REKLAMA

Czy należy ograniczyć liczbę posłów w polskim Sejmie?

Popołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2020-09-09 18:20
Prowadzący:
Czas trwania:
11:59 min.
Udostępnij:

Z dr Sebastianem Gajewskim politologiem z Centrum im. Ignacego Daszyńskiego rozmawiamy o pracy parlamentarzystów. Jak zmieniła się praca polskich posłów na przestrzeni ostatnich 30 lat, a w szczególności w czasie pandemii koronawirusa.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
182445 sekund popołudnie Radia TOK FM jego druga część przez Skypea połączyliśmy się z dr Sebastianem Gajewskim prawnikiem politologiem z centrum imienia Ignacego Daszyńskiego dzień dobry panie doktorze dzień dobry panie redaktorze dzień dobry państwu to jak to się stało, że posłowie pracują mniej no pracują mniej, dlatego że jesteśmy zupełnie innej dzisiaj sytuacji niż byliśmy kilkanaście lat temu kilkadziesiąt lat temu to nie jest także Sejm ma zawsze taką samą Rozwiń » liczbę zadań tylko liczba zadań, które ma Sejm Senat parlament jest uzależniona od sytuacji politycznej społecznej gospodarczej kraju, a tak się składa, że te zadania, które parlament miał przez całą trzecią Rzeczpospolitą przez 25 lat polskiej transformacji systemowej one powoli się skończyły, bo na początku lat dziewięćdziesiątych tra parlament zajmował się taką tra Zaj zajmował się stworzeniem oprzyrządowania prawnego dla transformacji ustrojowej od demokracji ludowej demokracji liberalnej transformacji gospodarczej od gospodarki socjalistycznej centralnie planowanej do gospodarki kapitalistycznej rynkowej potem parlament zajmował się transformację związaną z przystąpieniem do Unii Europejskiej, czyli dostosowaniem polskiego prawa do prawa Unii Europejskiej wtedy zresztą w historii Polski parlament pracował najwięcej, bo ta kadencja Sejmu czwarta kadencja lata 2125, która pracowała nad dostosowaniem polskiego prawa do prawa Europejskiego to czas, kiedy Sejm obraduje około 100 dni w roku, czyli tych dni sejmowych, który w tym teraz mamy tylko kilka w miesiącu wtedy było nawet kilkanaście przeciętnie posłowie spędzali w gmachu na wiejskiej na samych tylko posiedzeniach plenarnych 2 tygodnie potem wreszcie parlament zajmował się tak transformację technologiczną, czyli dostosowaniem polskiej administracji publicznej i wszystkich dziedzin prawa do tego, że komputery internet nowe technologie stały się naszą codziennością, a skoro wszystkie transformacje już są za nami no to parlament po prostu zajmuje się głównie zwykłej przedłożenia mi rządowymi, a tych wbrew pozorom nie jest już z przyczyn, o których mówiłem przed chwilą tak dużo stąd też, kiedy możemy dziwić, że tych dni sejmowych jest tak mało np. do końca tego roku zaplanowano jedynie 10 dni sejmowych to nie jest to przejaw lenistwa posłów tylko po prostu tego, że dzisiaj jako państwo jako społeczeństwo znajdujemy się w nieco innym stanie niż kilkanaście kilkadziesiąt lat temu będę panem polemizować, bo wydaje mi się, że to nie tyle jest kwestia braku legislacji przesyłanej z rządu co kwestia obecnych czasów tego, że Prawo i Sprawiedliwość udowodniło, że da się rządzić bez udziału tak dużego parlamentu chociażby rozporządzeniami na parlament został sprowadzony do funkcji 460 osób, które właściwie głosują za pomysłami rządowymi z góry wiemy jak ten wynik będzie jak ten wynik będzie wyglądał tutaj będzie ze sobą polemizować, bo to zjawisko, którym mówi pan redaktor to znaczy tego jak niektórzy mówią grzecznie, że Sejm Senat to jest po prostu maszynka do głosowania no nie ma źródła w praktyce politycznej rządów Prawa i Sprawiedliwości tylko kształtuje się gdzieś od końca lat dziewięćdziesiątych źródeł tej praktyki tej niezbyt mocnej pozycji parlamentu w Polskiej praktyce ustrojowej ja bym raczej poszukiwał polskiej konstytucji w Polskim prawie wyborczym no bo lata dziewięćdziesiąte początek lat dziewięćdziesiątych to czas, kiedy Sejm zdecydowanie dominuje nad rządem rządy wtedy nie miały stabilnej większości to dla mnie bardzo rozdrobniony był bardzo rozdrobniony, a rząd jeśli chciał utrzymać dłużej niż kilka miesięcy to po prostu musiał permanentnie negocjować z parlamentem negocjować z posłami negocjować z partiami, które tworzyły bezpośrednie zaplecze dla rządu wtedy nawet szeregowy poseł, jeżeli tylko chciał mógł bardzo dużo wywalczyć natomiast tak skonstruowaliśmy nasz ustrój konstytucja po dziewięćdziesiątego siódmego roku ordynacja wyborcza dzisiaj kodeks wyborczy, że po pierwsze do parlamentu jest dosyć trudno wejść, a po drugie, parlament jest nie rozdrobnionej wreszcie potrzecie to jest także sprawa pewnej praktyki politycznej, która dziś jest zakorzeniona także naszych głowach jako wyborców dzieje się także te kolejne wybory są wygrywają formacje polityczne z dużym poparciem i tym samym mogą tworzyć rząd ze stabilnym swobodnym zapleczem w parlamencie, czyli doprowadziliśmy do takiej sytuacji, że mimo tego oczywiście rząd bez parlamentu bez Sejmu Senatu nie zrobi nic to nie muszę o to obawiać, bo dzisiaj rząd rozgrywa parlament, a nie parlament rada ministrów, a może tych posiedzeń Sejmu plenarnych też posiedzeń komisji jest mniej, ponieważ jakość stanowionego prawa jest znacznie gorsza nie mamy już dyskusji nad projektami ustaw, które trwają tygodnie łącznie z wysłuchania publicznymi czy ze zgłaszaniem opinii do tych projektów tylko będzie nieustannie legislacyjny ekspres, który przyjmuje ustawy o 68 godzin to rzeczywiście te to mój pan redaktor jest rzeczywiście problemem, chociaż ja zawsze, kiedy rozmawiamy o tej złej jakości legislacji proponuje cofnąć się od 25 lat 30 lat 90 tego 90 tego pierwszego roku zobaczyć jak wygląda wówczas tekst normatywny, ale jest już zdarzy innym etapie dojrzałości demokracji 30 kultura legislator to prawda tak, ale ta kultura legislacyjna są czysto formalnej tego jak wyglądają akty normatywne jak są konstruowane ona jest znacznie wyższym poziomie to zjawiska, o których mówi pan redaktor no one mają ściśle polityczny charakter rzeczywiście ten ekspres legislacyjny on kojarzy się rządami Prawa i Sprawiedliwości, ale z drugiej strony trzeba zdać sobie sprawę, że większość tych inicjatyw ustawodawczych, które są procedowane przez parlament to są inicjatywy rządowe, jeżeli nie są one procedowane tzw. szybką ścieżką poselską, czyli że projekt przygotowany faktycznie przez rząd przez ministerstwo podpisywane przez grupę posłów zgłaszany był jasny w całej Azji całego procesu legislacyjnego kancelarii prezesa, jeżeli jest praca i że właśnie jest procedowany tą klasyczną ścieżką rządową to ten rządowy proces legislacyjny on jest bardzo rozbudowany i tam jest miejsce również na taką pogłębioną analizę na konsultacje społeczne na inne formy współdziałania z zainteresowanymi środowiskami także na przegląd takiego projektu przez wszystkie zainteresowane zainteresowane resorty nie zmienia faktu, że ekspres legislacyjny jest czymś złym natomiast wydaje się, że dzisiaj te niedostatki związane z szybkim procedowaniem ustaw są kompensowane przez prace legislacyjne w Senacie, dlatego że Senat, który jednak przez większość większą część będzie większy okres swojej swojego istnienia po osiemdziesiątym dziewiątym roku o nie pracował zbyt intensywnie to była izba martwa ja sam wielokrotnie obserwowałem pracę np. w komisjach senackich i one w zasadzie sprowadzały się bardzo często do takiego rytualnego przyjmowania poprawek przygotowanych przez senackie biuro legislacyjne bez większej dyskusji nad ustawami, które do Senatu trafiają dzisiaj jest inaczej w Senacie jest inna większość z nich w sejmie bardzo dobrze, bo dzięki temu Senat naprawdę przygląda się temu prawu, które wychodzi z Sejmu poprawek zgłoszonych bardzo dużo Senat korzysta często ze swojego prawa do przyjęcia uchwały o odrzuceniu ustawy w całości oczywiście jest także duża część poprawek senackich przepada w sejmie, ale nie przepadają wszystkie zawsze część zazwyczaj część poprawek senackich jest uwzględniana to z reguły znaczy, że prawo jest lepsza inna sprawa, że wierzy także pracę w drugiej izbie parlamentu, czyli w Senacie zawsze prowokują do jakiegoś myślenia i analizy nad tym co Sejm przyjął, ale nadal bym wrócił do tego punktu wyjścia, ponieważ moim zdaniem to co się obecnie dzieje z parlamentem wystarczy rzeczywiście spojrzeć na kalendarz posiedzeń sejmowych, żeby zobaczyć jak ta rola parlamentu została zmarginalizowana jest efektem pewnej strategii politycznej nie wiem do końca czy zamierzonej, ale dyskredytowania Sejmu Senatu jako władzy ustawodawczej blokowanie 1000 poprawek w jedno głosowanie rzucenie kartkami blokowanie mównicy sejmowej organizowanie nielegalnego posiedzenia w sali Kolumnowej mam wrażenie, że przez 5 lat te wszystkie wydarzenia właśnie doprowadziły do tego, że summa summarum okazuje się, że ten parlament nie do końca potrzebne o myślę tutaj daleko idąca teza te wydarzenia, o których mówił pan redaktor, chociaż posiedzenie w sali Kolumnowej to są wydarzenia, które są komentowane w mediach one są bardzo widoczne ja rzeczywiście też obserwuje pewne zjawiska, które w przyszłości ma nie miały miejsca, które pokazują, że no ten procesy kluczową taką przesłanką wartością, którą kieruje się ustawodawca w tym procesie legislacyjnym jest szybkość jeśli przyjrzymy się właśnie tę bardziej tak szczegółowo temu procesowi legislacyjnemu to widać wiele niepokojących zjawisk przykładem jest naprawdę bardzo częste przekraczanie tego dopuszczalnego zakresu poprawek zgłaszanych drugim czytaniu de facto nie dochodzi do pełnego przeprowadzenia pełnego procesu legislacyjnego dawanie czasu na zapoznanie się z projektem procedowanie projektu kilkadziesiąt minut po jego zgłoszeniu do laski Marszałkowskiej niedopuszczanie do usług organizacji pozarządowych ekspertów czy parlament przestał być miejscem debaty w przeciągu ostatnich 5 lat nie powiedział, że przestał być miejscem debaty, dlatego że opozycja to zarówno koalicja Obywatelska Polskie Stronnictwo Ludowe lewica no wykorzystują wszystkie regulaminowe możliwości, które pozwalają przeprowadzić taką rzetelną krytykę tych rozwiązań, które są proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość tutaj przede wszystkim debata debata plenarna są prezentowane stanowiska, ale także pierwsze czytanie w komisjach, gdzie posłowie opozycji mimo świadomości tego, że najprawdopodobniej te poprawki nie znajdą zgłaszają apotem one są ponawiane drugim czytaniu ta debata ta debata jest, ale rzeczywiście ten produkt, który wychodzi z Sejmu nie jest zawsze tak dobry jak można sobie tego jak można sobie tego życzyć panie doktorze skoro pracy jest mniej to może posłów jest już za dużo no to jest rzeczywiście to jest oczywiście temat, który pojawia się jak mantra w Polskiej debacie publicznej od dzisiaj od wczoraj tylko chyba kilkudziesięciu lat czy akurat powinno być 460 posłów i 100 senatorów rzeczywiście te liczby, jeżeli po spojrzymy na historię, skąd się wzięły, dlaczego się pojawiły to pojawiło się trochę przez przypadek natomiast jest to element polskiej tradycji ustrojowej 460 plus to tradycja ustrojowa w każdym dojrzałym demokratycznym państwie ma pewnie ma pewien walor i trzeba też pamiętać to jest ważne, że praca posła praca senatora to nie tylko praca na wiejskiej, ale także praca w okręgu praca z wyborcami i myślę, że bardzo wielu wyborców w Polsce po prostu chce mieć posła ze swojej miejscowości ze swojego powiatu, a to gwarantuje właśnie liczba 460 prosta mówił dr Sebastian Gajewski prawnik politolog centrum imienia Ignacego Daszyńskiego dziękuję bardzo, dziękuję serdecznie do usłyszenia teraz informacje to temat o nich będziemy gościć byłego ambasadora Rzeczypospolitej polskiej na Białorusi pana Leszka Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA