REKLAMA

"Dom z dwiema wieżami". Rozmowa z Maciejem Zarembą Bielawskim

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-09-20 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 12:07 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z maja 2019 r. - tuż po tym, jak Zaremba Bielawski otrzymał Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki za rok 2018. On sam nazywa ją reporterskim Noblem. To wydanie Radia Książki nie jest próbą opowiedzenia tego, co wybitny reporter napisał w "Domu z dwiema wieżami". Tej książki nie można streścić, trzeba ją przeczytać. W podcaście padają inne pytania - choćby o to, która z podjętych przez jego rodziców decyzji była najtrudniejsza. Czy na pewno ta o rozłące, gdy matka Macieja - po Marcu '68 - zdecydowała się wraz z dziećmi opuścić Polskę? Czy byłby w stanie to wszystko opisać po polsku? I dlaczego, jego zdaniem, po obu stronach Bałtyku "Dom z dwiema wieżami" został znakomicie przyjęty? Na podcast zaprasza Michał Nogaś. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej spotkanie z laureatem polskiego Nobla tak mówi się o nagrodzie imienia Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu ósma 10 w niedzielę dziś państwa moim gościem będzie Maciej Zaremba Bielawski rozmawialiśmy w maju 2019 roku wkrótce po tym, jak za książkę dom z 2 wieżami otrzymał nagrodę imienia Ryszarda Kapuścińskiego to bardzo intymna rodzinna historia proszę Rozwiń » posłuchać książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zaprasza Michał Nogaś dzień dobry państwu to jest kolejne wydanie książki wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL audio teki, która na gości książek magazynu do czytania się wielka trema stres i radość i odcinek, który państwo poszli od grudnia 2018 roku nie kłamie naszym gościem jest dla żadnego imienia Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki za książkę dom z 2 wieżami Maciej Zaremba Bielawski dzień nowy dzień dobry musi zacząć od sytuacji oczywiście dziękuję pięknie powiedziałem, że stres wzruszenie i radość, dlatego że zdaje sobie sprawę z tego, że przynajmniej przez długi czas rozmowy o tej książce o pracy nad nią musiał być raczej trudne niewłaściwie wolałem o tym rozmawiać tak się zastanawiam dlaczego, bo na ogół to rozmowny jestem tutaj to było wyjątkowo także chyba tę książkę napisałem to, żeby nie musi być o tym mówić albo w każdym razie żyje za każdym razem mówiąc oni ją płaszcza, więc znikają wszystkie niedomówienia także, ale jestem tutaj, bo mnie poprosiły dziękuję bardzo, jeszcze raz w imieniu swoim i słuchaczy Czytelników, ale mówiąc o tym płaszcza Aniu, i o emocjach związanych z pisaniem książki znam tę opowieść o tym jak po raz pierwszy usłyszałeś czytany na głos fragment domu z 2 wieżami w wakacje 2018 roku, że bardzo mocno przeżył żaden fragment czytany po polsku nie po szwedzku zabił na tobie ogromne wrażenie wtedy oczywiście wiele osób zastanawiało się, dlaczego napisała to po śledztwo nie po polsku no chyba właśnie do tego ja bym tego po polsku chyba nie potrafił napisać a gdybym próbował to wyszłoby czy ja wiem patetycznie historycznie nie, dlatego że język Polski ma takie skłonności, chociaż ma tylko, dlatego że jak chyba potrzebowałem tego dystansu obcego albo przynajmniej pół obcego przemienia ojczystego języka, żeby móc o tym pisać bez ja są też po prostu tak jest ja znam kilka takich przypadków osób, które chyba ona się nazywa Irena Piotrowska musimy poprawić sposób to jest rosyjska pisarka, która napisała 12 latach w Niemczech o swojej rodzinie książkę po niemiecku, kiedy pytam, dlaczego powiedziała żona rosyjskiego tego nie potrafiła napisać uczyła dystansu, a co ten dystans daje trochę także, że się spogląda na siebie z zewnątrz to musi wystarczyć, a po drugie to jest ta obcość języka poza tym fakt, że język świecki słabo przystaje do polskiej mentalności też tutaj jest plusem, bo trzeba się namęczyć, żeby oddać to coś się ma dopowiedzenia nie jest w stanie tego lepiej powiedzieć to ciekawe, bo został na chwilę z boku dom z dymem wieżami przenieśmy się do swojego wstępu do trzeciego już w tej chwili wydania polskiego hydraulika książki, które też ukazała teraz, gdy właśnie tam pisze, że mimo, że nas dzieli płytkie morze zimny Bałtyk to jednak różnica między polską oświatę, w którym mieszka od wielu wielu lat są ogromne jak słyszę także właśnie w warstwie emocji językowej warstwy emocji język krowy jak najbardziej, ale też warstwie jak powiedział tradycji kultury język szwedzki jest bardzo stary znaczy ten język pisany przynajmniej jakieś 300400 lat starszy od polskiego związku z tym jest prosty, bo języki się czasem upraszczają do tego angielski nie ma tylu przypadków co w Polskiej, ale też jest bardzo powiedziałbym męski w sensie lapidarny i nie cierpi przesady i nie cierpi utwierdza Ania nie cierpi też form wyszukanych i to bardzo pasuje i reportaży i w tej książce także pamiętam, kiedy pierwszy raz przykładano moje reportaże na Polski to się bardzo awanturował, bo ja uważam, że pisałem Hemingwaya ma tutaj wyszła Orzeszkowa, ale czasem ciułaczy zrozumiała to nie, choć Mariusza Kalinowskiego były inne osoby tak spontanicznie to się pisze raczej właśnie dosyć barokową po polsku, a nie przystaje, gdyby do mojego domu zamysłów laudacji, której słuchałem z radością wygłoszonej przez Julię Fiedorczuk podczas gali nagrody imienia ośrodek Kapuścińskiego, która w punkt umów to wszystko, dlaczego ta książka tak wspaniała tak ważna dla nas poświęcona ogromną uwagę od tłumacza Dariusza Kalinowskiego to zresztą bardzo ciekawe dlatego, że kiedy ogłoszono na nominację do tygodnika to wiele osób miało za złe żyli tej nagrody, że Maciej Zaremba Bielawski nie jest nominowanej trzeba było wyjaśniać będą osobom, że książka powstała w języku polskim tylko jest przykładem to chyba pokazuje ogromną pracę ma już Kalinowskiego też nagrodzonego przez żywi nagrody i twoją nad polską wersją tej książki tak jestem szczęśliwy, że ma już zrobił ma nieprawdopodobne wyczucie stylu i rytmu, dlatego że tutaj może nawet jest także przemycił trochę świeckiej melodii zdarzało się, że odzywał się mailem w środku nocy, że musimy jakieś słowo zmienić, bo muszę zdaniem źle rytmiczny kończy takie miał wymagania i są fragmenty, którzy są uważam lepszy od oryginału w przykładzie bardziej dobitne albo bardziej powiedziałbym wynik lansowane także jestem głęboko wdzięczny ja nie chcę byśmy dzisiaj omawiali książkę radzi książki, bo przecież to jest jeden z tytułów jeden z tych tekstów, które po prostu trzeba samemu przeczytać i i przeżyć absolutnie na po złoży zapytam zatem takie osobiste pytanie na ziemię bez czasie studni było pisać w książce o sobie czy o rodzicach rodzicach osobie ja mogę cokolwiek i nawet jeżeli się, jeżeli nawet będzie niesprawiedliwe to co przecież nic nie szkodzi natomiast rodzice byli dla mnie jakimś sensie zagadką psychologiczną historyczną, a do tego wiedziałem wiemy dzisiaj, że właściwie nie jestem w takiej pozycji, żeby mógł zrozumieć ich zrozumieć, bo moje życie jest sielanką w porównaniu z tym co nie przeżyli, gdy nie ma nie ma tylko na myśli drugą wojnę światową, ale też to co było przed tymi potu to ciekawe mówi, że o tym w rozumieniu, ale mam wrażenie, że zrozumiałeś po napisaniu mam wrażenie, że oddajemy sprawiedliwość do tego stopnia, jakiego byłem zdolny to zrobić, a naprawdę się męczyłem, ale to jednak był jak takie uczucie katharsis, że to, że może się jednak cieszą, że nawet, jeżeli nie rezultatu z tego, że tak się nie pracowałem tyle przeżyłem po drodze oczywiście to nie jest żadna obiektywna niczym prawda ale, ale mam wrażenie, że tym razem dopisało szczęście i Muza i różne inne budynki niż sprzyjały także tę książkę jest o wiele lepsze niż sobie wyobrażałem czy w moim pojęciu niż niż zamierzały, a długo wiele czasu zajęci proces pisania tego no to pierwsze notatki są już przed 56 lat z tym, że zamiar był inny nie nie mają zamiaru napisać tego co napisałem chciałbym zrobić małą książeczkę o dorastaniu za żelazną kurtyną pełną absurdów wiszącego humoru, czyli taka autobiografia pisarza jako szczeniak prawda skończyłaby się 18 roku życia i ten zamiar przez jakiś rok się utrzymywał no napisałem kilka takich kawałków, które się wydawcy bardzo spodobały, a o tym, że doszło do mnie, że tego młodego człowieka nie rozumiem nie dla mnie jakiś dziwacznym tworem też się zastanawiać, skąd musi wzięły różne zachowania szczególnej właściwie składu jak go wychowano no i wtedy zupełnie zmienił się charakter tego projektu na no po pierwsze, weszli rodzice, bo ja odkryłem, że właściwie moralności nie posiadam takiej co to by porządkowała świat tylko reaguje impulsywnie na ogół naczyń najpierw reaguje potem próbuje wytłumaczyć, dlaczego akurat tak nie znaczy naj musiałem spróbować zrozumieć, skąd się, żeby reakcję odkryłem, że to była literatura, że to były legendy, że to moralność nie jest spójna tylko siedzieli na różne sektory dopóty jesteśmy tu jestem estetą tam jestem polskim romantykiem jeszcze w jakimś jakieś innej sytuacji, czyja wiem poznańskim pozytywistów, a do tego jeszcze doszły różne zachowania, których nie byłem sobie w stanie wytłumaczyć także sny różne głównie koszmary i które najprawdopodobniej były jakimś takim kosmetycznym przenikaniem tego wszystkiego, o czym moi rodzice nigdy nie powiedzieli, a która z decyzji podjętych przez swoich rodziców była dla ciebie najtrudniejsze do zrozumienia może sam fakt, że się zdecydowali na dzieci, czyli konkretnie przyczyna tego, że tutaj jest teraz to rozumiem, a czy to można tylko zrozumieć beznamiętny osiągi przez przez pasję, dlatego że warunki wyjściowe były beznadziejne ojciec 30 lat starszy lud mamy ona tu przeżyciu zagłady i on musi wiedzieć, że rząd dzieci osierocił kierowane będą nastolatkami musiał też wiedzieć, że to piękna kobieta za 20 lat będzie ono 70 latkę także doskonale rozumiem, dlaczego się opierał, ale też rozumiemy, dlaczego uległ to znaczy z jakimś sensie zgodził się na możliwość to się tragicznie skończył, a do tego jeszcze nie mógł przewidzieć oczywiście, że nastąpi 60 ósmy rok rozłąkę tak jest wiele pięknych zdań w swojej książce, kiedy ją czytałem w grudniu ubiegłego roku i wyjąłem 1 fragment, żeby pokazać czytelnikom zachęcić, żeby też po książkę koniecznie sięgnęli to się okazało, że trafiłem punkt potem odbijających, bo tych, którzy już dom z 2 wieżami przeczytali to zdanie nie jest opowieścią o konkretnych zdarzeniach to znaczy o obozie jenieckim obozie koncentracyjnym o walce z rzeczywistością powojenną o antysemickiej nagonce sześćdziesiątego ósmego roku rozłące o budowaniu nowego życia artysta pytanie, które napisało do Dziennika i ona brzmi tak wszystko w tej książce jest prawdziwe, ale nic nie trzeba wierzyć czy mogę prosić o wyjaśnienie TF to się napisało w pijanym widzie albo raczej w takim samym ja nie piję oczywiście, pisząc to wtedy nic z tego nie wychodzi natomiast bywają takie zaproszenia o czwartej piątej nad ranem, kiedy po prostu ze zmęczenia nagle w mózgu zaczynają się dziać dziwne rzeczy, jakby tam planu jakiś płyn i elementy, który dotychczas nie były ze sobą połączone jakoś się stykają ja dopiero następnego dnia zobaczyłem, że coś takiego napisałem nie bardzo rozumiem, o co chodzi to okropne zdanie szczególnie pod piórem reportera na wszystko trzeba wierzyć tym zajmowały już przez tyle lat i dopiero po kilku dniach zrozumiał, że musi zostawić, dlatego że ono było takim taką emancypację to znaczy, pisząc reportaży robimy wszystko, żeby czytelnika przekonać do naszej wersji wydarzeń no bo opowiadamy o czymś ważnym, a w tym wypadku stwierdzili, że właśnie nie zależy, żeby ktokolwiek uwierzył jak opowiada dla siebie i że w związku z tym to zdanie uwalnia mnie od czego reporterskie Bogu to zdanie zmienia styl w ogóle całej książki jeszcze nie musi tłumaczyć mogę sobie pozwolić na różne asocjacje ja nie muszę się trzymać logiki chronologicznego jakiejś innej i przede wszystkim nie muszą nikogo przekonywać przed inaczej się pisze lepiej to jest uwalniająca jakimś sensie tak czy to wszystko tam jest prawdą, ale jak to jest moja prawda i mogą być inne to jest jakieś wytłumaczenie tak czy Bosch czy czuje się wykończony wycieńczony po napisaniu książki tak byłem dosyć złym stanie, ale jednocześnie w momencie, kiedy oddałem to był szczęśliwy, że to już po początku poczułem wielką pustkę, dlatego że kiedyś tak intensywnie ostatnie 2 lata właściwie maniakalnie nad tym pracowałem no to chyba jest bowiem taką depresję poporodową nie bardzo widzialny dobrze, jaki sens życia po tym, ale to chyba wielu ludzi tak ma dzisiaj w naszym studiu Maciej Zaremba Bielawski dom z 2 wieżami to jest książka, która dała mu nagrodę imienia ośrodek Kapuścińskiego w przekładzie Mariusza Kalinowskiego dodajmy, bo powstała w języku świeckim posłuchamy pierwszego fragmentu książki czyta Maciej Więckowski Edek wypala papierosa do połowy daje mu zgasnąć potem małymi nożyczkami, które nosi w kieszeni odcina spaloną końcówkę niedopałek wsuwa do blaszanego pudełka Edek we wszystkim jest oszczędny pachnie zostały dymem papierosów i starą skórą Edek porusza się ostrożnie tak jakby tkwiła w nim napięta sprężyna gotowa wyrwać z gniazda rozetrzeć w pierś, gdy tylko zrobi jakiś szybki ruch jest bardzo Chudy nosi za dużo ubrania mówi się o nim wujek Edek to Edek odprowadzeni do szkoły idziemy długą ulicą wzdłuż parku on trzyma mnie za rękę właściwie to nie szkoła tylko stół w mieszkaniu pani Rozmus jej gdzie czwórka 6 lechistów uczy się alfabetu Lubie etykę, bo nie jest zamieszany w moje wychowanie Radkowi nie trzeba niczym imponować można tylko słuchać jak opowiada o mamutach o Napoleonie o Atlantydzie lub czymś innym, o czym gdzieś przeczytał wtedy nie mów nigdy co sam myśli mówi tylko jaki jest lub etykę, bo nikt inny go nie lubi mama jest wciąż na niego zła tata mówi do niego panie Jacku tym samym tonem, jakim zwraca się do dozorcy Edek przychodzi rano i znika wieczorem, gdy nie odbiera mnie od pani Rozmus jej wystaje w kolejkach to, że ma jedno oko nieruchome jest niczym dziwnym pełnych wszędzie ludzi z pustymi rękami marynarek tylko połową twarzy bez nosa lub szczęki ci bez nóg siedzą przytwierdzenia do klozetu owych desek na kółkach, gdy posuwają się do przodu odpychając drewnianymi klockami wyglądają, jakby wiosłowali niewidomych są 3 rodzaje 2 czarne kwadraty na opasce oznaczają, że widzą wszystko jako cienie pewna stara kobieta z sąsiedztwa wygląda tak jakby napięta struna fortepianowe w dniu jej oko policzki wargi to nie jest blizna tylko bardzo ostra Bruzda tak niezwykła, że łamie zakaz wypływania kalectwa potrzebni szepcze tata chyba od kozacki jemu samemu brak kawałka czaszki nie widać tego lecz gdy dotknie się jego skronie jest tam całkiem miękka mogły pochodzić z tej samej Huty Hess, a może nawet być odlane tego samego dnia te 2 odłamki, które w odstępie 4 dni trzynastego 17września 1939 roku chybia celu niemal otarł się 2 mózgi to dziwne myślę, że długi łańcuch zdarzeń prowadzących do moich narodzin zostałby zerwany, gdyby pewien niemiecki robotnik spartaczył zapalnik, gdyby Oscar nie został ranny i wzięty do niewoli nie przeżyłby najpewniej wojny tak, gdyby mimo wszystko przeżył w jego szpitalu nie zjawiła się młoda kobieta szukająca pomocy dla swojego pracę ile się dowiedział ona przyjeżdża w sukience z pokrzywy z pożyczonych walizką z tektury podróż trwa dobę świeczki w przedziale wysysają cały tlen więc, gdy wysiada rano jest oszołomiona, ponieważ idzie od stacji musi najpierw przejść przez sklepienia bramy ostatnią resztkę szpitalnego muru zburzonego na polecenie człowieka, którego za chwilę spotka myślę, że na sekundy 7 zatrzymuje przed nią biegnie aleja wysadzana starymi Lipami jest maj pierwsza wiosna po wojnie, aby dojść do budynku Dyrekcji musi skręcić w lewo minąć drzewo, które będzie moim prowadzą ją do jakiejś salki proszą, aby zaczekała ogląda półki książkami popiersie przedstawiające jak przypuszcza ojców psychiatrii po chwili drzwi otwierają i ukazuje się wysoki mężczyzna w lekarskim kitlu lubię tę scenę mężczyzna przestaje w drzwiach rozumiem go ona zmieszana otwiera torebkę udaje, że szuka podatniczki dopiero wtedy on podchodzi przedstawia się zapraszają do swego gabinetu gabinet duży umeblowany podparta Ińsku bez firanek ona aż dziwi się, że jej się tu podoba myślę, że wieje lekki wiatr słoneczny światło gra w koronie mego drzewa czy przyszła w swojej własnej sprawie nie chodzi o brata ona siedzi w głębokim fotelu on za czarnym biurkiem jest zdenerwowana właściwie nie wolno szukać opieki zdrowotnej poza własnym województwem, ale słyszała, że ten szpital jest najlepszy mówi o swoim bracie jego lękach i wybuchach agresji on zapisuje zadaje pytania, a jak się czuje ona sama zdaje się bardzo smutna ona udaje, że nie słyszała pytania opowiada jak brata zasypało po wybuchu bomby, kiedy on pyta jak przeżyła wojnę ogarniają strach mówi, że chce tylko pomocy dla brata oni naciska on nadal mówi obrać, ale głos się łamie usiłuje oddychać głęboko, lecz to nie pomaga tryska z niej Strumień słów i po raz pierwszy od 5 lat wymawia swoje prawdziwe imię on nic nie mówi wstaje obchodzi foteli i kładzie dłoń na jej głowie teraz ona nie może go widzieć tylko mówi woła z kable jak ranne zwierzę, kiedy się budzi na dworze jest już ciemno jest w gabinecie sama skulona w tym samym fotelu na stoliku wózku stoi praca z posiłkiem i wazon z kwiatami 40 lat później, gdy jego już niema ona pisze list miłosny do nieba, dlaczego pozwoliły mi zapomnieć kim jestem, kiedy czytam uświadamiam sobie, że ten majowy dzień 1946 roku musiał być pierwszy i ostatni raz, gdy ona opowiadała przez 2 godziny może 3, a potem już nigdy więcej czy, dlatego że naprawdę chciała zapomnieć, dlaczego mnie nie pytałeś czytam w tym liście między wierszami i co ja muszę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ cały jestem z tego milczenia, gdy im ląduje ono 20 lat później na wszystko jest już za późno on nie rozumieli rozpatrzy przeraża go jej desperacja ona czuje się opuszczona w studiu dzisiaj Maciej Zaremba Bielawski dla żadnego imienia Ryszarda Kapuścińskiego autor m.in. domów z 2 wieżami chciałem zapytać czy odbiór książki w Szwecji, bo o tym wiemy niewiele, a przecież pisałeś po Świecku i na początku tamtego czytelnika ku mojemu zdumieniu ta książka została bardzo dobrze przyjęty o wiele lepiej niż mogą sobie marzyć, dlaczego miałem takie negatywne oczekiwania, dlatego że ona nie wchodzi właściwie w system gatunków bardzo widzę, że w bibliotekach nie wiedzą, gdzie postawić to jest non fiction czy to jest autobiografia czy to jest powieść czy to jest historia czy to jest reportaż akurat śledzie mają dosyć rygorystyczne wyobrażenia o tym, a po drugie, ja sobie z czasem narobiłem wrogów i jest także byli recenzenci, którzy mogliby skorzystać z okazji, żeby jeszcze raz dołożyć, ale okazało się, że był akurat odwrotnie miał właściwie tylko nie tylko sympatyczne pozytywne, ale też takie bardzo analitycznie mądrze recenzje z tym, że jednak z przewagą uwzględnienia, że książka opowiada, o czym o czymś czegoś świat nie wiedzą jest takie uświadamianie to jest w porządku, ale wolę, żeby recenzenci poświęcili trochę więcej uwagi na na NATO jak jest napisane, bo zawsze chcemy, żeby ktoś na warsztat chwalił prawda, a to z kolei w Polsce wydarzyło w mojej wielkiej radości to za chwilę Polsce, ale jeszcze posłużyć zapytam o to co znaczy, gdy mówi, że narobiłem sobie wrogów przez lata i książka mogła być źle przyjęta to moje reportaże, które wszystkie są w większości przynajmniej o różnych świeckich patologiach, czyli naszych narodowych patologiach narobiło wrogów wśród ludzi lewicy np. którzy uważali, że ja jestem zbyt krytyczny wobec Socjaldemokracji, że jestem jakimś dzikim antykomunistą to zresztą jest taki przesąd dotyczący Polaków w ogóle byłem też podejrzany katolicyzm różne inne wersje i miał też takie oświadczenie, że kiedy wychodziły np. takie antologię czy zbiory reportaży jakieś inne książki to zdarzało się, że to były dosyć niesprawiedliwe recenzji, bo po recenzji skorzystał z okazji, żeby oddać niektórzy z nich zresztą byli mieli ze mną na pieńku publicznie to było wiadomo także byłem przygotowany na to tutaj 2 takich nawet, z którymi wiedziałem, że mają mi za złe nagle napisali piękne entuzjastyczne teksty, w których właściwie nawet jakbym żyła trochę, że już nie muszą tego Zaręby nie cierpieć, więc ich tak przekonał się poruszy w każdym razie to był bardzo sympatyczne przeżycie, a w Polsce mówi, że jesteś zdziwiony w takim sensie tak dobrym przyjęciem tej książki no tak, bo ona jednak jest dosyć po pierwsze jest dziwaczna mnie nie przeszkadza kuratelę komuś mogło przeszkodzić w bardzo się nie wiadomo co to jest po drugie, mogłaby sprowokować żal agresję dosyć ostro się rozprawia z Jaś rozprawia z moją polską mitologią, ale to mogło tego kogoś innego też może dotknąć prawdę, więc nie miałem wielkich oczekiwań, a tutaj jakieś dopłynęła do mnie fala ciepła i sympatii przez Bałtyk nie oczekiwałem tego z tym, choć taki lekko otumaniony tym na, a teraz jeszcze to nagroda, więc już w ogóle to jest Polska mitologia wg Macieja Zaremby Bielawskiego to jest to czy ja zostałem wychowany i czym żyłem właściwie zupełnie do niedawna, czego się teraz wstydzę i w jakim sensie to w tej książce są takie próby nawet pokuty za to zbyt długie pozostawanie w niewinności to jest o tym, że my przede wszystkim nade wszystko wolność kochamy plan, że Polacy są jesteśmy tacy wolnościowej to jest polskiej tolerancji historycznej takie, że to ja zgłosiłem to w kwestii przez wiele lat o tym że Polacy są niezdolni do systematycznego okrucieństwo systematyczne okrucieństwo to to Niemcy prawda my to tak tylko od czasu do czasu pięknie się z tym Ludwik Stomma rozprawiał w swoich felietonach w książkach jak został tak wychowany ojciec robił rycerskie tradycje no oczywiście były niewykształcone, ale to częściowo oczywiście wina polskiej szkoły, bo nauczanie było takie, jakie było, ale częściowo też moja wina, dlatego że usłyszy jak już dorosły mógłbym się uświadomić, bo to nie jest także, że nie można było zdobyć jakieś takiej rzeczowej czy beznamiętnie wiedzy na temat Polski historia przykład dwudziestolecia międzywojennego, ale i tak było np. swoje kampanie ukraińskiej nigdy nie opowiadał dziewiętnastym roku, kiedy poszli jak to się mówiło odzyskiwać kresy nigdy nie opowiadał to była brutalna wojna kolonialna chcemy wydać na koniec tej części książki i właściwie kończąc rozmowę od omówiona wieżami, bo wciąż uważam, że to jest książka do czytania bardziej niż do rozmawiania o nie wiem czy auto się zgodzi ze mną jak najbardziej o 1 rzecz, która ma związek nie tylko treścią, ale też metodą swojej pracy mi z tym co się wydarzyło podczas przygotowań do pisania o takim wyjściu z roli Pottera wielkiego wybitnego mało przymiotników tutaj one pasują Macieja Zaremby Bielawskiego o konfrontacji z potomkami człowieka, który uczynił krzywdę, a bardzo chcieli o tym zapomnieć o takim pokazaniu ludziom, żeby przeżyli w lustrze historii dokumentów mówi takim panu, którego rodzina mieszka w Krakowie to było trudne to było bardzo trudne, dlatego że ja musiałem się zmierzyć z moimi uczuciami nie mogłem ich oczy próbowałem pisać list i tego listu mam chyba 30 różnych wersji mogę prosić, żebyśmy uznanych przypomniał, o co chodziło tak czy chodziło o to, że ja odkryłem że, że mój dziadek, o którym prawie nic nie wiedziałem i ZAK Wilhelm im dały Polski sędzia żydowskiego pochodzenia miał takiego pecha w życiu, że nie tylko Żydów w kraju o opętanym przez antysemityzm, a do tego jeszcze natknął się na antysemityzm psychopaty, który przez wiele lat prześladował, więc był taki miał, po czym się okazało nagle, że ta osoba, której nazwiska nie będziemy wymieniać ma fundację swojego imienia, gdzie jest przedstawiony jako przykładny Patriot wojownikom wolność demokrację itd. i musiałem coś z tym zrobić i zauważyłem u siebie całą gamę niesympatycznych niechrześcijańskich uczuć i częściej zastanawiać co to właściwie zemsta, czego właściwie od nich chce musiałem do nich jakoś musiałem jakoś zareagować musiałem się rozliczyć z własnym przekonaniu o tym, że pogarda to nie jest takie złe uczucie musiałem się nawet pokłócić z moim mistrzem duchowym nieżyjącym już Zbigniewem Herbertem, którego wiersz o pogardzie zawsze mi OBI pogłowie to może jednak nie jest tak, że te twoje nie chce nigdy nie opuszcza twoja siostra jak to jest pogarda i dopiero kiedy zrozumiałem, że ci ludzie, którzy kompletnie bezkrytycznie wynoszą swojego pradziadka psychopaty antysemity na mapie dostały to mógłbym też być ja, gdybym nie w sześćdziesiątym ósmym roku w tej mitologii wypchnięty dopiero wtedy byłem w stanie napisać ten list, jaki w takim ludzkim tonem, więc można powiedzieć że, że to bardzo długo trwało, że to jakiś taki proces nie terapeutyczne tylko jakiegoś takiego dochodzenia do moralnej szczerości wobec siebie też pierwszy zresztą przyznaje także chęć rywal życzy zemstą nie była mi obca dlatego właśnie nie potrafię tego dobrze napisać, bo udawałem na początku uderzy, że nie mam takich brzydkich uczuć prawdę ja tutaj występuje w obronie prawdy ona nas uzdrowi nie jest taki prosty czy to sensowne mówię jak już ci, którzy śledzą swoją pracę twoje dokonania wiedzą, że nieraz świecą uświadamia wstrząs całość musi być trudne wciąż tak no dla reportera jest jakaś nagroda za dobrą pracę trudność polega na tym, że połączyła się bronić, bo takie teksty budzą zawsze agresję, a szczególnie, że niektóre z nich uderzały w bardzo takie no w podbrzusze w newralgiczne połać wszystkich samoświadomości, ale muszę powiedzieć tutaj skłaniam głowę przed Szwedami że, że mimo to to prawie się nie zdarzyło, żeby mi ktoś z moich krytyków wytknął, że jako nie urodzony w świecie nie mam prawa pisać właściwie było wiele gwałtownych debat, ale nie pojawią się tam prawie nigdy ten element obcość, że co tutaj nam będzie ten Polak tłumaczył myślę że, jakkolwiek to zabrzmi w Polsce mógłby usłyszeć, gdyby był świadom uwodzenia na pewno wtedy też do mnie dotarło że, że to jest ogromna różnica między polską Szwecję z Łodzi mogą na to pozwoli po pierwsze jest nie wypada tego kosztu nie robi można człowieka krytykować za cokolwiek, ale absolutnie nie wypada wytykać mu urodzenia był taki wypadek, że któryś ze wszystkich związkowców z związku budowlańców, kiedy pisałem polskiego hydraulika bardzo agresywnie nie zaatakował chyba nazwał polskim psem czy w takim w tym sensie następnego dnia miał publiczną reprymendę od sekretarza partii socjaldemokratycznej, które to partia naprawdę poczuć dotknięty moimi tekstami, więc wtedy poczułem, że poczują się dobrze no w plecy pewnie jeszcze był czas przed szaleństwem Twittera i tego wszystkiego co się dzieje teraz, kiedy można każdego oskarżyć właściwie bez jakichkolwiek konsekwencji no teraz w internecie wypisuje się w tekście, który przed tym czytano tylko w publicznych ubikacja to jest cała różnica i one są dostępne dla miliarda czytam w 2 potencjalnych Czytelników też bardzo niebezpieczna sytuacja ja sądzę, że właśnie teraz Unia Europejska oraz poszczególne rządy próbują coś z tym zrobić, bo to nam zatruwa demokrację to się, że bardzo źle skończyć ja ci teraz nie czytuję w spółkę nie czytuje nie chodzi też publicznych toalet nie czytam natomiast napisany no myślę, że jednak poziom oddziaływania tekstów toalet tego co można przeczytać w sieci to jest jak 1 miliarda to jest cała różnica tak tak zmieniły się warunki demokracji zmieniły się warunki pisania o prawdzie i pracy reportera w sytuacji, kiedy kłamstwo powtarzane w internacie x razy nagle staje się dla ludzi prawdą zmieniło się na dobry na złe na złe w tym sensie, że jeżeli dotykać naprawdę bolesnych tematów to może zostać zaszczuty przez internet do tego stopnia, że ci pobiją dzieci w przedszkolu teraz nawet nie po twarzy są największym niebezpieczeństwie tylko to, że ci nienawistników czy podadzą swój adres, którym dzieci chodzą do szkoły tego typu wszystkim chętnym do do odwetu pozytywem jest to, że rośnie lawinowo zapotrzebowanie na prawdziwy reportaż to znaczy na wiadomości sprawdzone i osadzony w kontekście i to widać zresztą po tym, jak rozwijają wszystkie publikacje, że coraz więcej jest czy redakcje inwestują w solidne dziennikarstwo i przede wszystkim właśnie w to co z Polski tres przyszło prawda czy teksty, które nie ograniczają się do zreferowania czegoś nie próbują zrozumieć, dlaczego to pytanie, dlaczego mówiono 15 lat temu, że nastał koniec prac gazet itd. tych tzw. starych mediów Otóż tak nie jest zalew głupot w internecie powoduje, że zapotrzebowanie na prawdziwy prawdziwą pracę reportera rośnie nawet widoczny w nakładach gazet to co mówi daje nadzieję, ale to być może też różnice, bo w Polsce niestety nie dostrzegam tego jeszcze wciąż nie dostrzegać do tego, że w Polsce reportaż ma pozycję, której świat mogą tylko marzyć wychodzi mnóstwo książek niestety więcej książek niż reportaży w Gazecie reportaż przechodzi do książek co moim zdaniem jest ja ubolewam dlatego, że to w Gazecie największą siłę przebicia do tego do gazety trochę inaczej pisze niż do książki jednak, ale nie można powiedzieć, żeby Polska cierpiała na brak solidnych osadzonych w kontekście informacji problem polega raczej na tym, że czytelnictwo w Polsce nie jest do tego stopnia rozwinięta co co w kwestii czy też wspaniały tekst docierają jednak do dosyć ograniczonej publiczności, a w Szwecji oświadcza chyba rekord świata, jeżeli chodzi o czytelnictwo gazet czy czasopism wszystkiego to jest w dużej mierze zasługa protestantyzmu, czyli reformacji, czyli Lutra, dlatego że od tego czasu świat, czyli czytać musieli czytać Biblię, bo ich przypisywano także świeckich chłop, czyli farmę w siedemnastym wieku był na ogół czytelnikiem i potrafił też pisać proszę wyobrazić z dnia do pomyślenia w Polsce w latach trzydziestych analfabetów był chyba 50% coś takiego i to nas to jest w obecnej sytuacji bardzo ważny element, który pozwala jednak utrzymać jakąś jakiś cywilizowany poziom debaty publicznej mimo wszystko powiedz proszę czy nawet patrząc na Polskę na co dzień z oddali nie tak daleko jak kiedyś Jan Nowak-Jeziorański zza Atlantyku dlatego płytkiego morza bywają tutaj częściej teraz okazało się trwa kolejna książka jest taki temat zagadnień zjawisko, które dla siebie jako dla reportera jest ciekawy na, tyle że gdyby miał czas siły chęci to chciałby się nim zająć zawodowo opisać no tak to jest bardzo trudny temat, bo jest nie seksowny to znaczy on jest mnie fascynuje, ale widzę jak trudno byłoby zrobić tego porywający tekst, a co to jest to byłaby taka próba sportretował Ania tego jak Polacy pojmują demokrację i wolność jak na wstępie takie tezy które prawdopodobnie by się nie sprawdził, ale dobrze mieć takie tezy trochę trochę za ostry trochę przerysowane mianowicie, że ja zawsze byłem przekonany, że my kochamy wolność bardziej niż jakikolwiek inny naród to wynika, gdyby historii było się upiłem Solidarnością wtedy, a może jest tak, że my nie cierpimy jak nas obcy uciskają jak swoi no to jeszcze nie wiadomo to z 1 strony Solidarność ja bym próbował sobie samemu w głowie trochę poprzestawiać to moje wyobrażenie o tym co trzymana była, bo jak już powiedziałem upiłem się tą tym niesamowitym poczuciem wspólnoty, ale pytanie, skąd ona wynikała czy to była prawdziwa wspólnota czy to była raczej wspólnota spowodowana ciśnieniem z zewnątrz na, a drugi taki temat tu demokracja czy nie jest przypadkiem to akty byłaby moja hipoteza, że nadal jest w dużej części polskiego społeczeństwa takie przekonanie, że demokracja to jest, kiedy moja partia ma pełnię władzy podczas kiedy bardziej świecka definicja demokracji to jest, że moja partia ma władzę ograniczoną i tak powinno być, mimo że nie jesteśmy w stanie przeprowadzić wszystkiego co uważamy za stosowne sam słyszy, jakie to są seksowne tematy jak trudno z tego zrobić reportaż, ale nad wyraz aktualne umówmy się no tak, ale uważamy dzień po kolejnych wyborach w Polsce, które właściwie pokazały co też ciekawe myślę, że Polska demokracja zmierza w stronę systemu dwupartyjnego i tak będzie bardzo ostra walka o to czy moja partia, czyli moja partia ma rację i władze no tak to jest to jest niezdrowe dlatego, że to nie jest tak, że mamy do wyboru 2 modele przyszłość jest taką niewiadomą w tej chwili o wiele bardziej niż była 15 lat temu mam namyśli rozwój techniki globalizację geopolityka, że tych opcji musi być bardzo dużą właściwy też, bo to jest tym, ale teraz zaczyna gubić wieś wątki się gubią, bo poszliśmy już w netto politykę wolność demokrację jak Polacy to pojmują to to są tematy podsumowując, które interesują Macieja również jest teraz dziś przeprasza ja bym się też ja mam wrażenie, że nieszczęściem Polski Jerzy ludzie nie próbują się wczuć w to jak główkują ci po drugiej stronie barykady wczoraj, omawiając taksówkarzy, który miał bardzo złożone poglądy i zrozumiałem, że to jest także ja np. uważam, że ma miejsce niszczenie systemu sądownictwa, ale są ci, którzy dokładnie te same posunięcia traktują jako jego usprawnienia i naprawienie, więc nie dociera do nich argument, że Polska przestaje być państwem prawa nie mają inne wyobrażenie o tym czym prawo powinno być powinno być orężem w ręku rządzącej partii tak tak było przez 40 lat po wojnie prawda to zostało i właściwie w Polsce nigdy nie było historycznej okazji, żeby się nauczyć innego rozumienia stosunku między władzą, a sądami można było tylko przez 30 lat wiele osób, które miały wpływ na losy państwa po prostu zaniedbało dokładnie tak jest jak się teraz oglądaliśmy Maciej Zaremba Bielawski dzisiaj gościem Radia książki teraz jeszcze 1 fragment domu z 2 wieżami książki, która dała Maciejowi nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego przeczyta Maciej Więckowski moi rodzice nie chcą być swoimi imionami ona ucieka od chwili i żydostwa on, korzystając z chaosu w Rosji po ataku na pałac zimowy tak od łamania rosyjskiego stóp bajkę, że ten wpisuje w paszporcie Oscar przed Stanisławem w tym samym czasie jak na zamówienie bolszewicy palą jego rodzinny dom ze świadectwem chrztu i wszystkim, więc może zostać Oscarem na całą resztę życia myślę, że on też ucieka jedynie wspomnienie o domu dzieciństwa jest zapisany w liście przez jego młodszego brata Edwina widać dom zbierają ściany są złotowy płaczą żywicą, gdy robi się upał widać, że kiedyś to był dworek chłopskiej chaty nie mają 2 kominów dachu krytego smoły zwanym gontem ganku z okrągłymi kolumnami do chłopskiej chaty nie prowadzi aleja dębów jarzębiny dawni Dziedzice mieszkają w prawym skrzydle w jednym z pokoju wisi portret ostatnia pamiątka po świetnej przeszłości rodziny to problem czka Oscara Karolina, której uroda dała asumpt do szeregu incydentów wśród napoleońskich oficerów ciągnących na Moskwę obraz jest magiczny gdziekolwiek stanąć w pokoju napotyka się wzrok w lewym skrzydle, który mówi się piekarnia mieszka służba przed domem studnia z drewnianym Żurawiem długi ukośnie w powietrzu ściąga się wiadro w dół, a przeciw ciężar wyciąga je prawie sam w dół zbocza ciągnie się sad za bramą łąka, która pamięta, że kiedyś była korytem rzeki tu i ówdzie błyska sadzawka z aferami łąka wije się zbliża do skraju lasu cofa się przestraszona mrokiem, który sączy się pomiędzy jodeł i skręca na północ w stronę jasnego Boru sosnowego, lecz jest ciekawska czy może lekkomyślne, bo zaraz wraca znów obwąchuje jodły pioruny zawsze biją w las jodłowy wtedy babcia zapala świeczkę i recytuje na początku było słowo, a słowo było uboga potrafi pięknie pisać stryjek Edwin tęskno mu za domem najchętniej rzuciłby się końcami o zmierzchu bierze się kagańców żywicą Derka i worek z sianem, który posłuży zasiadł wyjeżdża się na Łęgi kładzie na znak patrzy gwiazdy nasłuchuje pohukiwanie sowy żywiczne dym odstrasza komary i ile to już lat temu 110 Oskar ma 70, kiedy stawia swoim rodzicom diagnozy typ z Chin za dany pisze o matce zimna boleśnie obojętna na innych na 1 zdjęciu babcia Emilia ma spiczaste nosy zaciśnięte usta, a za okularami stalowych oprawkach spojrzenie mówiące o Acta doprawdy wg rodzinnej legendy jej jedyna pasja to procesowanie się z sąsiadami, kiedy wygrywa popada w depresję nie raczy nawet odebrać wyroku swoim 2 córkom Emilia powtarza, że bez wątpienia wyjdą zanurz, bo każda potwora znajdzie swego amatora mężczyzna ma być tylko trochę ładniejszy od diabła babcia umiera przekleństwem na ustach to mężowi nie może wybaczyć syn to NIK pisze Oscar ojcu termin jest zapożyczony z muzykologii dziś powiedziałoby się na wszystkich falach Władysław jest towarzyski pogodny marzyciel pisze Oscar, ale w granicach rzeczywistości dziadek Władysław lubi pomagać ludziom, zwłaszcza tym z gminu, kiedy odkrywa, że wiatraki mogłyby, lecz szybciej przekonuje chłopów, żeby zmienili kont skrzydeł i idą za jego radą czy raczej są posłuszni Władysław jest przecież panem, a oni sami dziećmi niedawno wyzwolonych niewolników wiatraki kręcą się teraz szybciej, ale po pierwsze, zawierusze nie mają już skrzydeł jak mogła dobrać się tak bardzo niedobrana para czy to, dlatego że Władysław był niewypłacalny, a ona dostała w spadku trochę ziemi Emilia rodzimy dziewięcioro dzieci pierwsze w 1800 osiemdziesiątym roku ostatnie 20 lat później przeżywa siedmioro Oskar jest czwarty po Ewelinie Adamie Józefie przed Zofią Edwinem Henrykiem, kiedy przychodzi pora rodzić zaprzęgać konie i babcia jedzie do Mołodeczna stamtąd pociągiem do swojej siostry Karoliny, która mieszka w Homlu 400km dalej zdarza się, że zostawia tam noworodka w domu w majątku wiele jest zazwyczaj sama, z którym się dzieci swoimi kosztami zarobkami dziadek Władysław mieszka w domu z modrzewiowych bali urządził się w opuszczonym wiatraku przy Mieszku tam, kiedy nie jest w podróży podróżuje stale z roku na rok coraz dalej będąc dzieckiem sądziłem, że dziadek był odkrywcą mówiło się, że sporo podróżował po Syberii widziałem jak konno przemierzą dziką tundry, lecz on był zwykłym konduktorem próbuje użyć go w przedziale konduktor kim obwisłe Wąs wysoka stolika podwójny rząd mosiężnych guzików czy sam rozpala żar pod samowarem czy ma do tego kogoś Wańka Zobacz twoja mać przynieśmy czają, ale migiem, jakim status jako konduktor na najdłuższej trasie największego imperiów w 1800 dziewięćdziesiątym piątym roku czy pasażerowie pierwszej klasy mogą pomiatać szlachetnym panem Bielawskim czy jego mundur i bezmiar pustki budzą krzty szacunku i dalej tory ciągną się na wschód tym mniej widuje go rodzina, kiedy Oskar ma 7 lat kolej żelazna minęła rzekę oby i dotarła do Irkucka, kiedy ma 13 dziadek zaczął okrążać Bajkał, lecz wtedy Oskar z trójką starszego rodzeństwa już uciekł z domu z modrzewiowych bali, w którym nie pachnie żywicą tylko piorunem i odstęp nie jest pewne czy Władysław zobaczy najmłodszego syna któregoś dnia to musi być w 1910 Emilia dostaje list, gdzie dziadek pisze, że chyba już zostanie w Tomsku twierdzi, że dostał posadę szefa fabryki czekolady Syberia służy czy może 4359 km to odpowiedni dystans do babci Emilii nawet piął w jej listach zdąży wietrzyć, zanim dotrą wróci dopiero kiedy Tomsk stanie się niebezpieczny i dla fabrykantów i dla Polaków jego sortu wtedy Emilia już nie żyje Henryk najmłodszy syn jest zastrzelony przez bolszewików prawdopodobnie z nudów miał 15 lat Józef w klasztorze Oskar i Edwina wojnie światowej majątek spalony ze wszystkimi pamiątkami, które mogły tam być babcia Emilia, która tak wytrwale pracowała macicę nie doczekała wnuka może jej nie zależało nie czuje się stary, ale może jestem, kiedy pisze od śmierci mojej babki minęło 100 lat dom z 2 wieżami to jest kolejny fragment książki Macieja Zaremby Bielawskiego naszego dzisiejszego gościa, ale teraz w stronę Szwecji znów będziemy spoglądać, chociaż książka przypomnę oryginalnie napisana po Świecku właśnie w trzecim wydaniu polskiego hydraulika jest 1 nowy tekst demony sprawiedliwości przyznam szczerze, że kiedy czytałem ten reportaż to włos jeży na głowie bardzo często i to z wielu powodów, bo to jest kolejny obalanie mitów Szwecji jak nam się wmawia państwa sprawiedliwości społecznej itd. kolejnymi Balaż to jest naprawdę jakaś niesamowita poselska praca swojej strony pokazać ten system zależności, ale też w jakimś sensie obłudy kłamstwa, który panuje historia rodzinna historia małej dziewczynki, która traci życie z powodu walki dorosłych uprzedzeń tego wszystkiego co jest w ogóle za za opowieść Maciej to się, że wszędzie zdarzyć szczególnie w naszych czasach, dlatego że przez internet to jest też to społeczeństwo wszystkie nie tylko rozwinięty, ale nawet bardziej powiedzmy sobie Afrykę czy Azja są wystawione na ryzyko moralnej paniki, że jakaś sensacyjna makabryczna wiadomości rozniesie się błyskawicznie i gdyby wytrącić z równowagi sądownictwo opiekę społeczną te wszystkie instytucje, które mają stać na na straży cywilizacji, a co gorsze u masowo mienie wyższego wykształcenia to powodowało, że mamy ludzi o tytuł akademickich, który zajmują poważne pozycje są decydentami, którzy nie są intelektualistami w tym sensie że, że są podatni na właśnie mody intelektualne to wszystko razem z lewa i mamy ten największy skandal w historii świeckiego wymiaru sprawiedliwości, kiedy przez 20 lat wskazuje się kilkadziesiąt osób na długoletnie kary więzienia, które nie tylko, że były niewinne nawet przestępstwa nie było nikogo nie popełnił czy to jest bolączka świecka w pewnym sensie tak, dlatego że świeciem mimo swoich wielkich zalet ma jednak to uwagę, że jest bardziej niż wiele innych krajów podatna na mody intelektualne przyjmują się te przekonania np. o tym, że zaburzenia zachowania dzieci to jest rezultat matek, które zimnych takich chłodnych matek przez jakiś czas tłumaczono ADHD jak to się na lata właśnie właśnie w ten sposób albo, że kazirodztwo jest plagą społeczeństw czy i 3 czy kazirodztwo tylko Invest, czyli tak każe też stosunki seksualne między członkami rodzin no i że to nie są wypadki patologiczne tylko, że to jest plaga masowa i okazuje się, że te zabobony, bo to są zabobony niesprawdzone żaden sposób naukowo potrafią zawładnąć umysłami też decydentów w opiece społecznej prewencyjnie tak dalej męża i do tego, że sądy też tracą równowagę na szczęście to właśnie, ponieważ jednak te skandale miały taką skalę to w jakimś sensie zostało, gdyby naprawiony, ale jestem przekonany, że następny następna czeka fala będzie miała jakiś związek z zdrowie naszym, bo mamy teraz ogromne uczulenie na temat takie przekonanie, że może niekoniecznie możemy pokonać śmierć, ale jesteśmy do końca odpowiedzialny za swoje zdrowie, że mamy wszystko full, że mamy wszystko wpływ związku z tym, że jednostka jest odpowiedzialna wobec społeczeństwa za to, żeby nie chorowała nie przysparzała nam wydatków już słyszałem takie opinie wśród pielęgniarek, że ludzie z nadwagą powinni właściwie stanąć na ostatnim miejscu w kolejce do opieki zdrowotnej, bo sami sobie winni to niesamowite geny no, więc tutaj też pewien problem do tego, że tutaj już wkraczamy także męski grząski temat jest tak masowo opinia, że w genach nie wypada mówić, bo to jest to są niektóre feministki tak uważają, dlatego że biologia jako jako temat jest zagrożeniem dla równouprawnienia rozumiemy się czy nie widzę, że robi wielkie oczy nie wiem co powiedzieć także w Szwecji mówi też ma masowe takie mienie nie jest natomiast atmosfera jest taka, ponieważ mamy jednak bardziej spójną powiedzmy sobie tą Platformy publiczną to nie jest tak jak w Polsce, że to właśnie 2 kraje ci czytają gazety tam, gdzie tam tylko nadal na całe szczęście wszyscy tutaj mniej więcej te same gazety oglądają ileś tam programów telewizyjnych obecnie sytuacja jest taka, że jeżeli ktoś powie, że no dobrze, ale są różnice biologiczne między ludźmi i nie można ich można przymykać oczu to można się narazić na zarzut, że chce dyskryminować kobiety np. cały ten spór między feminizmem jakoś równo w równości i różnicy odgrywa tutaj sporą rolę nie będę wchodził w szczegóły alem genetyka jest na cenzurowanym chciałem jeszcze zapytać na koniec, bo naprawdę nie wiem jak to skomentować właściwie to czeka na taką książkę, bo taki tekst, który pokaże te zjawiska oto jak dziś żyje a bo inaczej jak się patrzy na Europę w 2019 trochę innej perspektywy niż Polska perspektywy świeckiej kraju, którym się mówi, że otwarty tolerancyjny kraj, który dba o równość społeczną kraju, który przyjął rzesze imigrantów Europa się na naszych oczach zmienia na twoich oczach już po raz kolejny na pewno pytanie, którą stronę zmierza albo dryfuje w myśl jest rozmowie uprawnione jak to widzisz mamy wszędzie powrót nacjonalizmu w kwestii szalę w bardzo jak na razie łagodnej formie i i pytanie, skąd się wzięło i czym się może skończyć może się skończyć bardzo źle, bo jak teraz słuchałem wypowiedzi jednak parę słów w Polsce prawda w tej dyskusji przed wyborami, ale europejskimi to właściwie wszyscy prawie przy politycy mówili o tym co oni w tej Europie Polsce załatwią, jakby ona nie była wspólną wartością interesy Polski załatwić to jest ogromne nieporozumienie niebezpiecznym do tego, że ze wszystkimi swoimi ułomnościami tu dla mnie to Unia Europejska właściwie cudem to się nie powinno było wydarzyć, żeby te kraje się tak dobrowolnie powiązały ustanowiły sobie własne system prawda prawny i reguł zachowania to jest wspaniały teraz widzę, że chętnych do rozważenia tego jest bez liku, a ci, którzy próbują to jakoś trzymać do kupy mają ten problem, że przez wiele lat zaniedbywali budowanie wspólnoty narodowej to zabrzmi dosyć dziwnie, ale ja uważam, że Unia nie może nigdy zastąpić państwa Narodowego z tym, że tutaj Narodowy brzmi inaczej po polsku niż Poświat skupu w Polsce też zaczyna źle kojarzyć kojarzy się nacjonalizm nacjonalizmem, ale państwo narodowe to jest poziom państwo obywatelskie, które świadczy przechodzi taką rewolucję, że świeckość nie jest już etniczna jest Obywatelska tak jak w Ameryce coś takiego trzeba było budować w Europie, ale przez te ostatnie 2030 lat poszły po upadku muru berlińskiego to zostało kompletnie zaniedbane przez ludzi o poglądach liberalnych, którzy myśleli, że rynek właściwie załatwił dobrobyt dobrobyt załatwi wspólnoty ja tutaj wychodzi ze mnie socjaldemokrata właściwie, ale świecki taki, że nie wolno nikogo zostawiać gdzieś ten na brzegu to budowanie wspólnoty to nie robi się samą siebie i że jeżeli nie będzie się tego robić w sposób cywilizowany to zrobią to inni na zasadzie ksenofobii to chyba jestem nagle się okazało świadkiem socjaldemokratą, bo myślę dokładnie tak samo, że to wszystko co się wydarza w Polsce w innych miejscach w Europie jest zresztą wiele rozmów na ten temat przeprowadzałem z socjologami filozofami pisarzami Europy także tej zachodniej części zwycięstwo frontu Narodowego we Francji to jest efekt tego, że nacjonaliści dostrzegli tych, których wcześniej porzuciła lewica taka jest wyciągnięcie ręki do ludzi zdradzonych i porzuconych efekt, bo w Polsce dokładnie taki sam przez 30 lat wiele osób żyło w poczuciu upokorzenia braku zgodności teraz ktoś zauważył czy musi dziwić to jest to, ale do tego jeszcze ten drugi element mianowicie, że wszystkie te społeczeństwa przechodzą taką ze względu na globalizację i ten wolny możliwość poruszania się to one muszą z Redy finansować pojęcie obywatelstwa przypomnijmy, że demokracje powstały w państwach narodowych, które były o wiele bardziej narodowe, czyli wspólne takie mogą liczne i religijnie i etnicznie językowo 100 lat temu, więc ktoś wszystko bardzo zmieniło tego, że nie da odkręcić odwrócić związku, z czym trzeba, gdyby przeprowadzić dyskusyjny edukacyjny program, którego rezultatem będzie nowa definicja obywatela co to znaczy być świat co to znaczy być Polakiem w Polsce niestety pokutuje jednak przekonanie że, że to jest kolor skóry licz i wiele innych rzeczy co nie było prawdą historycznie nigdy i toteż zostało kompletnie zaniedbane wszyscy też, ale na całe szczęście niestety pod presją partii ksenofobicznych dopiero teraz zaczyna się na ten temat dyskutować trochę za późno czy nie oczywiście za późno, ale tu na ogół jest także politycy staczają bitwy z poprzedniej epoki oni są zawsze zawsze opóźnieni to jest też jakiś taki syndrom partii politycznych one one są trudności dostosowują do nowych warunków dlatego powstają nowe co chwila na dobrze proszę słuchać proszę czytać Macieja Zaręby Bielawskiego i Macieja Zaremby Bielawskiego w zależności od tego do którego się czasownika odnosi, które był gościem Radia książki jest laureatem tegorocznej nagrody imienia środek Kapuścińskiego za reportaż literacki Radom z 2 wieżami nie tylko moim zdaniem najlepszą najważniejszą książkę wydaną w Polsce w ubiegłym roku bardzo dziękuję za spotkania dziękuję do usłyszenia w radiu książki rozmowy o literaturze Maciej Zaremba Bielawski tak mówił radiu książki w maju 2019 roku tuż po odebraniu nagrody imienia Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki za dom z 2 wieżami kolejne rozmowy z pisarzami z archiwum Radia książki w następny weekend dziękuję do usłyszenia Michał Nogaś Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA