REKLAMA

"Układ(a)ne" Aoko Matsuda

Poczytalni
Data emisji:
2020-08-15 17:40
Audycja:
Czas trwania:
13:10 min.
Udostępnij:

O książce "Układ(a)ne" Aoko Matsudy, wydanej przez wydawnictwo Tajfuny rozmawiają Paulina Nawrocka, Łukasz Wojtusik i Marta Perchuć-Burzyńska.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
trzecia część audycji poczytalni przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska ze mną na łączach skarbowych Paulina Nawrocka Łukasz Wojtusik Witajcie w dzień dobre dzień dobry przed nami zbiór opowiadań układane lub układane no właśnie zależy czy omijać jedno, a wzięte w tytule na wjazd, bo właśnie książce autorstwa japońskiej pisarki automat Siudy będziemy dzisiaj rozmawiać układane układano nie wiem macie swoją wersję tytułu ja czytam sobie głowy dokładnie tak jak Rozwiń » mówisz, czyli po prostu układane dokładne i bardzo jestem ciekawa w ogóle jak jak to oryginalnie należałoby przełożyć ten tytuł co on, bo jest takie taka zabawa właściwie zabawa formą już na poziomie tytułu i bardzo nam to ustawia tak naprawdę całą lektura, która w gruncie rzeczy jest mocną mocno zabawą formą właśnie ta mocna zabawa formą to jest kolejna propozycja wydawnictwa tajfuny, którą zajmujemy się dzisiaj poczytalny ja mam wrażenie, że pociąga nas bardzo od czasu do czasu sięganie do japońskiej literatury, która nie jest Haruki Murakami literatury do, po której raczej zazwyczaj nie wiemy, czego się spodziewać tak jak było w przypadku zbioru opowiadań właśnie tej młodej, ale już podobno bardzo cenionej w Japonii pisarki nagrodzonej m.in. właśnie za ten zbiór przez użytkowników Twittera jak przeczytałem, którzy uznali układane układane za najciekawszą książkę roku w roku 2013 książka tak jak już powiedziałem wydało wydawnictwo tajfuny przełożyła japońskiego Agata wice trudno do końca powiedzieć czy ta książka to jest zbiór opowiadań mamy tutaj kilka opowiadań rzeczywiście, które do tej definicji przystają mamy też jedno dłuższe opowiadanie zatytułowane tak jak książka podzielone na rozdziały, które jednak nie tworzą żadnej fabularnej ciągłości całości mamy również coś w rodzaju rozpisanego na rolę manifestu nazwanego stek wodoodpornych kłamstw ten manifest czy też rodzaj performance spisanego pojawia się w książce 3× a o czym są te nazwijmy je eksperymentalną opowiadania mamy tutaj współczesną Japonię mamy życie pracę w korporacji historie lub bardziej jest takim presje życia pojedynczych anonimowych ludzi, dla których praca jest życiem, bo tam spędzają najwięcej czasu przyznaje, że trudno mi się chyba tej książce opowiada przyznam szczerze, że ja czytałam w jakimś oderwaniu od tego co czytam za chwilę może uda mi się wyjaśnić, skąd takie odczucia, ale najpierw pytam was jak wam się czytało układane układane fragmentarycznych fragmentami bardzo dobrze, a w innych musiałam np. wracać do początku strony, bo miałam wrażenie, że troszkę skupiłam rytm bardzo jest to warto dość wymagająca to dla mnie lektura prawdopodobnie wynika to taki też w ogóle specyfiki literatury japońskiej, ale tego eksperymentalnego podejścia autorki do tematu i wydaje mi się, że ta forma ta dziwna forma bardzo często miała sens sportowy pewne rzeczy wyartykułować jak mówi te fragmenty, które były tak jakby Niewiem elementem jakiegoś Street owego przedstawienia jakiejś manifestacji były bardzo takie właśnie formy takiego manifestu, a przy tym to pierwsze opowiadanie, które przed posiedzeniem najdłuższym tam zastosowano takie zabiegi, które miały nam namyśl przewodzić kryminały uniki takie narracje dotyczące poszukiwania kogoś, kto jest tam mu zwinięte w przerwie jak w głowie 1 z bohaterek po prostu toczyły się takie rozmowy, więc na tej warstwie taki po prostu czytelniczej sobą bardzo ciekawe doświadczenie, a jeśli chodzi o to co wyniosłam no to już w ogóle inny temat może Łukasz teraz wypowie opowiedziało się już tak wiele, że w zasadzie niewiele pozostaje do wydania ja przyznaję szczerze, że nie mogłem kompletnie złapać przy pierwszych 20 stronach, o co chodzi w tym pierwszym dużym opowiadaniu, ale jak złapałem jak już chwyciłem się przynajmniej wydaje to historie jak PK zarobki no to rzeczywiście mnie pochłonęła przyznaje, że chyba dla mnie najmocniejszą mi tekstami w tym zbiorze jest tekst właśnie pierwszy oraz tym tekst dotyczący historii dziewczyny, która będzie chodziła no będzie miała wesele i nie jest narracyjne historia opowiadana przez nią tylko przez osoby, które odwiedzą tak naprawdę mamy tam 1 dominującą historię kilka historii, które mam wrażenie toczą się tylko w głowie bohaterki albo, które są takimi imaginacji ami zupełnie inne historie, które można było powiedzieć o innych znajomościach tejże bohaterki przyłożyć to matryce tej osoby, która już za chwilę będzie żoną czyjąś, a to pierwsze opowiadanie to najbardziej korporacyjne jest moim zdaniem znakomite znaczenie mogły np. złapać kompletnie, o co chodzi z tymi numerkami i dopiero graficznie, kiedy się temu przyjrzałem przyznaje to po prostu jakaś moja zupełna ignorancja wyszła na jaw złapałem, że chodzi o to, że to są w jaki sposób bezimienni jednak do albo wielu imiennie pracownicy biura i tak jak winda jeździ na piętra tak my z piętra na piętro wracamy do niektórych bohaterów do niektórych nie wracamy za chwilę spotykam jakiś inny widzimy tę samą sytuację przetworzoną przez 1 bohatera miał pracownika tego biura, a później widzimy jak ta sytuacja wygląda z boku odbierana przez zupełnie inną osobę co ciekawe wszystko to jest właśnie tak społecznie korporacyjne zamknięte podporządkowane jakiś ideolog korporacyjnej, a jednak gdzieś tam próbują tonować emocje, ale emocje, jeżeli już rezygnują to albo one mają taką nieprawdopodobnie wyobrazić, że nową strukturę albo te emocje są wyrażane właśnie przy pomocy tego, że lubimy jakieś przedmioty albo innych nie lubi albo okazujemy sobie zdjęcia czy się z mediów społecznościowych, więc bardzo ciekawe mnie tam uderzało właśnie dla tak bardzo duży rozdźwięk między tym co jest wypowiedziane co się rozgrywa w głowie co jest tak zarówno, o czym wspomniałam przy tym takim kryminalnym wątku, jaki w ogóle, gdzie mogliśmy zajrzeć w głąb wewnętrzne bohaterów, a to, o czym oni rozmawiają, o ile w ogóle rozmawiają o tym jak bardzo są wszyscy tam wyalienowani 12 sposób było przerażające dla mnie najbardziej pociągające w tej prozie jest jest to, że ja tej prozy po prostu nie rozumiem, że nie rozumiem ma już nieraz japońskiej mentalności japońskiej mentalności nie rozumiem, a wydaje mi się, że gdzieś pewnie to by się przydało przy przy odczytywaniu tych różnych kodów kulturowych wpisanych w literaturę również w ten zbiór i dla mnie to książka bardzo nierówna przy niektórych fragmentach tych opisujących korporacyjny świat miał poczucie strasznego pójścia w banał i jakiś takiej pretensjonalności, ale był też takie fragmenty którymi zachwycała, bo były tak zaskakująco zgrabnie skrojone szczególnie właśnie to pierwsze długie opowiadanie układane dokładne opowieści o krok po ludziach no nie bez powodu tak tak nazwane, które pokazują właśnie takie korporacyjne jak i zatracenie świecie, które podzielone ściankami z lekcji i zatracenie samotności w ogóle ma cuda w tych wszystkich wydaje mi się w opowiadaniach tych eksperymentalnych w formach pokazuje taki świat, który zamieszkują ludzie bez właściwości wszyscy nie tak bardzo się od siebie różniące, a jednocześnie tak bardzo do siebie podobni i o tym, podobieństwie często właśnie też powierzchowny jest moim zdaniem ta książka o tym, że ja mogę być tobą to może być mną może być tak naprawdę zamieniać rolami to jest też to co powiedział w pełni na tak dla mnie opowieść o niezrozumieniu o tym, że nie staramy się nawet siebie nawzajem zrozumieć nie słuchamy, że tak bardzo jesteśmy od siebie oddaleni że, aby zrozumieć drugiego potrzebowalibyśmy nawet chyba jakimś opowiadaniu tam tam to jest, że potrzebowalibyśmy dosłownie słownika albo encyklopedii, żeby się że, żeby nam wyjaśnił co inni chcą co czują co też chcą jeśli oczywiście chcą nam powiedzieć no i ci bohaterowie bez imion trudno było, jakby ich też nie wiem polubić poczuć no bo przy w ogóle chyba też nie było intencją właśnie tam trudno czymkolwiek wejść w jakąś taką emocjonalną czytelniczą relacje przez to, że najpierw musisz może też specyfika tej japońskiej decydowałyby musisz poświęcić trochę energii uwagę, że w ogóle zrozumieć czy też dalej tą samą osobą trochę to było trudne zupełnie mi to nie przeszkadzało i bardzo się podobało to znaczy ten emocjonalny wątek myślę, że tutaj, jakby kompletnie przemilczany nie zaistniały być może dlatego jako śmiem tak jak na początku był taki wątek jest w waszych wypowiedziach dotyczące tej formalnej strony rzeczywiście jest tutaj bardzo ciekawa być może tak jak sugeruje Marta można, by było spróbować gdzieś na końcu wyjaśnić pewne zjawiska czy formalnie, które występują np. to że te postaci w pierwszej opowieści mają jednak jakieś nazwiska nie jest prawdą, że nie mają nazwisk mają jakieś nazwiska, ale rozumiem ja to tak odczytywałem, że to jest tak, jakbyśmy w języku polskim mówili też Kowalski Janowski nie wiem kot no takie nazwiska, które gdzieś tam są popularne została, więc to jest pewna, więc zabieg dotyczący anonimowości tych postaci, które pojawiają się w korporacjach jest formalnie tam jeszcze mnóstwo ciekawych rozwiązań, bo ja z kolei, jeżeli chodzi o ten manifest, który mówi Marta ja miałem z kolei bardzo takie bliskie skojarzenie do takiego manifestu nawet nie stricte, choć muszę odwołuje gdzieś tam do nowoczesnych mediów do przedmiotów itd. ja mam takie wrażenie nawet manifest tylko coś na kształt jednoaktówki teatralnej, która później dziś powraca też w ogóle formalnie ciekawe, że akurat ten tekst powraca apotem powraca jeszcze trochę zmieniony, więc formalnie to duża zabawa natomiast rzeczywiście ten pierwszy tekst jakoś miałkości może nie wiem nie odebrałem tam nie ma teraz przykładów właśnie państwo, ale nie jest to może nie wiem najwyższej najwyższych lotów literatura natomiast, gdyż bardzo trafnie charakteryzuje w ogóle taką społeczność szczątkowo korporacyjną i są takie ładne myślę bardziej podoba ta postać takiego mężczyzny, który w, który cały czas patrzy za okno i za tym oknem korporacyjnym po raz pierwszy dostrzega coś, o czym zawsze marzył i co corocznych krocie dziś w jego głowie, czyli rzekę, a i, gdzie się w niej zatapia to jest bardzo bardzo ciekawy wątek ja nie sposób też chyba nie wspomnieć o tym jak te wątki feministyczne też są dosyć nieźle zarysowane i jak też czytałam to taką myślą, że cieszy się, że nie jest kobietą w Japonii mimo wszystko w NATO, że to może z tą myślą zostaniemy Pauliny Nawrockiej bardzo dziękuję za te część poczytalny, w której części omawialiśmy książkę układane dokładne alkomat cudze książkę wydało wydawnictwo tajfuny Paulina Nawrocka Łukasz Wojtusik byli ze mną Marta Perchuć-Burzyńska bardzo dziękuję do usłyszenia czesne informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA