REKLAMA

Jak uratować język? "Potrzebna jest silna grupa zaangażowanych osób"

OFF Czarek
Data emisji:
2020-08-27 11:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
38:57 min.
Udostępnij:

W jakiej kondycji jest język kaszubski oraz inne języki mniejszości? O badaniach etnolingwistycznych w Polsce i Meksyku opowiadała prof. Justyna Olko Rozwiń »

Więcej:
>>> https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0237395 Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
okazuje się Szanowni Państwo, że marzenia się spełniają przynajmniej moje marzenie, bo po latach marzeń w końcu zaproszenie do audycji przy pani prof. Justyna Olko z wydziału artes liberales Uniwersytetu Warszawskiego dzień dobry witam serdecznie pani profesor dzień dobry wreszcie się udało marzyłem o tej chwili po prostu od lat miał też słyszeć, ale nie zwracała żadnych zaproszeń do państwa nie jest to prawda moje to się wstydziłem ja jestem bardzo nieśmiały i dlatego Rozwiń » dopiero teraz, ale to było takie moje marzenie wypowiedziane może w ten sposób pani prof. Justyna Olko zajmuje się fast mającymi rzeczami m.in. językami mniejszości myślę, że pani nazwisko też wielokrotnie padło w programie Owczarek przy okazji rozmów o mniejszościach językowych czy językach mniejszości np. wiele osób pewnie jest nieświadomych, że pani bywa w Meksyku od czasu do czasu po to, żeby uczyć lokalną ludność języka na złoty pracować z ludnością natomiast oczywiście wspieramy osoby, które nie nauczyły się w swoich społecznościach czy w swoich rodzinach, a chcą mówić, ale też uczymy się od tych osób, które no jak są naszymi nauczycielami przewodnikami w tej właśnie kultura i oczywiście mieliśmy ten okres czy okres pandemiczny wciąż trwa, ale określą dawno okres pracy zdalnej, która też jeszcze w wielu miejscach trwa zastanawiam się co się dzieje z językami tymi którymi mówią mniejszości właśnie w czasach pandemii w czasach, kiedy taka komunikacja zwyczajna powiedziałbym jest ograniczona od pierwszych w zasadzie tygodni później oczywiście miesięcy pandemii stało się jasne, że mniejszości etniczne grupy rdzenne, ale także imigranci i to w skali globalnej zarówno w Europie, jaki ich na innych kontynentach są znacznie bardziej dotknięte przez tandem miejsc na wielu poziomach z 1 strony jest wyższa śmiertelność zapadalność, ale z drugiej strony też długofalowe skutki psychologiczne i kulturowe wydaje się, że będą bardzo drastyczne już są bardzo drastyczne w tych grupach często dlatego, że kiedy mamy do czynienia z językiem zagrożone to jego nośnikiem taki najbardziej żywym nośnikiem są zbyt często starsze generacje, które najlepiej ten język znają i częstą dzieci młodzież uczą się od pokolenia dziadków pradziadków i często pokolenia oczywiście, które jest najbardziej dotknięte przez pandemię, więc tych nośników języka tradycji żywych nośników po prostu może zabraknąć widzimy to na dużą skalę widzimy co np. dzieje się w prezydencie sytuację zupełnie skrajne jeśli chodzi o grupy amazońskie, ale również Stanach Zjednoczonych, gdzie praktycznie wszystkie rezerwaty stały się epicentrum Korona wirusa, a współczynnik śmiertelności w rezerwacie na wałach, które przecież jest rezerwatem dużym może być kulturowo silnym niezależnym jest najwyższa w porównaniu do wszystkich innych Stanów na, toteż wpływa oczywiście infrastruktura poziom życia marginalizacja ekonomiczna dostęp do służby zdrowia w Meksyku przykładowo, gdzie dziennie pracujemy teraz prowadzimy badania nad skutkami pandemii wedle najnowszych doniesień testuje się 3 osoby na 100 000 mieszkańców co daje obraz problemu, czyli czy również, że nie chodzi tylko o to, że powiedzmy na 234 miesiące pół roku, gdyby została zamrożona kwestia komunikacji, ale o to że, że panem jako taka uderza przede wszystkim osoby starsze i kiedy one odchodzą to już na zawsze tracimy kontakt nie tylko z językiem te osoby także zasobem słów z zasobem kulturowym tak oczywiście i to dotyczy wszystkich osób również mniejszości w Polsce różni się tutaj w Polsce nie mamy tak drastycznej sytuacji natomiast w oczach pozbawione choćby bieżącej wody i pozbawionych dostępu do szpitali do służby zdrowia w odpowiednim poziomie oczywiście śmiano się bardzo wysoka zwykle niestety jest także te pokolenia osób w wieku średnim to są pokolenia milczące w tych językach mocno zagrożonych odniesie już nie nauczą nowi użytkownicy za świadomość językową budzi się od najmłodszych tak i oni zwracają się do do tych najstarszych taką sytuację w wielkim można powiedzieć udanym, choć bardzo trudny projekt rewitalizacyjny w Wilamowicach, gdzie rewitalizacja wolny od LGBT tak ostatnio zadeklarowanej przez radę gminy strefie wolnej od LGBT, a ta co nie ma nic wspólnego z lokalnymi wartościami kulturowymi, że tak określa właśnie dotyczy to dziwne myślę w przypadku Wilamowic tak, bo mówimy to również represja w społeczność tak to Radosław dostarczy doświadczyła tak wielu represji i tak wielu prześladowań teraz kojarzy radni postanowili sami się tak, że represją to chcę podkreślić, że nie ma nic wspólnego z podstawami tej społeczności tylko jest to wyłącznie postawa władz nie są rozmawialiśmy potem jako przedstawiciel Uniwersytetu z przedstawicielami władz po tej niefortunnej decyzji natomiast no ona została utrzymana i skutki tego już widać chociażby w zakresie finansowania Europejskiego natomiast wracając do głównego wątku filmowcach udało się lokalnym aktywistą bardzo wzmocnić więzi między pokoleniem młodzieży młodzieży szkolnej nawet wczesnoszkolnej i najstarszych mieszkańców, którzy nauczyli się języka jeszcze przed wojną w okresie około wojennych i są dni ziemi rezerwuaru ami wiedzy językowej kulturowej, ale to jest taki oczywiście mikro przykład natomiast na dużą skalę działa, a wszędzie działa również Meksyku działa w stanach Zjednoczonych w tym kontekście często miałam, więc do czynienia działa wszędzie, więc to najstarsze pokolenie jest kluczowe dla zachowania ciągłości kulturowej przypuszczam, że po pandemii trzeba będzie drastycznie przez całe nasze dotychczasowe strategie rewitalizacji języków zagrożonych będzie bardzo trudne oczywiście komunikacja również komunikacja czy pan wspomniał ograniczenia komunikacji na poziomie społeczności to też oczywiście ogromne znaczenie i 1 czy badamy na ile ludzi używał języka mniej natomiast być może w kontekście domowe zużywają więcej też grupy aktywizują się w mediach społecznościowych i tam też rośnie przez używania rdzennych języków w Polsce jest to bardzo się na przestrzeń myślę, że w ogóle warto przemyśleć, bo mamy do tutaj do czynienia z takimi paradoksami jak wspomniany przez panią język Wilamowski lub Villę Nowicki jak mówią inni Janowski, który Wilamowski, który nie znajduje się, jakby w oficjalnych dokumentach rządowych jako język mniejszości natomiast na tej liście jest język ukraiński tak ja myślę, że te też nie jest teraz moment, żeby rozmawiać o różnych absurdy Chin wyzwania związane z aktualnie obowiązującym prawem językowych w Polsce natomiast oczywiście język Wilamowski mimo starań społeczności środowiska akademickiego nie został uznany, chociaż w znowelizowanej ustawie się pojawił ustawa została zawetowana później udało się doprowadzić podczas ostatniej kadencji Sejmu do tego, że projekt nowej ustawy znowu wyszedł z komisji trafił pod laską Marszałkowską, ale dali już nic nie za nie zadziała, więc mamy nadzieję, że ten temat jeszcze wróci i że że Wilamowski zostanie uznane za drugi obok kaszubskiego język regionalny w Polsce, aby wrócić do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM informacja 1120 już za kilka minut pani prof. Justyna Olko z wydziału artes liberales Uniwersytetu Warszawskiego z państwa i moim gościem wcale państwa moim gościem jest pani prof. Justyna Olko z wydziału artes liberales Uniwersytetu Warszawskiego rozmawiamy o tym w jaki sposób pandemia wpływa na społeczność m.in. sporządź kaszubską śląską łemkowską czy Wilanowską w Polsce oraz na grupy rdzenne Meksyku pani prof. Justyna Olko przed informacjami mówi o tym, że pandemia może po prostu eliminować osoby starsze grup, które po prostu zakażone umierają odchodzą i wraz z odejściem tych osób znika zasób słów zasób wiedzy zasób kultury bezpowrotnie znika zostawia się, które z tych eksperymentów, które działań mających na celu rewitalizację językową wychodzą najlepiej wiem, że pani zaangażowana też bada pani to co się dzieje społeczności Kaszubskiej Wilanowskiej Meksyku Stanach Zjednoczonych, które z tych działań przynoszą najlepsze rezultaty to jest bardzo ciężko oceniać, jakby skutek tych działań w takiej perspektywie krótko halowej, gdyż to jest ciągłe wyzwanie nawet jeśli uda się zapewnić przekaz języka w perspektywie kilku lat to za kolejnych kilka lat to znowu będzie wezwanie jeśli nie będzie odpowiednio aktywnej zaangażowanej grupy osób która, która ten trud podejmie to jest bardzo trudna trudna praca i w pewnym sensie języki giną łatwo, dlatego że czyta dzieciom wielką skalę, więc może wydawać, że to proces łatwy natomiast proces szybki proces, który jest obarczony ogromnymi kosztami psychologicznymi my też próbujemy wykazać w projekcie, które realizujemy Michał Bilewicz w programie fundacji nauki polskiej również kosztami zdrowotnymi i wszystko bardzo ciężko budować wydaje się, że najważniejsze jest najtrudniejszym można być takim etapem, a przywracanie języka do życia jest jego obecność przestrzeni domowej, a ja kiedyś miałam usłyszałam od od od żonę bardzo wybitnego nieżyjącego już badacza tematyki mniejszościowej i twórcy można mieć 0 wizji rewitalizacji językowej szły Fisz mana przed ważna jest ważne, żeby język był przy kuchennym stole to zwykle ostatni bastion tych języków to nasze jest ostatnio przez sędziom jeszcze trzyma, zanim zaniknie i cen, które najtrudniej przywrócić łatwiej oczywiście język wprowadzić w jakiej przestrzeni symbolicznej na świętach na na uroczystościach w czasie lekcji w szkole ale, żeby stał się językiem, który przekazywane w domu to jest najtrudniejsze doprowadzić, więc tak naprawdę wszystkie nasze wysiłki do tego zmierzają, chociaż nie nie zawsze wprost, bo nieraz takie w Wilamowicach czy Meksyku trzeba było ten język wprowadza wprowadzić do przestrzeni publicznej przywrócić godność przywrócić się oznaczeń rozpoznawalność działalnością stygmatyzację z sektora, która zmniejszy temat za stygmatyzację, która towarzyszyła od dłuższego czasu jego użytkownikom to wszystko jednak powinna wprowadzić do pojawienia się nowych użytkowników języka na tyle zaangażowanych, że będą chcieli rozmawiać w tym języku poza przestrzenią szkolną czy przestrzenią spotkań grup zaangażowanych w przekazach Sejm dzieci mieści się uda język ma szansę, a i to jest stan na ten etap w Wilamowicach który, który teraz jest klucza, żeby ta młodzież, która mówi bardzo dobrze językiem swoich dziadków pradziadków środków zechciała go używać przekazać następnym pokoleniom to jest również kluczowe w Meksyku bardzo często ludzie myślą, że jeśli nie będzie w warstwie symbolicznej jeśli będą publikacje zasoby słowniki literatura jeśli będzie w szkole wystarczy, ale dzisiaj wiem, że to nie wystarczy jest bardzo wiele przykładów programów rewitalizacyjnych jak choćby w Irlandii czy czym wali znakomicie zorganizowanych i wspieranych przez państwo, które pokazują, że to nie wystarczy, więc zaangażowany zaangażowany młode pokolenie, które nie jest przekazywać innym młodej średnie pokolenie, a jednocześnie pokolenie, które znakomicie potrafi współpracować ze starszym pokoleniom czerpać wiedzę to jest koszt do sukcesu powiedział pani, że język będzie w szkole i tam też jest ważne w temacie tych ograniczeń lot dawną, czyli szkoła za pośredniczący szkoła dawna szkoła przez internet i myślę, że to jest kolejna ofiara tej pandemii, czyli zajęcia w językach mniejszościowych lub przedmioty związane z tożsamością mniejszościową, czyli kultura historia wydaje się, że w okresie pandemii podejście do realizacji lekcji czy języków mniejszościowych czy też przedmiotów związanych z tożsamością mniejszościowych także uległo pogorszeniu ograniczeniu na pewno, chociaż to nigdy nie było dobrze i ciężko mówić o tym, że system ma już koniec mniejszościowego w Polsce dużą skalę są na szczęście wyjątki od tego stania tę rolę, bo jeśli jest zagrodzony jest uczonych język obcy, a dodatkowe 2 godziny tygodniowo natomiast nie ma zajęć komercyjny w języku nie ma nauki to tego, o czym pan mówił przed dostępu literatura kultura historia w tym języku to ten język nie będzie funkcjonował to jest takie ograniczenie do roli czysto symbolicznej i to wiemy, że ta to się absolutnie nie sprawdza, więc w tym sensie oczywiście jest to ogromna strata dla tych miejsc dla tych szkół, gdzie rzeczywiście funkcjonowały programy komercyjne takie szkoły funkcjonują chociażby na Kaszub mężczyźnie w Meksyku w zasadzie jest ograniczone do do rejestru wyjątków, ale jest też para znanych uniwersytetów, które zajmują minister nie wie, jaka jest inaczej sytuacja czy podejmą naukę raczej raczej nie ma tam cały system jest nadal zamknięte i rzeczywiście będzie nie kłopot natomiast zwrócić uwagę, że akurat dla dzieci którzy, które pochodzą z domu w dziesiątym językami mówi to ten wzmożony kontakt ze starszymi pokoleniami jest oczywiście pozytywne w kontekście pandemii jeśli ich rodzinach jest jeszcze przekaz jeśli ich rodzinach są jeszcze użytkownicy, którzy tym językiem posługują, więc tutaj mamy taką sytuację na nie do końca oczywistą i nie wydaje mi się, żeby akurat ograniczenie w nauce szkolnej jakiś sposób tutaj się drastycznie przyczyniło do wymarcia języków rdzennych, dlatego że szkoła w ogóle nie jest, chociaż mogłaby być, ale nie jest dużą skalę tą przestrzenią, która wspiera przetrwanie języka rdzennych ani w Europie ani gdzie indziej na świecie, choć oczywiście są od tego wyjątki czy sądzi pani, że takim zglobalizowanym jeszcze bardziej globalizację się świecie nie powinniśmy założyć, że niestety niektóre języki mniejszościowe no jednak padną ofiarą tego procesu, bo tak jest tak to znaczy żyjemy w świecie, gdzie wypromowana lista języków promowanych na inne nastawy wkraczających jak nasze życie jest ograniczona, a te, które są językami mniejszościowymi będą odchodziły prawdopodobnie wraz z osobami pewnie nie da się ich uratować to trochę taka nie syzyfowa praca mam wrażenie czasem kiedyś usłyszałam na bardzo nobliwe miejscu, gdzie mówiłam poważnym naukowo miejscu, gdzie mówiłam o naszych projektach rewitalizacyjnych dlatego próbujemy ratować dinozaury zatrzymywać ten wielki postęp, jaki się dokonał w zakresie standaryzacji języków i większościowych i chociażby przychodzenia na język angielski wszędzie język język akademicki co oczywiście obraz bardzo wąskiej chcę się opatrzony i procesy utratę różnorodności wraz z nią wiedzy lokalnej strategii radzenia sobie z opracowania zrównoważonych oraz środowiskiem naturalnym otoczeniem społecznym giną pandemia może się tego szczęścia zniesie przyczyni przez przez rząd na te procesy, o których mówiłem to znaczy wymieranie starszych pokoleń ograniczenie przestrzeni komunikacyjnych pogorszenie się warunków ekonomicznych ekonomia też bardzo ważna, że rzeczywiście to są często społeczności zmarginalizowane ekonomicznie, a i ta asymilacja przejście na język dominujące często jest postrzegana jako jako, a szansa na lepsze życie na uniknięcie dyskryminacji natomiast nie jest także te rany znikają i że porzucenie poddanie się stygmatyzacji porzucenia tożsamości odbywa się bez bez kosztów koszty są ogromna one trwają przez kolejne pokolenia metod i totalny historycznej, ale także i szeregu obciążeń psychologiczną zdrowotne, które nękają społeczności i okazuje się, że bardzo często powrotem do zdrowia jest powrót przez związek i ta wydaje się, że pandemia jest również szansą na to żeby docenić wagę lokalności i tych relacji, które funkcjonują w przestrzeni globalnej skupić się na na lepszej jakości komunikacji i komunikacji w językach którymi jesteśmy związani emocjonalnie także staną się tutaj patrzeć pozytywnie i też osoby, które na całym świecie, które wspierają procesy rewitalizacyjne na pewno będą musiały ten wymiar uwzględnić także oczywiście zgadzam się stanem, że bardzo ciężka na proces zatrzymać i języki będą, a wymiera, ale on zawsze miały tylko, że teraz tempo wymierania jest jest przerażające nie jest naturalne, że nas w ten sposób jest przyspieszone przez przez procesy ekonomiczne społeczne i rok metodologie, które funkcjonują społeczeństwa im w moim przekonaniu można ograniczyć skalę tego procesu można mu się aktywnie przeciwstawiać nie dla dobra nauki i dla, dlatego że ta różnorodność jest czymś jest jakimś wartości absolutnie bez ze mną nie dla dobra tych społeczności, ponieważ wyniki badań pokazują to są nasze najnowsze na jej wyniki badań pokazują, że osoby chociażby w Meksyku, które więcej używają języka z rodzinnej mają znacznie wyższy poziom dobrostanu w stulecie funkcjonują od tych społeczności, które języka używają mniej, a czy tych indywiduów, którzy tych tych tych osób, które przestały używać wyniki badań też prowadzone w ramach naszego projektu nad członkami społeczności łemkowskiej pokazują że, o ile język jest taką przestrzenią, gdzie ta pamięć historyczna o akcji Wisła, która jest taką można powiedzieć, bo żaden dramat zacnej społeczności od drzewa jest przekazywana to jednocześnie język chroni to znaczy osoby, które mówią więcej mają mniej negatywnych psychologicznych skutków używania tej traumy, jaką dostała tę społeczność także w jakiej jest mechanizm działania tego to znaczy tego mechanizm ochrony w tym badaniu, które się przeprowadzi sprawnie przeprowadzili przy współudziale społeczności łemkowskiej badaliśmy dostępność traumy to znaczy jak wiele osób ze społeczności przeżywa traumę historyczną związaną z akcją Wisła następstwami czy wysiedlenia, a utrata utrata ziem przez cały szereg strat, jakie społeczność poniosła stratę do dzisiaj patrzyliśmy jak ta trauma jest dostępna wśród osób, które nie przeżyły wydarzeń czy jak nasze dziedziczy międzypokoleniową, a następnie to było skorelowane ze ze skutkami psychologicznymi, które są mierzalne za pomocą narzędzi psychologicznych związanymi z tą traumą okazuje się, że osoby, które więcej mówią mają te negatywne skutki parcia ograniczone to to jest, więc mówiące, że w językach mieszkają mówią więcej w języku łemkowskim teraz akurat mówi o społeczności łemkowskiej natomiast z kolei wyniki badań, które się, że zostały opublikowane dotyczące mniejszości Kaszubskiej to są badania przeprowadzone w 2018 roku pokazują Zofia może tutaj zawieść, bo to jest bardzo ciekawe badania zbliżą się informacje proponuje, żebyśmy tego zaczęli trzecią część naszej rozmowy po informacjach informacje o jedenastej 40 pani prof. Justyna Olko z wydziału artes liberales Uniwersytetu Warszawskiego jest państwa moim gościem wracamy po informacjach wcale państwa moim gościem jest pani prof. Justyna Olko z wydziału artes liberales Uniwersytetu Warszawskiego przed informacjami rozpoczęła pani opowiadać o badaniach prowadzonych wśród społeczności Kaszubskiej tak te wyniki, o których wspomniałam dotyczą badań przeprowadzonych 2 lata temu natomiast on ta publikacja teraz właśnie ukazała jest takim można być uzupełnieniem tego równoległego nurtu, którym się zajmujemy to znaczy to, o czym rozmawialiśmy w przypadku Indian mała i Łemków język roli ochrony języka, więc strony mamy mechanizm, który próbujemy lepiej poznać, że językiem rdzenne z tym ludzie się pozytywnie identyfikują strony są związani emocjonalnie pozwalają na lepsze funkcjonowanie pozwalają osiągać lepsze efekty chociażby na rynku pracy, ale i również w zakresie zdrowia psychicznego funkcjonowania psychologicznego i do jedenastek wzrostu patrzyliśmy, ale patrzymy jak jak dyskryminacja, którą członkowie grup przeżywają wpływa na ich funkcjonowanie na ich zdrowie na używanie języka i to zadanie przeprowadzone razem ze współpracy z przedstawicielami społeczności Szubski pokazało, że te wyniki są zaskakujące i w zasadzie w pewnym sensie potwierdzają takie funkcjonujące w środowisku rewitalizacyjny opinię rzecz czasami, kiedy takie sytuacje nasz Brytyjczyków dotyczy chociażby, kiedy język zakazane, a i wymaga sporej walka nie wymaga sporej rewitalizacji mobilizacji to rzeczywiście tym językiem ten język trwał i inni mówią natomiast kiedy jakby zniknęły oficjalne bariery do używania języka to czasami, jakby nie płacą mobilizująco na na sprawy społeczności oczywiście nie jest tutaj żadnym rano z państwa wyrażeniem poglądu, że że, chyba że barierę są otrzymane nie są potrzebne trzeba język nagle na wiele sposobów wspierać, ale pokazuje również, że tam, gdzie członkowie danej grupy spotykają się z negatywnymi reakcjami na nastała etniczną na swoją przynależność językową nie zawsze wywołuje to takie skutki drastyczne, ale też nie dotyczy to zwykle całych społeczności w przypadku Kaszubów uczestnikami naszego badania była bardziej aktywna część społeczności Kaszubskiej tak wnioskujemy słowo po rozmaitych danych, jakie tam się pojawiło się ankieta anonimowa natomiast przez media kaszubskie była propagowana i dlatego uważamy, że w tym badaniu bez badań nie jest reprezentatywne dla wszystkich mieszkańców Kaszub jest reprezentatywne dla tej części bardziej zaangażowanej we w ochronę języka i zainteresowanych językiem i tożsamością kaszubską mówi, dlatego że, o ile z ostatnim badaniu takim spisie ludności około 88% Kaszubów zadeklarowało wyłączną narodowość kaszubską, a nie kaszubską polską to w naszym badaniu było to ponad 40%, więc pokazuje to rzecz to są to ta grupa szczególnie aktywna w tej szczególnie aktywnej grupie okazuje się, że istnieje związek między przeżyty zniechęcanie do używania języka co zniechęca nie jest powszechna jest czymś bardziej uniwersalny kontekst w kontekstach mniejszość większość to znaczy członkowie społeczności na różnych etapach swojego życia często poczynając od przedszkola szkoły podstawowej są zachęcani są słyszą, że ich język jest nic niewart, że jest brzydki, że jest nie można w nim wszystkiego wyrazić, że nie należy mówić, bo jeśli będą mówiły w swoim języku to nie nauczą się dobrze języka polskiego hiszpańskiego czy angielskiego w zależności od kraju, w którym funkcjonują co się dzieje na poziomie nauczycieli szkół w Meksyku często temu do niedawna towarzyszyła przemoc fizyczna karanie za złe wymawianie po hiszpańsku chociażby moi bliscy są pracownicy sami przeżyli tego rodzaju historie przestali wierzyć, że język jakąkolwiek wartość to samo odbywa się odbywało się w kontekstach mniejszościowych NATO na terytorium naszego kraju okazuje się, że ten poziom przeżyte dyskryminacji związanej z językiem przeżyte zniechęca jest bardzo wysoki wśród tych naszych respondentów, ale okazało się, że osoby, które były zniechęcone wcale nie porzuciła swojego języka tylko używają go więcej, czyli działa taki mechanizm oporu można powiedzieć przeciwstawienia się tej dyskryminacji i ten, który opisujemy w naszym ostatnim artykule pokazuje właśnie, że czeka bowiem z tej grupy aktywnej można powiedzieć, którzy są zaangażowani jakość szybkość, a ich ochrony języka kaszubskiego mimo zniechęcania mówią więcej swoim językiem i rozwinęli silny związek emocjonalny z językiem kaszubskim, więc jest to pozytywne, że mimo niesprzyjających warunków i oczywiście Łukasz opowiada z doświadczeń wielu form dyskryminacji na na swojej historii w szczególności oczywiście po czterdziestym piątym pociągiem do 3005. roku kiedy, kiedy kaszubski został zdelegalizowany nie był uznawany za równoprawne język został uznany dopiero w 20002005 roku to są oczywiście oficjalne można powiedzieć uwarunkowania, ale doświadczona dyskryminacja zniechęcanie to nie skończyła tego żadne ustawy nie rozwiążą, więc w pewnym sensie Kasiu, Kasiu Kasiu, nadal używają zasady języka doświadczenia rozmaitych form dyskryminacji natomiast pozytywnym dobrze, że ta grupa którą, która wzięła udział w naszym badaniu pokazuje że, że to ich nie zniechęciło tylko, że wręcz stało się mechanizmem, który spowodował pewne wezwali pewne mechanizmy obronne natomiast powiedzieć, że to nie dotyczy całej mieszkańców wszystkich wszystkich mieszkańców Kaszub i wydają się, żeby to było reprezentatywne dla dla całości, dlatego że mimo, że rzeczywiście mamy do czynienia ze mnie z użyciem języka i te liczby ostatnich wpisów są bardzo pozytywne ponieważ, ponieważ to ostatnie dane to jest 108 000 nieco ponad 108 0002011 roku, ale co ciekawe aż 94 z 1000 z tych osób nie zadeklarował już zadeklarowało że, że ich język może też troszkę prościej 108 000 zadeklarowało użycie języka kaszubskiego natomiast do tego na co dzień do zwarcia w kontekstach domowych natomiast z tego blisko 14 000 jedynie stwierdziło, że jest ich pierwszy język, a więc ponad 94000 albo nie nauczyła się w domu albo nauczyła się oprócz języka polskiego tak, aby prawdopodobnie uczą się później była świadoma decyzja, że będą między używać to jest bardzo oczywiście pozytywne, chociaż nie daje obrazu, jakby całości obrazu na aż przyjdzie tak oczywiście lokalni aktywiści nauczyciele chcieliby, aby więcej osób mówiło przytoczę słowa z 1 z twórców edukacji Kaszubskiej aktywisty nauczyciela Witolda Dąbrowskiego, który powiedział jeśli jest tak dobrze, dlaczego jest tak źle, a więc oczywiście jest tak bardzo łatwy w pamięci, bo nie są widzimy ogromny postęp widzimy aktywizację natomiast by w szerokiej skali całego regionu jesteście bardzo do zrobienia, ale to, o czym wcześniej mówiliśmy, kiedy pan pytał o to jak uratować język co się najbardziej sprawdza i powiedziałam, że potrzebna jest grupa silna grupa zaangażowanych osób, które będą chciały pieniędzy dalej przekazać nie tylko jako nauczyciele w szkole wszystkim jako rodzice także mam nadzieję, że nasze badania na Kaszubach pokazują, że rzeczywiście tamten scenariusz jest możliwe do realizacji nawet jeśli jest to mniejszość w regionie to jednak jest to spora grupa, która mimo, a mimo tej przeżyte dysku doświadczonej dyskryminacji no nie porzuciła swego języka tylko tylko go używa no rozumiem że, żeby język żył tak jak pani powiedziała musi być używany na co dzień, ale to, gdyby automatycznie oznacza że, że trudniej będzie osobom, które nie są bezpośrednim obszarze rażenia tego języka zachować tak, bo to bardzo sobie, że ktoś, kto wyjeżdża z regionu, w którym się w tym języku mówi będzie miał mniejszy kontakt pewnie kontakty nie wiem telefoniczne elektroniczne z bliskimi, ale na co dzień będzie używał języka innego ktoś to 20 w ogóle z kraju, tym bardziej traci, chyba że znowu znajdzie sobie jakąś wspólnotę lokalną, ale rozumie, że związek ze wspólnotą jest tutaj nie może warunkiem sine qua non tak całkowicie się zgadza i toteż pokazuje casus Kaszubskiej też badania pogłębione wieloletnie badania innych osób chociażby Nikoli Dołowy Rybiński, która pokazuje, że te lokalne wspólnoty grupy wsparcia na Kaszubach organizacje są tymi przestrzeniami, gdzie poszczególni użytkownicy, jakby się wyłania rodzą się tak w tym sensie, że zaczynają mówić powracają do języka dziadków z stają się aktywista ami staje się częścią życia mojej misji życiowej zapraszani są niezwykle potrzebne stąd tak ważna jest rola lokalnych organizacji są z wielu ulicach to przez Stowarzyszenie willa omawianie, które z 1 strony włącza współpracuje z dziećmi, ale z drugiej strony włączonej starszych użytkowników i zapewnia całą całą gamę przestrzeni i różnych form aktywności ten język jest obecne to jest przestrzeń, gdzie ludzie dostają tam poseł Energi podejmują decyzje o tym, że chcą mówić w tym języku to jest absolutnie niezbędne także wydaje to jest to jest przestrzeń, która jest często bardziej efektywna niż nauczanie szkolne powoduje rodzenie się silniejszych związków z grupą ze społecznością językiem i przenosi przez te przestrzenie takie można powiedzieć ceremonialne czasami kulturowe związane z uroczystościami przenosi przechodzi przez te przestrzenie przenosi używanie języka do kontekstu całkiem codzienne, które ci ludzie spotykają się funkcjonują, a egzystują i stąd oczywiście przejście do przestrzeni domowe życie ludzie będą kontynuować, a to u siebie w domu to już nie jest tak daleka droga jest jak najbardziej realna co się dzieje co się dzieje i chciałbym, aby taki gruby jak najwięcej takie grupy takie społeczności rodzą się również Meksyku niektóre są wirtualne to nie wszystko działa w 1 miejscu z met nasz inicjatywy oprócz tego, że są też grupę media społecznościowe, które używają języka inny taki przykład to jest właśnie Greka skala, z którą współpracujemy nie spotykają się raz do roku na szkole drakońskiej, ale między czasie komunikują się w języku będą rozproszone Ross będąc grupą rozproszoną całych Włoszech i nawet poza poza tym krajem kontynuują kultywują komunikację w języku bretońskim właśnie dzięki mediom społecznościowym gęstych tych przestrzeni może być może być spory one się wzajemnie potencja potencjale czują, czyli zdalna komunikacja jako zagrożenie z 1 strony być może z drugiej strony jako szansa to mam wrażenie to jest tak też przez nowe narzędzia od nas zależy jakie, że użyjemy czy lekarzem, jaka jest obecność chociażby języka Śląskiego w mediach społecznościowych jest bardzo silna silna obecność łemkowskiej dzięki radiu Jankowskiemu również elementem funkcjonuje tak jest i te po polskiej mniejszości tę przestrzeń już zagarnęły zawłaszczył można powiedzieć swoje potrzebę już jakiś czas temu i w tym sensie jest to przyczyn, która też chroni chroni użytkowników tych języków w czasie pandemii gorzej w przypadku grup rdzennych Brazylii czy Meksyku, bo często w tych społecznościach ludzie nie mają nawet dostępu do internetu też do sieci komórkowej, więc jest to po prostu niemożliwe bardzo bardzo pani dziękuje za dzisiejsze spotkanie państwa i moim gościem była pani prof. Justyna Olko wydział artes liberales Uniwersytetu Warszawskiego informacje Radia TOK FM już za kilka minut o godzinie dwunastej po informacjach Mikołaj Lizut i jego program dzisiejszy program przygotował Paweł Ziętara, a nad jakością naszych połączeń czuwał Szymon Kulisz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA