REKLAMA

Generał Polko na wojnie w Jugosławii. „ONZ nie było stać na żadne realne działania. Pojechaliśmy kompletnie nieprzygotowani”

Świadek historii
Data emisji:
2020-09-02 23:00
Czas trwania:
50:26 min.
Udostępnij:

Generał Roman Polko - doktor nauk wojskowych, były zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a w latach 1992-1993 uczestnik misji pokojowej na terenie byłej Jugosławii - wspomina, jak doszło do tego, że w działaniach ONZ wzięli udział Polacy. Rozwiń »
Na przygotowania miał zaledwie tydzień, dostał przypadkowych ludzi - z wyrokami za pobicie czy za odmowę pełnienia służby. Już pierwszego dnia dwóch żołnierzy sprzedało swoje kałasznikowy za rakiję. Trudno było z takich ludzi stworzyć sprawny oddział.
Misja pokojowa ONZ miała przede wszystkim rozdzielać zwaśnione strony, jednak nie miała realnych narzędzi - generał Polko dostał zakaz użycia siły. Dlatego musiał lawirować, by rozładowywać emocje. „Nie było sensu doprowadzać do starcia, bo nie mielibyśmy żadnych szans” - mówił w rozmowie z Bartłomiejem Pogranicznym.
Polko wyjaśniał też, na czym polegała absurdalność procedur ONZ. Mówił o życiu żołnierzy pomiędzy ostrzałami i o tym, że by zjeść coś normalnego, musiał kupować od Serbów ziemniaki za paliwo.
Mimo że żołd żołnierza wynosił średnio 600 dolarów miesięcznie, trudno było znaleźć chętnych do wyjazdu. - Spodziewaliśmy się misji w okopach. Gdy przyjechałem, okazało się, że nie wiadomo, ile jest frontów i kto tak właściwie walczy przeciwko komu - przyznaje generał. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
audycje świadek historii przy mikrofonie Bartłomiej Pograniczny dobry wieczór państwu środowe wieczory razem z państwem moimi gośćmi będziemy przenosić się w przeszłości do wydarzeń historii najnowszej, o których często nie mówimy lub zapominane pierwszym moim gościem jest gen. Roman Polko doktor nauk wojskowych były zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a w latach o, których będziemy mówić, czyli 199293 uczestnik misji pokojowej na terenie byłej Jugosławii Rozwiń » dobry wieczór dobry wieczór będziemy mówić o wojnie na terenie byłej Jugosławii, ale na początek krótkie wprowadzenie historyczne w 1980 roku po śmierci przywódcy komunistycznej Jugosławii Josipa Tity tendencje separatystyczne w kraju złożonym z wielu narodów i wielu grup etnicznych zaczęły się ujawniać i w końcu 1991 roku doszło do rozpadu Jugosławii, a w konsekwencji do wojny możemy mówić o 2 wojnach o wojnie serbską chorwackiej i wojnie w Bośni Hercegowinie, a może 2 frontach, jakby pan to ocenia, kiedy wyjeżdżają na misję do dawnej Jugosławii wydawało mi się, że to będzie wojna między eliminacjami dopiero na miejscu zobaczenia sytuacja naprawdę skomplikowana i to dąży do integracji ludności osłabi często dziś te różne grupy etniczne nie siały się ze sobą zawierały mieszane związki i szczerze mówiąc na miejscu dopiero przekonamy się, że tak naprawdę nie ma 1 czy 2 frontów są Bośniacy sepsy oświaty chorwaccy oświaty Bośniacy jeszcze dni przebywa 20 miesięcy dłużej byłem bardziej widziałem jak bardzo skomplikowana sytuacja dość powiedzieć o miejscu tzw. serbskiej krainy w projekcie bywaliśmy, kiedy uruchomiliśmy łączy, że Serbowie ci twardzi Serbowie, którzy walczyli o symptom krainę mogli dzwonić do Chorwacji to właściwie każdy z nich dzwonić do kogoś formacji, bo tam miał kogoś z rodziny także sytuacja była bardzo złożona bardzo skomplikowana, a właściwie problemem było to, że zabrakło i to problemem było to, że często pomoc międzynarodowa nie poszła w tym kierunku tak jak trzeba by ktoś być może nawet zamiast łagodzić te wewnętrzne konflikty te konflikty eskalować tak to widziała okoliczna ludność, bo pierwsze słowa, które usłyszałem to brzydkie słowo na temat polityki, bo te jak mi 1 pani podział pierwszą, którą spotkałem w okolicy, która Ania, gdzie obecnie muzeum wojny powiedziała, że to polityka spowodowała tę wojnę użyła brzydkich słów przy tym, chociaż Serbowie są tak mocno nie przeklinali i to, że zabrakło zabrakło tych ONZ zainteresowało się wojny błogosławi przez czystki etniczne i ludobójstwa, których zaczęły donosić media na całym świecie i jak coś w ogóle stało, że Polacy wzięli udział w misji pokojowej ONZ, kiedy pan o tym się dowiedział, że ta komisja powstaje i że będzie pan częścią no mój wyjazd do jego sławi przebiegał czy to w ogóle się tam znalazłem przebiegało w sposób dość kuriozalny, bo to pokazuje jak słabo byliśmy tak szczerze mówiąc o tej misji też przygotowani, bo to było także tydzień przed wyjazdem, kiedy pełnił służbę oficera dyżurnego otrzymałem telefon, że jednostka, czyli obecny wobec obecna jednostka specjalna komandosów ma wysłać 1 oficera na misje do jego sławy 1 oficera tak brakowało tam dowódca plutonu, bo też szukali uzupełnienie ja wówczas pośredni dowód jednostki mówi, że to co ja pojadę mówi nie jest dowódcą Kompanii ma pilnować porządku zbierzmy tu całą kadrę Oficerską ja wyznaczy, kto ma jechać zebrałem wszystkich, ale wówczas obowiązywało zgoda, że dowódca nie mógł wyznaczyć kociego ten ktoś musiał jeszcze zgodzić oraz brak wszystkich, o których wiedziałem, że się nie zgodzą i dowódca zapytał przez odmówili podszedłem do niego zapytania jak mogę jechać na jej wówczas usłyszałem to chce tu przekleństwo jedź, bo takie nazwy przekazał dowodzenie kompanią pojechał do Opola, gdzie było zgrupowanie został przydzielony pluton takich wyrzutków, bo nie mieli dowódcy, a każdy, kto był na miejscu osobie najlepszych żołnierzy zabierano trafiają się tak jakby parszywa dwunastka miał żołnierza z wyrokiem za pobicie za odmowę pełnienia służby wojskowej byli żołnierze zasadniczej służby, które tak naprawdę trochę pozbywano się z jednostek co oznaczało wcale nie są do końca z niej bo, bo to byli po prostu żołnierze, którzy nie byli przeciętniakami wyróżnia się 1 bądź drugą stronę, o czym się w przekonaniu, iż podczas samej misji błogosławi rezolucja 12 chyba 44 ile dobrze pamiętam jedziemy tam spokój mieliśmy wizję tego, że będziemy realizować taką misję w oko także właściwa perspektywa drugiej wojny światowej, bo tak nas też trochę szkolono no rzeczywiście było niebezpiecznie, ale zupełnie inaczej niż wyobrażaliśmy sobie wcześniej nie byliśmy do tego kompletnie przygotowani również pod względem psychologicznym zawodowi żołnierze często wynika, kiedy na przywitanie Serbowie mieli taką dosyć ciekawą procedurę nasze powtarza ja byłem pierwszy z dnia będzie w kolejnych 20 miesięcy, że po prostu strzelali obok i patrzyli się będziemy badać czy nie jak dzielić się nie boimy to byliśmy wstępnie zaakceptowali jak kiedyś ktoś reaguje strachem no to taki człowiek już nie miał życia, bo co się tylko pojawił na celowniku u Serbów, kto był poddawany takiej próbie i dużo po prostu ludzi tego oczywiście nie wytrzymywało pojechali pojechał tam około 1000 żołnierzy pamiętam żegnał mnie mój wówczas trybuny, a ja byłem dowódcą Kompanii wówczas nie pan 30 lat i rzekł do mnie minister Radosław Sikorski jako wiceminister też patrzeć na niego podczas tej defilady nawet takie zdjęcia gdzieś w mediach się okazało również kurs przesadnie w moim wieku, choć tego, że razem uczą Kompania tutaj decydentem politycznym należy każdy robi swoje jak był pan w stanie zarządzać takimi ludźmi, o których pan mówił, że na Włosi właściwie dezerterzy jak można było stworzyć z nich jakąkolwiek spójną grupę no było bardzo trudno, bo dość powiedzieć, że okazja czyni złodzieja myśmy weszli do rejonu przemysłowego do opuszczonych budynków centrum i rzeczywiście Legia francuska jakieś wrzutki również z naszej strony, bo znalazła się grupa po prostu takich złodziei rabusie, która wykorzystywała to, żeby dziś grabić pozycji trzeba było szybko, bo ten tom swoją część zabrać ze sobą dlatego też pierwsze muśnięcie, żeby jechać jak najdalsze niebezpieczne pozycję po to, aby, aby moi żołnierze czy ten mój klub nie był są przez pozostały tylko żeby, żeby robić swoje jasno wprowadziłem czytelne reguły gry nie było łatwo od początku wg moich żołnierzy w pierwszym dniu misji sprzedało swoje kałasznikowy za leki o części handlowała paliwem do patologii pomocne, bo jak mówi jedno to było jedno bądź drugą stronę, ale był też chociażby kpr. Connery, który niedawno się spotkać też pokaz, jakie przyjaźni się rodzą Tomasz Tonder w Częstochowie mieszka pracuje naprawdę prze porządny człowiek do tej pory żyję tą misją st. szer. Andruszkiewicz czy nawet ten, którym wspomniałem st. kpr. Jaskiernia tak ten żołnierz, który miał wyrok za odmowę pełnienia służby wojskowej został zawodowym prawie na terminowym żołnierzem byli ludzie, którzy to zobaczyli, że na tej misji mogą pokazać, że coś potrafią coś znaczą to motywacja trzeba było wlać myśmy chodzi naprawdę niebezpieczne miejsca bardzo często łapaliśmy procedury te ojcowskie, które by absurdalne, które tak naprawdę jest więcej zakazywały niż pozwalały, a czasem, żeby pomóc miejscowej ludności no to zamiast procedurami trzeba było się kierować się, więc sercem zdrowym rozsądkiem w tym wszystkim aproszę właśnie powiedzieć, jakie były zadania i uprawnienia misji pokojowej nasze zadanie to było tak naprawdę wejść strefy rozdzielenia się nawet niedostępnego linii rozdzielenia i właściwie na tym się dokończyła demonstrować właściwie obecność ONZ niestety nie było stać na to, żeby podejmować jakiekolwiek radykalne działania, kiedy zakazano mi rozbrajać się obie strony konfliktu serbską bośniacką, bo no to do siebie strzelali no to zapytam czy mogę użyć siły dostałem zakaz użycia siły stąd też się poszedłem w kierunku rozmów negocjacji udało się to rzeczywiście zrealizować udawało się to dosyć dużego stopnia przemieni w mojej strefie, bo nawet do doprowadziliśmy do takiego porozumienia, gdzie ludzie przywodzi na 2 strony granicy zaczęli w końcu uprawiać polano trwało jakiś czas już zostało to niestety zerwane inne zadanie to pamiętam obejmowała moja Kompania, bo krótko po krótkim czasie objął dowodzenie kompanią kieszenie takiej, która w tej Chorwaci mordowali ludzi w całej wsi zalali studnie paliwem bezpańskie zwierzęta chodziły na teren zbrodnie wojny miejscowość medal i tam wówczas też weszliśmy do strefy rozdzielenia byłem zszokowany, ponieważ Kanadyjczycy również działający w tej strefie razem sami oni oddzielili się, żeby zapewnić bezpieczeństwo w tej strefie ustawili pole minowe no dla mnie to był szok, że można postawić poleży wyrażające, które ma rozdzieli strefy konfliktu zamiast po prostu prowadzić prowadzić rozmowy innych zadań, ponieważ ustawami zadania specjalne, ponieważ miałem tam kilku dobrych żołnierzy sam byłem specjalnym i też takie zadanie, żeby szukać stanowisk rakietowych i jest, z których ostrzeliwanie skalować Zagrzeb i miejsca en, w których na wypadek uderzenia lotniczego, bo liczyliśmy się, że mógłby być ewakuowany nasz kontyngent około 1000 żołnierze przygotowaliśmy plan, bo liczyliśmy się bardziej, że Serbowie rzeczywiście nawet w rozmowach, w których uczestniczyłem grozili nam w grudniu po dziewięćdziesiątego drugiego roku tym, że nas uderzą po co nie było mówieniem na wyrost po dwudziestego drugie Sylwia 1003. roku nastąpiła seria rzeczywiście ofensywa na szczęście do nie zabito żadnego z moich żołnierzy, aczkolwiek wielu żołnierzy innych było porywanych czy nawet polscy żołnierze byli przekonani do ważnych obiektów strategicznych, ale wtedy, kiedy szukających stanowisk rakietowych po raz pierwszy zobaczyłem profesjonalnej żołnierzy zawodowych to byli żadni ludzie kap. Dragana i to była ciekawa postać właśnie tą wojnę na najlepiej się wiedzie przez poszczególne postaci, bo miałem tam unikalną możliwość zobaczenia człowieka, którego wcześniej dzień w komiksach, bo Serbowie wszystkie kraje wydawali komisji i kpt Dragan w ten sposób budowałem, ale taką propagandę nawet tego człowieka zobaczyłem właśnie tomie wcześniej chyba zobaczył bo kiedy się tam rozglądają to pierwsze co zobaczył lukę w moim brzuchu i pomalowanych ludzi, którzy wyszli i pytają się nie co ty robisz ja będą zawodziły jak zachować zimną krew takiej sytuacji no właśnie pomogła mi to, że to już był drugi rok mojej służby właściwie znałem trochę serbskiego zawód trochę ludzi, bo rozmawiałem z nimi i języka i kiedy on zaczął rozmowę mówi ty jesteś Polak jesteś katolikiem katolik Polak to faszysta tego Chorwaci no to ja wówczas mówię coś ty nie widział widział film jak rozpętałem drugą wojnę światową Frankiem lasy i i sama to wspomnienie tej polskiej komedii tak rozbawiło ze sytuacja po prostu była absurdalna dla niej, bo nie zareagowałem takim szpiegiem w sposób konwencjonalny tylko zalogowani sposób, bo tylko w ogóle nie oczekiwał i kiedy się część miasta, czyli od postawy rozróżnił rzeczywiście takie niekonwencjonalne działanie pozwalało nam naprawdę rozładować wiele wiele takich spięć, które mogły się kończyć po prostu śmiercią bo kiedy na moim posterunkiem obok woli prowadzone chociażby negocjacje ze strony bośniacką z kolei to też miało taką sytuację, że nagle posterunek został otoczony przez Serbów, którzy powiedzieli, że tych widzów bośniacki generał nie wypuszczą tylko aresztują, a ja się nie poddadzą będą do nich strzelać i też oczekiwało oczekiwania by takie, że może po drugiej stronie postawie żołnierzy i tak będą do siebie wjeżdżamy w łonie Pp przecież już znamy tych ludzi mówię tylko do PLK też do Milano też do tego poznał powinni tych Serbów i kazałem żołnierzom zostawcie rolnicze do niej skośnie do okopów pokrycie po plecach i spowiedź zapytać czy zechcą zagrać z nami karty było i oczu Otóż to rozgrywało często w sferze emocji takich rozmów, bo w ten sposób można było rozładować napięcie w sposób taki militarny czy dzień takie do takiego starcia, bo nie było sensu doprowadzać, ponieważ tak naprawdę nie mieliśmy w tym starciu żadnych szans, bo podczas tej misji coś się już później nigdy w przyszłości nie zdarzyło później, bo myśmy nie mieli żadnej przewagi to Serbowie mieli czołgi mieli lepszą broń lepsze uzbrojenie byli lepiej wyszkoleni także takie bezpośrednie starcie militarnym tak naprawdę nie mieliśmy byli zaprawieni w boju nie mieliśmy szans trzeba było szukać tej przewagi UE w czymś innym, aczkolwiek to co warto podkreślić moi żołnierze w tym czasie też budowali swoje swoje zdolności nie ma budowali gazu i coś czym zaskoczy nowy głos sopran i mówi dowódca dowództwa wtedy potrzeba do kamieniołomów, bo myśmy tam w tych kamieniołomach ja organizowałem ludziom dodatkowe strzelania mówi jak i jakim cudem kąpieli amunicję, a mówi dowódca myśmy odpowiadali z tymi Serbami i jesteśmy tam paru dolarów odpalali, bo zrobili zrobią zrzutkę tutaj jednak sprzedawali swoją amunicję i tę swoją amunicję wykorzystywaliśmy do szkolenia oczywiście był dla mnie sygnał też, że trzeba zaś dowództwo też zrobił generał preparat, który też był dowódcą kontyngentu zaczął organizować na poligonie takie szkolenie, gdzie rzeczywiście już nie mieli nasi żołnierze potajemnie w kamieniołomach doskonali swoje do tych zdolności, bo zagrożenia moralne i moi żołnierze zdawali sobie sprawę z deficytu którymi przyjechali i to co było wspaniałe, że rzeczywiście robi wszystko aby, aby te zaległości na drugi plan pana żołnierze uczyli się w trakcie misji pokojowej, ale mówił pan, że przyjechaliście nieprzygotowani co pan realnie wiedział o tym konflikcie, kiedy pan wylądował w Chorwacji w dziewięćdziesiątym drugim roku rzeczywiście to było przerażające szkoliliśmy walczą, bo tak to w istocie wyglądało nie widziałem w tym górnicze kompletnie nie jest naprawdę cały poziom przygotowań sprowadzał się do tego, żeby zobaczyć czy żołnierze mają badania czy mają paszporty i po prostu wypchać i żeby jechać dość powiedzieć, że na samą misję to chyba 20% 30 żołnierzy przychodni swoimi paszportami jak to możliwe nie mieli paszportu, ale codziennie właściwie 50 żołnierzy rezygnowało i zamiast 50 wysyłano nowej to był kompletnie nie zgrany zespół bardzo przypadkowi ludzie po których, których po prostu tam też bardzo często się z należytą przypadkami i rzeczywiście chaos choćby bardzo duży od trzeba było to wszystko nadrabiać chaos na początku też taka ogólna panika pamiętam świętą organizowaną przez ówczesnego księdza, który tam z nami był udzieli wszystkie zbiorowego rozgrzeszenia wszyscy przecież uczestniczyli w nabożeństwie każdy się bał to rolnictwo w rejonie ulica będzie się działo na sobie wówczas rzeczywiście doszło do przekonania, że po prostu trzeba się było ważne swoje posterunki i zacząć się zmierzyć się z tym wyzwaniem, który jest na miejscu robi swoje, bo nie ma nic gorszego niż takie oczekiwanie bierne oczekiwanie, bo ono ono tak naprawdę powoduje degradację powoduje problemy, które na początku sami sobie życzmy, więc dostarczali niż dostarczali nam o ci ludzie, którzy byli na miejscu a, a klucze jak w ogóle bardzo dużą emisję nauczyłem proszę, bo to, że my mamy pomagać ludziom ani jechać tam po to, żeby przetrwać jak wyglądał wasz obóz miejsce, gdzie stacjonowali iście na początku rzeczywiście zawieziono nas wyrzucono w Wieluniu słońca to był hotel szkoła jest do miejscowości malować tam moja Kompania Grabowa ACI, czyli rejon gryfickich jezior do tej pory żartuje sobie że, dlaczego mam płacić za bilet skoro wcześniej wcześniej to była powódź też po części mój obszar odpowiedzialności rzeka rzeka kolana z takich już pana zapracował dokładnie posterunkiem rozdzielone nawet 100 km od siebie, kiedy dowodziłem, bo woli to była muzyka Gorana to były na pograniczu Bośniak to serbskim innym osobom taka komorze komputera szefa biura, ale następnie to wszystko ten cały tłum był razem 1000 żołnierzy w zakładach telewizyjnych lica zakładach odzieżowych zakładach samochodowych no żołnierzy, którzy tam pojechali na misje często wielu z nich w czasie nie widział kolorowego telewizora to były takie czasy, a nagle każdy sobie mógł po 3 wziąć, bo był zakwaterowany wtyk zakłada domy opuszczone one też, dla której rzeczywiście mówią o opuszczone domy Francuzi chodzą wynoszą sobie dobra często te domy były zabezpieczone nawet prymitywny sposób zwykłym granatem jakoś otworzyć to po prostu zamyka została wyjęta i wybuchała czy też czy też inny sposób to był duży problem, żeby ludziom wytłumaczyć, że przyjechaliśmy tu realizować konkretne zadania konkretne misje trzeba było tych parę plew to około 5% tak naprawdę brutalnie powiem pozbyć się jak pisała nawet tym głowy do dowództwa że, żeby zabrał 3 konkretnych żołnierzy i utrzymywanie ich po największe zagrożenie niż jest stworzyć taki po prostu odseparowanie od wszystkiego myśmy się w tamtym czasie jak krótkim czasie po kilku miesiącach został dowódcą Kompanii i wówczas miałem 6 takich kierunków, czyli miałem na pograniczu bośniacką serbskim chorwacką i serbskim swoje posterunki na poligonie odpowiadają za plon odpowiadały też się ich zadowoli je to, czego jestem dumny była taka sytuacja też było warto opisać, dlaczego tego kpr. Kundera wspomniany była taka sytuacja, że posterunek został zaatakowany przez stronę bośniacką padały strzały i wówczas zaatakowały posterunek dowodzony przez oficera w okolicach wszystkich jezior i tam posterunek został ewakuowany, bo zgodnie z procedurą budżetową jak strzelają to można uciekać i się po prostu ratować Unię kapel aresztował zawodowego żołnierza, który zastępował w tym czasie i przejął dowodzenie pytany o obronie posterunek i to spowodowało, że mieliśmy jakiś respekt już wśród miejscowej ludności charyzmy do tego stopnia, że po pewnym czasie ci lokalni żołnierze oni przyjeżdżali do mnie po pomoc typu ochrony, żeby pomagać to też później przekładało się na torze w trudnych sytuacjach no oni żaden sposób nie atakowali, kiedy doszło do serbskiej ofensywy 23stycznia i poseł zaatakowali Serbowie posterunek chronią na moście nad rzeką Gorana ja sam siedzę nad patrzę rzeczywiście zobowiązali posterunek moi żołnierze trzymanie właściwie pod bronią i zaczął z nimi rozmawiać światowa chodzi tutaj ich i tam ostro i z nim zaczęły rozmawiać no mamy takie mamy rozkazy to doprowadziło do ugody dobra jak macie rozkazy dostarczone po drugiej stronie mostu my po tej stronie i w tym czasie, kiedy już właściwie osiągnięto porozumienie podjechał jakiś VIP to chyba ten premier pani, który tej samozwańczej Republiki Ukrainy i powiedzieć wyszedł z samochodu nad resztą na tych żołnierzy i powiedział, że jeżeli w ciągu pół godziny część to on obcy są znikome to jakich zastrzelić i odjechał, gdy pan co się stało oni wtedy już całkiem sami bratali się o po prostu takich wkurzył tym zarazkiem takim jakich polityk co nie mówiąc odnowili normalnych pytań i rzeczywiście na tym poziomie takim ludzkim żołnierskie byśmy potrafili dogadać to było naszą przewagę to zresztą nie tylko w tej wizji, ale w innych misjach podawało, że udawało nam się wychodzić z z największych opresji, skąd mieliście informacje wywiadowcze i jak podejmował pan decyzję w momentach właśnie takich nagłych ataków, bo jak rozumiem no i większej części tych ataków nie dało się przewidzieć Otóż tych informacji tak naprawdę służby wywiadowcze za wiele nam nie dostarczały, ale podczas działania w rejonie ja miałem u siebie takiego oficera wywiadu Święty pan Zbyszek wydry i wspaniały człowiek później możemy w Kosowie w Kosowie zginą, ale wtedy był moim zastępcą dowódcy kompani anglistą i Tadeusz pracował w wywiadzie i właśnie swoimi kanałami wiele informacji dostarczą i drugi to był taki cywil zatrudniony też na etacie i tłumacza aktem Popowski oraz w Opolu mieszka i on z kolei włączył radio i podsłuchiwał częstotliwości serbskie i obok mówi co się dzieje strefy także w ten sposób ta informacja docierała, ale też swoich podwładnych swych żołnierzy zacząłem myśleć rozmawiać ten jednak Serb serbski był podobny do polskiego i te patrole nasze nie był na zasadzie, że jedzie demonstruje obecność będą bawić się ludzi rozmawiajcie z nimi pytajcie co jest jak napisy na drodze czytajcie rozmawiać z ludźmi co to znaczy, iż to rzeczywiście budowało w ten sposób zdobywaliśmy też serca umysły, bo nie powiem jeszcze nawet chociażby inny sposób Otóż tragedią największą tej wizji warto dopłacić własne granica, gdzie Hole holenderscy żołnierze właściwie przez tworzącą oskarżani o współudział w czystkach etnicznych nie zrobili nic, kiedy można było coś zrobić oni po prostu postępowali zgodnie z procedurami mnie wielokrotnie zdarzało się to, że kiedy chciałem pomóc miejscowej ludności to składami pod pancerz schowałem do samochodów przewoziła inną strefy także po prostu nikt nie widział, a nie organizowały konwoju w autobusach tych byliby z daleka widocznie był stół, które mogą być ostrzelane i które które tego się tą też zdarzyło także w naszej strefie polskiej mogą być zatrzymane i kazano ludziom wysiąść i mężczyzna po prostu mężczyzn zabrano nie wiadomo gdzie, a tylko kobiety dzieci puszczono ich dzieci, ale przecież takich starców powyżej 70 lat to się myślę, że to było takim kluczem do tego naszego małego sukcesu, aczkolwiek ogólnie uważam tę misję za porażką ZU, ponieważ no nie potrafił nie potrafił ONZ niestety skutecznie doprowadzić do stabilizacji sytuacji w regionie, a wiele nie trzeba było zrobić żeby, żeby nie było tych późniejszych ofensyw ani tej serbskiej w dziewięćdziesiątym trzecim roku ani tej późniejszej chorwackiej to gdzie te procedury ONZ zawiodły mam namyśli jak pan mógł przytoczyć co konkretnie blokowało Holendrów przed pomocą osobom zabieganym z zagranicy wtedy po prostu brak decyzyjności nigdzie się ogromna biurokracja, kiedy raz pojechałem tam zobaczymy jak wygląda w Zagrzebiu byłem przerażony ilością tych pojazdów biurokratów, bo wówczas zobaczymy, że nie może być skutecznie, jeżeli to jest tak zbiurokratyzowane te kolejne rzeczy brak takiego dania ludziom odpowiedzialności na tych na tych niższych szczeblach teraz mogę porównać z innymi misjami takiego wsparcia ze fundusze UE czy podczas misji w Kosowie Iraku Afganistanie NATO myśmy czuli, że jesteśmy 1 organizmem, jeżeli coś mi brakowało tak jak pan wspomniał co kluczowe rzeczywiście informacje wywiadowcze NATO składa zapotrzebowanie dostawałem, kiedy brakowało mi samolotów dronów nie wiem czołgów śmigłowców no to rozmawiam z partnerami też osoba także działaliśmy jako rzeczywiście zgrany Team, a myśmy tam po prostu pojechali i mieliśmy żadnego pomysłu NATO NATO misje co jest niestety przeważające oba, kiedy wjeżdżaliśmy ten teren to były ogromne nadzieje wszystkich stron, że prowadzimy epoki, bo nikt nie chciał tej wojny a kiedy okazało się, że ONZ po prostu tylko jest no to i nawet nawet nie ma strefy rozdzielenia SO konflikt to to było przerażające to była taka sytuacja czas, kiedy hala na posterunek do wojny obarcza i tam też, bo to ograniczy cierpko chorwacki i kiedy podjeżdżam do mojej pozycji obowiązują nie jest, bo Chorwaci strzelaj jak będą takie pojęcie całe to Palikot no cóż to był taki moment ta pamięć intuicyjna podpowiadamy, kiedy mimo wszystko można pojechać jedynie, ale jechałem dalej powoli niebieską flagą góry wierząc, że nic nie stanie, ale po prostu zaczęli biec Ano za mojego samochodu ostrzeliwać Chorwat doprowadziło to później do takich jak ucieka oczywiście, ale doprowadziło do takiej nawały ogniowej, że kiedy byliśmy w tym waszym posterunku w tym, bo zobaczą nowy stary pocisków ze strony carskiej przeciwlotnicze na wprost padło z kosztowało do budynku tam też taki początek właściwie nie Damian najdziwniejsze w tym wszystkim, że kiedyś pojechałem tam do wojny doszło do tego by jego posterunku no to kapitał wyszedł na zewnątrz, bojąc się tylko przypadkiem nie zastrzelę, ale chyba bardziej dając się nie podał komendę baczność i trzeba złożyć meldunek dzicz też pokaz mody absurdy w szkoleniu rząd nie byliśmy gotowi do walki z tego tylko wciąż jestem w głowach moich podwładnych piło to, że dyscyplina ma mieć się wymiar taki musi on ma mieć wymiar korzystania z własnego intelektu sytuacjach trudnych kryzysowych czytałem, że pan wtedy zdążył tylko w niecenzuralnych słowach szybko okazać wszystkim uciekać no czasem nie pierwszy na starcie rzeczywiście zdarzało to było ciekawe kiedy, kiedy z kolei Serbowie widziałem atak Serbów Kompania setka otrzymała tak, żeby zdobyć w rejonie, który miasto nadal wzgórze Angela i z filmów drugiej wojny światowej widzimy jak ci żołnierze prą do ataku atak nikt nie chciał być po prostu pierwszy tak po Duszek to też było rzeczywiście absurdalna, bo ktoś z tego złoża strzelał nawet były wystrzeliwane granaty z takiego dużego drzewca kopanego ziemi jeden z samochodu i w ten sposób ich stronę właściwie z początku nie wiedziałam co robić odwodnienie nie będę na to patrzy bezczynnie po prostu wjechały też, że tylko kierowca sam pojechałem, bo nie było sensu brać jakieś siły, bo tak walki był żaden nie prowadził z Michałem między strony konfliktu Serbowie szczęśliwie, bo ktoś coś jak już Wiecha to nie musieli atakować tego wzgórza, kiedy podjechałem na górę to po bo świat się sami się właściwie wycofywali, a podział na sobie poszli stopie i przestali atakować oni tutaj nie było czegoś takiego nie było narzędzia, które pozwoliłoby mi tak naprawdę pójść za ciosem, bo bo, gdybym dysponował taką siłą odpowiedział, gdybym mógł ściągnąć jakiś dodatkowe wsparcie to wypadałoby 12 stronę rozdział rozbroić, ale też przede wszystkim rozdzielić tym, żeby ten pas taki neutralnych gdzie, gdzie nikt nie może uzbrojenie chodzić miał szerokość około 1 km warto też wspomnieć, że nie wiem skąd, ale musiała być pomoc międzynarodowa Serbowie mieli nieograniczonej ilości amunicji broni nowego sprzętu, kiedy padła nawet decyzja ONZ mają zlikwidować swoją armię tylko policja może funkcjonować to proszę sobie wyobrazić, że wieczorem to informacje otrzymałem, że od następnego dnia już nie będzie wojska serbskiego by się zgodzili podpisali to rano widzę tych samych, bo wszyscy eleganckich mundurach milicji serbskie także rzeczywiście te wyposażenie, skąd się słomy, żeby jakaś pomoc międzynarodową musiała być Serbowie byli wspierani przez Rosję dokładnie tak to uzbrojenie, jakimi kanałami docierało wydawało nam się, że blokujemy dostawy, a jednak to uzbrojenie nowoczesne docierały poziom tego szkolenia leśnych skarbu też takie sobie, bo pamiętam któregoś ranka budzę się granaty moździerzowe spadają między moim posterunkiem posterunkiem serbski, ale patrzę po trajektorii monetą ze strony łęcznianie bośniackie nam, gdyby został bośniacki leciały no to byłoby to akceptowalne, że tak powieki głębie Bono co się dzieje oni mówią, że to jakaś grupa dywersyjna przedarła i rzeczywiście dopiero po jakimś czasie, kiedy wyłożyłem, że to jest niemożliwe, bo przecież to z tamtymi słabości pokazał mapę by pokazać jak to trajektoria wygląda bowiem, a to może nasi się źle szkolili i no i absurdów takich jak czerwony sytuacji, bo mnóstwo nawet kiedyś między sobą pokłócili i później wieczorem gdzieś tam jechali sobie traktorem i w tej chwili tysiące 300 latach odsetek zastęp drużyna herbu karabinami, a 1 nie zabrali ze sobą no to większa niż krzyczał, dlaczego uczelnie zabrali strzelałem karabiny maszynowe nad głową do no i mnóstwo takich rzeczy, które normalnie się dzieje Ano chociażby to, że poszli na ryby do tej rzeki rany wrzucili granaty wypłynęły ryby szczęśliwie złapało drugi dzień i wrzucali granaty i siedzi wiąże, że niczego nie ma na to czas takich nawet podstawy nie rozumieli, które mną wypadałoby jednak znać, a nie doprowadzać do sytuacji, które profesor niedobrym świetle stawiały jak wyglądało wasze życie poza odpieranie ataków zbrojnych nabył rozumiem, że nic cały czas było bombardowanie jak to wyglądało na początku tak naprawdę nie było nikt nic, kiedy wjechaliśmy tylko wiązaliśmy bogowie NATO podzieliłem pracę w ten sposób na akord tria liczyłem ile godzin pracy zajmuje drużyny miały 8 godzin rozbudowy umocnień posterunku, czyli worki piaskiem okopy o to, żebyśmy mogli czuć bezpiecznie dodatkowe fortyfikacje czy polityki stawianych dalej 8 godzin patrolowania 8 godzin spala myśmy ratowali surowe mięso sami musieliśmy sobie gotować była grupa kucharzy ja mam 2 żołnierzy odpowiedzialnych za agregaty i rzeczywiście moje agregaty przetrwały dobry plan twórcze Padwa 10 posiadały ludzie nie mieli prądu czy 2 pierwsze miesiące zjawiliśmy się tylko opuszkami konserwami za paliwo kupowałem od Serbów ziemniaki, żeby po prostu coś normalnego zjeść, a nie jak konserwę ze słoniną czy cieple spółki także dopiero po 2 miesiącach zaczęli nas żywić Francuzi co też było dużym problemem, ponieważ na placu dawali wino do posiłków, a niektórzy żołnierze znajdowali preteksty, żeby tłumaczyć, że to ile zaszkodziła ani takiej, którą pokątnie gdzieś kupili od lokalnej ludności i żadnych rozrywek nie było naprawdę, bo żadnych elementów rozrywek pamiętam jak przyjechał chyba po pół roku, a pan minister Komorowski przy wiosce wideo zasady tak jest takimi klasycznymi polskimi filmami typu sami swoi i wręczył mi to pytam czy się cieszy mnie bieda raczej widzieliśmy takiego byłabym anteny satelitarne, bo mieliśmy pojęcia co się w Polsce dzieje w tym czasie byli bardzo powiedzieć tamtym czasie, kiedy żołnierz nie było możliwości zwolnienia do domu było była radiostacja i raz miesiące żołnierz opuści radiostacji mówił żonie kocham cię odbiór ono, jakie szkoła bez odbioru i a kolejka stała i ciekawy ani listy przychodziły z opóźnieniem dwu trzymiesięcznych także Union zupełnie inne warunki funkcjonowania komisji jest niż teraz gdzie jednak ta łączność kontakty jest dużo, lecz mówił pan od tych żołnierzach którzy, jakby karnie byli odsyłani z misji, ale mówił pan też tych 50, którzy codziennie odchodzili czy to nie było jakieś przewinienie wojskowe czy oni mogli po prostu złożyć wniosek, że nie jednak nie wytrzymuje muszę muszę zrezygnować z misji już wyjaśniam po pierwsze to przed wyjazdem 50 chodziło właśnie, bo to było przed wyjazdem w każdej chwili żołnierz mógł zrezygnować i nie było na to siły szczególnie takim reportażu, gdzie naszą sieć został zapytany, dlaczego pan będzie najbardziej bał w czasie misji na jej sierżant mówi będę się bał takich podkolanówek, a co z nami to taka, ponieważ zachód jak i tutaj brzydkie słowo nogę do kolana grywano tam 100 żołnierzy zrezygnowało, bo dostali telefony od rodzin, bo nie mieli kompletnie wizji jak komisja może wyglądać jak jest natomiast już pod samymi bardzo trudno było ludzi ratować, ale jednak trzeba było tych, którzy stwarzali zagrożenie sami dla siebie i odsyłać do polskiej, a myśmy się też kuriozalne dla wszystkich kontyngentów mieli areszty i i sam mam, ale wcale nie był zły, bo boja, kiedy dowodziłem kompanią i areszt podlega podanie to były lubiane przez wszystkich dowódców pododdziałów, bo trzymanie człowieka w areszcie to było oddalenie od siebie zagrożenia takiego na ból Michela typowego zakaz zresztą po prostu nie była opłacona, bo pensja czy ktoś, kto siedział w areszcie nie zarabiały i właśnie trzeba było zacząć się skończyć karach finansowych, ale dla nas, ale nie będę niczego potrzebny ten żołnierz w areszcie miał wygodniej niż ten, który był na posterunku z pewnością bezpieczniej, bo tam było ciepło jedzenie było na spacery wychodzili no i tam jeszcze w mleku sobie nawet Malibu przemycali, ale późniejsze przekonałem w każdym razie z tą dyscypliną było różnie, ale dyscyplina była problemy, kiedy przebywałem pierwszą kampanie były właśnie tam w Stroniu Toba to był problem kadry, bo kadra niestety była miała takie nawyki kadry jedno par ciastek to ty to ty to albo też ten tekst wolno wojewodzie to nie tobie i stąd też ten negatywny przykład set na żołnierzy byłem świadkiem takich scen, gdzie szeregowy żołnierz czy dużo niższy stopniem krzyczał na oficera dużo wyższego rangą niestety miał rację, bo byli niektórzy oficerowie bali się nawet w nocy z toalety nad kąpać, kiedy przejmowałem, bo bali się, że dostaną Benecki po prostu swoich własnych żołnierzy, ponieważ zdarzyło się także był po prostu ci żołnierze zachowali zawodowi się niegodnie i i to od kadry trzeba było zacząć to wszystko co się udało na mojej Kompanii zrobić i rzeczywiście Kompania, która była jak przyjmowałem uważana za najgorszą chyba najlepszymi i żołnierze lubią porządek lubią taką zasadą dyscypliny lubią, kiedy wszystkie spółki dane, bo dzięki temu po pierwsze, mogli czuć bezpieczniej po po drugie, widzieli, że to co robią ma sens i to już stosowane jako pozytywną w sumie motywacje wyboru pozwalają sobie znajdowali się na to, żeby oczywisty do domu do proboszcza czasem za sytuację tych ludzi, bo miałem świetnego lek. Milka Batko w Polsce podpułkownik tam był porucznikiem moim podwładnym pionu proszę, żeby chirurgię świetnym psychologiem mówi Sadek żołnierz gryzie poszczególnych mówi ten żołnierz w tej swojej wsi tam pewnie czarną owcą był mówi Ewa napisz do niego te jego rodziny wiedzą, że tutaj robi dobrą robotę i i po takich pojedyncze działania, a ta informacja zwrotna dziś przychodziła moi żołnierze uznali, że warto robić coś sensownego pamiętam, kiedy ścian żołnierzowi dać nagrodę finansową, a do mnie przyszedł połowić dowóz mógłby zamiast metody lansować spotkamy, ale poprawiali swoją reputację, czyli wykorzystali okazję, jaką była ta wojna jego słabą myśmy byli w strefie działań 1 już od tej ofensywy serbskiej po to, żeby rzeczywiście półkę swoje życie byli młodzi ludzie oni pewnie podzieli często byli np. łódzkich osiedli zaniedbanych gdzieś tam spadali złe Towarzystwo pojechał na misje miały stare nawyki mamy ten człowiek zmarnowane do bólu i ta misja czy taki występ tego zabieraliśmy do samych siebie wielu ludziom też pozwoliła się odnaleźć dla mnie kluczowe jest to, że rzeczywiście plac przyjaźni, który jako zawarłem z żołnierzami bez względu na stopień naprawdę były były są najmocniejsze do tej pory, kiedy spotykam się z tymi moimi podwładnymi toyotą naprawdę czuje chemię jest u nas bardzo wiele łączy, kto finansował wasz rząd właśnie możliwość wypłacania nagród finansowych to organizacja narodów Zjednoczonych Otóż szef bardzo pamiętacie nie wiadomo, jakim opóźnieniem co robią, ale wszystkie misje, które nie są misjami natowskie nie tylko za to w chwili one są finansowane jest pieniędzy organizacji narodów Zjednoczonych ONZ i to co oczywiście też dziwne podczas tej misji, żeby pierwszy są kontury tych pieniędzy zamiast co miesiąc dostawać te 600USD to tam wtedy takiej przeciętnie zarabiało to to dostaliśmy pierwsze pieniądze dopiero po ponad 3 miesiącach i i też do tej pory się zastanawiam czy ktoś wcześniej to, które bądź przelał sobie na konto czekał aż odsetki rosną cieczy albo kompletnie tak naprawdę trudno trudno jest tor jest zrozumieć natomiast rzeczywiście ten motyw finansowy w tamtym czasie był był ważny nie były to gigantyczne pieniądze, a z pewnością po co pokazuje przykład dziełem niespecjalnie było było dużo chętnych na komisje to była tak niepewną misja było tyle znaków zapytania, że na tę pierwszą zmianę naprawdę, żeby znaleźć chętnych no to było to było bardzo trudno i stąd też często wyjeżdżali ludzie po prostu się zgłosił późniejszych Jana, kiedy już sytuacja ustabilizowała już tych znaków zapytania było mniej kiedyś było wiadomo, które sprawy są bardziej bezpieczne, które mniej no to wyglądało to trochę trochę inaczej też rzeczywiście przetarcie się w tamtym czasie było kluczowe, bo ono zbudowało naszą pozycję w tej naszej stronie odpowiedzialność Polacy brali udział ponad 20 misjach na Bałkanach i tak naprawdę wydarzenia, których pan mówi to są z różnych misji zaczęliśmy od 1002. roku ten pierwszy wyjazd formalnie skończył się w grudniu 1953 roku co się wtedy wydarzyło to znaczy ja wróciłem w grudniu 1003. roku wówczas pułkownik pan generał kompana mówi, że chłopaki Maciej się teraz z tych doświadczeń Akademii obrony narodowej skończyć studia po to, żebym w przyszłości mogła awansować, żeby tacy ludzie jakby po mówi do płk. Patalonga do mnie budowali wojska specjalne, a nie narzekali na to, że przychodzą jacyś czołgiści i one układają w tych jednostkach specjalnych życzeń i stąd ni stąd to po takie powroty z tej misji lektury, bo wcale nie był tak łatwe, bo rzeczywiście po kiedyś przebywa prawie 2 lata w takiej strefie to dla mnie właściwie każdy wystrzały wybuchy no to taka reakcja polegająca na tym Genowe suka broni i szuka ukrycia potrzeby, żeby odpowiedzieć ogniem, żeby zadziałać wejście na trawnik to było dla mogą przez wiadomo, że tragiczny, choć na trawniku mogą być willi w Warszawie dalej są, ale jednak niekoniecznie takie tylko raczej przez niesforny właścicieli psów zostawia na tak natomiast krótko mówiąc podczas Akademii obrony, ale doświadczenia stąd miliony bardzo pomogły, kiedy organizowałem wyjazd kontyngentu dostosować się pierwsza Polska na to komisja jechaliśmy do Kosowa i usiłowano mnie wcisnąć takie same ramy, jakie te przed wjazdem na misję do sławy na to się całkowicie nie zgodziłem po pierwsze, zażądają właściwego sprzętu właściwych ludzi, bo wiedziałem, że jedziemy po to, żeby realizować konkretne zadania i i trzeba było tej pierwszej misji wyciągnąć wnioski nawet kwestia łączności pamięta minister Komorowski pytał mnie wtedy antresolę siedemdziesiąty drugim roku, kiedy przychodzi do nas jak się sprawdza również stacja Ubera, za którego tam jakieś polskie zakłady były dumne jak świat Panie Ministrze czy samochód zakopał było co spotkało podłożyć dość powiedzieć, żebyśmy rzeczywiście mocno zrealizowaliśmy kupowali wtedy te jakieś tam sobie radę czeka krótkofalówki, żeby mieć kontakt łączność, ponieważ zarówno naprawdę wszystko cięto na nic byśmy rozkładali jak w filmach 4 pancerni pierwszy i kablową linię telefoniczną zawsze od razu potrójny ciągnąłem powiedział, że jakiś tam przed nią kable, bo poczuwać miejscowi ludzie podczas zebrania tych drutach powiesić i tym kręci okiem żeśmy się kontaktowali, żeby w ogóle utrzymywać ze sobą kontakt Gg no oczywiście budowanie łącza był to Serbów i Bośniaków oto, żeby mieć także kontakt z nim, żeby z nimi się komunikować, gdyby Unii się źle działo się z inicjatywy, a nie z rozkazu ONZ po to, by oni wiedzieli, że mogą nas polegać, a przez naszą pomocy budować dobre relacje ja ogromna zasługa tej pierwszej misji, żeby była ona uwieńczona sukcesem to zasługa naszych lekarzy naprawdę to oni pomagali naszym żołnierzom kontyngentu to jest jedno, ale nikt ich nie nakłada obowiązki obok takich obowiązków oni bardzo pomagali chodzili strefy niebezpieczne tam, gdzie trzeba było pomagacie tym rannym Serbom bośniackim Chorwatom rzeczywiście dawali siebie bardzo duży konflikt byłej Jugosławii formalnie zakończył się w grudniu 1985 roku porozumieniem z Dayton, ale tak naprawdę to było właśnie w koniec formalne, bo do Kosowa pojechał pan w 1989 roku tak 1009. roku po wstąpieniu do NATO pojechałem do Kosowa pytam rozmawiałem z generałem każdy sam razem z generałem krokiem 1 został później szefem NATO drugi dowodził operacją w Iraku pamiętam jak jechaliśmy naszym polskim panem po poszczególnych posterunkach i właśnie generał prawdę opowiada jak oni planowali ofensywę, gdyby nie doszło do porozumienia w samym Kosowie i jak konfrontować z rzeczywistością co co byśmy zostali kiedy, kiedy w praktyce tam było problemem podczas misji w Kosowie było to, że Sejm moim żołnierzom naszym żołnierzom oblicze wodą ludności serbskiej do ludności albańskiej ponadto ja, kiedy myśmy wjechali i to już nie było tego krzywdzenia ludności albańskiej przez Serbów tylko to poszło drugą stronę wahadło i to raczej Albańczycy w tym czasie mścili się bardziej na Serbach i w strefie pojawiły się też się mafie mafie właśnie międzynarodowe albańskie serbskie, które porywały ludzi te potrzeby fundować organami ludzkimi no no mnóstwo właśnie patologie ludzi związanych z taką międzynarodową przez przestępczością zorganizowaną aktorze, którzy na tej wojnie naprawdę bogacili się czy mnożyli swoje majątki ogromne wyzwania właśnie z tej odpowiedzialności spełnia to autonomiczna kiedyś coś mojej strefie działo, bo Amerykanie liczyli wjechać musieli prosić o zgodę mają służbę dyżurną bo, bo tak ustaliła generalny Kardos razem, ale też z drugiej strony wszystkie problemy, które pojawiały się w tej naszej polskiej z tej odpowiedzialności to my musiał być rozwiązywane przez nas oczywiście przy pełnym wsparciu Amerykanów czy to apatii czy czołgów ale, ale to my musieliśmy mieć pomysł jak te problemy rozwiązywać mówi pan o tym, że mimo, że minęło tyle lat, odkąd trafił pan na misje były jego sławi to utrzymuje pan cały czas kontakt nie tylko z żołnierzami, ale też z herbami, których pan tam poznał nabyła taka w ogóle historia bardzo ciekawa gdzie, a dotyczą emisji w Kosowie, gdzie zadzwonił chłopak do mojego żołnierza właśnie stosowali już chciałem panu podziękować na 1 żołnierz pyta się za co za to, że pan pomógł mi przyjść na świat, bo no, bo takie sytuacje, że po prostu żołnierz pomógł gdzieś tam w górach trudno dostępnym terenie przy porodzie niedawno ubiegły rok mają Klimaszewski grupa moich żołnierzy też była w Kosowie w tym rejonie naszej misji i został udekorowany temu serbskim medalem czerwonego krzyża wręczyli mu w podziękowaniu za to misję, którą wspólnie byśmy realizowali mówi jako żołnierze nie mogą mieć tobie tego medalu wręczyć teraz, kiedy ruszyły zakończyła swoją misję jest w rezerwie to możemy to zrealizować na samym samy na terenie tej znanej serbskiej krainy synów New, która New, bo woli też rzeczywiście byłem w tych na tych terenach tam niestety no trudno znaleźć tych ludzi, których się spotkać po dość powiedzieć nam się 2× front jednak drugą stronę przeszedł i i niestety te tereny po wojnie jeszcze się nie podniosły nie udało się tych ludzi spotkać się do 10 lat zginęła tych moich kluczowych przyjaciół podczas tej chorwackiej ofensywy, choć główna część konfliktu zakończyła się 25 lat temu rozliczenia jak pan mówi odbudowywanie trwa do dziś chociażby rozpoczął się proces Apelacyjny Ratko Mladicia oskarżonego właśnie czystki w Bośni i Hercegowinie, więc wojna błogosławi wciąż pozostaje nie zabliźniają raną o tym co się wtedy działo mówił mój gość gen. Roman Polko bardzo panu dziękuję dziękuję bardzo, Bartłomiej Pograniczny to była audycja świadek historii do usłyszenia za tydzień Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIADEK HISTORII

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA