardzo uelastycznia czy co rusz pojawiają się słowa, które odnoszą zupełnie odmiennych tradycji są krytycy krypto cytaty z literatury nie można tu przywołać oczywiście jego wielkiego poprzednika Ivo Andrić też Horvatha w Bośni, którego losy były zupełnie inne ten noblista po zupełnie inną drogą zamieszkał w Belgradzie Miljenko Jergović mieszka mieszka w Zagrzebiu, ale także mieli się tak uciekli z Bośni był różny powód tej ucieczki być może to jest to jest zagadnienie godne uwagi badawczej bo, bo być może być może właśnie ta Bośnia, która z 1 strony nadzwyczajna pociąga, bo jest wspaniała wielu etniczna panuje tam niesamowita atmosfera kolory, a jednocześnie, a jednocześnie to wszystko co ta może zdarzyć co też staje się tłem dla tych dlatego bardzo przejmujących opowiadań i do tych opowiada powrócimy po informacjach Radia TOK FM dzisiaj rozmawiamy o książce SA Rajewski Marlboro Miljenko Jergović, a ta książka wydana przez wydawnictwo akademickie sedno 1 tłumaczy te książki czy tych opowiadań jest pan prof. Maciej Czerwiński z Instytutu filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego państwa mój dzisiejszy gość informacje o dziesiątej 40, a po informacjach wracamy do programu off czarek czarek nasz słuchacz pan Jerzy z Wrocławia napisał kupuje Krajewski Marlboro mam nadzieję to jest deklaracja konsumencka nie przechwałki Frycz w przeciwnym razie przypominam oficjalnie, że palenie tytoniu powoduje raka choroby serca oraz zmniejsza płodność także pani, że to nieprecyzyjne informacje, ale też złożyć zawsze możemy to zgłosić do urzędy w federacji konsumenta o dokładnie pan prof. Maciej Czerwiński z Instytutu filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego jest państwa i moim gościem ale, ale skoro panie profesorze pan Jerzy tak dość nieprecyzyjnie się wyraził to warto też chyba zdradzić może zagadkę tytułowych Sałajewski Malbork, bo to też ciekawa historia to to jest to jest jeden z wątków opowiadania które, o ile dobrze pamiętam, które pan frak jego fragment pan przytoczył wyrok sąd podczas tego tak podczas spotkania, ale spotkania tego grabarza z amerykańskim dziennikarzem zupełnie zresztą nie obeznany w sytuacji dochodzi do takiego do takiego momentu, że rozpracowuje papierosy ze względu na braki papieru w Sarajewie nie miały nie miały nie miały nie przedstawiały żadnej, że nie była pokazana to jest firma no i on wtedy momencie ten bohater rozpracowuje papierosy okazuje się, że od drugiej strony jest Malbork i on tłumaczy jestem akurat taka bardzo zabawną sytuacją tłumaczy na czym na czym ta ta ten paradoks właśnie polega jest to taka taka powiedzmy metafora metaforą tego, ale naturalnie chodzi przede wszystkim o o szczegóły związane z praktykami z praktykami przystosowywania się firm korporacji międzynarodowych do lokalnych rynków także te papierosy albo w Sarajewie czy Bośni Hercegowinie smakowały po prostu inaczej niż w innych niż w innych regionach ofiary wojen to to coś co nie zawsze łatwo policzyć ale, ale są osoby, które się tym zajmują i poprzez liczbę ofiar np. pokazują nam co się wydarzyło czy to była krwawa wojna czy mniej krwawa wojna natomiast wśród takich ofiar powiedziałbym nieludzkich jest cała masa innych rzeczy m.in. właśnie relacje między ludźmi pomiędzy tymi, którzy pozostali życzliwość ludzka jakaś, żeby jakiś pomimo wszystko pozytywne spojrzenie w przyszłość mam wrażenie, że autor tej książce także to pokazuje, że czasami w tych takich zupełnie nieludzkich barbarzyńskich okolicznościach są tacy, którzy jeszcze pamiętają o tym, że pomimo różnic pomimo sporów mamy wiele wspólnego jako po prostu przedstawiciele tego samego gatunku nie można zapomnieć o tym, że po wszyscy jesteśmy do siebie bardzo podobni tak to jest to jest to jest ten problem tych czy zagadnienie tych gestów, o którym próbowała wcześniej powiedzieć dziś pan pozwoli akurat mam tu po pod ręką bardzo krótki fragment chyba najbliższego mojemu sercu opowiadania tej książki pozwolę sobie zacytować to jest to człowiek, który chwilę temu w tym opowiadaniu stracił żonę, a jego podczas jednego z bombardowania na jego 2 córki mieszkają poza krajem poza Bośnią i nie może się z nimi skontaktować i pisze tak wyrwałem i byłem 3 marchewki wciąż małe jeszcze nie dojrzały do drugiej kieszeni złożyłem 2 papierosy poszedł do szpitala zapytał lekarz nieco speszony kim był dla mnie Radia nie było, lecz jest jest moim przyjacielem wiem, że jest, ale muszę panu powiedzieć, że nie będzie już mogli ze sobą rozmawiać o parę lekarzy podał rękę nic nie szkodzi odparłem, wyciągając papierosa marchewkę to dla pana, bo opiekował się pan radio zawahał się cofnąć rękę uśmiechnąłem się poprosiłem, żeby widział jak pan wybaczy jestem zmęczony rzucił się utrzyma się kilka papieros wszystko będzie dobrze odwróciłem się ruszały pochody dziś na samym dole poczułem jego rękę na ramieniu wyszliśmy z zewnątrz usiedliśmy na ławce zaproponował papierosa drugiego samorządu siedzieliśmy tak wokół, a ubiegali ludzie zakrwawiony biały kilka wie pan odezwał się w końcu to był rak nieważne odpowiedziałem mu od początku do końca jak to było z tymi nasionami ziemią mały Mister pionowymi pudełkami kiełkowanie patrzył na mnie oczami pełnymi łez ten człowiek był naprawdę zmęczony cała ta, że pani Maria rosły coraz lepiej odpoczywałem przy oknie trawa między betonowymi płytami usłyszała zbliżała się jesień wkrótce będę musiał zabrać cały zebrać całe zbiory, żeby się nie, żeby nie zmarnowały ziemi białe pudełka zostaną pustyni łatwo się pozbyć niepotrzebnych rzeczy i jest koniec tego opowiadania bardzo bardzo zrzeszającego, gdzie się ta jednostkowa ofiara staje naprzeciw całej swojej tragedii i to co pan powiedział czyli jakby konfrontacja konfrontacja LEED, która na ogół niewiele mówią oczywiście, gdy słyszymy że, gdzie zostało zabitych tysiące dziesiątki tysięcy tak jak w Bośni setki tysięcy zostało zmuszonych dopuszczenie domu zresztą ta książka jest też o nich ludzie, którzy musieli uciec czy robili to z własnej woli i potem mieli z tego powodu pewne traumy, że ten bezmiar bezmiar zła najlepiej jest widoczne w momencie, kiedy staniemy znów oczekiwać choćby takimi bohaterami jak bohater tego opowiadań tak, tym bardziej, że to są ludzie, którzy muszą się zmierzyć z tym co się wydarzyło, czyli z utratą bliskich albo z tym, że byli przyczyną utraty bliskich przez inne osoby życie toczy się dalej trzeba coś zrobić no właśnie jest przestrzenią wokół siebie starą lub nową stara być może zniszczona zbombardowane wysadzona nowa jest tą przestrzenią, do której zostaliśmy np. wypędzeni z ludźmi trzeba spojrzeć w oczy i ocenić wróg przyjaciel czy w ogóle teraz taka takie dzielenie ma sens w tej rzeczywistości, które z rzeczywistością nowo zastanowić się, jaka będzie przyszłość przecież to co nie są filozoficzne za włoski tak się wyrażę tylko to jest właśnie walka z olbrzymią traumą tak ktoś powiedział kiedyś, że wojna nigdy nie kończy się wraz z ostatnim strzałem to jest prawda wojna fale ludzie mają swoją indywidualną pamięć się istnieją określone instytucje które, które przyczyniają się do takiego czy innego pamiętania wojny te instytucje odgrywają istotną rolę też w procesie możliwego bądź nie pojednania takie próby oczywiście pojawiają się również w byłej Jugosławii literatura całą pewnością, iż sztuka mają na tym polu wiele do zrobienia i to robią natomiast bywa też tak, że te pamięci indywidualne, które kumulują doświadczenie nie tylko ostatniej wojny, ale też drugiej wojny światowej, a także okresów wcześniejszych, chociaż np. konflikt Bośnia chorwacki serbski powtarzam to gdzie mogę żeby, żeby zburzyć ten ten ten mit o o odwiecznym konflikcie bałkańskim jest jednym z najmłodszych w Europie on się ukonstytuował dopiero praktycznie w latach siedemdziesiątych, a naprawdę siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku, ale tak czy inaczej kumulacja pamięci takiej zarówno indywidualnej rodzinnej wbrew temu co się często sądzi, że to instytucje odpowiadają za, a takie utrzymywanie pewnych pewnych pewnych psy często stereotypowych krzywdzących wyobrażeń ja mam wrażenie, że tradycje rodzinne są tu może nawet silniejszy uczy się też sprawa zagadnienie teoretyczne, które nie ma czasu rozmawiać ale, ale tata ta książka, która raczej koncentruje się na tych na tych ofiarach jednostkowych wydaje się wydaje się właśnie właśnie o tym mówić autor, który sam mieszka w Bośni z Bośni wyjechał w czasie w czasie konfliktu dla niego i nigdy tak naprawdę Sarajewa nie wrócił mieszka poza brzegiem czy nie czuje się najlepiej co też widać w jego książkach to wszystko to wszystko jest właśnie wielkie 1 wielka jest wielka spowiedź 1 wielki testamenty tego tego tej traumy która, która się pojawia w konsekwencji wojen lat, dlaczego panie profesorze tak słabo tak mało interesujemy się literaturą bałkańską przy sobie, że te relacje polsko bałkańskiej są interesujące, bo przecież Jugosławia w czasach PRL-u była takim powiedziałby pewnie najbardziej zachodnim z państw demo tzw. demoludów ona była troszeczkę taką przełęczą takim mostem pomiędzy kapitalizmem, a socjalizmem przed komunizmem, a potem no właśnie gdzieś wkroczyliśmy wszyscy w nową tożsamość nową przestrzeń kapitalizmu dołączyliśmy do reszty świata być może bardziej nas interesują opowieści amerykańskie brytyjskie niemieckie tak ja mam ja mam takie wrażenie zresztą to nie jest to nie jest rzecz zupełnie nowa oczy oczy naszych elit byli też chorwackich też bośniackiej różnego oczywiście w różnym momencie z różnych powodów i tylko niektórych środowisk jeśli chodzi o właśnie bardzo często spoglądały na na na zachód jako jako pewne centra narzucają, które narzucają pewne pewne wzorce, których w, którym miarą miarą przynależności do tzw. cywilizacji jest jak najlepsze naśladownictwo to oczywiście droga na ogół na manowce, dlatego że że literatura, jeżeli ma być dobra tak naprawdę musi być szczera musi być autentyczne musi wypływać z tej ziemi z tej gleby i wydaje mi się wydaje mi się, że wszyscy ci którzy, którzy szukają takiej literatury nie wiem ilu jest mamy studentów zresztą zapraszam do Instytutu filologii Słowiańskiej Uniwersytet Jagielloński mamy różne grupy językowe to są ludzie którzy, którzy szukają jakiegoś najczęściej, jeżeli nie szukają to my próbujemy ich zarazić, żeby spojrzeli na tę literatury na tę kultury jako pewne pewne autentycznej źródło jakich się w jakiej się jakiś realnych prawdziwych ogólnoludzkich problemów nie tylko Jergović jest człowiekiem bardzo głęboko osadzone tradycji byłej Jugosławii co nie znaczy, że on nie ma do czynienia czy jakby w jego literaturze nie pojawiają się jakieś powinowactwa z kulturą Zachodu to jest rzecz naturalna natomiast pisać bez bardzo oryginalny on to wszystko przetwarza na własną modłę i nadaje nadaje tym rozmaitym chodu, które się z niego splatają taki wymiar taki wymiar naprawdę naprawdę uniwersalny dlatego ta proza jest taka moim zdaniem ma olbrzymie siły także to jest Miljenko Jergović z 1994 roku, a co pan poleca co się ukazało w ostatnim roku lub 2 niekoniecznie Miljenko Jergović oczy rozumie, że trzeba się szybko nauczyć serbskiego albo chorwackiego tak tak tak nie muszę powiedzieć teraz, że musiał pan coś przetłumaczy panie profesorze wertować nie no może tak może akurat jest kilku pisarzy, którzy ni są świetnie i który jeszcze nie zostanie przełożenie na język Polski, więc więcej, ale tak czy inaczej mamy świetne przykłady, które powstają od początku dwudziesty od końca dziewiętnastego wieku, zwłaszcza po drugiej wojny światowej na rynku polskim jest obecnie wielu pisarzy znakomitych całego obszaru byłej Jugosławii i być może warto też niewiele powiedzieć czy tej okazji, że te relacje między między polską, a krajami byłej Jugosławii nie chodzę szczegóły te one mają swoje osobliwości, ale na to nie ma w tej chwili czasu, ale są bardzo głębokie, a Miljenko Jergović jeden z tych autorów który, który ugruntowuje role polskiej literatury w tych obszarach i mam tutaj taki pod ręką cytat, który odsłoni to jedno zdanie, które chciałbym przeczytać, żeby uświadomić jak z jego nawet powiedział nabożny stosunek do polskiej literatury napisał zaczął 1 ze swoich Sojusz tak Polska to duży Europejski kraj, ale Polska literatura jest dużo większa od Polski to są słowa które, które nie są powiedziane pruderii to nie są słowa, które są powiedział, jakiego innego powodu poza tym, że on naprawdę zna kocha polską literaturę wielokrotnie z nim rozmawiałem na temat Gombrowicza, którego przeczytał na świat całego zna świetnie polską kulturę także to jest to jest to wielki kapitał między nami istnieje komunikacja, która gromadzi będzie trwał bardzo dziękuję dzisiaj książki Miljenko Jergović zatytułowanej saratowskim albo wydanej przez wydawnictwo akademickie sedno rozumiem pan prof. Maciej Czerwiński z Instytutu filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego dziękuję serdecznie panie profesorze informację o godzinie jedenastej po informacjach wracamy do programu off czarek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA