REKLAMA

O książce "Bez winy" Michael'a Crummey

Poczytalni
Data emisji:
2020-08-22 17:00
Audycja:
Czas trwania:
22:51 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
minęła siedemnasta to oznacza, że w radiu TOK FM czas audycji poczytalni, czyli nasz radiowy klub Czytelników książek przed mikrofonami Paulina Nawrocka Witaj dzień dzień dobry Łukasz Wojtusik dzień dobry i Marta Perchuć Burzyńska, a jako, że nad morzem taką od razu zrobi morską wolta jeśli pozwolicie w Sopocie trwa właśnie festiwal literacki Sopot, którego bohaterem jest bohaterką raczej w tym roku Kanada i tam mnóstwo zarówno Czytelników jak i pisarzy można jeszcze do Rozwiń » jutra spotkać postanowiliśmy dzisiaj poczytalny przyjrzeć się 2 książkom, które na festiwalu podobnie jak ich autorzy goszczą w tym roku pierwsza z nich to bez winy najnowsza powieść 1 chyba z najbardziej ulubionych autorów w naszym książkowy klubie, czyli kanadyjskiego poety prozaika Majkel kramy jak, którego książki tak jak dostatek Smith land czy rzeka złodziei omawialiśmy swego czasu no i oczywiście nie mogliśmy się oprzeć pokusie, żeby również te premierowo wydaną w Polsce powieść przeczytać Majkel Kramer jest gościem literackiego Sopotu spotkanie z nim jutro o siedemnastej spotkanie, które będą mogli państwo również, jeżeli akurat nie są państwo w Sopocie i nie są na spotkanie zapisani zobaczyć online bez winy Majkel Kramera w tłumaczeniu Michała, ale nowi czak książkę wydało wydawnictwo wiatr od morza no może w tym przypadku ocean woda oczywiście dzika przyroda i nowa Fundlandia to jest to czym powieści rama jako Jaś się nam najmocniej nie inaczej jest tym razem bez winy króciutki wstęp to jest historia rodzeństwa Ady i Ewę rada osieroconych nastolatków, którzy w małej Chatce żyją samotnie na odludziu na nową Fundlandię kim Wybrzeżu i starają się przetrwać nie znając innego świata niż ten, który wskazuje im linia horyzontu to tak wielkim skrócie jak wam się bez winy czytał co może zacznę Wojas w odróżnieniu od was tak naprawdę proszę my leczymy ja debiutowałam nie miała wcześniej okazję czytać żadnej jego książki, choć tak jak wspominałem wielokrotnie pojawiały się jego powieści poczytalny i jako debiutantka bardzo spodobał mi się język spodziewałam się na ca narracja to jak bardzo szybko przeniosłam się tak naprawdę do tej nowej Fundlandii prawdopodobnie na początek dziewiętnastego wieku jeśli chodzi o te ramy czasowe tych najlepszych powieści Anthony są tak zarysowany możemy się domyśleć czy też przełomu osiemnastego dziewiętnastego wieku i sam pisze także po prostu człowiek naprawdę przenosi się w świat, a jest to książka, którą trudno mi tak jednoznacznie ocenić, bo z 1 strony była historia pochłonięta, a z drugiej strony miałam czasami poczucie takiego aż zbyt głębokiego wchodzenia w część intymność swoich niezwykle intymna jest historia moim zdaniem Łukasz nie będą akcji, a zobaczą ja po prostu uwielbiam zamek kamera oczywiście na pierwszym miejscu stawia jego powierzchni straty z 1 zaprzeczyć kosztami czy i nie ukrywam, że tego późniejsze książki wydane w Polsce czytamy coraz lepiej raz trochę gorzej czasami były takie rozbierane opowieści tutaj dostajemy pełnowymiarową po już po raz kolejny jak zresztą zanotowała wchodzimy w świat, który już weszliśmy poprze przy poprzednich jego historiach i no jak się panu dla mnie to jest po prostu fantastyczne oko to jak kraj buduje swoje historie to jak wiele wątków można przy analizie interpretacji także przeczytam wyciągać nam się skupiać to jest dla mnie jako czytelnika bardzo bardzo budujące bardzo czeka niezależnie od tego, że sama historia wydaje się dość prosta i poruszająca wątki, które w literaturze już wcześniej padały miałem przy tej historii taką paralele trochę do innego pisarza tym razem skarb tak Roya Jacobsena, który opowiada nam podobną kameralną historię to na co warto zwrócić uwagę przy książce to rzeczywiście ta historia jest opowieścią o Adzie narodzie zatoki sierot to jest ta historia bardzo kamera bardzo taka minimalistyczna, a jednocześnie co chciała i co powiedziała Paulina tak bardzo mocno naprężone emocjami związanymi z wieloma tematami, bo właśnie w tej powieści wszystko to taka niż lista opowieść mógłbym naprawdę teraz o znakach przystankowych przystankowych wymieniać, o czym ta książka dla mnie jest na razie z sytuacji, a ja wtrąca się do tego co mówiłeś, bo mimo, że tej powieści poza głównymi bohaterami pojawiają się inne postaci i trochę wychodzimy z tej chatki nad brzegiem, ale jestem w stanie sobie wyobrazić przeniesienie tej powieści np. do teatru, gdzie na taki bardzo ograniczonej scenie wszystko co najważniejsze było przedstawione nie tak sobie myślę, ale to jest bardziej chyba taka zaczepka to do Łukasza niż do pełni, na które wcześniej nie czytał książek kramy ja się wydaje że, że mimo bez winy jest zanurzona w podobnym klimacie i tym samym co zazwyczaj krajobrazie to jest jednak ta powieść inna niż niż jego poprzednie książki, które ukazały się w Polsce, które ja czytałam inne pod względem fabularnym o wiele bardziej wartka i pod względem psychologicznym taka o wiele bardziej bliska taka bardziej przy człowieku nie jest tak wielowątkowa czy też gęsta chociażby przez znane Ukrainę ja długie i bogate bardzo opisy przyrody, których nam dostarczał swoich poprzednich książkach to znaczy oczywiście akcja twoje biegnę dość szybko, a jednocześnie nie brakowało być może z tego względu jest nasycony literacko tą przestrzenią nową komendantką, której on pisze, do której sięga swój czerpie z to nie brakowało jakości opisów przyrody, o których mówisz tego zmagania z przyrodą projekt trafił do znajomego świata z tego nie potrzebowałem mówić o emocjonalną ością pewnej bliskości myślę, że w tym, że g sięga po tematy takie powiedziałbym fundamentalne dla istoty bycia człowieka, czyli tutaj będę trochę zmienia, czyli zderzania człowieka cywilizacji z kulturą z postępem rozwojem na wielu płaszczyznach społecznych językową to jest oczywiście powieści inicjacyjnej jest rozprawa o życiu śmierci tak naprawdę skoro mamy dziś śmierć 3 życie to, jakie mogą być ważniejsze tematy których, by twórca może dotknąć to jest w końcu opowieści o rok przyjaźni miłości relacjach między rodzeństwem też o winie i okaże taką wini lekarzy i obejmuje i Berlinie tak i Berlinie język leków a gdyby nie wiedzieli, że także dach ma, więc państwu zdradzić nie możemy pewne natomiast naprawdę tematów jest tak duże myślę, że krajowi udało się w tej opowieści nie przesadzić to z 1 strony jeśli chodzi o liczbę tych tematów, o których moglibyśmy porozmawiać, a z drugiej strony myślę, że w tej prostocie niepozornej opowieści jest metoda ta kasa dzięki temu jaśniej widzimy to co krajami chce nam czytelnikom w głowach zrobi ci i jesteś ciekawy fajna, że za no właśnie to wielkie tematy i wielkie słowa w tej książce nie ujawniają, a jednak odczuwamy ich bliskość emocjonalność ich główny bohater taki wielkość tych tematów, które Kramer i porusza proszę państwa dobiega końca pierwsza część audycji poczytalni ze mną są Paulina Nawrocka Łukasz Wojtusik Marta Perchuć-Burzyńska również jestem rozmawiamy o książce bez winy Majkel kamelia w pysznym tłumaczeniu Michała, ale Łowicza książkę wydało wydawnictwo wiatr od morza, a Majkel kamer będzie jutro gościem literackiego Sopotu będzie z nim spotkanie oczywiście nie udało się niestety, żeby Majka kramy przybył osobiście do Sopotu, ale będziemy się z nim łączyć online za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na skrót informacji druga część audycji poczytalni przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska witam państwa serdecznie ze mną są Paulina Nawrocka Łukasz Wojtusik, których też witam serdecznie raz jeszcze witamy i wracamy do naszej rozmowy rozmawiamy dzisiaj o książce najnowszej powieści kanadyjskiego poety prozaika Mankella Kramer ja książka nosi tytuł bez winy przetłumaczył ją Michał Allenowi 3, a wydało wydawnictwo wiatr od morza już mówiłam, ale powtórzę rozmawiamy trochę takim morskim klimacie też, dlatego że właśnie trwa festiwal literacki Sopot udało się w tym roku mimo pandemii ten festiwal zorganizować w takiej formie hybrydowej no właśnie tak hybrydową gościem festiwalu będzie Majkel kramy i jutro o siedemnastej z nim spotkaniem przepraszam teraz będzie dygresja tak zacznę moją refleksję na temat na temat bez winy ostatnio czytam książkę Kaspra Bajona zatytułowaną czwarte wydaną przez wydawnictwo czarne to jest taka opowieść realistyczną reportażowe o ofertę awanturze, czyli 1 z wysp Kanaryjskich i Kasper Bajon, który jest mieszkańcem ofertę użył takiego sformułowania na Fuerteventura się żyje, a nie konstruuje życie, a jako, że po przeczytaniu książki Bajona zabrałam się od razu zagramy to bardzo to zdanie brzmiało jeszcze myślę, że on świetnie do bez winy pasuje, że rzecz bohaterowie osierocone rodzeństwo Ada i Everetta żyjący na odludziu na pustkowiu dojrzewający tylko i wyłącznie w rytmie przyrody tej niesamowitej dzikiej przyrody nową Fundlandię jej żyjące też w rytmie siebie nawzajem bez bez żadnych do czasu oczywiście innych punktów odniesienia żyją, a nie minister nie to życie planują, realizując jakieś poszczególne punkty tego planu no właśnie tu pytanie czy są w tym szczęśliwi no myślę, że nie znając innego życia nie mają trochę wyboru trochę tej niewiedzy można im pozazdrościć tak wydaje tego właśnie, że gdzieś puszczają wolno swoje instynkty również swoje ocenia swoje nie chcę Enia żyją tak jak im trochę wskazuje rytm naturalne ze wszystkimi tego konsekwencjami, o których wspomnieliśmy, ale nie możemy do końca ich państwu odkrywać w ich oczach zatoczkę stanowi serce sumę całego stworzenia byli tam sami ze swoją skromną wiedzą o świecie dotąd otrzymywaną niesystematycznie lub pozyskiwaną przypadkiem właśnie, jaką wiedzą tą wiedzą trochę Łukasz tym powiedział wiedzą głównie na temat tego jak przetrwać, czyli z punktu widzenia naszego człowieka z bieżącego gatunku wiedzą najważniejszą z 1 strony to to przetrwanie wpisane w nasz genotyp z drugiej strony zrozumienie tej tej bliskości życia śmierci tego że, że świat, jaki znamy w jakim żyjemy nie jest stałe, bo stale nie będziemy, bo stale wokół nas ktoś umiera ktoś odchodzi, ale trwa, skąd Kramer ja ja się zastanawiam taka zdolność opisywania tego co pierwotne tego co takie źródłowe mam nadzieję, że nie rywalizuje w tej chwili, używając takich sformułowań, ale rzeczywiście do mnie kramy i pokonuje emocjonalnie nie wolno rytm trochę tej opowieści jest budowany wokół tego naturalnego zupełnie rytmu pór roku i następstwa i dziś wydaje, że to jest takie nie oglądamy tak naprawdę żyć czytamy o taki powtarzający się sekwencjach, które są przerwany, jakimi się wizytami niespodziewanych gości żeglarzy czy też Odkrywców od czasu do czasu ale jakby trzon tego co oni robią, żeby przetrwać cały czas taki sam jest powielaniem też schematu 1, który znany wcześniej tego, który nauczy ich rodzice w i inni to jak czynność pozostaje niezmienne jak oni mówią bohaterowie zmieniają wydaje mi się budować taką właśnie ciekawą narrację pogubiłam teraz co chciał powiedzieć już błyszczy wybaczyć nie to są emocje po prostu wywołane powieścią my Telekamerę bardzo MO ta książka naprawdę budzi mnóstwo emocji, ale momentami tak, o czym wspomniano z początku ja czułem, że aż za głęboko wkracza w ten świat w tej takie instynkty ich myśli, że momentami to jest tak z obrazowa na, a naturalistycznie aż, że czułam się wręcz zawstydzona, że do tego świata zagląda nie wiem co do sztuki odpowiedział jeszcze może po 6 HR jakiś wsi kilka innych wątków powieści też zbudowana z takich dla mnie malutkich parę takich malutkich skarbu nad brzegiem oceanu złowionych w tej zatoki są to takie drobiazgi takie drobiazgi symbolicznie, choć autorzy główna bohaterka Ada zbiera różne rzeczy nie będę opowiadał, jakie to rzeczy, ale zbiera kolekcjonuje i w pewnym momencie spostrzega, że te skarby, które gromadziła na tej półce tracą swoją magię tracą swoją moc, dlatego że ona dojrzała i to przechodzenie właśnie to 3 z tej z 1 strony nieświadomości zupełnie naturalne z cyklu dojrzewania przechodzenia kolejnych etapów jest bardzo ciekawym interesującym wątkiem, jeżeli dodamy coś, czego nie wygraliśmy, bo gdzieś do, szczególnie że są ludzie, którzy z wujka którzy, która została bez rodziców, a jeszcze historia zmarłej 0206. maleńkiej adieu redakcja nie, jeżeli dodamy do tego, że to jest historia rozregulowana 2 wizytami statku nadzieja, w który przewozi towar i w zasadzie nie spodziewają się innych gości, jeżeli dodamy do tego, że Ewa Letki Ada nie wiedzą ile mają lat i zapytań o to, ale skąd myliła się rodzice jakaś historia naszego roku, o czym oni byli, skąd przybyli do tego miejsca oni kompletnie nie wiedzą, a jest to historia ludzi bez korzeni jedyny ich zakorzenienia zakorzenienie w tej ziemi dlatego tak bardzo nie chcą opuścić dlatego Ada cały czas mówi narodowi, że nie chce wyjechać do miasteczka, gdzie pewnie łatwiej byłoby im się dziś odnaleźć znaleźć jakąś pracę, czyli pewnych latach, bo ta opowieść toczy się przez lata, ale Adam nie chce, bo jedyne miejsca, które dla mnie ma znaczenie, które jest takim symbolem zakorzenienia grup Martini chilli jej siostry, z którą jako dziewczynka ma rzekomo jakość relacji kontakt to znaczy tak naprawdę do nich mówi z tej na powieść takich wątków takich drobiazgów i jest, na których kramy buduje to opowieść jest mnóstwo, z których można bardzo dużo fajnych rzeczy wyciągnąć mam wrażenie, że o tyle ciekawe kramy ja, że tak naprawdę jest z czego wyciągać znaczy to bardzo lubię to, że gramy, bo pani powiedziała o tym, naturalistyczne takim nawet czy przypominającym naturalistyczny sposób sposób pisania ja mam wrażenie, że u niego około mistrzostw świata to połączenie prostoty pewnej wrażliwości pisania dużych emocji ukrywających się pod bardzo prostą wydawałoby się na turystyczną czasami narracją burzy słuch językowy, a jednocześnie pewna tajemnica, który jest tajemnicą, która nam czytelnikom pozwala szukać w głowie dalej pewnych rozwiązań pewnych naszych interpretacji czy świata przedstawionego czy intuicyjnie zachowania czy postępowania motywacji w postępowaniu bohaterów dla mniejszych to to jest niezwykle ważne jak w ogóle kreśli postaci, że one są tak niezwykle prawdziwe i wiarygodne bo, bo cóż możemy mieć wspólnego z dwójką nastolatków żyjących gdzieś na odludziu mówiących prostą gwarą tamtejszą, wypatrując statku, który przywiezie nie wiem mąkę czy proch zastanawiających się nad tym jak zapolować na fokę jednak Kramer buduje te postaci w taki sposób, że tak jak Dolina powiedział, że od początku do końca wchodzimy w ich głowy wchodzimy w tej przeżycia jesteśmy w stanie się z nimi identyfikować i składa się to wszystko na powieść niezwykle również uniwersalną momentach osiemnasta przecież dostanie środki doszło do gości kolejny taki malutki element tej powieści ta prosta gwara, która powiedziała Marto okazuje się być czymś bardzo wysublimowanym, kiedy duża grupa marynarzy żeglarzy dociera rozbija się kilka dni nad zatoką okazuje się, że to są przywożą ten język jest z fundacji ordynarny, a taki mięsisty chamski wers jest właśnie jest czymś co ten prosty za język właśnie dziś gwarowe jest już bardzo pięknie językowo też to też oczywiście ogromne pokłony dla tłumacza, bo drobne stylizację językową właśnie odnośnie gwary odnośnie pewnych archaizmów są naprawdę bardzo umiejętnie wpleciona także z 1 strony nie przeszkadzają czytania z drugiej strony pozwanej pozwalają poczuć dobitnie, że to nie są lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku tylko Thalesa wcześniej ja muszę przyznać, że Szanowni Państwo, że te warto po prostu przestać to książkę bądź zerknąć do jakiejś innej powieści i Majkel Kremer, aby samemu zdarzyć się z tym, o czym próbują państwo powinno już wspomniałem dostatek tak tak, ale można tak długo długo wymieniać, bo rzeczywiście wiatru może to wydawnictwo, które wydaje w jakiś czas proszę czekała kamera w Polsce jest tutaj w tym zbierać najbardziej przyznaje połyka i pre IPO polecam, a dostatek, ale mam wrażenie, że bez winy to jest Niewiem jak być może też ze względów takich, że jeszcze 1 wątek też po o jeszcze trochę w życiu izolacji, a z w czasie pandemii tym tym, którzy mówią tłumaczy też może gdzieś się ma przypaść do gustu jest w tej powieści, choć taka czystość nie wiem na czym polega czystości kameralność i mają bardzo subiektywne zdanie, ale polecam w nabrzeże pod twoim subiektywnym zdaniem podpisuje i bardzo bardzo się cieszę, że w ogóle udało nam się porozmawiać o książce, która będzie miała swoją premierę na literackim w Sopocie Majkel Kramer bez winy no właśnie jeszcze raz powtórzę jutro spotkanie siedemnastej w Sopocie spotkanie online z pisarzem, który poprowadzi 1 z większych wielbicieli krakowskiej prozy, czyli Łukasz Wojtusik bardzo się cieszy, że mogliśmy się połączyć, a teraz właśnie zapowiedź kolejnej książki, które będziemy znać z państwem, że 1 z 3 części Paulina Nawrocka dziękujemy bardzo Arce, a Łukasz zostajemy z będą dr Sadowską i Wojciechem siatek, które również jest gościem literackiego Sopotu w tym roku do nas dołączy Anna Piekutowska na razie w radiu TOK FM zapraszamy na informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA