REKLAMA

Australia wprowadza prawo każące płacić Googlowi i Facebookowi za prawa autorskie

Światopodgląd
Data emisji:
2020-09-02 16:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
09:31 min.
Udostępnij:

Na czym dokładnie polega to prawo? Jak na to zareagowały giganty sieciowe? Jak decyzję argumentuje australijski rząd? Na te i wiele innych pytań odpowiada ekspert ds. polityki państw anglosaskich Jarosław Błaszczak.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz państwa gościem jest teraz Jarosław Błaszczak ekspert do spraw polityki państw anglosaskich połączyliśmy się przez Skypea dzień dobry dzień dobry dziś kraje anglosaskie w postaci Australii dokładnie Australii, dlatego że tam ma miejsce poważna próba sił między rządem państwa, a tymi podmiotami amerykańskiej Doliny Krzemowej, czyli wielkimi korporacjami takimi jak Facebook Google próba sił nie pierwsza na globie, ale jest obawa ze Rozwiń » strony Facebooka i kuglarze może zwycięstwo być nad nimi precedensowe i potem inspirować innych spór jest znany również tutaj Unii Europejskiej praw wypracowane zostało w tej sprawie nowe prawo zobaczymy, jakie ona przyniesie skutki chodzi o to, że rząd przygotowuje przygotowany projekt musi jeszcze przez przez parlament, ale cieszy się sporym poparciem, wedle którego Google Facebook będą musieli w końcu zacząć płacić wydawcom twórcom, czyli mediom, które w treści udostępniają czy to Google czy Facebook to jest mój wstęp, a teraz chętnie oddam panu głos, bo to jest tak szeroka dyskusja i też budząca tak dużo emocji i wielu z nas posiada jakieś zdanie na ten temat naturalnie ja również jako wytwórca treści co pan wskaże jako najciekawsze najważniejsze w tym nowo arcyciekawy i globalnego punktu widzenia arcyważnym sporze zresztą pani pozwoli to jednak jest trochę takich faktów przez nich, żeby uporządkować tę ustawę oczywiście chciał, żebyśmy uświadomili, że ten spór dotyczy sytuacji, w której jako konsumenci też jak internauci klikamy na link na Facebooku albo klikamy na coś nam się prawa wyszukiwać Googlea to jest to poza dyskusją tutaj największym problemem jest sytuacja, w której przeglądamy sobie tzw. swój świat Newsweek na Facebooku, czyli tak głosi aktualności nazywa i widzimy tam informacje, iż samo sam ten skrót wiadomości te nagłówek i za jakiś okazania kapie pierwsze kilka zdań, które wg zaciąga zostaną informacyjnej już od lat do informacji, więc nie klikamy dalej czujemy się poinformowanie podobnie w wyszukiwarce Google i ten spór toczy się tak naprawdę o to czy właśnie takie sytuacje mogą i Facebook powinni powinny płacić wydawcom kasy i tak się tylko powiem o takim kalendarium pod koniec kwietnia ustali rząd federalny poprosił taką instytucję, którą można przyrównać do polskiego urzędu ochrony konkurencji konsumentów, żeby właśnie przygotowała taki kodeks postępowania w relacjach pomiędzy wydawcami mediów i właścicielami, a tymi 2 wielkimi amerykańskimi siłami tam mówić konkretnie po nazwie o bólu i o Facebooku ta instytucja przygotowała taki taką propozycję do końca lipca przewidzianym terminie i przestały się 5, ale konsultacje społeczne i faktycznie tam wprowadzona została zasada, iż dosyć daleko posunięta będzie interwencja państwa negocjacje pomiędzy g Facebookiem wydawcami, o ile nie udaje się dogadać polubownie, ponieważ ustalić, kiedy lato wyszedł z założenia, że nawet firmy, które na lokalnym australijskim rynku medialnym wcale nie tak małym i dosyć bogatym są bardzo ważnymi graczami to one są tak bardzo małe i bardzo mają być rzeczy mało jak pan siłę przetargową po konfrontacji tymi 2 wielkimi amerykańskimi korporacja 39% Australijczyków czytam badania w Calgary skarb z uniwersytetów Cambridge 39 proc Australijczyków dociera do informacji właśnie poprzez Facebooka może też wiemy dzięki temu przejmują w dużej mierze rynki reklamowe te 2 wielkie korporacje tak też tak na chwilę zagram, ale adwokata diabła, żeby też dać jak pełny obraz tej dyskusji, że dawno izba takiego te liczby, które pani mówiono rzeczywiście dotyczy tylko były kolportowane rosyjskich mediach nie dokonują badaczka Facebook twierdzi, że jeżeli chodzi o jak ustalić ich użytkowników to tylko 4% zawartości tych aktualności, kto się wszystkim użytkownikom oświetlają są newsy zrobić Uniwersytet kampera versus państwo tak pan przepraszam za populistyczne ustanowienie tego sporu jasne, ale chcę pokazać sobie umów planowanych zguby mówi, że jeżeli chodzi o życiowy zapytania wyszukiwarki, które są tworzone przez ustalić ich użytkowników doniósł dotyczy nie więcej aktualnych wydarzeń czy więcej 1% poza tym jeszcze to jest ktoś podnosi argument, że te wszystkie pliki, które są generowane przez to, że ludzie podziękują wiadomości, które jakoś nie interesują się posiedzieć ze znajomymi tylko w ciągu 5 miesięcy od stycznia do maja 2020 roku w ten sposób na strony wydawców zostały wygenerowane ponad 2,4 miliard kliknięć to jest ogromna luka i jak wydawcy sobie radzili jak nie było Facebooka to jest pytanie, bo najpierw izba ja przepraszam, bo oczywiście tutaj, bo te dyskusje znamy z Polski, ale proszę odejść z powrotem głosu proszę podkreślić niektóre fakty ale, żeby nam nie umknęło i chciałabym tutaj podnieść napięcie, ponieważ Facebook Google się na to nie zdecydował zagroził w związku z tym i powiedział, że w takim razie ono dodatnie Australijczyków od newsów to znaczy na Facebooku nie będzie linków doniósł będą tylko tam zdjęcia rodziny i talerzy tak to ma sprzyjać przykład potwierdza to narracja, którą Facebook w tym sporze przez swoich rugbistów menadżerów przekazuje ziewał to jest w ogóle, zwłaszcza Izby zostali głównie narzędziem działania teściami typu właśnie nie wiem zdjęcia z weekendu albo selfie ze znajomymi newsy są marginalne taka narracja Facebooka i stąd, żeby Inter to ta groźba ta rzeczywiście gospodarze nie zostali trzeba powiedzieć, bo nawet dzisiaj już członkowie rządu się na wydanie odnosili, chociaż spróbowali, czyli że Facebook blefuje jakoś może dokończenia pracy miał działać, dlaczego właściwie kopaczy szczytem tak się buduje, bo nie problem tylko pieniędzy oraz oczywiście też, ale prawdą jest to, że tam ten to taki projekt ustawy to nasz projekt wprowadza procedurę arbitrażu to znaczy, jeżeli Facebook nie będzie w stanie porozumieć albo go, gdy daną firmą medialną, czyli grupa w ciągu 3 miesięcy wtedy wchodzi arbitraż, jeżeli obie strony nie dogadają nawet co do członków panelu arbitrażowego ta będzie państwo, więc jest bardzo daleko idąca ingerencja, która może różnie skończyć poza tym zdanych ten dopuszczamy takiej tych finansowych kwestii to również co jest niezwykle ważne, zwłaszcza dla Googlea tam tak projekt zawiera taki zapis, że wydawcy będą musieli być informowani 28 dni co najmniej ze wcześniej, zanim go in Facebook zmienią jakiekolwiek elementy tego algorytmu, które miałyby wpływ na widoczność treści to brzmi bardzo technicznie, ale w praktyce to, zwłaszcza długo trzeba dlatego, że to będzie droga do odkrywania kart jeśli chodzi o algorytm wyszukiwarki Google albo algorytm wg tego np. YouTube wyświetla nam filmiki określonej kolejności to co wtedy chciałem dopytać pomyśli i jak to się skończy jak też tak czy te media analizy, które pan czyta Śledź definiując stawkę w tym czy takie panie słusznie podział na samym początku tutaj tak naprawdę chodzi o ustalenie tylko stworzenie pewnego precedensu, które rzeczywiście może być niebezpieczny, bo tak jak pani powiedziała cały na całym świecie ale, zwłaszcza na na takich dojrzałych rynkach medialnych jak Unia Europejska czy stany Zjednoczone wydawcy tego typu roszczenia wysuwali natomiast też do tej pory w tych potyczkach raczej zwycięstwo by taką operację, bo przykłady Hiszpanii czy Niemiec no znamy są także przykład tancerki go-go zamknął 2014 roku hiszpańskojęzycznej edycję serwisu mogą już na to błyskawicznie spadły spadły na stronach głównych wydawców podobnie w Niemczech nawet najwięksi wydawcy poszli na jakąś formę współpracy zgubne np. upada szpital ma w tej chwili umowa z Google, która jakoś tam kasa daje ale kto strzeli taką bardziej miękką politykę zeszli z tej ścieżki konfrontacji to po prostu im się nie opłacało tutaj zdecyduje się o to o co naprawdę przysięga to jest tak by to czy dla szerszego problemu, jaką rolę mają Google Facebook w naszym świecie na razie polega biznes jest to że, a ta ustawa wymusiła na nich dzielenie się dużą ilością danych o swoich użytkownikach największą były walutą jest to, że oni dokładnie wiedzą jak my się w interesie zachowujemy w tym usta w tej ustawie jest również zapis, że wydawcy musieliby otrzymać dostęp do informacji dotyczących tego jak ludzie korzystają ich części kontentu, czyli np. ile czasu spędzają na poszczególnych artykułach i artykułów czy dany urzędnika użytkownik np. w ciągu miesiąca i wszelkie inne informacje, które do tej pory są absolutną podstawą funkcjonowania tej w Bukareszcie w państwie jak działają kampanie reklamowe na Facebook jak się tworzy nawet jako dajmy na to przedstawiciel firmy czy innego pracodawcy jest Bóg daje go podobnie niezwykle precyzyjne ma możliwość tworzyć demograf i ich za odtworzenia ciąg dalszy nastąpi bardzo chciałabym byśmy śledzili te dyskusje w Australii wydają się ciekawa, więc mam nadzieję, że Jarosław Błaszczak przyjmie jeszcze zaproszenie Jarosław Błaszczak ekspert do spraw polityki państw anglosaskich był państwa gościem, bo jak dodał oczywiście chodzi o potęgę tych firm, które mną w ostatnich miesiącach szczególnie zarobiły dużo pieniędzy, tym bardziej zyskały ogromną siłę w negocjacjach czy z państwami już pojedynczych użytkownikach nie wspominając, więc czas bardzo dziękuję za za to podsumowania za analizę trasy informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA