REKLAMA

Historia Tatr przez pryzmat najgłośniejszych wypadków i tajemniczych zaginięć

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2020-09-05 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
52:11 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry państwu Ewa Podolska nasza druga godzina bloku zielono mi to spotkanie z barkiem Kuraś dziennikarzem gazety wyborczej w oddziale naszym krakowskim dzień do wypadku dzień dobry bardzo jest autorem książki, która wejdzie przypomni mi dokładnie 16września, a więc jeszcze należy niedługo bo gdy państwo na, słysząc to raptem zostało 10 praw do tego bądź bardzo krótko e-książki ma tytuł nie to szlak, ale nie tym potocznym powiedzeniu o takim niezbyt eleganckim, Rozwiń » ponieważ słowie szlak jednak końcówka nie to szlak, ale pod spodem jest taki podtytuł Kronika śmierci w górach ja od razu dodam, że w Tatrach i skoro śmierć do, jeżeli do niej śmierć naturalna to często bywa ustalenie winnych dochodzenie czasem sprawa sądowa i tyle z racji swojego zawodu i dziennikarstwa pewien też zainteresowań z tego co więcej Zakopanego rzeczy, które czasem się tam działy w rejonie tak miało właśnie swój epilog sądowy i ITF z tego co wiem chodziły do sądów czytałeś Acta tak tak przyglądałem się wielu głośną sprawą został z niego dwudziestolecia, które dotyczyły teatr turystyki Tatrzańskiej, a jedną z takich spraw była sprawa zabicia ani świadka przez grupę turystów, bo ta książka nie to szlak Kronika śmierci w górach nie jest tylko o tragediach ludzkich jest także o tym jak możemy skrzywdzić przyrodę zwierzęta są też rośliny to ta sprawa zabicia niedźwiadka dobry to była pierwsza tego typu sprawa w ogóle w historii Tatrzańskiej turystyki i do tej pory jedyna, ale wydaje mi się, że to jest coś co pokazuje, w czym turyści, którzy nieraz pierwszy raz przyjeżdżają w Tatry, bo właśnie w tej grupie turystów były takie osoby, które pierwszy raz był statek, z czym im idzie się zmierzyć jak nagle wychodząc z Krupówek przysłowiowych z ulic Zakopanego po dosłownie kilkuset metrach kilometrze znajdują się wśród dzikiej przyrody i ja pamiętam tę sprawę, ale myślę, że wielu naszych słuchaczy może już nie pamiętać może wtedy po prostu być zamach by się tym interesować złamań, bo powiedzmy krótko, bo to była naprawdę sprawa bulwersująca tak grupa turystów wybrała się w rejonie Doliny Chochołowskiej tam też jeśli oko licz okolicznym szlakami i napotkali na swojej drodze niedźwiadka małego akt dochodzenia, które czytałem, a także od byłem na rozprawach sądowych wynika, że te osoby na początek tego niedźwiadka i starały się jakoś obłaskawić dawały buki i natomiast później stwierdziły, że jest on natarczywy Night doszło do jakiejś paniki efekt tego był taki, że Niedźwiadek został zaciągnięty do potoku i oberwały kamieniami no i nie przeżył, a dla leśników TVN-u ludzi, którzy zajmują się przyrodą w tatrzańskim parku Narodowym to był szok bowiem brutalnie został zabity trafiony, a teraz został zatopiony pod wodą no bo jeszcze kamieniami oberwał no i nie miał szans na przeżycie ludzie ci później zgłosili się do Tatrzańskiego Ochotniczego pogotowia ratunkowego do centrali TOPR run i relacji to oprawców ratowników, którzy mieli wtedy dyżur wynika, że byli niejako dumni, że udało im się zabić nić życia tak to przedstawia i że niedźwiedzia, że tacy tacy 1 okiem to było powiedziane lepszy niż Pomianowski skoro oraz taka jak i w końcu zostali ukarani te do to była pierwsza tego typu sprawa w Polsce i wyroki, gdy nie dostali nie zostali skazani na więzienie bezwzględnemu to jest tam były na związki nawiązki no musieli zapłacić pewną sumę pieniędzy to nie to niebyły jakieś wielkie kwoty do spraw zwierząt wrócimy ja powiedziałbym tak szybko jak książka jest książka o Tatrach ludziach zwierzętach roślinach halnym i pewnym doktoranci z Krakowa muszę już kasować nie mniej hasłem był bardzo nie właśnie hasłem na sam musi raz Bator PiS wyrzuca musieli kasować zechciał pan jest ta akcja państwa do książki Ewy, choć wychodzi za 10 dni niech to szlak autorem jest nasz dzisiejszy gość, ale wracając jeszcze do tych spraw, które miały swój epilog w sądzie tutaj akurat tą sprawą nie miała nie miała epilogu w sądzie, ale państwa zaskoczy, bo wizja lokalna odbyło się w roku ubiegłym, a sama rzecz wydarzyła się w roku 1930 piąty 2005. 2005. oraz udział w 1925 na tarczy od drzwi szeroko oczy co w tej chwili chodzi powiedz chodzi o sprawy państwa kasz Niemców ich wycieczkę, bo to miała być wycieczka przez lodową Przełęcz dzisiaj na Słowacji w Tatrach słowackich na Łysą polanę i dalej do Zakopanego i w trakcie tej rzecz ucieczki zginą pan gaśnica, który był zawodu prokuratorem i Sejm natomiast przeżyła pani Kasia lipcowa zginął też jeden z młodych taterników, którzy im towarzyszył po drodze te osoby, które zginęły zostały przez panią Kasię co ową napoju one z koniakiem posiadały się też czekoladą były skrajnie niebezpieczne warunki, bo padał śnieg z deszczem widoczność była ograniczona natomiast tak kobieta przeżyła i od blisko 100 lat przypomnijmy to jest rok 1925 ta kartka nie została do końca wyjaśniona doczekała się wielu publikacji natomiast wydaje mi się, że najdalej w ustaleniach posunął się Maciej Kwaśniewski redaktor naczelny taternika i za jego sprawą rok temu na spotkania z filmem górskim w Zakopanem doszło do rekonstrukcji tych zdarzeń i przekazywania tej sprawy w tym brali w tym udział m.in. czynni policjanci, którzy zajmują się na co dzień kryminalistyka i Apoloniusz raj to jest no i postać w Zakopanem powszechnie szanowana ponad 80 Cho letni były ratownik TOPR-u, ale też meteorolog dyżurował latami na Kasprowym Wierchu Wojtek Szadkowski muzeum Tatrzańskiego uderza nim głos w sprawach historii zakopiańskiej i staram się dociec co się stało nadal zdania są różne nie ma ostatecznego rozwiązania tej zagadki, a w latach dwudziestych spisywała się o tym przedwojenna prasa m.in. Kac no polecam ten fragment książki, bo tam jest wiele wątków ci napotkani przez państwa każdy SUV taternicy tam było 2 braci, gdy z, których którzy, których ojciec był redaktorem Ilustrowanego Kuriera codziennego imię i on pisał artykuły też na to jest na temat tej sprawy wydaje się, że nie były to do końca obiektywne artykuły, ale nigdy o 1 osoba, która ocalała czy pani Kasia chyba nigdy tam nie było skierowanych pod jej adresem konkretne jak nie nie było rozstrzygnięcia sądowego nie było rozstrzygnięcia sądowego natomiast historia Tatrzańskiej turystyki wydaje się, że to jest najbardziej tajemnica śmierć poniesiona przez turystów w Tatrach nie niewyjaśniona do końca 3 osoby jak pisze w odstępie kilkunastu kilkunastu minut, ale zdarzają się teraz też nie trzeba sięgać tak daleko tajemnicze sprawy np. ja pamiętam ten dziwny sprawy my tragiczną sprawę tzw. człowieka gór człowiek znaleziony i nie wiadomo, kto to jest nagle ktoś do niego mówi w języku z lekarz nie pamiętam, bo to no tak teoretyk, a to zakopiańskiego szpitala jest pochodzenia Syryjczykiem i właśnie i drzwi się odbywa da tak na to była sprawa zim zimą Leśnik Tatrzańskiego parku Narodowego natknął się na człowieka w szałasie pasterskim, który no prawie pół żywego właściwie, który nie innym coś majaczy Leśnik wcześniej natrafił na nasze ślady na śniegu na dotarł do tego szałasu i później to była głośna sprawa medialna ona się pojawia w telewizjach, bo oni na osiągane to jest prośba głosił z nazwa nazwano go człowiekiem gór i on dopiero gdy właśnie odezwał się w zakopiańskim szpitalu do ordynatora z pochodzenia Syryjczyka zaczęto iść tym śladem stwierdzono, że jest to o Polski żołnierz, który brał udział w misjach na bliskim Wschodzie i po jakimś czasie z zgłosiła się jego rodzina potwierdziła, że to jest on, że jakiś czas znikną z domu i że dziwnie się zachowywał wojsko później się za opiekowało natomiast on no zostało z tych tatrzańskich perypetii powiedzmy podle czczony tak wrócił w swoje rodzinne strony na to dostały też pamiętam rentę natomiast dłużej długo długo nie morzu ma w zmaganiach podobne Kate dlatego powiedziałem, że tak w sumie tragiczna ETA sprawa od czasu do czasu tak bywa zdarza się tam też jest taki fragment, że szczątki ludzkie się znajduje nie wiadomo czy one kim jestem człowiek, który zginął, ale większości wypadków trwa poszukiwanie na obywateli w ogóle chciała się nie znajduje, zwłaszcza że zysk sektora wina, ale z reguły wcześniej czy później działo jest znaleziony dużo miejsca, bo poświęcasz turystom ratownikom i akcję ratowniczą zacznijmy od tego, że taki los bardzo nas, że są ludzie, którzy absolutnie nie powinni wychodzić z góry na to, że to są to jest cytaty niektórzy by jak rozmawiam z ratownikami Tatrzańskiego Ochotniczego pogotowia ratunkowego uważają, że niektórzy turyści nie powinni dziś czy wyższe parkingu osiedla linką spacerową trasą tak, ale nowo to są przysłowiowe szpilki na Giewoncie zdarzają się osoby akurat w przypadku szpilek, bo panie, ale dobrze widziane na Giewoncie ten szlak jest traktowany jak przed przez halę kontraktować przedłużenie Krupówek przez wielu ludzi no i później dochodzi pół biedy jeśli do kontuzji, ale przypomnijmy sobie co niemal rok temu stało się na koncie pierwszy zaczyna książkę tak tak no no właśnie noty, bo trudno, bo za część czymś innym pomysł na książkę zrodził się już z 3 lata temu o tym by przestrzec przed tym czym są Tatry, bo mimo że, gdzie słyszymy w serwisach wypadkach w serwisach medialnych o wypadkach narciarskich to ludzie na wakacjach jak na ogół nie przyjmują tego do końca do wiadomości i to ma być taka książka, która jest trochę w kontrze do tytułu podkreślam nie do treści tylko do tytułu sielankowa nie pod Tatrami wydanego przez wydawnictwo czarne serii zakopiańskiej, bo faktycznie w Zakopanem na całym Podhalu w czasie sezonu wakacyjnego sielankę czuję wszyscy są wyluzowani i bawią się tak dalej idą później góry czas w góry często bardzo wysoko, a nawet jeśli nie tak wysoko nie pokonują tej granicy 2 tysięcy metrów po Giewont jest niższy to znajdują się w terenie, w którym sobie nie mogą poradzić albo z przyczyn kondycyjnych albo właśnie z powodu załamania pogody to jest bardzo wiele miejsca poświęca w tej kwestii pogody i osoby, z którymi rozmawiasz ratownicy, którzy wskazują na to, że chociażby w tym nie będzie już niema także w ciągu burza nagle w ciągu minuty się pojawiła prawda po pierwsze, było dobrze widywany po drugie, już brzmiało co znaczy to znaczy te komunikaty często są, ale ludzie np. rano, którzy nie znają się z nimi jest pogoda idą na występ następuje załamanie pogody, a oni nieco trwają co często podkreślany prawda oni dalej idą tak ja w tym dniu, w którym był ten wypadek na Giewoncie podkreślę jeszcze raz to jest pierwszy masowy wypadek w historii turystyki Tatrzańskiej ponad 100 ofiar w czasie 1 akcji grubo ponad 100100 kilkadziesiąt i była wtedy na Podhalu w wiosce oddalonej dosłownie kilka kilometrów od Zakopanego, a która może jest na wysokości sami 1000m nad poziomem morza stąd jest świetna Panorama Tatr i było widać coś co, że nadchodzi burza od strony zachodniej południowo-zachodniej, czyli tam, gdzie leży Giewont było to widać jak później rozmawiałem z Janem Krzysztofem naczelnikiem TOPR-u on wyraził taką opinię, że turyści mówiącym, że burza ZAZ zaskoczyła no to nic powinni pierwsze sprawdzić prognozę pogody, a po drugie, obserwuję co się dzieje są relacje przewodników tatrzańskich, którzy byli wtedy w tamtym rejonie zawracali, widząc to co co się szykuje, ale widzi też osoby już przestrzegane, które postanowiły iść dalej jak się skończyło to pamiętamy tak zwraca uwagę na to czym często ludzie nie wiedzą jednak, a mianowicie, że wraz z wysokością spada temperatura co potem, zwłaszcza takie wycieczki wczesną wiosną, ale nie tylko przecież także i sierpniu prawda co innego poziom Zakopanego, a co innego znacznie znacznie wyżej no tak to starczy zwykle temperatura spada wraz z wysokością tak średnia liczy się, że co 100m 1 stopień, choć czasami jest takie zjawisko, które nazywa się in wersja i wtedy wyżej w górach jest cieplej niż np. w Zakopanem, ale powinno się przyjąć taką zasadę chodzi tutaj o planowaniu wycieczki i o ubiór sam byłem w sierpniu na rysach i gdy szła się doliną no to było bardzo ciepło, więc krótkie spodenki T-shirt natomiast im wyżej już blisko 2 tysięcy metrów trzeba by ubierać długie spodnie i kurtkę, bo było chłodno wiało momentami kropiło i to tego każdy turysta powinien być przygotowany, bo mając takie ekwipunku, a my, a jest też przykład osoby, bo zachód dochodzi już taki mechanizm, że osoby, które są sprawne fizycznie, które są zaprawione, który mają za sobą właśnie taką przeszłość polską są zgodne też lekceważyć poradzimy sobie DTZ przykład osób, które chciały ta para, która postanowiła, mimo że absolutnie nie ma chyba też w formalnie nie należy biwakować proponuje zakaz biwakowania właśnie postanowiła to nie zmuszona przez pogodę przez sytuację postanowiła biwakować w górach z UE to znaczy tutaj uściśla w tej syn, bo to jest jest sprawa z ostatnich wakacji faktycznie para mocno sportowa można się zorientować po profilach na Facebooku uczestnicząca w różnych rajdach biegach nie pierwszy raz w Tatrach urządziła piwa za racie, czyli miejscu, gdzie przyjmuje się rozpoczyna się Orla perć i wiwatowała w czasie burzowy wrzucili na Facebooka tuż przed tragiczną śmiercią zdjęcia burza już za nami okazało się, że tej nocy, którą biwakowali przyszła następna duża natomiast do końca nie wiemy czy z jakich powodów nacji biwakowali trwa dochodzenie w tej sprawie pojawiają się głosy, że chcieli spędzić noc świetnym miejscu w obie walki na trasie stwarzają one są nielegalne no zobaczymy co dochodzenie w tej sprawie wyjaśnień relacji internetowych forach Górski internetowych można się zorientować, bo to niebyły osoby anonimowe, że śmierć była szokiem dla sporego grona osób z wolno, zwłaszcza ich znajomych pojawiały się stwierdzenia, że kogo jak kogo, ale ich to nie powinno spotkać naj to właśnie w apel o pokora, bo góry nawet najbardziej doświadczone osoby potrafią zaskoczyć weź przykład tego skrajnego można powiedzieć z dnia ja sobie pozwolę zacytować, bo innym i tak ratownicy ręce pełne roboty to jest Florence obie albo taki dzień, że rzeczywiście no może to powiedzenie do absolutnie od nich i przeczytam fragment 11stycznia 2009 roku w Łodzi w tym ledwie 3 turystów bez Raków czekanów mogą ruszyć w każdej chwili groziła im obsunięcie po stromym zboczu śmigłowce Rosji do nich ratownicy jeden z jego puścił się na linii na Kondracką Przełęcz wystarczy do Łodzi z tego, że źle, bo i wyprowadzić turystów reszta oprawców poleciałbym rysów nie znaleźli zwłoki dwudziestolatka z Bielska białej, który spadł w przepaść z kolei Orlej Perci Dolinki spotkałem spadła 50 letnia turystka z Piastowa była nieprzytomna ratownicy zabrali do szpitala niedługo potem pomiędzy zabraknie Świdnicą na Orlej Perci uraz kręgosłupa i potłuczeń doznał 39 latek w tym samym czasie inni ratownicy sprowadzali zabrakło do schroniska w Dolinie 5 stawów polskiej grupy turystów, którzy bez Raków czekanów nie potrafili się poruszać po danym terenie jeszcze inny to prawie pomagał turyście, któremu popsuł się raki zejść ze Świstówki Rostowski już po zmroku centralę TOPR została zaalarmowana, że z wycieczki nie wrócił 17 letni mieszkaniec Zakopanego ratownicy przeczesali doliną Lejową cały zabija stoły z Brzeźna, grając pisanej Dolinki reglowe rejonu zabrać ciało chłopaka znaleziono zaś wszystko wydarzyło się w Tatrach w ciągu 1 dnia no rzeczywiście był feralny dzień oczywiście niezaradnych bywa raczej rzadko tak by na zdarzają się takie kumulacji zdarzają się takie kumulacje one się zdarzają zwykle wtedy, gdy jest najazd turystów, czyli albo w okresie no generalnie w okresie urlopowym, czyli wakacje ferie albo jakieś długi weekend świąteczny np. wiosenne, bo to co mówią ratownicy gotowy, a też z doświadczenia wielu turystów ciasto wchodzących w podatkach wynika, że właśnie najbardziej zdradliwe są te miesiące wiosenne, bo wtedy po pierwsze, już pojawiają się burze, które jak już mówiliśmy potrafią być straszne w górach bardziej groźne niż na terenach zurbanizowanych miastach, ale też są jeszcze w Tatrach warunki zimowe w wielu miejscach jest śnieg jest ślisko potrafi spaść świeży śnieg, a w tym roku w maju padał śnieg to od dosyć obficie ja w tym roku pokonałem końcem czerwca w to był już wakacje, bo wakacje zaczynają się przecież w końcu czerwca taką trasę przez dolinę białej wody po słowackiej stronie Tatr, ale na litr i Litwą rowy staw i potem przez Mars ustaw na małą wysoką i przez Polski grzebień i tam pod nosem, bo sam koniec tej trasy marszu staw był kompletnie zamarznięte szyby taki sok z parą obecnie jest taki to jest koniec czerwca 2 Łada 30 czerwca co trzydziesty dzień czerwca z tego co pan dawno już wakacje i kompletnie zimowe czy pod polskim, żeby trzeba było się normalnie po śniegu przypomnę państwu, że naszym gościem izba Kuraś dziennikarz gazety wyborczej autor książki, która okaże się za kilka dni niech to ślad Kronika śmierci Góra ma po tytuł, ale powiedzieliby to nie jest tylko o śmierci o wypadkach po bardzo innych sprawach świetnie się czyta o ludziach spotkaniach z ludźmi o tym porozmawiamy, ale jeszcze zostać w tej kwestii wypadków dużo miejsca poświęcasz i twoi rozmówcy ratownicy lawiną to co wielu ludzi pamięta to bardzo głośna sprawa na wina i śmierci licealistów z tych, którzy szli na rysy tak no to jest jeden z takich wypadków, które zapadają w pamięć ja wtedy byłem korespondentem gazety w Zakopanem i myśmy wtedy już jak ten wypadek zdarzył w centrali TOPR na ulicy Piłsudskiego w Zakopanem było urządzone centrum całe gatunkowe, ale też dziennikarze byli dopuszczani do ratowników do informacji tam spędziliśmy na Witek kilka dni właściwie my dziennikarze, starając się oczywiście nie narzuca ale, zbierając informację to było coś nieprawdopodobnego, bo to jeden z najtragiczniejszych wypadków w historii Tatrzańskiej turystyce ski do tego młodzi ludzie ze stron bardzo fajni też zaprawieni już to niebyły jakieś pierwsze wejścia, a natomiast jedno góry zimą, gdy rysy zimą nie są tym samym rysy latem nocą, więc mówię o jakieś oczywistości, ale wiele osób nie do końca sobie z tego zdaje sprawę, bo mówią byliśmy już latem na rysach wiemy jak tam jest stromo da wiemy jak pokonać ten teren w, tyle że gdy dochodzi do tego śnieg i znów zmienna pogoda i tu np. operujące słońce, które potrafi to pokrywę śnieżną, które się, gdzie osłabić na ich rozwoju Żyda winem no tutaj zaczyna się coś zupełnie zupełnie innego dodam jeszcze, że ten ten wypadek jest bardzo pamiętamy natomiast umyka szczegół, że w czasie tej akcji i rozbił się też śmigłowiec TOPR-u na drugi dzień i cudem przeżył Henryk Herda pilot lotniczego pogotowia ratunkowego służbie TOPR-u i to było coś nieprawdopodobnego właśnie to był to była jakaś niesamowita kumulacja wtedy ustęp ten śmigłowiec to nie uczestniczył tutaj akcji ratunkowej nie czynią to znaczy cały czas trwały poszukiwania, bo to był następny dzień, bo te ciała spod rysów te osoby tra Fina była tak potężna, że zmiotła te osoby do o czarnego stawu pod Rysami także, przełamując próg no w ogóle coś coś nieprawidłowo wykonał niesamowity żywioł ciała ostatnie znaleziono dopiero na wiosnę, kiedy kraj już skruszał i można było wydobywać w akcji wydobywania brali udział płac płetwonurkowie tak pamiętam pamiętam dobre relacje pamiętam też później sprawy zatem przeszkodziło to czy przy istniejących prognozach pogody nauczyciel podjął właściwą decyzję, żeby właśnie taki dzień, iż ich znaleźć tak tam tamta była sprawa sądowa długo toczyła, bo tam, bo apelacja tak witamy z punktu widzenia Górskiego dużo miejsca w rozpatrywaniu tej sprawy poświęcono stopniowi zagrożenia lawinowego, a wtedy obowiązywał drugi stopień 5 stopniowe skali zagrożenia w rosnącej w pięciostopniowej skali zagrożenia i część osób mówiła, że kurczy to była przecież tylko dwójka, ale ratownicy TOPR zawsze mówią po to, są stopnie zagrożenia lawinowego ostrzegają, że ta lawina zawsze może zejść i jeśli się o ogłasza już pierwszy stopień zagrożenia lawinowego oczywiście jest wtedy małe prawdopodobieństwo, że ta lawina życie, ale już jest, więc nie można bagatelizować żadnego stopnia zagrożenia lawinowego został często właśnie ten drugi stopień jest też tak postrzegany przez osoby, które wchodzą w górach jako bardzo zdradliwy, bo właśnie gdzieś w głowie mamy kucia drugi stopień zagrożenia w pięciostopniowej skali od osób to jest to na pewno się nic nie zdarza, ale właśnie wystarczy, że w ciągu dnia zmienia się pogoda to sypie śnieg czy właśnie będzie mocniej słońce oferowało, osłabiając pokrywę śnieżną Knighta lawina dziewczyny sporo osób w 1 miejscu wejdzie na jakiś nawis śnieżny będzie duże obciążenie ta lawina już mecze w lawinie też zginęli, bo o tym też mówić o ratownikach prawda, więc mocno rodziły poświęcony śmierci ratowników to była bardzo głośna sprawa odpowiedź prasową przesyłane są tak Marek emeryt lub nowych dobrze wie, a wymagania i Bartek tak młodzi pracownicy tak tak jedno też wtedy relacjonowałem tą sprawę z akcji byłem też na pogrzebie Bartka i markami przejmująca sprawa to właściwie to była sprawa taka zdobyły osoby bardzo dobrze znane w Zakopanem Marek był też muzykant temu w Niechcę wszystkiego zdradzać co w książce, ale tam my jej ojciec jednego z ratowników, którzy nie przeżyli wzrost utrata dziecka tak wiadomo gotowaniem u młodzi ratownicy on on, a pewnie jeśli nas teraz słucha to z PSL sprawę, że nie pogodził się pewnie dzisiaj ze śmiercią, bo trudno się jakoś z tym zmierzyć, ale wtedy doszło do oskarżenia naczelnika Tatrzańskiego Ochotniczego pogotowia ratunkowego, a o to że doprowadził do takiej sytuacji, choć to przecież była służba naczelnik został uniewinniony to bardzo głośna sprawa także tu, która znalazła finał w sądzie o powiedzmy jakieś swoje zmienię tutaj temat jakieś swoje prywatne zdanie w kwestii wozów ciągniętych przez konie do Morskiego oka uważam, że bardzo dobrze, że się o tym mówi rozmawia, że organizacje ekologiczne i nagłaśniają ten problem, bo to jest problem z pewnością i to sprawy śledzę już otwarte od końca lat dziewięćdziesiątych w naukę na pierwszym badaniu koni do Morskiego oka byłem miejsce, gdy dyrektorem był Wojciech Gąsienica Byrcyn dyrektorem Tatrzańskiego parku Narodowego i to co się wtedy działo no to to co było wręcz niesamowite w sensie cywilizacyjnym no tam nie było właśnie wtedy żadnej kontroli, więc sprawa małymi krokami idzie ku lepszemu, a czy konie powinny zostać nad morskim okiem moim zdaniem mnie po tych akcjach organizacji ekologicznych i działaniach Tatrzańskiego parku Narodowego w trochę się poprawiło, a 3 tak powinno dalej być musimy sobie wszyscy na to odpowiedzieć sami mam takiego dobrego znajomego przewodnika Tatrzańskiego Sławka jeśli nas słucha to pozdrawiam i on mówi kurtce nie byłoby tej całej sprawy, gdyby turyści nie korzystali z tych wozów konnych, bo przecież, gdyby turyści nie korzystali no to wy tego nie było no tak, ale tutaj kwestia świadomości empatii tak macie świadomość rośnie świadomość rośnie rośnie, bo mówią o tym fakt, że albo uciąć postawa turystyczne ta słynna ta słynna sprawa, gdy po zapadnięciu zmroku już niemożna było wciąż na busy tutaj tragedia po prostu nie można przejść na piechotę zrealizować pogotowie zawiadamia starostę niebie burmistrza, bo policja była wzywana, o czym fakt, że tylko da ja pamiętam takie czasy po prostu szłam tym asfaltem konie znaj było wiadomo nie chodziły tam wtedy właśnie ten jeździł dowozy niż się pan w skokach zawodnicy przeszli już w oczy wtedy w tej książce są też takie przywołane akcje, bo trudno mówić o akcjach w górach wysokich, jakby nie było już z przymrużeniem oka, ale są takie nazwijmy to anegdotyczne, czyli to co wspomniała zdarzają się telefony do centrali TOPR-u ludzi zaskoczonych po zmroku na drodze do Morskiego oka, gdy już właśnie te osiągnięcia wozy konne nie jeżdżą jest ciemno ludzie w ogóle zapominają, że to 10km pod górę 1 stronę drugą górę, ale zaskakuje zmrok nad morskim oku są zdziwieni, że nie jest oświetlony hasz pana droga nie ma latarni nie zwalnia z pretensjami są też anegdotyczne historie ratownicze, ale pozytywne czy kiedyś ratowano panią zimą ze statku dosyć wysoko położonego, a dostrzeżono ją tylko, dlatego że sama gdzieś utknęła, bo wybijała czymś czerwonym na tle białego śniegu okazało się, że był to czerwony Stanik i ratownicy TOPR-u bardzo pochwalili IW powinno się mieć coś z krajowego zawsze ze sobą dlatego często kurtki turystyczne górskie są czerwone tonie nie także to modny kolor tylko o, choć może też modne, ale przede wszystkim, żeby się odcinał i okazało się, że pani z pochodzenia z Kanadyjką i tam uczy się takich zachowań, żeby jaskrawą odzieżą i dać znać jak się jest w niebezpieczeństwie w górach na akurat ta część garderoby miała najbardziej jaskrawą i dzięki temu może uratowała życie w każdym razie tutaj akcja zakończyła się sukcesami piętę i zaskoczyło mnie metą, gdzie Orlej Perci piszesz to, że w jest taki pogląd, że szlaki są za dobrze utrzymane w tym sensie, że są te wszystkie ułatwienia łańcuchy klamry itd. że gdyby tego nie było to ludzie się do góry po prostu nie pchali, bo zdawali sobie sprawę, że nie poradzą no tak to jest dyskusja, która się toczy od dłuższego czasu w związku z Orlą Percią czytam powinno się jeszcze lepiej ubezpieczać czy Nisko zresztą tzw. afera, czyli byśmy się wtedy przypinali Dolinki i byli zabezpieczeni przed upadkiem czy nie, bo Orla perć jest to szlak turystyczny, czyli nie nie jest wymagany tam przewodnik możemy tam sami tak samo jak możemy iść w dolinę w, tyle że musimy sobie zdawać sprawę, że to jest najtrudniejszy szlak turystyczny całych Tatrach nie tylko w Polskiej części bardzo niebezpieczne są wielkimi ekspozycjami przepaściami na jej dyskusja, a trwa ja uważam, że nie powinno się zbyt wielu ułatwień robić z góry to jest mierzenie się trzeba apelować edukować turystów nowo, jeżeli wszystko zaczniemy zabezpieczać no to do jakiego miejsca się posunie tak zazdroszczę ci tu też jeszcze zmienię temat zaznaczyć spotkanie z ludźmi państwo paryscy tak Georga dążyły sprawa stanęła mieszkania są takie spotkania ze orzekały zazdrości pani zdążyła już tak tak no też z, gdy rozmawiałem już wydawnictwa o tej książce to stwierdziłem, że to są takie postaci, które warto wspomnieć skoro się je kiedyś spotkało, ale wtedy mieszkają w Zakopanem mi kilka razy byłem w domu państwa paryskich wtedy pani Zofia już była bardzo chora, ale pan Witold bardzo wiele rzeczy opowiadał o swojej młodości i został żyłem to zanotować stąd opowiadał w takim szerszym gronie, więc były bardzo ciekawe spotkania kilka zdań więcej dla osób, które może to nazwisko niewiele to są autor jak to się mówi biblista carskiej, czyli wielkiej encyklopedii Tatrzańskiej grubej księgi, która opisuje historię Tatr botanika i faunę florę nazewnictwo no po prostu trzeba znać wielką cyklach czy nie da się chyba znać na pamięć całej ale, ale jak się gdzieś sięga to się tam sięga im pani też mają ciekawą historię za sobą, bo ma pani Zofia i rozwiodła się dla pana Witolda pan Witold był młodszy miał amerykańskie obywatelstwo, ale w PRL-u postanowił zostać w Polsce no u o nich Zakopane mówiło się paryscy byli jednością tak samo poświęca się to bardzo się, że wiele miejsca Michałowi Jagielle tak też no i Michała Jagiełły zmarł niedawno też bardzo szanowany człowiek ze środowiska Górskiego czas tego w Zakopanem, bo nie mieszkał w Zakopanem został, ale zmarł w Zakopanem w domu swoich zakopiańskich przyjaciół to też była taka wiadomość zaskoczyła, a ja Michała poznałem właśnie na Podhalu nie w Zakopanem ani nie w Tatrach tylko w Warszawie ME w bibliotece narodowej, bo był też swego czasu dyrektorem biblioteki narodowej, a zajmowałem się wtedy sprawą odnalezione teczki, w której był z dziewiętnastego wieku, w której były przez austriackiego, że żąda ma portrety takich rysowane zbójników tatrzańskich on on po prostu tropił 1 hordy zbój dziecko i tę teczkę odnaleźć odnaleziono w Krakowie ona później właśnie trafiła do biblioteki narodowej i Michał Jagiełło pomaga ustalić, kto jest, kto bardzo też ciekawa historia dodam że ci wspólnicy są znani teraz imienia nazwiska, kto tam był w tej, choć era i są zużyją na Podhalu ich potomkowie i może to jest jakiś pomysł na kolejną publikację, ale myślę, że to ciężka sprawa, żeby to przegadać zobaczymy w pasek jest górale tak nota czy do urodziłem się w Zakopanem rodzinę mam nowego Targu moi dziadkowie z obu stron mówi gwarą ponoć jesteśmy na Podhalu, gdzie od szesnastego wieku, więc chyba można powiedzieć, że z tego razem, bo to na lokalu jest bardzo czułe temat od razu się pytania, a po wielu pokoleń szesnastego tak jest na inne daje właśnie pomyślałem, że wygrałem ten ostatni rozdział książki, gdy tłumaczy jest na gwarę góralską wieś Wysockiego tak tak zostałem o to poproszony kilka lat temu przez nią muzeum imienia Wysockiego, które wpadło na taki pomysł wprowadziło taki projekt przetłumaczenia, a wierszy utwory Wysockiego na różne języki świata faktycznie to się rozeszły po całym świecie oni nagle zorientowali się, że nie mają tłumaczenia na gwarę podhalańską i jakoś gdzieś tam skojarzyli poprosili czy był, a nie mógł coś zrobić bardzo bardzo mi to po chleb miło przeczytać, ale nie możemy doczekać lepiej epilogu tej książki stracę tylko, że to jest utwór pożegnanie z górami no bo jaki mógł być inny w epilogu do takiej książki, a nie zabrakło nie zabrakło wersji polskiej w sens, a o, a pan lekarza była prezes jest każe, aby dla kogoś to nie zna gwarę bardzo ciekawa, ale było dla dzisiejszych czasach pożegnanie z górami można sobie regulować jak obrazy, ale ma za to przekaże wydawanie swoim innymi koleżance redaktor CEK NATO rozpłynie siedzieliśmy w morze, kiedy będzie znalezienie w szwach to damy elity zauważyły, bo jeździ często do Zakopanego no a teraz jest na Podhalu w tym momencie nie w Zakopanem jest nad Zakopanem jest też, a w tej wiosce w 1000m nad poziomem morza w Zakopanem lodowe pochodzi z nazwy Gliczarów górny pasek i w związku z 1000m nad morze słuchaj coś mi umknęło akcja przeciw zapytać rozmawiałeś wtedy też pewnie nie wiem, gdzie były w tym okresie bym czy w Zakopanem było w tym większym okresie, gdy byliśmy zamknięci w domach rzeczywiście przyroda odetchnęła czy jak wygląda tegoroczny napływ turystów zobaczymy widzimy takie migawki prawda tłum ludzi na Krupówkach itd. tłum ludzi na jakimś tam szlaku czy jednak mniej osób z tego roku wieszczono teraz wakacje było bardzo dużo to jest skala porównywalna z okresem wakacyjnym poprzednim no to wynika z tego, że mało osób zdecydowało się na wyjazdy zagraniczne mam też do czynienia z branżą turystyczną na Podhalu i było takie zjawisko skoku turystycznego w stało się to zaraz po tym, jak tatrzański park Narodowy ogłosił, że z początkiem maja bodaj od 4maja otwiera szlaki w Tatrach właśnie wcześnie tak jak słonia były zamknięte z powodu pandemii i wtedy po prostu nastąpił bardzo duży ruch w rezerwacjach przyjazd gości no i to trwało właśnie przez całe wakacje, ale natomiast jak wyglądał ruch turystyczny czy właściwie jego brak i jak to wpłynęło na Tatrzańską przyrodę można przeczytać w książce, bo to jest jeden z rozdziału, który też rozdział nr 2 w książce, ale był pisany prawie na samym końcu właśnie dotyczy pandemii o tym jak i niedźwiedź nagle w pogodne w pogodny wiosenny dzień, gdy zwykle byłoby pełne ludzi w Dolinie 5 stawów polskich on w i idzie sobie środkiem tej Doliny i nikogo nie spotyka, a wszystko zarejestrowała kamera zamiast umieszczona w Dolinie 5 stawów polskich ja miałem ten przywilej, że mogłem być wtedy na Podhalu, bo o mamy rejestrację podhalańskie, więc mogłem się przemieszczać mamy też rodzinie nieruchomość w powiecie tatrzańskim, więc obostrzenie polegało na tym, że nie mogą turyści napływające wchodzić w Tatry natomiast mieszkańcy powiatu Tatrzańskiego mogli przez pewien czas korzysta ze szlaków narciarskich właśnie Tomasz Latos zamknięto na, ale potem się Tatry otworzyły i naukowcy z Polskiej Akademii Nauk w czasie pandemii prowadzili badania by sprawdzić aktem to nagłe zniknięcie ludzi wpłynęło na zachowanie zwierząt, bo faktycznie niedźwiedzie chodziły do dolin kozice też niżej, a po samym Zakopanem w coś sama się czasami w Zakopanem pojawi to nie jest nic nadzwyczajnego ale kto zna Zakopane no może coś powie zasadny stadko chodziło ulicą Jagiellońską to jest ta ulica, która idzie od dworca kolejowego i autobusowego strona tam pod pod potrzeby Manta łuki, które się komisariat policji jeszcze jest aquapark zakopiańskimi tam w ogóle farbę bardzo polubiły to ścieżka, więc tak było postaw i sam bez wielu rzeczach nie powiedzieliśmy świetne rozdział poświęcony wielką tego nawet nie dotknęliśmy nie powiedzieliśmy także inni opowiedzieli też w tym rozdziale jest pewnym doktoranci z Krakowa co mu się już Zobacz zechciało zachęca do przeczytania jest nie tylko oczywiście o tym nie powiedzieliśmy im szkoda byłoby powiązać książkę skoro skoro książkę należy po prostu przeczytać ukaże się nie za kilka dni autor książki Bartek Kuraś bardzo serdecznie i bardzo dziękuję za rozmowę ja też bardzo dziękuję i tytuł ma niech to szlak po tytuł kronikarz śmierci w górach wszyscy ci, którzy jeżdżą wtedy regularnie ci, którzy bywają od czasu do czasu się książka dla dla se dla wszystkich także dla tych nawet, że w Tatrach jeszcze nie byli albo bardzo bardzo okazjonalnie dzięki uprzejmości wydawnictwa, czyli wydało książkę Agora mamy dla państwa kilka egzemplarz jeszcze raz dziękuję gościowi i dziękuję państwu Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - EWA PODOLSKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA