REKLAMA

Batory kontra Gdańsk - rozmowa o "obrazie majestatu władzy"

Weekendowy Poranek - Maciej Zakrocki
Data emisji:
2020-09-20 08:20
Prowadzący:
Czas trwania:
17:25 min.
Udostępnij:

Łączyliśmy się z prof. Cezarym Obracht-Prondzyńskim z Instytutu Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu Gdańskiego.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Maciej Rakowski dzień dobry ponownie wrócimy teraz na chwilę do wydarzeń 20września 1500 siedemdziesiątego szóstego roku bardzo odległych czasów, ale po ich przypomnieniu będziemy mogli myślę posłuchać ciekawej refleksji jak to jest, kiedy lód buntuje się przeciwko władzy, a władza uważa, że doszło do obrazy majestatu jest z nami pan prof. Cezary obraz Prądzyński Instytut filozofii socjologii dziennikarstwa Uniwersytetu gdańskiego dzień dobry panie profesorze dzień Rozwiń » dobry oczywiście mam namyśli konflikt z Gdańska z królem Stefanem Batorym o coś pokłócić nie wiadomo, o co to wiadomo, że o pieniądze, ale rzadko pokazuje jak historia sprzed 5 stuleci nagle staje się osiągnie nagle tylko staje się bardzo aktualna, bo zawsze jest pytanie o relacje między władzą, a i tutaj sprostował bym to co powiedział pan na początku nie żaden lód, ale bogaty poważny z aspiracjami politycznymi ekonomiczny Patrycja Gdański to zupełnie inna historia mogli się będzie, że król się pokłócił z miejską oligarchią o podział tortu, ale byłoby duże uproszczenie w tle były też stosunki międzynarodowe Gdańsk popierał Habsburga wybranego w tym roku na króla Polski Szlachta wybrała Annę Jagiellonkę, która wyszła za mąż za Stefana Batorego zwróćcie zresztą państwo uwagę, że nie mówić ani Jagiellonce jako król Polski tylko mówi Batory też znamienne to było 1 jedno tło drugie tło to oczywiście była kwestia likwidacji autonomii Prus Królewskich, do której Szlachta i gdańszczanie miastu wielkie miasta w ogóle pruski były bardzo przywiązane, a trzecia była tendencja do ograniczenia przywilejów, a musimy pamiętać o tym, że gdańszczanie doskonale pamiętali, że 100 lat wcześniej wyłożyli ciężkie pieniądze zaangażowali się ogromnie również militarnie to, aby Prusy królewskie, czyli Pomorze nadwiślańskie wróciło do Rzeczypospolitej w zamian za co zostali przywileju króla Kazimierza Jagiellończyka, a nagle przywileje chciano im ogranicz, więc to było wiele o kontekst nowe jeszcze do tego dochodził spór o to, że Patrycja bronił się przed daniem część władzy w mieście na co nas stawał król innym grupom społecznym, czyli jeszcze, bo konflikt polityczny taki socjalny i ekonomiczne ze dość złożona materia no, kiedy ja oczywiście mówiłem mu ludzie to osobie dokonałem takiego swojego uproszczenia albo takiej po prostu transpozycji skoro konflikt między królem gdańskim pat Patrycja tę zakładam, że Gdański Patrycja tak jak dzisiaj po prostu broni interesów swoich mieszkańców, więc tego ludu lud zamieszkującego miasto, ale bardziej po by poważnie powiedzmy jeszcze, trzymając się ciągle tej historii jak ten konflikt zakończył, a to jest dość surowa lekcja pokory dla wszystkich stron, które nieroztropnie dążą do konfliktu, bo w gruncie rzeczy przegranymi byli wszyscy ostatecznie król Stefan Batory nie zdołał mimo oblężenia długotrwałego oblężenia nie zdołał Gdańska zdobycz czy podporządkować sobie ono było zresztą wybitnie nieudolne, a pieprznik gdańszczanie nie potrafili nie zmusić króla do tego aby, jakby traktował ich jako całkowicie niemal niezależnego podmiotu król, więc musiał zwierz gorzką pigułkę traktat dać negocjowania z miastem, ale miasto musiało znieść gorzką pigułkę wyłożenia ogromnej od kwoty kontrybucji część przywilejów uzyskało, ale jednocześnie jednak część wprowadzonych przez tzw. statuty krakowskiego regulacji pozostała, więc jednak druga strona trochę uważała, że wygrała jednocześnie trochę uważa, że przegrała pytanie tylko takie, żeby coś takiego kompromisu chciałby robić wojnę i o to powinniśmy być mądrzejsi no tu w takim sensie jesteśmy mądrzejsi człowiek, słuchając pana profesora cały czas tak można było odnieść wrażenie my na pewno mówimy o historii szesnastego wieku one są nieustannie odgrywane i wracają właściwie, kiedy myślimy o zakresie np. autonomii wolności samorządności na Pomorzu mogę panu powiedzieć, że są takie osoby, które pamiętają, iż Prusy królewskie miały autonomię wtedy, kiedy były włączane do Rzeczypospolitej autonomia została odebrana ograniczona potem na tym tle były bardzo ostre konflikty, bo ta zasada była wówczas taka, że stanowiska, a więc funkcję także te polityczna, zwłaszcza ekonomiczne w Prusach Królewskich mogli obejmować tylko tzw. indyka nowie, czyli ci, którzy byli mieszkańcami mieli, jakby obywatelstwo Prus Królewskich król i wszyscy następni królowie mieli to w zasadzie wnosi i często mianowali są swoich początków krewnych znajomych królika sojuszników, czyli rozdawali stanowiska Buval rodzące nie, dlatego że dawali to obcym no ale chciano, żeby dawano swoim miejscowym no właśnie czy gdańszczanie tak mają zawsze mieli przez wieki, że jak władca zaczyna trochę mówiąc językiem potocznym przeginać to po prostu mówią, że nie nie zgadzamy się aż takie proste to nie jest czas, abym z przyjemnością powiedzieć, że w tym jakiś genius loci, ale to te analogie bywają dość trudne, ponieważ gdańszczanie nie tylko radzili się z królem czy też innymi siłami politycznymi, ale potrafili również swoje najbliższe otoczenie potraktować, choć bardzo surowo jak był taki moment, że ciebie postanowiono zrobić taką stacją celną Faktoria itd. tak dalej gdańszczanom się to tak nie spodobało no bo to konkurencja, że wysłali tam żołnierzy wszystkich kogo trzeba było odpowiednio pauzowali wszystko zniszczyli teren wykupili, więc też nie chciałbym takich relacji powiedziałbym polityczną ekonomiczną militarnych z najbliższym otoczeniem, ale faktem jest, że to przywiązanie do miasta do idei miasta niepokornego czy jak mawiano w Rzeczypospolitej miasta buntowniczego gdzieś tam pozostało to jeden z takich to sposób myślenia Gdańsk no właśnie o oczywiście też w pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że ten konflikt Batorego z Gdańskiem to jednak był nawet przy czym pana wyjaśnieniu, że straciły właściwie obie strony no ale taką prestiżową porażką władz, a sam właśnie no jak zaczynają zaczynał ten konflikt mówiąc o tym, że po prostu obrażony został majestat i tu chciałbym właściwie już trochę przejść już wprost do współczesności, ale jeszcze Panie Senatorze pan pozwala 1 jeszcze 1 uwaga bardzo ważna w tym kontekście, kiedy Batory wywodził się wadził się z Gdańskiem na wschodnich granicach wielka armia Iwana czwartego moskiewska armia wkroczyła granice Rzeczypospolitej to pokazuje wewnętrzne konflikty bardzo łatwo otwierają furtkę do tego, aby ingerowały czynniki zewnętrzne Batory został zmuszony do szybkiej porozumienia z Gdańska o nagle gdzieś zaczęły się inne problemy z tego też trzeba wyciągać lekcje opcja zawsze uważam, że właśnie dlatego lubię wracać do historii do przyszłości, bo ciągle mówi też trochę teraźniejszość z teraźniejszości czasami podpowiada jak to mówią przecież jest nauczycielką życia, ale też często inni dodają problem w tym, że nie wszyscy chcą być dobrymi uczniami pytam oczywiście teraz te wszystkie konflikty, które nie mieliśmy do czynienia niedawno dość powiedzieć co przecież niedawno uroczystości na Westerplatte 1września w jak pan na to wszystko patrzy właśnie czy czy te lekcje z przeszłości nie są wystarczającym dowodem na to, że jednak rzeczywiście ta idea samorządności odrodzonej samorządności nowoczesnej którą, którą zapoczątkowała Solidarność to wszystko co się wydarzyło przecież też niedawno obchodziliśmy 400 lecie porozumień sierpniowych potem trzydziestolecie narodzin właśnie samorządów itd. co właśnie rządzący co władcy powinni zrozumieć tych opowieści z przeszłości dla lepszego po prostu funkcjonowania rządzenia dzisiaj dosadnie rzecz ujmując to powiedziałbym taki sposób, że nie szukajmy przykładów problematycznych głupoty historii skoro i teraźniejszej mamy dosyć wokół nas i tutaj naprawdę te historie, które są związane z no symbolicznie ujmowaną przestrzenią na Westerplatte i od nad tym, kto może, kto nie może w jakiej kolejności, kto organizuje jeszcze z podaniem tego sosem patriotycznym tak prymitywnie upraszczaniem, a jednocześnie nie tylko uproszczonym, ale też wykluczającym innych to jest zdumiewające, że z 1 strony nie schodzi nam ust mówienia wspólnota wspólnota Polaków itd. ale jednocześnie komuś mówi, że jesteś gorszym za ten, a jest, a jednocześnie wymusza się lojalność szacunek do władzy środkami, które nie wypływają z troski autorytet tylko środkami, które mają charakter prawny np. czy polityczne czy finansowy czy związane z formą przemocy ideologicznej jest takie pętle mnie taki powiedziałbym kocioł taki duszenie oczu które, który będzie musiał prowadzić do jakiegoś ujścia bardzo bym nie chciał, żeby to było ujście właśnie takim stylu szesnastowieczny bynajmniej nie chodzi na jakiś stan konflikt, bo mam nadzieję, że oczywiście takiego nie dojdzie, ale jednak do niezdolności szukania pewnych kompromisów i jest reguła taka ja decyduję, bo mogę i nie liczył się z pewną tradycją ustalonym obyczaju z pewnymi regułami prawnymi, bo przecież mogę jeśli mogę podkreślić swoją władzę, a w gruncie rzeczy te wszystkie przykłady, o których mówimy to jest właśnie podkreślanie swojej władzy dominacji to wprowadza rozwiązanie pomogę, bo ja jestem u władzy mam narzędzia uwadze, iż w ostateczności zawsze pojawi się takie to taki argument, który często słyszymy wygraliśmy wybory to znaczy, że lud nasz chce to znaczy, że możemy, ale w kontekście samorządu zapomina się o tym, że tenże sam lud w takich samych demokratycznych wyborach wygrał często w różnych miejscach w Polsce inne osoby i one mają równie silną legitymację do tego, aby mówić nasi mieszkańcy chcą tego albo nie chcą tego tutaj jest kłopot dzisiejszej władzy zmyśleniem o podzielenie podzieleniu woli suwerena często mówi się, że jest jedno Wola lud zdecydował Otóż tak nie jest suweren jest bardzo zróżnicowany i ile wyborach krajowych zdecydował tak, a wiemy, że przecież w wyborach prezydenckich było 230 miast w wyborach lokalnych zdecydował inaczej trzeba mieć duże zrozumienie i wyczuć czy owego zróżnicowania decyzji, bo co gmina to nieco inna decyzja nieco inna konfiguracja nieco inaczej Wola suwerena ujawnia mam wrażenie, że w każdych władz autorytarnych trudność to zrozumieć trudno jest akceptować, że ta Wola może się różnie rozkładać to jeszcze, ponieważ poruszył pan ten wątek wygraliśmy wybory właśnie możemy robić no co chcemy, bo mamy do tego mandat no to na koniec jeszcze 1 element poproszę takiej oceny tej ustawy, która jak niektórzy twierdzą może jest najważniejsza ustawa z Tychowa, która poróżniła kolebką koalicjantów jak pan myśli jak może być odbierana przez świat tzw. ustawa o bezkarności bezkarności, czyli właśnie podejmowania bezkarności i odpowiedzialności za decyzje tylko, dlatego że podejmowane były pod presją czasu walki skoro wirus nacierają traktuje jako przykrywkę w takim znaczeniu, że zaczynam się domyślać mówi pani jedyne to znaczy, że wszystko to co już wiemy jest niczym w porównaniu z tym, czego możemy dowiedzieć, bo ta ustawa ma być jak rozumiem ochroną przed tymi wszystkimi rzeczami, które mogą dopiero do opinii publicznej dojść o tym co się wydarzyło bądź, jakie są plany w przyszłości ma znieść ograniczenia i hamulce powiedziałbym to jest niezwykła rzecz od wczoraj na granicy polsko-białoruskiej celnicy białoruscy konfiskują wszystkie towary polskie, dlaczego nie wiadomo dlaczego nie ma takiego przepisu, który by to pozwala, ale mogą robić i podejrzewam, że mają placet na bezkarność to jesteśmy na prostej drodze, aby użyć takiego narzędzia będziemy mogli zrobić dlaczego, bo możemy po będziemy mieli placet na bezkarność to jest bardzo no zdumiewająca i zadziwiająca droga jeśli ktoś planuje coś takiego to pół biedy, kiedy ma chronić to jakieś malwersacje jakiś korupcję czy jakiś nieudolności, ale przecież nikt nie podjął, że nie ma być to prawo, które ma dawać placet na bezkarność także innych sferach sądzę, że uchwalenie takiej ustawy no zmieni rzeczywiście pozycję władzy w Polsce pozycji władzy w Polsce no teraz oczywiście panowie na tę chwilę ustawa została zdjęta z tak powiem procedowania, ale są fale rzekomo jak to było, że ocalało tak tak taki projekt pokazuje, bo czasami, bo czasami władza no tak, jakbyśmy zaczęli też od tego no po prostu chcę coś narzucić ja jednak wrócę do określenia ludowi szczęśliwie lud nie zawsze się z tym zgadza ja oczywiście nikogo broń Boże nie nawołuje do takiego buntu jak tego jak ten, który miał miejsce w Gdańsku w kontekście konfliktu Batory ale, ale warto o tym wszystkim czasami sobie właśnie pomyśli tak chcemy, aby nasz kraj funkcjonował musi rozpocząć u nas 3 i u nas często mówią trzeba mieć sztywne kartki, ale giętkie umysły pięknie dziękuję prezes Cezary obraz londyński Instytut filozofii socjologii dziennikarstwa Uniwersytetu gdańskiego gościem poranka przed nami informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK - MACIEJ ZAKROCKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA