REKLAMA

"To była ogromna ulga, a też myśl «co dalej?»" – Porozumienie Gdańskie we wspomnieniu Bogdana Lisa

Weekendowy Poranek - Maciej Zakrocki
Data emisji:
2020-08-30 08:20
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
16:04 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
nie zagraliśmy dobry ponownie teraz goście weekendowego poranka jest pan Bogdan Lis 40 lat temu członek Międzyzakładowego komitetu strajkowego stoczni gdańskiej komitetu prowadzącego może być końcówkę negocjacji z delegacją komunistycznej władzy z Mieczysławem Jagielskim na czele dzień dobry panu jest dobry panu dobry państwu słynnego pana zapytać, bo to dla niektórych szczególnie młodszych słuchaczy jest pewnie interesujące jak wy mieliście jakiś kontakt z kolegami Rozwiń » strajkującymi w Szczecinie i jak porozumienie szczecińskie, które zostało zawarte 6sierpnia, więc dzisiaj właśnie czterdziestolecie czczono jakiś wpływ na to co się działo w stoczni gdańskiej w jakim stopniu te poronienie nie wiem uzupełniały wasze postulaty oni mieli 33 jak to wygląda i Banco oczywiście mieliśmy kontakt ze Szczecina przez łączników ze wszystkim później doszły kontakty telefoniczne uruchomiono sieć, ale to co się działo w styczniu nie miał wpływu na to co się działo w Gdańsku specjalnie, dlatego że myśmy wkraczali poza też działania które, które były tam Szczecinie ponadto to do gdańskiego MKS do gdańskiej stoczni zgłaszały się z zakładu z tego kraju Gdańsk w ogóle przez dziesięciolecia przed przed rokiem 80 tym był takim symbolem oporu symbolem walki po grudniu 1970 roku myśmy w ogóle byli pewni, że jeżeli uda im ktoś zacznie działać dalej budynki stoczni wybuchł strajk to dane dotyczące zakładu pracy z innych części kraju tak się stało Gdańsk był wtedy takim centrum tego oporu i dążyliśmy do podpisania porozumienia takiego, jakie później podpisaliśmy, a absolutnie nie ingerowali my nie próbowaliśmy ingerować w po te porozumienia, które zostały zawarte to nie tylko Szczecin, ale to także Jastrzębie przecież później Katowice to już w ogóle po zakończeniu strajku stoczni gdańskiej, tak więc okresie palił, ale centrum dowodzenia była udać rozumiem, że pan właśnie mówi o tych innych postulatach czy tych, które z punktu widzenia naszej historii były ważniejsze no to głównie chodzi oczywiście o zgodę na tworzenie wolnych niezależnych związków zawodowych, bo to tak naprawdę de facto zmieniało, a przez zapowiadał zmiany mają ustrojową państwa tak chodziło głównie o to, żeby można było otworzyć wolne wnioski dowodowe niezależny organizator związkowy niezależną partię od rządu, żeby one były obudowane różnego rodzaju kompetencjami, czyli po pierwsze, prawo do strajku oczywiście na odpowiednich warunkach opisanych tam prawda referendum zakłada tak dalej, a także zwolnienie jest wzór wydawnictw związkowych można było kontaktować ze swoimi członkami, a więc ograniczeń cenzury generalnie natomiast zwolnienie z nadzoru wydawnictw organizacyjny i teraz swoim sobie otworzyć przedostatni dzień, bo właściwie wydaje się, że kiedy trzydziestego do południa 30sierpnia Siedliszcze do kolejnej rundy rozmów z komisją rządową no no właśnie większej rzeszy, a czy niemal wszystkie były dogadane natomiast waszej strony był taki silny postulat, żeby uwolnić wszystkich więźniów politycznych, bo inaczej no trudno podpisywać z kimś porozumienie, kto ludzi, którzy po prostu walczą też o wolne związki zawodowe władza trzyma więzieniu i jak rozumiem mimo obiekt wicepremiera Jagielskiego do nas docierały informacje, że rzecz, że tych uwięzionych nie zwolniono i stąd przy przy przedłużały się to sprawa pan był się postulat, dlatego że dotyczy w ogóle gwarancji bezpieczeństwa dla osób wspierających strajk gdańskich zakładach pracy i w ogóle w kraju szereg osób, które bezpośrednio związane z zakładami pracy, które atakowały pomagały ten strajk w różny sposób samej stoczni byli drukarze byli redaktorzy, którzy redagowali pisemko wychodząc prosto z lekami i nam chodziło o to żeby, choć ludzie, którzy nas wspierali pomagali nie byli zamykani, a ci, którzy siedzieli zostali wypuszczeni to był problem ostatniego dnia największe, dlatego że byli jak pan powiedział mieliśmy w zasadzie wszystko dograne wszystkie punkty porozumienia były parafowane, a pozostało tylko podpisać to ogólne porozumienie i wszyscy strajkujący byli przygotowani na to, że za moment pokajał się swoimi rodzinami wrócą do swoich domów też ustawa zostanie przerwana, a wyszedł, gdy wysiadł z budynku lekcji wicepremier Jagielski powiedział, że nie może dać gwarancji bezpieczeństwa dla tych ich o my musieliśmy podjąć decyzję co dalej była 1 z najważniejszych decyzji, jakie podejmowaliśmy o poszliśmy do ludzi na salę BHP od przedstawicieli zakładu pracy powinniśmy o tym, jaka sytuacja powiedzieliśmy trwajcie nieprzerwany strajku mimo tego wszystko zostało uwodnione oprócz tego 1 punktu, który tutaj wicepremier powiedział, że nie spełni tego żądania kontynuujemy w takim razie strajk na ludzie decydowali się na kontynuację tak rodzi także w ręku, by nie pozwolimy, żeby naszych współpracowników władza zamykała, bo wtedy jakieś kilkanaście 26 minut później wicepremier Jagielski wyrok budynku Dyrekcji z dokumentu gwarantującym bezpieczeństwo osobom mogącym wczoraj można było przystąpić do podpisywania porozumień tam jeszcze w taki element znalazłem w tej strajkować dokumentacji, że przyjechała żona Jacka Kuronia Gajka z informacją, że też ci członkowie komitetu obrony robotników w nadal są są przetrzymywani, że ta NATO był dla was jakiś argument tych w tych rozmowach Jagielski tato był Adam Michnik Piotr Kurek, bo więcej takich osób, które przed więzieniu myśmy o tym, oczywiście wiedzieli ale, ale dla przedstawicieli zakładów pracy, którzy byli na terenie sali BHP matecznik to była rzeczywiście istotna informacja i bardzo dobrze do tego ruchu czy nowy mieliście jakąś wiadomość się co się dzieje po tej drugiej stronie czy były jakieś takie rozmowy nazwijmy to normalne to cały czas wyglądało na żadnej i oni pytam między nimi dlatego też zastanawiam no właśnie w jakiej sytuacji był sam wicepremier Mieczysław Jagielski, który pamiętamy no pan oczywiście pamięta z bezpośrednią obserwację, ale też z tych zapisów filmowych w tej z tych marzeń MOS stara się sprawiać wrażenie takiego człowieka ugodowego na dodatek żyją przecież no chyba uchylić niemal i pewne rzeczy, które wyście przekazywali ją tak strasznie osobiście odbierał prawda że, że jak może się tak myśleć rząd tutaj ma jakieś niedobre intencje czy wiadomo w jakim stopniu on był na tym etapie samodzielny zapewne miał pewną pewne granice, których sam poruszać, ale często wyjeżdżał w trakcie negocjacji do Warszawy dlatego do kompetencji kończyły im uzyskać akceptację biura politycznego nie miejmy złudzeń oni niech nie rozmawiali z nami po to, żeby naprawdę dogadać oni oczywiście powiedzieli nie rozwiążą tego konfliktu bez podpisania porozumienia, ale chcieli nie ograniczyć taki sposób, żeby potem było łatwo in to porozumienie z Gruzją likwidować no cóż nie udało nawet mimo tego, że wprowadzono stan wojenny no właśnie to jest proszę powiedzieć o od nastroju, który panu towarzyszył pana kolegom czy wyście mieli cały czas taki taki rodzaj podejrzeń nieufności no no dobrano Summer dochodzi do tego porozumienia jest ogromna radość po tylu dniach strajku zrozumiały entuzjazm, że te podpisy się pojawiły no ale właśnie temu entuzjazmowi towarzyszyła taka niepewność, a wiadomo czy oni dotrzymają słowa oczywiście trzeba ogromnej masie dowodem chociażby na to jest to także, gdy podpisano porozumienie, gdy przemawiał Jagielski Wałęsa to ja razem z Aliną Pieńkowską zabraliśmy ten egzemplarz porozumienia zrobiliśmy kilkanaście kserokopii oryginał jeszcze trwały przemówienia formalnie starcie zakończył wyszliśmy z tym porozumieniem z oryginałem tego porozumienia za bramę stoczniową i chowaliśmy to porozumienie z takim zaprzyjaźnionym mieszkaniu w pobliżu stoczni takie domki robotnicze, by i wróciliśmy do stoczni obawialiśmy się, że stać zakończył ludzie będą wychodzić tak jakaś grupa jakaś bojówka napadnie na komitet na tych, którzy będą dysponowali tym porozumieniem po prostu zabierze mieliśmy zaufania tak daleko, że właśnie zrobiliśmy taką że no proszę się powiedzieć, bo tutaj znowu nawiązuje do tych materiałów palnych w tej końcowej części widzimy oczywiście przede wszystkim Lecha Wałęsy widzimy Andrzejak gwiazdy oczywiście tych przedstawicieli rządu, jaką rolę pełnią te osoby tak jak pan m.in. jak Bogdan Borusewicz jak Jerzy Borowczak to właśnie to wszystko zaczęli myśmy przez kilka lat przygotowywali się do tego, żeby coś próbować zmienić w tym naszej szarej codzienności przygotowali się projekt mieliśmy grupę ludzi, z którymi współpracowaliśmy na torze rozmawialiśmy o polityce historii i tak naprawdę byliśmy liderami nie, dlatego że rozpoczęliśmy strajk tylko, że wcześniej prowadziliśmy taką pracę wśród załóg zakładów pracy spotykaliśmy się np. mówię tutaj można ją w zakładzie pracy na wzgórzach morenowych jest taki teatr leśny tam teraz jest to z innymi wtedy był w tym, gdzie jest pomnik Gutenberga i tak rozmawialiśmy po pracy o różnych rzeczach ludzie nie mieli samochodu użyliśmy do tramwaju przyjechać przejść kawałek Piero, bo od tramwaju to jednak Bukowa przychodzili i po pracy wprowadziliśmy tam normalne spotkania zajęcia rozmowy tak dalej i to zaprocentował w czasie strajku bo, bo dla tych ludzi dla tych osób my byliśmy liderami przed tym strajkiem to jeszcze teraz proszę powiedzieć o tych emocjach no już 10031sierpnia jak jak jak wtedy pan pamięta ten moment podpisania czy to jest jakiś rodzaj wzruszenia to jest tak się domyślam oczywiście jakiś rodzaj jakiś rodzaj ulgi jak ludzie, którzy Stali pod bramą stoczni was, że tak powie przywitali Lecha Wałęsy, który tam wyższe powiedział o zakończeniu strajku, ale właśnie was wszystkich, którzy jeszcze przez tyle lat o to walczy pan myślę, że każdy z nas jakoś trochę inaczej to przeżywał ja mogę mówić o sobie moi najbliżsi ciała którymi byłem wiem jak to przeżywali była ogromna ulga, że się skończyło podpisanie porozumienia to nie skończyło krwawo przez 10 lat przyszli miejmy złudzeń siedemdziesiątego roku, a więc to była ogromna ulga, ale też taka myśl co dalej, bo nigdy wcześniej nie byliśmy także sytuacji, że powstała organizacja on będzie musiała być budowana dopiero od zera, bo są ludzie, ale nie miało formy organizacyjnej o ona dopiero nabierało tej formy i to nabierał na różnych szczeblach oczywiście, bo poszczególnych zakładach na terenie kraju także, więc wiedzieliśmy, że trzeba będzie wykonać kolejną mrówczą pracę nie widzieliśmy jeszcze jak będziemy robić przez nie mieliśmy siedziby dopiero dzień pożytek wojewoda przyznał nam na Malczewskiego taki budynek, ale się nadawał w ogóle na siedzibę, ale tam pierwsze dni byliśmy tam dopiero później otrzymaliśmy do dyspozycji ten hotel robotniczy i w momencie, gdy wychodziłem ze stoczni i następnego dnia poszedłem normalnie do pracy 7 Dalmoru kierownik mówi co ty robisz ty tutaj nie brakuje myślałem, że to jest jakaś forma zostałem zwolniony dyscyplinarnie mówi nie już myśleć do polityki jest na Malczewskiego tam wasza siedziba tam tam będzie do pracowałem to pokazuje też pewną pewien nieprzygotowanie nas do tego, że będziemy mieli do wykonania bardzo konkretną rolę budowę tej organizacji sama nie mogła zorganizować, żeby ludzie no jest no jasne pięknie dziękuję za te dzisiejsze wspomnienia też życzymy dobrych spokojnych obchodów 40 lecia zakończenia strajku stoczni Gdańsk Bogdan Lis członek Międzyzakładowego komitetu strajkowego był gościem pan dziękuję panu bardzo za rozmowę dziękuję za rządów w latach Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK - MACIEJ ZAKROCKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA