REKLAMA

Nie tylko koronawirus: Białoruś i Wielka Brytania mają dodatkowe problemy. Polska też, choć ogólnie najgorzej nie jest

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-09-14 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 13:27 min.
Udostępnij:

Z jednej strony w wielu miejscach gospodarki widać już odbicie "pokoronawirusowe", w innych jednak echa zamrożenia gospodarki mogą dopiero zacząć rozbrzmiewać - dowodzą tego kolejne liczby i analizy. Tak jednak, jak w tytule: nie tylko koronawirus przysparza milionom ludzi problemów, które już teraz wyglądają poważnie, i zapewne się zaostrzą.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
od ostatniej publikacji podcastu cotygodniowe podsumowanie roku mija właśnie dokładnie tydzień najwyższy, więc czas na kolejny odcinek witam bardzo serdecznie ten podcast nazywał się cotygodniowe podsumowanie roku ja nazywam się Rafał Hirsch i przez najbliższe 60 do 70 pewnie minut, bo tyle to mniej więcej zwykle trwa będą opowiadać o najciekawszych wydarzeniach mijającego tygodnia jeśli chodzi o kontekst gospodarczy ekonomiczny, a wydarzenia będą najciekawsze w moim Rozwiń » prywatnym mniemaniu, gdyż ten ranking, który będę przedstawiać jest jak najbardziej subiektywne ranking składa się z 10 pozycji od dziesiątego do pierwszego miejsca odliczam, czyli to jest taka trochę jak byli lista przebojów ekonomiczna no i na miejscu dziesiątym nie przedłużam od razu przystępujemy do tego tygodniowego odliczania na miejscu dziesiątym cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej na miejscu dziesiątym bardzo ciekawy raport dotyczący tego co wydarzyło się w Polskim na polskim rynku medialnym czy też na polskim rynku reklamowym w czasie epidemii Kora na wirusa udane za drugi kwartał, czyli wtedy, kiedy ta epidemia miała najbardziej negatywny wpływ na to co dzieje się w gospodarce te dane przytoczył tygodnik gospodarczy polskiego Instytutu ekonomicznego natomiast nie jest to autorem ten Instytut tego opracowania dane pochodzą z firm Publicis media Group, czyli firmy, która zajmuje się tym co dzieje się na rynku reklamowym przechodzą emerytom chodzi o to, że wg autorów tego raportu pierwszy raz w drugim kwartale tego roku wydarzyło się także wydatki na reklamę internecie w Polsce były większe niż wydatki na reklamę w telewizjach to jest bardzo duża zmiana wszystko wskazywało na to od wielu lat, że ta zmiana w końcu kiedyś nastąpi powoli szliśmy w tę stronę sam, że tak powiem od dłuższego czasu oczekiwałem tej zmiany no bo to jest jakby taka troszeczkę symboliczna zmiana Warty prawda jedno medium, które przez wiele wiele wiele lat było najważniejsze z punktu widzenia reklamodawców medium w całym spektrum schodzi z tego pierwsze miejsca na drugie miejsce i pojawia się nam nowy lider oczywiście nie wiemy jeszcze czyta zmiana jest trwała no bo została wywołana przez nadzwyczajne nadzwyczajną sytuację związaną z pandemią, ale z drugiej strony ona jest w zgodzie z tym długoterminowym trendem, więc być może teraz tak już zostanie internet wyprzedził telewizje, ponieważ wydatki na reklamę w internecie spadły w mniejszym stopniu one też spadły, bo generalnie mieliśmy bardzo duży spadek wydatków reklamowych w drugim kwartale co jest dość łatwo zrozumieć bo kiedy mamy recesję i kiedy rząd apeluje, żeby w ogóle nie wychodzić z domu ludzie są wystraszeni boją się, że stracą pracę wtedy automatycznie też wydają mniej pieniędzy zaczynają oszczędzać na jak ludzie wydają mniej pieniędzy no to jest troszeczkę ograniczony sens reklamowania akurat w tym momencie reklamowania swoich własnych produktów prawda, bo wiadomo, że i tak te reklamy nie przyniosą pożądanego efektu z punktu widzenia reklamodawcy znaczy i tak nie przełożył się na wzrost sprzedaży, bo czasy akurat są niesprzyjające w związku z tym akurat w tym konkretnym momencie jakiś kampanie reklamowe byłyby wyrzucaniem pieniędzy było to dlatego jak tylko pojawił się Korona wirus w Polsce kwiecień trzymali natychmiast całej branży mediowej można było zaobserwować bardzo duży spadek wydatków reklamowych reklamodawcy się cofnęli po prostu pochowali się przez kilka tygodni sytuacja była naprawdę dramatyczna wg tych danych, które się pojawiły teraz jeśli chodzi o cały drugi kwartał nie wyglądało to aż tak strasznie dramatycznie, ponieważ wydatki na reklamę spadły o 28% rok do roku 28% jest bardzo dużo oczywiście ale gdyby liczyć sam kwiecień tylko to zapewniam, że ten spadek byłby zdecydowanie jeszcze większe potem troszeczkę sytuacja się poprawiła w czerwcu, kiedy mieliśmy już odmrożone w dużej części gospodarka spadek o 28% łącznych wydatków reklamowych natomiast jeśli chodzi o wydatki na reklamę w internecie to tutaj był spadek, ale tylko 5,5% natomiast jeśli chodzi o wydatki na reklamy w telewizji zanotowano spadek o ponad 35% i to robi różnicę właśnie taka, że w efekcie internet wchodzi na pierwsze miejsce wydatki na reklamę w internecie w drugim kwartale to było jakiś niecałe 900 000 000zł, a wydatki na reklamę w telewizji, które jeszcze rok temu sięgały miliarda 200 000 000 teraz spadły lekko poniżej 800 000 000 tak to wyglądało autorzy tego raportu polskiego Instytutu ekonomicznego interpretują w ten sposób, że z 1 strony te wydatki reklamowe w telewizji spadły, dlatego że tak jak już mówiłem reklamodawcy się pochowali cofnęli się, ale z drugiej strony też w ramówkach telewizyjnych zabrakło tych bardzo atrakcyjnych z punktu widzenia reklamodawców programów transmisji na żywo chociażby transmisji sportowych świat sportu też właściwie stanął na parę miesięcy prawda było mniej w ramówkach takich najbardziej atrakcyjnych program programów, które wprawdzie nie są transmisjami na żywo, ale są nagrywane wcześniej z udziałem publiczności teraz nie było sposobu na to, żeby w ten sposób zrealizować, więc tego typu programy też zniknęły z ramówek przy nich też reklamodawcy lubili umieszczać swoje reklamy i byli skłonni płacić za to duże pieniądze teraz po prostu nie było nawet takiej okazji w ten sposób można wyjaśnić taki pierwszy rzut oka paradoks z 1 strony wydatki na reklamę w telewizji spadło 35% w tym samym momencie bardzo wyraźnie wzrosła oglądalność telewizji, bo żeśmy wszyscy siedzieli w domu i trzeba było zająć się czymś tam w domu w związku z tym serwisy streamingowe np. notowały wzrost popularności, ale taka zwykła tradycyjna telewizja też oglądaliśmy ją dłużej niż zwykle tam w kwietniu czy w maju, a mimo to akurat reklamodawcy w tym samym momencie się cofnęli to właśnie, dlatego że uznali, że nic nie wynika z tego, że dłużej oglądamy telewizję w związku z tym dłużej byśmy oglądali też reklamy, ponieważ i tak nie pójdziemy potem do sklepu niczego nie kupimy, bo po pierwsze nie wychodzimy z domu po drugie, sklep tak jest pewnie zamknięte w tym momencie nie wiadomo, kiedy się otworzy, więc taka w efekcie mieliśmy raz dość przełomową zmianę w drugim kwartale na polskim regule rynku reklamowym no i teraz bardzo ciekawie będą wyglądać dane za kolejne kwartały za trzeci kwartał przede wszystkim za czwarty kwartał, który jest takim sezonowym szczytem jeśli chodzi o zakupy w całej gospodarce i co za tym idzie także sezonowym szczytem jeśli chodzi o wydatki na reklamy zobaczymy czy potwierdzi się ten trend już internet nie odda pierwszego miejsca i telewizja już nie wróci na swoje stare miejsce czy może jednak okaże się, że to był na razie tylko taki przedwczesny jednorazowy wyskok i sytuacji, w której ograniczenia związane z epidemią Korona wirusa są zdecydowanie mniejsze niż na wiosnę wszystko wróci do normy, ale te dane to dopiero jeszcze przed nami na razie mamy dane za drugi kwartał one wyglądają bardzo ciekawa była na miejscu dziewiątym w tym tygodniu informacja nie jest poprzedniego tygodnia, ale z tego tygodnia dzisiejszego poranka nagrywam ten program w poniedziałek i w poniedziałek rano pojawiła się informacja, że spółka Allegro Platforma Allegro jest już gotowa do debiutu giełdowego nie poznaliśmy pełnego prospektu emisyjnego, ale poznaliśmy kilka szczegółów wiadomo już że, że generalnie Allegro ma zamiar przeprowadzić ofertę publiczną i wejść na warszawską giełdę, bo wcześniej informowała spółka o tym tylko w takim kontekście, że ewentualnie się nad tym zastanawia rozważa prawda nie było na 100% potwierdza, więc uzyskaliśmy też po pierwsze, uzyskaliśmy potwierdzenie, że taki jest plan uzyskaliśmy też kilka nowych szczegółów wiadomo, że spółka chce w ramach oferty publicznej sprzedawać nowe akcje, czyli wyemitować nowe akcje o wartości około miliarda złotych, a oprócz tego dotychczasowi niektórzy dotychczasowi akcjonariusze właściciele będą przy okazji tej oferty publicznej starali się też sprzedać część swoich pakietów akcji, czyli będą częściowo wychodzić z tej inwestycji, ale częściowo nie do końca ten miliard złotych nowych pieniędzy, które ma trafić do spółki ma iść na Żelechowie zmiany struktury pasywów, czyli pieniędzy, które będą należeli do spółki zostaną po spłacane niektóre z dotychczasowych kredytów w efekcie zmniejszy się zadłużenie spółki zwiększy się kapitał własny zmieni z mniej zwiększy się zmieni się także ta wzajemna proporcja w spółce finansowania ze strony kapitału własnego kapitału obcego nie wiem dokładnie kiedy, ale gra się zadłużał, z którego roku to kredyty, ale jeśli było to kilka ładnych kilka lat temu to mogą one być dość wysoko oprocentowane relatywnie do tego co się w tej chwili dzieje na rynku finansowym w związku z tym zapewne spłacenie tych kredytów pieniędzmi z oferty publicznej przyniesie wymierne korzyści finansowe dla tej spółki nie wiemy dokładnie, kiedy ma się odbyć oferta publiczna, kiedy ma nastąpić debiut, bo tak jak już powiedziałem nie został opublikowany pełen prospekt emisyjny tylko taka jak zapowiedź natomiast w ramach tej zapowiedzi dowiedzieliśmy poznaliśmy kilka bardzo interesujących szczegółów dotyczących działalności spółki, czyli takie taki rzut oka na wyniki finansowe, toteż nie są pełne wyniki, ale kilka najważniejszych pozycji tych wyników finansowych zostało zostało upublicznionych no i powiem szczerze, że mi najbardziej podoba się tym biznesie spółki Allegro marża EBITDA, czyli to jak bardzo zyskowne jak bardzo rentowny to jest biznes jeszcze w 2007 na ta marża maleje wprawdzie z roku na rok, czyli ewidentnie spółka stara się zdobywać coraz więcej klientów w związku z tym stara się oferować takie rozwiązania, które na, których niekoniecznie będzie zarabiać tyle co wcześniej, ale dzięki temu pewnie szybciej będzie poszerzać bazę swoich klientów jeszcze 2017 roku marża wynosiła ponad 57% jeśli chodzi o pierwsze półrocze tego roku 4560%, ale 45% marży EBITDA jest nadal kosmicznie dużo to jest naprawdę bardzo duża, a przy okazji od razu dzisiaj sprawdziłem jak od tej strony wyglądają wyniki spółki Amazon, które się mówi, że jeśli Amazon wejdzie do Polski to będzie główny konkurent dla Allegro i generalnie to jest największe ryzyko prawda w przypadku ewentualnego inwestowania w akcje spółki Allegro to, bo w tej chwili wygląda ich biznes świetnie, ale pytanie jak będzie wyglądać jak zajdzie tutaj Amazon i zamiata także tak powiem przytaczam tutaj opinię to nie moja własna opinia, ale takie opinie na rynku są dość popularna no, więc sprawdziłem, że marża EBITDA w Amazonii w ostatnim kwartale to było 15%, ale groma 45% oczywiście Amazon jest przedsiębiorca znacznie szerszym obejmującym wiele różnych innych rodzajów działalności, które nie występują w przypadku Allegro natomiast jeśli chodzi o ten biznes zasadniczy to są firmy do siebie gości podobne mówiłem o tym Amazonii, że to nie jest moja opinia, ponieważ wcale nie jestem przekonany, że Allegro będzie skazane na porażkę w walce z Amazonem, bo mieliśmy w historii już przykłady, w których wielcy światowi liderzy próbowali podbić Polski rynek i przegrywali z lokalnym liderem RedBull np. który nie jest w stanie wejść w Polsce pierwsze miejsce, bo jest tutaj Tiger Black i cała różnych innych napojów energetycznych taki RedBull, który jest liderem praktycznie prawie na całym świecie w Polsce akurat nie jest Ebay np. przecież, gdyby jakiś zagraniczny konkurent miał zabić Allegro na polskim rynku to zrobiłby to by już kilka lat temu ani Amazon prawda skoro obronili się przed bojem, dlaczego mieliby być skazani na porażkę w walce z zamazaną, więc wcale nie jestem przekonany że, że tak się potoczy nie mówiąc już o tym, że nie wiadomo, kiedy w ogóle ten Amazon do Polski wejdzie i czy on naprawdę tutaj kiedyś wejdzie też nie jestem do końca przekonany czy z punktu widzenia globalnej firmy takie jak Amazon Polska jest tak bardzo lukratywnym cennym rynkiem, żeby koniecznie się na ten rynek pchać wiedząc, że idzie się w tym momencie na ostry długi wyczerpujący bój z lokalnym liderem, więc tutaj nie przesądzałbym losów Allegro ewentualnym starciu zamazane w przyszłości do tego jeszcze jest chiński Alibaba przecież, czyli Ali Express, który też jest bardzo popularny w Polsce jest bardzo popularny w Polsce rozwojowi firmy Allegro jakoś nie szkodzi natomiast Amazon też musi brać pod uwagę, gdyby decydował wejście na nasz rynek nie wracają z Allegro akcji Bayer, czyli klienci 2017 roku 9 300 000 na półrocze w tym roku to już było 12 300 000 na koniec ubiegłego roku 11 400 000, więc dość szybko ta liczba klientów rośnie jeśli chodzi o wartości GM auto się nazywa, czyli gros mer da zwali, czyli to nie są przychody ze sprzedaży tylko to jest wartość tych wszystkich towarów, która została sprzedana za pośrednictwem Platformy Allegro większości tej wartości idzie do ludzi, którzy sprzedają towary a, a Allegro pobiera sobie tylko tego jakoś na prowizję prawda natomiast jeśli chodzi o to pełną wartość pokazującą skalę ruchu na tej Platformie no to ona w ciągu pierwszego półrocza w tym roku ta wartość sięgnęła 16 miliardów złotych rok temu w pierwszym półroczu to było 10 miliardów 10 miliardów 361 dokładnie co jest zrobione liczyłem ile to jest wzrost, ale grubo ponad 50% oczywiście epidemia Korona wirusa sprzyja z pewnością firmie, ale grał, bo ona pobudza jeszcze większy niż dotychczas stopniu wzrost handlu w internecie, ale Allegro w tym w swoim komunikacie podkreśla, że przed pandemią też bardzo ładną dynamikę wzrostu spółka notowała, więc nie jest tylko wyłącznie zasługa pandemii generalnie firma wygląda na to, że rozwija się bardzo dynamicznie i bardzo dobrze wiadomo, że handel w internecie to jest coś co powinno rosnąć przez jeszcze długi czas, więc jest to rynek rosnący, a liderem na tym rynku rosnącym w Polsce jest Allegro, więc jeśli ten rynek będzie rosnąć to ale, toteż będzie na tym zyskiwać pytanie ile Warta będzie spółka bardzo trudno jest odpowiedzieć na to NATO pytanie w tym momencie myśli za ostatnie 12 miesięcy EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację wynosi nieco ponad 1,5 miliarda złotych to jest pytanie, jaką wielokrotność tych w tej bić, gdy przyjmiemy do wyceny spółki kiedyś starych czasach przyjmowało się, że dziesięciokrotność bić to jest jakiś mniej niż dziesięciokrotność spółka jest tania, więc wychodziło 15 miliardów, ale czasy się zmieniły spółki generalnie technologiczne operujące w internecie są wyceniane w tej chwili zdecydowanie wyżej na wszystkich rynkach światowych niż niż kiedyś, więc myślę, że to spokojnie można brać pod uwagę wyceny nawet 2× większa albo może jeszcze wyższe mówi się w różnych gremiach związanych z rynkiem kapitałowym, że Allegro może być w może być po prostu największą spółką na warszawskiej giełdzie jeśli chodzi o wartość, czyli może być większe niż CD projekt, który w tej chwili jest liderem jeśli chodzi o wartość rynkową na warszawskiej giełdzie, a ta wartość projektu w tej chwili to jest nieco ponad 41 miliardów złotych, więc szykuje się nam bardzo duża oferta publiczna być może pobudzi też rynek warszawski całą warszawską giełdę, bo zwiększy zainteresowanie nowymi kolejnymi inwestorami ciekawe czasy przed nami, aby jak najszybciej ta oferta się wydarzyła czekamy niecierpliwie aż 6, a sza na miejscu ósmym pozostajemy blisko handlu w internecie, ale nie tylko także tak tego konwencjonalnego handlu, ale powiem wiadomo, że od lat wielkim świętem handlowym to się zaczęło w stanach Zjednoczonych od pewnego czasu jest to znane popularne na całym świecie także w Polsce takim wielkim świętem jest tzw. Black Friday, czyli piątek, który przypada gdzieś tam pod koniec listopada zaraz po amerykańskim święcie Dziękczynienia to jest ten moment, w którym właściwie wszystkie liczące się sieci handlowe stosują przez 1 dzień potem to się rozciągnęła do weekendu jakieś niesamowite przeceny niesamowite obniżki wtedy tysiące Amerykanów w ostatnich latach także przedstawicieli innych narodów szturmują sklepy zabijają się w tych kolejkach ścigają się, kto pierwszy ten lepszy generalnie nie ma z tym w tym nic złego co są najczęściej dość rozrywkowe sympatyczne obrazki można kupić sobie różne rzeczy tanie są tacy, którzy wręcz od września wstrzymują się z zakupami różnego rodzaju dóbr trwałych oszczędzają, bo wiedzą, że jak przyjdzie Black Friday to będą mogli sobie kupić to samo znacznie taniej no i 2020 roku przyszedł Korona wirus i wszystko wskazuje na to, że Black Friday może być jedną z ofiar tej epidemii znaczy najprawdopodobniej tego święta nie będzie w tym roku albo jeśli będzie to będzie wyglądać zupełnie inaczej niż do tej pory, ponieważ trudno sobie wyobrazić, żeby w czasach Korona wirusa jakaś sieć sklepów detalicznych takich fizycznych prawda nie sklepów w internecie tylko takich które, która mieści się w budynkach zbudowanych z cegieł szkła, żeby pozwoliła sobie sieć tego typu na takie zachowania swoich klientów znaczy sieci raczej nie będą organizować tego typu eventów w związku z tym nie będzie ogłaszanych jakiś Super przecen dokładnie konkretnie w tym dniu i to nie będą przeceny, które będą trwać tylko tam 24 godziny 48 godzin jako pierwsza zapowiedziała jak to będzie wyglądać amerykańska sieć hondę po i oni poinformowali czy ciekawe czy ciekawe z tego wybrnęli oni poinformowali że, że zastosują takie obniżki jak zwykle stosują one na Black Friday będzie można wszystko kupić zdecydowanie taniej niż zwykle, ale w związku z tym, że skoro na wyrost oni zapowiadają, że te obniżone ceny będą obowiązywać aż do końca sezonu świątecznego nie wiem, kiedy dokładnie Amerykanie-li liczą koniec sezonu świątecznego czy ten sezon kończy się wraz z Bożym Narodzeniem czy potem wok w okolicach nowego roku dalej za świąteczne, ale tak czy inaczej hondy po zapowiada, że te obniżone ceny nie będą obowiązywać przez 1 dzień ani przez 1 weekend tylko obowiązki będą obowiązywać przez miesiąc cały, a skoro tak to niema sensu, żeby ludzie garnęli się do tych sklepów od razu pierwszego dnia prawda, ponieważ nie ma zagrożenia, że to przez chwilkę będzie im mniej ktoś straci okazję będzie naprawdę bardzo dużo czasu, żeby tę okazję wykorzystać i w ten sposób hondy policzy na torze z 1 strony nie zerwie z tradycją Black Friday, a z drugiej strony uniknie jakiejś takiej sytuacji ryzykownej także dla renomy firmy jeśli się okazało, że ludzie poszli tłumnie do sklepu, żeby sobie zrobić jakieś atrakcyjne zakupy i potem się poza Raja w tym sklepie prawda potem media będą przez miesiąc pisać o tym jak to hondy pozwała kolejne fale epidemii w stanach Zjednoczonych firma na PiS na pewno tego nie chce na pewno bardzo tego uniknąć dlatego wymyśliła inny sposób na Black Friday natomiast wiele osób śledzących tę branżę twierdzi, że inne firmy pewnie zrobią podobnie, ale generalnie i tak od paru lat już Black Friday cieszy się z roku na rok coraz mniejszym zainteresowaniem, więc ta pandemia jeszcze dodatkowego dobije pewnie i po prostu powoli to wielkie święto handlu, które było czymś absolutnie niesamowite jeszcze kilkanaście lat temu będzie miał coraz raczej mniejsze rozmiary, a to dlatego właśnie tutaj nawiązuje do Allegro ida Amazona, dlatego że jest coraz większa konkurencja ze strony internetu jakiś czas temu kiedyś był sam tylko Black Friday jakiś czas temu dołączył do tego tzw. Side man tej, czyli święto takich samych przeceny obniżek w internetowych sklepach, które miało miejsce zawsze w poniedziałek po tym weekendzie Black Friday je od pewnego czasu okazuje się, że ten Seymour Mandy jest już w większym wydarzeniem na większą skalę niż sam ten oryginalny Black Friday, więc w tym roku pewnie zobaczymy już totalne zwycięstwo Serba Mandeli na Black Friday i zostanie dodatkowo dobitnie pokazany ten trend, który jest obecnie na świecie od paru lat, że jednak handel coraz większym stopniu przenosi się do internetu, zwłaszcza handel takimi rzeczami trwałego użytku typu jakieś tam meble sklep sprzęt RTV AGD itd. prawda może jedzenie nadal sobie kupujemy jakieś tam sklepach osiedlowych natomiast lodówkę pralkę coraz częściej jednak zamawiałem w internecie coraz częściej zdarza się też, że ubrania zamawiamy np. w internecie, więc rok 2020 przy okazji tego szalonego handlowego weekendu, który wydarzył się pod koniec listopada pewnie dodatkowo potwierdzi te zmiany w zachowaniach się konsumentów no i będziemy może będziemy mogli pewnie za miesiąc podsumować, że Black Friday ta tradycja Black Friday powoli chyba się kończy na miejscu siódmym w tym tygodniu zupełna zmiana zagadnienia tematu kończymy z handlem internetowym nie tylko i przechodzimy strony banków centralnych, bo wywiadu udzielił prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński taki wywiad jest atrakcją samą w sobie, ponieważ Narodowy Bank Polski generalnie od pół roku z rynkami finansowymi z publicznością komunikuje się bardzo słabo i nie zwołuje np. konferencji prasowych po swoich posiedzeniach ostatnia konferencja prasowa była w marcu od tamtej pory bank centralny zrobił wiele niesamowitych rzeczy, których wcześniej w Polsce nie widzieliśmy, ale nikt nie pofatygował się, żeby wyjaśnić przyczyny i podać więcej szczegółów tych operacji różnego rodzaju banku centralnym na konferencji prasowej co jest na rynku finansowym swoją drogą bardzo źle postrzegane i toteż bardzo źle postrzega uważam, że wygląda ta absolutnie fatalnie ale, przechodząc do tego co Adam Glapiński powiedział on jednak raz na jakiś czas od czasu do czasu komuś tam coś powie on powiedział, że może ja zacytuję po prostu to jest rozmowa z agencją jest News i prezes Glapiński powiedział tak są procentowe są na właściwym poziomie nie ma żadnej wątpliwości ustabilizowały naszą sytuację zapobiegł większej zapaści gospodarczej w okresie kryzysu, który mamy już za sobą w miarę tego jak będzie nasz wzrost gospodarczy się nasilał, gdy będziemy na etapie przyspieszenia wzrostu gospodarczego na stabilnej ścieżce to oczywiście te stopy kiedyś zgodnie z zasadami wzrosną tak powiedział prezes banku centralnego, czyli pierwszy raz od dłuższego czasu mam takie wrażenie on powiedział publicznie, że stopy procentowe wzrosną oczywiście nie teraz pewnie w najbliższym czasie tylko tak jak to ujął kiedyś nie wiadomo, kiedy no, ale jednak wzrosną mógł powiedzieć, że stopy procentowe kiedyś spadną prawda to też byłoby również nie konkretnie bez podawania żadnego terminu itd. bo generalnie te słowa można Inter można próbować bagatelizować, mówiąc że one tak właściwie nic nie znaczą, bo tak właściwie nic nie wiadomo nie zostały tutaj podane ani warunki, jakie konkretne, bo co to znaczy, że będziemy na etapie przyspieszenia wzrostu gospodarczego na stabilnej ścieżce zdaniem niektórych już w tej chwili jesteśmy na etapie przyspieszenia gospodarczego mieliśmy recesji w drugim kwartale trzecim kwartale wychodzimy z tej recesji, czyli wzrost gospodarczy przyspiesza zdaniem wielu ekonomistów w kolejnych kwartałach będzie tak samo, więc jest to ścieżka stabilna na upartego można by argumentować, że to, o czym mówi Adam Glapiński ma miejsce już teraz jesteśmy w fazie przyspieszania wzrostu gospodarczego po wcześniejszym załamaniu, więc siłą rzeczy, odbijając się przyspiesza i tak powinno być w kolejnych kwartałach, więc ścieżka jest stabilna natomiast oczywiście zakładam, że Adam Glapiński to mówił to nie interpretował sam tych słów, że to za chwilę się stanie to raczej była taka dość mgliste zapowiedzi dotyczące trudno powiedzieć, jakiego okresu, więc można próbować bagatelizować natomiast ja bym tego jednak nie bagatelizował, ponieważ tak jak mówiłem jednak nawet jeśli to jest bardzo niekonkretne to zawiera w sobie jakąś tam zapowiedzi jednak podwyżki stóp procentowych ani obniżki w ramach tej dyskusji, która trwa w wewnątrz rady polityki pieniężnej i czasami przenosi się na forum publiczne można usłyszeć zarówno głosy za tym, że warto podnosić stopy procentowe jakoś tak już niedługo, jaki głosy, które mówią o tym, że nie należy wzbrania się przed ewentualnymi dalszymi obniżkami stóp procentowych jeśli będzie tego wymaga sytuacja Adam Glapiński, formułując swoje swoją wypowiedź tak jak inne sposób, zawierając samo wspomnienie podnoszenia stóp procentowych na pewno nie zrobił tego przypadkowo i na pewno miał tak powiem pełną kontrolę nad swoją wypowiedzią to nie jest tak, że muszę coś niechcący wymsknęło on powiedział, że te stopy kiedyś pójdą w górę, bo dokładnie to właśnie chciał powiedzieć i teraz pytanie czy można interpretować jako jakoś tam delikatną zmianę nastawienia samego prezesa Narodowego Banku Polskiego, który nie podejmuje oczywiście decyzje jednoosobowo, ale jednak jego opinia jego głos ma bardzo duże znaczenie w ramach tej obiekt o obecnej rady polityki pieniężnej czytanie sygnał, że sam Adam Glapiński zaczyna powoli przechodzić na te pozycje takie nieco bardziej Jastrzębie, że już nie wyklucza, że stopy procentowe wzrosną, bo do tej pory mówił, że raczej należy spodziewać się, że nic się nie stanie ze stopami żona się nie zmienią do końca jego kadencji, czyli do połowy 2022 roku tutaj nie ma ani ani słowa o tym czy chodzi o tę bieżącą kadencję czy kolejną natomiast wcześniej Adam Glapiński nie mówił, że do końca kadencji to będą na niezmienionym poziomie, a w kolejnej kadencji być może wzrosną, a teraz mówi, że zgodnie z zasadami kiedyś wzrosną to jest moim zdaniem dość istotna i ciekawa zmiana zobaczymy w ogóle czy rynek finansowy jakoś będzie przywiązywał do tego uwagę i jakoś będzie na to reagował, bo jeśliby rynek zaczął dochodzić do przekonania, że faktycznie powoli zaczynamy iść w stronę podwyżki stóp procentowych w Polsce to wtedy złoty powinien się umacniać zazwyczaj aktywa finansowe w kraju, w którym istnieje oczekiwanie, że za jakiś czas stopa procentowa będzie wyższa to aktywa finansowe najczęściej drożeją, ponieważ inwestorzy kupują je w oczekiwaniu, że w przyszłości będą wyżej oprocentowane chciał wyprzedzić to jak gdyby ten fakt podniesienia tego oprocentowania kupują aktywa, zanim jeszcze ta podwyżka wejdzie w życie warto przy okazji przypomnieć, że ostatnią podwyżkę stóp procentowych mieliśmy w Polsce w maju 2012 roku, czyli już ponad 8 lat temu potem mieliśmy już same tylko obniżki tych obniżek było 13 aż 2 w maju 2012 roku stopa procentowa wynosi 475% potem 13 obniżek po kolei doszliśmy do poziomu 1%, który osiągnęliśmy w maju tego roku, więc bardzo ciekawa bardzo tajemnicza dość wypowiedź prezesa NBP, ale bardzo ciekawa szkoda, że nie w ramach konferencji prasowej, na której można by było go dopytać o to co konkretnie ma namyśli, mówiąc że stopy pójdą w górę kiedyś jak będziemy na etapie przyspieszenia wzrostu gospodarczego na stabilnej ścieżce sad na miejscu szóstym w tym tygodniu dane z sprzed kilku dni, które są bardzo ładną ilustracją tego co dzieje się w gospodarce, kiedy stopy procentowe są rekordowo niskich poziomach, a przy okazji inflacja jest wyraźnie powyżej tego poziomu stóp procentowych tak jak w tej chwili mamy w Polsce, bo inflację mamy cały czas gdzieś tam w okolicach 3% główna stopa procentowa NBP 1 prawda oprocentowanie lokat w bankach komercyjnych nie przekracza 1% w związku z tym oszczędzanie na lokatach takich bardziej długoterminowych banku nie do końca ma sens w tym kontekście, że nie daje żadnego zysku realnie nominalnie jak tam znikomy zysk daje, ale on je te pieniądze rosną wolniej niż ceny w sklepach mierzone wskaźnikiem inflacji w związku z tym tak jakby realnie na tym się traci, a nie zyskuje jeśli komuś przy okazji oszczędzania zależy na tym, żeby zyskiwać no to taka forma oszczędzania dzisiaj w Polsce jest bez sensu w związku z tym cała masa Polaków szuka innych form oszczędzania takich, które jednak nie przynoszą strat realnie prawda no i pojawiło się w ubiegłym tygodniu informację, że tylko w sierpniu do funduszy inwestycyjnych wpłynęło ze strony naszej strony gospodarstw domowych 2 miliardy 700 000 000zł prawie 3 miliardy w ciągu 1 miesiąca to nie jest mało wartość wszystkich aktywów w związku z tym we wszystkich funduszach zwiększyła się o ponad 7 miliardów złotych wynosi już 265 miliardów to wartość zwiększyła się bardziej niż wpłynęło do tych funduszy pieniędzy, ponieważ na wzrost wartości grają 2 czynniki po pierwsze, ten napływ nowych pieniędzy po drugie, wzrost wartości tych instrumentów finansowych, które te pieniądze zostały zainwestowane wcześniej, czyli najczęściej akcji obligacji tym przypadku jeśli chodzi o sierpień chodzi tutaj po prostu o to, że akcje na warszawskiej giełdzie poszły w górę indeks WIG 20 poszedł w górę, więc wyceny nieco wzrosły i w związku z tym wartości wszystkich aktywów funduszu zwiększyła się o ponad 7 miliardów złotych bardzo ładne za nich natomiast najpopularniejszy cały czas w Polsce są fundusze tzw. dłużne, czyli funduszu obligacji, które inwestują w instrumenty zdecydowanie mniej ryzykowna co też jak sugeruje, że są pieniądze, które odpływają z lokat bankowych, bo mamy tutaj mamy inwestycje bez tzw. bezpieczne i tutaj też mamy inwestycje tzw. bezpieczne prawa inwestorzy najczęściej szukają, szukając alternatywnych miejsc dla swoich im i oszczędności nie zmieniają swojego własnego profilu nie zmieniają swojego podejścia do ryzyka jeśli trzymali pieniądze w banku, bo jest, bo to jest bezpieczne no to wyjmuję pieniądze banku szukają innego miejsca, które też będzie bezpieczne, więc nie zainwestują tych pieniędzy kontrakt terminowy na WIG 20, której bardzo ryzykowne raczej poszukają właśnie np. funduszu, który inwestuje obligacja albo spróbują kupić obligacje detaliczne to też jest popularna forma inwestowania w Polsce natomiast w ubiegłym tygodniu pojawiło się dane dotyczące funduszy TFI i wygląda to bardzo ładnie wygląda na to, że ta forma inwestowania zyskuje na popularności, chociaż jak się sprawdzi te statystyki publikowane przez Narodowy bank polskiej komisji nadzoru finansowego to z nich wynika, że na tych lokatach cały czas leży dość sporo pieniędzy, bo wszystkie aktywa w funduszach inwestycyjnych to 265 miliardów złotych natomiast lokaty bankowe polskich gospodarstw domowych to jest cały czas 220 miliardów złotych wprawdzie ta kwota maleje z miesiąca na miesiąc jeszcze w połowie 2019 roku to było jakieś 290 miliardów, a teraz jest 220, ale to jest cały czas dużo jest ciągle ponad 200 miliardów złotych, które tam leży i nie przynosi żadnych korzyści właścicielom nie rozumiem, że czasami po prostu trudno podjąć taką decyzję, żeby wyciągnąć pieniądze z banku i dać gdzieś indziej są tacy, którzy tak bardzo boją się ryzyka związanego z innymi formami oszczędzania, że nawet są w stanie pewnie pogodzić z tą realną stratą wysokości mnie jednak albo 2% rocznie, byleby leżało to w najbardziej bezpiecznym z możliwych miejsc percepcji wielu ludzi najbezpieczniejszą formą oszczędzania jest oszczędzanie na lokacie bankowej właśnie faktycznie rzeczywiście jest to bardzo bezpieczne miejsce no pewnie dlatego nie wszyscy tak na hurra wyjmują te pieniądze z banku tylko, dlatego że oprocentowanie jest zbyt niskie, a do tego jeszcze przedsiębiorstwa też mają swoje lokaty i na tych lokatach leży kolejnych 66 miliardów złotych no ale fundusze inwestycyjne też jak pokazały najnowsze dane radzą sobie coraz lepiej działalność bankowa ta w tradycyjnym wydaniu jak wiadomo składa się z 2 stron z 1 strony mamy depozyty lokaty bardzo Nisko ostatnie oprocentowane, ale z drugiej strony mamy też kredyty też swoją drogą niezbyt wysoko oprocentowane ostatnio, ale oczywiście wyżej niż lokaty na temat kredytowej strony działalności banków w Polsce wypowiedział się ostatnio wypowiedziała się agencja Standard&Poors i wypowiedziała się w sposób dość niepokojący można tak powiedzieć, ponieważ ona zakłada, że może w Polsce w niedługim czasie dość wyraźnie wzrosnąć odsetek złych kredytów tzw. NBA, czyli non Performing Klaus angielskiego, czyli takich kredytów, które nie są z opłacane powiedział tak jeden z głównych analityków agencji w rozmowie z polską agencję prasową Michał Selbka powiedział, że zakładamy, że najwyższy poziom NBA, czyli tych niespłacanych kredytów będzie widoczny w czwartym kwartale tego roku lub w pierwszym kwartale 2020 pierwszego roku, ale sytuacja w kolejnych kwartałach powinna się normować do 2020 drugie roku powinniśmy powrócić do poziomu bliskiego temu sprzed pandemii pierwszy test dla wysokości piel będzie w momencie, gdy skończył się wakacje kredytowe, gdy skończył się programy pomocowe no rzeczywiście to może wyglądać interesująco z tego co pamiętam, że banki udzielały wakacji kredytowych w związku z pandemią Korona wirusa na samym początku, czyli to było jakoś tak przełom marca kwietnia końcówka marca początek kwietnia i najczęściej udzielały tych wakacji kredytowych na 6 miesięcy, czyli ktoś wziął na przełomie marca kwietnia to nie musiał płacić rat od swoich od swojego kredytu w kwietniu maju czerwcu lipcu sierpniu we wrześniu w październiku już będzie musiał zapłacić, bo się skończył te wakacje kredytowe wakacje polegały na tym, że kredytobiorcy płacą tylko odsetki od kredytu rat kapitałowych nie muszą spłacać w związku z tym te comiesięczne raty w sumie są zdecydowanie mniejsza niż zwykle wprowadzono rozwiązanie, dlatego że obawiano się znacznie wzrośnie bezrobocie i po prostu ludzie nie będą mieli z czego spłacać tych kredytów w związku z tym jakoś tych kredytów się bardzo szybko zdecydowanie pogorszyła przez banki mogłyby dość szybko też wpaść w kłopoty, więc zrobiono taką poduszkę i stwierdzono, że przez pół roku robimy wakacje kredytowe, ale zbliża się ten moment, kiedy się kończą no faktycznie to będzie bardzo interesujące co się będzie działo po wakacjach kredytowych ludzie faktycznie wrócą tak jak gdyby nigdy nic do spłacania kredytów czy jednak spłacalność się pogorszy, bo się okaże, że jednak sytuacja niektórych przynajmniej kredytodawców też się pogorszyła w okresie Korona wirusa przy okazji publikowania swoich wyników finansowych w ubiegłym tygodniu Getin Noble Getin Noble bank podzielił się z takim swoim spostrzeżeniem, że ich przypadku spłacalność wygląda tak samo, że nic się nie zmieniło się nie pogorszyło natomiast akurat Getin Nobel nie jest nie należy do tych największych banków w Polsce największym portfelem kredytowym prawda, więc zobaczymy jak to będzie w innych bankach Standard&Poors obawia się, że można, że możemy zaobserwować dość znaczne pogorszenie się tego odsetka ten odsetek w tej chwili wynosi jakieś 7%, czyli 7% wszystkich kredytów udzielonych tzw. sektorowi finansowemu, czyli przedsiębiorstwo gospodarstwom domowym nie jest spłacanych reszta jest obsługiwana prawidłowo tak jak trzeba 7% nie przed pandemią na początku tego roku było 6,5% w trakcie ostatnich miesięcy urosło do 7%, czyli tak sobie delikatnie, ale jednak systematycznie rośnie też 6,5% przed pandemią to było rekordowo mało jeśli chodzi o Polski sektor bankowy teraz znowu rośnie standard and Poors obawia się, że może to wzrosnąć w ciągu najbliższych miesięcy nawet do 13%, czyli tak właściwie ten odsetek złych kredytów może się podwoić w stosunku do tego co było przed pandemią i to już brzmi groźnie moim zdaniem, chociaż sama agencja tak jak cytowałem wypowiedzi analityka parę minut temu zakłada, że to będzie przejściowe do 2022 roku znów wrócimy do normy prawda natomiast przejściowo może możemy mieć jakieś nieco większe problemy w sektorze bankowym banki z kolei jak widzę, że im rośnie odsetek złych kredytów dostają się automatycznie ostrożniejsze w udzielaniu nowych kredytów albo każą sobie płacić wyższe marże przez te kredyty stają się pomimo tego, że stopa procentowa jest niska, ale jednak biorąc pod uwagę wszystkie koszty związane z udzielaniem kredytu to co ten kredyt staje się de facto droższy w związku z tym jest to niekorzystne, ponieważ w ślad za rosnącym odsetkiem złych kredytów coraz trudniej gospodarka ma coraz trudniejszy dostęp do nowych kredytów, bo banki jak gdyby bronią się w wchodzą taką defensywę w tej nowej sytuacji prawda i to nie sprzyja wzrostowi gospodarczemu generalnie nie nie sprzyja sytuacji gospodarczej, więc to nie jest dobra prognoza optymistyczna, ale może się nie sprawdzi zobaczymy w każdym razie dane z sektora bankowego po zakończeniu wakacji kredytowych naprawdę powinny być interesujące jeśli chodzi o sektory bankowe systemy bankowe generalnie ciekawsze rzeczy bardziej dramatyczne dzieją się ostatnio na Białorusi, a nie w Polsce Polski sektor bankowy cały czas działa pro działa prawidłowo i od tej strony bacząc można wręcz powiedzieć, że jest nudne powinien być nudny przez cały czas, bo to znaczy, że nie dzieje się wtedy w nim nic nadzwyczajnego nic niepokojącego natomiast jak wygląda sytuacja na Białorusi to oczywiście doskonale wiemy co tam się dzieje po sfałszowanych wynikach wyborów prezydenckich, które były na początku sierpnia okazuje się jak donosi agencja Reutera donosiła w ubiegłym tygodniu, że tym niepokojom na ulicach manifestacją tej przemocy towarzyszy także trudno się w sumie dziwić towarzyszy odpływ pieniędzy z banków tłumaczy Białorusini po prostu za zabierają, bo się boją nie wiedzą co będzie za chwilę w związku z tym wolą wypłacać swoje oszczędności z banków i starają się zamieniać jak najszybciej na amerykańskie dolary, do których też dostęp na Białorusi w tej chwili jest utrudniony, ale to powoduje, że mamy tam 2 fakty po pierwsze, zaczyna w sektorze bankowym brakować płynności, bo tych pieniędzy w sektorze bankowym jest coraz mniej, bo ludzie zamieniają te pieniądze na papierową gotówkę, a po drugie, coraz wyraźniej traci na wartości rubel białoruski w stosunku do amerykańskiego dolara, bo popyt w tej gospodarce dolar jest w tej chwili ogromne to nie tylko zwykłe osoby fizyczne zwykli ludzie, ale także przedsiębiorstwa robią to samo np. żeby nie zostać ręką w nocniku za chwilę jeśli się okaże, że nie trzeba mocno zdewaluować rubla np. białoruskiego, więc na wszelki wypadek uciekają do stabilnej bezpiecznej waluty, a taką rolę od lat przecież pewni na świecie amerykański dolar, więc popyt na dolara jest bardzo wysoki jest duża podaż rubli białoruskich, które przez to tracą na wartości no i wygląda to dość dramatycznie warto też wiedzieć, że spora część rynku bankowego na Białorusi to są banki to są lokalne oddziały banków rosyjskich i te banki rosyjskie mają dość duży wpływ też na to co się dzieje na rynku międzybankowym i w normalnej sytuacji sytuacja w rozwój wypadków wyglądałby pewnie także mamy pogłębiający się kryzys Płynnościowy na Białorusi, bo ludzie uciekają ze swoimi pieniędzmi, więc banki zagraniczne w tym przypadku banki rosyjskie widzą to co się dzieje i próbując uchronić przed stratami swoimi własnymi cofają linie kredytowe dla banków białoruskich no bo powstaje ryzyko, że ten białoruski bank nie będzie z czego oddać za chwilę straci płynności będzie w sytuacji bliskiej bankructwa przecież prawda więc, więc w normalnej sytuacji banki rosyjskie powinny wycofać swoje linie kredytowe dla białoruskiego sektora bankowego powinny po prostu zrobić 2 kroki w tę zabrać swoje pieniądze i obserwować co się dalej dzieje, zabierając swoje pieniądze dodatkowo pogorszyły sytuację w tym sektorze w związku z tym cały sektor bankowy na Białorusi by się załamał ale, żeby tego uniknąć premier Rosji minister finansów Rosji zwołał szefów największych banków rosyjskich, które są obecne na rynku białoruskim zło na naradę i zabronił im postępować w ten sposób on ich zobowiązać do tego, żeby niezależnie od tego jaka sytuacja na Białorusi rosyjskie banki dalej były obecne ze swoimi pieniędzmi na rynku białoruskim, żeby w ten sposób nie dopuściły do załamania się tamtejszego systemu finansowego oczywiście podejrzewam, że nie chodzi tutaj o o komfort i sytuacje zwykłych obywateli Białorusi chodzi bardziej o sytuację polityczną prezydenta Białorusi Aleksander Łukaszenko, która pewnie dodatkowo by jeszcze pogorszyła, gdyby do tej sytuacji, którą mamy w tej chwili na Białorusi dołożyć jeszcze załamanie się sektora bankowego to wtedy pytam już na całego rewolucja wybuchła bo to by oznaczało, że nie tylko zwykli ludzie nie mają pieniędzy, ale wojsko też wtedy nie ma pieniędzy wtedy nikt nie ma pieniędzy Chem kraju nie ma dostępu do tych pieniędzy prawda, więc mamy totalny paraliż państwa wtedy te służby, które są lojalne wok wobec Łukaszenki także mogą z łatwością się zbuntować w związku z tym jest to potężne ryzyko nie tylko gospodarczy, ale także politycznej Rosjanie postanowili zapobiec temu ryzyko i jest zobowiązanie, że pieniądze do systemu białoruskiego mają płynąć ze strony banków rosyjskich one jak gdyby są za to odpowiedzialny w tym momencie mają nie dopuścić do jakiegoś większego krachu bankowego na tym rynku, więc wygląda to bardzo intrygująco no faktycznie to informacja pojawiła się kilka dni temu nic od tamtej pory nie wydarzyło na Białorusi żadnego krachu nie ma, czyli chyba im się to udaje i ten system w tym momencie jest podtrzymywany, czyli do zależności politycznej zależności wojskowej Aleksandra Łukaszenki od Moskwy dochodzi nam w tym momencie jeszcze taka bezpośrednia zależność finansowa taka natychmiastowa z dnia na dzień całego sektora bankowego w ubiegły tydzień przyniósł 2 niezależnie od siebie interesujące i 2 pozytywne informacje tego co dzieje się na polskim rynku pracy to jest miejsce trzecie w tym tygodniu w tym podcaście cotygodniowe podsumowanie roku po pierwsze, mam Power Group opublikowała swój kolejny raport z takich, które się okazuje co kwartał, z którego można się dowiedzieć, jaki odsetek firm zamierza zatrudnić nowych pracowników, jaki odsetek firm zamierza zwolnić pracowników no i nastroje mierzone w ten sposób wyraźnie się poprawiły, bo z tego raportu wynika, że w czwartym kwartale nadchodzącym zatrudnić nowych ludzi chce już 9% firm zwolnić chce tylko 5 tylko 4% firm, czyli 5 punktów procentowych przewagi po stronie tych, którzy chcą zatrudniać to jest największa przewaga od roku najwięcej na ich najbardziej wyraźnie widać tę przewagę w handlu detalicznym handlu hurtowym i w sektorze budowlanym, czyli ewidentnie tam najbardziej prac brakuje cały czas pracowników i tam jest naj większy zapał do tego, żeby szukać nowych ludzi ich zatrudniać natomiast na zmiana jest dość zasadnicza, ponieważ kwartał wcześniej, czyli w badaniach robionych w samym środku recesji pierwszy raz od od 7 chyba lat wynik był taki, że więcej firm chciało zwalniać niż zatrudniać no i wtedy było pytanie czy to jest zmiana jakaś bardziej długotrwała czy to jest jednorazowy wyskok związany z tym, że akurat mamy recesję związaną skoro wirusem na ten najnowszy raport pokazuje, że jednak chyba to była ta druga opcja ta lepsza czyli, że to był jednak, że to taka jednorazowa wpadka była drugim kwartale, bo w trzecim znaczy w badaniach trzeci kwartał, które są na czwarty kwartał tak powiem, czyli tych najnowszych badaniach wszystko znowu wygląda dobrze by dobrze wygląda najlepiej od roku nawet, więc jest nawet powyżej oczekiwań wygląda na to, że faktycznie udało nam się w Polsce uniknąć tego bardzo negatywnego wpływu pandemii Korona wirusa na rynek pracy przynajmniej na razie udaje nam się tego uniknąć wszystko tutaj od tej strony wygląda w tych badaniach całkiem nieźle i optymistycznie no i mamy jeszcze drugą informację, która też pojawiło się parę dni temu Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który też raportuje o tym ile osób jest ubezpieczonych ile płaci składki i ilu jest wśród tych osób cudzoziemców i ta liczba cudzoziemców też od początku Korona wielu bardzo wyraźnie spadała, a w sierpniu wzrosła o ponad 30 000 mamy w tej chwili w ZUS-ie ubezpieczonych 658 200 pracowników z zagranicy pod koniec marca było ich 662 000 teraz 658, a w maju ta liczba spadła do 605 000, czyli w kwietniu maju mieliśmy bardzo wyraźny odpływ pracowników zagranicznych ani najprawdopodobniej po prostu wracali do swoich krajów, a teraz wracają i tak właściwie wracają do Polski na Polski rynek pracy i te dane na koniec sierpnia wyglądają prawie tak samo już jak na koniec marca, więc jest, więc jest zupełnie nieźle można powiedzieć, bo to też było dość ważne pytanie czy jak oni wrócili do siebie, bo się przestraszyli ochrona wirusa to już tutaj nie wrócą czy wrócą może się okazać chyba jednak wracają oczywiście większość tych zarejestrowanych w ZUS-ie cudzoziemców są pracownicy z Ukrainy i ich przypadku na koniec sierpnia ich jest w naszym kraju tych oficjalnie zarejestrowanych płacących składki do ZUS oczywiście jest 481 000 na koniec lutego było 493 potem był spadek w czerwcu do 433, czyli to był spadek o 60 000, a teraz jest 48jeden z powrotem, czyli od czerwca do końca sierpnia przybyło ich, lecz 48 000 wracają ewidentnie na Polski rynek pracy i to bardzo dobrze, że wracają bo, bo sytuacja na tym rynku jest taka, że potrzeba dodatkowych rąk do pracy z pewnością w wielu miejscach polskiej gospodarce a kiedy tydzień temu nagrywałem odcinek podcastu funt brytyjski kosztował mniej więcej 5zł na naszym rynku teraz kosztuje 4zł 82gr, a pod koniec ubiegłego tygodnia był nawet po 4zł 78gr, czyli w pewnym momencie w ciągu tygodnia taniał w Polsce o ponad 20gr na innych rynkach oczywiście także tracił na wartości to nie jest kwestia jakąś specyficznie polskiego rynku Walutowego po prostu funt brytyjski przeżywał ciężkie chwile w ostatnim tygodniu na miejscu drugim w tym tygodniu Brexit, który wraca, który ma natychmiastowy właśnie wpływ na notowania brytyjskiej waluty, chociaż to nie koniec, bo zdaniem analityków banku Morgan stanu jeśli Brytyjczycy nie zawrą jakiegokolwiek porozumienia żadnego porozumienia z Unią Europejską do końca tego roku i od 1stycznia skończy się ten okres przejściowy, który w tej chwili obowiązuje związane z Brexitem i zostaną zniczy właśnie z pustymi rękami no to wtedy funt brytyjski będzie tracił jeszcze bardziej jego notowania bary sąd dolar amerykański mogą spaść do poziomu 115, czyli do lat 15 centów za funta brytyjskiego w przełożeniu na nasz rynek mogłoby oznaczać, że funt u nas stanieje jeszcze dodatkowe 50gr, czyli kosztowałby 4zł 30gr ostatni raz tyle kosztował 2010 roku to jest realny scenariusz zdaniem organ stałej co więcej oni twierdzą, że prawdopodobieństwo, że właśnie taki scenariusz rozegra rośnie i oni dają w tej chwili 40% obstawiają na taki właśnie scenariusz, a to wszystko po tym co się wydarzyło w ciągu ostatniego tygodnia niesłychane rzeczy naprawdę się dzieje, chociaż to jest bardziej pewnie analiza polityczna czy też geopolityczna niż niż biznesowa gospodarcza, ale tutaj mamy gospodarcze skutki uboczne jak najbardziej w perspektywie Otóż okazało się, że brytyjski rząd wymyślił, że nie dość, bo do tej pory cały zmartwienie związane z Brexitem polegało na tym, że w ubiegłym roku obydwie strony podpisały takie porozumienie dotyczące tego, że wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej i dały sobie rok na to, żeby dopracować kolejne porozumienie dotyczące przyszłych relacji, czyli jakiś jakiegoś specjalnego statusu prawda, żeby nie było także wielka Brytania będzie dla Unii Europejskiej taksa miała taki sam status jak Mołdawia albo Azerbejdżan tylko, że będzie to jakaś specjalna relacja w związku z tym, że przez wiele lat wielka Brytania jednak była członkiem Unii Europejskiej prawdę, więc warto zadbać o to, żeby np. podpisać jakiś papier mówiące o tym, że nie będzie żadnych chcę handlu pomiędzy wielką Brytanią a, a Unią Europejską na główne zmartwienie do tej pory polegało na tym, że negocjacje w sprawie tego porozumienia nie idą do przodu, że tak właściwie to wszystko stoi w miejscu co gorsza wygląda na to, że Londyn rząd w Londynie niespecjalnie ma ochotę podpisywać żadne jakieś tego typu porozumienie, ponieważ dno w przypadku takiego porozumienia jak to zwykle bywa to musi polegać na kompromisie, czyli Brytyjczycy muszą czegoś tam ustąpić musiał zgodzić się na jakiś tam kolejne ustępstwa, na które ewidentnie nie mieli nie mają cały czas ochoty i to była sytuacja obowiązująca do niedawna sytuacja w ubiegły tygodniu zmieniła się w ten sposób, że rząd brytyjski wykonał kolejny krok i wprowadził pod obrady w brytyjskim parlamencie projekt ustawy, które de facto unieważnia kluczowe zapisy tego porozumienia, które już zawarto rok temu unieważnia to porozumienie o o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej chodzi konkretnie zapisy dotyczące statusu Irlandii północnej, bo wielka Brytania wychodząc z Unii zgodziła się na to, że pomimo tego, że Irlandia Północna to jest terytorium Wielkiej Brytanii, że nie będzie przywrócona taka fizyczna widzialna granica pomiędzy Irlandią północną Irlandię ze względu także ze względów historycznych politycznych ze względu na to, że tam była krwawa wojna domowa itd. ale także, dlatego że ostatnich latach 2 części Irlandii tej wyspy tak bardzo się zintegrowały gospodarczo, że stawianie tam teraz nagle gdzieś pośrodku tej wyspy granicy zniszczyłoby gospodarkę i po 1 stronie tej granicy po drugiej stronie granicy byłoby to kompletnie bez sensu zarówno dla obywateli Irlandii północnej jak dla obywateli Irlandii, której stolicą jest w związku z tym obydwie społeczności apelowały o to, żeby tej granicy nie było Londyn ustąpił wtedy i natomiast siłą rzeczy ta granica gdzieś musi być, więc skoro nie ma jej pomiędzy Irlandią północną Irlandią no to ona się znajduje pomiędzy Irlandią północną, a resztą Wielkiej Brytanii, czyli znajduje się de facto na morzu pomiędzy obydwiema wyspami, ale to z kolei oznacza, że wielka Brytania jest teraz takim państwem, które niby jest suwerenne, ale gdzieś tam pośrodku tego państwa wyrosła mu granica narzucona przez układ z Unią Europejską, z której to Unii wielka Brytania właśnie wyszła z bardzo kontrowersyjna sytuacja to był bardzo duży problem rok temu, kiedy trwały negocjacje, ale w końcu Londyn się na to zgodził Boris Johnson podpisał wszyscy myśleli, że mamy do głowy i teraz nagle się okazuje, że ten sam Boris Johnson wprowadza projekt ustawy, które odkręca to co było wtedy tutaj mamy do czynienia w tym momencie już z kwestią elementarnego zaufania do rządu brytyjskiego rząd brytyjski też w trakcie sesji parlamentarnej w Londynie od minister, odpowiadając na pytanie, którego parlamentarzystów przyznał otwarcie głośno, że uchwalenie tej ustawy będzie z aktem łamiącym prawo międzynarodowe ze strony Wielkiej Brytanii, czyli Brytyjczycy przyznają się do tego, że zamierzają złamać prawo i nic z tego nie wynika z listą sytuacja wręcz prawie niewyobrażalna bardzo duży skandal polityczny wywołujące bardzo duże reperkusje Unia Europejska oczywiście jest oburzona grozi tym, że jeśli Brytyjczycy się z tego nie wycofają to w ogóle nie ma mowy o żadnym kontynuowaniu jakichkolwiek rozmów dotyczących tego przyszłego porozumienia w związku z tym właśnie organ Stano wić, widząc co się dzieje od razu zwiększa prawdopodobieństwo tego negatywnego scenariusza w parlamencie brytyjskim także jest gorąco, ponieważ tam opozycja znowu próbuje zebrać głosy, które by obaliły ten projekt ustawy, żeby ona jednak nie przeszła nie stała się prawem, więc właściwie wróciliśmy do sytuacji sprzed roku, kiedy nie wiadomo de facto co się dzieje w brytyjskim parlamencie nie wiadomo, kto tam ma większość nie wiadomo jak będą się toczyć rozmowy nie wiadomo czym się zakończy nie wiadomo, jaka będzie sytuacja, jakie będą stosunki pomiędzy wielką Brytanię Unii Europejskiej od 1stycznia co przekłada się na szereg różnych niby drobnych, ale jednak uciążliwych problemów, które mogą paraliżować gospodarkę zarówno brytyjską, jaki część gospodarki Europejskiej nie wiadomo np. na jakiej podstawie będą latać samoloty w ruchu pasażerskim pomiędzy wielką Brytanię Unii Europejskiej, bo do tej pory latały na podstawie umowy czy wcześniej latały na podstawie umowy wewnątrz unijnej potem w ramach tego okresu przejściowego dogadano się, że to będzie dalej funkcjonować, ale w międzyczasie w trakcie tego roku podpiszemy coś nowego teraz okazuje, że chyba jednak nie podpisano, więc nie wiadomo co dalej będzie działo chaos może być nieprawdopodobne wręcz niewyobrażalne może to oczywiście mieć bardzo duży negatywny wpływ na gospodarkę brytyjską w jakimś stopniu na gospodarkę Europejską też jest ostatnia rzecz którą, której te gospodarki potrzebują tuż po recesji związanej skoro wirusem wygląda to bardzo niedobrze i a z drugiej strony jest niezwykle ciekawej nie wiadomo co dalej, więc Brexit wrócił z hukiem, że tak powiem na czoło tej naszej listy przebojów gospodarczych w tym tygodniu mam wrażenie, że przez kilka kolejnych tygodni nie będzie z tej listy wchodzić ma na miejscu pierwszym w tym tygodniu 2 wypowiedzi ze strony Ministerstwa Finansów, które pojawiło się dzień po dniu mam wrażenie, że to nie jest przypadek jeśli to nie jest przypadek to znaczy, że dzieje się coś bardzo ciekawego i no niespotykanego do tej pory w Polsce Otóż wiceminister finansów Piotr Patkowski powiedział West tory zdaje się w rozmowie z Rzeczpospolitą, że warto zastanowić nad zmianą Konstytucyjnego limitu długu na poziomie 60% PKB, a dzień później minister finansów Tadeusz Kościński w rozmowie z interioru powiedział no nie powiedział, że warto się zmienić na zmianę zastanowić nad zmianą Konstytucyjnego limitu długu, ale generalnie dawał do zrozumienia tej rozmowie rząd nie jest zwolennikiem w ogóle istnienia takiego Konstytucyjnego limitu cytat ministra jestem zwolennikiem, żeby nie robić sobie sztucznych barier jesteśmy częścią globalnej gospodarki większość krajów Unii nie ma takich konstytucyjnych limitów wszyscy pracujemy pod stabilizujące regułą wydatkową, która jest kontrolowana przez komisję Europejską i to powinno być raczej parametrem, jakim jesteśmy ograniczani, a nie Konstytucyjny limit no i zrobiło się bardzo gorąco cała masa różnych ekonomistów i komentatorów ekonomicznych zaczęła krytykować te odważne wypowiedzi ze strony Ministerstwa Finansów, ponieważ wygląda to tak jak gdyby ministerstwo przypuściła otwarty atak na taką konstytucyjną Kotwicę dotyczącą poziomu zadłużenia w Polsce, która obowiązuje tak długo jak mamy konstytucję, czyli 1997 roku no i pytanie oczywiście co dalej i pytanie, dlaczego w ogóle takie coś obserwujemy jeśli chodzi o to co dalej to podejrzewam, że jednak mimo wszystko nic, ponieważ tej konstytucji chyba jednak nie da się zmienić punktu widzenia czysto politycznego po prostu nie ma głosów zatem w parlamencie, żeby zmienić konstytucję, więc raczej nie da rady usunąć zapisu o konstytucyjnym limicie zadłużenia natomiast co do przyczyn, dla których minister finansów decyduje się na taką krytykę tego zapisu to pomimo gęstej fali krytyki, jaka na niego spadła ja muszę powiedzieć, że jak chyba rozumiem nawet muszę powiedzieć, że chyba nawet się z nim zgadzam, ponieważ jak minister finansów mówi, że to jest sztuczna bariera no to nie da się ukryć żona jest sztuczna, bo tak właściwie, dlaczego ten limit ma być na poziomie 60% to nie jest średni poziom zadłużenia państwowego w krajach Unii Europejskiej w tej chwili jest wyraźnie wyżej gdzieś w okolicach 80% to nie znaczy oczywiście, że Polska ma mieć zadłużenie na poziomie 80% natomiast no takie arbitralne, a arbitralne postawienie granicy na 60% trudno jakikolwiek sposób wytłumaczyć, dlaczego 60 nie 50 albo dlaczego nie 75 nie ma żadnych prac naukowych na ten temat, które by sugerowały, że jak dług kraju przekroczy 60 akurat 60% to potem dzieje się coś złego były prace naukowe pisane przez znanych ekonomistów, które wskazywały, że takim poziomem jest 90% PKB, ale one potem też były oblane przez innych ekonomistów każdą godzinę trwała przez jakiś czas na świecie wśród ekonomistów dyskusja o tym czy tym poziomem jest 90%, gdybyśmy mieli w Polskiej konstytucji zapisane 90% no to można by powiedzieć, że ta dyskusja, że jesteśmy jak gdyby w centrum tej światowej dyskusji jest jakiś tam jest jakieś uzasadnienie dlatego poziom Zając 60% jest nie przypominam, żeby ktokolwiek gdziekolwiek dyskutował to jest poziom wzięte kompletnie sufitu i ponad 20 lat temu zupełnie innej sytuacji zarówno jeśli chodzi o polską gospodarkę jakich zupełnie innej sytuacji jeśli chodzi o światową gospodarkę w sytuacji, w której stopy procentowe w związku z tym koszty obsługi długu publicznego były wielokrotnie wyższe niż niż są dzisiaj, więc rozumiem, że minister finansów może być może nawet troszeczkę sfrustrowany tym, że ten sztywny zapis konstytucji istnieje, ponieważ trzeba go teraz omijać za pomocą różnych takich sztuczek, które powodują, że cały system finansów publicznych robi się mniej przejrzysty i niektórzy mogą podejrzewać Ministerstwo Finansów o jakieś niecne zamiary jakieś manipulacje no bo tak się zdarzyło, że w tym roku mieliśmy tandemie mamy cały czas pandemii Korona wirusa wpadliśmy w recesję i w związku z tym, że my mamy ten limit zadłużenia w konstytucji zapisane były do wyboru 2 ścieżki, bo trzecia ścieżka pt. po prostu ratujemy gospodarkę przed upadkiem wydatkami rządowymi finansowanymi przez dług, bo nie mogą być finansowane przez podatki, bo podatki są mniejsze firmy mają problemy, bo recesja prawda trzeba dofinansować nowym zadłużeniem, więc taka opcja po prostu zwiększamy zadłużenie wydajemy pieniądze na różnego rodzaju tarcia tarcie antykryzysowe to by to zadłużenie nam rośnie powyżej 60% już to nie wchodzi w grę, bo ono nie może urosnąć po 60% w Polsce, więc były do wyboru 2 ścieżki albo nie robimy tych tarczy i w ogóle nic nie robimy, bo jesteśmy ograniczeni limitem zadłużenia w związku z tym patrzymy biernie na to jak nam się fali gospodarka i recesja, z którą wchodzimy jest znacznie głębsza niż to niż ta, którą przeżyliśmy, a co więcej w kolejnym kroku w związku z tym, że ta recesja jest bardzo głęboka spada nam PKB to ten dług PKB i tak przekracza granicę 60%, bo w tym ułamku mianownik maleje, czyli PKB, więc robi nam się taka spirala dość groźna dla gospodarki prawda, więc to jest 1 wariant drugi wariant to jest taki, żeby zwiększyć te wydatki finansowane przez nowe zadłużenie, ale jako jednocześnie tak zachęcić jak szukać, żeby nie było widać wzrostu zadłużenia i tą ścieżkę wybrało Ministerstwo Finansów, czyli zwiększyło wydatki, ale puściło te wydatki obok budżetu przez nowe instytucje tak jak Polski fundusz rozwoju przez bank gospodarstwa krajowego przez fundusz solidarnościowy tamtędy to wszystko poszło, a Polska ustawa o finansach publicznych jest tak napisana, że zgodnie z tą ustawą wydatki pochodzące z tamtych źródeł nie zwiększają długu publicznego, czyli minister finansów de facto musi oszukiwać system, który sam tworzy i rozumiem, że to jest sytuacja dość frustrująca dla każdego logicznie myślącego człowieka, że musi tak jakby oszukiwać samego siebie jeśli chodzi o ten unijny sposób liczenia długu publicznego to tutaj jest już jest trudniej, ponieważ zasady unijne uwzględniają wszystkie fundusze z boku i w związku z tym na koniec drugiego kwartału zadłużenie liczone metodą unijną jest dla Polski już znacznie wyższe niż zadłużenie liczone metodą polską jeszcze nie przekroczyło 60%, ale jesteśmy blisko tej bariery no i podejrzewam, że ta sytuacja związana skoro wirusem pokazała bardzo dobitnie wyraźnie, że jak jest wszystko dobrze gospodarce i wszystko się kręci tutaj właściwie ta bariera konstytucyjna nie ma żadnego znaczenia, bo i tak nie jesteśmy zagrożeni jej przeproszenia jesteśmy dość daleko od niej nie są one tam będzie to nikomu nie służy ich na to nie zwraca uwagi prawda to jest taki tam zapis konstytucji, który jest jakimś tam zabezpieczeniem na niezwykle ciężkie trudne czasy, które trudno sobie wyobrazić, ale jak już przychodzą ciężkie czasy, które sobie trudno wyobrazić, bo właśnie w tym roku przyszło w związku z badania wykonane wirusa to nagle okazuje się, że ten zapis wcale nie pomaga, a wręcz przeciwnie on w tych trudnych czasach wręcz szkodzi on utrudnia wychodzenie z kryzysu w niczym nie pomaga, gdyby trzymać się tego zapisu to postępowanie rządu zgodnie z tymi zasadami dodatkowo pogłębiało kryzys nie wychodzili byśmy z tego kryzysu szybciej tylko wychodzili myśmy wolniej w związku z tym z punktu widzenia interesu zwykłych obywateli to kompletnie nie ma sensu na pierwszy rzut oka to brzmi fajnie prawda, że nie chcemy się zanadto zadłużeni chcemy być obciążeni tym zadłużeniem publicznym Okaj, ale jak przychodzi jakaś katastrofa gospodarcza związana z bardzo poważną recesję to niestety najbardziej skutecznym wyjściem z tej katastrofy jest droga właśnie poprzez zwiększone zadłużenie niestety ten sposób działa tak gospodarka i oczywiście warto robić to taki sposób, żeby po pierwszym momencie, kiedy zadłużenie się znacząco zwiększa, żeby potem opracować jakąś strategię, która pozwoli z powrotem ściągnąć ten poziom zadłużenia niżej, żeby już nie został na zawsze na tym wysokim poziomie, ale nie zmienia faktu, że w tym pierwszym momencie to zadłużenie musi wzrosnąć jak jest sztywna bariera konstytucyjna to zadłużenie nie może wzrosnąć nawet na 1 dzień, bo jest bariera w związku z tym ten kryzys związany z Koroną wirusem w tym roku bardzo wyraźnie pokazał żona nie ma sensu i trzeba powiedzieć, bo 1 sprawa to dostrzec, że to niema sensu druga sprawa mówi o tym głośno, kiedy jest politykiem, bo to są bardzo niepopularny mam wrażenie w Polsce stwierdzenia, że bariera w konstytucji długu publicznego to jest sztuczna bariera niepotrzebnej trzeba się zastanowić, żeby być może ją zlikwidować oczywiście żona nie zostanie zlikwidowana, bo nie pozwala na to układ polityczny w parlamencie, więc nic takiego się nie stanie natomiast sam fakt, że Ministerstwo Finansów dojrzało do tego, żeby o tym mówić głośno jest swego rodzaju przełomem zaskakujące nikt chyba tego nie spodziewał dlatego to moim zdaniem jest najciekawsze wydarzenie ostatniego tygodnia dlatego to jest pierwsze miejsce w tym wydaniu Podkański, który właśnie w tym momencie się zakończyło, a kolejne wydanie już za tydzień w poniedziałek dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnasty Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA