REKLAMA

Wesele na Bródnie - Paweł Althamer i Agnieszka Olsten interpretują Wyspiańskiego

Andymateria
Data emisji:
2020-09-17 14:40
Audycja:
Czas trwania:
12:27 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Andymateria panią do na tym wysypisku wytańczyła chyba do białego rana, bo widzę zerówki pozbierane no troszkę pani zaskoczyła tym przypuszczeniem zerówki, owszem, są zbierane, ale od tańczenia odchodzenia, bo to było obchodzone wesele, ale kapela przygrywała też była kapela, owszem, bardzo pięknie przegrywała ciekawie, bo umiała wydobyć pewne tony takie, które rzadko słychać w dzisiejszej muzyce, bo ich źródłem była muzyka ludowa brzmienie jednak dzisiejsze natomiast Rozwiń » w tańcu było mało dużo, bo chodzenia, a mówimy o można chyba powiedzieć, że w pewnym sensie typowym przynajmniej dla 1 ze współtwórców tego wydarzenia w działaniu jak wesele na Bródnie typowej nietypowo de, bo mówimy o Pawle Althamerze, czyli Bródno poniekąd właśnie, ale sposoby działania były charakterystyczne dla Pawła Althamera, ale to było wydarzenie, którego on robił sam on i robił Agnieszkę Olsten reżyserką i pod patronatem zarówno muzeum sztuki nowoczesnej jak i TR Warszawa, czyli teatru Rozmaitości w poście to był fantastyczny pomysł, bo chodziło o to, żeby zagrać przedstawienie w okresie pandemii, ale bezpieczne, czyli na powietrzu dodajmy, że pierwotna to maj był bodajże tego wydarzenia było zaplanowane na maj, kiedy jeszcze pandemii nie było mowy, bo przecież przygotowania też trwały kilka miesięcy do tego no i zrobiło się ciekawie w związku z tym, że nas zaraza zamknęła dobył się ciekawie również, dlatego że właściwie tekst przedstawię tekst sztuki Wyspiańskiego prawie, że nie ma tutaj znaczenia to było działanie się puszczone w bardzo dużym stopniu leży wielu poza terminami określonymi ramami ramy pierwsze postanowiło stare grodzisko na Bródnie, czyli takie magiczne koło o krok może i czakram to jest taki otoczony wałem koło, które było taką pierwszą sceną oraz to co jest charakterystyczne dla pracy Pawła Althamera, żeby wszyscy byli równi to wszyscy mieli ten sam kostium każdy, kto wchodził na teren tego Grodziska dostała taki sam kombinezon w kolorze magenta, czyli purpury, a takiego ostrego różu taki reklamę chyba może ten może być też cyklamen w nazewnictwie zawodzą też zamarznięta kombinezon, którzy zrównywanie punkcie nie oddzielał widzów aktorów nie oddzielał kobiet na dzieci od dorosłych imię oddzielał cudzoziemców od lokal sów, a także osób sprawnych niepełnosprawnych lokal sów było dużo tak no przez 20 lat swojej aktywności na Bródnie Pawła Althamer przezwyciężył mieszkańców Bródna do tego, że jest są mile widziani i przychodzą różne panie starsi panowie sąsiedzi osoby na ulicy poniekąd, które czują się podmiotowo i to właściwie trudno powiedzieć o tym, że było przedstawienie, bo oczywiście Agnieszka Olsten z Pawłem Althamer ubrani tak samo jak wszyscy inni odgrywali rolę gospodarzy, ale tylko w ten sposób, że się witali jak zobaczyli, że ktoś chodzi, a poza tym byli właśnie lokalsi byli uczestnicy warsztatów Pawła Althamera dla osób niepełnosprawnych była jego rodzina byli jacyś były jakieś osoby z dziećmi były osoby sami, a byli pracownicy twórcy PR-u dyrektor teatru krytycy teatralni krytycy artystycznie, ale oni wszyscy byli anonimowi i chodziło o to, żeby się osoby zaproszone do NATO tzw. wesele upodmiotowienie we, żeby pokazały swoją sprawczość mówiła Agnieszka Olsten sprawczość, żeby społeczeństwo przestało być zbieżne, dlaczego wesela oczywiście musi być jakich punkt wyjścia sądzę, że również dlatego, że to dramat Wyspiańskiego niesie pewne konotacje niesie konotacje związane z duchem chłopskiej Izby podziałem na to co się dzieje w izbie i poza nią kogo wpuszczamy, bo są 2 Motta do tego przedstawienia, które deklaratywnie Mot jedno to jest kawałek w kwestii Racheli zaproście tu na wesele wszystkie dziwy kwiaty krzewy pioruny brzęczenie śpiewy to może to jest odpowiedź to jedno zdanie chodzi o tylko tak tylko u Wyspiańskiego chodziło też by puścić do chaty, a utwór SUV tego przedstawia chodziło o to, żeby te wszystkie zjawiska wróciły na swoje miejsce, żeby wrócić do las do natury, czyli odwrócenie jedno motto drugie jest ID za panem akcję dzień pan nie możesz jechać, ale mniejsze wymarzyła się tu zaczyna coś dziać, więc 2 takie tajemnice kwestie, które odsuwają didaskalia Wyspiańskiego, a zatem zamieniają w wszystkie role odwracają sens, żeby nie nie gromadzić się w tej izbie, której trzeba być zaproszonym, ponieważ jest znajomym znajomy Żyd prawda znajomy Ziemianin ze inteligent i znajomych chłop to jest to spektrum polskiego społeczeństwa, które się na tym weselu bawi, bo jest dopuszczone do stołu widma Wernyhora wszystkie te same kazamaty zostają na zewnątrz tutaj chodzi o wyjście, jeżeli potraktujemy ten ten duszną chatę w sposób bardziej symboliczny to oczywiście chodzi o wyjście na wolność, a zatem o upodmiotowienie się o przy o przejawie nie swojej PET bezprawności to sprawdź się podoba to słowo Agnieszki Olsten, bo on mówi o tym, żeby Niki bać się w tym chocholi tańcu tylko pamiętać, że istnieje złoty róg i na tym poziomie to przedstawienie ma niebywale ważny wydźwięk, ale na poziomie zwijania się nagle okazało że, ponieważ były tam różne rekwizyty patyki jakieś wierzcie to wszystko nie wierzcie były brane Słomki kwiaty wstążki kapsle od butelek tego nagle zaczęły powstawać totemy i w związku z tym to co co się działo to był powrót do przedchrześcijańskich obrzędów takich bardzo ducha Marii Janion do takiego obrzędu świętowania na łonie natury jest zagarnia ten, który jednocześnie no uprawiamy gusła, bo nagle te publiczne rzuciła się do malowania tych patyków na taki kolorowy i ona nagle stały się oczywiste temat podobnie jak nagle powstały te totemy, które ze wstążkami, kiedy po 2 godzinach takiego biesiadowania jedzenia, a picie kwasu chlebowego malowania tych wstążek zatykania tych palników krzywych patyków kolorowych i tworzenia z nich kompozycji nagle ruszyliśmy do las takim pochodzie weselnym bratania się tak naprawdę z naturą, więc były to jakby innym wymiarze zaślubiny z przyrodą i ze sobą samymi tam nie było pan młody pana młodego i tych wszystkich osób dramatu tylko byliśmy my wszyscy jak gdyby rozpoznając się jako równi sobie jakoś to, chociaż odlegle przypomina taki pamięta pani pani do takiej kameralny w pewnym sensie projekt Pawła Althamera swego czasu pokazywany w Berlinie, gdzie Paweł Althamer też był człowiekiem pierwotnym czy jego odwzorowanie artysty rzeźba w pierwotnych okolicznościach na wioski owych niemalże, gdzie są topią się z przyrodą to była taka w kilka lat temu także do wierzyciela Najder znajdę galerii takiej berlińskiej Paweł generalnie bardzo się, jakby skłania ku tej naturze ich ku sztuce, która wynika z tych najprostszych potrzeb rzeźba z patyków z byle nam, że całe zresztą rzeźba patyków zrobione przez lubelskiego artysty przedstawia rusza w bardzo udatnie zresztą, więc naprawdę ten ten artyzm, który został wyzwolony ludzie na bardzo szczególny sposób dzieci, które w tych dorosłych konsument zamkniętymi oczami biegały były tak zaangażowane, że myślę, że to było dla nich też formacyjne wydarzenie no, więc tyle rzeczy ciekawych można zrobić jak nie zapomni, że teatr to jest widownia i scena przez aktorzy widzowie i publiczność, że jedni mają rolę czynną bierną, a ci co mają rolę czynną nie są sobą tylko się wcielają wymyślone postać, więc jak się o tym zapomni to nagle się tworzy takie bardzo sympatyczne obcowanie ludzi, którzy się prostują, bo nikt ich nie wyśmiewa, że malują patyki to teraz pozostaje nam nic innego jak wezwać państwa charakterystycznym zdaniem proszę nie próbować tego robić samemu w domu, bo zapewnienie o to chodzi no można robić, ale przede wszystkim można próbować budować taką społeczność danej prostym poziomie właśnie takim poziomie, a którym zacierają różnice, a znajdujemy wspólnotę poczucie naszej wspólnotowości my w naszej dwuosobowej wspólnocie spotkamy się za tydzień może wcześniej udam się panią wyciągnąć do lasu skoro została pani tak fantastycznie zainspirowana 1 kawałek lasu niedaleko dziękuję za zaproszenie chętnie skorzysta jak pani zaprosi jeszcze całą wieś do tego co będzie jeszcze lepiej, proszę bardzo, spotkamy się za tydzień po 1440 w Andymaterii radiu TOK FM Anda Rottenberg i Anna Wacławik-Orpik Andy materia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANDYMATERIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA