REKLAMA

Przed siebie, bez celu. Rozmowa z Wojciechem Nowickim

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-08-23 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 10:15 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z grudnia 2019 r. W swej książce "Cieśniny", wymagającej uważnej i prowadzonej w skupieniu lektury, Wojciech Nowicki pisze między innymi o ludziach, którzy zapadli na dromomanię, zwaną też poriomanią. Odczuwali potrzebę, a w zasadzie popęd do bezustannej podróży, do ciągłego bycia w ruchu, wędrówek przed siebie, bez świadomości celu. Coś kazało im wstać, wyjść, nie zatrzymywać się. Jak Jeanowi-Albertowi Dadasowi, gazownikowi z Bordeaux, pierwszemu znanemu człowiekowi cierpiącemu na tę przypadłość, która - jak wierzono - była efektem wypadku z dzieciństwa. W rozmowie z Michałem Nogasiem Wojciech Nowicki opowiada między innymi o tym, czym jest jego zdaniem podróż, w którym momencie naprawdę się zaczyna, jak wpadł na trop Dadasa i podobnych mu osób, dlaczego wraca do Tangeru i jak to się dzieje, że zwykle nie potrafimy dostrzec pokładów drzemiącego w nas szaleństwa. To książka przestroga. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej o tym, że można iść przed siebie bez celu z archiwum media książki wyjmujemy dziś rozmowy z Wojciechem Nowickim ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu w niedzielę dziś spotkanie z autorem książki cieśniny bohater tej książki czuwa nocnych pociągach bezcenny przewraca się w obcych łóżkach gorączkuje, a równocześnie snuje opowieść o ludziach z przymusem wędrowania jak pewien Gazownik, który Rozwiń » nieświadomie pokonywał pieszo kilkaset kilometrów w dziewiętnastym wieku podobnych łazików uważano za obłąkanych opisywano co traktowane jako okazję do zdobycia medycznej wiedzy i brutalnie leczono o tym, wielu innych fascynujących rzeczach pisze w cieśninach Wojciech Nowicki w książce, za którą w tym roku nominowany jest do nagrody literackiej Gdynia atak rozmawialiśmy oni wg książki w roku 2019 książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zaprasza Michał Nogaś dzień dobry państwu dziewięćdziesiąte czwarte wydanie książki wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL książek magazynu do czytania, gdzie takie, które nas gości dzisiaj w naszym studiu Wojciech Nowicki dzień nowy dzień dobry bardzo się cieszę na to spotkanie długo można, by Wojtka opisywać określać wspaniały pisarz znakomity felietonista zna się na fotografiach mało, kto w tym kraju jest kuratorem opiekunem zbiorów wspaniałych fotografii zna się także doskonale na jedzeniu świetnie o tym pisze długo długo długo 1 słowem najkrócej wizyta właśnie ukazała się twoja nowa książka powieść zatytułowana cieśniny książka, która absolutnie mówiąc kolokwialnie przeorała mój mózg, jeżeli chodzi o lekturę poziom, który poziom tekstu niesamowitą relację opowieść, którą przytacza aż wiele wątków, które chciałbym się z tobą porozmawiać, ale myślę, że musimy zacząć od pytania, które ma bezpośredni związek z cieśninami to znaczy o to co znaczy dla ciebie być w podróży podróż zaczyna się za progiem, a to zna czy w w wielu wypadkach trudnymi ten próg przekroczyć to jest oczywiście odsłonięcie pewnej kurtyny no bo pewnie należałoby tutaj mówić o nas na to, że tej książki, ale gdzieś tam via przebył skuje oczywiście jeśli pytasz mnie to właśnie próg stanowi początek podróży bywają takie chwile, kiedy bardzo trudno mi wejść 3 poza podłóg i wtedy najkrótsza podróż taka, która powszechnie nie jest uznawana w ogóle za podróż wystarczą to znaczy podróż na długość biletu tramwajowego albo podróż na ma krótszą podróż pociągiem jednodniową czy nawet mniej tak, żeby odświeżyć sobie wzrok, żeby otrząsnąć miasto, żeby otrząsnąć ze znanych ulic i co trochę pochodzić w takich okolicach które, a może nie są na co dzień znane albo, których zapomniałem i gdzie chciałbym sobie poobserwować zmian mówi nie zdajemy sobie pewne wszyscy sprawę z tego jak szybko zmienia się to wśród, czego żyjemy to znaczy tego co się zmienia naszej ulicy jesteśmy świadomi, bo widzimy to na co dzień wystarczy pojechać do innej dzielnicy, żeby stwierdzić coś tam się budowało coś wyburzać coś zrobiło krok albo przeciwnie jakieś dziury jeszcze powojenne często wypełniły się w miała w miarę porządną architekturą, mówi że żyją tam już inni ludzie nie żyli dotąd itd. itd. ale pod Otóż to także to co następuje po dłuższych przygotowań nosi to trwa nieraz bardzo długą i kto ostatnie, które odbyłem, która trwała 2 miesiące i która była zasiedlenie innego miejsca innego mieszkania stały się moje i żal mi było stamtąd wydawca bądź podróż to bywają jakieś wyjazdy służbowe również czy też na krótko zasiedla jakieś mieszkania czy hotele i też moje tam jeszcze jest jest tutaj ważną jeszcze bardzo ważny wątek, który mówi, dlatego że myślę, że w świecie, w którym żyjemy, który nieustannie zmienia, o czym już wspomniałeś podróż często odbywa się przy akompaniamencie braku świadomości tego co się dzieje dookoła nas otacza bieg pośpiech samochód samolot pociąg nawet tramwaj skupienie na sobie zupełne odcięcie od świata ty, a także osoba odpowiadająca w swojej książce czy winę za to macie do tego zupełnie inne podejście to wszystko musi być zauważone dotknięte w jakim sensie przedstawione tak aleja odbije pytanie porozmawiajmy po prostu nie pytaj także daje mi prawo do pytań również jak to jest swoimi podróżami przecież odbywa się bardzo różnią bywają bardzo dalekim zazwyczaj jak rozumiem są dosyć krótkie treści co tu dla siebie czy to są dla ciebie po 2 tak, chociaż muszę powiedzieć, że czasami, kiedy jestem bardzo skoncentrowany na celu tego wyjazdu to brakuje mi właśnie takiego momentu oddechu i rozliczania się to znaczy podróży np. dla mnie planowaniem spotkania, które jest celem 1 z kilku tego wyjazdu jestem na tym bardzo skoncentrowany skupiony i żeby ten cel zrealizować, żeby dotrzeć do miejsca, które jest mi wyznaczone jako miejsce spotkania często łapie się na tym, że właściwie przegapiłem wiele ważnych rzeczy, które mogą dookoła zobaczyć, ponieważ to co najistotniejsze w tej pracy np. kiedy jadę spotkać się z pisarzem dziś poza Warszawą poza polską tę najistotniejszą rzeczą właśnie dotarcie do niego on jest celem tej podróży i oka to jest tak też można o podróży jeśli natomiast ja myślę o tym, że to spotkanie odbywa się w jakimś szerszym kontekście, którzy często ginie tak tak można myśleć o pracy, bo nieważne jak daleko masz sytuuje, ale nie o podróży do poduszki z ledwie właśnie ten moment planowania moment lotu nieraz jak, więc w twoim przypadku bardzo daleko cała to organizacje, które jest no i męcząca, bo wiadomo łatwo dostać z lotniska, gdyż tam, a to się zalogować w hotelu dojechać do osoby, do której jedziesz za chwilę tak naprawdę wywracać momentem podróży może być samo spotkanie z osobą on tutaj ci zależy, ale to nie zawsze przecież bywają osoby, które byś wybrał sami ilości podsuwa pewnie w przypadku każdego z nas tak tak bywa podróżujemy trochę ciemno szukam nie wiem znam takich ludzi, którzy spędzają swoje życie w podróżach, bo polują na pojawiają to nie bilet spędzają godziny 1,5 doby nie wychodząc poza hotel, bo poza hotelem tak naprawdę nic tam nie ma ciekawego, a oni nie są ciekawi świata otaczają tylko kolejna depresji dla mnie to co innego co zresztą zauważyłem, że kiedy podróżujemy to mówią mojej małej jednostce dziennej to to podróżujemy już zdecydowanie inny sposób dziś 1520 lat temu to znaczy nie odchodź tam często wszystkich muzeów, które moglibyśmy utracić, bo stwierdziliśmy boja wiem z bólem albo i nie z bólem, że nie wszystkim za są tego wart zaczyna się nam trochę w głowach bełkotać, że jeśli rzeczywiście coś ciekawego jest to często poza tą główną trasą dlatego wybieram ten moment życia miejscowego, które w rzeczywistości są dla mnie pociągająca, a mianowicie targi, a mianowicie odległych dzielnic jakieś funkcje, które niekoniecznie zostały dostrzeżone przez innych być leniwym w miejscach, gdzie miejscowi są leniwi pić z nim kawę czy czy herbaty jakiś dziwny pogaduszki w knajpach, gdzie siedzą sami mężczyźni w zasadzie nie chcą się odzywać celny się odbywają gadamy, o czym się meczu, który leci w telewizji, który prawdę mówiąc nic nic mnie interesuje, ale skoro to jest centrum ich zainteresowań to wchodzimy w jakąś interakcję czegoś dowiaduje wspaniale o tym, mówić, dlatego że myślałem, że jest ze mną coś nie tak bo, pytając mnie podróż to uświadomimy sobie teraz 2 rzeczy, że np. podróżą jest dla mnie przyglądanie się ludziom na lotniskach, dlatego że mam takie wrażenie, że oto uczestniczy w takim procesie nie do końca wyjaśnionym spotkania z kimś 1 jedyny raz w życiu nawet kiedy nam się przetnie wzrok gdzieś w Gazecie na lotnisku albo przy przechodzeniu do kolejnej części, bo terminal pewnie ma wiele części dużych miastach, że ciekawi mnie człowiek przypadkowo napotkane moja wyobraźnia tak działa myślę sobie jak wygląda jego życie kogoś kogo spotkałem raz pewnie już nigdy w życiu nie spotkam, a potem pomyślałem sobie, kiedy rozmawiamy nie pytasz rozmawiamy rzeźba najwspanialszą podróż ostatnio był taki czas kilku dni spędza samotnie w puli we włoszech, gdzie właśnie postanowiłem nie ulec będąc sam z plecakiem tej potrzebie biegania po wszystkich turystycznych miejscach, dlatego że tak, by nie dał rady, a po drugie, zmęczył bym się samym sobą w tych miejscach, więc np. było dokładnie tak jak mówisz to znaczy większą frajdę przynosiło w tej podróży siedzenie picie najlepszej kawy na świecie konserwują zgłosi albo jedzenie ogrodnikami dołowego, a największym odkryciem była niebezpieczna podróż między leczy gali Poli taką drezyną właściwie pociągiem podstawionym przez Witalija, gdzie jest tylko niewielka garstka turystów to był kwiecień, więc jeszcze nie było tego ruchu, a ja z ogromną fascynacją przyglądałem się miejscowym rolnikom, którzy dosiadali do pociągu na 12 stacje wysiadali i obserwowanie zupełnie innego świata, który nie znam myślę, że spotkanie z nimi przyglądanie się bardzo zresztą intymne i całkowicie takie no nie bezpośrednie dało więcej z tej podróży niż właśnie obejrzenie kilkunastu ważnych budynków bawi, lecz w innym miejscu świata tak podróży małymi pociągami mają w sobie coś wręcz cudownego na czym mają w sobie coś z objawień pamiętam takie podróże w Rumunii, która odbywała kolejami w związku z gotowymi, które wszelką nieprawdopodobnie niską wydajnością oczywiście to wszystko dzieje się w huku w metodzie z Palin czy właściwie dymu węglowego, bo to co wszystko są bardzo stawy rzeczy dzieje się to tak powoli, że ludzie dosiadają się w biegu schodzą pasterze główną, którzy wsiadają zworkami pełnymi sera i bochenka chleba wielkimi, bo chcą sprzedać na Targu dziś człowiek, który kąpie się nago w potoku zdąży się jeszcze jako tako wytrzeć i skoczyć też, dlaczego do tego wagonu wśród śmiechów kobiet i oczywiście dzieje się w tym w wagoniku jakaś wspólnota tworzy się zupełnie, gdzie przewidywano i nie do powtórzenia jak wydaje za każdym razem to znaczy wspólnota podziału wszystkiego ja miałem wtedy 1,5 litrową butelkę miejscowej lemoniady, bo to było jedyne co udało mi się kupić ani miejsce handel ich chleb na handel oraz bardzo dużo miejscowej wódki, którą sami wyrabiali na i tak siedzieliśmy już wysiedliśmy wszyscy śmiertelny pilan oni na Targ jak gdzieś dalej i było nam cudownie byliśmy przyjaciółmi na życie przez to krótką krótką chwilę takie rzeczy dzieją się albo się jedzie, ale można mieć nadzieję, że właśnie coś takiego nas spotka pod dużym soi jest zachwycające krótko mówiąc skoro mówił o tym, że wspomniałem na początku naszej rozmowy, że kiedyś sięgnie po cieśniny to może gdzieś bohater książki narrator ma jakieś może mieć cechy Wojciecha Nowickiego to muszę przyznać dla mnie jak dla osoby, które znacie trochę zna też świetnie twoje poprzednie książki było niesamowitym uczuciem złapanie się na tym, że miałem na początku wrażenie, że to po prostu opowiadać swoje życie, że to jest opowieść Wojciech Nowicki, którego ja nie znam, który w sposób niezwykle intymne się przed czytelnikiem odsłania gdzieś ta granica jednak się tutaj zaciera i bardzo dobrze mi sobie to wydarzenie może też pomyśleć inaczej jako czytelnik mnie nie znając wyobraź sobie taką sytuację, że to na lato wszystko przyszedł jakiś wymyślony facet, kto tam to się sprzedażą takich tak jest dobrze w każdym razie to rzecz jest o wędrowaniu to rzecz nie jest tym w wędrowaniu, którym dotąd gazu użyliśmy, która może być przyjemne ona jest o tym w wędrowaniu, która jest wymuszone, które sprawia, że człowiek zanurza się niżej niżej nie wie co ze sobą zrobić, o ile w ogóle ma ochotę coś ze sobą zrobić, bo po prostu nie zdaje sobie sprawę nawet z tego, że wędruje takim punktem wyjścia jest oczywiście postać Alberto tego jak opisuje gazownika Borkowskiego większość postaci tej książki postaci rzeczywistej dokumentowane w literaturze medycznej był to człowiek żyjąc, którego problemy zaczęły w drugiej połowie dziewiętnastego wieku i który od dzieciństwa po upadku czy w i po tym, jak stwierdzono u niego padaczkę zaczął chodzić nieświadom najpierw na nieodległy dystansem sięgające 2020 kilku kilometrów, gdzie wykonywał różne drobne prace nie zdając sobie z tego w ogóle sprawy potem zaczął chodzić jak człowiek dorosły to znaczy, pokonując do 70 km dziennie i nie mając pojęcia, gdzie idzie pod wyobraźmy sobie taką właśnie ciemną dolinę, którą porusza się człowiek i które nie wiadomo, gdzie prowadzi i czy zaprowadzi go na ciemną czy na Jasną stronę do tego dochodzi cały ten skomplikowany system barier granic cieśnin, które wpada chodzącym granic najczęściej Albert nie miał ze sobą dokumentów ani pieniędzy podejmował różne prace znów, o ile mógł zwykle był łapany przez policję przez służby celne był uznawany za włóczęgę wtrącony do więzienia wylądował w szpitalu, bo od przychodu, gdy to co innego siedział i tą jego podróżą naczelną, w którym aż trudno uwierzyć często był zresztą podejrzewany o kłamstwo było podróż do Moskwy i dalej ich wydalenie poza granice cesarstwa, kiedy doszedł do Konstantynopola, więc takie to są podmiotów to są też podróże pod ziem ludzi, którzy stwierdzili, że życie na powierzchni nie odpowiada często nieświadomie ludzi, którzy budowali swoje Królestwa najzwyczajniej podziemiu to też są postaci realne tutaj tutaj są jakoś udokumentowane lepiej gorzej o niektóre z ich tuneli do dziś istnieją potężnych księstw tuneli podziemnych nie wiadomo po co stworzonych w różnym etapie do zbudowania niektóre z nich są tak potężne, że trudno sobie wyobrazić to jest ten moment od razu do człowieczeństwa, kiedy nie chce się spotykać już wyniki ma się wystarczająco dużo pieniędzy fantazji, żeby schować, gdzie indziej, żeby z zbudować Księstwo królestwo na swoich własnych zasadach naszym gościem dzisiaj jest Wojciech Nowicki posłuchajmy teraz pierwszego fragmentu cieśniny przeczytaj Filip Kosior była późna jesień ciepły dzień jechałem tramwajem przez rzekę na drugą stronę miasta czytałem książkę nawet z ciekawości czynu tylko, żeby zająć czymś ręce i nie podnosić głowy nie patrzeć nie uczestniczyć w tramwaj był z tych najstarszych mówią o uznanie akwaria było rzeczywiście przypominają niegdysiejsze akwaria takie ze spawanych stalową ramą, a ich szyby wyglądają, jakby były uszczelnione kitem, który szklarza pracowicie przeżywali dla zmiękczenia już w ubiegłym wieku wydawały się zgrzebnej przestarzałe i były dobre myślałem wtedy tylko na złom tymczasem ćwierć wieku później nadal nimi jeździłem na drugą stronę rzeki na moście uniosłem wzrok znad książki, żeby spojrzeć na wodę zawsze w grobie przekraczanie granic wciąż sprawia mi przyjemność radosna chwila niemal szczęśliwa nawet kiedy granicy już prawie nic nie zostało tylko tajemna wiedza o ich przebiegu i czasem służby strzegące nie przedostał się przez nią ktoś prawdziwie niepowołany atak przecież jest najczęściej tego dnia rzeka była szczególnie szara i płaska zresztą w tym mieście nigdy nie wygląda imponująco dopiero poza jego granicami trochę dziczeją na wiosnę woda niesie badyle Lipnie widać, że to nie martw wystaw wzrastający, że są, lecz żywioł może nie żaden gwałtowny nurt żyjący własnym życiem ciemnej wartki aktami za, ale porządna wiejska rzekę błotnistych brzegach płynącej wśród nieużytków łąki pól nawet w granicach miasta wciąż bywa obrośnięte szuwarami za to parę kilometrów poza nimi jeszcze za mojej pamięci pływał po Unii prom skodę na łódkę kursujące wzdłuż zwykłe liny przerzucone od brzegu do brzegu po 1 stronie błotnista droga wśród jakich domków krzaków po drugiej krzaki pola na moście między miastem miastem w życiu, więc na nią okiem zawsze tak, bo nie patrzy jak zwykle wydawał się nieudaną kopią samej siebie, bo Wisła wiadomo to ma być czegoś tam królowa tu pode mną stał szary płaski ścieku ujęty w niskie kamienne obramowania za mostem wróciłem do czytania a gdy na zjeździe wyraźnie zwolniliśmy pomyślałem, że pewnie jakiś samochód zatarasował drogę podniosłem wzrok obok torów stała grupa robotników budowlanych w zielonych kamizelkach tramwaj, który teraz prawie stał w miejscu niemal się o nich ocierał mieli zafrasowany miny przyszło mi do głowy, że wyglądają jak na surrealistycznym obrazie 1 z tych rad licznych lotów bez duszy opiewających ważne chwile w historii ruchu robotniczego komunistyczne rewolucje prawdziwe zmyślone albo życie robotnika chłopa przedstawione w burych sosach ze środkami jak pokraczne kandyzowane kolumny zbyt krótkie grube ten obraz z oknem tramwaju mógłby nosić tytułu pomyślałem wtedy jeszcze grupa działaczy Kominternu albo może strajk łódzkich robotników czy też ze względu na oślepiające kolor kamizelek Lenin przemawiający tkalni robotnicy Stali tak radzili nad lepszą przyszłością świata przed jedzeniem krwiopijców oraz nad własnym przyszłym losem już szykowali się do zajęcia miejsc ludzi, których wskazywali na wygnaniu z miasta 1 z nich po twarzy zastygły równie nieruchomo co urzeka przebudził się nagle podniósł głowy pokazał, żebyśmy jechali dalej szybki ruch ręką i przelotne puste spojrzenie w kierunku motorniczego było jasne, że co innego zaprząta jego myśli pozostali zaś jego towarzysze Kominternu owcy koledzy z budowy nawet nie rzucili okiem na pudło akwarium uporczywie patrzy pod stopy jak z przerażeniem odkryli właśnie, że w miejscu, gdzie mieli dokonać tylko drobne naprawy tuż pod asfaltem, że jest wyrywa prowadząca wprost podziemia do systemu tuneli potężnej średnicy zamieszkałych przez rozmaite organizmy, których istnienia nawet nie podejrzewali dziur wilgotnych zarosły pleśnią i tak głębokich, że nawet najmocniejszy światło sięgnęłyby 1 Stali tak z kamieniami i dopiero z bliska, kiedy znalazłem się na ich wysokości dojrzałem prawdziwy przedmiot zainteresowania troski robotników między nogami mignęło mi drżące ciało wijące się w ataku Gromala czy też jak chce literatura przedmiotu w napadzie to liczne chronicznym tuż przed tramwajowych torach rzucało po asfalcie młodym chłopakiem lub też, więc doświadczenia, które uczy precyzyjnie nazwać sprawy w samym jego ciałem chwilowo pozbawiony łączności ze świadomością pomysł jego jak zwykle podobnych przypadkach muszą w tym czasie przebywać zupełnie, gdzie indziej winnym wszechświecie oddawał się innym radościami chwilowo nie miał zamiaru wracać na zjeździe z mostu powstańców śląskich młody robotnik wykonywał usług swoich starszych kolegów odwieczny numer taniec Świętego wita męczennika patrona wielu profesji przyplątał się jak śmiertelnie postrzelony powstaniec wił ostatnich podlega rozjechane przez czołg obrońcy Stalingradu toczył pianę i Buzka białkami oczu, bo źrenice najwidoczniej zaglądały do wnętrza czaszki oni zaś towarzyszy zgromadzeni wokół jego cięła patrzyli nic nie pojmując, bo jak mieliby pojąć skoro nigdy sami nieważne liczy raptem betonu kwietnik albo przynajmniej nie spóźnili się na samolot czy pociąg, bo coś, zanim zdecydowało, że ciekawie jest lepiej wywracać oczami, uderzając głową płytki hali Dworcowej albo 3 postaci na przypadkowych schodach, gdy popłyną przez nich potężny prąd Stali zwartą grupą milczący i cisi patrzyli w skupieniu jednak zrozumienie nie przyszło byli po czterdziestce po pięćdziesiątce on wyglądał na 17 najwyżej 18 lat blady jasnowłosy jak wysoki z niego odpłynęły nie tylko chwilowo już na zawsze tym lepiej było, więc widać liczne pryszcze na jego twarzy krwistoczerwone i brzmiały białą kropką łoju siedziałem w tramwaju tuż nad jego twarzą gapiłem się na tę pryszcze myśląc czy po tym, numerze wyrzucą go z pracy raczej go wyrzucą od razu czy powiedzą już następnego dnia bardzo się na panu zawiedliśmy albo naraził pan na szwank zdrowie swoich kolegów albo tylko sam pan rozumie jak mnie nieraz mówiono on zaś przełknąć gorzką pigułkę przeklinając po raz tysięczny chwile, kiedy zapomniał się po raz pierwszy pozwolił ciału powędrować samo bez przy głowie klęczał starszy robotnik później kamizelce jak wszyscy dokoła między twarz chłopca asfalt włożył dłoń jak mało kołyskę tak brzmią cieśniny Wojciecha Nowickiego, który dzisiaj jest gościem Radia książki pojawiło się już pewne przykłady bohaterów, których pisarz w cieśninach, zwłaszcza Albert Gazownik, bo do jak w ogóle trafiły na tych ludzi na opowieści o nich wchodzimy do kuchni w PiS wszystkich nie wiem czy to może być ciekawe dla dla kogokolwiek jeśli jest dla ciebie odpowiada na to pytanie, opowiadając o tej książce opowiadam o czymś niezwykle tym również o o budowaniu, które zmusza mnie do do takiego oto znany, kiedy pojawia się 1 postać inną nadlatują Chmarą zaraz za nią to jest proces, który opisuje z braku lepszego słowa jako stan namagnesowania często nawet nie, szukając słyszy coś czytam są natychmiast odsyła mnie inne strony, gdzie bardzo szybko znajduje inną postać inny temat, który należy do grupy tych tematów, które powinny znaleźć większość bardzo szybko zbudował sobie taki zestaw tematyczny, który powinna książką obejmować tytuł był w ogóle pierwsi wiedziałem, o czym ma być ta książka dokładnie pierwszy pojawił się Alberto był chyba najłatwiejszy do to do znalezienia on jest dosyć dobrze opisane to znaczy powstała 1 książka współczesną z pogranicza historii medycyny socjologii i medycyny po prostu Janowicz opisano na jego przykładzie to co dzieje się z medycyną zawsze to znaczy świeżo powstała nauka, jaką była podówczas psychiatria poszukiwała zróżnicowany poszukiwała właściwsze go na nazywania gród chodu w związku z tym młody lekarz do dołu Kisiel, spotykając Alberta na łóżku szpitalnym w szpitalu Świętego Andrzeja zrozumiał, że ma do czynienia z kimś kto, kto jest inny, kto zapewne jest PIT deptakiem, chociaż czemu to nie zobaczył wiadomą uznał, że jest to jakaś podmiana epilepsji po dłuższych badaniach doszedł do wniosku, że Albert zasługuje na miano założyciela nowego dowodu nowego kodu choroby, którą nazwał do domu manną dochodom przyjmowała również inne nazwy do pomagania w błąd wędrowca czy tak dalej itd. w zależności od kraju problem w, mimo że nazwa ich choroba się przyjęły to nie trwały zbyt długo wygasły z początku dwudziestego wieku, a więc cała Tristan Richard trwała no najlepszym przypadku kilkadziesiąt lat i to jest przypowieścią medycyny ona w jaki sposób jest też 1 z większych tematów tej książki to znaczy ulotności wie o ulotności medycy o tym, że wierzę, by pewne prawdy, które bierzemy za wieczną trwałą, którym potem okazują się niewiele Warta jest takie pytanie, które się musi pojawić, zwłaszcza jeżeli przyjmiemy, że rozmawiamy o tej książce także po to, by sięgnęli po nią słuchacze to znaczy, że to choroba zniknęła gasła jak to jest możliwe, że choroba wygasa, a pamiętasz takie takie nazwy jak np. histeria zwana również macie nic twa w języku polskim to piękniejszą nazwę można w butach czy znasz jakąś panią cierpiącą na macie nic twa nie no właśnie tak to jest możliwe jeśli byś czytał autorów antycznych zajmujących się medycyną to, że to miał być placów wielu chorób przypada w tumulcie historii i te wszystkie choroby dziewiętnastowieczne stanowią piękną całość, ale już silnie dzieci nie kompletną medycyny każda nauka wolu oczywiście z bólem, ale przyznaje sama po prostu mówiła nieprawdę w pewnym okresie myliła się ja uważam, że to jest rzecz, której też trzeba jakoś mówić naturalnie to nie jest to nie jest temat tej książki tematem książki są ludzie cierpiący jest choroba samo jest jakiś przymus wewnętrzny nie jestem lekarzem nie chce go nazywać mają ten przymus czują chcą iść muszą chcą to źle powiedziane muszą po prostu wychodzą pewnego dnia pewnego wieczoru dał zapada pustka gdzieś w ich mózgu, a nogi chodzą same życie dyktuje werbel jakiś, które w nich gra zmusza do chodzenia jednak na długą innych na krótką są temu tacy cisi bohaterowie, którzy znikają na 23 dni na tydzień budzą boja wiem jak 1 z nich w Sekwanie akurat skoczył są busu inni, których w ogóle trudno podejrzewać o to, że należeli do spektrum właśnie te ich o to jednak zostali uznani za Zachodem i poddani takiemu samemu dość prymitywne mu, jakbyśmy dziś uznali leczeniu oni wszyscy cierpieli pomagano im jak i zmianą, ale nie umiano najlepiej o dlatego cierpieli nadal przede wszystkim z braku i jeszcze czegoś to medycyny trudno tutaj jakoś bardzo oskarżać zabrakło zrozumienia wśród ludzi oni poruszali się w pustce społecznej byli badani przez władze z przestępców wsi z bliskich za szalonych po prostu żaden z nich nie skończył dobrze miałem takie wrażenie po lekturze wciąż mam, że to jest także opowieść o systemie opresji ogromnym piszesz o różnego rodzaju próbach leczenia bohaterów swojej książki tych mniej lub bardziej współczesnych no i tam się pojawiają różne maszyny, ale też pasy kajdany to spędzanie tych ludzi oni bezbronni nie mają, dokąd uciec na nich eksperymentuje straszne to są sytuacje tak mi się wydaje piśmie można śmieszne, bo po tak książkę przyznajmy miejscami jest bardzo śmieszna za ważne ta tak no to takie jest z naszego punktu widzenia nie znamy tych ludzi w gruncie rzeczy dla wielu Czytelników do momentu pojawienia się tej książki nie istnieje dni z wyjątkiem oczywiście tej spadek to się tam wybija to znaczy Adama Mickiewicza i rządy, czyli są mocą książki znikają cierpią, ale też i pośmiać się trochę można z tych sytuacji tak dziwacznych, że często trudnych do wzięcia opowiada no owszem, cierpią cierpią okrutnie albo nie cierpią pomyśl o tym, Albert czy np. który znajduje co swoich podróży znajduje z 1 strony czerpie oczywiście, bo niektórych przygód na pewno chciałby uniknąć nie będę ich tutaj opisywał, a z drugiej strony znajduje spełnienie jedyne spełnienie życiowych, którego spotkało, owszem, wiadomo, że życie dało mu więcej ja w ogóle tej historii nie kończy, bo historia samego Alberta nie jest tak tak przykra i jak ta historia, która spotkała jego córka się w końcu spokoju Otóż wychodzę poza to za książkę, więc mogę to powiedzieć ożenił się dokładnie tak miał córkę udało musi spędzić jakiś kawałek normalnego życia po jego śmierci ona była pozbawiona środków w jakiś sposób skuszona do zawodu szwaczki okazało się, że to jest oszustwo wylądowała jako jako prostytutka zmarła na jakość taka straszna historia właśnie 1 z tych historii, które napotykamy jeśli dziś nową czytamy dziewiętnastowieczną lite to tutaj francuską, która przecież jest pełna tego rodzaju opowieść dlatego czytajcie literaturę francuską z kolei bal za to jednak nadal szkoła życia szkoła myślenia o życiu dalecy bardziej dalekowzroczni na i dalece bardziej okrutna mam wydarzeń już Polska literatura współczesna skoro wspomniał o Mickiewiczu jego żonie to trzeba tutaj powiedzieć, że powiedzieć w ten sposób odbyło zawija Mickiewicza Nowicki w cieśninach to nic nie powiedzieć to znaczy wreszcie dzięki twojej książce i opowieści o stosunku Mickiewicza do żony, którą wysyłał na leczenie no dowiadują się tego, jakim on po prostu był człowiekiem i powiedzmy sobie szczerze wieść, ale potwór to trochę nietakt rzeczy są, więc te rzeczy są oczywiście wiadomo tylko my tego Mickiewicza mamy wbitego w pamięć w najgorszy możliwy sposób mianowicie poprzez szkoły która, których tempo bywa albo ma za mało czasu albo nie ma ochoty, albowiem najprościej Mickiewicz wieszcz ma być Basta był doskonały w każdym elemencie swej twórczości swojego życia jawna nieprawda przecież wystarczy poczytać, bo wie jego list list jego znajomych wystarczy poczytać jakieś lepsze biografię jemu poświęcona wystarczy poczytać coś u jego żonie przede wszystkim o bandzie ludzi, którzy otaczali od tych to wieńczy kach i oto Zjawiński cokolwiek no i trzeba pewnej wiedzy o współczesnej mu w medycynie, bo tonie także rządu do końca potworem, wysyłając ją do domu wariatów to tu nie było innego wyjścia zwlekał z tym jak mógł wydawało mu się tu zapewne upokarzająca znalazł taki ośrodek, który był uznawany za najlepszy czy 1 z najlepszych w owym czasie bardzo nowoczesne i tam cytuje zresztą bardzo piękny tekst zachowa, który jest takim folderem reklamowym nowego zakładu no brzmią miejscami śmieszna oczywiście ale, ale jest też dowodem na to jak bardzo lekarze, którzy założyli ten ośrodek stawili się dbać o swoich podopiecznych my tego badania nie rozumiem dzisiaj, bo ono jest współczesnym, tyle że trzeba za każdym razem wziąć pod uwagę bardzo zmieniły się realia no co nam miał wtedy pod górkę oszalała chciała ratować naród twierdziła turniejową wiedziała, że ona Polskę uratuje krótko, mówiąc że była jeszcze w połogu Noto to komplikowało sprawę i Mickiewicz naprawdę nie wiedział wtedy co robić sam był z tego powodu ostrzelały jakoś poza tym no kobiety traktowano to troszkę inaczej w owych czasach niż dziś to wszystko trzeba brać pod uwagę kiedyś czy to taki tekst nie daje lub podpórek tutaj po to jednak w trzeba czegoś wymagać od czytelnika to nie jest podręcznik to literatura piękna mam nadzieję, że to jest zrozumiałe powinno być w każdym razie sytuacja była niełatwa jako tak przedstawiono, ale też przy okazji opowieści o Mickiewicza i o tym, wszystkim, jakie było ich życie prywatne, którym jednak myślę większość osób w Polsce wie niewiele np. no łatwo wysnuć taki wniosek, kiedy też czyta się swoją opowieść o nich o nim, że to były piękne słowa pewnego rodzaju postawę myślę teraz Mickiewicza na losie np. w godzinie patriotycznej próby nie sprawdził no nie za zachował się skandalicznie oczywiście czy też nie skandalicznie tchórzem był prywatnie czy też może inaczej bardzo się dach okna w naród wymagał od niego zdecydowanej postawy no jak wiesz to 200 do Jasnej cholery powinien jechać do powstania powinien pomagać być tam najlepiej zginąć w ogóle to to byłaby cudowna historia tymczasem nie chciał, więc ciągle miał coś do załatwienia ciągle czemuż nie mógł jak już postanowił pojechać do tego powstanie to stwierdził, że najprostsze droga będzie prowadziła przez wyspy brytyjskie co dalibóg nie jest prawdą na taki jechał źle dojechał kiedyś powstanie skończyło pojechał to z poznańskiego czy co trochę zabawy w sensie ścisłym zabawił się i wrócił w aktach wyprawa to niewiele była Warta pamiętano mu to nie był wówczas lubiany i fanty Tadeusz nie udał jako przedsięwzięcie biznesowe nie tylko biznesowe jako przedsięwzięcie właśnie wieszcza, który chce opowiedzieć jakąś prawdę o ziemi naszej on tymczasem dał coś co co zrozumiane było jako taka zabawka literacka zupełnie nie to walki powinno być więcej tam powinno być to wszystko na co liczono brzęk szabel i wystrzały i łuk i walka po prostu, a tu nic z tego nawet jak się pojawi walka to ona komiczna jest no, więc pierwsze wydanie pana Tadeusza są regału wpadkach pisze nie sprzedało to taka z nim była historia ono oczywiście dziś zaciemnione gdzieś jeść i liczymy o wieszczu tu uczymy się w sposób rzekłbym eufemistycznie niezwykle uproszczony no ita jego śmierć dokonanie takiej nie ma estetyczne a jakie konanie jest właśnie takie, jakie przydarzyło się mu większości ludzi tylko mówi o tym, wyobrażeniu, które posiadaną albo nawet dzisiejsze ma jeszcze to, choć wiadomo w sposób tak kino tak wizerunkowo mówiąc brutalnie do pozazdroszczenia tymczasem z tego nic z tego nic tego fatalnie było i szedł rzeczywiście wyjątkowo nie ma jest etycznie do potrzeb na choroby, którą ukrywano przed całym światem, żeby od zwłoki przetransportować w warunkach, które nie odpowiadały przecież wżyciu wieszcza takim, jakie sobie wyobrażano mieszka bardzo biednie w Konstantynopolu no w ogóle cały ten wyjazd był mrzonką wiele jego wyjazdów wcześniejszych wszędzie, gdzie nie pojechał tam jechał z małżonką jakąś mrzonką ozdrowieńców mąż Céline uzdrowi tymczasem być może poszukiwał po prostu jakiegoś pokoju dla siebie większych pieniędzy, a jakich w wjechał do tej w Szwajcarii to musiał niemal natychmiast wracać no bo wtedy nabył jeszcze bardziej Hooda w popłochu wypracowali i cała ta wyprawa do papieża to przecież rzecz śmieszna wystarczy o tym, poczytać czy całe to przygoda to zjawisko straszne straszne rzeczy i to wszystko powiedział podkreślić należy, że życiorys pisarza nigdy jest jego twórczością można mieć najtrudniejszy życiowy co w życiu być pisarzem Jackiem, który pod łączną więdną pomyślmy o takim kart w zawodzie, który wykonywał pomyślimy o tych pisarza cichych, którzy nic w życiu nie do linii, a potem oznaczali historię literatury z nim było ciekawiej oczywiście, bo przyszło mu żyć w ciekawszych czasach są też elementy jego życiorysu, które nie do końca są zrozumiały dla wszystkich to znaczy ten to jego wygnaniem moskiewskie np. to i tak nienawidził Moskwy nienawidził Moskwy jako centrum władzy, ale Moskwa była wtedy centrum życia intelektualnego artystycznego tam spotykało największych tam przemówił językami nie wyhodował w sobie jakiś taki dziki nienawiści to dochód z Rosją nic z tego naszym gościem dzisiaj jest Wojciech Nowicki to teraz posłuchajmy drugiego fragmentu wcześniej, które przeczyta Filip kosza przestronny wygodny dom liczy ledwie 2 piętra co, zważywszy na jego nowe przeznaczenie, lecz tu żachnął się w myślach Mickiewicz ani słowa Starym to krótkie wahnięcie ciągle przerywał jak dyrektorski ołówek czy tego chciał czy nie potrzeba ciągłej uwagi napełniała go od razu chodziło jednak o dom obłąkanych dla żony matki własne dzieci, których jedno dopiero przyszło na świat w tym wypadku nie mógł prześlizgnąć się przez słowa i uwaga przy pisała niedociągnięcia tekstu urwane myśli mogący przednim odkryć ciemne korytarze oszustwa dom liczy ledwie 2 piętra co, zważywszy na jego nowe przeznaczenie stanowi cenną okoliczność czy to by wywieźć poeta w stanie spoczynku, choć obecnie było tym miały ledwie wiązał litery z literą, a także starał się mimo wszystko nadmiernie nie zważać na słowa, bo w ostatnim czasie przez jego dom przelało się wiele wyrazów gorzkich szalonych, o czym mówił zbyt chętnie to jednak musiał sam przed sobą przyznać, że jest to dziwne sformułowanie wynikało z niego, że w leczeniu obłąkanych niski dom jest lepszy niż wysoki zastanowił się chwilę odpowiedziała mu twarz falą rumieńce w gardle poczuł suchość, jakby go poraziła atakujące znienacka choroba wyobraził sobie Celine w kałuży krwi rozpędzający się powoli po bruku dziedzińca leżącą jak szmacianą lalkę otwartych oczach świecących czarną i trzeźwa dusiła zmora gwałtownie złapał oddech otarł czoło posiedział chwilę, łapiąc gwałtownie powietrzem próbował się uspokoić ponadto czytał dalej dom położony jest pomiędzy parkiem rozległym podwórzem ładnie pomyślał będzie miała przestrzeń jego wewnętrzny rozkład ułatwia nadzór pozwala na pełne odosobnienie obu płci i rozmaitych rodzajów obłąkanych na tym jednak nie dość ponadto w domu są 2 duże sale znajdujący się pod stałym nadzorem 1 dyrektor ośrodka rekonwalescenci Imran ulicy znużeni pracą będą tam mogli zajmować się rozmaitymi grami rozkoszować muzyką i zażywać Towarzystwa wywierają na siebie korzystny wpływ słowem prowadzić zwykłe życie jak jakimś salonie, którego również on pieszczoch kobiety aksamitny wygnaniec zaznał mimo stosunkowo różnego pochodzenia będą tam oddawać zwykłym zajęciom jak w normalnym dobrym domu nie zaś w domu obłąkanych takim jak Mickiewicz obecnie uwięziony w poczekalni punktu przyjęć na wyspie między wodą wodą wyobrażał sobie, więc ciasnym budynku rządzącym stęchlizną pełnym ludzi szarych koszulach okna zabite gwoździami ze zbrojonej niż szybami w drzwiach tu jednak miało być inaczej lepiej był to zwykły piękny dom z parkiem chwilowe mieszkanie dla cierpiących na rozstrój zadumy, czyli ostry, a także rzadką w tej części kontynentu tęsknić, czyli zadumy powstałą z tęsknoty za ojczyzną specjalność Polaków przebywających na leczeniu, choć cierpieli również na zwykłe rodzaju błędu, więc potem do gwałtowności albo na podniecenie szalone w części dla kobiet zaś było dla niego więcej niż jasne snuje się blady jak świeca chore cierpiące na macie nic w, a także kuzynki ciotki dotknięte zwykłym idiotyzmem albo matoły z tym oddane do zakładu na wieczne przechowanie Nitkiewicz wyobraził sobie ten salon, siedząc w poczekalni złożonej ciemnym drewnem pod drzwiami biura przyjęć mieszczącego się na wyspie Świętego króla, a w jego głowie się leszczu po papierze ołówek redaktora co jednak jeśli wbrew zamierzeniom właścicieli wzajemny wpływ obłąkanych będzie zgoła niekorzystny zdaniem się w duchu zatem myśl Niejestem doktorem przemknął przez głowę czujne oko już mówiło kolejne zapowiedzi spokojnego życia wiejskiej posiadłości w domu doktorów jak nazywał okna pozbawione są prętów czy krat zostały za to wyposażone w okiennice zachwalali założyciel placówki jak jakiejś wiejskiej posiadłości pomyślą Mickiewicz takiej, jaką chcesz wynająć na lato, uciekając przed miejskim gwarem żarty kamieni opierającym nawet nocą, kiedy nie tylko on nie sypia dobrze to znaczy wcale zmęczony, którą z chorób tych plag spadających na niego przez całe życie całe ulice dzielnice miasta nie mogą znaleźć, a więc jak w wiejskim domu wyposażonym przyzna wykład do wygód właściciela w domu obłąkanych one nawet zamki są zamykane na sprężynę, ale kuchnię te drzwi zatrzaskują się bezgłośnie słowem starannie pominięto wszystko co u pacjentów mogłoby wywołać poczucie przymusu czy strachu podkreślano w broszurze, a czytelnik siedzący w poczekalni z satysfakcją przytaknął co więcej w domu doktorów czy też domu chorych Mickiewicz starał się bowiem nie nazywać rzeczy po imieniu mówił choroba albo dolegliwością, bo jeszcze niepokój, a więc w tym miejscu wiejskiej w Legia turze jedzenie również będzie odpowiednie zdrowe i zróżnicowane zgodne ze stanem nastrojem chorego rekonwalescenci spokojni chorzy zaś zostaną dopuszczeni do stołu lekarzy niespokojni jasno wynikało z tych słów zgodnie z odwiecznym zwyczajem pozostaną, gdyż w ukryciu skrzyknął myśli ołówek ciekawe czy ją do stołu dopuszczą zastanawiał się wówczas na wyspie pozostawiony sam sobie zamknięty drzwi się powstrzyma od krzyków tyle razy ją prosił tłumaczył, że musi wreszcie uspokoić tyle razy pytał ją za ramiona szarpał, licząc na przebudzenie ona pokryta zasłon błotem z piekła zła żona zdjęta niechęcią do niego uparła się po podłodze życia we śnie bez kontaktu ze światem żywych zdrowo myślących jak wieść otarł czoło instynktom cichutko brał jednak dalej każdy chory będzie posiadał własną służbę obserwująca wszystkiego ruchy posłusznie wykonującą zalecenia lekarzy służba domowa jak wyjaśniali doktorzy może bowiem wybierać wielki wpływ na uzdrowienie obłąkanych do ich wyboru należy, więc przykładać najwyższą uwagę stąd starania by, ale dalej nie czytał jego uwagę przykuło coś co wydało mu się prawdziwie przekonujące w areszcie 2 strumienie brzegach uczelnianych przez to pole przecinają całą posiadłość płynąc w przeciwnych kierunkach i podobnie jak w zakładzie Willisa, o którym urlopowany poeta co prawda nie słyszał pojął jednak od razu, że musi chodzić o wielką osobistość, której nazwisko wywołuje w świecie medycznym podniosły drżenie tak jak jego imię wywoływało nigdy kurcze palpitacji panien zawroty głowy panu ufał wszystkich dzieci nie wyłączając transowe pokrzykiwania napady miłosne do zniewolonego kraju, a więc zupełnie jak nieznanego mu, lecz budzącego grozę Willisa strumienie łączą się przed domem, tworząc zbiornik o obwodzie równych 88 są różni pomyślał, że jego Celine, którą dzięki Przemyśl gości lekarzy dopiero co powstrzymano odpadnięcia brukowe kamienie czeka spotkanie z karpiami z równą obojętnością pochłaniającymi gnijące ciarki i ciała pensjonariuszy wtedy dopiero czy to zresztą zdania zbiornik starannie ogrodzone liczącym 9 sztuk wysokości Reja rzymska stanowcze stanowiącym dla obłąkanych przeszkodę nie do pokonania, a więc nie tylko starannie dobrana służba muskularny szpitale na usługach doktorów zahartowani w pracy mniej rozumnym towarzyszami człowieka nie bogaci znów bydłem mieszkańcy okolicznych wsi nie tylko ten niski doskonale podzielony dom i okna co prawda pozbawione krat, lecz zabezpieczone przed skokiem ucieczką, ale woda w wielkiej obfitości, lecz okrętowa na skoro jednak całe to by rozprawie tylko kłopotu pomyślał były poeta wychowany na surowej logice łacińskiego zdania to Czyż nie ułatwi osuszyć zasypać zapomnieć doktorzy, jakby słyszeli gotowanie na przyziemnych myśli się wiejący w głowie Mickiewicza odpowiadali chórem, choć staram się oddalić wszelkie niebezpieczeństwo związane z tym pięknym zbiornikiem dołożyliśmy wszelkich starań, by go nie przesłaniać jest bowiem podkreślali niezbędne dla upiększenia pejzażu Francuzi pomyślał one usta same wydały się Gardeja przecież właśnie ta woda przekonała go ostatecznie wcześniej ich autor Wojciech Nowicki dzisiaj w studiu Radia książki chciałem zapytać teraz orzec, która jakimś sensie jednoznacznie kojarzy się stopą czy zdjęcia fotografie czy powstawanie tej powieści absolutnie znakomite i od razu powiem, bo jeszcze nie wspomniałem, że wymagający od czytelnika znalezienia momentu, żeby wejść w ten świat oni tak intensywny gęsty ten język jest tak wspaniale stworzony na potrzeby tej powieści, że naprawdę człowieka całkowicie zasysa, więc nie można wcześniej w podróży w biegu w przelocie trzeba naprawdę wejść ten świadczy był jakiś fotografia zdjęcia, które natrafiły, który też pobudziły swoją wyobraźnię w poprzednich książkach swoich ten wątek często się pojawi swojej pracy kuratorskiej, że widzisz zdjęcie ona pobudza swoją wyobraźnię otwiera cały świat czy tak było też w przypadku cieśli bohaterów, o których pisze obrazy tak czy zdjęcia obrazy po prostu, ale też widoki zapamiętane bierze, kto jest jeść dopóty wszystkich krajach często robię zdjęcia i potem opisuje jak widoki tam nie był sfotografował łączy, a raczej podejrzewam, że sfotografował boja do tych fotografii nie wraca na czy masz nawyk robienia zdjęcia pod ich nie oglądasz tak, kiedy pisze to już ich nie oglądam, bo nieważne było naprawdę kocha ważne jest to co się zapamiętał ta matryca, która utworzyła wniosku z resztą myślę sobie, że robienie zdjęć w takich sytuacjach wynika tylko z tego, że byłem kiedyś fotografem i po prostu często muszą zrobić zdjęcie, bo coś mi każe ale, ale też zdjęcia są niepotrzebne tak jak często notatki, których dużo pisze zdarza, iż okresową i do których też rzadko wracam do notatek zdarzy się na sąd, ale do zdjęć nie są zdjęcia, które poruszają oczywiście czy rysunki w książkach jak rysunki przedstawiające Roberta są takie 4 rysunki, które przedstawiają Alberta i one są pozowane to wszystko jest sztucznie zna to wszystko jest zrobione dla wyjaśnienia pewnego problemu, ale to jest oszustwo, więc należy jako taki opisać albo odrzucić po prostu wolą uczyć przecież nie ma sensu dyskutować z obrazem, kto tego tak niestety produkuje w książce od początku mówiłem się ze sobą, że ta książka musi być bardzo różną tego co co PiS w dziedzinie fotograficznej zauważ salkach też nie ma ani 1 obrazu oprócz tego, który się na okładce pojawiał, a tutaj nawet nie ma zdjęcia na okładce jest taka chropowatość, która może przypominać ziemi albo mapy różnie to można odczytywać zresztą pięknie wydana książka tak zgadzam się to składki jest Witold Siemaszki liczni, do którego mam niezwykły zaufania to wspaniały grafik książkowych mam to wszystko wymyślił myślę, że niezwykle traf nie ma zdjęć, bo to słowo chodzi tu słowo wszystko buduje jego muzyka często muzyka, która buduje inną wartość niż obraz oczywiście zawsze pojawia się coś z tyłu głowy co nakazało, by umieścić choćby niewielki zdjęcia, bo mam dużo takich, które mogły boja wiem uzupełnić nawet nie dodać coś tutaj proces, ale wtedy zawsze pojawi się taki strach, że komuś czy wielu skojarzyło się to bardzo z Bardem nie chce tego nie nie muszę robić tego co on robił to w sposób doskonały nie sądzę, że go imitować jest wspaniałym pisarzem, ale ja nie jestem ani nie usiłuje im być, więc nie musi produkować również jego metody pisania czy też konstruowania książki za pomocą tego dziwacznego złożenia słowa i obrazu bardzo tajemniczego w jego wypadku w przypadku takiej książki również niezwykle trudno wyjść poza ilustracyjną ości, bo nawet jeśli są jakieś zdjęcia z miejsc opisywanych to suszą dodadzą zdradzą moją metodę to znaczy powiedzą kłamie w jakimś momencie czy potwierdzą to co napisałem przecież to zupełnie niepotrzebna tak książkę i wiele innych książek nie potrzebuje po prostu obrazków żadnych chciałem iść na koniec naszej rozmowy zapytać czy ma oko, bo nigdy nie byłem w banku to 1 z moich jeszcze marzeń związanych z podróżami, ale Maroko, o czym pisze zresztą w zakończeniu książki podziękowania jest ważne dla siebie dla twojej żony twojej rodziny jest też ważne dla swojego bohatera co jest takiego ujmującego w Tangerze w Casablance w okolicach się, że tak siebie was przyciąga w Casablance nie byłem dawno i jakoś nie mam chyba na razie ochoty powodu cięć już co w Casablance byłem pierwszy raz tylko, dlatego że samolot tam lądował to było ciekawe doświadczenie oczywiście to taka bramka CASA Blankę nie ma nic wspólnego z CASA blanką filmową ma się rozumieć nic to nakręconą z tej pierwszej wizyty bardzo wiele lat temu zapamięta ten wielki Targ, gdzie ukrywała handlowała czarna tylko tutaj miało nadzieję przeżyć przepłynąć jeszcze na drugą stronę, a Jeślinie to miała nadzieję pozostać w Maroku było po prostu lepiej ład na atak jest taki taki dziwny w tej chwili bardzo zmieniło oczywiście, bo dorzucono tom gigantyczną luksusową dzielnicę pełną hoteli dziwną taką pytali pieniędzy jak się wydaje no to jest wiadome, kto w co fundował te wszystkie przyjemności taki las Vegas uwagę obie tak tak powiedz mi, że jeśli wspomnimy jakiejś współpracy króla i baronów narkotykowych, kto nie będzie dalej od podatku, ale jest też ten inny Tanger, który jest poruszając, gdzie widać ślady przeszłości w architekturze głównie tych ludzi, którzy tam mieszkają i całkowicie zasiedlili to nowo używają po swojemu przy czym jest to miasto, które jest chętna turystą, ale czemuż nie potrafi przyciągnąć tak tak do końca, więc to jest trochę inaczej niż wielu innych pkt Medlock na to oko potrafi być obrzydliwe tam, gdzie cały na sprzedaż tam jeszcze mam wykorzenienie jeśli się okaże, że za rok 2 co wszystko się zmieniło to będę szukał może innych miejsc, bo innych krajów tak jak ukochał sobie inne miejsca na świecie potem z nich zrezygnowałem lubię ten zestaw, który nie do końca czysty więc, odrzucając dla wielu, a jednocześnie dla nas bardzo pociągający, bo można tam znaleźć proste przyjemności przyjemność, bo wie picie herbaty miętowej w lepkiej szklance takim wielkim francuskim zakładzie dziennie pozostaje nic oprócz obserwacji życia i ulic doświadczyłem czegoś takiego przyznam się tobie państwu w wielkim przerażającym mnie chaotycznym Kairze, że gdzieś właśnie z mieszkańcami tego ogromnego miasta na Targu przy 1 z meczetów przy okazji wyjazdu zawodowego jeszcze w poprzednim miejscu pracy usiadłem z ludźmi piłem właśnie taką przesądzono watę z liściem mięty i jak ktoś pyta dzisiaj co pamiętam ska i tutaj właśnie chyba to najbardziej intensywne wspomnienia oby więcej takich dziękuję bardzo, goście media książki był Wojciech Nowicki dziękuję za rozmowę za tę podróż godzinną, a przede wszystkim za cieśniny powieść, która jest po prostu napisana językiem nieprawdopodobnym i mam nadzieję, że ci spośród państw, którzy znajdą czas zrozumieją, że właśnie dzięki takiej książce powinniśmy zapamiętać ten kończący się rok w naszej literaturze do usłyszenia w radiu książki rozmowy o literaturze Wojciech Nowicki o cieśnina wyraził książki tak opowiadał w grudniu 2019 roku kolejne spotkanie z archiwum media książki w przyszły weekend dziękuje i życzę spokoju Michał Nogaś do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA