REKLAMA

Czego o historii dowiadujemy się z korespondencji Jerzego Giedroycia?

Historie Polski
Data emisji:
2020-09-20 19:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
46:12 min.
Udostępnij:

Gościem programu był prof. Sławomir Nowinowski historyk z Uniwersytetu Łódzkiego, współautor wyboru korespondencji Jerzego Giedroycia „Mam na Pana nowy zamach…” (Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego).

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Maciej Zakrocki dobry zapraszam na kolejną edycję cyklu historii Polski ta historia może zacznę tak trochę nietypowo zaczyna się 22października 1905 roku, kiedy to Ignacy Kiedrowicz zauważone Franciszkę z domu stażystka no, a z tego małżeństwa już wkrótce, bo 27lipca 1906 roku urodził się Jerzy Grycz Jerzy Giedroyc bohater naszego dzisiejszego spotkania, tym bardziej rozmawiamy o Jerzym Giedroyciem, że niedawno w ostatnich dniach obchodziliśmy rocznice śmierci redaktora Rozwiń » Giedroycia on przypomnę zmarł w nocy czternastego 15września roku 2000 z nami jest dzisiaj pan prof. Sławomir Nowin szewski z uniwersytetu łódzkiego wydział Filozoficzno-Historyczny katedra historii powszechnej najnowszej dzień dobry panie profesorze dzień dobry panu dzień dobry państwo od razu dodam, że obecność pana profesora wiąże się też drugim pretekstem naszego spotkania, bo to właśnie mamy już do dyspozycji książkę właściwie 3 tomy, które są wyborem korespondencji Jerzego Giedroycia pod wspólnym tytułem mam na pana nowy zamach i właśnie pan minister Sławomir Nowin noski wraz z Rafałem Stobiecki z uniwersytetu łódzkiego dokonali tego wyboru przygotowali to bardzo ciekawe wydawnictwa ale zanim przejdziemy do korespondencji Jerzego Giedroycia to może wróćmy trochę do wątków, od którego zacząłem nasze spotkania, więc przypomnijmy trochę do użyczonych Jerzego Giedroycia, bo przecież zawsze dziś na początku w tym co człowiek robi, gdzie mieszka w jakiej rodzinie dodać jakich szkół chodzi jest początek historii i początek osobowości, bo przecież te wszystkie lata kształtują nas od początku panie profesorze co powinniśmy wiedzieć tego pierwszego okresu jeśli chodzi o życie Jerzego Giedroycia Jerzy Giedroyc był jak tu ładnie określał Juliusz Mieroszewski kresu scen, czyli tą specjalną czy należał do tej specjalnej kategorii Europejczyków, którzy z racji tego już dochodzą zrób bierze starego kontynentu wyczuleni są w sposób szczególny na tu pod historii Giedrojć, który urodził się w Mińsku wtedy nazywanym Mińskiem litewskim był potomkiem SA Sienkiewicza można powtórzyć starożytnej rodziny litewskiej jego ojciec był już wtedy to mocno zubożałych czy nawet jego dziadek, który nie posiadał wielkiego majątku jedynie był dzierżawcą, ale pamięć o środkach zajmujących dawnej Rzeczpospolitej wysokie urzędy towarzyszyła redaktorowi do końca lat był z tego z tego dumne i często właśnie do tych litewskich czy szerzej mówiąc kresowych korzeni odwoływał się warto również uzmysłowić sobie, że Jerzy Giedroyć miału to szczęście znajdować się w ważnych miejscach tam, gdzie ten TEN-T historii wyczuwalny był szczególnie czy słychać go było szczególnie dość powiedzieć, że jako dorastający młodzieniec już umorzeniu dziecko dorastający młodzieniec miał okazję przyglądać się blisko rewolucji lutowej w Moskwie potem otarł się o wydarzenia lata 1917 roku w Piotrogrodzie doświadczył przez kilka miesięcy rządów bolszewików w Mińsku, gdzie powrócił no wreszcie, kiedy w 1918 roku znalazł się w Warszawie i rozpoczął już regularne regularną naukę co pewien czas zderza się z tą historią skutek własnych świadomych decyzji jako 14 latek był telefonii z tą garnizonie warszawskim w czasie ofensywy bolszewickiej 1920 roku zaledwie 2 lata później oglądał to co działo się na ulicach stolicy w związku z wyborem na prezydenta Rzeczypospolitej Gabriela Narutowicza potem śmiercią skutek zamachu nie trzeba było długo czekać aż uczestniczył w przewrocie majowym 1926 roku tu warto może zauważyć że, chociaż jego sympatie polityczne znajdowały się wtedy wyraźnie po stronie Józefa Piłsudskiego to jednak zameldował się w Belwederze, gdzie legalnie urzędujący prezydent rząd no zastanawiali się jak stawić opór zbrojnemu wystąpieniu marszałka, a potem były studia aktywność w organizacjach studenckich i wreszcie od początku lat trzydziestych praca redakcyjna i równolegle praca w urzędach państwo oto przy okazji właśnie może po powiedzmy, bo to jest sytuacja przynajmniej dzisiejszego tego dzisiejszego, aczkolwiek trochę starego rozumienia dziennikarstwa jak można było być właśnie w urzędzie państwowym, a jednocześnie zajmować się dziennikarstwem 6100 czwarta władza, która ma patrzeć władzy na ręce właśnie to przedziwna sytuacja, chociaż można tutaj doprecyzować jeszcze Kiedrowicz nigdy dziennikarzem sensu stricte nie był był redaktorem kilku periodyków swoim życiu i należałoby może 2 słowa powiedzieć na temat usytuowania tych najważniejszych czasopism, które wydawał w okresie międzywojennym, czyli bunt młodych, który następnie przekształcił się polityką były to czasopisma o profilu na konserwatywne wyraźnie sytuujące się w obrębie obozu sanacyjnego tym niemniej jednak zajmująca wobec przywódców tego obozu, zwłaszcza po 1935 roku pewien dystans czy w pewnym momencie można nawet powiedzieć stanowisko krytyczne zdarzyło się, że gen Wojciechowi groziła utrata wskutek jego działalności redaktor czeskiej stanowiska w ministerstwie oto po opublikowaniu tekstu Aleksandra bocheńskiego TIR-ów czy piracki Pieracki w pewnym momencie wręcz nawet premier kościół kąski nosił się ponoć zamiarem wysłania Giedroycia do Berezy Kartuskiej do obozu odosobnienia do tego jednak kogoś nie doszło, ale jeśli mielibyśmy do rąk roczniki buntu młodych i polityki nie powinny nas dziwić białe plamy po cięciach cenzorskich, a zdarzało się, że cenzura skonfiskowała cały numer no można powiedzieć to jeden z paradoksów życia publicznego drugiej Rzeczpospolitej w latach 30, a z drugiej strony można by też powiedzieć, aczkolwiek trochę wyprzedzam naszą opowieść o coś co potem było przecież praktyką w PRL-u co prawda były czasy, kiedy cenzura, usuwając jakieś fragmenty tekstu w zasadzie co się ukazywało bez jakiegoś śladu to ogłosić tygodnik powszechny zaczął stosować myślenie o taką metodę zostawiania tych białych plam mówi o tym trochę w kontekście no znaczenia m.in. późniejszej działalności Jerzego Giedroycia dla docierania do nas informacji właśnie nie ocenzurowany, ale tak jak powiedziałem nie wyprzedzajmy faktów może jeszcze spróbujmy w tej części opowiedzieć co się dzieje z Jerzym Giedroyciem w momencie wybuchu drugiej wojny światowej ostatni numer polityki ukazuje się klapą 3września kilka dni później jednak zrobić opuszcza Warszawę kieruje się na wschód i tam oczywiście próbuje wydawać biuletyn informacyjny z niewielkim skutkiem wreszcie 17września przekracza granicę rumuńską i ostatecznie osiada na dłuższy czas w Bukareszcie tam zostaje osobistym sekretarzem swojego przyjaciela Rogera Raczyńskiego, który w owym czasie pełnił funkcję ambasadora Rzeczypospolitej Rumun i można powiedzieć to jest kolejny etap, w którym Jerzy Giedroyć łączy 2 funkcje z 1 strony urzędnika politycznego, który m.in. prowadzi negocjacje z ludźmi, którzy przybyli z kraju nie tylko Polakami, ale chociażby również emisariusza ami ukraińskimi z drugiej strony ma świadomość, że trzeba kształtować umysły Polaków, którzy znaleźli się na uchodźstwie i patronuje wydawaniu gazety codziennej, która w Bukareszcie przez szereg miesięcy się ukazywał to właśnie Giedroyć mówi Raczyński powierza funkcję reprezentowania spraw polskich, kiedy sam zmuszony przez Rumunów zostanie do wyjazdu z Bukaresztu długo nie będzie trwało od grudnia do grudnia czterdziestego pierwszego roku do lutego czterdziestego drugiego wtedy Giedroyć wyjedzie z Rumunii znajdzie się na bliskim Wschodzie, gdzie podejmuje decyzję bez żadnych wahań decyzję wstąpienia do samodzielnej brygady strzelców karpackich staje się zwykłym żołnierzem czy jak wtedy mówiono strzelcem scen ZUS piękny moment, żebyśmy zrobili teraz krótką przerwę na informację od szlaku bojowego jeśli można tak powiedzieć Giedroycia zaczniemy drugą część audycji historię po historię Polski Maciejewski dzień dobry raz jeszcze to jest audycja historię Polski przypomina naszym gościem jest pan poseł Sławomir Nowakowski, a wspominamy dzisiaj postać Jerzego Giedroycia jak mówiłem w pierwszej części co najmniej mamy 2 powody niedawno obchodzona dwudziesta rocznica śmierci pana redaktora, ale także ukazanie się w obszernej trzytomowej publikacji to jest wybór korespondencji Jerzego Giedroycia pan profesor jest właśnie z osób, które publikacji dla dla nas przygotował skończyliśmy bieżącej na roku czterdziestym pierwszym wiosna, kiedy to Jerzy Giedroyć wstępuje to wojska i można powiedzieć, że trafia do jednostki dość powszechnie w Polsce znany, bo do samodzielnej brygady strzelców karpackich tak brygady znana przede wszystkim udziałów obronie twierdzy Tobruk i Giedroyć ma również w tym swój udział, chociaż zwykle bagatelizował to swoje dokonania wojenne mówiące, że nie spędził zbyt wiele czasu na linii, przeglądając jego notatnik z tego okresu można odnieść nieco inne wrażenie, ale no nie to jest w tym momencie najważniejsza zdecydowanie większą wagę ma fakt, że oto w następnym roku Jerzy Giedroyć spotyka się z Józefem Czapskim ocalonym z zagłady w związku sowieckim oficerem armii gen. Władysława Andersa, któremu dowódcą powierzył funkcję kierowania działem propagandy i oświaty podległe sobie jedno to spotkanie zaowocowało nie tylko trwającą wiele dziesięcioleci przyjaźnią i bliską osobistą współpracą, ale zaowocowało przede wszystkim przeniesieniem Jerzego Giedroycia szeregi armii polskiej na Wschodzie, a później szereg drugiego korpusu polskiego, gdzie obejmuje funkcję szefa wydawnictwa wojskowych i czasu PiS i wtedy z nową niebywałą energią rzuca się do pracy w rynku, organizując ten aparat propagandowy sprawiając, że czasopisma te zaczynają być powszechnie czytane zarówno przez żołnierzy jak i przez ludność cywilną ewakuowano ze związku sowieckiego ma dobrą rękę, a przy tym dużą determinację w działaniu dobrą rękę do dobierania współpracowników udaje mu się wyłuskiwać z różnych jednostek ludzi, którzy władają piórem i przede wszystkim mającą do dopowiedzenia jednym z nich jest chociażby Gustaw Herling-Grudziński, który nieraz nie 2 często na swoim plecaku pisze artykuł po to, aby wysłać do Orła białego sztandarowego tygodnika armii, a potem korpusu gen. Andersa oczywiście zdarzają się pewne perturbacje przez pewien ksiądz życzliwi zdrajców ludzie proszę ją zostają usunięte ze stanowiska i odesłane na zdecydowanie mniej ważną placówkę, ale ostatecznie gen. Anders 1946 roku, a więc już po zakończeniu wojny zgadza się na to, aby powierzyć Jerzemu graczowi funkcję kierownika Instytutu literackiego, którego zadaniem będzie zapewnienie żołnierzom polskim we włoszech czy szerzej mówiąc też już Europie zachodniej dostępu do literatury dostępu do polskiej polskie słowa drukowanego do ważkich treści także polityczne grozić bardzo szybko z pomocy chociażby Józefa Czapskiego usamodzielnienia się spłaca kredyt zaciągnięty w drugim korpusie w momencie, kiedy zapada decyzja o przeniesieniu Instytutu literackiego do Paryża dokładniej rzecz mówiąc gromadzą AFI podparyskiej bardzo ekskluzywnej miejscowości jest zdecydowany już działać na własną rękę nie chce politycznego parasola gen. Andersa to z tego względu już koncepcję polityczna dowódcy i jego samego zaczynają się zaczynają się dość zasadniczo różni oczywiście nie w kwestiach fundamentalnych takich jak niepodległość Polski zrzucenie sowieckiego jarzma, ale już jeśli chodzi o taktykę działania te różnice są bardzo na to no i jak domyślam się przynajmniej również te różnice mogą wiązać się chociażby stosunkiem do w miarę oczywiście możliwości w przyszłości jakiegoś wpływu na los Polski no właśnie ziem wschodnich dawnej drugiej Rzeczypospolitej no i do takich miast jak Lwów Wilno prawda oczywiście, ale najpierw chciałbym może powiedzieć jeszcze 1 rzeczy mianowicie nie wybiera piach przeciwnikiem idei budowania państwa polskiego na uchodzi opowiada się ta jak naj ściślejszej mi oczywiście w miarę możliwości kontaktami z krajem redagowane przez niego od 1947 roku czasopismo miesięcznik najpierw kwartalnik ale, ale od drugiego numeru miesięcznik kultura nie jest nastawiona wyłącznie na czytelnika emigracyjnego, ale także zredagowane z myślą, aby trafić do czytelnika krajowe i tak będzie aż do końca istnienia istnienia kultury, czyli do końca życia redaktora poruszył pan szuka okazji dodać, bo to jest wrócimy zaraz do tego wątku lata to mnie zaciekawiło co pan powiedział daleko sobie wyobraża szczególnie w warunkach dość szybko przecież postępującego zatrzaski wania żelaznej kurtyny wprowadzenia w Polsce właściwie stalinizmu możliwość docierania kultury do czytelnika w kraju można osobno audycję poświęcić na to zagadnienie zresztą powstały już na ten temat bardzo interesujące książki w jaki sposób starano się ją przemycać kulturę do kraju od lat pięćdziesiątych ogromną pomocą w tym zakresie będzie służyło radio wolna Europa rozgłośnia Polska, które będzie emitowało najciekawsze fragmenty tekstów ukazujących się w czasopiśmie czy później książek wydawanych w bibliotece kultury, ale można to, o czym mówiłem rozumieć trochę inaczej mianowicie, przeglądając roczniki kultury łatwo zorientować się, że nie jest to czasopismo, które żyje problemami migracji, owszem, rejestruje dostrzega wagę pewnych zjawisk, ale przede wszystkim przenośnie mówiąc anteny redakcyjne nastawione są w kierunku wschodnim po to, aby reagować na to co dzieje się w kraju, żeby można było wręcz żyć życiem Polaków nad Wisłą i to sprawiało, że kiedy ten numer kultury, zwłaszcza po pięćdziesiątym szóstym roku zaczęły łatwiej nieco Czeladź dziś szerszym strumieniem docierać do kraju kultura była atrakcyjna dla czytelnika krajowego, bo nie zajmowało się jakimś tam jakąś tam rocznicą święta pułkowego czy też problemami tron nic emigracyjny tylko wyrażała swój pogląd na zjawiska polityczne społeczne gospodarcze, które działy się w kraju jak tylko pozwolę sobie wtrącić trochę może nie elegancko, bo to jest jakaś forma autopromocji, ale uważni słuchacze audycji historię Polski tego cyklu być może pamiętają jeden z odcinków, który poświęcony był tzw. sprawie taterników w procesie położników, a to byli właśnie ludzie, którzy m.in. goście wtedy m.in. pan Maciej Kozłowski osoby, które właśnie przemysł chały po prostu kulturę przez góry do kraju, ale to tylko taki mały wtręt a, a teraz może wrócimy owego wątku, który poruszyłem pan właśnie chciał do niego wrócić to jest kwestia właśnie tego spojrzenia w okresie PRL-u na dawne ziemie drugiej Rzeczypospolitej no właśnie jak rozumiem co się mogło nie tylko emigracji polskiej nie bardzo podobać czy w istniejącym ciągle władzą Rzeczypospolitej na uchodźstwie, że Jerzy Giedroyc i jego środowisko no właśnie konsekwentnie można powiedzieć, iż chęć z okresu właśnie drugiej Rzeczypospolitej dużo takiej przykłada wagi i uwagi do zrozumienia historii i praw i potrzeb Litwinów Białorusinów Ukraińców tak jeszcze wczasach wydawania polityki buntu młodych Jerzy Giedroyc i jego polityczni przyjaciele uważali, że Polska musi szukać porozumienia ze swoimi wschodnimi sąsiadami kanonem dla nich było uznanie niepodległości Ukrainy z tym, że zakładanie wtedy, że granica polsko-ukraińska przebiegać będzie wzdłuż linii Zbrucza, czyli tak jak przebiegał ten południowo wschodni odcinek granicy drugiej Rzeczypospolitej sytuacja zmienia się po drugiej wojnie światowej, kiedy środowisko kultury, którym ogromną rolę odgrywał Juliusz Mieroszewski to nazwisko musi w naszej audycji pasz człowiek, który byłby można robić piórem Jerzego Giedroycia, z którym redaktor uzgadniał doprecyzowywać swoje koncepcje polityczna środowisko to z czasem dorastało do myśli, że nie ma możliwości powrotu do status quo Antek, czyli do sytuacji, gdzie granica Polska na Wschodzie będzie zgodna z linią traktatu ryskiego i trzeba jest, zanim uda się pokonać związek sowiecki najlepiej doprowadzić do jego rozpadu jasno postawić sprawę, że Ukraińcy mają prawo do Lwowa Litwini mają prawo do Wilna Białorusini do tej części ziem, na których stanowili większość, która jeszcze niedawno wchodziły w skład drugiej Rzeczypospolitej oczywiście musiało upłynąć trochę czasu, aby Giedroyć Mieroszewski ostatecznie sformułowali ten pogląd, aby można powiedzieć o swoich Czytelników, których przecież znaczna część Czytelników kultury, który przecież znaczna część pochodziła z Kresów Wschodnich z tą myślą, że ziemie te należeć będą w przyszłości do niepodległej Litwy Białorusi i Ukrainy to był zresztą element pewnej większej całości redaktora koncepcji redaktora, który podobnie jak Juliusz Mieroszewski dbał bardzo to, aby problem Polski osadzić bardzo mocno w kontekście europejskim stąd jego poparcie dla idei integracji Europejskiej mowa była wcześniej nawet jeszcze jakiś federacji Europejskiej stąd koncepcja znalezienia modus Vivendi z Niemcami tak, aby sytuację międzynarodową Polski ustabilizować, aby przestała ona być zależna od dobrej woli któregoś z tych wielkich mocarstw, a przede wszystkim, żeby wróciła do dominacji związku sowieckiego ale, gdybyśmy jeszcze w tej części mogli powiedzieć coś więcej na temat takich poglądów politycznych i czy Jerzy Giedroyć w kulturze przede wszystkim, ale nie tylko te poglądy w jakim sensie narzuca również treści swoich publikacji czy on raczej mając swoje poglądy tworzy coś rodzaju takiego miejsca do wymiany zderzania poglądów innych zacznę od przypomnienia żołnierz Giedroyc jak sam o sobie mówił był redaktorem nie piszący to znaczy dopiero pod koniec życia znaczą publikować w kulturze teksty, które sam sygnował swoje tzw. obserwatorium, ale wcześniej starał się przede wszystkim inspirować wystąpienia innych ludzi wspomniałem tutaj Mieroszewskich, ale przecież jego publicystyka nie była jedyną tutaj, na której na, które istotny wpływ wyboru, jeżeli odrobić można i tutaj wskazać Jerzego Stempowskiego można mówić o Bogdanie Osadczuk ku zajmujące się sprawami ukraińskimi Michale Leszek, który prowadził kronikę rosyjską, ale to jedno druga sprawa to rzeczywiście wychodząc gość chciałby pan narodach torem kultura była zawsze miejscem dialogu ścierania się różnych poglądów politycznych to nie było powiedziałbym sekciarskich płaszczyzna tylko każdy, kto miał coś interesującego do powiedzenia mógł tam zabrać głos z wyłączeniem apologetów totalitaryzmów i nacjonalizm świetnie bardzo dziękuję zapraszam teraz wszystkich na informacja o nich wrócimy do rozmowy ido tego co redaktor pisał jeśli nawet nie w kulturze to w listach do wielu swoich znajomych adwersarzy i polemistów historię Polski Maciej Zakrocki dzień dobry ponownie przed nami trzecia część audycji z cyklu historii Polski przypomina jest pan poseł Sławomir Nowakowski rozmawiamy o Jerzym Giedroyciem o jego życiu życiorysie o jego pracy oczywiście największa część tej pracy najważniejsza dla naszego tu i teraz bym powiedział przecież bardzo to co się działo już bez Raula fit pod Paryżem wpływało na nas na losy naszego kraju powiedzmy właśnie teraz o tym wątku, który pozwoli się zakończyć nasze rozmowy pośredniej części, które jednocześnie nawiązuje do no tego wydawnictwa, które dzisiaj wspominałem mam na pana nowy zamach wybór korespondencji Jerzego Giedroycia, ale właśnie w tym kontekście, o którym rozmawialiśmy, czyli że Jerzy Giedroyc na łamach kultury doprowadzał do intelektualnej ciekawej dyskusji ścierania poglądów różnych ludzi tak i w poszukiwaniu różnych tekstów służą nawiązywaniu kontaktów z różnymi osobami pisał do wielu różnych ludzi wiele różnych wielu różnych ludzi pisało do niego ten nie nie piszący redaktor jak pan go nazwał no napisał chyba wiele tysięcy stron tych różnych listów, które pan wraz ze swoim kolegą z uczelni rozumiem przejrzał wybrał no i zamieścił tej publikacji prof. Jan Pomorski napisał niedawno rząd, przyglądając się spuściźnie epistolografii Jerzego Giedroycia śmiało można powiedzieć, że praktykowało networking jeszcze zanim wymyślono internet myślę jest to bardzo słuszna konstatacja badacze dorobku Instytutu literackiego w Paryżu już dawno zorientowali się, że należy czytać nie tylko kultury i zeszyty historyczne, ale należy też czytać listy, które redaktor rozsyłał po całym świecie pisał je najpierw sam pracowicie wystukując na maszynie kilka nawet kilkanaście dziennie później już mógł pozwolić sobie na komfort dyktowania, chociaż te najważniejsze do końca życia pisał na maszynie 22 palcami łatwo poznać, bo są czasem literówki są jakieś uchybienia regulacji tzw. właśnie, kiedy podjęliśmy profesor pan sobie moim jak 1 prace nad korespondencją Jerzego Giedroycia historykami świadkami historii to szybko zorientowaliśmy się, że trochę nie do końca świadomie podjęliśmy się wielkiego wyzwania, albowiem wtedy jeszcze archiwum Instytutu literackiego w Paryżu nie było w pełni uporządkowana dopiero na miejscu mogliśmy zdać sobie sprawę ile listów do historyków i środków historii redaktor napisał kolekcje, które dzisiaj są uporządkowane ułożone równo teczkach liczą czasami póki Konsek czy nawet ponad 1000 listów oczywiście, licząc listy Giedroycia i odpowiedzi na no to daje wyobrażenie o skali skali problemu podczas pracy nad edycją mieliśmy bardzo wiele zaskoczeń często okazywało się ciąża listy do osób, które zajmowały jakieś eksponowane stanowisko na tym historia graficznym art nasze nie są szczególnie ciekawy albo nie mieli oni czasu, aby nawiązać współpracę z kulturą albo też nie Biedroń nie wydawał się nimi najlepszym partnerem do korespondencji kolejnym zaskoczeniem był brak wśród korespondentów redaktora osób, które wcześniej wydawały się dawać do zrozumienia pozostawały redaktorem w dość bliskich kontaktach i nie ma możliwości, żeby ich listy zaginęły, więc najprawdopodobniej wszystko wskazuje na to, że po prostu nie było i wreszcie można stwierdzić, że redaktor swojej pracy wykazywał ogromną determinację, nawet jeżeli ktoś odmówił mu to o zwykle na tym się nie kończyło po pewnym czasie Giedroyc pytał czy może jakaś bardziej z osobna chwila nastała, żeby napisać artykuł recenzje czy też jakiś, chociaż okruch wspomnień i przysłać do kultury lub zeszytów historycznych w trakcie pracy nad edycją doszliśmy do przekonania, że redaktor prowadził warto konsekwentnie własną politykę historyczną, a wynikało to każdy z prostego faktu, iż historia obok polityki była jego drugą największą pasją, ale to nie byłoby tylko nie byłaby pełna odpowiedzialność uważam, że politycy nie powinny być wprawdzie zakładnikami historii nie powinni być terroryzowani przez opinię publiczną odwołaniami do różnych wydarzeń z przeszłości, ale powinni historie znać, zwłaszcza te jej ciemne karty, a które utrudniają np. porozumienie między narodami uważał wreszcie, że historie takie wydarzenia z przeszłości można wykorzystać do nawiązania kontaktów przerzucenia mostu pomiędzy środowiskami i także narodami taką konsekwentną politykę historyczną prowadził, zwłaszcza w odniesieniu do wschodnich sąsiadów Polaków no ale to, żeby może dać małą próbkę tego, o czym pan mówi może tak nieco trochę powiedziałbym mniejszego kalibru, niemniej jednak właśnie pokazującą jak to wyglądało to pozwoli pan, że przytoczy słuchaczom fragment zamieszczonego w publikacji listu, jaki napisał najpierw Kazimierz ranek Osmycki to znana miłośnikom historii postać głównie kojarzona z powstaniem warszawskim chociażby był, dlatego że szefem oddziału drugiej komendy głównej armii krajowej, ale list jest z siedemdziesiątego pierwszego roku, więc a, więc zupełnie innego już okresu historycznego i tam Kazimierz dane kosmetyki pisze przesyłam dziennik podróży jako ostatnią część mego artykułu do zeszytów historycznych przepraszam za opóźnienie niezbyt czytelną formę maszynopisu miałem jednak pewne kłopoty połączone z pobytem w szpitalu i mało operacją brakujące imię kurierki Unii krzyczą no WICZ nadeśle jak zdobędę długą epoką zastanawiały się nad wycieczką gen. Sikorskiego pod adresem ambasadora Potockiego doszedłem do postanowienia, że w publikacji z moim podpisem oskarżenie o zdradę główną polskiego ambasadora wpaść nie może, chociaż jest ono opinię szefa państwa niechaj sobie kiedyś historycy wyciągają no i tam jeszcze jest dalszy fragment tego listu natomiast ciekawa jest właśnie odpowiedź redaktora Giedroycia Szanowny panie pułkowniku dziękuję za list dziennik podróży żałuję bardzo, że nie decyduje się pan na zamieszczenie wycieczki gen. Sikorskiego pod adresem ambasadora Potockiego to już historia, chociaż jest to bardzo drobny fakt tym niemniej istotne dla obrazu gen. Sikorskiego no ale ma się rozumieć decyzja należy do pana fachowości jest takich w mówi drobnej sprawy dotyczący fragment, ale pokazujący m.in. w ogóle, o czym pisano na co autorzy listów zwracali uwagę jak reagował Giedrojć i na jego właściwe spojrzenie również na to jak drobne chociażby detale z opisów różnych wydarzeń, które zaangażowane były postaci historyczne mogą taki obraz dopełnia no ale jednocześnie ruszył pan jak jak jako mówi no ale ma się rozumieć decyzja należy do pana, więc szanował jednak opinii osób, które dostarczały mu tekst tak, ale poruszył pan bardzo ważny problem pamięci redaktor stale borykał się z problemem przesadnej powiedziałbym tajności, a mianowicie wielu aktywnych na emigracji wojskowych czy czy polityków uważało, że jeszcze nie czas, o czym mówić pisać, że może to zostać jakoś wykorzystane przeciwko Polsce przez komunistów itd. itd. natomiast Giedrojć uważał, że od pewnego momentu, gdy już powiedzmy wymienianym osobą nic nie grozi ze strony władz w Warszawie trzeba pewnych rzeczach pisać, a przede wszystkim trzeba składać takie relacje, bo niestety biologia jest nieubłagana i za kilka lat nie będzie już miał, kto wyjaśnić pewnych zagadek odkryć kulisów problemów stąd na jego uporczywość w staraniach o relacje, które nawet, jeżeli miałyby one być publikowane po pewnym czasie to chciałbym jeszcze, bo czas nieubłaganie biegnie do końca skorzystać z możliwości zaprezentowania krótkiego fragmentu zamieszczonego państwo publikacji listu gen. Wojciecha Jaruzelskiego do Jerzego Giedroycia zupełnie inne czasy inna epoka, bo listy z 3października 90 tego ósmego roku dość obszerny, więc szybko tylko sięgnę po wydają się takie na najważniejsze chyba fragmenty tego listu gen. Jaruzelski pisze Szanowny panie pani Krystyna Mierzejewska przekazała mi Pański list z informacją, iż w listopadowym numerze kultury zostały opublikowane moje opracowanie ostanie wojennym raz jeszcze dziękuję panu za tę decyzję na udał się w ogóle interesujące prawda, że w kulturze się okazuje tekst Goethego Jaruzelskiego ostatecznie się zawsze razem, który się tam wieża tak jeśli pan PSL tylko pozwoli, bo to jest w tym momencie są jedynie odnotować fakt wydarzenia, które w przyszłości nie mogły się pojawić w najbardziej nawet karkołomnej wyobraźni widzę z 1 strony ich kuriozalną, a z drugiej swoistą symbolika czasu pierwsze to w dziewięćdziesiątym dziewiątym roku przejście na raty, a następnie dowody życzliwości, jakiej doznałem doznaje ze strony Adama Michnika drugie to w dziewięćdziesiątym szóstym roku spotkanie w znakomitej atmosferze z około 1000 oficerów amerykańskich kolegów sztabu generalnego armii Stanów zjednoczonych trzecie to, że w 1950 ósmy roku właśnie mój tekst ma się ukazać w kulturze to rzeczywiście chodzi o tonie też ciekawy właśnie zapis prawdę z punktu widzenia naszej znajomości historii naszej oceny gen. Jaruzelskiego w pełni już nie mówiąc o ocenie jego pióra, czego zresztą nawet jego przeciwnicy zawali sprawę, że jest co wysokie wysokiej klasy pióro na policję rzeczywiście bardzo ładnie napisał redaktor oczywiście nie należał do sympatyków gen. Jaruzelskiego i na pewno nie zgodził się na jego publikację w latach osiemdziesiątych, ale uważam, że w wolnej Polsce powinna obowiązywać zupełnie inna standard kraju demokratycznego i dlatego użyczył, choć tylko raz uznał, że wystarczy łamów zaszczytu historycznych dni Wojciechowi Jaruzelskiemu był natomiast niezwykle czuły na wszelkie próby dyskontowania takich gestów jego strony przypominam sobie jesteś edycji dla dla wytrwałych to będzie bardzo ciekawym jak sądzę, kiedy domy są nasi przyjechał Aleksander Kwaśniewski przyjął go oczywiście z honorami należnymi głowie państwa ale kiedy otoczenie prezydenta próbował jakoś dyskontować wizytę jako wyraz poparcia rozesłał od razu szereg listów to ludzi, o których wiedział, że przekażą tą opinię dalej co sądzi o takich praktykach i pozwolił sobie też na charakterystykę właśnie urzędującego prezydenta stąd to pragnienie zachowania absolutnej niezależności prowadzonej pracy redakcyjnej było u niego bardzo bardzo się, bo w każdym razie akurat uważam, że publikacja Uniwersytetu łódzkiego pomijam, że niezwykle wartościowa właśnie jako takie zupełnie innego typu uzupełnienie naszej wiedzy historycznej o o dwudziestym wieku, a nawet trochę dwudziestym pierwszy, ale też, mimo że jest to wielostronicowe trzytomowe dzieło bardzo przyjemnie się łatwo o to czy, dlatego że po prostu można sobie przeczytać 23 listy odłożyć za chwilę wrócić nawet już nie alfabetycznej kolejności tak jak to panowie żeście zaproponowali tylko tylko po prostu, sięgając do jakich ciekawych nazwisk zobaczyć jak pisali do siebie panowie czy czytanie, chociaż pani jest akurat niewiele nad czym pan we wstępie polecono tamci korespondencja z kobietami jest dosyć obszernej bardzo interesująca, ale akurat spraw dotyczących refleksji historycznej było tam bardzo bardzo mało stąd właśnie konieczność takiego wyboru także zachęcą sięgnięcia do 3 domowej pracy pt. mam na pana nowy zamach dodatkowym dodatkową zachętą może będzie to, że już nie zdążymy się zdradzić, skąd się wziął ten tytuł, ale jest wyjaśnia już we wstępie do pierwszego tomu no i bardzo dziękuję panie profesorze za to dzisiejsze spotkanie, bo nie tylko właśnie przypomnieliśmy postać Giedroycia pan przypomniał w kontekście dwudziestej rocznicy śmierci redaktora, ale też jest właśnie okazja, żeby zachęcić do sięgania do listów nie piszącego redaktora bardzo dziękuję pan są prof. Nowikow dziękuję panu bardzo panie redaktorze dziękuję ci, którzy filozoficzny historyczny katedra historii powszechnej najnowsze był gościem cyklu historia Polski raz jeszcze dziękuję wszystkim życzę miłego wieczoru Maciej Zakrocki usłyszeli Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: HISTORIE POLSKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA