REKLAMA

dr Ewa Zgrabczyńska o książce "Tygrysie serce": "Zwierzęta są podmiotami, nie przedmiotami"

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-09-21 19:00
Audycja:
Czas trwania:
22:15 min.
Udostępnij:

Gościem audycji jest dr Ewa Zgrabczyńska, dyrektorka poznańskiego ZOO, autorka książki "Tygrysie serce. Moje życie ze zwierzętami." Rozwiń »

Ewa Zgrabczyńska: "Każde ze zwierząt, które spotkałam w życiu, są to bohaterowie tak znaczący jak ludzcy. O miłości trudno się mówi, dość długo się zastanawiałam czy mi się to uda." Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska gościem kultury osobistej dzisiaj Ewa Klepczyńska zoolog dyrektorka ogrodu zoologicznego w Poznaniu autorka książki tygrysie serce, które właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa znak witam serdecznie witam państwa serdecznie pani Ewo, łatwo jest miłość przelać na papier miłość zawsze trudno jest nie tylko przelewać na papier, ale myślę, że miłości nawet trudno się mówi po z zasady jest to uczucie bardzo Rozwiń » intymne dlatego myślę, że poza obiektami miłości w tym wypadku moim to są stanowczo zwierzęta, z którymi mogę na ten temat gadać jeśli chodzi o zewnętrznego odbiorcy słuchacza czytelnika nie jest to sprawa łatwa i muszę przyznać, że dość długo zajęło mi na zastanawianie się przy ja będę w ogóle w stanie popełnić książkę nie mówiąc o tym, że należy też z pewną pokorą odnosi się do własnych umiejętności literackich czy pisarskich gardło jestem natomiast powstało pytanie czy to łowieckich będą na tyle interesujące, że dam radę przelać na papier i czy czytelnik zechce ponieść sięgnąć ale, ponieważ była to możliwość przedstawienia tak naprawdę biografii moich zwierząt nie mojej osobistej pod ścieżkę życiową ze zwierzakami łączy, ale snucie opowieści o moich zwierzakach ich losach ich przygodach okazało się na tyle kuszące, że jednak się zdecydowała w, czyli to była taka książka, która powstała bardzo jednak potrzeby tych, którzy bardzo chcieli, żeby pani swoją historię opowiedziała niż samej potrzeby serca myślę, że tak z potrzeby serca na pewno jest w niej pewnego rodzaju elementy edukacji edukacji związanej z tym, że zwierzęta są podmiotami nie przedmiotami, że kwestia zmiany mentalności postrzegania wierzą też szczególnie u nas i dla naszych rodaków jest na tyle istotna, że są to pewnego rodzaju opowieści historię z morałem mówiącą o tym, że każde ze zwierząt, które jakoś de de minęło dreptał spotkało moje życie czy wyciekało swoje miejsce 1 miał całą moim boku są to osobowości osobistości i mnie bohaterów tak znaczący jak ludzcy odczuwające cierpienie absolutnie poddający się emocjom pewnego rodzaju Stanom psychicznym nie, dla których uczucia takie jak przyjaźni miłości czy czasem niestety wręcz nienawiść są podobnie okazywane odbierany jako wypadku na ludzi ich bardzo często bywa także my niestety zwierzęta obok siebie ten świat obok siebie przedmiotem praw gamy i chcemy bardzo, żeby było takich do wyzyskiwaczy trochę do używania w każdym momencie i myślę, że książka jest pewnego rodzaju protestem przeciwko temu właśnie patrzy pani czasem na zwierzęta przez pryzmat ludzkich cech na odwrót szuka pani ludzi chce zwierząt antropomorficzne jestem bardzo niebezpiecznym faktem ze względu na to, że jeżeli zaistnieje możemy pozbawić trochę zwierzęta IKEA cech biologicznych nie myśleć o tych priorytetach, które są bardzo istotne dla funkcjonowania poszczególnych gatunków, które są związane ze swoimi środowiskami, na którą biologiczną, ale nie z drugiej strony antropomorficzne akcja daje taką łatwość opowiadania zwierzęcych losach o tym jak zwierzęta funkcjonują myślę, że dla nas ludzi łatwiej jest pojąć się zwierzaka, jeżeli nadamy cechy ludzkiej przez ten pryzmat ty człowiek cienia spojrzymy, niż kiedy będzie mieć do czynienia z takimi zwierzętami czysto biologicznej Paniewo cofnijmy się do do tych początków pisze pani, że z góry była skazana na życie ze zwierzętami tutaj także ma pani zwierzęta w swoim genotyp jest stanowczo tak potwierdzam pewnego rodzaju determinizm genetycznej dziejowy historyczny związany z tym, że nie rodziny zarówno ze strony mamy jak i ojcach bardzo silnie były związane ze zwierzętami towarzyszącymi nie tylko i historia obu rodzin te zwierzęta bardzo intensywnie uczestniczyły to jest wręcz także właściwy chyba wszystkie historie życiowe ludzi kręciły się wokół zwierząt ani na odwrót stąd lepszy taki chęć pozostawionej przez poprzednie generacje poprzednie pokolenia my trudno nie czuć się zdeterminowanym myślę, że takie połączenie cech domów rodzinnych moich rodziców musiało być taką pewnego rodzaju erupcją wulkanu tej pasji miłości kochania zwierząt ponad wszystko tej pewnego rodzaju misji nie, od której rozpoczęło się moje życie i tak naprawdę, gdzie żona ciągle ciągle trwa ich zwierzaki są obok no właśnie mówi pani misji niezwykłe sceny opisuje pani książce ze swojego dzieciństwa spędzonego na poznańskich Jeżycach poruszająca historia takie dramatyczne zdarzenie z woźnicą na rynku w Poznaniu gdzie, gdzie pani mama pokazała pani, jaką cenę można zapłacić za wzięcie w obronę istoty słabszej i bezbronnej tak jest to jedna z historii, które niesamowicie zżyła się moją pamięć okresu dzieciństwa właściwie taki Malec Dziewulska, która dopiero niedawno zaczęła akceptację w trakcie spaceru być może nie powinna takiej sceny widzieć zapamiętać, ale dla mnie ona była symboliczna bardzo znacząca myślę, że nie reszta mojego życia to jest pewnego rodzaju przypominanie sobie o tej scenie wtedy, kiedy koń był katowany, bo inaczej nie można było tego nazwać przewoźnicy i moja mama 1 gestem wydarła BIK z ręki tego różnica później sama została zamknięta ani my z powrotem przez policzek myślę, że to nie wywiera ogromny wpływ na postrzeganie pewnego rodzaju i zwierząt i ludzi, a w tej sytuacji pamiętam, że później przez całe moje życie tak to scena była związana z pewnego rodzaju odwagą odwagą osobistą, kiedy kobieta z małym dzieckiem jest w stanie jako jedyna było tam sporo ludzi zaprotestować przeciwko złu, które czyni się na jej oczach i ująć się zwierzęciem, które głosu nie miało, a w tamtych czasach wiadomo było jeszcze te zwierzaki znacznie gorzej traktowane niż w tej chwili na taki sprzeciw społeczny, ale też pewnego rodzaju niezależność duszy i postępowania związane z tym, że my mamy nie oglądała się na to jaka będzie reakcja innych ludzi nie prosiła o pomoc po prostu zrobiła to co potrzeba i przekazała pani piękne wzorzec w sposób niezwykły pisze pani od domu, który dawał moc jak pani mówi na resztę życia i takiego przekonania, że wiara we własne siły i dobro mogą przenosić góry zastanawiam się jednak czy rodzice zawsze pochwali pani wybory nie wymyślali swojego scenariusza na temat życia miałem to niesamowite szczęście, że jako dziecko szczególnie uparte rzeczywiście taką wręczy osią wytrwałością w dążeniu do celu osły są niezwykle inteligentny Arce mądre i znakomicie radzą sobie w życiu było trudnym dzieckiem jeśli chodzi o kwestię podpowiadania czy jakiegokolwiek wpływu na wybory i myślę, że moich rodziców też nigdy nie kusiło morze gdzieś tam wewnątrz było przekonanie, że pewnie nie powinna mieć jakiś ciekawy zawód, który dobrze ustawił mnie w życiu dały jakiś cudny wynagrodzenia i taką niezależność finansową, ale nie patrząc na moich rodziców na to co tego oni mnie nauczyli jak ważne dla nich w życiu było to kim jest ani co się posiada myślę, że na te wybory raczej nie wpływali, gdyby pewnie teraz żyli byliby niesamowicie szczęśliwi zadowoleni, że ja jestem spełniona życiowo i to byłoby dla nich pewnie najważniejsze patrząc na przyjaciół na osoby, które gdzieś tam przychodziły przez nasz dom zatrzymywały się w nim na krótko czy na dłużej na zwierzęta moi rodzice byli niesamowicie tolerancyjnym ludźmi takimi wielobarwnym miejskimi ptakami, którzy inne osoby czasem bardzo egzotyczne czy wręcz wykluczenia społecznego traktowali bardzo dobrze w zgrabną Ińska dyrektorka ogrodu zoologicznego w Poznaniu autorka książki tygrysie serce moje życie ze zwierzętami dzisiaj gościem kultury osobistej za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz w radiu TOK FM czas na informacje o dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska gościom kultura osobista jest dzisiaj Ewa Grabińska dyrektorka ogrodu zoologicznego w Poznaniu zoolog autorka książki tygrysie serce moje życie ze zwierzętami, które właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa znak witam pani Ewo, jeszcze raz bardzo serdecznie studiowała pani Zoologii na poznańskim Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza i była jedną z pierwszych osób w Polsce, które zajmowały się biologią zoo, czyli obserwacją życia zwierząt w niewoli nie chciała pani w tamtym czasie zlikwidować wszystkich ogrodów zoologicznych na świecie myślę, że nigdy nie towarzyszyła mi myśl o likwidacji tych miejsc, które z gruntu utrzymują zwierzęta na zasadach pewnej Arki Noego oczywiście Zwierzyńca ku uciesze gawiedzi to był ogromny sprzeciw kwestia dobrostanu zwierząt była jedną z najważniejszych natomiast myślę sobie, że nie likwidacja, ale całkowite przy redagowaniu emisji o zmiana roli ogrodów zoologicznych, które muszą utrzymywać gatunki zagrożone wyginięciem pomagać w ocaleniu światowego dziedzictwa Przyrodniczego z 1 strony z drugiej strony są miejscami niezwykłej edukacji przyrodniczej żywych lekcji biologii niektórych powinny uczestniczyć dzieci całe rodziny osoby, które są zakochany w przyrodzie naturze, ale ten kontrakt powinien mieć głębsze znaczenie to jest tak, że nie w ogrodach zoologicznych nie powinno się prezentować innych gatunków niż te, które wymagają naszej pomocy, ale pamiętać również o zwierzakach, które wymagają izolowania na tych zwierzętach egzotycznych 3 dzikich, które odebraliśmy miejsce do życia wolności w świecie natury i skrzywdził myśmy bardzo czy to przez tresurę cyrkową czy nielegalne posiadanie przemyt nie czy tak jak w wypadku tygrysów transporty śmierci, które miały tak naprawdę zawiści przecudnej zwierzęta na śmierci do Wrześni tygrysi po to, żeby rozczłonkowanie i my te części ciała sprzedać myślę, że współczesny ogród zoologiczny ma niesamowitą rolę i społeczną i biologiczną niż kontrole naprawdę dobre ogrody zoologiczne na całym świecie zaczęły odgrywać bardzo intensywnie myśli szczególnie w okresie abstynencji, czyli wymierania gatunków, kiedy na naszych oczach antropopresji nasza niszczycielska ludzka działalność powoduje dramatyczne zubożenie bioróżnorodności, jeżeli wiemy, że nie z licznymi gatunkami organizmów żywych przychodzi nam się żegnać z tego powodu, że niestety działalność ludzka niszczy bezpowrotnie naturę i uderza w jej dzieci ogród zoologiczny staje się Arką Noego pewnego rodzaju fundusz dla ocalenia nas stąd myślę, że takie pojmowanie roli i egzekwowanie ogrodów zoologicznych takich funkcji jest czymś bardzo dobrymi stawiającym nas po stronie, czyli ZOZ może być miejscem naprawiania świata myślę, że może być musi wręcz być miejscem naprawiania świata nie mamy prawa utrzymać utrzymywać zwierząt tylko o to, żeby publiczność mogła przejście zobaczycie, bo mamy filmy przyrodnicze mamy możliwość podróżowania po świecie ten świat dzięki procesom globalizacji stał się taki maleńki łatwo dostępne dla bardzo dużej populacji ludzkiej nie stąd myślę że, tym bardziej są miejsca ocalenia Arka Noego stanowczo dużo w książce pisze pani o miłości przywiązaniu wdzięczności, ale pisze też pani dużo śmierci, kiedy zwierzę umiera umiera cały świat umiera cały świat to są bardzo trudne momenty, kiedy się wydawało, że jeżeli będę miała tę populację zwierząt taką bardzo liczną, jeżeli będzie tych zwierzaków dużo to kiedy nadejdzie czas śmierci niestety większość zwierząt większość gatunków żyje krócej niż ludzie szczególnie zwierzęta towarzyszące, że będzie tak trochę łatwiej, bo trzeba będzie zająć się resztą tej gromady nie będzie się myśleć i jeden z wielu może nie okaże się aż takim dramatem aż tak wielkim smutkiem rozpaczą ich niestety absolutnie przeliczyłem się w tych knowania przeciwko śmierci w tym że, gdy łatwiej i ją odbierać im być mniej zranioną, dlatego że pomimo tej wielkiej wielkiej grupy zwierzaków, które gdzieś tam w tym moim życiu się przewinęła każda śmierć każdy przegrany pojedynek z chorobą ze słabością czy nawet ze starością jest pewnego rodzaju tragedią dramatem, która strasznie się dłużej serce w Chinach, a teraz z drugiej strony tak się zastanawiam czytając te wszystkie historie piękne historie o pani relacje ze zwierzętami czy jest pani czasem zła na swoich zwierzęcych podopiecznych czy panią złością irytują, bo miłość przecież też ma takie swoje ciemniejsze oblicze równie myślę, że niestety bardziej jestem bliska modelowi bezstresowego wychowywania dzieci zwierząt bez stawiania szczególnych wymagań oczekiwań myślę, że częściej rozśmieszają mnie czy powodują pewnego rodzaju oczywiście smutek, jeżeli są rozgrywane kolejne buty, których nie zdążyłem zamknąć w szafce przez niszczona kolejna podłoga natomiast nie towarzyszy uczucie czy ze Złocienia się czy zdenerwowania zdenerwowana jestem wtedy, kiedy chorują, ale też troska o ich stan zdrowia natomiast trudno byłoby mi przypomnieć sobie taką sytuację, żeby zrobić zwierzę pędziło mnie złość myślę, że nie, że jednak ta skala uczuć pozytywnych jest związana z żywieniem ogromnego szacunku i pokory wobec tożsamości biologicznej zwierząt ich potrzeby ich charakterystycznych cech jeśli chcemy mieć już szczeniaka w domu i wychować go na fajnego psa nie to należy dać mu dużo swobody zaakceptować to, że może coś się gryźć może coś się zeszły się ci, że ten dom może przez niego zostać trochę nadwątlony zniszczony czasem wręcz wywarze posadach myślę, że do zwierząt powinniśmy podchodzić z ogromną empatią z tego powodu, że jesteśmy właśnie ludźmi, że nie dane nam jest trochę inaczej trochę więcej z tego świata czerpać zwierzę powinno być pod naszą opieką myślę, że to jest bardzo bardzo istotne, bo czasem z takiej ludzkiej złości czy braku zrozumienia potrzeb bieżących potrzeb biologicznych wynika bezdomności te koty przepisy, które lądują w schroniskach są niechciane nie tylko z dnia narodzin, ale są niszczone, bo zachowały się nie tak jak sobie tego właściciel zażyczył to jest właśnie ten kłopot także myślę, że stanowczo jednak uczucie złości jest rok, a pani kontaktach i relacjach ze zwierzętami jak ważna jest wdzięczność kompani okazują absolutnie wszystko to co się dzieje dla zwierząt przez zwierzęta w moim życiu nie jest związane z oczekiwaniem od nich czegokolwiek, chyba że włączyła bym to pewnego rodzaju nadzieję na to, że będą zdrowe i długo wieczne to jest jedyna nadzieja, ale nieoczekiwanie wymaganie myślę, że nie oczekuję absolutnie wdzięczności, bo trudno jest jej oczekiwać np. od dzikiego tygrysa uratowanego, który wychodzi na ogrom miast zbiórkę cudowny symulujący warunki naturalne należy pozwolić mu bycie tygrysem, czyli zliczyć nie mogę oczekiwać wdzięczności od nich świadka takiego jak Cisna, która była wychowana na butelce była traktowana trochę jako moje własne dziecko, aczkolwiek z respektem dla cechy osobnicze gatunkowych dlatego żona też ma prawo wyjść swój świat, w którym człowiek jest zbędnym artefaktem także myślę, że moje działanie jest oparty na absolutnie bezwarunkowej fascynacji miłości, a również poczuciu misji obowiązków wobec wszelkiego stworzenia, któremu należy się nasza ludzka opiekę, kiedy czytam pani książkę zwróciła uwagę na na 1 kwestię taką trochę też na granicy pytałem lingwistycznej tak tego jak rozumiemy pewne pojęcia jak i fałsz czujemy mówimy człowieczeństwo tak ze zwierzęcej nie nie no właśnie pomylenie pojęć, które nam towarzyszy od zarania dziejów czy fałszu żadna relacja, jaką po prostu narzuciliśmy swoim Andropow centrum innym postrzeganiu rzeczywistości myślę, że obie te cechy te 2 problemy nam towarzyszą pan prof. Oleński jest autorem my cudownej koncepcji filozoficznej Animal centralizmu związanego z tym, że to zwierzę można postawić na miejscu człowieka on może stać się nie tym centrum naszego wszechświata i wtedy te określenia ze zwierzęcej nie powinny przestać mieć charakter pejoratywny zresztą bardzo często nie obarczam ludzkimi wskazaniami cechami zwierzęta nie wiemy właśnie uparty jak osioł w momencie, kiedy jest określenie pejoratywne nie dostrzega się tej cudownej cechę wytrwałości inteligencji Śledź nie czy brudny jak świnia albo klany jak świnia są okropne określenia którymi powinniśmy walczyć, bo świnie jedne z najczystszych zwierzaków, które oczywiście preferują kąpiele błotne, ale nie jest zupełnie innych biologicznych przyczyny są zresztą jednymi z największych legend mniejszych stworzeń na świecie i tych taki stereotypowy właściwie od wieków gdzieś tam wymyślonych przez człowieka pojęć jest ogromnie dużo i taka dezinformacja nie tylko kontra po centrum, ale też właśnie fałszowanie cech biologicznych zachowań zwierzęcych jest czymś niesamowicie przykre szczerze powiedziawszy jestem zwolenniczką walki z tego typu przekonaniami lingwistyka powinna iść w ślad za naukami podstawowymi za biologią i niemożna utrwalać tych pojęć, które są gruntu fałszywe, ale jest ich mnóstwo pań nie wolno chciałam spytać czy po tym wszystkim co panią spotkało co spotkało pani podopiecznych przede wszystkim tych, których też udało się uratować tych, których nie wierzy pani człowieka jeszcze, ale boję się, że to odpowiedź mogłaby być negatywne nie stanowczo powiem, że ludzi wierzę wierzę w sporze jest nas mnóstwo dobra empatii tolerancji współczucia i mamy bardzo wielu ludzi, których kocham wokół siebie cenie szanuję uważam, że są świetnymi ludźmi na pewno mierzi ich miarą ich stosunku do zwierząt to jest fakt, że dla mnie synonimem dobrego człowieka jest człowiek kochający zwierzęta, bo absolutnie to taki truizm właśnie jedyny prawdziwy ten, kto jest dobry dla zwierząt jest też dobry dla ludzi myślę, że niema we mnie jakiś skaz czy traum związanych z tym że, ratując zwierzęta po przejściach czy po cierpieniach zadawanych przez ludzi, żebyśmy przenosiła ten stres niezadowolenie czy negatywne uczucia, które towarzyszą oczywiście, kiedy spotykam się z oprawcą, który robi krzywdę zwierzęciu na całą populację ludzką uważam wręcz, że są to bardzo negatywne przypadki negatywne osoby i postawy, które powinno się piętnować natomiast banki kocham szanuję generalnie jako gatunek, który ma też niesamowitą ekspansywną biologiczną nieskończone możliwości jak widać ewolucyjnych i gatunek, który naprawdę przy odrobinie dobrej woli współczucia potrafiłby zmienić życie wielu zwierząt na kuli ziemskiej na lepsze ja tym nie przekonanym również przede wszystkim chyba polecam książkę tygrysie serce moje życie ze zwierzętami Ewa Grabińska autorka książki była gościem kultury osobistej książkę wydało wydawnictwo znak bardzo bardzo pani dziękuję dziękuję pięknie za rozmowę pozdrawiam państwa serdecznie do usłyszenia czas na informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA