REKLAMA

Prosto z Sanoka: sekretne zaślubiny króla i historie bieszczadzkich GOPR-owców

Bezgraniczny
Data emisji:
2020-08-27 23:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
51:35 min.
Udostępnij:

Bezgraniczny wraca na Podkarpacie. Odszukamy miejsce, w którym jeden z najbardziej znanych polskich królów wziął sekretny ślub. Zajrzymy do Galerii Zdzisława Beksińskiego oraz na Galicyjską Giełdę Staroci. Odwiedzimy skansen w Sanoku i poznamy niezwykłe historie bieszczadzkich GOPR-owców

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
audycja bezgranicznym, czyli sierpniowe podróże to niszowych atrakcjach turystycznych Polski Piotr malarz witam bardzo ciepło bardzo serdecznie i tych z plecakami i tych na rowerach i tych w kajakach i pod namiotem i Wałcza z przyczepką czy bez przyczepki czwartkowe wieczory sierpnia opowiadamy o miejscach, które często mamy tuż za progiem ciekawe intrygujące perełki, o których mało, kto wie mało, kto słyszał są warte tego, by się nad nimi pochylić pierwszą audycję Rozwiń » poświęciliśmy Przemyśl owi z jego fankami dzwonami twierdzą twórcami i deskami amatorskiego teatru Fredrę dziś, żegnając wakacje bezgraniczny powraca na Podkarpacie niedaleko swoich rodzinnych stron zabiorę państwa do miejsca, w którym 1 z polskich królów brał ślub i to trochę tajemnicy sekretnie, bo pochwalony jego wybór przez wszystkich możnych, by z pewnością nie był, ale wiadomo serce nie sługa będziemy, więc dziś w miejscu tego przedziwnego ożenku będziemy też na niezwykłej galicyjskiej giełdzie, na której cuda można znaleźć cuda sprzedać cuda kupić jeszcze cudownych ludzi spotkać poznać, a propos poznawania cudownych ludzi dziś pojawił się w naszej audycji bohaterowi gór bez nich wielu z nas nie wróciło bez nich bezpieczniej cało robią to od lat Goprowcy z krwi kości, którzy opowiadają o tym jak zaczynali, gdy jeszcze technologia nie wspierała ich tak jak robi to obecnie na pewno nie było wtedy telefonów komórkowych ani innych nowinek no i jeszcze 1 podpowiedź dla państwa, zanim audycję bezgraniczny ruszymy z kopyta, po której już wielu naszych słuchaczy doskonale odgadnie, gdzie dziś bezgraniczny się z państwem zatrzyma Beksiński no chyba nie ma już co dalej utrzymywać tajemnicy, że w Sanoku dzisiaj będziemy, a skoro już padło to nazwisko Beksiński to jemu oddajmy pierwszeństwo w naszej bezgranicznej podróży w podkarpackim sanockim dzisiaj wydaniu Wiesław Banach to on stworzył galerię Zdzisława Beksińskiego znał się z nim przez lata przyjaźnił od lat siedemdziesiątych to jest artysta powierzył wykonanie swojego testamentu ja w tym 70 siódmym roku przychodzą tutaj do pracy przyszedł w momencie, kiedy Beksiński Sanoka przenosił się do Warszawy 1 z pierwszych pierwszych zadań którymi dyrektor powierzył to niech pani, że do Wyszyńskiego tam jest obraz, który kupujemy do muzeum przyniosła go pod pachą był to 1 z tych ostatnich obrazów namalowanych w Sanoku w Księstwie byli spakowani z pan Zdzisław mówi teraz niech pan przyjdzie jeszcze raz mam dla muzeum jeszcze obrazy abstrakcyjne na to przyszedł jeszcze pewnie za dwa-trzy razy, by było 6 wszystko przynieść on wyjeżdżał a, a ja zaczynałem pracę, a więc związki z Beksińskim już w Warszawie wcześniej żeśmy się znali, bo poznałem w tym samym momencie w jakim zamek, czyli Beksińskich odwiedziliśmy rodzinnie w przy moim pierwszym przyjeździe do Sanoka, a więc znaliśmy się i co ta znajomość była kontynuowana do końca jego życia testament, który zostawił głównie ze względu na tę naszą sympatyczną znajomość zapisywał wszystko co muzeum odremontowany zamek renesansowy już mocno za mało jeśli chodzi o nasze nasze ekspozycję trzeba było coś z tym zrobić, zanim Beksiński został zamordowany miałem z nim taką rozmowę, że już mamy projekt szukamy środków unijnych, że będziemy zamek rozbudowywać zbudowanie za grzech za to zabytkowy zamek można robić, ale na plaży z piasku to był problem są z tym zrobić potrzebne są, a niech pan wybuduje 10 drugi budynek celnie będzie funkcjonować ludzie przychodzą jedno miejsce chcą wszystko oglądać fatalna jest rzecz jak muzeum jest rozsypany różne punkty co nie działa musimy zrobić tutaj było skrzydło południowe wiemy znamy zarys fundamentowe nie wiemy jak wyglądało co prawda, ale może wykorzystajmy to żoną było przynajmniej uzyskamy jakiś element przestrzenny, który będzie nawiązywał do dawnego wyglądu dziedzińca Zamkowego co były długie długie rozmowy, żeby nie powiedzieć, bo jest konserwatorem jak ma wyglądać szklane pudełko jest 1000 innych pomysłów jak jak to skrzydła ma wyglądać każdy się nie podoba każdy rzeczywiście boli niektórzy mówią niech pan jednak tego nie robi na wielu musi zrobić zbiory dni mi z małych magazynach gniją ikony przecież to też jest niesamowita wartość nie można myśleć to nie jest jakaś wybitna architektura to nie jest Wawel musimy jednak coś z tym zrobić no i w końcu jest zgoda są środki unijne budujemy budujemy skrzydło no i teraz jak zrobić elewację, żeby jakoś no nie nie prowokował, że to jest zabytek jednocześnie było na i wtedy przyszła mi do głowy, że rozwiązaniem mogłyby być Beksiński już nie żył w tym momencie mogły być MO inspirację z jego rysunków wczesnych rysunków, gdzie architektura często się pojawia są takie rozrzucone okienka no i architekt poszedł dwu w tym kierunku mamy taki dziwny budynek z rozrzuconymi okienkami wszyscy na elewacjach wszyscy się dziwię co to właściwie chodzi należę do tych nielicznych świadków życia twórczości Beksińskiego różne rzeczy znam rozumiem może lepiej niż w innych jeśli nie skończy jeśli nie opracuje tego to zniknie, więc pierwsze zadanie testament do spełnienia próbek chińskim jest takim, żeby dopracować się z dyrektorem to, mówiąc że bardzo mało czasu na to jeśli jest dyrektorem, który nie ma podzielności uwagi Czyż nie jest klasyczną kobieta z takimi zdolnościami jak się za część zawiera wodę musi zajmować innymi, czyli kwotę wracając zaczynam zawsze robi to od początku to jest takie deptanie w miejscu do opracowania jest jeszcze ogromny materiał nawet dla mnie, który chyba najwięcej czasu poświęciłem są jeszcze materiały archiwalne dźwiękowe np. których nigdy nie usłyszałem nie było czasu tak jest jednak tak strasznie dużo, więc do tego trzeba wrócić wyłuskać z tego takie elementy, które warto zostawić w biografii twórczości artysty najdroższego cały czas są jeszcze takie szalone pomysły spektakl teatralny, ale oprócz tego jest ja mam taki spory niedosyt, bo powstało dużo filmów Iksiński fabularny kilka filmów dokumentalnych powiedziałbym tak wszystkie one fałszują obraz no a poza tym zajmują się z chińskimi, a nie zajmują się jego sztuką i właściwie ten czas teraz na emeryturze chce związać również z napisaniem scenariusza jego twórczości to będzie już nie mówimy kto, kiedy umarł kto jaki miał do kogo stosunek itd. czy wymachiwał rękami nie wymachiwał tylko skupimy się na tym czy nikt w ogóle nie nie robiłby tych firm wobec chiński, gdyby nie był wybitny artysta spróbujmy dotrzeć do jego sztuki przy pomocy kamery spróbujmy zrobić jakąś głębszą refleksję tej twórczości to jest taki mój ambitny zamiar się zrealizuje czy nie scenariusz tego, czego pisać potem szukać środków z możliwości do zrealizowania filmu o sztuce nie o kolejnego filmu o życiu Beksińskich problem też filmów dokumentalnych polega na tym, że materiału, z którego korzystają jest materiałem jednak bardzo wąskim, jeżeli chodzi o pokazanie osoby właściwie idea, żeby zrobić filmy wyłącznie z materiałów Beksińskiego jest jakimś pomysłem na pewno dobrym tylko bez racji nawet nie wiadomo czym ten materiał, z którego się w tym momencie korzysta jest zabawą Beksińskiego pieczeniem czymś bardzo poważnym, czego zresztą w tych gminach za bardzo się ma zeza z tą kamerą łazi bez przerwy firmuje różne rzeczy bawi się przy tym setnie i z tego nie może powstać jakiś naprawdę poważna autoportret tak naprawdę nawet ich życia codziennego do końca nie ma Beksińskich, który pożerał decyzję obiad, a potem realizuje, ale dobrze zrobi to dlatego pytamy, kto filmuje nie uczmy się to ten ich sposób takiego przebieranie zabawy pewnej cały sposób życia nie widzimy Beksińskiego zmartwionego nie widzimy Beksińskiego z jakąś refleksją nawet nie bardzo widzimy Beksińskiego przeżywającego choroby swojej żony, więc nową takich rzeczy nie filmował, więc wiadomo, że to jest jakaś prawda, ale tylko wąski wycinek nie mówiąc o czymś innym, ale nie będę tak tak mówi biograf będę mówił o sztuce, bo to jedynie ma sens o Zdzisławie Beksińskim i jego sztuce jego życiu tylko sobie znanej perspektywy perspektywy przyjaciela kogoś bliskiego opowiada honorowy obywatel Sanoka zarazem wykonawca testamentu artysty założyciel galerii Zdzisława Beksińskiego Wiesław Banach Sano oferuje niejedno spotkanie z wielkimi ludźmi może nazwiska wielu z nich są dla wielu z nas anonimowe, ale nie dla tych, którzy ich odwadze zawdzięczają swoje życie to ratownicy bieszczadzkiej grupy GOPR może w drodze w Bieszczady na tamtejsze szlaki, zanim pojawią się państwo czy to nad Soliną albo drapią się na wielką czy małą trawkę Halicz bukowe Berdo Tarnicę czy którąś z połonin Caryńskiej czy Wetlińskiej warto zatrzymać się w Sanoku w skansenie, gdzie na rynku Galicyjskim stanęła replika dyżurki GOPR została go Krówka odtworzona z całym wyposażeniem z tym sprzętem, który gdzieś w latach sześćdziesiątych siedemdziesiątych w Bieszczadach wtedy całkiem dzikich były używane dla tych, którzy pamiętają te Bieszczady z lat siedemdziesiątych osiemdziesiątych polecam wizytę tutaj Goprowców w chałupie, która znajduje się w exposé z rynku galicyjskiego oprócz fotografii można również całą ekspozycję związaną z ratownictwem górskim całą historię bieszczadzkiej grupy GOPR tutaj zobaczyć dzisiaj to już panowie na szczęśliwe emeryturze ale, ale tak jak widać nie siedzą w kapciach w domu tylko swój prywatny czas poświęcają na to, żeby dbać o to wystawę to oni ją przygotowują to oni oni dbają no jest to w cały czas historia tego miejsca tych gór no bo tych ludzi, bo przecież przez odpowiedzieć oni sporo swego życia zostawili w górach tak się złożyło, że rzeczywiście wpadł na pomysł czy nie znalazłby jakiś kąt, gdzie mogliby zaprezentować swoje zbiory nawet trochę więcej jak on się znalazł w rynku Galicyjskim części takiej szerokiej sieni przyjezdnej możemy zobaczyć bardzo bogatą już w tej chwili ekspozycja dla starszych może pewnie z łezką w oku przypomnienie dla młodszych pewnie zaskoczeniem, że tak dawniej ratowało i to nawet skutecznie dyżurka GOPR z całym wyposażeniem był bardzo skromnym, bo przecież tam Goprowcy nie mogli liczyć na pokój fotela w hotelu czy 3 cztero gwiazdkowym także zwykła drewniana drewniana krycia radiotelefon podstawowy sprzęt taki ratowniczy to składało się na wyposażenia po przekroczeniu tego progu już od razu widzimy całą ekspozycję począwszy od nart które, które były wykorzystywane w górach to jeszcze te drewniane nierzadko pewnie wykonywane przez samych Goprowców można sobie porównać tutaj jak wyglądały stroje i wyposażenie no tutaj od 1002. roku wełniane skarpety skórzane buty czerwone, więc sweter opaska z tym niebieskim krzyżem ogromny radiotelefon pewnie ważący kilka kilogramów to wszystko składało się na strój ratownika Bieszczadzkiego Górskiego Ochotniczego pogotowia ratunkowego wspaniałe fotografie archiwalne wspomnienia notatki służbowe odznaki go pruskie kolejne plecaki dacze tutaj też dokładnie widać jak na przykładzie ratownictwa wszystko zmieniało możemy możemy zobaczyć jak sprzęt się zmienia, bo zaczynamy od tego najstarszego choćby tutaj warunkach zimowych różnego rodzaju to Boga składane takie sanie którymi można było osoby poszkodowane ewakuować wózek alpejski to już troszeczkę późniejszy taki ciekawy, bo tylko na 1 na 1 kółku, a to, dlatego że można go było 2 ratowników obsługiwać nie było nie było problemu dla najmłodszych największym zawsze zainteresowaniem cieszył się bat bus to zawsze przypomina się historia gdzieś tam dawnych filmów w Afryce jak to tubylcy wniosą jakiegoś związanego nieszczęśnika no tutaj taki troszeczkę podobny sposób takiej środkowej w osłonie można było poszkodowanego na ramionach ratowników z gór znosić jedno cała ewolucja sprzętu narciarskiego i tego ratowniczego pokazuje jak jak przez lata jak przez lata to się właśnie zmieniało czy też jest na uwagę zasługują tablice, które rzeczywiście można było dawniej zobaczyć przepiękna tablicę na zielonym tle metalowa polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze schronisko oni nawet chińska wysokość 1228m nad poziomem morza poniżej tabliczka dyżurka GOPR to już historia tej chwili po remoncie pewnie już samo miejsce dawnego schroniska będzie wyglądało zupełnie zupełnie inaczej, a wiele tych elementów będzie można zobaczyć tutaj właśnie na wystawie, a również zobaczyć i fotografie dawnych naczelników tych osób, które odpowiadały za za całość wyszkolenia i działalności tutaj w tej bieszczadzkiej grupy grupy GOPR otworzymy sobie w tej chwili właśnie to go Krówka to elementy które, które tutaj są składowe to bardzo niewiele począwszy od takiej zwykłej dawnej kuchenki gazowe gazowe turystyczne ciężkiego prezentowe plecaka miejsce do mycia się to miednica stojąca na drewnianym stoliku przykrytym ceratą pod spodem wiaderko, które można było wodę z pobliskiego źródła przenieść zastój to służy też niewielki stolik też przykryty ceratą 2 krzesła no i miejsce do spania radiotelefony, które służyły do komunikacji i tak naprawdę to to wszystko co taki dyżur co się znajdowało niezwykłe jest nie tylko miejsce, bo miejsce nie miałoby nigdy sobie tego czego, gdyby nie ludzie, a w sanockim skansenie w tej zrekonstruowane dyżurce Goprowców można spotkać ludzi tych z tamtych czasów, dla których ta replika to nie jakaś tam makieta, ale powrót do ich własnej przeszłości jak słyszeliśmy ci ludzie nie zakładają jeszcze w domach kapci nie rozsiadają się w fotelach dalej pełnią swój dyżur snują opowieści o swojej pracy swoich gorzowskich akcjach opowiadają o górach opowiadają o miłości do nich szacunku do nich, bo wielu wciąż wydaje się, że Bieszczady to od takie tam sobie pagórki żadne albo żadne Tatry jakieś zagrożenie, ale Bieszczady potrafią z drogą nauczyć pokory i upomnieć o szacunek dla siebie i piękne w tym miejscu jest to, że można przysiąść do kogoś, kto doświadczył chwil strasznych radosnych na własnej skórze bieszczadzkich szlakach kiedyś jeszcze dziś szych bardziej opustoszałych jak dzisiaj, że dziś można takich ludzi po prostu poznać popytać moich doświadczeń życia czegoś samemu się tego nauczyć Jan Jarosiński starszy ratownik GOPR widać tu przede wszystkim cały przekrój naszej działalności statystyki są fotografie slajdy bez przerwy chodzą, bo jest taki monitor no i dużo sprzętu jest najciekawsze eksponaty będą mnie to jest to mogę ten składany jest datowany 1002. roku z marca, bo jest na niej numer ewidencyjny i oprócz tego wózek alpejski tak jak i Boga improwizowany już w tej chwili w ogóle nie znając tak samo jak bambus środek transportu letniego to jest partia nazywa afrykański, bo tak wnoszono kiedyś zabitych czy inne antylopy, ale jest przystosowane do tego błony związane w siatce siatka przywiązywano do tego bambusa i zależności od kontuzji jego jest bliżej bardziej przywiązany do tego droga oczywiście jeszcze jest lina zabezpieczająca jak w ekstremalnym terenie się niesie to trzeba po prostu hamować jest dodatkowo lina na naprzód tego mamusia nie do długu i wspomaga idzie cena miedzi na zmianę dziś czasu wolnego minimum 6 osób to jeszcze było na kursach siedemdziesiątych piąte szóstym roku jeszcze było używane pokazywane było bowiem tak już praktycznie nieużywany generalnie myśmy to używali do transportu zwłok jest zwyczaj taki był ratowniczy przyjęty oczywiście od sędziów, że zawsze była przy rozwodzie zło Gąska miało Jedliny czy jałowca 2 rzucona my przysporzą cześć oddawaliśmy dużo, że pamięta, bo jak ja moich ponad 100 dni, które zacierają, ale niektóre są jak jest szczególnie akcja szyją pamięta opisałem to książka już wlany do misji jednak większych akcji 70 czwartym roku posiedzenie w Lutowiskach przed świętami, czyli akcja trwa niezależnie gościa mimo bardzo dużych nakładów sił środków, czyli dużo ludzi dużo zaangażowania, ale moje najbardziej taka sympatyczna jest zaginionych dzieci w Chicago już znalezione dwójka zaczęło, że w środę mieliśmy dyżuru siedliśmy do kolacji wśród gości mówi zginęły dzieci takie były jego słowa pije jeszcze przed dziewczynką małą trzyletnią chłopaki jak to uwagi, bo rodzice poszli na teren byłej bazy rozpalić ich młodsze wyskoczą na Górkach oglądać jak wyskoczyli pobłądzili i szukaliśmy ich do północy, ale żyje dzisiaj przyciągnął do ojca strasznie się też wyprowadzić tych chłopaków, bo są tego na brzegi no oni ubrani inaczej ja mówię tłumaczę mu uporu i obu ich włożyłem do swojego pola, bo jestem troszkę figuranci gość oni trochu raki małe jelenie rękę 1 regałem drugi drogimi i za 5 byli jak trzeba zaś spokojnie, żeby ludzie pół to jest taka taka była tak Zając, że to trudno określić, żeby bez tego żyć razem ja zacząłem karierę na przód od przewodnictwa i widziałem co się dzieje poza tym koledzy to wszystko jest jakby druga noga przewodnictwo tak miało to nazywałem na, ale oddają się bez reszty jest dużo ludzi, którzy patrzą na narty i no wszyscy ja takie miałem oczywiście to nieprawda, bo jak miał drewniane tarcze to niekoniecznie takimi wiązaniami jak wydumany, bo cel najstarsze narty to są z z 1925 roku to jest kawał historii jeszcze trochę mnie 100 lat, czyli praktycznie nie mogli, ale sympatycznie do tego, bo chodzi poza tym było paru takich, że mi ofiarowali, żeby jak inaczej też 1, z czym myśleć tutaj spod Jasła dostałem od pani inaczej niedawno z Mogielnicy potrzeba co prawda pani mówi z ustaleń narty, ale to była akurat na Wiśle, ale też stale, bo z 90 lat ubiegłego wieku, czyli też zabytek pierwszy nawet z Bielska później z Bielska Bud drewniane narty dopiero później z zakładów narciarskich Zakopanego Szaflary, bo wytwórnia była nad Zakopanem później wielu Szaflary budowany jest po kolei tak, by pokazać stare akcje współczesne tak samo zresztą jak akurat w tej chwili widzimy nogi zabłocone, bo tak po prostu znaleziono ludzi ich chcieliśmy pokazać też tak ludzie chodzą boso po górach opóźnić jej szukać trudno chcieli opływać takich rzeczach, ale mamy i swoją dokumentację do tego są zapisywane, jaki budżet, bo to trzeba przestrzeń jest opisywany, a ilu ludzi wychodzi na pełnienie w klapkach szczegółowo w klapkach w góry Drodzy Państwo do sanockiego skansenu można i klapkach może nawet wypada, gdy latem gorąco i wygodnie, ale w góry o znamy liczne historie spacerowiczów, którzy do wyprawy kompletnie nie przygotowali i srogo za to zapłacili opowieści bieszczadzkich ratowników to bezcenny kapitał wiedzy mądrości rozsądku i doświadczenia na każdym bezgranicznym szlak nie tylko tym sanockim bieszczadzkim i na naszej bezgranicznej mapie miejsc nie ma instruował tych niszowych raczej, ale wartych odwiedzenia dyżurka Goprowców w Sanoku w skansenie znaleźć się musiała, tym bardziej że jak wielu z państwa wie na połoninie Wetlińskiej praca wre Chatka Puchatka już na pewno nie będzie taka sama jak kiedyś jest w przebudowie dla wielu z nas wspomnienie tamtego prostszego wydania schroniska jeśli ktoś tam już był zaczyna uratować no i niebawem będzie można wszystko to poczuć znowu tylko wyłącznie w sanockim skansenie jak było naprawdę przed dawno temu no proszę były 2 piętrowe z materacy takich na z pasów zrobione i Żur wiszące po prostu nie było na to jak do dziś nie ma Unii, ale wtedy tylko agregat jak był do zasilania radiotelefonu ud raz w tygodniu się zapalał, bo niestety były ograniczenia używaliśmy lampy naftowej i świecie do doświadczenia kuchenka typu Koza do ogrzewania i całe życie go gotowanie na kuchence i dalej jeszcze wtedy biuro era gazu zaczyna czerwone lub 22005 roku, kiedy przyszły Bieszczady, bo przedtem nie było zasięgu siedziało się generalnie cieszy i kwotę, żeby utrzymać łączność, bo przez połoninę to jest łączność nie tylko Brożka, ale jeszcze pogotowia ratunkowego czas, by tam stoi antena my cały czas zasilamy przez dom dyżurny pogotowia ma łączyć z kartkami, które leżą ogniska się waliło jak coś się czy bydgoszczanie, którzy wymyka się działo czasem jakieś Karczem ta jak działa na zębach tory nie były nie jest tak, aby zostać było zadbać o wszystko nie spotkanie z oprawcami tymi, którzy bez wsparcia technologii kiedyś bez wygód, ale nie mniej skutecznie przecież ratowali tych, którzy ratunku na bieszczadzkich pustkowiach potrzebowali, a to niejedyne tak ciekawe osobiste opowieści, jakie dziś dla państwa w audycji bezgraniczny w TOK FM przygotowaliśmy audycja bezgraniczny TOK FM, czyli podróż przez niszowe atrakcje turystyczne Polski miejsca piękne, ale nie tak rozreklamowane nie tak słynna jak wzgórze wawelskie sopockie molo czy zakopiańskie Krupówki w naszej czwartkowej sierpniowej audycji schodzimy, więc z wydeptanych tłumnie tras no i szukamy perełek tuż za progiem dziś jesteśmy w Sanoku byliśmy już w galerii Zdzisława Beksińskiego byliśmy w skansenie, by poznać bohaterów gór ratowników GOPR w replice ich dawnej dyżurki, a teraz obiecana na wstępie naszej audycji historia miłosna, ale skrywana w tajemnicy, bo król bardzo słynny Polski król zakochał się kobiecie, która ze względu na i pochodzenie i dotychczasowe życiowe doświadczenia nie znalazłaby raczej poklasku ani akceptacji wśród dworskich elit nie mogła, więc być za bardzo poślubi ona na Wawelu ani w innych prestiżowych miejscach zatem cicho bez szumu w sekrecie niemal poza głośnymi okrzykami oburzonych krytyków w Sanoku stało się to właśnie w kościółku, którego śladów trzeba było dopiero szukać za co zabrał się m.in. archeolog Piotr Kotowicz z muzeum historycznego Sanoka jak to jest, gdy serce wybiera kogoś kogo wybrać nie wypada zdaniem wielu jak to jest dopiąć swego w zakazanym uczuciu jak to jest potem po latach odszukać tego wszystkiego historyczne ślady Piotr Kotowicz archeolog muzeum historyczne w Sanoku kilka lat temu nasze miasto zapragnęło mieć zrewitalizowany plac Świętego Michała, który wcześniej był zbyt piękne parkingiem wyasfaltowany jak to się nic nie działo stały taksówki samochody, a miejsce rzeczywiście dosyć urokliwe i z wielką historią jak się później okazało oczywiście z różnych informacji ze źródeł pisanych jakiś wspomina w prasie odkryciach kości odkryciach przedmiotów, które pochodziły z tego miejsca wiedzieliśmy, że tam powinny być pozostałości najważniejszej świątyni dawne miasta kościoła parafialnego pod wezwaniem Świętego Michała Archanioła miejsca specjalnego nie tylko dla sanoczan, ale chyba takiego miejsca specjalnego historii Polski tak naprawdę, o czym się wcześniej niewiele mówiło niewielu wiedziało to dla mnie też temat nowy, bo oczywiście jestem jakby oznaczeń innym od urodzenia, ale zajmował się to innymi sprawami, więc musiałem się mocno wgłębić w historię tego placu Świętego Michała dowiedzieć się albo przypomnieć sobie, żeby tam kiedyś kościół, którego już niema i nic o nim nie pozostało i przygotować się do tych prac zobaczyć czy możemy mieć do czynienia, więc wykonanie wykonaliśmy z kolegami historykiem Pawłem Skowrońskim mi archeologiem Marcinem mianowicie olbrzymią pracę taką też archiwalną jeśli chodzi o przejrzenie wszystkich dostępnych nam źródeł historycznych dotyczących właśnie kościoła parafialnego Świętego Michała od tego zaczęliśmy, żeby spróbować dowiedzieć się jak ten kościół wyglądać, czego możemy spodziewać pod ziemią co z niego mogło zostać bowiem wiedzieliśmy, że spłoną, że został rozebrany sprzedany na licytacji później po po pożarze pożar miał miejsce może być przez fakty w 1700 osiemdziesiątym drugim roku w czasie pożaru całego miasta niestety Sanok wówczas spłonął, gdyż był drewnianym miasteczkiem trochę podupadł wówczas kościół nie może murowany jak się okazało ze źródeł pisanych niestety również nie oparł się temu niszczycielskie mu pożarowi, a żeby to zabory władze austriackie niezbyt przychylnie patrzyły na to, żeby coś tam odbudowywać wolały mieć majątek, jakby w formie placu więc, więc zakazano budowy kościoła poszły w ogóle do niej przystąpiono materiał rozebrano i tyle po tym, kościele pozostało co prawda w czasie różnych prac remontowych budowlanych przy kamienicach otaczających plac Świętego Michała już później oczywiście w dziewiętnastym wieku początku dwudziestego wieku natrafiono na jakieś ślady pochodzące z kościoła u nas np. muzeum muzeum fizyczny w Sanoku prezentujemy piękną chrzcielnicę kamienną 15 wieczną no, więc wiedzieliśmy, że jeżeli takie zabytki były w kościele no, więc to pod ziemią może coś jeszcze dla nas zostało może w czasie tej rozbiórki i licytacji nie wybrano wszystkiego i nie wszystko znaleziono może zostawiono też holować, więc taką wiedzą przystępowaliśmy do tych badań, ale pewnymi obawami, bo było to duże wyzwanie myśmy zaledwie 34 miesiące na to, żeby spróbować przywrócić sanoczanom kościół, który zaginął archeologii w czasie rewitalizacji myśli się na końcu, a może czasem warto pomyśleć na początku to znaczy wyjść od tego, że mamy miasto historyczne, które kryje dużo tajemnic pod ziemią i zanim przystąpimy do jakich prac w 8 tych archeologów na trochę dłużej, żeby oni mogli rzeczywiście się tutaj wyk wykazać i rzeczywiście spowiedź odkryć to co się to co się da oczywiście praca nam się później trochę wydłużyły, ale oczywiście mieliśmy takie okresy budowlańcy Stalina już nad głowami z niecierpliwością przystępowali z nogi na nogę no patrzących tylko z tego dołka widziałem i pozwolimy działać także oczywiście dochodziło tam jakiś mniejszych na szczęście spięć żywe zainteresowanie oczywiście od początku towarzyszyło naszym pracą, gdyż jest to ścisłe centrum miasta, więc nie nie dało się uniknąć miasto żyje w ciągu dnia archeolodzy pracują, mimo że ogrodzenie mnóstwo ludzi przechodzi pyta rzeczywiście po drugie do ludzi zaczęła docierać ta informacja, która nas urzekła prawda, które jeszcze nie powiedziałem, ale specjalnie zachowam sobie ją na teraz, a mianowicie, że to był kościół, w którym wziął ślub król Polski król Polski Władysław Jagiełło 2maja 1400 siedemnastego roku spotkał się tutaj po cichu czy tak naprawdę z Elżbietą Grabowską Pileckich chyba ukochaną od lat nie była to królowa nie była to księżniczka była to szlachcianka córka Ottona z Pilczy właściciel Łańcuta właściciela pierwszego zamku w Łańcucie Elżbieta Granowska Pileckich miała wcześniej 3 mężów, bo kobietą jak na owe czasy średniowiecza chyba bardzo po pierwsze, piękną po drugie, bardzo taką kobietą energiczną skoro tylu facetów przez nią uganiał, bo proszę sobie wyobrazić, że ona była w niewoli 1 czeskiego rycerza tak dziś na Śląsku odbijali, więc no niesamowite czy miała takie dramatyczne życie zresztą z polecenia z polecenia Władysława Jagiełły została odbita swoim przedostatnim mężowi przez swojego ostatniego męża, więc przed Jagiełło, więc no gdzież tam się spotykali wcześniej w Krakowie Granowska była 1 z dwórek wcześniejsze żony Władysława Jagiełły Anny Celińskiej i gdzieś to uczucie musiało zacząć się kształtować nikt sobie poza królem nie wyobraża, że taki do takiej ślubu dojść może, więc stąd tajemnica król akurat wtedy wracał ze Lwowa przez fałsz ten tutaj przez zamek Sobień pod Sanokiem, który się znajduje, w którym gościli go w Witowie 1 z najmożniejszych rodów tutejszych nie tylko poplecznicy Władysława Jagiełły król chyba wybrać rzeczywiście Sanok na NATO miejsca spotkania i tylko w gronie najbliższych swoich przyjaciół i wiernych którzy, którzy go nie opuścili w tej w tej trudnej chwili, bo większość można władztwa popleczników lat króla była przeciwna temu małżeństwu czemu dał wyraz chyba najdobitniej Jan Długosz, który odmalował królową w swojej kronice przyszło tam królową, która została Elżbieta Granowska po ślubie jak najgorszych barwach pisząc, że jest wycieńczony podłogami starszą kobietą on miał 40 lat wtedy oczywiście kilkoro dzieci ona miała no i w ogóle sam ślub opisał w taki sposób, który wskazywał na to, że no to same sam ciąg nieszczęść król spowodował tym tym ślubem, a mianowicie już po całej ślubnej ceremonii wracając z wozem na zamek królewski powozem na zamek królewski tutaj w Sanoku urwało się koło królowa musiała w błocie brnąć na zamek, gdzie prawdopodobnie było weselisko wcześniej niby do południa była piękna pogoda słoneczko na później, mimo że był Tomasz zaczął padać nawet śnieg się pojawił, więc na wszystkie te kataklizmy biblijne zezwolił na tę 1 królową, ale król był wytrwały i rzeczywiście dopiął swego i Sanok został chyba jedyny jeszcze się nie mylę takim małym miasteczkiem, gdzie król Polski w związku z akt z reguły odbywało w dużych miastach wielkich asystach w Krakowie Warszawie w Gnieźnie może we Lwowie ale, ale nie w Sanoku no, więc mamy się czym szczycić dlatego właśnie ten kościół odkrycie tego kościoła dla nas tak ważne no i z innym rzeczy, które zostały po kościele została impreza, bo nie wiem czy słuchacze wiedzą, ale co 2 lata organizujemy wraz z różnymi grupami rekonstrukcji historycznej rekonstrukcji właśnie ślubu Władysława Jagiełły wszystko dzieje się w historycznym miejscu na terenie kościoła tam następuje uroczyste zaślubiny króla królową granych przez rekonstruktorów ich co prawda nie w błocie, gdyż Sanok jest wybrukowany w całości wszyscy udają się na na zamek właśnie sanockiej na dziedziniec teraz pięknie wyremontowany i zachęcające turystów do oglądania, gdzie przez przez cały dzień trwają w szranki turniejowe różne atrakcje rycerskie strzelanie, bo bardziej tak dalej wszyscy się doskonale doskonale bawią, a król królowa uratują swoje swoje zaślubiny także to jest takim dużym plusem, który został po po wykopaliskach, że to wydarzenie historyczne trafiło do nie tylko do świadomości sanoczan, ale ten zaczyna trafiać do świadomości tutaj turystów przyjeżdżających którzy, którzy coraz więcej wiedzą o tej imprezie wiedzą że, że takie zdarzenie miało miejsce i co państwo tej całej historii myślą jak wam się sekretne zaślubiny króla Jagiełły podobały, a wizja imprezy weselnej historycznym miejscu sarmackim stylu nie ma to jak pojawić się na Królewskim weselu przecież takiej gratki przepuścić raczej nie wypada kusi taką gratką Sanok tak jak król uznał, że nie wypada mu przepuścić okazji związania się z kobietą, dla której był gotów na taki potajemne wręcz ustronne ożenek, ale Sanok ma do zaproponowania jeszcze inną imprezę oprócz rekonstrukcji, które słyszeliśmy nie weselną już może, ale cieszącą oko i czasami portfel nawet na pewno barwną, która wprowadza ludzi i kraju i zagranicy giełda galicyjska zwana też gra czarną, a tutaj między stoiskami przy nich nie tylko cudeńka różnej maści, ale ludzie ludzie z ich pasjami mnóstwo przyjaźni, które zawiązują mnóstwo więzi i mnóstwo okazji do powrotu stamtąd z czymś co pachnie wspomnieniami pachnie czasem pachnie historią byliśmy Drodzy Państwo w audycji bezgraniczny ma Królewskim sekretnym ślubie Sanok zapraszam, więc teraz także na giełdę staroci giełda galicyjską sanockim wydaniu, a nuż wśród wielu drobiazgów odnajdą państwo coś cennego albo wy macie coś cennego dla kogoś innego nazywam się Dobrosława Bernaciak jestem z Przemyśla i jestem na jarmarku staroci giełdzie na rynku galicyjski klient jest różnorodny kolega ma tutaj książki, ale obok ma stare metalowe rzecz, czyli oferta musi być ogromna bardzo dużo jest kolekcjoner ludzie, którzy przychodzą konkret jak dziś jestem umówiony na 10 Tomowi edycję historii Polski i poczet królów polskich to jest Nówka to był reprint Wiednia z malarstwem Matejki ja głównie dlatego pana przyjechały mam nadzieję, że się zjawi, ale klienci przychodzą są zainteresowani np. wierzy mamy dalej to on przyjdzie do mnie dotyczące np. samego Sanoka inni przychodzą po biżuterię też troszeczkę, a inni to są to nazywam tacy okazjonalnie, a pojedziemy jest ładna pogoda widzimy kupię to kupię tamto uzupełnia kolekcję albo zaczynają wręcz uwielbiam jak dzieci są małe czasem dostają gratisy prezenty, żeby zachęcić jakoś manetkę coś takiego, bo pasja kolekcjonerska to obojętnie czy książki czy monety czy znaczki, ale to jest coś to poszerza wiedzę trzeba się dokształcać, żeby coś wiedzieć na ten temat o to dotyczy Gazownictwa Sanok 40 lat myślę, że ktoś zainteresuje, bo jesteśmy w końcówce roku rzeczy nie są drogie, a ja przyjąłem to kolekcja medali było ponad 85 sztuk tu więcej takich zdjęć niektóre są podpisane po ukraińsku niektóre po polsku to uchodźcy uchodźcy, których przesiedlono tu w Bieszczady z ruchowej z Rawy Ruskiej i ci starsi poumierali, a młodzież dzięki Bogu, że tego nie wyrzuciła są pasjonaci, którzy tu przychodzą fryzjer dzisiaj umówiony z fryzjerem te fryzury inny pan zbierał młody kobiecy, czyli jak garsonki żakieciki tu jakaś stylowa jest to jest obłęd wtedy jakiś szyk, jakie fryzury biżuteria i te zdjęcia uważam, że są bardzo dobrej formie takie drobiazgi różne lubimy szukać takich różnych ciekawostek zresztą tutaj taki specyficzny klimat, bo to jest jednak takie miejsce idealne do tego właśnie kupiliśmy takie stare krzesełko akurat takiego szukaliśmy od dawna, bo kupiliśmy jeszcze rok temu toaletkę, które oczywiście w dużo gorszym stanie to krzesełko, bo w ogóle w częściach ogólnie było widać jak ona wygląda, ale wzięliśmy do domu i razem z teściem po składaliśmy do kupy spakowaliśmy pomalowaliśmy teraz akurat właśnie takie będzie nam się akurat trafiło pasujące krzesełko siedzisko to obie jakimś znanym materiałem na całą resztę się dokładnie części nałoży się w bajce giełdy mają to się wierzę, że przechodzi się znajduje to co człowiek interesuje to widać to wystarczy popatrzeć, kto czym wychodzi to co pyta od razu widać ten krąg zainteresowań zresztą każdy trafia już do do tych swoich tzw. sprzedawców oni już też trochę znają są przygotowani, bo tak daleko w coś dla pana mambo coś takiego co może być zainteresowany no to jest miłe, że to nie jest taka forma takiego handlu żony nie przyjęto naprawdę portu konieczny jak najwięcej sprzedać tylko nawiązują się takie fajne fajne relacje, żeby kupić fajny towar to trzeba się nachodzić tutaj jest jedno przejście nie wystarczy czasem można też przegapić z fajną rzeczą jest to, że to jest jakaś pasy Ano jak sobie wspomina od dobrych paru lat przychodzę tutaj każdy wie do Galicji nie ma znaczenia jest pogoda słoneczna tak jak dzisiaj czy teściowa zawsze jestem można to rozumie troszeczkę w takiej kategorii małego nałogu mam nadzieję, że moja żona tego nie słucha moja wysłucha byśmy mieli zrodzone trzeba się spodziewają tego, że jak idziemy idziemy na giełdę to raczej nie wraca się z pustymi rękami moja pasja sięga lat 20 około, bo wcześniej pracowałam zawodowo szkole pomaga mężowi, bo mąż prowadził biznes, ale w tej chwili mąż przeszedł na emeryturę i ja się tym zajęłam także, bo też mam czas dużo czasu, a klimat bardzo mi odpowiada taki właśnie ten giełdowy jakoś tak w wchodząc tu czy wjeżdżając już w tym klimacie unosi powietrzu ryneczek galicyjski daje właśnie odczuć że, że to jest właśnie to dzisiaj współcześnie to tylko beton szkło plastik to te stare rzeczy to mają dłuższe to tak jak się ogląda to tak czy czuje przeszłość że, że kiedyś to co się działo z tymi rzeczami tak zresztą tutaj się spotykamy pasjonaci tak raz miesiącu witamy się serdecznie każdy tutaj ma swoje miejsce jakoś nikt nikomu nie zajmuje miejsca tylko wiadomo, że jeżeli przyjeżdżamy tutaj na to miejsce i bardzo się cieszymy z tego, że że, że każdy w sumie może tutaj coś znaleźć to są takie rzeczy stary ciekawy, a pasjonatów właśnie takich starych rzeczy jest bardzo dużo poza tym te ceny są płynne, bo jeżeli ktoś pyta ile to kosztuje 50zł, a 40, proszę bardzo, częstym jest urok właśnie, że nie sztywna cena jakaś tam przylepione gdzieś przypięta tylko ceny są płynne można się targować ludzie, którzy tutaj przyjeżdżają po to, właśnie na te targi staroci wiedzą, że to jest trzecią niedzielę każdego miesiąca i trzecią niedzielę każdego miesiąca same twarze nawet widzimy rozpoznajemy witamy się on nie widzieliśmy się rok cały mąż bardziej bagnety szable zegary zegarki, a ja biżuteria aniołki porcelana w sumie wnieśliśmy razem na giełdę mąż ma połowę stołu ja drugą połowę, ale tak zmiana wszystkim czuwam w stare kamienne Gałeczki dzisiaj już relikty, bo dzisiaj są nowe ogórki kiszone w takim kamienia ku czy mleczko zsiadłe zupełnie inaczej smakuje w takim garnków biżuteria korale bransoletki kolczyki klipsy ani się zawsze tutaj zatrzymują panowie raczej omijają to dla dzieci takie drobne suweniry ci kotki pieski słoniki na szczęście rzadki, bo podobno wszędzie Żabka powinna być w domku szczęście przynosi porcelana stara Chodzież niektóre porcelany, które mamy to już niema tych zakładów nie ma tych hut porcelany, bo taka jest rzeczywistość, jaka jest oprócz takich staroci współczesne też rzeczy np. butelki ręcznie malowane czy flakoniki stare żelazka Faye teczki teleskopy można zegarki stare zapalniczki niejedna lekcja historii mogłaby się odbyć przy tych znaczeniach, bo tutaj są wszystkie od Virtuti Militari po Monte Cassino krzyże Monte Cassino wszystko teraz właśnie zaczynają ludzie chodzić także miejmy nadzieję, że będzie dobrze każdy znajdzie coś coś dla siebie ryneczek galicyjski tętni życiem genów ma z kolei los tych z Tarnowa Tarnów City lekarze nie mają z tym, że na Wschodzie we Lwowie jest forma rekreacji przede wszystkim ich dla 60 rzeczy, które zbiera jak coś kupię coś bardzo cieszy jak sprzedam wiodące kolekcję to zostać zegarki zegary biała broń srebra no i takie różne bibeloty malarstwo mam tego dosyć dużą zegarków pochwalę się mam około 600 zaraz zaprezentuje jak zegarki tych mam 60 grających zegarów to jest tzw. kary jak oficerski i mam tzw. imprezowy jak impreza zaczyna to wnętrza taki zegarek pije Kuba Jakuba wygrywa melodie gości pozbyć to jest zegarek, który jeszcze po kropelce jeszcze po kropelce wszyscy goście wiedzą nie ma wersji no są rzeczy wyspy unikalny np. ja mam słabość do zegarków mamy zegarki jak kupię zegarek, którego nie miałem, a trafiłem jeśli coś jak dziecko jak my wygrał na loterii realna to jest idzie akta schowane cieszy się w procesie chowa białej broni też mam troszeczkę on najgorzej miałem znaną niż chciała nie chciała w globalnym to było no tragedia muszę trochę kryzys troszeczkę władców, a teraz mówi bez tego nie zdarzeń dziadek był oficerem armii austriackiej była szabla po nim jakieś mi bagnet prawdopodobnie kawałek munduru kawę koalicyjnej to było przywieziony, bo moje korzenie są na Wschodzie we Lwowie dziadek tam trafi do na Sybir z babcią niestety, aby byli dosyć bogaci był dworek tam koło Lwowa to nasi sojusznicy ze Wschodu wywieźli tam wiele mnie do tego, ale przyjechali coś tam przywieźli co mi tam do mojej kolekcji jak ja byłem wtedy jeszcze dzieckiem tego nie przyjechali, ale ja to mam zdjęcia mam to wszystko to wszystko został i zacząć dokupywać to zresztą mundur kupiłem proste raport Tusk na takich parę innych rzeczy tak zostało do dziś, ale niestety ubolewa moje dzieci nie fair tajemnym to Dul syn syn jest adwokatem ma taki ambiwalentny stosunek do tych rzeczy córkę, bo malarstwo ma np. dobry obraz Jana Englerta to przecież to jest ziemie ty się nic nie zakończyły malarstwo historyk sztuki ma takie wiadomości jak Damian 30 lat temu średni syn jest brygadzistą niestety był zegarmistrzem był złotnikiem ale, ponieważ tam jakieś uczulenia na tym punkcie to zmienił zmienił się nawet mam jego tutaj jest dziś to w Tarnowie ze ktoś jest dzisiaj dzień liczby to jest mój syn, a Bridge brydżysta, a tak fajnie szło i zegarki zegary ze, a teraz karty na alei jest dobry mam zegarek z 1700 pięćdziesiątego ósmego roku jest to tak tzw. dechy koliby Niko nadciągający rynkowy dla było 2 sztuki tych zegarków wyprodukowane mamy 1 podmiot nabył go nie pani, że tanio no to było kilkanaście tysięcy zegar kosztował, ale ja bym dzisiaj to jeszcze przy to też do jak oglądam jak go nie byli kontempluje jak otworzyć zegarek sąsiad otwiera nacierały to Tender, czyli ten środek ręcznie robiony ręcznie grawerowany każdy tryb na coś cudownego zewnątrz Emalia i podobizna tej pani hrabiny atest cyferblat NATO to jest zupełnie inna rzecz też Mariacką naprawdę się zegarek mocno im, żeby więcej, że mnie coś wzięło to musi być zegar np. osi siedemnastowieczny osiemnastowieczny Toma, ale siedemnastowieczny zegarek był to tak, ale nie ma nad muzeum na więcej wiem muzeum nie ma 18 wieczne są, bo historia zegara tez jak powiedzieć od zarania to jest 2,51000 lat temu były zegary ogniowe były zegary wodne klepsydry itd. pójdzie w mroki średniowiecza to wszystko zatarły i od 1000 to tam któregoś roku został skonstruowany pierwszy zegar wieżowy bardzo prymitywny na na ciężary tak jest z kamienia, a później były coraz coraz lepszy mechanizm był już specjalnie skonstruowany, że wybijał godziny wybijał kwadranse i tak aż do dzisiaj coś wygrają melodie inna rzecz zegary zegarki czas ten nieubłaganie też nas czasem pogania ma teraz wskazuje, że audycja bezgraniczny zbliża się do granicy swojej do końca tak jak do końca zbliżają się też tegoroczne wakacje tego nie powiedziałem na stronie Radia TOK FM, a także dzięki aplikacji do ściągnięcia na smartfon bez trudu sięgnięcie państwo i do tej do poprzednich audycji o ciekawych, ale mniej znanych atrakcjach turystycznych Polski pod kasty czekają ich od słuchać, by się nimi inspirować nawet jeśli już nie te wakacje, bo nie wszyscy zdążą to są przecież jeszcze jesienne okazje są weekendy apotem kolejny sezon, a za progiem wielu polskich regionach takich perełek miejsc z tym czymś jest na pewno więcej i być może jeszcze uda nam się o nich wspólnie w TOK FM po opowiadać, a ja za wspólne sierpniowe podróże już teraz pięknie państwu naszym słuchaczom TOK FM dziękuję życzę dobrych chwil w podróżach tych krótkich i tych dłuższych z pewnością bez granicznych Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: BEZGRANICZNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA